Skocz do zawartości

Marsallah

Members
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    War Zone
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    3
  • Miasto
    Warszawa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Mam z pozoru głupie pytanie - czy gara zacierno-warzelnego można użyć także do innych celów, np. go ugotowania rosołu? Na chłopski rozum nie widzę przeciwwskazań - i tak go będę mył. Chodzi o gar z nierdzewki.
  2. Marsallah

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    Hmm, wysoka temperatura? Wydawało mi się, że akuratna, zresztą niższej nie jestem w stanie uzyskać, to u mnie awykonalne, bez względu na porę roku. W mieszkaniu chłodniej nie będzie, a w piwnicy jeszcze cieplej. Co do S-04, to do tej pory popełniłem przy ich użyciu 2 warki i nic złego się nie stało (choć obawy były). Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Jasne, że będę trzymał dalej, zresztą zamierzam prowadzić tę fermentację jednoetapowo przez bite 3 tygodnie.
  3. Marsallah

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    Cały czas 20-22 C, w momencie zadania też. Ślad może być od kołysania. Zadać nowe drożdże? Z tym, że ręczę, że te, które są w piwie, były żywe.
  4. Marsallah

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    NE IPA po 3 dniach od zadania drożdży wygląda niezmiennie tak. Drożdże (S-04) były wcześniej uwadniane. Co robić? Jeśli mogłem coś zrobić, to tylko jedno: nie napowietrzyłem brzeczki, dopiero po 24h od dodania drożdży zakołysałem fermentorem, no i przez pierwsze dwa dni trzymałem wieko szczelnie zamknięte (fermentuję w wiadrze bez otworów).
  5. Marsallah

    Przeciekający kranik

    Tak jest! OK, to napiszę do BA. Na przyszłość będę ładował uszczelkę na zewnątrz, ok. Ale kąpiel w piro zaliczyła, jakby co. OK, napiszę. Thx!
  6. Marsallah

    Przeciekający kranik

    Uszczelkę wsadziłem na zewnątrz wiadra, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, w którym był kranik. Ciekło. Testowałem szczelność czystą wodą z uszczelką na zewn., wewnątrz, a nawet z dwoma uszczelkami, po jednej z każdej strony. Zawsze ciekło. Żeby było ciekawiej, w fermentorze z PK, który miałem już wcześniej (kranik nie posiadał instrukcji montażu), uszczelkę montuję wewnątrz wiadra (oczywiście uprzednio ją dezynfekując, jak kranik i nakrętkę), bo tak wydawało się mi najbardziej logiczne i w ten sposób prowadzę fermentację.
  7. Marsallah

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    Wyliczyłem za pomocą excelowego kalkulatora, który znalazłem gdzieś w necie, pewnie na forum. Wyszło 450 ml (19 Blg/20 l/gęstwa 4-tygodniowa) i tyle mniej więcej dałem.
  8. Marsallah

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    Pewnie mniej Wychodzi na to, że specjalne/dodatki stanowiły tam 14% zasypu, czyli w moim przypadku byłoby to...1,2 kg. Aha, czyli o to chodzi :D
  9. Marsallah

    Przeciekający kranik

    Odkopuję temat, żeby nie robić nowego. Sprawa wciąż aktualna. W sobotę używałem do swojej pierwszej w życiu filtracji nowiutkiego fermentora z kranikiem zakupionego w BA. Niczego nie wyparzałem, tylko przemyłem ciepłą wodą z płynem i spłukałem dokładnie. Kranik wszedł w otwór jak w masło (w fermentorze kupionym w PK kranik musiałem wkręcać), a po przeniesieniu całości brzeczki z gara zaczął przeciekać. Brzeczka ewidentnie wydostawała się przez zbyt wielki otwór między ścianką fermentora a kranikiem, sam kranik nie ciekł. Testy szczelności przeprowadzone później na zimnej wodzie dały ten sam efekt - cieknie. 1. Czy macie takie (świeże) doświadczenia? 2. Czy można/warto coś z tym zrobić? 3. Czy to podlega pod reklamację?
  10. Marsallah

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    OK, dzięki za radę. P.S. Ależ nie pomijaj uwag nt. zasadności zasypu. Ja się dopiero uczę, trochę po omacku, choć akurat w kwestii doboru słodów wzorowałem się na konkretnym piwie, gdzie użyto podobnych składników.
  11. Marsallah

