Jump to content

vmario

Members
  • Content Count

    134
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2016
  • Liczba warek
    40+
  • Miasto
    Gdynia

Kontakt

  • Imię
    Mariusz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Słuszna uwaga. Ja stosuję tonkę mimo świadomości jej szkodliwości. Spróbujmy oszacować zawartość kumaryny w piwie. Dając 1g tonki na litr piwa i zakładając aż 10% zawartość kumaryny w ziarnie oraz przyjmując, że 100% substancji przejdzie do piwa, mamy 100mg kumaryny na kilogram produktu. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (WE) NR 1334/2008z dnia 16 grudnia 2008 r. dopuszcza 50mg/kg w wyrobach piekarniczych z cynamonem, ale już w deserach mówi się o 5mg/kg. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 27 grudnia 2000 r. w sprawie wykazu dopuszczalnych ilości substancji dodatkowych i innych substancji obcych dodawanych do środków spożywczych lub używek, a także zanieczyszczeń, które mogą znajdować się w ośrodkach spożywczych lub używkach dopuszczało (bo rozporządzenie jest już chyba uchylone) 10mg/kg kumaryny w napoju alkoholowym. Mamy więc podstawy sądzić, że w domowym piwie przekraczamy normy stężenia kumaryny. Czy takie piwo jest szkodliwe? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam. Przypomnę tylko, że występujący w piwie etanol też jest rakotwórczy i też uszkadza wątrobę. Ponadto upośledza układ odpornościowy, a co najgorsze, prowadzi do uzależnień. Najnowsze badania pokazują, że sumarycznie (bo etanol ma też pewne zalety) spożywanie alkoholu jest zawsze szkodliwe dla zdrowia. A jeżeli chodzi o sprawy praktyczne, to warzyłem ostatnio owsiany stout 15°Blg, do którego dałem tonkę na 8 dni w dawce 0,7g/l. Efekt był dobry. Przy tym stężeniu smak jest wyraźnie zaznaczony, ale nie dominuje całkowicie piwa.
  2. Receptura na jakieś 12l piwa 24 EBC, 12,5°Blg, 18IBU. Zasyp: 2,00kg Żytni, 0,50kg Monachijski I, 0,50kg Pilzneński, 0,20kg Caraaroma. Dodatkowo 0,10 kg łuski ryżowej. Zacieranie 60' w 66°C i wygrzew. Wysładzanie do 16,5l brzeczki. Gotowanie 60'. Chmielenie: 10g @ 60' Marynka 8,8%, 5g @ 15' Marynka 8,8% (teraz dałbym 10g @ 5'). Drożdże FM41 ze startera. Fermentacja ok. 18°C, ale w drugiej dobie uciekła mi na pewien czas do 20°C. Moim zdaniem za dużo monachijskiego. Karmelowego chyba też.
  3. Zrobiłem Kölscha na FM52. Wrzuciłem do kotła (18l brzeczki) chmiel Puławski: 20g na goryczkę (60') i 30g na smak (5'). Mimo fermentacji w dolnym zakresie temperatur FM52 piwo pachnie landrynkami, a w smaku do landrynek dołącza nuta rumianku. Nigdy czegoś takiego nie piłem. Z Kölschem chyba nie ma to nic wspólnego, ale do piwa z owocami mogłoby pasować.
  4. Jeżeli temperatura nie wzrosła gwałtownie, co skutkowałoby uwalnianiem CO₂, to coś żywego musiało tam zadziałać. Niemniej, nawet jeśli to była infekcja, a piwo smakuje dobrze, to nie ma czym się przejmować, ale następnym razem warto jeszcze bardziej zwrócić uwagę na higienę.
  5. Zapewne słabo nachmielony ekstrakt + fermentacja w zbyt dużej temperaturze (drożdże naprodukowały aromatów, które przykrywają chmiel). Dobrze rozumiem, że przez 3 tygodnie z piwem nic się nie działo, a później zaczęło znowu fermentować (bulkanie, piana i te sprawy)? No to jeszcze doszła jakaś infekcja.
  6. Potrzebujesz pomocy — sam pomóż: Daj linka do zestawu (wciąż nie wiemy, czy to był zestaw ze słodów czy z ekstraktów). Podaj temperaturę i czas zacierania, jeżeli zacierałeś. Napisz, czy dodawałeś coś oprócz surowców z zestawu. Opisz pokrótce przygotowanie startera lub proces uwodnienia drożdży. Opisz pokrótce przebieg fermentacji: jak długo startowały drożdże, czy była piana, czy cały czas trzymasz to w 15°C? Masz odfermentowanie 58%. To bardzo mało, ale jeżeli przez kilkanaście dni ekstrakt się nie zmienia, to raczej nic już się nie zadzieje. Ewentualnie możesz na kilka dni przenieść do temperatury pokojowej i zobaczyć, czy coś drgnie. Po co chcesz w ogóle przelewać na cichą?
