Jump to content

Glowa

Members
  • Content Count

    213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Glowa last won the day on October 3 2018

Glowa had the most liked content!

2 Followers

About Glowa

  • Birthday 03/13/1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    >40
  • Miasto
    Wrocław/Oława

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Recent Profile Visitors

906 profile views
  1. Browar Idziego #48 NEIPA Barwa, powiedzmy, złota, piwo dość mocno zamglone, nagazowanie średniowysokie, piana drobna, trwała, zostawiająca ładny lasing. Aromat chmielowy nie jest bardzo intensywny, ale jest. Raczej cytrusowy i coś w stronę białych owoców. Rześkie lekko kwaskowe, pijalne dobre. Alkohol niewyczuwalny. Goryczka wyczuwalna, średnio intensywna, przyjemna. Odczucie w ustach przyjemne, gładkie piwo. Bardzo dobre mimo upływu czasu.
  2. Będzie w tym tygodniu na pewno recenzja każdego z piw Diabelski browar - Marcowe To moje pierwsze domowe piwo marcowe jakie piję, a z komercyjnych to może raz czy dwa zdarzyło się wypić. Barwa ciemnobursztynowa jak na moje oko, może miedziana. Nagazowanie średnie. Piana jest, średniotrwała. Goryczka raczej niska. Słodowość w smaku i aromacie bardzo wyraźna. W smaku raczej słodkie. Kojarzy się z herbatnikami i ciemnym chlebem. Po zamieszaniu piwem i przykryciu szkła ręką, po niuchnięciu wychodzi jakiś dość intensywny, słodki zapach, którego nie umiem niestety nazwać, mogę jedynie powiedzieć że kojarzy mi się słodko. Ogólne wrażenie, jak na chłodny dzisiejszy wieczór piwo jest w sam raz, ale jeśli miałbym wypić takich 3-4 to byłyby dla mnie zbyt ciężkie, zbyt słodowe. Dodatkowo na plus klarowność piwa, mimo że butelka była wstrząsana w transporcie. Słodowość naprawdę bardzo przyjemna.
  3. Wziąłem Alison Stout, Marcowe, NEIPA (wziąłem 1 więcej niż zostawiłem, kiedyś zostawiłem 2 piwka więcej) Zostawiłem Berliner Weisse 100% brett oraz lekkiego, belgijskiego bezstylowca. Stan depozytu: Browar Wielka Sowa - Grodziskie 8 blg - rozlew 19.01.2020 Browar RadiBrew - US Hazy Kafir Wheat IPA - rozlew 09.02.2020 Browar Talip - Oatmeal Stout - rozlew 03.03.2020 Browar Idziego #47 Hazy NZ APA - 12.5°Blg - rozlew 20.02.20 Alison - Stout - 13 Blg - rozlew Luty 2020 Browar Prokrastynacja - Brettliner weisse, rozlew 27.06.2020 Browar Prokrastynacja - Raw session belgian sour weizenbock xD, rozlew 4.07.2020
  4. 3 lipca Belgian Dubbel (nieortodoksyjny) 17 Blg (18 Brix, może trochę mniej) Zasyp taki jak na obrakzu, z tym że karmelowego poszło 0.350 gramów (końcówka worka), a monachijskiego był kilogram "na oko", mogło być trochę więcej. Zacieranie 2 godziny w fermentorze z dolewaniem gorącej wody. 8 litrów ostatnich wysłodzin wygotowane do 4 litrów, na ostatnie 15 minut dodany Mosaic 2018, który ma dać ok 25 IBU, dając piwo zbalansowane i równocześine są to górne widełki goryczki wg brewness. W ostatnich minutach gotowania dodano też 0.5 litra melasy, czyli 0.7 kg. Kupuję na allegro w takich dużych plastikowych pojemnikach. Chłodzenie przez kilkanaście godzin w piwnicy w garnku z zimną wodą, czasem wymieniałem wodę i dodawałem wkłady chłodzące z lodówki turystycznej, tak, wiem, chłodzenie bardzo prymitywne. Drożdże Mangrove Jack 41, gęstwa po warce 45, cała, wlana od razu po butelkowaniu tamtego piwa.Właściwie to brzeczka została wlana na gęstwę. Temperatura zadania drożdży 20 stopni, temperatura otoczenia 21 stopni, na początku trzymam fermentor w dużym garnku z wodą z lodem(ta woda ma kilkanaście stopni). Napowietrzone przez trzykrotne przelanie brzeczki z wiadra do wiadra. Fermentacja: W piwnicy w temperaturze otoczenia 20-22 stopni na początku lipca. Drożdże zadane 4 lipca rano. 5 lipca rano nieśmiało zaczyna się tworzyć piana na powierzchni brzeczki.
