Jump to content

Glowa

Members
  • Content Count

    201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Glowa last won the day on October 3 2018

Glowa had the most liked content!

2 Followers

About Glowa

  • Birthday 03/10/1992

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Prokrastynacja
  • Rok założenia
    2018
  • Liczba warek
    >30
  • Miasto
    Wrocław, Krzyki

Kontakt

  • Imię
    Paweł

Recent Profile Visitors

796 profile views
  1. 15 zł za 2 kraty, czyli mniej niż kaucja za transportery. Butelki gratis, niektóre z etykietami inne bez, mogą być też zwrotne, wszystkie umyte, większość niedawno potraktowana NaOH, stąd biały osad na nich, trzeba porządnie wypłukać, nie zaszkodzi z kwaskiem cytrynowym czy innym kwasem mlekowym. Odbiór osobisty, w dni robocze po 18. Wrocław, okolice sky tower i uniwersytetu ekonomicznego.
  2. Dzięki @Czeslaw za recenzje. Utlenienie pewnie przy przelewaniu na cichą wychodzi, chociaż staram się robić to ostrożnie. Dałem do depozytu obie wersje hornindalowe, chmieloną na zimno wypił Sasuke, Ty niechmieloną. Zrobiłem wersję niechmieloną żeby dokładnie poczuć co dają od siebie te kveiki. Co do dyżuru sędziego, super pomysł, jednak w integracji z piwnym depozytem zrobiłbym to tak: jeśli chcemy oceny sędziego PSPD i nie możemy uczestniczyć w takim dyżurze osobiście, to zostawmy w depozycie piwo z dopiskiem np DYŻUR PSPD i w spisie stanu depozytu taki sam dopisek i jakiś ochotnik wtedy takie piwo na dyżur dostarczy. Nie dawał bym domyślnie najstarszych piw z depozytu, bo sędzia też człowiek i dobrego piwka też by się napił a nie tylko tych co najdłużej zalegają w depozycie (utlenione itp.) 🤣
  3. 31 grudnia 2019 Best Bitter, bitter z założeniem: zero karmelu 11 Blg, 4.2%alk (może trochę mniej), 33IBU Zasyp 2.5 kg pils/pale ale na oko 1 kg pszenica 1 kg golden ale 0.4 kg biscuit 0.02 kg czekoladowy 1200 (na koniec zacierania, tylko żeby przyciemnić trochę barwę) Woda: kranówa + pół łyżeczki gipsu piwowarskiego Zacieranie 2h 60 min 67->65 30 min 65->72 30 min wygrzew Chmielenie: Iunga na goryczkę + Fuggle na koniec gotowania, hopstand i na zimno szczypta. Na zimno 1gram na litr na 1 dzień , łącznie 100 gramów fugglesa poszło. Zadany starter FM11, 12godzinny, 1,2 litrowy, wstrząsany. Temp. brzeczki przy zadaniu drożdży 16 stopni, temperatura otoczenia ok 17 stopni, w pierwszych dniach fermentacji burzliwej spadła nawet do 15 stopni. Pod koniec fermentacji ok 20 stopni temp otoczenia. 22 stycznia butelkowanie 10 litrów, 70 gramów cukru/glukozy(pół na pół). 7 lutego Efekt: piwo lekkie, ale równocześnie słodowe w przyjemny biszkoptowy/herbatnikowy sposób, goryczka zaznaczona, przyjemna i ziołowa, może trochę kwiatowa, ale bardziej ziołowa. Estrów mało, trochę mi ich brakuje, bo kojarzę mojego poprzedniego bittera właśnie z potężnym estrowym aromatem, który wywarł na mnie duże wrażenie, ale dzięki temu bardziej czuć słodowość i chmielowość. Barwa jasnobursztynowa. Nagazowanie średnio-niskie. Piana skromna, ale dość trwała i jakiś tam lasing zostaje. Jestem zadowolony. 8 lutego Piwo zajęło 2 miejsce we wrocławskich bitwach piwowarskich piwowarzone. Piwo było chwalone za herbatnikową słodowość, jedna osoba wyczuła nawet orzechy. Na plus ludzie również wskazywali przyjemną ziołową chmielowość. Na minus zbyt wysokie zamglenie piwa, faktycznie flokuacja tych drożdży nie jest zbyt wysoka i piwo jest mętne, jedna osoba wyczuła też delikatny aldehyd w tle(jeszcze tydzień temu również byłem w stanie go wyczuć) oraz banana(wtf?), ale kilka innych osób zwróciło uwagę na przyjemne, angielskie estry. 10 lutego feedback od sędziów: Piwo nie w stylu, występowały wyraźnie elementy charakterystyczne dla stylu Weizen/Weissbier; zbyt jasne; za niska goryczka Czyli wnioski: - ilość IBU z brewness nie musi się pokrywać z rzeczywistą goryczką, być może dlatego że chmieli się w hop spiderze? - jasność piwa z brewness też niekoniecznie jest miarodajna - piwo w plastikowych małych próbkach jest jaśniejsze niż w dużym kuflu - pszenica do bittera bez sensu - Fuggle daje fajny ziołowy smak
