Skocz do zawartości

Glowa

Members
  • Zawartość

    57
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Glowa

  • Urodziny 10.03.1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    naście
  • Miasto
    Wrocław, Krzyki

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Ostatnie wizyty

233 wyświetleń profilu
  1. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    21 września Kwaśne piwo robię 2,5kg pilzneński + 2 kg pszeniczny + 15g kolendra(10 min) + 50 g lubelski(60 min), gęstwa hothead ale i szybki starter z tego, dodany do może zbyt ciepłej brzeczki. Kwas mlekowy dodam do rozlewu.
  2. Cześć chmielarze, Zebrałem kilka litrów szyszek Izabelli z mojego ogródka i postanowiłem jakoś zbadać jego jakość przed ewentualnym dodaniem do piwa. Chmiel posadzony wiosną tego roku. - Zalałem więc kilka szyszek gorącą wodą i zaparzyłem taką chmielową herbatkę. Goryczka wysoka i bardzo przyjemna, smak również mi odpowiadał, nie umiem opisać/porównać z czymś. - Zalałem kilka szyszek zimną wodą, przykryłem talerzykiem i zostawiłem na noc. Lekka goryczka również się pojawiła, w aromacie o dziwo bardzo przyjemna limonka. Super, myślę. - Dzień później zalewam duży słoik szyszek ciepłą wodą, mieszam i zostawiam na noc. Różnica, poza tym że woda była ciepła, szyszki były już ok 24 godziny od zerwania, przechowywane w lodówce. W zapachu dramat. Gotowany kalafior, może brukselka, dziewczyna też wyczuła fasolę. Odpuszczę sobie zatem użycie tego chmielu w tym roku. W związku z tym, że jestem bardzo początkujący w uprawie chmielu, mam kilka pytań. 1. Czemu Izabella z trzeciej próby tak śmierdziała? Czy obstawiacie, że przyczyną był czas od zerwania (24h)? Może po prostu ten chmiel jest nieciekawy w smaku? 2. Czy w ogóle takie eksperymenty są sensowne, tzn. czy można spodziewać się podobnych efektów w piwie jak w wodzie? Tzn. czy świeża szyszka dodana na zimno również dałaby mi zapach limonki, a dodana np. na HopStand kalafior?
  3. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    14 września Warka 13 Stout Zasyp: 4.4 kg słodu pilzneńskiego 0.6 kg płatków jęczmiennych (skleikowanych) 0.55 kg palonego jęczmienia 1000-1200 EBC 0.2 kg cukru (nieplanowane. Dodałem na koniec żeby podbić troszkę baling, bo przechmieliłem) Drożdże: Jednodniowa gęstwa po poprzedniej warce HotHead omega ale. Właściwie nie gęstwa, tylko drożdże zawieszone w płynie, bo po zlaniu nie zbiły się w słoiku w zwartą warstwę.Sporo drożdży zawieszonych w płynie, bardzo trudno dojrzeć gdzie zaczyna się gęstwa, a gdzie woda z pływaącymi drożdżami. Chmiele: 30 gramów marynki na 60 minut. 15 gramów Magnum nie pamiętam jak długo bo straciłem rachubę. Mogło być za długo. Będzie z 40 ibu, może trochę więcej. Zacieranie: Nie przypilnowałem i mi uciekła temperatura do ok 80 stopni, teraz maleje, zobaczymy. Najwyżej wyjdzie sweet stout a nie dry stout. Filtracja: Wężyk z oplotu. 13 litrów brzeczki 18 Blg 8 litrów brzeczki 8 Blg razem 21 litrów brzeczki W trakcie filtracji podgrzewałem filtrat i zawracałem z powrotem do wiadra filtracyjnego. Warzenie 90 minut, może troche dłużej. Wyszło trochę mniej niż 20 litrów, może 18, zatem wyjdzie FES. Edit: 18 litrów wyszło. Zatem z grubsza 17 Blg. Drożdże zadane ok 23 wieczorem, o 8 rano już bulka jak zwariowane ogniem ciągłym w temperaturze w pokoju około 23 stopni. 18 września Po 4 dobach od zadania drożdży już nie bulka w ogóle. Rano bulkało raz na minutę bodajże. Temperatura w pokoju ok 25 stopni (średnio). Ciekawe. Może dlatego, że polałem dość dużo bardzo świeżej gęstwy?
  4. Glowa

