Skocz do zawartości

Matsuri94

Members
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • Imię
    Daniel

Piwowarstwo

  • Miasto
    Nowicki
  1. Matsuri94

    Ile słodów ciemnych dać do Stouta, by go zabarwić?

    Dzięki za odpowiedź, no niestety sprawdziłem i będzie zbyt jasny. Szkoda, bo już zamówiłem surowce Musiałbym dorzucić 100g więcej pszenicznego czekoladowego i 100g więcej Carafa II naucza na przyszłość. Ale dzięki za tą stronkę, będę sobie z niej korzystał
  2. Cześć, planuję uwarzyć małą warkę (10l) Milk Stouta. Zależy mi na motywie przewodnim mlecznej czekolady/kawy z mlekiem i wanilią przy minimalnej paloności. Chciałbym także, aby brzeczka zabarwiła się na możliwe jak najciemniejszy kolor(czarny idealnie). Oto moja receptura: Słód pale ale 5.5-7.5 EBC Weyermann 2kg Słód Carafa® typ II 1100-1200 EBC Weyermann 100g Słód Caramunich® Typ III 140-160 EBC Weyermann 200g Słód pszeniczny czekoladowy 800-1200 EBC Weyermann 100g Słód Château owsiany 2,3 EBC Castle Malting 200g Chmiel Marynka 30g Dodatki: Laktoza 250g Płatki dębowe Vanilla 20g Gęstwa drożdżowa z s04 Martwię się, że mam za mało ciemnych słodów, co o tym myślicie? kiedy polecacie wrzucić ciemne słody, żeby uniknąć "popileniczki", a zamiast tego czekoladę, bądź wspomnianą mleczną kawę?
  3. Cześć, Przejrzałem w necie kilka receptur na stout i na ich podstawie stworzyłem swoje, prosiłbym Was o ich sprawdzenie. Moim celem jest piwo o ekstrakcie około 16blg, goryczce do 30 ibu. Chciałbym uzyskać dobrą, kremową fakturę, więcej czekolady deserowej,kawy z mlekiem, słodyczy a niżeli paloności. Do tego charakter płatków dębowych, wanilia, kokos.Kolor czarny, nieprzejrzysty. Zastanawiam się czy nie dałem zbyt dużo ciemnych słodów, żeby nie wyszło popielniczki, czy kwaskowaty posmak Zasyp: Pale Ale 4,0kg Caramunich II 0,2kg Carafa II 0,2kg Pszeniczny Czekoladowy 0,4kg Płatki owsiane 0,4kg chmiel: Marynka 30g dodane w 1 minucie drożdże S04 Zacieranie na słodko 67 stopni Do piwa Dodatek laktozy 250g, płatków dębowych średnio opiekanych "Vanilla"50g PS. Chciałbym równolegle na tym samym zasypie stworzyć stout, lecz bez laktozy, a zamiast jej 100g skórki pomarańczy. Chciałbym uzyskać tym taki charakter czekolady deserowej z kawałkami pomarańczy. Co myślicie o tym pomyśle? Wszelkie uwagi mile widziane Pozdrawiam
  4. Matsuri94

    Milk stout z Kuźni Piwowarów 2016

    Przymierzam się do tego przepisu, ale nie wiem jak przygotować wiórki. Problem dotyczy ich podsmażenia na patelni. Robiłem próbę z małą ilością wiórków, tak po 1 min brązowieją, a w kolejnej minucie już zaczyna nie za ładnie pachnieć, tak, ze nie jestem pewien czy bym chciał mieć coś takiego w piwie jak Wy sobie z tym poradziliście, że prażyliście 20min? u mnie byłby chyba węgiel po takim czasie
  5. Matsuri94

    Co oznacza, że piwo zeszło do...blg

    Oznacza to, że robiąc pomiar, cukromierz pokazuje 3. Pomijam tu nieumiejętność obsługiwania się cukromierzem. Ok dzięki za odpowiedź już wiem co i jak
  6. Cześć, sprawa wydaje mi się pewnie prosta, jednak nie mogłem znaleźć ostatecznej odpowiedzi na forum. O co chodzi z tym, że po fermentacji piwo przykładowo "zeszło do 3blg"?Jak to rozumieć? Jeśli warzę piwko APA 12 blg to jak zejdzie do wspomnianych 3blg to baligomierz wskaże 9blg? I piwko wtedy będzie miało tylko 9? Nie wiem jak to rozumieć i jak odczytać
  7. Matsuri94

    Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

    Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora. Możliwe, że dostały tego laga jak mówisz, gdyż jest piana, około 5 cm na całej powierzchni, lecz w rurce nic nie bulka:/ wygięło się natomias denko no i fermentor stoi w pokoju 20/22°C natomiast piwo ma 20°. Drożdże już zadane 42h temu. Musi bulkac, czy tak już jest ok?
  8. Matsuri94

    Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

    Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.
  9. Matsuri94

    Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

    Możliwe, że dostały tego laga jak mówisz, gdyż jest piana, około 5 cm na całej powierzchni, lecz w rurce nic nie bulka:/ wygięło się natomias denko no i fermentor stoi w pokoju 20/22°C natomiast piwo ma 20°. Drożdże już zadane 42h temu. Musi bulkac, czy tak już jest ok?
  10. Matsuri94

    Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

    Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą. Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.
  11. Matsuri94

    Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

    No właśnie, zostawiłem fermentor w piwnicy na noc. Rano spradziłem temperaturę, było 13 i w fermentorze również 13. Przeniosłem fermentor do pokoju, gdzie jest około 22. Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem
  12. Cześć, jestem nowy na tym forum, ale piszę już w poważnej sprawie. Chodzi o moje piwo. Uwarzyłem wczoraj z kolegą pierwsze piwo, APA 12blg z ekstraktów. Około godziny 13.00 ochłodziłem brzeczkę do temperatury około 40 stopni celsjusza, po czym przelałem ją do fermentora, niestety tutaj zrobiłem błąd, gdyż nie sprawdziłem temperatury przed dodaniem drożdży(suche, uwodnione w wystudzonej wodzie do 30, US-05). Woda mogła mieć 35-40. Czy taka temperatura drożdży nie zabije? Planuje poczeka do wieczora i zadać nowe drożdże (te same) jeśli nic nie ruszy, i tutaj również pytanie, czy powinienem przelać brzeczkę do nowego fermentora i oddzielić ewentualny osad powstały z drożdży zadanych za pierwszym razem? Zrobiłem również błąd, gdyz wstawiłem piwo do piwnicy, a tam temperatura spadła do 14 stopni w ciągu nocy. Co doradzicie w tej sytuacji? Pozdrawiam
×