  5. 29 czerwca APA Warzenie w kooperacji z browarem Domi Litr brzeczki po Sour Brett Ale o gęstości 7 Blg zagotowano i dodano 50 gramów chmielu Nelson Sauvign wyciągniętego po chmieleniu na zimno Brettliner weisse na 5 minut. Uzyskaną herbatkę chmielową dodano do 5litrowego roztworu ekstraktu słodowego, jasnego, jęczmiennego, o wadze 1.7 kg. Wg brewness powinniśmy uzyskać ok 30 IBU, zakładam że będzie mniej. Schłodzono w zlewie z zimną wodą. Zmieszano z 6 litrami zimnej wody źródlanej w 15litrowym fermentorze. Do solidnie napowietrzonej 30-stopniowej brzeczki dodano 5 gramów drożdży suchych M12 voss kveik, czyli pół paczki, uwodniwszy je wcześniej. całą paczkę drożdży suchych M12 voss kveik bez uwadniania.
  6. 26 czerwca Sour Brett Ale 5 kg pilzneńskiego/pale ale i ok 1 kg pszenicznego (bydgoszcz) zatarte w fermentorze - kadzi filtracyjnej, po filtracji od razu do drugiego fermentora z odrobiną kwasu mlekowego, no-chill, po kilku godzinach sypnięto trochę lactobacillus plantarum do 40stopniweoj brzeczki, po kolejnym dniu napowietrzono i zadano gęstwę po Brettliner weisse. 23 litry 12 Brix = 11.5 Blg, taka sobie wydajność. Śrutowanie słodu tym razem "firmowe", producent bardzo grubo śrutuje ten słód z bydgoszczy.
  7. 6 czerwca Yolo Raw Belgian Session Weizenbock / Yolo Raw Belgian Amber Wheat Ale, 24 litry 12 Brix/11,5 Blg. Oczywiście nazwa stylu to żart, robię piwo z tego co mam pod ręką totalny spontan. 2.5 kg pszeniczny (na oko pół worka) 2.5 kg monachijski (na oko pół worka) Słoik herbatki chmielowej ze zbiorów zeszłego roku. // edit: zapomniałem o tym... zapamiętać! Dodać przy rozlewie Drożdże suche M41. Zacieranie 1.5h nawet nie wiem w jakiej temperaturze, słody wrzuciłem do ok 70 stopniowej wody, potem co jakiś czas po prostu dolewałem gorętszej. Dodałem trochę glukoamylazy do zacieru dla pewności, nawet nie wiem ile. Do wody do wysładzania odrobina kwasu mlekowego. Bez gotowania. Bez chłodzenia (no-chill). Drożdże zadane ok 20 godzin po zakończeniu filtracji, temperatury nie zmierzyłem, ale fermentor wydawał się z zewnątrz zimny. Drożdże uwodnione, w średniej kondycji, piana drożdży w kubeczku się nie wytworzyła, tylko pojedyncze bąbelki. Brzeczka napowietrzona mikserem, dość porządnie. Temperatura otoczenia w piwnicy 18 stopni. 26 czerwca 4 Brix. Z kalkulatora wychodzi 0.95 Brix = 1 Blg. W smaku ok, mało wyraziste, czuć lekką belgię, raczej owocowo, trochę słodko. Rozważam rozlew. 4 lipca 23 litry piwa zabutelkowane z dodatkiem 100 gramów cukru. Aromat raczej owocowy, sok jabłko-brzoskwinia. Można by pomylić z jakimś winem owocowym. W smaku lekkie, trochę kwaskowe. Goryczki brak, bo zapomniałem dodać przy rozlewie herbatki chmielowej. Z racji doświadczenia 40 warek to trochę wstyd
  8. @sobieslaw spryskiwacz z około 70% roztworem spirytusu medycznego(5litrowy baniak kupiłem na allegro kiedyś), taki tańszy zamiennik despreja. Używam go zawsze gdy na szybko trzeba coś zdezynfekować, jakąś łyżkę, ręce, słoik z gęstwą, kranik tuż przed rozlewem itp.