  4. Podmieniłem swojego weizena (bo już stary) na świeższego weizenbocka, dodałem flandersa, wziąłem stouta z marakują. Aktualny stan: Browar Prokrastynacja - Flanders Red Ale - data rozlewu czerwiec 2019 Browar Korzenny - Robust porter z dodatkiem syropu klonowego - data rozlewu 23- 10- 2019 Browar Prokrastynacja - Hornindal Kveik Ale - data rozlewu 16 listopada Browar Sesquialtera - APA - rozlana 8.11 Browar Talip - Lekki Stout z marakują, rozlew 14.11.2019 Brett Ale WLP640 12 blg - rozlew połowa listopada 2019 Browar Prokrastynacja - Brett Apa - data rozlewu 21 listopada Browar Prokrastynacja - Weizenbock - data rozlewu 4 grudnia Owsiany stout z tonką 14 blg - rozlew 30.12.19 Browar Talip - Lekki Stout z marakują Piwo czarne, stosunkowo gęste, nagazowanie średnio-niskie, piana jasnobrązowa. Aromat przyjemny, kawa, czekolada oraz dziwna kwaśność. W smaku podobnie, do tego dochodzi paloność. Kwaśności na początku nie kojarzę z marakują, po prostu jest dziwnie kwaśne. Po ogrzaniu lekko wychodzi smak owocu, ale dalej mi on nie pasuje. Na duży plus pełnia smaku, piwo ma tylko 13 blg ale jest dość gęste, treściwe, pije się niczym jakiegoś FESa. Goryczka średnio-intensywna, bez zastrzeżeń. Podsumowując: marakuja nie pasuje, poza tym super
  5. Nachmieliłem bittera na koniec gotowania, krótki hopstand i odrobinę na zimno (1 gram na litr), łącznie chyba 100 gramów na 20 litrów piwa. Smak i aromat głównie ziołowy, może delikatnie żywiczny, ale przede wszystkim ziołowy. Przyjemny.
  6. A jak nie smakuje to wady zapadają w pamięć i łatwiej później je wyczuć w mniejszych stężeniach. Zawsze to jakaś lekcja
  7. Problem z brewkitami jest taki, że dostajesz tam nie wiadomo jakie drożdże. Większość drożdży górnej fermentacji najlepiej jest zadać w temperaturze kilkunastu stopni, np. us-05 ma na opakowaniu napisane idealne temperatury 15-22 stopnie, więc się zadaje blisko niższej granicy i tak zaczyna fermentację. Na aerometrze masz tam w domyśle 0 przed liczbami 10, 20, 30 itd czyli na czarnym kolorze masz 1.010 na czerwonym 1.040 na niebieskim od 1.050-1.090 https://kalkulatorpiwowara.pl/gravity tu możesz przeliczyć to na skalę Blg Czyli na początku miałeś 10.041 czyli ok 10.2 Blg, teraz masz 1.011 czyli ok 2.8 Blg, czyli na ten moment masz odfermentowanie ponad 70%, i cośtam jeszcze drożdże będą powoli dojadać.
  8. 3 razy za długo Chyba 14,1 Blg? Albo 1.041 OG? Za ciepło. Obstawiam że przynajmniej 10 stopni za ciepło. Lager jest mętny? Na Twoim miejscu poczekałbym jeszcze przed butelkowaniem z 2 tygodnie dla pewności żeby dofermentowało to piwo, obstawiam że będzie bardzo estrowe, rozpuszczalnikowe i alkoholowe.
  9. 2 lutego Szybkie piwko na ekstrakcie z powodu braku czasu. Głównym celem warki jest produkcja gęstwy do mocnego belga Belgian Pale Ale / Trappist Single? nie wiem, w każdym razie nudna belgia "Zasyp": Ekstrakt słodowy jasny 1.7 kg Chmiel: Waimea 2018, 13.6% alfakwasów, 20 gramów na 15 minut, 30 IBU, bitterness ratio: 0.65 (Bitter). Drożdże: FM28 Habit Opata, fiolka dzięki uprzejmości browaru Sesquialtera. Starter litrowy, 24 godzinny, mieszany ręcznie, na brzeczce po old ale (pewnie przyciemni piwo do barwy bursztynowej/miedzianej). Zadane 2 lutego wczesnym popołudniem w killkunastu stopniach (nie mierzyłem, ale wyraźnie chłodna brzeczka). Temperatura otoczenia 17-18 stopni na początku. 3 lutego rano z pół cm piany, wieczorem ok 1-1.5 cm. Dzień później jakieś 2-3 cm. Temperatura otoczenia wciąż ok 17-18 stopni. Później jakoś rosła, do 22 w porywach, ale zwykle poniżej 20. 14 lutego piana opadła. 16 lutego Po 2 tygodniach zlałem na cichą do małego fermentora. Musiałem zlać, bo pilnie potrzebowałem dużego fermentora na kolejną warkę. W drugim fermentorze kranik zaczął przeciekać. Gęstwę zebrałem i do lodówki. 2 marca Po 2 tygodniach fermentacji cichej zabutelkowałem 19 butelek półlitrowych z dodatkiem 90 gramów cukru. Na koniec przelewania wężyk mi wypadł, do tego kranik zaczął przeciekać, także troszkę strat było, ze 2 litry. W smaku jako takie. Raczej słodowe, trochę owocowe, czuć belgię, zero alkoholu, delikatne. Trochę pełne, takie dekstrynowe, trochę puste, w sensie czuć że niskie blg początkowe. Blg końcowego nie zmierzyłem bo zapomniałem. 7 marca degustacja Trochę fenolowe, trochę estrowe - suszone owoce. Spoko piwko ujdzie.
