Jump to content

Glowa

Members
  • Content Count

    153
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Glowa last won the day on October 3 2018

Glowa had the most liked content!

1 Follower

About Glowa

  • Birthday 03/10/1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    naście
  • Miasto
    Wrocław, Krzyki

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Recent Profile Visitors

523 profile views
  1. Odczucie się zmieni, teraz masz tam jeszcze sporo słodyczy z nieprzefermentowanego cukru, także myślę, że będzie dobrze. A jak będzie za mało kwaśne, to możesz ewentualnie dodać odrobinę kwasu mlekowego przy rozlewie a następnym razem rozważyć zakwaszanie również w trakcie fermentacji.
  2. Chmiel Izabella video-1560607342.mp4
  3. 14 czerwca Flanders red ale Zasyp: 5 kg monachijski jasny 0.5 kg special B Chmiel: kilka granulek marynki od początku podgrzewania brzeczki, chwilę po zawrzeniu wyciągnięte Drożdże: Jednodniowa gęstwa Wyeast 3763 Roeselare Ale Blend po fermentacji poprzedniego flandersa, który fermentował 5 miesięcy w petainerze. Fermentacja: Planuję od razu wlać do 50 litrowego balona ok 20-25 litrów brzeczki, a za jakiś czas dolać wody i 1.7 kg ekstraktu słodowego jasnego (bo balon znajduje się w piwnicy 30 km od mojego browaru:) ) Za jakiś czas znowu doleję brzeczki i planuję tak to trzymać latami, co jakiś czas (np. raz w roku) zlewając trochę piwa do butelek i dolewając nowej brzeczki. 400 ml rzadkiej gęstwy dodane wieczorem do balona z troche napowietrzoną brzeczką. 16 czerwca Brak oznak fermentacji, w sumie niewiele tej gęstwy no i po 5 miesiącach fermentacji, ale zakładając że są tam jakieś żyjące sacharomyces to mogłoby już coś ruszyć... niepokoję się. Edycja: wieczorem już bulka elegancko, czyli po 48 godzinach, mam nadzieję że to drożdże z gęstwy a nie jakieś sacharomyces wrocławianus. Nie mam już czasu dolać więcej brzeczki do balona, zrobię to w sierpniu.
  4. 11 czerwca 28A + 30 + sok jabłkowy NFC Wild Raw Belgian Sour Graff 😁 Przy butelkowaniu warki 28A czyli kwasa na brettach oraz warki 30 czyli kwasa belgijskiego, stwierdziłem że zabutelkuję część, a resztę pomieszam i dodam soku jabłkowego. Skład: ok 7 litrów warki 28A Brett Sour Ale ok 7 litrów warki 30 Belgian Sour Ale ok 3 litrów soku jabłkowego NFC 10 Blg Co daje ok 17 litrów substancji ok 3-4 Blg, które potrzymam kilka dni w cieple, a potem odstawie na wiele miesięcy do piwnicy
  5. Cześć , zabrałem cherry sour ale, przyniosłem berliner weisse. Aktualny stan depozytu: Browar Skajo - Dyniowe z przyprawami, butelkowane listopad 2018, zostawione 9.03.2019 Browar Prokrastynacja - Sweet Stout, styczeń 2019 Browar Prokrastynacja - Pieprzony stout, styczeń 2019 Browar Wielka Sowa - Summer Ale 5.01.2019 Browar Glamdring - Smoked Russian Imperial Stout, but. ok. 10.01.2019, depozyt 25.03.2019 Browar Glamdring - Traditional Bock, but. 17.02.2019, depozyt 25.03.2019 Browar Rojber - FSS tonka, but. 23.02.19, depozyt 14.03.19 Browar Prokrastynacja - Strong Bitter, 16.03.2019 Browar Prokrastynacja - Belgian Pale Ale 16.03.2019 Browar Prokrastynacja - Berliner weisse 25.05.2019 Browar Talip - Cherry Sour ALE 27.04.2019 Od razu ocena piwka Browar Talip - Cherry Sour Ale 13 Blg, skład: woda, słód pilzneński, pszeniczny, karmelowy, koncentrat wiśniowy, bakterie kwasu mlekowego, chmiel