Skocz do zawartości

Glowa

Members
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Glowa

  • Urodziny 10.03.1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    8
  • Miasto
    Wrocław, Krzyki

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Ostatnie wizyty

119 wyświetleń profilu
  1. Aby Weizen był bananowy

    Tak, tylko że to było akurat odnośnie belgijskich.
  2. Aby Weizen był bananowy

    Nie robiłem pszenicznych, więc się wypowiem. Banany to ester, octan izoamylu. Czyli większa jego ilość powstanie przy większej temperaturze. Na ile większej, żeby nie zaszkodzić piwu? Nie wiem. Okolice górnych widełek dla drożdży, czyli powiedzmy FM41(pierwsze drożdże do pszenicy jakie wygooglałem), zakres temperatur 18-22, więc trzymamy się ok 22 stopni? Ktoś ma lepszy pomysł? Wg wiki O ile się zmniejsza tę ilość drożdży? Nie wiem. Edycja: podobno ok 20 % Offtopic: Zimą jeśli się ma dedykowane pomieszczenie w bloku, to spokojnie można mieć temperatury ok 15 stopni, wystarczy wyłączyć grzanie i uchylić okno mniej lub bardziej.
  3. Glowa

  4. Piwny depozyt - Wrocław

    Cześć, moja pierwsza wizyta w depozycie. Wziąłem: Browar Tauruss Session NEIPA warka 1 (etykieta "pisana") Browar Stobrawa - IPA Morsa Zostawiłem: Browar Prokrastynacja - "Retro" old ale x2 Aktualny stan: Rojber - Złamane ALE Browar Tauruss - Coconut Imperial Stout Browar Domowy Hoppy Pony - Wheat IPA Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - "K-97" Double IPA Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - Dunkel Altbier Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - "W34/70" SH Palisade Pilsner Browar Przepona & Browar Pixie i Dixie - "Danish Lager" SH Palisade Pilsner Alison - Black IPA x2 Browar Stobrawa - Biały dym x 2 Browar Stobrawa - Polskie dla Marcina Browar Prokrastynacja - "Retro" old ale x2 Recenzje w poniedziałek/wtorek edycja: Browar Tauruss Session NEIPA warka 1 (etykieta "pisana") 11 Blg, 4 % alk, butelkowane 26.12.2017. Piwo po otwarciu powoli wychodzi z butelki po 5 sekundach, ale po 4 miesiącach po zabutelkowaniu chyba miało prawo się tak nagazować. Piana biała, pozostająca ładnie na szklance. Kolor bursztynowy, lekko mętne, raczej bez typowej neipowej "soczystości". Zapach amerykańskich chmieli, grejpfrut, mango, melon, ale liczi nie wyczuliśmy. Do tego w zapachu delikatnie można wyczuć dojrzałe owoce, jakiegoś banana, winogrona. Aldehydu nie wyczuliśmy. Dziewczynie wydaje się, że czuje delikatny trawiasty posmak, ja nie czuję. Goryczka średniowysoka, dobra, ale za wysoka jak na neipe moim zdaniem. Ogólnie piwo dobre i pijalne, choć w ciemno nie zgadłbym że to NEIPA, bardziej powiedziałbym, że dobra APA. Nie powiedziałbym też, że ma 11 Blg, bo piwo jest treściwe, pełne i dobre. Dzięki (sorry, co wrzucam na forum to mi obraca obrazek.. spróbuję jutro poprawić)
  5. Browar Prokrastynacja

    Warka 8 APA z płatkami Zasyp: 3 kg słodu pilzneńskiego viking malt 1.5 kg płatków pszennych błyskawicznych 0.5 kg płatków owsianych górskich skleikowanych. Zacieranie ok 1.5 h do negatywnej próby jodowej w temp 60-70 st. Filtracja wężyk+sitko z podbiciem 5 litrowym bez problemów. Wydajność ok 50%. Tragiczna. Zebrałem 23 litry filtratu i już więcej nie miałem gdzie go mieścić a jest za ciepło żeby gotować godzinami. Zostało mi jeszcze jakieś wiadro z 5 litrów z 5 Blg, nie wiem co ja z tym zrobię. Chmielenie: 15 gramów Magnum granulat, powiedzmy 60' 50 gramów Lubelskiego, szyszki, powiedzmy 60' 30 gramów Amarillo, granulat, do gorącej ale już nie wrzącej brzeczki w trakcie chłodzenia Wyszło 20 litrów ok 12 Blg minus ze 2 litry strat. Dodałem gęstwę po warce APA2, bo s-33 z APA1 zakaziła mi się.
  6. Śrutownik browin

