Skocz do zawartości

Milaczek

Members
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Milaczek
  • Rok założenia
    2017
  • Liczba warek
    7
  • Miasto
    Chorzów

Kontakt

  • Imię
    Mariusz
  1. Milaczek

    Piwny depozyt - Radzionków

    Po wczorajszej wizycie w Piwowinie mieliśmy okazję i przyjemność pobrać do degustacji piwa browaru Wiśnia i nowozaistniałego browaru Przemko. Oto ich recenzje: Browar Wiśnia - Stout czekoladowy z chili, 14,3o, alk 5,3%, 13 maja 2017 Umiliło nam wycieczkę do lasu, wypite wprost z butelki, na dwoje. Kolor czarny, klarowny, nie wypieniało się, czysty i intensywny zapach kawy i palonych słodów. Smak pełny, słodki, z nutą kwaskową i przyjemną goryczką paloności, wysycenie dosyć intensywne, co nam odpowiadało, końcówka to eksplozja chili. Po pierwszym łyku wrażenie było bardzo przyjemne, ale w drugiej połowie butelki było już bardzo gorąco Porównałbym to do kebabu. Natomiast poza tym, stout był bardzo udany i inspirujący. Domyślamy się, że chili wzmocniło do potęgi aromaty palone, zastanawiamy się natomiast, czy o połowę mniejsza dawka chili nie zadziałałaby tak samo. Piwo godne zapamiętania. Browar Wiśnia - Pils 10o P, alk 4,4%, 1 stycznia 2017 Po udanym stoucie już mogliśmy się spodziewać, że lager też będzie miał czysty i dopracowany profil, ale to, co znaleźliśmy w butelce, było nad wyraz dobre. Kolor złocisty całkiem klarowny. Otwierane bez chłodzenia, więc wypieniało się z butelki. Zapach słodowy, świeży (wciągnąłem pianę do nosa ) w smaku bardzo czyste, lekkie, niezbyt gorzkie ale z przyjemnym aromatem, wysycenie spore. Żadnych siarek czy diacetylów, pils na medal. Browar Przemko - Milk & Coffee Sweet stout 13o Blg, alk 5%, 24 czerwca 2017 Polowaliśmy na piwo w tym stylu, i nie zawiedliśmy się. Kolor ciemny, klarowny, wysycenie średnie - lekkie, o pianie nic nie powiemy, bo nalaliśmy całkiem bez. W zapachu kwaskowa nuta ciemnych słodów i kawowość. W smaku słodkawe z nutą kwaskową, co bardzo podnosiło pijalność, potem gorycz palonego karmelu i na końcu przyjemna ziemista nuta kawy, wyczuwalna ale nie za ciężka. Nie było ani gęste w odczuciu ani nie dominowała słodkość, bardzo wyważone. Browar Przemko - APA Mosaic & Equinox Barwa jasnokarmelowa, mętne, z ładną pianą, w zapachu słodycz i owocowość amerykańskich chmieli. Wysycenie wysokie, smak lekko kwaskowy, z nutą owocową, goryczka intensywna ale krótka, bardzo fajne w aromacie. Gratulujemy udanej APY.
  2. Milaczek

    Piwny depozyt - Radzionków

    To nasze pierwsze dwie degustacje Sour fruit Ale truskawka "Corny Pies" - Aromat wyraźnie truskawkowy, nawet nie jogurtowy, co zrobiło przyjemne wrażenie. Kolor - złocisty zmętniony, nie różowawy, typowo ale'owy. Piana drobnopęcherzykowa, dosyć długo się utrzymująca. Wysycenie średnio-wysokie. Smak - Najpierw kwaśny, ale czysty, bez nut octowych i aromatu kwaśnego mleka, przyjemny, potem smak piwa, i na koniec jasno wyczuwalny smak, posmak truskawek, ale bez nawet odrobiny słodyczy, której trochę się spodziewaliśmy. Goryczka niska. W naszej opinii było to bardzo dobrze wykonane piwo i wypite ze smakiem, ale mieliśmy nadzieję na coś bardziej owocowego w formie. Może nutka słodyczy dałaby to wrażenie i lepiej połączyła kwaśny smak z aromatem truskawek. Fruit IPA - Browar bez nazwy Mieliśmy to piwo w zielonej butelce i obawiamy się, że nieco wpłynęła ona na jego stan. Aromat - Brak owocowości, nieco estrowe plus to co wyżej Kolor - mosiądzu, intensywnie zmętnione z dużym osadem, piana średniopęcherzykowa, wysycenie niezbyt intensywne Smak - Treściwe piwo z intensywną goryczką, i to taką całkiem grejfrutową, ale tylko tyle jeśli chodzi o wyczuwalność grejfrutów. Plus coś jeszcze, ale nie umiemy tego nazwać, więc na tym poprzestaniemy. Ale spróbujemy jeszcze innym razem. Pozdrawiamy piwowarów
  3. Milaczek

    Witamy z Chorzowa

    Chcieliśmy przywitać wszystkich piwowarów! Jesteśmy małżeństwem i warzymy od trzech miesięcy. Oboje nie lubimy piwa. Tak przynajmniej nam się wydawało, zanim kolega z pracy nie poczęstował nas domowym koźlakiem swojej produkcji. Od tamtej pory wiele się dowiadywaliśmy, zaczęliśmy próbować różnych piw z całego świata, a któregoś dnia w piwnicy znaleźliśmy trzydziestolitrowy garnek i tak to się zaczęło... Teraz sami warzymy, robimy też domowe wina i nalewki. Pozdrawiamy, może kiedyś wymienimy się piwem? Joanna i Mariusz (Milaczek to nasz pies).
×