Skocz do zawartości

Bourdell

Members
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Imię
    janusz

Piwowarstwo

  • Miasto
    chorzów

Ostatnie wizyty

47 wyświetleń profilu
  1. Bourdell

    Odkwaszenie żytniego stouta przed rozlewem

    Połączenie słodów palonych (kwaśna kawa) z pumperniklem i żurkiem (bardzo delikatnie). Chleb żytni ma taką specyficzną kwaśność,a tutaj jest tego dużo.
  2. Bourdell

    Odkwaszenie żytniego stouta przed rozlewem

    Czyli kibel? Czy sama laktoza i ksylitol?
  3. Bourdell

    Odkwaszenie żytniego stouta przed rozlewem

    Ktoś podrzucił pomysl żeby dać owocow i ksylitolu lub laktozy. Co myślicie/
  4. Bourdell

    Odkwaszenie żytniego stouta przed rozlewem

    ciemny, 0,7l na 18L risa i pomyłka, ris miał 5% carafy special
  5. Zjebałem sobie risa ekstraktem żytnim. 27blg, 8% palonych, 40% żyta. Dziś mijają 2 miesiące cichej i kurcze jest naprawdę spoko. Jedyny problem to kwaśność od żyta. W aromacie super praliny i pumpernikiel. Znacie jakiś sprawdzone sposoby na odkwaszenie piwa? Mam weglan wapnia jednak on się fatalnie rozpuszcza i używam go tylko przy zacieraniu. Ostatnio jak go dodałem do syropu cukrowego to opadł na dno fermentora. Laktoza chyba nie jest na tyle słodka żeby skontrowac kwaśność. Wydaje mi się, że weglan i ksylitol lub laktoza dałyby radę tylko jak to rozmieszac.
  6. Bourdell

    Chmielenie na zimno vs w garze różnice w smaku

    2) na pewno piwo musi odfermentować do końca, dopiero wtedy dajesz chmiel na cichą i trzymasz 3-4dni. Napowietrzenie i niedokończona fermentacja niszczą aromat.
  7. Bourdell

    Chmielenie na zimno vs w garze różnice w smaku

    Jest to spostrzeżenie poniekąd prawdziwe, ale nie do końca. Chmielenie na 60 minut również da fajną goryczkę. Chmiel jest jednym ze składników profilu smakowego/aromatycznego. Dużo zależy od tego jaki chmiel wybierzesz, jakie piwo robisz, jakich drożdży użyjesz i oczywiście fermentacji. Randy Mosher w Radical Brewing radzi, aby domowi piwowarzy chmiel wysoko goryczkowy zostawili dla browarów a sami używali odmian mniej goryczkowych (a wręcz 'noble hops'). Goryczka przy takim podejściu wychodzi bardzo fajnie. Druga sprawa chmielenie na gotowanie ma też bardzo duży sens ponieważ bierze udział w powstawaniu przełomu gorącego (piwa wychodzą klarowniejsze). Oczywiście nie musi to być pełna dawka. Osobiście używam kilku gram Lubelskiego/Saaz/EKG/Spalt/Hallertauer nawet przy chmieleniu whirpoolowym (właśnie dla lepszego przełomu). Polecam też użyć Cascade(PL)/Amarillo jako jeden z chmieli na dłuższe gotowanie. Oczywiście duże znaczenie ma też sposób chłodzenia brzeczki. Jeżeli chłodzisz w wannie to warto brać poprawkę na nieco większą izometryzację, tez pewnie po części wpływ na smak (przy chłodzeniu i bujaniu to niemal chmielenie whirpoolowe ) Myślę, że to uzyskasz głównie przez dobór drożdży (mi pasują WLP590) oraz fermentację (od 16 do 22 w 48h - będziesz miał to chcesz). Saison ogólnie nie jest piwem o profilu chmielowym i chmiel może skutecznie utrudnić odbiór tego stylu (to tylko moje subiektywne odczucie, wiadomo warzysz Ty i jak masz ochotę na eksperymenty to czemu nie). AleBrowar warzy GoldenMonk Saison IPA - styl może się podobać albo i nie. Przy saisonie masz jeszcze najczęściej w zasypie kilka procent karmelu. On również wpływa na odbiór piwa. Przy szybkim chłodzeniu zachodzi bardzo niewielka izometryzacja (znikomy wpływ na gorycz), Sporo olejków zdąży się rozpuścić co wpłynie na aromat, ale po dekantacji też sporo zostanie jeszcze w chmielinach. Chmielenia na zimno brak więc nie będzie jak ja to odbieram 'świeżego' lub ostatnio mode 'soczystego' aromatu, lub będzie go po prostu o wiele mniej. Chmiel na koniec gotowania da jak to się spotyka w literaturze 'smak' dość mało ale zawsze. Pojawią się aromaty z chmielenia na zimno (jakie - to już zależy od chmielu). Co więcej chmielenie na zimno też ma wpływ na odbiór goryczy (http://scottjanish.com/dry-hopping-effect-bitterness-ibu-testing/) i można próbować nawet trochę policzyć: http://scottjanish.com/hop-oils-calulator/. Ale jeszcze raz powtarzam nie dość, że dawka chmielu ma znaczenia, rodzaj chmielu to na dodatek cała reszta składowych. Nie wiem czemu ale jakoś wydaje i się że Hallertau by na zimno mógł pasować. Zakładając, że chcesz sypać dość spore dawki to pierwsze i ostatnie skrzypce będzie grał chmiel. Który będzie mocno konkurował z estrami/fenolami saisona. Nie wiem czy widziałeś ale warto zerknąć: http://blog.homebrewing.pl/saison-receptura/oraz http://www.wiki.piwo.org/Saison Hej saison to był tylko przykład, równie dobrze to mogla być apa czy american wheat
  8. Bourdell