  9. 1 maja Berliner weisse / brettliner weisse 20 litrów 9.5 Brix / 9 Blg (zgrubsza) Zasyp (na oko!) 2 kg pale ale 1 kg pszeniczny Zacieranie: w 15litrowym fermentorze umieszczonym w lodówce turystycznej. 1.5h. Słody wrzucone do ok 7 litrów 70 stopniowej wody, po 45 minutach dolano jeszcze ok 5 litrów 75 stopniowej wody. Filtracja: bez problemu, z dodatkiem łuski gryczanej na wszelki wypadek, wężyk z oplotem, dość sprawnie, czasem filtracja zwalniała, ale nic się nie przytkało. Dodano ok 1.5 dużej zakrętki kwasu mlekowego. Ph nie zmierzone - phmetr zostawiony w innym mieście. Gotowanie: brak Chłodzenie: Po filtracji brzeczka poszła prosto do fermentora i pozostawiona sama sobie na noc w garażu o temp. 16 stponi. Bakterie:Lactobacillus plantarum od serowara, na oko 1/3 tego opakowania dodana nad ranem do lekko ciepłej(na oko 30 stopni) brzeczki. Fermentor przeniesiony do 21 stopniowego pomieszczenia. Zakwaszanie trwało ok 48 godzin. Brzeczka ładnie zmieniła barwę na jaśniejszą, nabrała charakterystycznego kwaśnego aromatu, oznak innych drobnoustrojów brak. Drożdże: Autorski blend drożdży brettanomyces(lepiej brzmi, niż mieszanina cholera wie czego, co? a serio do blend amalgamation + wlp648), gęstwa, która długimi miesiącami stała w lodówce. Zostało jej na oko 150 -200ml gęstej, zbitej gęstwy, także chyba niewiele. Została zalana 1 maja odrobiną brzeczki z końcówki wysłodzin (nie mierzyłem blg) na rozruszanie. Zadana 4 maja rano. Jakiejś aktywności nie zaobserwowano - jedynie słoik przy otwarciu syknął. Możliwe że zadałem dużo trupów i do tego brettowy underpitching. Co z tego wyjdzie? Nie wiem. Najwyżej naprodukują się jakieś wady i w końcu poczuję jakieś THP, czy jak sie ta mysza nazywała. To ciemne na dole to źle rozmieszana łuska gryczana Fermentacja: Planowane 3 tygodnie w temperaturze ok 16-17 stopni, czyli temp piwnicy. Rozważam podzielenie warki na 2 części i urozmaicenie przynajmniej jednej z nich jakimś dodatkiem, np. owocem lub chmielem. A może z bazylią?! 5 maja Martwiłem się, że te bretty w słoiku nie wykazywały zbyt dużo aktywności. Jednak 24 godziny po dodaniu "rozruszanego" słoika do brzeczki zaczyna pojawiać się piana, także jestem dobrej myśli. W przyszłości na pewno zawsze będę pobudzał gęstwę brettową przed zadaniem do głównego fermentora. 26 czerwca 4 Brix. 1.65 Blg po przeliczeniu. W smaku dość kwaśne, wytrawne, może lekko wodniste, kwaśność raczej cytrynowa, ale nie bardzo intensywna, przypomina trochę cydr. Na powierzchni piwa widać biały biofilm. Dodałem 50 gramów nelson sauvign na zimno, w tym samym fermentorze co główna fermentacja, w woreczku nylonowym. Chmielenie półtora doby. 27 czerwca Zabutelkowano dokładnie 2 kraty piwa z dodatkiem 82 gramów cukru białego. W smaku umiarkowanie kwaśne. Aromat kwaśno-owocowy. Skojarzenia z sokiem jabłkowym, owocami, może gdzieś tam się przewija ogórek kiszony, ale też cytryna. 2 lipca Nagazowanie symboliczne. W aromacie trochę soku jabłkowego, trochę brettów, trochę cytryny. Czy czuć chmiel? Raczej nie. W smaku jest lekko cytrynowe, dość czysta kwaśność, może z jakąś lekką, dziką, przyjemną nutą. Odczucie w ustach, piwo jest bardzo lekkie, wręcz wodniste. Liczę, że jak się nagazuje, to to odczucie się zmieni.
  10. 11 kwietnia 2020 Hoppy California Common Piwo surowe, można powiedzieć coś inspirowanego stoutem czajnikowym od Kopyra. Założenia: - zrobienie piwa bez gotowania zacieranego w fermentorze z kranikiem (mam ograniczone możliwości podgrzewania wody/brzeczki) - zrobienie piwa lageropodobnego Zasyp: 1 kg pszenicznego 2 kg (może troszkę więcej) pale ale Zacieranie: Wsypałem wszystko do 6 litrów ok 70 stopniowej wody. 16.22 Po 45 minutach dolałem 4 litry 75 stopniowej wody. o 17 wysładzanie, jakieś 25 minut to zajęło, 7 litrów poszło do fermentora z hopspiderem z 50 gramami Simcoe 2018, pachnie pięknie. video-1586619239.mp4 6 litrów poszło do garnka, zagotuję to z pozostałością chmielu po hopstandzie. Chmielenie na ostatnie 15 minut. Chłodzenie w wannie, długie i upierdliwe. Drożdże California Lager M54 Mangrove Jacks dodane do fermentora o temp ok 19 stopni. reszta brzeczki dodana o 6 rano następnego dnia, gdy już zaczęła się pojawiać delikatna pianka fermentacyjna, także wyczuwam utlenienie. Temperatura otoczenia stabilne 15-16 stopni. Zapomniałem dodać pożywki drożdżowo-cynkowej. 