Lubelski, drożdże us-05 Barwa jak widać, czerwona, piany brak, nagazowanie dość niskie moim zdaniem jak na kwaśne piwko. Aromat przyjemny, wiśniowy, kojarzący się ze słodyczą, ale czuć też "kwaśne" aromaty, w sensie czuć pracę lactobacillusów, co bardzo doceniam, bo nie lubię kwaśnych piw owocowych które smakują po prostu jak kwaśny, gazowany sok owocowy - tu są zarówno te kwaśne aromaty jak i owocowość. W smaku kwaśność średnio-niska, smak takiej wiśniowej oranżady, albo jakiegoś sztucznego aromatu wiśniowego. Z ciekawości zmierzyłem Ph, wyszło 3.6. Moje kwasy mają podobne Ph i w smaku wydają się wyraźnie kwaśniejsze, być może koncentrat wiśniowy wniósł jakąś słodycz (może słodziki w składzie?). Na plus pijalność, bardzo dobrze to piwko wchodzi.
  6. Wincyj kwasów! Belgian Sour Raw Ale Ponawiam warkę z kwasem na drożdżach belgijskich. Tym razem z braku czasu będzie w wersji surowej, bez gotowania. 1 maja wieczorem Robię starter z 5 kapsułek Sanprobi Barrier, 1.6 litra, w tym 130 gramów ekstraktu słodowego i 40 gramów glukozy. 5 maja Zasyp: 3kg pale ale bestmalz 2 kg płatki pszeniczne 0.5 kg płatki owsiane 0,4 kg łuska gryczana Chmiel: nic Drożdże: Gęstwa Belgijskie pagórki + bakterie zakwaszające z poprzedniej warki Płatki skleikowane. Dodano słód. Zacieranie na lenia jak zwykle w 17 litrach wody + 2 łyżeczki kwasu mlekowego. Na lenia. Ph zacieru 5.79. Ph wody do wysładzania ok 5. Tylko na wężyku z oplotem, 2 litry gorącej wody podbicia. Jakoś poszło, w niecałe 2h, nie spieszyło mi się. Brzeczki nie chłodzę, niech sama się schłodzi. Z 10 litrów wysłodzin poszło do baniaków 5litrowych z wodą, nie wiem co z tym zrobię... chyba dodam do zacierania następnej warki dla podbicia blg. Blg nie mierzyłem. Wieczorem zadałem starter. Pachnie tak sobie, kwaśno, nie zachwyca. Dodałem jeszcze chyba łyżeczkę kwasu mlekowego podczas wlewania tego startera (w sumie mogłem zrobić to już wcześniej). 6 maja po 20 godzinach zakwaszania dodałem drożdże z gęstwy. Na oko 200 ml. Popełniłem błąd, bo się spieszyłem i musiałem dać drożdże niemal prosto z lodówki. Wlałem do fermentora 25 litrów brzeczki, lekko napowietrzając. Ph 3.68, ekstrakt około 13-13.5, Blg być może było więcej przed zakwaszaniem, nie wiem. Wylałem ze 2 litry ostatnie z garnka w kanał, bo trochę za dużo mi się zrobiło, a nie mam podziałki w garnku. Założyłem blow off tube na wszelki wypadek. W smaku brzeczka jest bardzo niedobra. Brzeczkowa słodycz zdecydowanie nie współgra z kwasem. Nie mam porównania, bo chyba nie kosztowałem poprzednich brzeczek, ale wydaje mi się że sanprobi IBS daje ładniejszy zapach przy zakwaszaniu. Jeszcze uwagi odnośnie zakwaszania w kotle: zwykle nie mam żadnego biofilmu z lactobacillusami w garze, lactobacillusy zbierają się przy dnie w postaci takiej rzadkiej gęstwy, kolor brzeczki zmienia się na taki bardziej jaskrawy. 10 maja Na piwie nie ma piany fermentacyjnej. Przez parę dni pokrywa była jakby napuchnięta, teraz przestała. Słaba kondycja drożdży? 11 czerwca 3 Blg. Butelkowanie ok 15 litrów z dodatkiem ok 45 gramów glukozy. W smaku średnie. Jest jakaś taka dziwna gorycz, kojarząca się z lekarstwami, może to od niegotowania? A może zakażenie? Chociaż biofilmu brak, tafla piwa klarowna niczym świeżutka brzeczka. Ale to na drugim planie, ogólnie odczucie w ustach typowo takie płatkowe, smak intensywnie kwaśny. Dobre, ale na ten moment dupy nie urywa. 20 czerwca Degustacja, kapusta kiszona i spora kwasnosc. 27 czerwca, wszystkie piwa przegazowane, wychodzą z butelek. Drożdże coś tam dojadają w prawie 40 stopniach w mieszkaniu.
