Jump to content

vmario

Members
  • Content Count

    142
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2016
  • Liczba warek
    45+
  • Miasto
    Gdynia

Kontakt

  • Imię
    Mariusz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Podbijam pytanie o konkurs — odbędzie się? Jeżeli tak, to w jakim terminie?
  2. Mnie też tak się wydaje i, o ile dobrze kojarzę, to koncernowe HGB na tym właśnie polega.
  3. Do kiedy właściwie wypada opłacić zgłoszenie?
  4. Trudno do czegokolwiek się przyczepić. Jeżeli mało chmielone piwa nie wychodzą ściągające, pozostaje wina chmielu.
  5. Może wysładzasz zbyt gorącą wodą (np. wrzątkiem) albo zbyt dużą ilością wody i wypłukujesz ze słodu garbniki, które podbijają trawę i łodygę?
  6. Masz zdrowe podejście do higieny w browarze domowym, ale tu na dwoje babka wróżyła. Ja boję się wlewać brzeczkę do fermentora z kranikiem, który może okazać się rezerwuarem drobnoustrojów (oczywiście, kranik można i należy dezynfekować). Przy rozlewie z kolei czuję się bezpieczniej, bo w piwie jest już mało cukrów i pojawia się alkohol, więc ryzyko infekcji jest mniejsze (choć na tym etapie infekcja jest najgroźniejsza, bo może skutkować granatami).
  7. Za długo i za zimno. Woda powinna mieć temperaturę 30°C…35°C, a rehydratacji nie należy przedłużać powyżej 30 min. (drożdże zaczynają umierać z głodu), chyba że stosuje się procedurę stopniowego chłodzenia za pomocą dodawania brzeczki. Więcej o rehydratacji możesz poczytać np. u Doroty Chrapek. Im bardziej napowietrzysz, tym lepiej. Ja stosuję wytrząsanie fermentora (robię warki 12l w fermentorze 33l, więc mam tam trochę powietrza). Niektórzy bardzo sobie chwalą mikser. Raczej za dużo, ale chwali się, że próbujesz zbić temperaturę. Słusznie! Jeżeli osadu było więcej niż kilka milimetrów, to może oznaczać, że drożdże nie zdążyły opaść albo zaciągnąłeś je w czasie rozlewu. Nie wiem też, czy przed rozlewem przelewałeś piwo do drugiego fermentora, czy rozlewałeś z tego samego. Najlepiej jest delikatnie odciągnąć piwo znad drożdży do drugiego fermentora. Smak, oczywiście, jeszcze będzie się zmieniał.
  8. Na mój chłopski rozum kaloryczność piwa to cukry resztkowe (załóżmy, że w gruncie rzeczy dekstryny) i alkohol. Alkohol ma kaloryczność około 7 kcal/g, zaś dekstryny 4 kcal/g. Jeżeli chcesz uzyskać piwo niskokaloryczne, powinieneś uwarzyć jak najlżejsze piwo i jak najgłębiej odfermentować (a więc zatrzeć na wytrawnie i użyć drożdży o dużym odfermentowaniu) — podczas fermentacji drożdże pozyskują z cukrów energię, więc im więcej tych cukrów przejedzą, tym więcej energii ubędzie z trunku, mimo że jednocześnie przybędzie alkoholu. W Sieci znajdziesz różne kalkulatory, tabelki etc. Wiele bierze pod uwagę tylko ABV, pomijając kwestię odfermentowania.
  9. Słuszna uwaga. Ja stosuję tonkę mimo świadomości jej szkodliwości. Spróbujmy oszacować zawartość kumaryny w piwie. Dając 1g tonki na litr piwa i zakładając aż 10% zawartość kumaryny w ziarnie oraz przyjmując, że 100% substancji przejdzie do piwa, mamy 100mg kumaryny na kilogram produktu. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (WE) NR 1334/2008z dnia 16 grudnia 2008 r. dopuszcza 50mg/kg w wyrobach piekarniczych z cynamonem, ale już w deserach mówi się o 5mg/kg. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 27 grudnia 2000 r. w sprawie wykazu dopuszczalnych ilości substancji dodatkowych i innych substancji obcych dodawanych do środków spożywczych lub używek, a także zanieczyszczeń, które mogą znajdować się w ośrodkach spożywczych lub używkach dopuszczało (bo rozporządzenie jest już chyba uchylone) 10mg/kg kumaryny w napoju alkoholowym. Mamy więc podstawy sądzić, że w domowym piwie przekraczamy normy stężenia kumaryny. Czy takie piwo jest szkodliwe? