Jump to content

neutralny

Members
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    JanRybak
  • Liczba warek
    25
  • Miasto
    Gdańsk

Kontakt

  • Imię
    Adam

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jakiś czas temu kupiłem chiński beergun. Niedawno nabyłem keg, butlę CO2 i odpowiednie wężyki. Niestety piwo pieni się jak cholera. Temperatura piwa wynosiła ok. 6-7 st. Z kega wypuściłem ciśnienie całkowicie i zaczynałem od najniższego ciśnienia, przy którym następuje przepływ. Niestety nie mam teraz możliwości schłodzić piwa do 0 st. C.
  2. Cześć. Mam gęstwę po wykonaniu Vermont IPA ok. 15 BLG z użyciem FM-55. Mój plan warzenia przewiduje double West Coast IPA ok. 17 BLG. Oczywiście zacieranie będzie na wytrawnie, nie będzie płatków, nie będzie chmielenia na etapie burzliwej fermentacji. I tutaj mam pytanie, czy uważacie, że te drożdże FM-55 w postaci gęstwy nie zepsują stylu west coast? Alternatywnie mogę tę gęstwę wykorzystać do barley wine ok. 23 BLG. Takie barley wine i tak musi poleżeć przed spożyciem, więc nawet jakby zmętniało od tych drożdży, to pewnie zdąży się wyklarować.
  3. Jest to mieszanka US-05 po dwóch fermentacjach i US-04 po jednej fermentacji.
  4. Mam gęstwę po amerykańskim Amber ale 16 blg. Piwo nie było chmielone na zimno, filtrowane z chmielin po gotowaniu. Prawie litrowy słoik, wcześniej wyparzony. Gdańsk lub Chwaszczyno.
  5. Tak, czytałem ten wątek. Ten wniosek o gęstwie jest niestety lekko zasmucający dla mnie, bo nie za każdym razem będę chciał i mógł warzyć lekkie piwo przed robieniem piwa z gęstszej brzeczki. Dlatego pytałem o własne doświadczenia piwowarów, zwłaszcza z porterami. Robiłem w grudniu WC IPA i wyszła mi niechcący dość gęsta, ok. 17,5 BLG, dodałem jedną saszetkę drożdży suchych na ok. 17 l piwa. Piwo ładnie odfermentowało, a zaczynałem też od względnie niskich temperatur, ok. 16 st. C. Zatem te wyliczenia z wątku powyżej są pewnie takie, żeby zawsze było dobrze, co nie znaczy, że nieco inne ilości drożdży nie okażą się skuteczne.
  6. Czy w takim razie możecie podzielić się swoimi sposobami zadawania drożdży do takich trudnych piw jak porter, RIS, dopple bock czy barley wine? Domyślam się, że przygotowujecie starter, ale z jakiej ilości drożdży, w jakiej postaci te drożdże, jak długo ten starter przygotowujecie? Z różnych przyczyn wolałbym nie robić za każdym razem lekkiego piwa w celu wykorzystania gęstwy.
  7. Jeśli pytasz, czy się zastanawiałem, jak oceniają burzliwą drożdże, to odpowiem, że się nie zastanawiałem wówczas, ale jak się zastanowić teraz, to można stwierdzić, że jako organizmy jednokomórkowe najprawdopodobniej w ogóle jej nie oceniają ;-) Do czego dążysz ze swoimi pytaniami? Teraz zdaję sobie sprawę, że błędem było zadanie małej ilości drożdży, ale... bazowałem na poradach doświadczonej piwowarki, zarówno co do ilości "paczek" drożdży, jak i co do samego zlewania na cichą fermentację, co było błędem nr 2. Jednak zastanawia mnie nadal to, że po zadaniu gęstwy z ok. 28 litrów pilsa, fermentacja w 13 st. C też się nie wzbudziła i pomogło dopiero podniesienie temperatury. Zresztą nie wiem czy pomogło, bo wydaje mi się, że na razie zeszło z 10 blg do ok. 9 blg. Ale nadal trwa, więc jest nadzieja...
  8. Kierowałem się tymi wskazówkami: http://blog.homebrewing.pl/porter-baltycki-wskazowki-do-zacierania-gotowania-i-fermentacji/ W mojej ocenie burzliwa fermentacja zakończyła się po mniej niż tygodniu.
  9. Zasyp: Słód Wiedeński 4kg Słód Monachijski 3,2kg Słod karmelowy jasny 0,3kg Słód karmelowy ciemny 600 0,5 kg Słód czekoladowy 0,4 kg Zacieranie: 55 st. C - 5 min. 64 st. C - 30 min. 72 st. C - 45 min. Gotowanie ok. 120 min., wyszło ok. 22,5 st. BLG. Do piwa nie zaglądałem po 5 dniach. Zlałem na cichą fermentację po około tygodniu, może po 10 dniach, kiedy fermentacja, nawet jeśli trwała, to nie dawała objawów w rurce fermentacyjnej. Ale pomiar wskazywał ok. 10 st. blg, po miesiącu również ok. 10 st. blg i po zadaniu gęstwy również. Fermentacja ruszyła ponownie dopiero po podniesieniu temperatury. Ale dzięki wszystkim za wytknięcie błędów. Teraz już będę dbał o odpowiednie ilości drożdży, no i w razie czego temperaturę podnosić będę delikatnie, stopniowo.
  10. Gęstwa z pilsa została dodana do porteru jako akcja ratunkowa po ok. 2 m-cach od warki tego ostatniego, a więc pewnie po ok. 6 tygodniach braku obserwowanej aktywności piwa. W tym czasie porter był cały czas w temp. ok. 13 st. C. Pewnie był to czas zmarnowany, ale czy mogło to doprowadzić do jakichś negatywnych rezultatów? Natomiast gęstwa była świeża, po tygodniu burzliwej fermentacji i z pewnością w bardzo dobrej kondycji, wyjęta z dwóch fermentorów, bo pilsa wyszło mi sporo i z obawy przed kipieniem fermentowałem w dwóch pojemnikach.
  11. Wydaje się, że zeszło do ok. 9 st. BLG, ale to może być mylące, za mała zmiana żeby z pewnością stwierdzić.
  12. Poproszę zatem o wylistowanie błędów i niefortunnych zachowań. Najwięcej nauki jest na błędach, ale trzeba je sobie uświadomić. Napisałeś, żeby mierzyć BLG po 2-3 tyg., ale masz na myśli trzymanie dalej w temp. pokojowej, czy w 9-13 st. C?
  13. Czym mierzone? mierzone ballingometrem Biowin
  14. Mam przypuszczenie, że po 24 h w temperaturze pokojowej ten proces uwalniania się CO2 z piwa już by się zakończył, ale zaraz zmierzę.
×
×
  • Create New...