  7. Tak sobie dobierz, żeby, zgodnie ze stylem, było 10…20 IBU. Może i nawet byś to wyciągnął z samego Wai-iti, ale pewnie zużyłbyś cały i z aromatu w ogóle byłyby nici. Ostre smaki od żyta, goździki (o ile uda się je osiągnąć), banan, nowozelandzki chmiel i do tego drewno. A to wszystko w pierwszym piwie. Wątpię, żeby to wszystko zagrało, choć przeszkadzać nie będzie. Rasowy Roggenbier jest trochę słabszy. Łatwiej też będzie zacząć od lżejszego piwa. Poprzestałbym na 12…13°Blg. Profil temperaturowy fermentacji — wyłącznie rosnący. Zaczynałbym od 18°C i w ciągu kilku dni szedł do 20°C. FM41 to popularne drożdże, możesz poczytać, jak je ludzie prowadzą i jakie efekty otrzymują, ale na pewno nie zaczynałbym tak wysoko i nie obniżał temperatury z biegiem fermentacji.
  8. Albo wiedeński bez zmian, ale wyrzucić diastatyczny — jest zbędny. Pamiętaj też, że im więcej żyta, tym ciekawiej, ale będą coraz większe problemy z filtracją — jak wspomina @burymichu, zainteresuj się łuską ryżową (namoczona na dno kadzi filtracyjnej) i pamiętaj, by nie wysładzać za szybko, żeby młóto się nie zbiło, i nie za wolno, żeby nie ostygło. Właściwie to odradzałbym roggenbiera na pierwszy raz, ale jeżeli będziesz miał wsparcie doświadczonego Kolegi, to dacie radę. Rzecz gustu. Ja bym dawał tylko coś polskiego na goryczkę i trochę na smak pod sam koniec gotowania. Obawiam się jednak, że Wai-iti nie przebije się spod bananów. Zresztą i tak musisz mieć drugi chmiel — na goryczkę, bo Wai-iti ma znikomy poziom α-kwasów. Jaki planujesz ekstrakt początkowy i temperaturę fermentacji?
  9. Bez szansy, dlatego byłem zdziwiony, że zachęcasz do warzenia (w sensie, że wydawało mi się, że właściwie mało kto byłby w stanie). Rozumiem i dzięki za linka do listy konkursów pucharowych.
  10. Da się takie piwo uwarzyć, przefermentować i nagazować w ciągu 4 tygodni?
  11. Dobrze. W sumie to taka wersja naszego 7 + 7 (7 burzliwej + 7 cichej + refermentacja). Oczywiście tak naprawdę, piwo fermentujemy, aż przefermentuje w całości, a później drożdże po sobie posprzątają. Refermentuje się aż do nagazowania, ewentualnie ułożenia się, jeżeli to coś mocnego. Tu mamy typowe dla dla producentów brewkitów i zestawów bajania, na szczęście bez cichej, więc te 2 tygodnie mogą często wystarczyć. Zwróć uwagę, że przez Strong Ales (dla których zalecają co najmniej 2 tygodnie fermentacji) rozumieją tu piwa powyżej 12°Blg. Obstawiam, że niewielu jest w Polsce piwowarów, dla których dwunastka to mocne piwo (choć są tacy). Kolejna ciekawostka to fermentacja miodu pitnego (Mead) w ciągu 2…4 tygodni. Przymierzam się do pierwszego miodu i nawet dla czwórniaka to liczby może się zgadzają, o ile mówimy o miesiącach. Nie sądzę, żeby takie szaleństwo mieli na myśli.
  12. @osatronix, policzył Ci ten kalkulator, że potrzeba 270 mld komórek. To daje: 270 mld / (24°Blg · 15l) = 0,750 mln / °Blg / ml Mnie się wydaje, że taki mocarz to potrzebuje 1,250 mln / °Blg / ml, a co najmniej okrągły milion.
  13. Tutaj Ci nie doradzę, bo warzę ze słodów. Zerknąłem tylko na szybko do oferty sklepów i widzę, że są dostępne płynne ekstrakty żytnie, i to nawet ciemne, więc pewnie się da. Wydaje mi się, że są to mieszanki żytnio-jęczmienne, więc pytanie, czy to trzeba łączyć z ekstraktem jęczmiennym, czy wystarczy sam taki żytnio-jęczmienny?
  14. Saison nie jest piwem pszenicznym (choć śmiało można do niego dodawać pszenicę) i raczej robi się je na dedykowanych drożdżach, ewentualnie jakichś tam belgach. American wheat potrzebuje neutralnych drożdżych i BJCP wprost mówi, że nie może zawierać nut goździka i banana. Oczywiście, możesz wykonać swoją interpretację czegokolwiek, ale jeżeli chcesz poruszać się w ramach stylów, to na drożdżach weizenowych możesz zrobić roggenbiera (polecam!), dunkelweizena czy weizenbocka. Możesz też zrobić dwa weizeny o różnej mocy, barwie, chmieleniu, ilości pszenicy. Dorzucić różne dodatki do kotła albo cichą. Możliwości trochę jest — możesz celować w dwa zupełnie inne piwa, żeby się nie nudzić, albo zrobić dwa takie same, różniące się jakimś niuansem, w celach dydaktyczno-eksperymentalnych. A tą lodówką to bym się tak nie przejmował. Gęstwę zbiera się dopiero po całkowitym przefermentowaniu piwa, więc na cichej już dużo się w tym pierwszym nie zmieni.
  15. Masz rację z tym grodziskim. Co prawda często w piwach pszenicznych czuję lekką kwaskowość, ale może to kwestia drożdży albo po prostu tak interpretuję jakiś aromat?
×
×
  • Create New...