    Warzenie piwa w mieszkaniu

    Fakt, w sumie powinienem dodać, że moja opinia oparta jest na tylko kilkunastu warkach, głównie na drożdżach S-04 lub kveikach(hotheadach).
  5. Glowa

    Warzenie piwa w mieszkaniu

    Polubisz zapach fermentacji o poranku. Też się bałem zanim zacząłem warzyć, że będzie śmierdzieć, zwłaszcza że w tym samym pokoju co fermentuję to suszę pranie, ale nigdy mi nic nie prześmierdło. Inna sprawa - nie będziesz miał za ciepło w kuchni?
  6. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    9 września Chmiel Izabella: Proszę zauważyć, na jak byle jakiej ziemi mi to wyrosło. Po zalaniu na noc paru szyszek zimną wodą, w smaku i aromacie wyczuwam limonkę. Wyraźnie jest to limonka, nie zwykła cytryna. Poza tym nie potrafię opisać, chyba jest to po prostu smak i aromat świeżej szyszki. Sorry za obrócone zdjęcia, nie wiem czemu forum zawsze mi je przekręca.
  7. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    30 sierpnia Degustacja miodu pitnego. Aromat gryki i selera (wtf?). W smaku kwaśne, miodowe, ale nie słodkie. Przypomina trochę kompot z suszonych owoców. Kolor jak widać. Ciekawe, ale raczej nie będę powtarzał.
  8. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    28 sierpnia SMaSH Kveik (Single Malt Single Hop - jeden rodzaj słodu, jeden rodzaj chmielu) Zasyp: Słód pilzneński Viking Malt 4-4.5 kg (sypałem na oko) Chmielenie: 15 gramów Magnum na 60' (tak wiem to już nie jest koszerny single hop bla bla bla) 60 gramów Simcoe 2016 na Hopstand (60' w średniej temperaturze powiedzmy 80 stopni) Zacieranie: koło 67 stopni, wiadomo plus minus 5, bo ciężko utrzymać stałą ponad godzinę, nie mierzyłem dokładnie. Wygrzew do 78 stopni standardowo. Filtracja: sraczwężyk, bezproblemowo, mimo że część słodu ześrutowałem bardzo drobno, na mąkę. Otrzymałem 14 litrów brzeczki 17 Blg i 12 litrów brzeczki ok 4 Blg. Wysładzanie: wodą 78 stopni z dodatkiem kilku kropel kwasu mlekowego. Dodatki: Do tego 150 gramów cukru. Drożdże: starter omega HotHead otrzymany z Subiekta z Profesji. Drożdże z butelki przelane do małego słoiczka i potrząsane raz na jakiś czas przez 24 godziny, później do większego słoika, prawie litrowego, i potrząsanie raz na jakiś czas przez ok 20 godzin. Pierwszy słoiczek capił fermentującym jabłkiem. Drugi słoiczek pachniał już bardziej drożdżowo, wlałem cały do fermentora do ciepłej brzeczki. Nie mierzyłem temperatury, pewnie trzydzieści parę stopni. Po paru godzinach fermentuje bardzo ładnie, ale nie super burzliwie. Standardowo pajacowanie na wiele garnków i chłodzenie w brodziku pod prysznicem. Wyszło jakoś 23 litry piwa powiedzmy 13 Blg. 31 sierpnia Już czwarty dzień fermentacja dzieje się w sposób stabilny, nie za burzliwy. Bulknięcie co ok 10 sekund cały czas, fermentor nie nagrzał się wyczuwalnie. 4 września po tygodniu dalej bulka raz na jakiś czas 13 września Po 16 dniach bulka raz na kilka minut. Przelałem na cichą. Zeszło do 2 Blg. Piwo przypomina mi pierwsze moje piwo na kveikach, kvantę. Nic żywiczno-leśnego z simcoe tutaj nie czuć, jest to żółte, soczkowe piwo o aromacie jakimś takim pomarańczowym i przyjemną, średnią goryczką. Ogólnie piwo dobre, ale mam odczucie: kurde, ale to już było... 19 września Dochmieliłem jedno wiaderko 30 gramami simcoe na zimno. 22 września Zabutelkowałem 2 kraty, jedna chmielona na zimno, druga nie. Każda dostała 45 gramów glukozy. Zeszło bardzo delikatnie poniżej 2 Blg. Sitko z ikei bardzo ładnie oddzieliło chmieliny. Kupiłem ten pierdolnik z zaworkiem do butelkowania piwa, fajna sprawa, polecam, choć napełnianie butelki trwa dłużej niż lejąc prosto z kranika oraz na początku troszkę się napowietrza (kranik-wężyk-pierdolnik zaworek grawitacyjny).
