Jump to content

huhur

Members
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Hu-Hura
  • Rok założenia
    2016
  • Miasto
    Kraków

Kontakt

  • Imię
    Michał

Recent Profile Visitors

318 profile views
  1. No nic, wrzucam to co mi brewness wyliczyło i to co beersmith. Tutaj jedna taka drobnostka, w brewnesie nie mam heidelberga zaznaczonego tylko zwykły pilzneński, przez to blg jest lekko zawyżone. view.pdf
  2. Co do ph to wczesniej warzylem w garnku i wychodzilo ok, wody nie zmienialem wiec bardziej chodzi o program. No wlasnie juz sam nie wiem co tu poprawic. Zmiana na jakis inny garnek w ustawieniach nic nie zmienia wiec to chyba nie ustawienie garnka jest problemem. Brewness wyliczyl dobrze wiec dlaczego beersmith przelicza mi te sama recepture inaczej?
  3. Cześć, mam mały problem z wydajnością mojego Klarsteina. Jest to gar zacierno-warzelny bez pompy o pojemności 25L. Zwykle robię warki 10L w celu przetestowania wielu styli i receptur. Korzystam do tego z Beersmith'a gdzie mam swoje receptury. Tam także mam dodany sprzęt w postaci gara (oczywiście mam nadzieję że jest on dodany poprawnie). Problem pojawia się przy każdej próbie zliczenia początkowego blg. Zwykle wychodzi mniej od tej, którą program wskazuje. Np. ostatnio warzyłem Blach Rye IPA i zamiast 17,8 blg wyszło 16,2, do tego pół litra wyszło mniej niż docelowo. Wiem że niby się mówi że na takich kotłach jest gorsza wydajność. Ale dlaczego? Skoro cały czas np. mieszam. Do tego dokupiłem małą pompę i podczas dogrzewania ją uruchamiam aby się nie przypalało. I tak się przypala ale nie dużo. Ostatnio też wysładzałem na dwa różne sposoby: jeden z podniesionym garem z młótem i drugi z opuszczonym. Myślałem, że to może być to ale wynik ten sam, wydajność w okolicach 60%. Ktoś ma podobny problem z wydajnością? Lub jakieś rozwiązanie może? Chętnie skorzystam. Sprawdzałem recepturę w Brewness i tam wyszło mi 15.9 blg, czyli zakładam że moje 16.2 mieści się w widełkach. Ktoś coś poradzi? Dodaję obrazek z ustawieniem mojego gara.
  4. Zorientowałem się, że posiadam 4 szklane balony 5 litrowe po winie to w nich przetrzymam takie piwo. Zaleję pod korek jak polecacie, dorzucę dodatki i zobaczymy jaki będzie efekt. Jak ma się pełno innych piw to można trochę miejsca w piwnicy poświęcić 😉 nie samymi ipami człowiek żyje
  5. Mam przez to rozumieć, że duże browary, które wydają wersje piw BA trzymają takie piwo w beczkach przez tydzień-dwa i później butelkują, następnie trzymają butelki przez 6 miesięcy w magazynie/chłodni i dopiero po tym czasie piwa idą do sprzedaży jako leżakowane? Pytam bo jakoś wydaje mi się to odrealnione 🤨 Jeśli chodzi o np. płatki to tutaj nie dawałbym takiej ilości co na 2 tygodnie cichej to wiadomo. Natomiast z tym utlenieniem to chyba różnie bywa? Przy przelewaniu na cichą przecież nie wzburzam piwa, a nawet jeśli utlenienie miałoby się pojawić to lekki aromat porzeczki chyba nie byłby tutaj problemem wychodząc z założenia, że aromaty z dodatków wychodziłyby na pierwszym miejscu?
  6. Cześć, Naszła mnie taka myśl, jako że zbliża się idealny czas żeby uwarzyć i przygotować RISa na zimę to wpadłem na taki pomysł, którego opisu nigdzie nie mogę znaleźć. Otóż poprzedni RIS, którego uwarzyłem 2 lata temu, wyszedł bardzo dobry to pomyślałem, że w tym roku także go uwarzę, tym razem z dodatkami w stylu płatki dębowe, tonka, wanilia, kokos itp. Jako że nie zależy mi na czasie, to mogę takie piwo spokojnie przygotować wcześniej i pozwolić mu 'dojść' w piwnicy (taka przynajmniej koncepcja). Stąd kilka pytań, które mnie naszły. Skoro browary sprzedają takie piwa bardzo często z informacją, że piwo wcześniej leżakowało 6-8-12 miesięcy, to czy ja jestem