Skocz do zawartości

Glowa

Members
  • Zawartość

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Glowa w dniu 3 Październik

Użytkownicy przyznają Glowa punkty reputacji!

O Glowa

  • Urodziny 10.03.1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    naście
  • Miasto
    Wrocław, Krzyki

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Ostatnie wizyty

280 wyświetleń profilu
  1. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    17.11.2018 Drye stout Zasyp: 3.2 kg pilzneńskiego, ześrutowanego dość grubo 1 kg płatków żytnich, skleikowanych (ale charakterystyczny zapach, jak mąka żytnia, albo zakwas na tejże mące) 0.225 kg jęczmienia palonego (dodany jakoś w połowie zacierania) Fitracja: Utknęła po chwili. Filtrowałem w małym fermentorze 15 litrowym z oplotem. Zawróciłem do gara, podgrzałem, potem filtrowałem w dużym fermentorze z sitkiem z ikei i wężykiem z oplotu. Temperatury nie upilnowałem, zacier podgrzałem na ponad 80 stopni na pewno, wysładzałem też gorętszą wodą. Poszło bez problemu, mam 28 litrów brzeczki i będę na 2 razy to gotował teraz. Chmielenie 30 gramów marynki Drożdże z gęstwy US-05, mały słoik, powiedzmy 200 ml, ale dużo było związanej wody w tej gęstwie, bo drugi słoik pełen gęstwy drugiego dnia był pełen gęstwy tylko do połowy. Zadane do pierwszej połowy brzeczki pod wieczór, druga połowa brzeczki dodana o 2 w nocy już 18 listopada. Nad ranem o 8 sporadyczne bulknięcie przy temperaturze 14 stopni w pokoju (jedno okno uchylone, najzimniej 6 stopni mrozu na dworze). Wyjdzie ok 21 litrów lekkiego, oby nie wodnistego, piwa. Swoją drogą, bardzo ładna ta gęstwa jest ,cała biała, bez żadnych trupów na pierwszy rzut oka. US-05 chyba lubią kwaśne środowisko.
  2. Glowa

    Piwojad Double Citrus Smoothie - przepis?

    Jak soczkowe piwo to może jakieś drożdże new englandowe?
  3. Kupiłbym jednego lub dwa.
  4. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    Piwo kwaśne. Zasyp: 1.9 kg płatków pszennych (pszeniczny mi się niestety skończył) 2.3 kg (na oko) pilzneński Zacieranie ze 2 godziny jak zwykle, raczej około 67 stopni, czekam aż spadnie i troche podgrzewam, potem wygrzew. Bardzo gęsty zacier. Filtracja bardzo powolna, na wężyku z oplotem w małym fermentorze, chwila gotowania a potem: Zakwaszanie: Sanprobi IBS (20 tabletek) w garnku koło kaloryfera (powyżej 25 stopni). 15 litrów, około 16 Blg. Ph zbite do 4.5 mniej więcej niecałą łyżką kwasu mlekowego 3 listopada rano. 5 listopada wieczorem Nic wizualnie nie widać w garnku, może białe delikatne płatki na powierzchni brzeczki. Paski Ph wskazują coś pomiędzy 2.5 a 3.0 Ph, paski z aliexpresu. W smaku przyjemnie kwaśne, ale nie za bardzo. W aromacie, dziewczyna mówi, skwaśniały kompot. Ja nie potrafię określić żadnym deskryptorem. Na pewno nie odrzuca ani nie przypomina nam piw zakażonych dzikimi drożdżami z naszego mieszkania. Warzenie i chmielenie: 60 minut gotowania, 20 gramów Chinooka na 60+ minut, tzn. wrzucone już w trakcie podgrzewania brzeczki. Przełom to bardzo dużo białej, lactobacillusowej piany. Dużo tego białego zostało też w brzeczce i poszło do fermentora. Drożdże: Gęstwa kilkunastogodzinna US-05 po Apie, zadana z rana 6 listopada. Po powrocie z roboty wesoło sobie bulka. 15 listopada Po 9 dniach sporadycznie bulka. Myślę żeby w weekend za 2 dni zlać na cichą i nachmielić Mosaikiem. Zastanawiam się, czy używać dalej gęstwy... Drożdże na pewno będą osłabione od kwaśnego środowiska, ale z drugiej strony, w kwaśnym mniejsza szansa na jakieś inne mikroby... Zobaczymy. Przy okazji, zrobiłem spory zapas płatków pszennych/żytnich/owsianych w 5kilogramowych workach po taniości w internetach w sklepie z bakaliami/orzechami. Polecam PS Zrobiłem też przy okazji mini wareczkę. 5 litrów wysłodzin poszło do wiaderka z gęstwą po saisonie. 17 listopada, czyli po 11 dniach burzliwej (może za szybko trochę, ale chciałem gęstwę ) zlałem na cichą do dwóch małych fermentorów, 2x8 litrów jakoś. Zapomniałem skosztować, więc wypiłem tylko resztkę znad gęstwy. W smaku bardzo dobre, kwaśność poszła w stronę cytrusową, pomarańczową. Gęstwa pójdzie zaraz do DRye stouta.
  5. Glowa