    Mam biowin z allegro, poniżej 100 zł. Korzystam dopiero od 3 warek, daje radę, z tym samym zastrzeżeniem co rkkr - bez worka śruta lata po całym pokoju. Ogólnie polecam śrutowanie, bardzo ładnie pachnie.
  7. Browar Prokrastynacja

    Warka 7 8 kwietnia APA 3.8 kg pale ale 0.5 kg pszennych płatków błyskawicznych 0.2 kg owsianych płatków górskich skleikowanych w wodzie ok 55-60 stopni gęstwa po bitterze ciasteczkowym zacieranie przez ok godzine w ok 65-70 st, do negatywnej próby jodowej (bez jodowego wskaźnika skrobii zacierałem zawsze dłużej) filtracja tylko wężykiem z oplotu wyszło 2.7 kg cukru z tego(15 litrów * 17 Blg i 3 litry 5 Blg), zatem wydajność ok 63%, zatem wydaje mi się, że niższa niż w przypadku sita z ikei, ale nie trzeba robić podbicia z wody, co jest plusem u mnie sporym. Pierwszy mały garnek po filtracji miał 23 Blg, także super. Wyjdzie ok 12.5-13 Blg 21 litrów Chmielenie Magnum 15 gramów na 30 minut Citra 30 gramów powiedzmy na whirpool (0 minut) Sypne na zimno jeszcze mosaic/amarillo 18 kwietnia Przelałem na cichą po 11 dniach, odfermentowało do ok 3-3.5 Blg. Założę się, że było tak samo jak z poprzednim piwem, że w ciągu paru dni zeszło do pewnego poziomu a potem drożdże przestały pracować. Kolor ma ładny, choć na pierwszy rzut oka jest mniej "juicy". Znowu pajacowanie, dodałem na cichą gęstwy.. może cośtam jeszcze dofermentuje. Poczekam pare dni, dodam chmiel i za jakiś tydziń zleję do butelek. 19 kwietnia drożdże znów zaczęły dofermentowywać, bo wieczka wiadra są bardzo wypukłe i robią TSSYT po delikatnym uchyleniu 21 kwietnia wieczka wypukłe, fermentuje. 23 kwietnia też
  8. To zostawię w spokoju do tygodnia i zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzięki za odpowiedzi.
  9. Cześć, 2,5 kg pale ale, 1kg płatków owsianych, 1kg pszenicznych. Drożdże S-33, odfermentowało z 10 Blg do 3Blg w 4 dni, w smaku ok, po kolejnych 3 dniach minimalnie kwaśne i w zapachu takie charakterystyczne, dziwne nuty jakby początków zakażenia - nie jest to ocet, kanalizacja, ani kiszona kapusta. Ale pachnie podobnie jak jedno zakażone piwo, jakie miałem (fermentacja bez pokrywy w słoiku, dla testu). Najprawdopodobniej dzikimi drożdżami. Wygląda to tak jak na zdjęciu, w smaku jeśli pozostanie takie jak jest + dochmielę na cichej i nagazuję, to piwo będzie dobre, ale jeśli zakażenie (jeśli to zakażenie) będzie postępować, to będzie do wylania. Planowałem jeszcze zlać na cichą i dochmielić jeszcze amerykańskimi chmielami. Jakie mam opcje poza wylaniem lub czekaniem? Może to zagotować, ochłodzić i z potem od razu do zdezynfekowanego drugiego fermentora, żeby zabić dzikie drożdże?
  10. Browar Prokrastynacja