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    Żeby już nie pisać gdzie indziej - robiłem wczoraj FFT (po 3 dniach) brzeczki z drugiej warki (piwo ma ekstrakt początkowy 21 Blg) i wyszło mi, że odfermentuje mi tylko do do 10 Blg - czy to w ogóle możliwe? Pomiar na pewno przeprowadziłem dokładnie, ale nie wierzę, że niżej nie zejdzie. Oczywiście mam tu obawę o granaty, czy ktoś coś...?
  12. Marsallah

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    Informacyjnie tylko: Po kolejnym tygodniu leżakowania w butelkach, otworzyłem wczoraj jedną, żeby spróbować, czy coś się zmieniło z moim bursztynowym ale z brewkitu. No i się zmieniło! Owocowy aromat zniknął (nie pojawiło się na jego miejsce nic konkretnego, więc ciężko coś obecnie powiedzieć o aromacie), a jeszcze ważniejsze rzeczy zadziałały się ze smakiem piwa: wysokie wysycenie zniknęło i obecnie nagazowanie jest typowe dla lekkiego piwa, a nie dla napoju gazowanego, ponadto doszło "ciała" - piwo nie jest już takie wodniste. Wciąż nie jest to pyszne piwo, ale jest już pijalne (spodziewałbym się takie piwko zastać lany z kija w jakiejś melinie z dala od cywilizacji jako "lokalny produkt" :D). Także ten...chyba jednak (poza może zbyt wysoką temp. fermentacji) niczego nie schrzaniłem
  13. Marsallah

    Browar War Zone

    WARKA #2 - Torfeusz Już po nastawieniu fermentacji brewkita wiedziałem, że chcę się w to bawić dalej, ale pod jednym warunkiem: będę warzył z zacieraniem. Potrzebowałem więcej sprzętu: gar 30 l, więcej wiader, butelek, skrzynek, wężyk, no i surowce. Po zgromadzeniu powyższych, przystąpiłem do warzenia. Chciałem uwarzyć sobie piwo, jakie sam chciałbym wypić, tak więc wzorowałem się na swoim ulubionym piwie, którym jest Katastorfa Double z Piwnego Podziemia. Oczywiście nie zamierzałem kopiować receptury 1:1, bo nie po to zabrałem się za to całe piwowarstwo domowe, żeby kopiować to, co mogę kupić w sklepie. Recepturę sprawdzałem sobie na brewness.com, dodatkowo edukując się wiki piwo.org i filmami Kopyra na jutubie. WARZENIE: 19.05.2018 zacieranie (infuzyjne): 1,5h Sprzęt: gar 33,5 l z nierdzewki, płyta indukcyjna. 21,25 l wody (z kranu) zagrzałem do 72 C (zajęło to 25 min.). zasyp: słód chateau whisky 45 ppm (5 kg), karmelowy 1 kg, płatki jęczmienne 1 kg zacieranie 40 min. w temp. ~65 C próba jodowa po 40 min. negatywna zasyp po próbie jodowej: słód barwiący 1 kg, żytni czekoladowy 0,25 kg, jęczmień palony 0,25 kg zacieranie 20 min. w temp. ~65 C wygrzew do 79 C filtracja i wysładzanie: 4,5 h Sprzęt: 2 mniejsze garnki do podgrzania wody do wysładzania, rondelek do przeniesienia brzeczki z gara, fermentor z kranikiem i kadzią filtracyjną, fermentor bez otworów, wężyk 2 m Zaplanowałem wysładzanie ciągłe 8,75 l wody w temp. 75 C, wyszło jednak inaczej, bo na tym etapie wszystko się sp*****liło Może nie wszystko, ale po przeniesieniu całości brzeczki do nowiutkiego, świeżo zakupionego fermentora okazało się, że gorąca, czarna jak smoła brzeczka wycieka z wiadra. Akcja ratunkowa: przelanie brzeczki z fermentora z powrotem do gara, przemycie fermentora i próby szczelności - wszystkie oblane (z uszczelką na zewnątrz, wewnątrz i z dwoma uszczelkami (1. na zewn., 2. wewn.). Wg mnie otwór na kranik był po prostu za szeroki - kranik wszedł weń jak w masło, podczas gdy w moim starym fermentorze trzeba było kranik mozolnie wkręcać. Akcja ratunkowa zajęła 45 minut i kosztowała mnie sporo nerwów. Ostatecznie, zdecydowałem się do filtracji wykorzystać umyty i zalany roztworem piro stary fermentor, który planowałem wykorzystać jedynie do fermentacji. 4,8 l wody do wysładzania jako podbicie do kadzi zawracanie 2 l brzeczki przedniej filtracja na raty (młóta było tak dużo, że nie było innej rady) w 3 etapach (+ 5 l wody / + 7 l wody + 5 l wody) po 1. etapie miałem 13 l filtratu, po 2 kolejnych dobiłem do planowanych 22 l pomiar Blg brzeczki: w 1. etapie 21 Blg, w 3. etapie 10 Blg gotowanie/chmielenie: 2h Sprzęt: gar 33,5 l z nierdzewki, płyta indukcyjna. doprowadzenie 22 l brzeczki do wrzenia zajęło mi 50 min. po 10 min. chmiel Warrior (90 g) na goryczkę (i jest to jedyne chmielenie, jakie zaplanowałem chłodzenie i transfer brzeczki: 4h Sprzęt: wanna z wodą, gar 33,5 l, ręcznik, wkład z lodem, torba cool brewing, butelki z zamrożoną wodą. wymiana wody w wannie, zapewnienie obiegu wody wokół gara pomiar gęstości próbki brzeczki nastawnej (w 20 C): 21 Blg test fermentowalności brzeczki: do pobranej próbki brzeczki w 20 C dodałem odrobinę gęstwy z 1. warki 19 l brzeczki o temp. 21 C przeniosłem do fermentora z kranikiem i rurką, ok. 1-1,5 l brzeczki z chmielinami poszło w kanał, dopełniłem do 20 l 1 l wodą min. dalsze chłodzenie przeprowadziłem w torbie chłodzącej z 4 butelkami (1,5 l) zamrożonej wody fermentacja burzliwa: Zaplanowałem burzliwą + cichą, ale to się jeszcze zobaczy. 500 ml gęstwy z 1. warki zadane po 10h chłodzenia w torbie przy temp. (na zewn. fermentora) 17 C. drożdże wystartowały po ok. 20h od zadania utrzymuję temp. 17 C wewnątrz torby chłodzącej
  14. Marsallah

