Skocz do zawartości

sali

Members
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Imię
    Piotr

Piwowarstwo

  • Miasto
    Nowy Sącz
  1. ok dzięki, to biorę się za zlewanie.
  2. odświeżam temat, bo w sumie minął kolejny tydzień. Miałem właśnie zlewać butelki i w tym celu przeniosłem baniak z piwem do innego pomieszczenia i zaczęło znowu bulgotać. tak raz na 2 minuty, pytanie czy zlewać czy jeszcze poczekać?
  3. czas nie ma znaczenia a z takiej ilości przejedzonego cukru dość CO2 się wytworzyło. ok to ile jeszcze poczekać, tydzień? Pszeniczne ponoć szybko się robi a u mnie to już trwa ponad 2 tygodnie. No i pytanie jeśli cukier nie spadnie, to czy dawać mniej przy zlewaniu?
  4. wg mnie 0,5blg zmiany to nie jest nic wiesz na tej miarce to tak średnio dokładnie widać, jeszcze ręce się trzęsą a tak na poważnie to coś tam chyba spadło, ale bardzo niewiele, a jednak minął tydzień od ostatniego pomiaru
  5. ​odświeżam temat, bo minął już przeszło tydzień tej niby cichej. Zmierzyłem wychodzi 4,5 blg, czyli praktycznie nic się nie zmieniło od przeszło tygodnia. Czy zlewać do butelek czy jeszcze czekać? ​Czy w związku z wysokim blg dawać mniej cukru do butelek?
  6. sorry za upierdliwość, ale jak się ma 5-7 dni z instrukcji do prawie miesiąca (piwa pszeniczne ponoć szybciej się robi)? Tak jak mówię nie spieszy mi się, tylko zastanawiam się czy to nie jest tak, że po prostu po pewnym czasie drożdże przestaną pracować i nic się nie będzie działo? A co jeśli cukier nie spadnie poniżej 5 (powinno być około 3)? Cichej nie planuję.
  7. ok nie spieszy mi się, tylko chciałbym wiedzieć kiedy fermentacja się skończy i jak często mierzyć ten cukier.
  8. zrobiłem sobie piwo z gotowca, wszystko wg instrukcji. Piszą, że fermentacja trwa 5-7 dni. U mnie było tak: balingometr wskazywał 11 przed zatkaniem fermentatora 1 dzień nic się nie działo poza gromadzeniem piany, 2 dzień ostra fermentacja duże bulgotanie 3 dzień cisza opadanie piany 4 dzień cisza opadanie piany 5 dzień otworzyłem fermentor i balingometr wskazywał 5,5 , później po zatkaniu deliatne bulgotanie 6 dzień delikatne bulgotanie 7 dzień prawie nie bulgocze, znowu zmierzyłem poziom cukru jest 5 (wg instrukcji powinno spać do około 25% w stosunku do początku czyli około 3) Nie wiem co dalej robić, raz na jakiś czas co zabulgocze, ale widzę, że słabo spada a wg instrukcji fermentacja powinna skończyć się po 7 dniach
  9. sali

    mała ilość piwa

    o takie informacje mi chodziło. Dziękuję za pomoc, zabieram się do lektury.
  10. sali

    mała ilość piwa

    To z czasem nie jest źle, też chłodzę na balkonie, teraz temperatury są idealne do tego. Potem znoszę do piwnicy, gdzie mam temp 19 stopni. Czy istnieje jakaś bardziej łopatologiczna instrukcja dla amatorów? Tak żeby mi ktoś powiedział czego i ile mam kupić oraz jak to później zrobić. np. na chcę zrobić portera albo saison
  11. sali

    mała ilość piwa

    Że co? małą warkę spokojnie można zrobić w 3 godziny, a przy partial masz w godzinę. Dałbyś jakiś link jak się robi ten partial, może to byłoby rozwiązaniem problemu?
  12. sali

    mała ilość piwa

    Nie ja powiązałem, tylko zadzwoniłem do gościa który mi to sprzedawał i on tak stwierdził. Ponieważ się nie znam to uwierzyłem na słowo. Kazał mi zrobić jakiś test z położeniem czegoś cięższego na zbiorniku fermetnacyjnym i obserwować co się dzieje z poziomem wody w fifce. W każdym razie wyszło, że pokrywa jest nieszczelna. Okleiłem to wszystko taśmą izolacyjną i potem test wypadł poprawnie. Natomiast bulgotania dalej nie było, a poziom cukru nie spadał (może drożdże szlag trafił). Rozlałem tak jak jest, piwo smak ma, ale bardziej jak nagazowany kompot z jabłek. W każdym razie dzięki za rady.
  13. sali

    mała ilość piwa

    Kolego sali proces robienia piwa jest trochę pracochłonny i czasochłonny. Poczytaj trochę ot tym, szczególnie jak chcesz się zabrać za zacieranie, na wiki i na forum. Samo warzenie (zacierając) zajmie ci 6-8 godzin. Natomiast sam proces fermentacji i dojrzewania to, nie wchodząc w szczegóły, klika- kilkadziesiąt tygodni. Jeżeli nadal będziesz zainteresowany robieniem mikro warek to najlepsze wydaje się partial mashing- użycie jasnego ekstraktu słodowego plus słody specjalne. Na początek odradzał bym robienie piw mocno alkoholowych czy mocno chmielonych. Nie rozumiem związku między szczelnością wiadra a poziomem alkoholu w gotowym piwie. Ponadto chodzi ci, że te piwa nie miały alkoholu, czy też ten alkohol był słabo wyczuwalny? Właśnie dlatego wolałbym zrobić to sobie z gotowca. Do tej pory nigdy nie robiłem sam zacierania, a zrobienie piwa z gotowca to w sumie nie dużo roboty. Dlatego dla mnie przewagę mają gotowce, myślałem właśnie o czymś takim jak gotowiec w małym opakowaniu. Z tym alkoholem to było tak, że ktoś mi podpowiedział że brak bulgotania może być spowodowany brakiem szczelności, a potem to się przekłada na poziom alkoholu. Oba piwa które zrobiłem mają świetną pianę i duże nagazowanie, które po dwóch łykach kompletnie znika, alkohol jest niewyczuwalny, a ile go jest nie potrafię określić.
  14. sali

    mała ilość piwa

    Dzięki za rady. Szczerze mówiąc to ja jestem na początku drogi, a ponieważ bardziej jestem winiarzem niż piwoszem, to tego piwa aż tak dużo nie schodzi. Lubię próbować różne piwa, degustuję w zestawach. Chodzi o to, że np. podoba mi się RIS, ale nie będę robił od razu 40 butelek, bo będzie to leżało u mnie pewnie z rok. A tak mogę sobie zrobić np. 10, potem za dw tygodnie 10 hefe weizen itd. Co do sprzętu to kupiłem kiedyś ten zestaw do gotowców (takie plastikowe wiaderko), ale kompletnie się nie sprawdza, bo chyba jest problem ze szczelnością. Pierwsze dwa piwa wyszły prawie bez alkoholu. Mam dymion na wino i mogę jego użyć, tylko pewnie mierzenie poziomu cukru na bieżąco nie będzie łatwe, szczególnie przy małej ilości piwa...
  15. sali

    mała ilość piwa

    spoko 8-10 flaszek może być, ale to wtedy pewnie nie kupujesz brewkita, tylko sam robisz zacier itd?
×