Jump to content

vmario

Members
  • Content Count

    151
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2016
  • Liczba warek
    55+
  • Miasto
    Gdynia

Kontakt

  • Imię
    Mariusz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @fotohobby W sumie powyżej nie na temat napisałem, bo skalujesz rozmiar warki, nie moc piwa. Niemniej, może taka ciekawostka też się przyda.
  2. Albo trochę mniejszym. Chłopaki z podcastu „Alchemia” twierdzili, chyba przy okazji RIS-ów, że masa słodów palonych nie zależy za bardzo od mocy piwa, bo jeżeli x gramów słodu palonego na 10l piwa daje odpowiednią paloność w lekkim stoucie, to da ją także w mocniejszym.
  3. Nie warzyłem jeszcze żadnych lagerów, bo nie opanowałem jeszcze w zadowalającym stopniu górnej fermentacji, ale od dłuższego czasu zachodzę w głowę, co w ogóle miałoby dawać lagerowanie? Co może dziać się szczególnego z dofermentowanym piwem w temperaturze kilku stopni Celsjusza, co nie wydarzy się w temperaturze kilkunastu stopni?
  4. Jak napisał @anteks, 100% wędzonego to i tak mało. Zupełnie serio — wysyłałem w zeszłym roku grodziskie z dodatkami na Łódzki KPD. Sędziowie stwierdzili, że aromat wędzony jest niski, a dałem 100% pszenicznego wędzonego dębem z Viking Malt. Skądinąd wiem, że moi rywale mieli podobny problem. Receptura z 50% wędzonki to kpina. Co to znaczy? Jaki był profil temperaturowy? Drożdży nie znam, ale raczej nie należą do powszechnie poważanych… Był cold crash, żelatyna, karuk, coś z tych rzeczy? Żelatyna + cold crash dają grodziskie klarowne jak łza panny na wydaniu w księżycową noc.
  5. U mnie trwało to długo, ale w końcu brzeczka zaczęła wrzeć (na największym palniku, przy włączonym boosterze). Niestety, przy tym wszystkim podkładka zaczęła wydzielać dziwny zapach i zrobiła ślad na płycie, który zszedł dopiero po wielu czyszczeniach. Problemem jest to, że kolba Erlenmeyera (przynajmniej moja) ma lekko wklęsłe dno i powierzchnia styku jest znikoma. Podkładka rozgrzewa się bardzo mocno, a niewiele z tego ciepła przechodzi przez szkło do brzeczki. Ostatnio wlałem do kolby wrzątek i wtedy podkładka dała radę. Z tego rozwiązania jestem zadowolony. Słyszałem, że komuś
  6. Głosowałem na tę książkę w plebiscycie PSPD, ale im dłużej ją czytam, tym częściej zamieniam się w znak zapytania. Jest sporo fragmentów przegadanych, nad którymi trzeba się mocno pochylić, aby wyłowić, co w końcu autor zaleca, a czego nie. Niemniej, głosu nie cofam — książka jest ważna i potrzebna! s. 116: Tłumaczenie drożdżowej taksonomii za pomocą dyskusyjnej analogii to słaby pomysł (jedni uważają wilki i psy za odrębne gatunki, inni przyjmują, że pies to podgatunek wilka). Oczywiście, rozumiem, że autor tak wymyślił i tak zostanie, ale to razi. s. 144–145:
  7. Uwarzyłem grodziskie z cytryńcem chińskim. Dałem 2,5g/l na cichą na tydzień. Owoce zagrały fajnie, ale bardzo delikatnie. Obiecywałem sobie wiele, bo jagody mają ciekawy słono-pieprzno-kwaśno-cytrynowy smak, ale po wrzuceniu łyżeczki cytryńca do szklanki zimnej wody, a nawet zrobieniu naparu, zostaje tylko delikatny posmak — dla mnie za słaby, choć osoby lubiące bardzo zbalansowane napoje, będą zadowolone. Po kilku eksperymentach do czarnej herbaty dodaję kopiastą łyżeczkę i otrzymuję całkiem fajny efekt. Myślę, że cytryniec chiński jest godnym uwagi dodatkiem, zwłaszcza do delikat
  8. Na etykietach Albae Cerevisiae nie załącza się opis podany przy rejestracji (lista ziół). Czy tak ma być, bo na ogół takie opisy system dodaje do etykiet?
  9. Opisów wciąż nie ma, a przy rejestracji system prosi o dodatkowe informacje o tych piwach. Co trzeba tam podać?
  10. Podbijam pytanie o konkurs — odbędzie się? Jeżeli tak, to w jakim terminie?
  11. Mnie też tak się wydaje i, o ile dobrze kojarzę, to koncernowe HGB na tym właśnie polega.
  12. Trudno do czegokolwiek się przyczepić. Jeżeli mało chmielone piwa nie wychodzą ściągające, pozostaje wina chmielu.
  13. Może wysładzasz zbyt gorącą wodą (np. wrzątkiem) albo zbyt dużą ilością wody i wypłukujesz ze słodu garbniki, które podbijają trawę i łodygę?
  14. Masz zdrowe podejście do higieny w browarze domowym, ale tu na dwoje babka wróżyła. Ja boję się wlewać brzeczkę do fermentora z kranikiem, który może okazać się rezerwuarem drobnoustrojów (oczywiście, kranik można i należy dezynfekować). Przy rozlewie z kolei czuję się bezpieczniej, bo w piwie jest już mało cukrów i pojawia się alkohol, więc ryzyko infekcji jest mniejsze (choć na tym etapie infekcja jest najgroźniejsza, bo może skutkować granatami).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.