  7. Cześć, W styczniu zacząłem namnażać drożdże i inne żyjątka z osadu po piwie z Cantillona Rose de Gambrinus. Wlałem osad do małego słoiczka, po paru tygodniach do średniego, po paru tygodniach do większego, po czym półtora miesiąca temu zrobiłem na tym starterze malutką warkę 8 litrową, która teraz wygląda tak: Piwo jest bardzo kwaśne, trochę winne, w tle jakaśtam dzikość jest, dałoby się to od biedy wypić, gdyby nie bardzo gryzący, nieprzyjemny ocet. Wiem, że to przez dostęp powietrza. Wyleję tę miniwarkę bez większego żalu, mam jednak pytanie: czy jest sens wykorzystać gęstwę po nim i spróbować jeszcze raz, tym razem w szklanym balonie? Czy jeśli piwo jest zaoctowane, to kolejne na gęstwie po nim też będzie?
  8. Browar Glamdring - NZ IPA Barwa, powiedzmy, złota, opalizująca, piana dość ładna, średniotrwała. Aromat średniointensywny, trudno powiedzieć co dokładnie czuć w aromacie, ale skojarzenia z Nową Zelandią się pojawiają. W smaku piwo jest korzenne i ziołowe, być może fenolowe (ale mogę to mylić z korzennymi aromatami z chmielu). Goryczka dość wysoka, przyjemna, ziołowa. Równocześnie piwo jest dość słodkie. Całkiem OK 
  9. Browar Talip, Belgian IPA Barwa, powiedzmy, ciemny bursztyn. Nagazowanie bardzo wysokie, piana obfita. W aromacie i smaku przede wszystkim potężne fenole, przyprawy korzenne, pieprz i chyba ziele angielskie. Aromat chmielowy w ciemno powiedziałbym, że ziemisty, ale to chyba drożdże. Jest lekka alkoholowość, wg mojej dziewczyny trochę przeszkadza, wg mnie nie. W smaku lekka karmelowość. Goryczka przyjemna, średnio intensywna, nie za wysoka, nie za niska. Jak dla mnie ok
  10. Przyniosłem 3 piwka Browar Prokrastynacja - Strong Bitter, 16.03.2019 Browar Prokrastynacja - Belgian Pale Ale 16.03.2019 Oba te piwa są na tym samym zasypie i różnych drożdżach, są dość karmelowe. Oraz Browar Prokrastynacja - Marynkarz Belgijski, 30.04.2019 To taki mocniejszy witbier z płatkami żytnimi nachmielony na zimno marynką Wziąłem: Browar Talip - Belgian IPA 4.02.2019 Browar Glamdring - NZ IPA, but. 07.02.2019, depozyt 25.03.2019 (chyba, na etykiecie jest napisane new england IPA Hej Sokoły, z aktualnego stanu depozytu najbardziej mi pasuje) Aktualny stan depozytu: Browar Skajo - Dyniowe z przyprawami, butelkowane listopad 2018, zostawione 9.03.2019 Browar Glamdring - White Spicy Ale, but. 17.12.2018, depozyt 25.03.2019  Browar Prokrastynacja - Sweet Stout, styczeń 2019 Browar Prokrastynacja - Pieprzony stout, styczeń 2019 Browar Wielka Sowa - Summer Ale 5.01.2019 Browar Glamdring - Smoked Russian Imperial Stout, but. ok. 10.01.2019, depozyt 25.03.2019 Browar Glamdring - Traditional Bock, but. 17.02.2019, depozyt 25.03.2019 Browar Rojber - FSS tonka, but. 23.02.19, depozyt 14.03.19 Browar Prokrastynacja - Strong Bitter, 16.03.2019 Browar Prokrastynacja - Belgian Pale Ale 16.03.2019 Browar Prokrastynacja - Marynkarz Belgijski, 30.04.2019
  11. Dla mnie kraft to coś jak craftsmanship w branży IT, czyli przestrzeganie dobrych praktyk w celu zapewnienia wysokiej jakości i dążenie do mistrzostwa w swoim rzemiośle.
  12. Glowa