  9. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    26 sierpnia Kupiłem sobie lodówkę do fermentacji małych warek. Zobaczymy czy coś się uda, za pomocą kilku wkładów jak na razie udało mi się zejść do 19 stopni przy pustym fermentorze przy temperaturze w pomieszczeniu ok 25 stopni. Na styk się mieści wiadro 15 litrowe z castoramy, w którym będę fermentował małe warki. Nie inspirujcie się moim pomysłem, dopóki nie podzielę się wnioskami Sorry obrócone zdjęcia, jak nie zrobię, zawsze je obraca.
  10. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    18 sierpnia Pare dni temu zabutelkowałem miód pitny w ilości jednej butelki 0,33 litra. To była miniwarka fermentowana przez jakieś pół roku w słoiku Pozostałe ok 0.15 litra wypiłem i jakąśtam końcówkę wylałem. Smakuje jak miód gryczany z którego ktoś zabrał cukier. Głupi, że nie zmierzyłem Blg. Powoli przygotowuję się do nowego sezonu piwowarskiego, myślę że za tydzień-dwa uwarzę jakiegoś lekkiego kveika, jeśli nie będzie za dużych upałów. Zamówiłem sobie worek 25 kg słodu pilzneńskiego Z inspiracji, piłem ostatnio piwo Letnia Przygoda z browaru za miastem i chcę uwarzyć coś podobnego. Session ipa z sokiem pomarańczowym i trawą cytrynową, pycha. Mam też ochotę na jakąś brown ipe, może double brown ipe.
  11. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Dzięki, dużo dostaję podobnych opinii o tych piwkach, powtórzę je i sypnę jakiegoś dobrego chmielu na zimno. Alison - American Hefeweizen (ciekawy styl, nie piłem nigdy wcześniej) 12 Blg, 15 IBU, 5 ABV słody: pszeniczny, pilzneński, drożdże: gwoździe i banany FM41 chmiele: moutecha, sorachi ace, amarillo Dobry hefe weizen z aromatem chmielowym. Barwa żółta, piwo zamglone, dość wysoko nagazowane, piana obfita, długo utrzymująca się. Goździki i banany obecne. Aromat chmielowy trudny do nazwania, może trochę cytrusów, w posmaku na pewno ananas. Całkiem orzeźwiające, dobre. Dzięki za możliwość degustacji. Alison - Black IPA 16Blg, 6.8 ABV, 70 IBU słody: pale ale, karmel 150, carafa 2, czekoladowy 1200 chmiele: mosaic, cascade, simcoe Barwa czarna, nieprzejrzysta, piana obfita, beżowa, średniopęcherzykowa, nagazowanie dość wysokie, piwo wychodzi z butelki kilka sekund po otwarciu. Piwo w smaku fajnie palone ale nie popiołowe, bardzo mocno kawowe, może delikatnie gorzka czekolada też tam się pojawia. Ta paloność i kawowość ładnie współgra z żywicznym aromatem chmielowym i średnio intensywną(nie powiedziałbym, że 70 ibu) ale przyjemną goryczką. Mamy też skojarzenia z cukierkami truflami, herbatą earl grey, może delikatnie sos sojowy. Piwo bardzo dobre, jeśli miałbym porównywać do sklepowych kraftów, to na pewno lepsze niż BIPA od solipiwko.
  12. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Browar Domowy Hopbangers - Fruitshake, Milkshake IPA z Marakują Piana szybko znika, barwa soczkowa, żółta, mętna, ładna. Wygląd bardzo przypomina mi moją kvantę. Pachnie bardzo ładnie, przede wszystkim marakują, ale chyba też trochę mango, pomarańczą i papają. Czuć, że porządnie nachmielone na aromat, przyjemnie. Goryczka przyjemna,średnio intensywna, dla mnie w sam raz, dziewczyna po którymś łyku wyczuwa lekkie granulatowe pieczenie (jest b. wrażliwa na to), dla mnie jest ok. Smakuje jak piwo a nie jak sok, co jest plusem w tym stylu jak dla mnie. Dzięki za możliwość degustacji, jakość porównywalna z dobrymi komercyjnymi milshake'ami Zdjęcie troszkę kłamie, piwo jest jaśniejsze.