😭 1 maja Po 3 tygodniach w 16 stopniach piwo wygląda dobrze w fermentorze, bez śladów infekcji. Dorzuciłem 50 gramów na 12 litrów chmielu Ahtanum 2018 4.7% aa. Jak otworziłem fermentor to zaśmierdziało mi czymś.. nie wiem, siarkowodorem? Coś podobnego, ale nie perfidne jajko. 3 maja Zabutelkowałem 13 litrów, 70 gramów glukozy. Butelki tylko umyte w 65 stopniach przez godzinę w zmywarce. Smakuje dobrze, może trochę za niska goryczka, chmielowy smaczek jest, cytrusowo-iglasty bym powiedział, ale wziąłem tylko 2 łyczki. W aromacie oprócz pięknego zapachu chmielu jest też chyba siarkowodór, nie jestem pewien co to, ale na bank jakiś smrodek z fermentacji. 9 maja Nagazowanie już w normie. Piana oblepia szkło. Goryczka za niska. Smak lekki, zwiewny, czuć pszenicę, coś w stronę american wheata to jest. Aromat i smak super chmielowy, taki cytrusowo-leśny z nowozelandzkimi skojarzeniami, także ahtanum dał od siebie fajny aromat. To któraś z kolei APA uwarzona z sukcesem jako piwo surowe, także jestem bardzo zadowolony. 4 czerwca Piwo dość klarowne, w smaku "lagerowate", bardzo jasne, lekkie, przyjemne, trochę kwaskowe, może od pszenicy, może od chmielu, nie wiem.
  11. Oatmeal stout z tonką na bitwy piwowarskie. Nie pamiętam kiedy to warzyłem. Zasyp Ok 13-14 Blg. Chmielenie na ok 35 IBU, ale jak dla mnie za słodkie wyszło. FM12 zadane w 16 stopniach, temp. fermentacji na początku ok 18 stopni, później fermentor stał tygodniami bez kontroli. 27 marca Dodałem na 2 tygodnie na cichą tonkę. 7 fasolek, 8.3 grama na 25 litrów. Było to macerowane w tanim rumie chyba przez kilka tygodni. Wlałem razem z tą odrobiną rumu. 13 kwietnia Lany Poniedziałek, czyli zabutelkowałem 25 litrów ze 100 gramami cukru, dość dużo wody dałem do rozmieszania tego cukru. Pomiarów nie robiłem. W smaku dobre, raczej słodkie, paloność dość niska, goryczka dość niska, wybija się pełnia smaku i tonkowy aromat przypominający sweet stouta "Coś na wieczór" z browaru cześć brat z tymże dodatkiem. Jestem zadowolony że uzyskałem wysoką słodycz bez dodawania laktozy. 1 maja Nagazowanie dość niskie, tonka wyczuwalna, ale jak tak wypiłem kilka tych piw to już mnie męczy ten smak. 4 czerwca piwo przegazowane, wychodzi z butelki około sekundę po otwarciu. A fermentacja była dość długa. Pewnie kwestia braku kontroli temperatury. 3 lipca Niektóre butelki bardziej, inne mniej przegazowane. Po porządnym schłodzeniu tylko da się normalnie nalać do szklanki. Opinie o piwie raczej takie, że dobre, ale nie można tego dużo wypić. Deskryptory na tonkę jakie usłyszałem to cynamon i anyż. Czy wykorzystam tonkę jeszcze w piwie? Pewnie tak, ale raczej w mniejszych ilościach.
  12. Zakażenie na 100%, nie wiadomo czym, pewnie dzikie drożdże, mleczakami chyba nie, bo skąd by się zęby wzięły w piwie. A tak na serio to jeśli nie jest kwaśne to nie są to bakterie kwasu mlekowego. Ja takie piwa wylewam, ale jak Ci smakuje to możesz pić 😂. Zadbaj o porządną dezynfekcję sprzętu (np NaOH).
