Skocz do zawartości

Żyźniewski

Members
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2017
  • Miasto
    Poznań

Kontakt

  • Imię
    Tomasz
  1. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    cicha będzie tak czy siak tylko bez przelewania.... Chodzi o niezlewanie trupków
  2. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Widzę, że udzieliła się tutaj metoda 7+7. Jeżeli gdzieś się o niej naczytałeś, to mam dla Ciebie ważną radę: ZAPOMNIJ O NIEJ! Przysporzy Ci to więcej problemów niż korzyści. Jeżeli nie zbierasz gęstwy albo nie chmielisz na zimno, odpuść sobie cichą. Drożdże Ci za to podziękują, a i piwko wyjdzie lepsze, bo zrobią swoje, bez zbędnego zakłócania ich pracy W ogóle instrukcja mówi: "Fermentacja trwa 4-8 dni. Jeśli z rurki fermentacyjnej nie wydziela się CO2 to fermentację uznaje się za zakończoną". W międzyczasie oczywiście doczytałem i uznałem to za jakieś bajki. Po tygodniu burzliwej dałem jeszcze jej 3 dni na dojście i zrobiłem test BLG i oczywiście smaku I wtedy właśnie spanikowałem, postanowiłem zlewać na cichą nastraszony kwasem, całą tą autolizą drożdży itd itp. Kolejna warka jest już u teściów i przetestujemy bez cichej Dzięki
  3. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    W drugim zestawie który dokupiłem są BW11 - w tamtym na 99% te same jak dobrze kojarzę. Drożdże dedykowane do piw pszenicznych... Jeśli nie popełniłeś błędów przy fermentacji to winą obarczył bym ekstrakty... (niestety bardzo niski standard jeśli chodzi o markę Gozdawa) To moja pierwsza warka i zaryzykowałem sprawdzenie zestawu brewkit+glukoza. Kolejną chcę już robić z dodatkiem ekstraktu słodowego i porównać efekty.
  4. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    W drugim zestawie który dokupiłem są BW11 - w tamtym na 99% te same jak dobrze kojarzę.
  5. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Przyznam że zapomniałem o tym, sprawdziłem tylko przy zlewaniu na cichą - jeżeli dobrze dokonałem pomiaru to było 2BLG.
  6. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Myślałem o tym, dlatego otwieram drugi browar u teściów w piwnicy A u siebie planuję na razie mokrą szmatą zbijać temperaturę do czasu jak nie zainwestuję w jakąś dużą torbę termiczną. Pytanie czy takie zbijanie zimnymi wkładami nie robi zbyt dużych skoków temperatury?
  7. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Mam naklejony termometr na fermentorze - wiem że to nie jest super dokładne ale orientacyjnie jest ok
  8. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Też to zacząłem podejrzewać jak poczytałem o aldehydzie. Niestety człowiek się uczy na własnych błędach Niemniej zrażony nie jestem i głowa do góry. Od kobiety dostałem na dzień dziecka książkę Kopyry więc mam nadzieję poczytać coś o infekcjach/sensoryce aby nie zrobić kolejny raz takiej wpadki
  9. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Na wstępie dzięki wielkie za odpowiedź! To był raczej akt desperacji z mojej strony Spanikowałem i uznałem że może cicha "naprawi" warkę. W takim razie uzbrajam się w cierpliwość i czekam - dam znać co wyszło dla potomnych. Pozdrawiam, Tomek
  10. Żyźniewski

    Pszeniczne = kwas?

    Siema, to mój pierwszy post na forum. Od kilku lat zamierzałem zająć się tematem warzenia piwa w domu i w końcu podjąłem męską decyzję Na początek poszło pszeniczne z brewkitu Gozdawy - bo najszybciej będzie można zobaczyć efekty a i że pszeniczne aż tak bardzo nie kocham więc nie będzie żal wylać jeżeli się nie uda Jako że sprzęt jest nowiutki postanowiłem jedynie umyć go płynem do naczyń + wyparzyć wrzątkiem. Cały proces przeprowadziłem zgodnie z instrukcją (jedynie zamiast cukru użyłem glukozy). Jako że było dość ciepło temperatura fermentacji utrzymywała się blisko górnej granicy tj. 24* z zalecanej 20-25*. Po ponad tygodniu bardzo burzliwej fermentacji postanowiłem zaryzykować cichą, gdyż tu się pojawiły pierwsze podejrzenia: na powierzchni nie znalazłem nic ciekawego, w zapachu wszystko ok (może lekko wyczuwalne drożdże) ale w smaku lekko kwaskowe. Pomyślałem że piwo jeszcze młode, całkiem sporo było widać bąbelków CO2 więc dałem drugą szanse. Po tygodniu cichej fermentacji postanowiłem butelkować i przy okazji sprawdzić smak: niestety, dalej to samo. Jako że wszystko miałem już przygotowane więc piwo rozlałem. Kolega określił smak jako bardziej jabłkowy niż cytrynowy. Pytanie co robić za 4 tyg. jeżeli nic się nie zmieni? Poczytałem trochę i wygląda to jak aldehyd octowy? Mam jeszcze 3 brewkity w kolejce (w tym jeszcze raz pszeniczne) do których postanowiłem dokupić już ekstrakty słodowe aby porównać efekty Z góry wielkie dzięki za odpowiedź! Pozdrawiam, Tomek
×