  10. 27 stycznia American 100% wheat 5 kg pszenicznego słodu dodałem do 50stopniowej wody, podgrzałem do 69, zostawiłem na trochę, podgrzałem do 78 (łącznie ok 2h zacierania), do zacierania duża reklamówka "świeżego" chmielu herkules, skórka z połowy cytryny i 2 pomarańczy, filtracja sraczwężyk+sitko z ikei, większość bez gotowania, 2 litry zagotowane 15 minut z Iungą na 15IBU i domową pożywką drożdżowo-cynkową(zapomniałem o tym, dałem tylko kropelke roztworu cynku do schłodzonej już brzeczki). Krótkie gotowanie, bo brzeczka po chmieleniu zacieru wydaje się już gorzka. Chłodzenie samoistnie w ciągu nocy w garnku. Rano zadam kveiki do brzeczki napowietrzonej mikserem. Czas pracy : 3 godziny 15 minut w dzień "warzenia", no dobra 3 godziny 45 minut ze sprzątaniem 5 minut dzień później na zadanie drożdży 23 litry 10.5 Brix = ok 10 Blg, kurde mało. Po 8 godzinach po powrocie z pracy fermentacja elegancko, piana na centymetr, fermentor wyraźnie ciepły, widać ruch cieczy wewnątrz fermentora. 29 rano 24h po zadaniu drożdży piana już wyraźnie mniejsza, wcześniej fermentor był też ewidentnie cieplejszy, wsadziłem fermentor do dużego garnka i wlałem tam trochę gorącej wody, wieczorem jeszcze troszkę wrzątku wlałem, a co tam, zobaczymy co z tego wyjdzie. 31 stycznia, fermentor przy kaloryferze, piana opadła 8 lutego zakażenie biały biofilm na powierzchni piwa, ewidentnie zakażenie. Zapach z fermentora przyjemny, chmielowy. Może zabutelkuję w pety kilka butelek, a reszta w kanał. Możliwe przyczyny: - dość stara kveikowa gęstwa - kropelka roztworu cynku dodana do już schłodzonej brzeczki (bo co złego może się stać) - zakażenie w trakcie filtracji? niedostatecznie odkażony wężyk? garnek? 15 lutego degustacja z wiaderka Aromat trochę kwaskowy, trudno zidendyfikować, przypomina mi trochę witbiera, dziwne. W smaku nawet wyraźna goryczka się pojawiła, jest też taka przyjemna zbożowość ze słodu pszenicznego, całkiem przyjemne piwo, szkoda wylewać. Octu nie ma, apteki nie ma.
  11. Piwo na słodzie wędzonym dymem z kubańskich cygar, to by było coś.
  12. Zaproś znajomych piwoszy i zrób domówkę, pozostawione butelki umyj i masz. Od znajomych też można brać, tylko trzeba ich uświadomić, że butelki powinny być umyte i dobrze jeśli nie są przechowywane miesiącami koło śmietnika, bo nie dla każdego jest to oczywiste 😁.
  13. Rozdam mniej lubianym znajomym Oczywiście suchy żart, wylałem już to piwo
  14. Wrzuciłem prosto z opakowania, mieszanka mrożonych owoców do kompotu Nordis ze sklepu Społem. Może były tam jakieś gorsze owoce, skoro to jest przeznaczone do gotowania, do tego może dystrybucja była zła, np. rozmroziło się w międzyczasie i jakaś pleśń się zaczęła rozwijać, po tym sklepie można się wszystkiego spodziewać.
  15. Berliner weisse. Po dodaniu mrożonych owoców szybko pokryło się biało-szarym biofilmem. Przed butelkowaniem stało 2 tygodnie z owocami, wcześniej niecałe 2 tyg bez owoców. Dziś zabutelkowałem, owoce na dnie fermentora po zlaniu piwa wyglądają tak: Piwo w smaku bardzo dobre, jak kompocik od mamy plus przyjemny "kwaśny" aromat. Zaniepokoiło mnie jednak kilka śliwek, wyciągnąłem je z wiadra żeby się dokładniej przyjrzeć. Jakby szaro-zielonkawy nalot i takie białe "wulkaniki". Pleśń? Zatem wszystko w kanał i NaOH a następnym razem jakoś zanurzyć całe owoce w piwie, żeby nie spleśniały?
×
×
  • Create New...