  13. 15 zł za 2 kraty, czyli mniej niż kaucja za transportery. Butelki gratis, niektóre z etykietami inne bez, mogą być też zwrotne, wszystkie umyte, większość niedawno potraktowana NaOH, stąd biały osad na nich, trzeba porządnie wypłukać, nie zaszkodzi z kwaskiem cytrynowym czy innym kwasem mlekowym. Odbiór osobisty, w dni robocze po 18. Wrocław, okolice sky tower i uniwersytetu ekonomicznego.
  14. Dzięki @Czeslaw za recenzje. Utlenienie pewnie przy przelewaniu na cichą wychodzi, chociaż staram się robić to ostrożnie. Dałem do depozytu obie wersje hornindalowe, chmieloną na zimno wypił Sasuke, Ty niechmieloną. Zrobiłem wersję niechmieloną żeby dokładnie poczuć co dają od siebie te kveiki. Co do dyżuru sędziego, super pomysł, jednak w integracji z piwnym depozytem zrobiłbym to tak: jeśli chcemy oceny sędziego PSPD i nie możemy uczestniczyć w takim dyżurze osobiście, to zostawmy w depozycie piwo z dopiskiem np DYŻUR PSPD i w spisie stanu depozytu taki sam dopisek i jakiś ochotnik wtedy takie piwo na dyżur dostarczy. Nie dawał bym domyślnie najstarszych piw z depozytu, bo sędzia też człowiek i dobrego piwka też by się napił a nie tylko tych co najdłużej zalegają w depozycie (utlenione itp.) 🤣
  15. 31 grudnia 2019 Best Bitter, bitter z założeniem: zero karmelu 11 Blg, 4.2%alk (może trochę mniej), 33IBU Zasyp 2.5 kg pils/pale ale na oko 1 kg pszenica 1 kg golden ale 0.4 kg biscuit 0.02 kg czekoladowy 1200 (na koniec zacierania, tylko żeby przyciemnić trochę barwę) Woda: kranówa + pół łyżeczki gipsu piwowarskiego Zacieranie 2h 60 min 67->65 30 min 65->72 30 min wygrzew Chmielenie: Iunga na goryczkę + Fuggle na koniec gotowania, hopstand i na zimno szczypta. Na zimno 1gram na litr na 1 dzień , łącznie 100 gramów fugglesa poszło. Zadany starter FM11, 12godzinny, 1,2 litrowy, wstrząsany. Temp. brzeczki przy zadaniu drożdży 16 stopni, temperatura otoczenia ok 17 stopni, w pierwszych dniach fermentacji burzliwej spadła nawet do 15 stopni. Pod koniec fermentacji ok 20 stopni temp otoczenia. 22 stycznia butelkowanie 10 litrów, 70 gramów cukru/glukozy(pół na pół). 7 lutego Efekt: piwo lekkie, ale równocześnie słodowe w przyjemny biszkoptowy/herbatnikowy sposób, goryczka zaznaczona, przyjemna i ziołowa, może trochę kwiatowa, ale bardziej ziołowa. Estrów mało, trochę mi ich brakuje, bo kojarzę mojego poprzedniego bittera właśnie z potężnym estrowym aromatem, który wywarł na mnie duże wrażenie, ale dzięki temu bardziej czuć słodowość i chmielowość. Barwa jasnobursztynowa. Nagazowanie średnio-niskie. Piana skromna, ale dość trwała i jakiś tam lasing zostaje. Jestem zadowolony. 8 lutego Piwo zajęło 2 miejsce we wrocławskich bitwach piwowarskich piwowarzone. Piwo było chwalone za herbatnikową słodowość, jedna osoba wyczuła nawet orzechy. Na plus ludzie również wskazywali przyjemną ziołową chmielowość. Na minus zbyt wysokie zamglenie piwa, faktycznie flokuacja tych drożdży nie jest zbyt wysoka i piwo jest mętne, jedna osoba wyczuła też delikatny aldehyd w tle(jeszcze tydzień temu również byłem w stanie go wyczuć) oraz banana(wtf?), ale kilka innych osób zwróciło uwagę na przyjemne, angielskie estry. 10 lutego feedback od sędziów: Piwo nie w stylu, występowały wyraźnie elementy charakterystyczne dla stylu Weizen/Weissbier; zbyt jasne; za niska goryczka Czyli wnioski: - ilość IBU z brewness nie musi się pokrywać z rzeczywistą goryczką, być może dlatego że chmieli się w hop spiderze? - jasność piwa z brewness też niekoniecznie jest miarodajna - piwo w plastikowych małych próbkach jest jaśniejsze niż w dużym kuflu - pszenica do bittera bez sensu - Fuggle daje fajny ziołowy smak
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.