np. w warunkach domowych w stanie przeprowadzić podobne leżakowanie? Myślałem tutaj o fermentorach 10litrowych, do których po przeprowadzeniu burzliwej fermentacji, przelałbym piwo na cichą, z jednym z ww dodatków. Piwo wstawiłbym do piwnicy na okres przykładowych 6 miesięcy by je później zabutelkować. Miałoby to na celu nie tylko 'postarzenie' ale także przekazanie pełni aromatu owych dodatków. Nie mówię tutaj o szybkim dodawaniu czegoś na tydzień cichej fermentacji, co moim zdaniem po jakimś czasie w piwie całkowicie zanika. Czy taka praktyka z uwzględnieniem całkowitej sterylności miałaby rację bytu? Wychodząc z założenia, że piwa nie zakażę to jakie plusy/minusy Waszym zdaniem mogłoby to mieć? Jeśli miałby to być okres 6 miesięcy to czy są jakieś sprawdzone proporcje dodawanie takich dodatków? Czy ktoś może przeprowadzał już takie leżakowanie w podobny sposób? Jeśli tak, to prosiłbym o jakieś wskazówki lub wnioski z tego wynikające. Jeśli taki temat się gdzieś pojawił to sorry ale nie udało mi się go odnaleźć.
  7. Ja używam p.sodu. Można stosować oba, gdzieś wyczytałem, że sodu lepiej się sprawdza przy dezynfekcji. Kiedyś używałem potasu ale niechcący raz się sztachnąłem i prawie pogotowie wzywałem. Od tamtej pory tylko p.sodu 🤣
  8. Ja sam swoje butelki, te które zapleśnieją, traktuję pirosiarczynem...najpierw do każdej wsypuję na oko i później zalewam ciepłą wodą, odstawiam, myję dokładnie szczotką do butelek, powtarzam proces aż wszystko doczyszczę. W butelce nie może zostać choćby mikropierdyliardiowa cząstka tego co się w niej wcześniej znajdowało, jeśli nie chcesz zakazić piwa. Jeśli nie schodzi to sugerowałbym wyrzucenie butelki. Co do etykiet to albo namaczamy i same schodzą albo wlewamy ciepłą wodę do środka, wtedy też powinny lekko schodzić.
  9. Sam mam bazookę, dokręcaną do wewnątrz gara, i muszę przyznać że już kilka razy sprawiła mi problem. Dużo brzeczki zostaje przez to w środku upieprzonej chmielem, a sama bazooka się albo zatyka albo przepuszcza brzeczkę z chmielem. Hop Spider'a muszę kupić i przetestować dla czystego komfortu.
  10. Otóż piwo utrzymałem w tej samej temperaturze, tj. 17 stopni. Ruszyło dopiero po 48 godzinach i to też tak trochę nietypowo bo napieprzało z rurki fermentacyjnej ciągiem, jakby z karabinu z tłumikiem. Pierwszy raz coś takiego widziałem, a mam już trochę warek za sobą. Po ok. dwóch dniach takiego napieprzania ucichło.... Jako że miało opóźniony start to będę sprawdzał co drożdże przejadły dopiero za tydzień, dam znać. Cel to dodać chmielu na cicho i kawę. Zobaczymy co wyjdzie.
  11. Można ewentualnie zrobić cold brew. Aczkolwiek zaszlyszalem że przy espresso nie dodajemy do piwa takiej kwasowości z kawy.
  12. Rozumiem, że fermentacja się skończyła i chcesz zlać na cichą żeby dodać jeszcze chmiel. Jeśli nie chcesz dodać to nie wiem czy nie za szybko by to zabutelkować. Sprawdzaleś blg? Z reguły im dłużej chmiel na cichą, tym większa szansa na trawiaste aromaty. Jeśli chcesz jeszcze dosypać chmielu to przelej na cichą i dodaj chmielu na kilka ostatnich dni. Ja zwykle dosypuję na 2-3, czasem 1, przed zabutelkowaniem.
  13. Potrząsnąłem jeszcze fermentorem, odczekam i zobaczymy. Piana przed potrząśnięciem była na ok.1 cm.
  14. Cześć, jak w temacie, drożdże wcześniej zrehydratyzowane w niecałym 150ml wody, wymieszane, zadane do brzeczki 13,6* BLG. Brzeczka miała temperaturę ok. 21 stopni. Teraz stoi w lodówce ok. 17 stopni już 36 godzinę i ciszaaaaaaaaa. Myślałem, że pokrywa nie jest szczelnie domknięta, wymieniłem nawet rurkę fermentacyjną i nic. Otworzyłem wieko i ujrzałem pianę, jakby drożdże się 'namnarzały' (?). Niby okej, ale tak długo? Piwa mam 12,5 litra.
×
×
  • Create New...