    Warka 6 2 kwietnia Miało być coś w stronę new england ipa 2.5 kg pale ale 1 kg płatki pszeniczne 1 kg płatki owsiane Szklanka cukru (250gramów) Kolejny termometr elektroniczny zaczyna dawać dziwne wyniki, więc mierzyłem temperaturę zacierania palcem. Uznałem, że powinienem trzymać temperaturę w okolicach "włóż palec do zacieru i po trzech sekundach ała". Zacieranie trwało prawie 2h. Filtracja próba pierwsza: Fermentor z kranikiem + oplot + sitko z ikei, ale nie zrobiłem podbicia. Po zawróceniu paru litrów filtracja stanęła, a brzeczka w jej trakcie wyglądała tak: Czyli bardziej smecta(to niedobre lekarstwo) niż juicy. Wszystko wróciło do gara, podgrzanie, próba druga z podbiciem i powoli poszło. Wyszły 23 litry, w tym 15 litrów ok 13 Blg.W fermentorze osstatecznie jest 21 litrów 10.5-11 Blg, bo 2 litry strat przy przelewaniu bez chmielin wężykiem. Chmielenie: Marynka 15g 60 minut Cascade 10 g 10 minut Amarillo 30 g 2 minuty na zimno wrzucę 30 g mosaic i 30 g citry Drożdże Safale S-33, bo gęstwa po old ale jakoś podejrzanie pachnie. Po paru godzinach ruszyło, bulka ogniem ciągłym również 24 godziny później. Temperatura na początku ok 17 stopni, w ciągu dnia jak słońce przyświeci to aż 21 potrafi być w pokoju. Za tydzień-dwa na gęstwie po tym piwku zrobię coś podobnego do strong witbiera salamandra 5 kwietnia po 4 dniach zeszło do 3 Blg. Kolor ładny, pomarańczowy, mętne. Nie smakuje za bardzo... niczym. Jest gładkie i tyle. 7 kwietnia Piwo jest delikatnie kwaśne i śmierdzi zakażeniem. Poczekamy, zobaczymy. Niepotrzebnie po 4 dniach mierzyłem blg? Bo tak jakby przy kraniku to piwo gorzej smakuje.. bo nalałem troszkę do balingometru, a potem jeszcze trochę do szklanki i z balingometru było bardziej niedobre. 11 kwietnia CUD! Magia! Już nie śmierdzi ani nie jest kwaśne. 2,5 Blg, przelałem na cichą na 2 wiadra po 10 litrów. - do jednego 30 gramów trawy cytrynowej (jakieś starej z kuchni, ale z datą ważności do 2019) + 10 gramów całych nasion kolendry (apa taka troche witbier) - do drugiego 30 gramów citra + 30 gramów mosaic (apa taka troche new england) Barwa ładna, pomarańczowa. W smaku .. gładkie i w sumie niczym nie smakuje. Wcześniej dominowały płatki owsiane, teraz nie. 15 kwietnia Zabutelkowałem oba piwa z dodatkiem 65 gramów cukru na każde 10 litrów. Z trawą cytrynową: widoczny biały biofilm na powierzchni piwa, czyli zakażenie bakteryjne, ale w smaku piwo ok. Z chmielami na zimno: ładny chmielowy zapach, smak ok, kolor pomarańczowy ładny, sitko z ikei ładnie zatrzymało chmiel, trochę pyłku tylko przeszło z chmieli i to moja największa obawa, że będzie gryząca w gardło goryczka. 16 kwietnia Gashing w butelkach w obu kratach w średnio co drugiej-trzeciej butelce. Odgazowuję, jutro przychodzą znajomi i spijamy na szybkości. Oba piwa są bardzo dobre, chociaż przeszkadza pyłek z chmielu gryzący w gardło. Następnym razem dorzucę więcej warstw do filtracji. 18 kwietnia po wieczornym odgazowaniu i zakapslowaniu ponownie już się nie nagazowuje bardziej. Drożdże albo bakterie zjadły chyba wszystko w ciągu 24h od zabutelkowania . Wczoraj chlanie ze znajomymi, prawie krata poszła, wszystkim bardzo smakowało, nikt się nie zatruł. 21 kwietnia Te butelki które mają w sobie mniej bakterii są bardzo dobre
  11. Browar Prokrastynacja

