Skocz do zawartości

pumba22216

Members
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. pumba22216

    Majówkowy plan

    Drożdże do wyboru albo: BOHEMIAN LAGER M84 Mangrove Jack's albo Fermentis S-23 Do wyboru mam dwa pomieszczenia w jednym 10C a w drugim 12c z możliwością podniesienia temperatury do ok 15c.
  2. pumba22216

    Majówkowy plan

    Co do lagera to nie nastawiam się na efekt wow. Bardziej myślę o nim jako przygotówce gęstwy do koźlaka. A i on myślę że zamiast wody na lato ujdzie.
  3. pumba22216

    Majówkowy plan

    Witajcie, Z racji warzenia w innym miejscu niż mieszkam na co dzień, to chciałbym weekend majowy wykorzystać maksymalnie. Postanowiłem 1 dnia wolnego nastawić jakiegoś light lager/pils max 7 blg i zlać go po tygodniu do plastików. Raczej bez dodatku cukru na refermentację, żeby dofermentowało pozostałe resztki, ewentualnie odrobinę dodać. Na pozostałej gęstwie planuję nastawić koźlaka. Proszę o ocenę pomysłu. Pozdrawiam
  4. pumba22216

    Brzydki zapach z fermentora

    Witam po pewnym czasie. Nie wiem co było przyczyną, ale wczoraj przyniosłem z piwnicy i jest ok. Dziś próbuję drugi raz i prawie nic nie czuję. Jest dobrze, dopiero dokładne wąchanie przypomina że coś tu się działo. Zapewne to stres drożdży i siarkowodór. Pocieszony tym faktem zamówiłem nowe surowce i wracam do warzenia bogatszy o nowe doświadczenia. Serdecznie dziękuję za pomoc.
  5. pumba22216

    Brzydki zapach z fermentora

    Tak chyba zrobię, tylko będę musiał znaleźć jakiś odpowiedni termin.
  6. pumba22216

    Brzydki zapach z fermentora

    Jeżeli byłby ktoś z Warszawy, okolic Mokotów/Ursynów i mógł ocenić wady, to byłbym wdzięczny.
  7. pumba22216

    Brzydki zapach z fermentora

    Dziękuję za podpowiedzi. Zapach jest niejednoznaczy, przynajmniej dla mnie. No i ten fakt, że znika. Otwieram 2 miesięczną butelkę, czuć go z butelki, po przelaniu do szklanki już delikatnie, a po 2-3 minutach prawie go nie ma. Po dłuższym zastanowieniu obstawiam merkaptan, bo z obawy przed złapaniem infekcji słabo natleniłem brzeczkę. Tak samo przestało na pewno tydzień po zakończonej burzliwej z drożdżami. Ściąganie to raczej chmieliny, walczę z nimi sukcesywnie.
  8. pumba22216