    Browar War Zone

    WARKA #1 Do zakupu sprzętu (i surowców) przed pierwszą warką przygotowywałem się kilka tygodni i w końcu w połowie kwietnia udałem się do wyszukanego w internecie stacjonarnego sklepu po zakupy i poradę. Wróciłem do domu z podstawowym ekwipunkiem, dwoma puchami potrzebnymi do uwarzenia brewkitu i dwoma paczuszkami drożdży. Jeszcze tego samego dnia przystąpiłem do roboty. Szybko poszło, zważając na to, że przy brewkicie najbardziej wymagającym zadaniem była rehydratacja drożdży a chłodzenie brzeczki odbyło się błyskawicznie w drodze dolania 15 l wody źródlanej do fermentora. Później trochę trzeba było się jeszcze natrudzić, żeby wejść w posiadanie odpowiedniej ilości butelek i skrzynek na nie, ale jakoś poszło. Ekstrakt słodowy WES bursztynowy nachmielony 1,7 l Ekstrakt słodowy WES 1,7 l drożdże suche S-04 (1 paczka) warzenie: 14.04.2018 w garnku 6,5 l fermentacja: 10 dni burzliwej w fermentorze z rurką i kranikiem, z nałożonym lekko (bez szczelnego domykania) wieczkiem w temp. (otoczenia, mierzonej na zewn. fermentora) 20 C rozlew: 24.04.2018, do refermentacji odmierzyłem 4g cukru białego na 0,5 l próbna degustacja: 15.05.2018 (po 3 tygodniach leżakowania w 20 C) wypadła nieciekawie (wodnistość, mocne wysycenie) w planie dalsze leżakowanie
  15. Zupełnie dla mnie samego nieoczekiwanie - nigdy wcześniej o tym nie myślałem - postanowiłem wiosną 2018 roku wystartować z chałupniczą zabawą w piwowara. Nie zamierzam popełniać jakiejś kosmicznej ilości warek rocznie i to dopiero początek, lecz skoro jest tu wygodne miejsce na zapiski, to skorzystam, choćby po to, żeby uczyć się na własnych błędach Pierwsza warka była z brewkitu, druga już z zacieraniem i tak już pewnie zostanie. Browar War Zone popełnił jak dotąd następujące warki: 1. Brewkit WES - bursztynowe ale Blg - ??? 2. Torfeusz - strong black peated ale 21 Blg
×