    Chmielenie na zimno vs w garze różnice w smaku

    Czyli chmiel goryczkowy na 60min gotowania dla iBU, potem flameout i na zimno?
  9. Przykład: chciałbym uwarzyć saisona 20L, jaka będzie różnica pomiędzy tymi 3 piwami, zależy mi na zachowaniu fenolowości saisona i podbiciu piwa cytrusem 1. 100g chmielu na koniec gotowania, 0g na zimno 2. 50g chmielu na koniec gotowania, 50g na zimno 3. odrobina chmielu na 60min gotowania tylko dla goryczki, 100g na zimno* Ilość chmielu tylko przykładowa
  10. Bourdell

    Ile słodu wędzonego do risa

    Żadna pomoc.
  11. Uwarzyłem zwykłego risa i teraz chciałbym wersję smoked. Będzie leżakoować z płatkami dębowymi i chciałbym podbić nutę drewnianą słodem. Który słód da smak ogniska/dębu? Nie chcę żadnych oscypków i boczków. I ważniejsze pytanie ile %? Chciałbym delikatną wędzonkę, która będzie współgrać z płatkami. Na pewno nie peated, bo mam już 2 piwa whisky.
  12. Bourdell

    Płatki pszenne/żytnie vs słody żytni i pszeniczny

    Właśnie o to mi chodzi.
  13. Jaka jest różnica między nimi w gotowym piwie? Na pewno cenowo płatki wychodzą trochę taniej od słodów kupowanych po 5kg.
  14. Bourdell

    Płatki róży w witbierze

    Ja dałem na cichą i dały super efekt, polecam je zalać gorącą wodą żeby zdezynfekować i całość wlać do piwa. Dawka ok 5g na litr.
  15. 17 dni temu uwarzyłem pszenicę na wyjazd integracyjny, który jest w następny weekend. Niestety mimo podniesienia temp z 17 do 25 po 4 dniach po zadaniu drożdży i tak wywaliły mi taką siarę, że musiałem wietrzyć mieszkanie. Potem po zlaniu na cichą obudziły się na 2 dni i znowu to samo. 3 dni temu wrzuciłem rurki miedziane i siara już jest tylko delikatna. Jednak samo piwo w szkle pachnie kanałem z bananem. Po zakręceniu puszcza bąka, i pachnie bardzo drożdżowo. Fermentacja się zatrzymała dziś jednak nie wiem czy to butelkować czy olać. Ma to być smaczne piwo do grilla na wyjazd, a nie wąchania i zachwytu. Jednak obsrany banan nie przejdzie. Czy ta siara się zredukuje w butelkach do soboty do akceptowalnego poziomu?
×