    Brzydki zapach z fermentora

    Właśnie to nie tyle jest siarkowodór co zgnilizna,toaleta. Delikatna i nie odrzucająca, ale jednak wyczuwalna. Myślę też że dla US-05 18-19 stopni to nie jest źle, środek zakresu temperaturowego. Dodam jeszcze że pils pozostawia po sobie taki posmak ściągający język, zalegającą goryczkę. Obecnie pracują Double IPA i Witbier, niestety pracują w domu gdzie bywam co 3-4 tygodnie. Przez co nie zlewam na cichą tylko jak fermentacja się zakończy to butelkuję. W mieszkaniu nie mam warunków do hobby.
  9. Witam, Zrobiłem już 2 warki z zestawów browamatora. 1)https://browamator.pl/ba-pilzner-pils-12-blg-zestaw-surowcow-na-20,3,35,2466 2)https://browamator.pl/ba-colorado-apa-american-pale-ale-12-zestaw-n,3,35,4681 Pierwszy wiadomo, nauka wszystkiego. Zacieranie udane, wyszło 11 blg. Chłodzenie w wannie z wodą, brak chłodnicy. Podczas przelewania do wiadra dostało się sporo chmielin. Fermentacja w 14 stopniach, wiem że za dużo, ale takie warunki. Po otwarciu fermentora straszny smród, jakby coś zdechło. Po zlaniu próbki do szklanki i odczekaniu chwili zapach znikał, piwo całkiem pijalne. Po 2 miesiącach, leżakowane w 12 stopniach jest ok, tylko nadal pozostał ten delikatny zapach. Dużo mniejszy, ale czuć. Drugie warzenie, już z chłodnicą. Przelewanie dokładne, prawie bez osadów. Po otwarciu ten sam brzydki zapach ale zmieszany z aromatem chmielu. Fermentowane w 18-19 stopniach. Pierwsze próbki przyjemne w smaku, lekko cytrusowe. Na razie leżakują, jedna po tygodniu otwarta, delikatny brzydki zapach, porównywalny z 2 miesięcznym pilsem. Nie zauważyłem żadnych błon ani innych oznak infekcji w wiadrze. Wszystko myte w OXI później sterylizowane piro i płukane wrzątkiem. Piwa są ok, ale proszę o pomoc, tak żebym bez tłumaczenia mógł poczęstować znajomych. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  10. pumba22216

    Śrutownik gniotownik młynek walcowy do słodu na łożyskach + zasyp

    Śrutownik świeżo nabyty. Kontakt z panem Patrykiem wzorcowy. Zadał konkretne pytania o to co będę śrutował i zasugerował wersję z kołami zębatymi, myślę o zbożach niesłodowanych i kukurydzy. Kilka chwil rozmowy i sprzęt spakowany. Przesyłkę dorzucił gratis. Nie mam dużo doświadczenia, ale śrutowanie przebiegło rewelacyjnie. 5 kg Pale Ale znikło momentalnie na najtańszej wkrętarce. Pomimo śrutowania na prawie najmniejszej szczelinie filtracja bardzo szybka i bez niespodzianek. Skoro pierwszy raz udany to kolejne mogą być tylko lepsze. Szczerze polecam sprzęt i użytkownika.
  11. pumba22216

    Wybór śrutownika

    Oszczędność czasu to jedna kwestia. Jakość śrutowania, dokładność wykonania a zarazem żywotność i wytrzymałość to też ważne kwestie. Poczytałem o wspomnianym śrutowniku i muszę przyznać same przychylne opinie. Akurat jestem na etapie uzgadniania zamówienia. Dziękuję za zainteresowanie i pomoc.
  12. pumba22216

    Wybór śrutownika

    Cześć, Posiadam dostęp do zbóż niesłodowanych w dobrej jakości i praktycznie za darmo. Dodatkowo powoli wkręcam się w temat warzenia i przyszła mi myśl zakupienia śrutownika. Nie miałem do tej pory styczności z takimi urządzeniami, dlatego mam kilka pytań: Możliwości finansowe pozwalają na zakup: http://twojbrowar.pl/pl/warzelnia-browaru/2228-srutownik-stolowy-biowin.html Nie planuję warzyć "przemysłowo", więc wydajność była by satysfakcjonująca. Wiem natomiast że to https://browamator.pl/srutownik-walcowy-bulldog,3,5,2429 jest nieporównywalnie lepsze. Pytanie tylko czy jest aż 4 razy lepszy od pierwszego linku. Jeżeli macie jakieś doświadczenie, proszę o informację czy sprzęt z pierwszego linku sprawdzi się w moim przypadku, czy nie będzie problemów ze śrutowaniem zbóż niesłodowanych. Pozdrawiam
  13. pumba22216

    Witajcie

    Cześć, Pozdrowienia z Mokotowa. Do tej pory udało mi się popełnić kilka brewkitów, później się zraziłem i miałem rok przerwy. Teraz wróciłem i zrobiłem pierwszą warkę tradycyjnie. Wyszło nieporównywalnie lepsze od tego z puszki więc myślę o kolejnych. Pozdrawiam
×