    Warka 5 Bitter 2,5 kg pale ale 1 kg monachijski 0,3 kg red crystal 0,2 kg biscuit 20 marca: dzisiaj śrutowanie, dość drobne, jutro warzenie. 21 marca: Zacieranie prawie 2h, raczej w temperaturach 65-70. Filtracja ok 2 godzin. Wyszło mi ok 15 litrów 12 Blg, 5 litrów 8 Blg i 3 litry 5 Blg. Gotowałem to godzinami i pajacowałem na 3 garnki... Starter z kuivahiva pachniał średnio - drożdżowo, ale mdło, nieprzyjemnie, dodałem go wieczorem, ale na ranem dorzuciłem jeszcze łyżkę gęstwy po old ale i po paru godzinach ruszyło bulkanie. 21 litrów, załóżmy że 11 Blg 24 marca Godzina 13.00 po niecałych 3 dniach w ok 16 stopniach zeszło do 3 Blg. Bulka raz na kilka minut. 2 kwietnia 3 Blg, może 2.5, ale bardziej 3. Chyba już nic się nie wydarzy w tym piwie. Rozważam zlanie, minęło 12 dni, żadnej cichej nie robię. W smaku dobre, herbatnikowe bardzo takie ciasteczkowe. Lekkie i delikatnie wodniste, troche podobne do bittera z brewkitu a trochę nie. Kolor pomarańczowy, delikatnie mętny. Ciasteczkowy bitter 21 litrów piwa wyszło, dodałem 80 gramów glukozy i rozlałem do 43 butelek. 14 kwietnia degustacja Mniej ciasteczkowe, dobre, lekko kwaśne, podobne do tego z brewkitu ale lepsze. Zapomniałem czym chmieliłem i nie zapisałem.
  12. Browar Prokrastynacja

    Gęstwa mi się zakaziła nie pamiętam po jakim to piwie była, chyba po trzeciej warce "pale ale na szybko", tę samą zadawałem do old ale, ale old ale smakuje dobrze, więc jestem dobrej myśli. Na dniach będę warzył nowe piwo, jakieś lekkie, prawdopodobnie bittera, więc zrobię starter z drożdży kuivahiva - zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Jak nie wyjdzie to użyję US-05, ale jak na razie chcę spróbować z bieda drożdżami z brewkitu.
  13. BIAB w hop bagu?

    Jakiejś dłuższej relacji nie będzie, bo kupiłem fałszywe dno z ikei i wężyk z oplotem. Z użyciem firanki zrobiłem na razie miniwareczkę na szybko (2 litry 14 blg z 0,5kg pale ale wyszło). Wyszła mętna brzeczka, ale większość błota przy chłodzeniu zebrało się przy dnie garnka i nawet nie wlewałem tego do fermentora. Metoda ogólnie wydaje się obiecująca i będę ją stosował przynajmniej dla małych warek. Plusy: + szybkość + nic się nie zatyka przy filtracji + nie ma filtracji w filtratorze, więc nie trzeba go myć + można wycisnąć resztę brzeczki zawartej w worku wyciskając ręką Minusy: - mętna brzeczka (ale fakt, miałem słabą firankę) - wydaje mi się, że trudniej utrzymać stałą temperaturę - w garnku w worku zmieści się odrobinkę mniej słodu niż bez worka - firanka w pobliżu ognia, trzeba uważać
  14. Browar Prokrastynacja

    8 marca, miniwarka Zostało mi prawie 0,5 kg pale ale z wczoraj, więc robię mini wareczkę metodą BIAB w worku z firanki. Temperatura zacierania 65-70 stopni, ciężko utrzymać stałą, ok 1,5h. Wyszły 2 litry ok 14 blg, więc zrobię ok 2.5 litra 11 Blg dodając na ostatnie 10 minut gotowania 10 gramów cascade i 10 gramów zmielonych w moim nowym śrutowniku nasion kolendry (połówki/ćwiarki nasionek wyszły). Po mojej firance brzeczka jest dość mętna, ale podczas chłodzenia większość syfu zostało na dole. Zdjęcie przedstawia prymitywne chłodzenie: Prymitywny fermentor. Teraz zamknięty, żeby nic do środka nie naleciało, poczekam aż zacznie ładnie fermentować i uchylę wieczko. Do tego czasu raz na jakiś czas będę otwierał żeby nadmiar CO2 wyleciał. W międzyczasie jakiś czas temu zrobiłem 3 mikrowarki w słoikach: - miód pitny na miodzie gryczanym ok 25 Blg, na razie ładnie fermentuje - cydr na kompocie (dopiszę ile Blg, bo nie pamiętam, kilkanaście), na razie ładnie fermentuje. Update: śmierdzi i smakuje zgniłymi jabłkami/kwaskiem cytrynowym, wylałem - piwo na lekkiej brzeczce (z 6 Blg) często napowietrzanej w słoiczku, zostawionej na łaskę dzikich drożdży z kuchni - śmierdzi sikami, wylałem. 20 marca Zeszło do 2 Blg, butelkuję, wyszły 4 piwa, dodałem 20 gramów cukru. Kolendrowe, lekko kwaśne, niezbyt dobre. Dziewczyna wyczuła aptekę i farbę do włosów. Jakiś czas później wylałem, bo niedobre.
  15. Browar Prokrastynacja