    Polish Pale Ale

    Iunga ma więcej alfakwasów niż Marynka, więc możesz rozważyć danie jej na goryczkę zamiast Marynki, ale to sobie musisz przeliczyć IBU w jakimś kalkulatorze. Zasyp moim skromnym zdaniem ok, jasne, lekko karmelowe piwko jest dość przystępne. Z polskich chmieli doświadczenie mam głównie z Marynką, lubię ją sypać na zimno.
  13. Kwas Belgian Sour gotowany raz, 13 Blg 15 kwietnia Starter na kolejnego kwasa: 1.3 litra brzeczki ok 6 Blg + 35 gramów glukozy + 2 tabletki Sanprobi IBS + 3 tabletki Sanprobi Barrier (różne lactobacillusy) 17 kwietnia Warzenie Zasyp: 3 kg pale ale (bestmalz/viking pół na pół) 2 kg płatki pszenne 0.5 kg płatki owsiane + 0.3 kg łuska gryczana, przemyta, przegotowana, znowu przemyta płatki skleikowane w 15 litrach wody z tesco. Dolane 2 litry wody, dosypano 3 kg słodu. Zacieranie na lenia, co jakiś czas mieszając. 17:15 start. 18.30 zaczynam powoli podgrzewać.19.15 zaczynam przelewać zacier do fermentora filtracyjnego. Wysładzanie gorącą wodą ok 80 stopni. Filtracja bez problemów. Filtracja: Wężyk z oplotem + sitko z ikei, solidne podbicie, woda do wysładzania zmieszana tesco value z kranówą. Ph do wysładzania 4.6, troche mi się wlało kwasu mlekowego, no ale cóż, i tak kwas będzie. Poza tym pomieszam to jeszcze z "neutralną" wodą i będzie ok. po 21 zacząłem chłodzić brzeczkę. Bardzo dużo czasu potrzeba na zagotowanie 25 litrów brzeczki na jednym palniku. Wyszło 25 litrów o ok 13 Blg. 15 litrów wysłodzin o ok 7 Blg wylałem, bo menzurka od balingomierza rozbiła się i kawałki szkła wylądowały w garnku z wysłodzinami na cienkusza. A blg bez menzurki mierzę tak: Brzeczka zakwaszona do Ph ok 4.8, dodany starter lactobacillusowy do ok 40 stopniowej brzeczki wieczorem po 22. 7 godzin pracy. 19 kwietnia rano Po ok 36 godzinach zakwaszania przelewam brzeczkę z garnka do fermentora, bez gotowania. Drożdże to gęstwa po kwaśnych belgijskich pagórkach, dość zbita w ilości " na oko" 150 ml. Zakładam blow off tube. Fermentor do łazienki do brodzika z zimną wodą, zostawione na pare dni, na wypadek gdyby zbyt burzliwie chciało wystartować. 23 kwietnia Drożdże nie wyszły z fermentora, piana fermentacyjna jest, blow off tube zostawiam, bo mocno wcisnąłem kawałek rurki fermentacyjnej i teraz nie wyciągnę Dziwny zapach w trakcie fermentacji. 1 maja degustacja prosto z kranika. Piwo przyjemnie kwaśne, neutralnie-cytrusowo, kwaśność wyższa niż w poprzednim belgliner weisse. Aksamitna konsystencja piwa, płatkowa gładkość. 