  13. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Byłem w depozycie. Były 2 przypadku granatów, więc pani z Piwnicy zastanawia się, czy nie zamknąć depozytu albo czy nie otworzyć butelek które za długo stoją. Nalegała też, żeby wziąć więcej piw niż się przyniosło, tak też zrobiłem (przyniosę więcej piwek do depozytu jesienią, aby bilans się zgadzał.) Zostawiłem: Browar Prokrastynacja - Kveik wheat z kwasem Browar Prokrastynacja - Kveik wheat bez kwasu Wziąłem: Alison - Black IPA Alison - American Hefeweizen Browar Prokratynacja - Kvanta Browar Domowy Hopbangers - Fruitshake, Milkshake IPA z Marakują Brakowało w depozycie: Browar Stobrawa - Cydr 13.05.2018 Browar Domowy Hopbangers - Polish Pale Ale x3 15.06.18 Aktualny stan depozytu: Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - "W34/70" SH Palisade Pilsner 6.04.2018 Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - "Danish Lager" SH Palisade Pilsner 6.04.2018 Alison - Black IPA x1 12.04.2018 Browar Stobrawa - Polskie dla Marcina 12.04.2018 Browar Stobrawa – Urodzinowe imbirowe 13.05.2018 Alison - HefeWeizen x1 27.05.2018 Browar Domowy Hopbangers - Milkshake Ipa z Marakują 22.05.18 Browar Prokrastynacja - Kveik wheat z kwasem 11.06.18 Browar Prokrastynacja - Kveik wheat bez kwasu 11.06.18
  14. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    Do fermentora z kranikiem 30litowego(około) wkręcam sraczwężyk, a wyżej wciskam sitko z ikei jako fałszywe dno i wciskam na chama obręcz tak głęboko jak się da(chyba trochę się przy tym rysuje). Wlewam gorącą wodę, żeby przykryła sitko(ok 5 litrów, jak tego nie zrobię to się przytyka), przelewam zacier z garnka do filtratora, zostawiam na ok 10 minut, żeby warstwa filtracyjna się ułożyła, zawracam trochę filtratu, dolewam gorącej wody do filtratora, filtruję bardzo powoli.
  15. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    Warka 11 26 czerwca wieczorem jakiśtam kolejny kveik ogólnie będę miał miesięczną przerwę od warzenia, zatem coś mocnego. Zacieram właśnie 3,7 kg pale ale/pilzneński (końcówki z dwóch worków). Czymśtam dochmielę, dosypię cukru kandyzowanego własnej produkcji i zostawię na miesiąc. Wyszło mi 14 litrów ok 14 Blg i 8 litrów ok 8 Blg zatem wydajność ok 70% z grubsza licząc, czyli nie najgorzej. Filtrowałem tylko na oplocie, powoli, przed ostatnim zlaniem zamieszałem dodatkowo to co było w filtratorze. 14 litrów podgrzałem powoli do 75 stopni i zostawiłem do ostygnięcia, robię piwo Raw w ramach eksperymentu, jak również z powodu że jest pierwsza w nocy a rano idę do roboty. Podgrzewałem z chmielem ok 20 gramów mosaica i 10 gramów magnuma. Pierwszy garnek już się chłodzi, drugi garnek zagotowuję z chmielem wyciągniętym z pierwszego garnka, niech pójdzie na gorycz. Starter z kveików zaczął pracować zanim w ogóle dodałem do drożdży brzeczki... gęstwa w słoiku sama zaczęła się robić taka puszysta pod wpływem temperatury Chmiel w drugim garnku gotował się przez kilka godzin, bo zasnąłem, odparowało do jakichś 2 litrów. Rano zadałem drożdże, ruszyło powiedzmy po godzinie. Chmiel się rozgotował na błoto, tak, że spokojnie przez muślinową siateczkę wypływał 4 sierpnia piwo jeszcze w fermentorze, nie da się tego pić. Jest mocno alkoholowe i rozpuszczalnikowe/bimbrowe/zmywacz do paznokci. Nigdy więcej mocnych kveików latem. 28 sierpnia Dalej niedobre. Zabutelkowałem 10 butelek, zobaczymy czy coś się zmieni, resztę wylałem.
×