    Przelewanie piwa na cichą z pewnej wysokości

    Piwo się utleni, konkursu pewnie nie wygra. Ale czy będzie nie do wypicia? Ciekaw jestem, czy w ogóle nuty utlenienia będą dla Ciebie wyczuwalne, daj znać proszę za parę tygodni jak to piwo wyszło. Czy czuć papier/mokry karton/miód/czarną porzeczkę/kocią kuwetę (innych oznak utlenienia nie pamiętam). Niektórzy przelewają z wiadra do wiadra bez wężyka i się nie przejmują (wiadomo, nie zalecam).
  6. Glowa

    Mangrove Jack's BELGIAN ALE M27

    Użyłem sucharów french saison m29 mangrove jacks. Blg początkowe 13-14 Blg, zasyp pilzneński, troche pszenicy, troche biscuit. Zeszło na tych drożdżach w 4 tygodnie do 0.5 Blg. Przestało bulkać po jakichś 2 tygodniach. Flokuacja dość niska, odpuściłem sobie butelkowanie ostatniego litra-dwóch. Zabutelkowane piwa dość klarowne. Na początku trzymałem temperaturę otoczenia poniżej 20 stopni, powiedzmy ok 17-18, stopniowo podnosząc do temperatury pokojowej czyli u mnie 22-25 stopni. W smaku saisona jakiego znam ze sklepów to piwo mi osobiście nie przypomina, ale belgia jest wyczuwalna, rodzynki, coś kojarzącego się z winem, lekkie fenole, chyba goździk, miodowość, ale taka przyjemna, belgijska. Nie mam porównania z innymi drożdżami belgijskimi, ale po pierwszej warce z nimi polecam.
  7. 3. W książce pt. ,,Twoje domowe piwa - przepisy dla wszystkich stylów" piszą, że dawki drożdży podane na opakowaniach są zwykle dawkami minimalnymi i jak mamy jakieś drożdże na 20 litrów piwa, a warzymy 10 lub 15 to spokojnie można zadać ilość przeznaczoną na 20 litrów, a nawet jest to zalecane.
  8. https://www.wiki.piwo.org/Obliczanie_zawartości_alkoholu_w_gotowym_piwie Słodu do brewkitu dodałeś? Chyba coś Ci się pomyliło i masz na myśli ekstrakt słodowy? Na ekstraktach i brewkitach czasem piszą jakie będzie Blg początkowe i można sobie z grubsza oszacować.
  9. Glowa