5 maja Zlałem na cichą do fermentora 20 litrów i do gąsiorka szklanego 4 litry (może dodam tam jakieś owoce, bretty czy inne pierdoły). Zebrałem gęstwę do słoika łyżką i zadam ją jutro do kolejnego kwasa. 17 maja Do szklanego gąsiorka dodałem pół litra soku pomarańczowego pure fruit, 100% z miąższem.Sok ma ok 10% węglowodanów, to niech będzie 10 Blg, zatem podbiję Blg o ok 1 w tymże gąsiorku. 25 maja Butelkowanie, 2 kraty wyszły, z dodatkiem ok 65 gramów glukozy. Blg zapomniałem zmierzyć, ale zakładam że przez te ponad 5 tygodni fermentacji odfermentowało... Ph 3.47. Piwo słomkowe, dość zamglone, w smaku przypomina kwaśny sok winogronowo - jabłkowy. Piwo smakuje inaczej niż gdy zlewałem na cichą, teraz ewidentnie ta owocowość się pojawiła, myślę, że belgijskie drożdże postanowiły coś wnieść gdy temperatura się podniosła - ostatnio w pokoju miewałem nawet 26-27 stopni. Przy przelewaniu za bardzo natleniłem piwo, bo nie miałem siły zassać ostatnich litrów z fermentora przez wężyk, więc przelałem "na chama" z wiadra do wiadra kilka litrów. 4 czerwca Pierwsza degustacja. Piwo delikatnie nagazowane(za nisko), w smaku przyjemnie kwaśne, w aromacie owoce, pojawiła się brzoskwinia. Aksamitna konsystencja. 9 czerwca Rozlałem prawie całą warkę na wrocławskich warsztatach piwowarskich. Ludziom bardzo smakowało, bo podchodzili po parę razy i polecali swoim znajomym. Dla niektórych za mało kwaśne, dla niektórych zbyt kwaśne, większości odpowiadała kwaśność i chwalili owocowość. 3 osoby wymieniły truskawki, 1 osoba marakuję, 1 osoba daktyle/suszone owoce/kompot wigilijny. Jedna osoba zwróciła uwagę na lekką siarkę. 11 czerwca Zabutelkowałem część którą odlałem z tej warki z dodatkiem soku pomarańczowego. Jakieś 3 litry. W smaku jak na razie dupy nie urywa, tak jak w składzie, piwo kwaśne plus świeży sok pomarańczowy. Dziewczynie przypomina jogurt pomarańczowy. Pewnie wielu ludziom by zasmakowało, moim zdaniem meh.
  14. Ja bym zostawił w garnku, niektórzy zacierają przez noc, więc jak w garze zostawisz zacier na powiedzmy 24 godziny to nic się nie stanie - tak myślę. Tylko nie rozumiem po co zacier przelewać do fermentora, jeszcze bez kranika, tylko więcej roboty i mycia.
  15. Chyba w grudniu zamawiałem, ale to chyba bez znaczenia. Dostałem przedwczoraj, rok temu pod koniec kwietnia przyszły. Patrząc po odpowiedziach w wątku, raczej wszyscy dostają w podobnym czasie.
×
×
  • Create New...