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam. Przypomnę tylko, że występujący w piwie etanol też jest rakotwórczy i też uszkadza wątrobę. Ponadto upośledza układ odpornościowy, a co najgorsze, prowadzi do uzależnień. Najnowsze badania pokazują, że sumarycznie (bo etanol ma też pewne zalety) spożywanie alkoholu jest zawsze szkodliwe dla zdrowia. A jeżeli chodzi o sprawy praktyczne, to warzyłem ostatnio owsiany stout 15°Blg, do którego dałem tonkę na 8 dni w dawce 0,7g/l. Efekt był dobry. Przy tym stężeniu smak jest wyraźnie zaznaczony, ale nie dominuje całkowicie piwa.
  10. Receptura na jakieś 12l piwa 24 EBC, 12,5°Blg, 18IBU. Zasyp: 2,00kg Żytni, 0,50kg Monachijski I, 0,50kg Pilzneński, 0,20kg Caraaroma. Dodatkowo 0,10 kg łuski ryżowej. Zacieranie 60' w 66°C i wygrzew. Wysładzanie do 16,5l brzeczki. Gotowanie 60'. Chmielenie: 10g @ 60' Marynka 8,8%, 5g @ 15' Marynka 8,8% (teraz dałbym 10g @ 5'). Drożdże FM41 ze startera. Fermentacja ok. 18°C, ale w drugiej dobie uciekła mi na pewien czas do 20°C. Moim zdaniem za dużo monachijskiego. Karmelowego chyba też.
  11. Zrobiłem Kölscha na FM52. Wrzuciłem do kotła (18l brzeczki) chmiel Puławski: 20g na goryczkę (60') i 30g na smak (5'). Mimo fermentacji w dolnym zakresie temperatur FM52 piwo pachnie landrynkami, a w smaku do landrynek dołącza nuta rumianku. Nigdy czegoś takiego nie piłem. Z Kölschem chyba nie ma to nic wspólnego, ale do piwa z owocami mogłoby pasować.
  12. Jeżeli temperatura nie wzrosła gwałtownie, co skutkowałoby uwalnianiem CO₂, to coś żywego musiało tam zadziałać. Niemniej, nawet jeśli to była infekcja, a piwo smakuje dobrze, to nie ma czym się przejmować, ale następnym razem warto jeszcze bardziej zwrócić uwagę na higienę.
  13. Zapewne słabo nachmielony ekstrakt + fermentacja w zbyt dużej temperaturze (drożdże naprodukowały aromatów, które przykrywają chmiel). Dobrze rozumiem, że przez 3 tygodnie z piwem nic się nie działo, a później zaczęło znowu fermentować (bulkanie, piana i te sprawy)? No to jeszcze doszła jakaś infekcja.
  14. Potrzebujesz pomocy — sam pomóż: Daj linka do zestawu (wciąż nie wiemy, czy to był zestaw ze słodów czy z ekstraktów). Podaj temperaturę i czas zacierania, jeżeli zacierałeś. Napisz, czy dodawałeś coś oprócz surowców z zestawu. Opisz pokrótce przygotowanie startera lub proces uwodnienia drożdży. Opisz pokrótce przebieg fermentacji: jak długo startowały drożdże, czy była piana, czy cały czas trzymasz to w 15°C? Masz odfermentowanie 58%. To bardzo mało, ale jeżeli przez kilkanaście dni ekstrakt się nie zmienia, to raczej nic już się nie zadzieje. Ewentualnie możesz na kilka dni przenieść do temperatury pokojowej i zobaczyć, czy coś drgnie. Po co chcesz w ogóle przelewać na cichą?
  15. Tak sobie dobierz, żeby, zgodnie ze stylem, było 10…20 IBU. Może i nawet byś to wyciągnął z samego Wai-iti, ale pewnie zużyłbyś cały i z aromatu w ogóle byłyby nici. Ostre smaki od żyta, goździki (o ile uda się je osiągnąć), banan, nowozelandzki chmiel i do tego drewno. A to wszystko w pierwszym piwie. Wątpię, żeby to wszystko zagrało, choć przeszkadzać nie będzie. Rasowy Roggenbier jest trochę słabszy. Łatwiej też będzie zacząć od lżejszego piwa. Poprzestałbym na 12…13°Blg. Profil temperaturowy fermentacji — wyłącznie rosnący. Zaczynałbym od 18°C i w ciągu kilku dni szedł do 20°C. FM41 to popularne drożdże, możesz poczytać, jak je ludzie prowadzą i jakie efekty otrzymują, ale na pewno nie zaczynałbym tak wysoko i nie obniżał temperatury z biegiem fermentacji.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.