    Browar Prokrastynacja

    APA na bitwy 25 października 2 butelki tego piwa pójdą na eliminacje do piwnych bitew we Wrocławiu za dokładnie 4 tygodnie. Chyba, że wyjdzie niedobra Zasyp: 2,2 kg słodu pilzneńskiego Zacieranie: 67 stopni, potem po 30 minutach spadło do 60, znów podgrzanie do 67, 30 minut i wygrzew do 78. Filtracja: Wężyk z oplotem, 15litrowe wiaderko. Warzenie: ze 2 godziny? Może trochę więcej, bo wyszła mi brzeczka tylko 9 Blg. Chmielenie: 25 gramów Lubelski na 60 min. Na hopstand, chłodzenie przez noc: 25 gramów Lubelski, 50 gramów cascade, 30 gramów Amarillo. Nie mam pojęcia ile z tego goryczki wyjdzie. Zadałem 10-15 minut od zaczęcia chłodzenia w brodziku z wodą i lodem. Ostatecznie 12 litrów 12 Blg. Drożdże: Uwodnione US-05 w pół szklance wody w temp. pokojowej przez 30 minut, zamieszane po 10 minutach, cała paczka na małą warkę. Problemy: Tym razem chmieliłem luzem, bez hopspidera i siateczek muślinowych. Nad ranem miałem problem z odfiltrowaniem tego. Przelewałem przez wężyk silikonowy z garnka do fermentora, dodatkowo trzymając hopspidera. Co chwile się ten wężyk zatykał, zasysałem kilka razy(zwiększone ryzyko infekcji), ostatnie litry lałem prosto z gara bez wężyka do hopspidera. Straty: 3 litry, mnóstwo błota zostało w garnku. Fermentacja: Drożdże zadane 26 października o 7 rano do małego fermentora który jest w dużym fermentorze wypełnionym wodą 14 stopniową. Chodzi o to, żeby temperatura była bardziej stabilna, bo kontroluję temperaturę w pokoju tylko poprzez uchylanie większe lub mniejsze okna. Przynajmniej na początku fermentacji chcę trzymać temp. nisko. O 18 woda 17 stopni i nie ma śladów fermentacji. Po 24 godzinach od zadania drożdży jest już piana i intensywny drożdżowy zapach znad fermentora. Temperatura w wiadrze 17-18 stopni. 5 listopada Zlanie na cichą. Barwa piwa pomarańczowa, dość mętna. Piwo mało gorzkie. Aromat przyjemny, w smaku intensywna pomarańcza i nic więcej. Gęstwa zebrana do słoika, głównie piana pływająca na powierzchni piwa (podobno US-05 zostawiają po fermentacji taką pianę). Blg nie zmierzyłem, bo mam stłuczoną "probówkę" do balingomierza. Wg mojej dziewczyny jest za gorzkie i czuć trawiastość. Na ten moment jedno z gorszych moich piw xD 12 listopada Chinook pięknie nadał zapach piwku. Jakieś takie pomarańczowe, grejpfrutowe, może leśne. Zabutelkowałem 9 litrów z dodatkiem 50 gramów glukozy. W smaku dobre, ale goryczka jest granulatowa, bo pyłek chmielowy mi przeleciał przez sitko z ikei, także słabo. Mam zbity balingometr, mam nadzieję że odfermentowało do końca. 19 listopada Piwo powoli wychodzi z butelki, jest średnio wysoko nagazowane. Wygląda jak apa, nieklarowne, barwa złota. Pachnie obłędnie cytrusowo. Goryczka średno-wysoka, krótka. W smaku owoce tropikalne jakieś też. Nie podtrzymuję opinii z wcześniejszych wpisów, że piwo niedobre. Jest też guma balonowa - wyczułem ją po raz pierwszy w życiu i kojarzy mi się dobrze, chociaż jestem świadomy że jest to wada.
  10. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Browar Uwarzony Gad- Sweet Stout- lipiec 2018 Piwo czarne, nieprzejrzyste, z wysoką beżową średnio-dużo-pęcherzykową pianą, która opada ale coś tam się utrzymuje do samego końca. Nagazowanie bardzo wysokie. W aromacie lekko palone, zapach czarnej kawy z cukrem, pojawia się ziarno kakaowca, a także aromat rodzynek. W smaku podobnie. Goryczka niska, słodycz średnia, lekko kwaśne z paloności słodów. Niestety lekko drożdżowe. Poza tym bardzo dobry milk stout. I szacun za dedykowanego kapsla. sorry zgubiłem gdzieś zdjęcie piwa
  11. Jak wyżej. Do tego dokładne rozmieszanie. Gdzieś czytałem, że niektórzy sugerują, że gęstość wody z cukrem/glukozą powinna być zbliżona to gęstości brzeczki, wtedy się lepiej rozmiesza, ja się w to aż tak drobiazgowo nie bawię, daję powiedzmy 100 gramów cukru/glukozy na ok 0.4 litra wody (duży kubek). Glukozę zalewam wrzątkiem, bo się szybko rozpuszcza, cukier gotuję(jak nie mogę znaleźć glukozy w bałaganie w szafie).
  12. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Browar Przepona & Pixie Dixie - Milkshake IPA Piwo barwy bursztynowej/brzoskwiniowej, dość mętne, z obfitą średniopęcherzykową pianą zostawiającą niewielki lasing. Nagazowanie wysokie, piwo powoli wychodzi z butelki po paru sekundach po otwarciu. W aromacie na pierwszym planie truskawki(ale nie świeże) i coś dziwnego. Mamy skojarzenia z plastikiem, olejem napędowym(nafta z mosaica? czułem ją raz w życiu, ale chyba to nie to), a także z przypalonym dżemem truskawkowym. Piwo dość treściwe i gładkie. Goryczka dość niska, krótka. zdjęcie zrobione od razu po nalaniu, dlatego taka wysoka piana
  13. Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Byłem, zostawiłem: Browar Prokrastynacja - Gose bez ducha kraftu, październik 2018 Browar Prokrastynacja - Gose bez ducha kraftu z trawą cytrynową, październik 2018 Browar Prokrastynacja - FES, październik 2018 Wziąłem: Browar Przepona & Pixie Dixie - Milkshake IPA (gdzieś się w spisie piw zapodziało) Browar Uwarzony Gad - Sweet Stout Aktualny stan depozytu: Browary Przepona & Pixie i Dixie - Lichtenhainer - maj 2018 Browary Przepona & Pixie i Dixie - Milkshake IPA - lipiec 2018  Browary Przepona & Pixie i Dixie - Sweet IPA - lipiec 2018  Browary Przepona & Pixie i Dixie - Prawie Polska IPA - lipiec 2018 Browar Uwarzony Gad- Black IPA Single Hop African Queen (RPA)- wrzesień 2018  Browar Prokrastynacja - Singiel (Single hop z simcoe) x2 - wrzesień 2018  Browar Prokrastynacja - Gose bez ducha kraftu, październik 2018 Browar Prokrastynacja - Gose bez ducha kraftu z trawą cytrynową, październik 2018 Browar Prokrastynacja - FES, październik 2018
  14. Glowa

    Aromat nafty z chmielu

    Mosaic.
  15. Glowa

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    Nówka sztuka z kauflandu, umyta płynem do mycia naczyń i odkażona nadwęglanem sodu. Nakrętka plastikowa, może tam jakaś nieszczelność się wkradła.
×