    7 marca Warka 4 Old ale czy coś takiego. Pierwsze w życiu zacieranie. Zacieranie ok 1,5h w ok 65-70 stopniach i 10 litrach wody (ledwo się to wszystko pomieściło w 15litrowym garnku) 4.5 kg pale ale 0.35 kg karmelowy 0.150 kg czekoladowy Filtracja w fermentorze za pomocą fałszywego dna - przykrywka z sitka z ikei + sraczwężyk niżej. Podczas filtracji przytkało się dno. Wyciągnąłem je na chama zostawiając zepsute złoże filtracyjne i kontynuowałem wysładzanie dolewając wody 78 stopni, sraczwężyk dał radę. Uzyskałem najpierw ok 15 litrów ok 15 Blg a potem kolejne 15 litrów ok 9 Blg. Pierwsza warka: 15 litrów z 15 Blg po filtracji + 30 gramów Marynki w granulacie w siateczce muślinowej na 80 minut + 50 gramów lubelskiego w szyszkach w siateczce muślinowej na 20 minut + ok 100 gramów cukru muscovado + ok 400 gramów cukru trzcinowego demerara + ok 300 gramów melasy + 5 litrów zimnej wody + przemyte drożdże z gęstwy Wyszło 17 litrów 17 Blg, poszło do fermentora. Druga warka, ze zlewek z wysłodzin: prawie 15 litrów wysłodzin z ok 9 blg do tego te same siateczki z tym samym chmielem z pierwszej warki (przed dodaniem cukru i dolaniu wody było całkiem gorzkie) kilka godzin gotowania (z 15 litrów zostało 7) 0,45 kg cukru białego 150 gramów rodzynek taka sama gęstwa co wyżej wyszło 11 litrów ok 16.5 Blg + duży słoik brzeczki na startery w przyszłości + mniejszy słoik brzeczki na FFT. Pierwsza warka 12 godzin później bulka aż miło popatrzeć. bulbul.webm Druga warka nie bulka, bo nie ma rurki fermentacyjnej, ale ładna pianka już jest. Nie wiem czemu z jednej strony bardziej niż z drugiej, wcześniej wydawało mi się, że jest równomiernie. 19 marca 4,5 Blg około jest w fermentorze dużym. W wiadrze nie sprawdzałem. w FFT z wiadra 5 Blg. Smak z dużego fermentora (degustacja z "probówki") - smakuje jak taki lekki barley wine, gorzki ale bez przesady, nawet dobre. 20 marca dziś wyszło mi 4 Blg. Przelałem na cichą. Dodałem po łyżce płatków dębowych macerowanych w whisky niecałe 2 tygodnie do dużego fermentora i małego. Piwo jest brzydkie, ale dobre. Barwa brązowa, nieprzejrzysta, troche mętna. Goryczka z chmielu średnia, przyjemna, moim zdaniem dobrze zbalansowana z karmelowoczekoladową słodyczą. 2 kwietnia po północy Lany poniedziałek - zlewam old ale. Wyszło ok 15.5 litrów pierwszego old ale o Blg 3.5-4 po dodaniu glukozy, 60 gramów. Wyszły 32 butelki. Do 10 litrów drugiego old ale dodałem 40 gramów glukozy. 2 Blg. Ogólnie dobre. Jest prawie 1 w nocy. Piwa są dość dobre, przyjemnie czuć alkohol, słodycz i gorycz. Za jasne raczej. Czyszcze sprzęt i ide spać ...
×