Skocz do zawartości

DanielN

Members
  • Zawartość

    681
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    38

Ostatnia wygrana DanielN w dniu 18 Luty

Użytkownicy przyznają DanielN punkty reputacji!

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Gruby Stefan
  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    80+
  • Miasto
    Warszawa

Kontakt

  • Imię
    Daniel

Ostatnie wizyty

2446 wyświetleń profilu
  1. Nie do końca rozumiem pytanie. Jeżeli chodzi o skrócenie czasu sterylizacji probówki, to w domowych warunkach nie widzę tego. Szybkowar musi pracować pod ciśnieniem 1bar te 15-20 min. Jeżeli Ci chodziło o to czy można robić wiele probówek, aby czekały to jak najbardziej. Trzeba pamiętać, aby sterylizować je przynajmniej z odrobiną wody wewnątrz, to para zabija drobnoustroje. Zakładasz kapturki foliowe na probówki, one mają delikatnie być zaciśnięte na nakrętce i nachodzić na probówkę. Luzujesz nakrętkę, inaczej Ci ja rozerwie lub powyginana. Probówki takie ustawiam pionowo w zlewkach, by się nie poprzewracały. Po skończonej pracy szybkowara delikatnie wyjmuje i dokręcam. Kapturek z folii aluminiowej nie wpuścić nic do środka. Tak mam gotowe wysterylizowane probówki. Jak się kończą to robię następną partię. W przypadku soli fizjologicznej robię tak, że sterylizuje od razu z solą, którą robię sam, bo tanio, szybko i wygodnie. Tak samo robię probówki z ministarterami i medium do mrożenia. Po sterylizacji nie ma prawa nic tam wyrosnąć i mogą sobie tak stać i czekać. Jak coś wyrośnie to trzeba wyciągnąć wnioski i następnym razem już nie zrobić błędu.
  2. Jeżeli postępowałeś zgodnie ze wskazówkami, to nic się nie martw. Jest mała szansa na zakażenie. Zatem na luzie, po prostu uwarz piwo. Jeżeli paczka drożdży była w miarę dobrym stanie, to drożdże szybko zabiorą się do pracy i powinny szybko przerobić dostępny ekstrakt oraz zdominować środowisko. Startery tez mają niskie pH, co uniemożliwia rozwój a wręcz zabija wiele bakterii. Oczywiście nie wszystkie. Co do pierwszej części pytania. W domowych warunkach raczej trudno Ci będzie przeprowadzić test jakościowy. Jest to jednak możliwe, np za pomocą mikroskopu, chociaż i to nie jest takie trywialne jakby się wydawało. Super, że spróbowałeś drożdży płynnych. W przypadku kilku styli, od tych drożdży nie będzie już odwrotu
  3. @kedyz tak po prawdzie wiemy i to całkiem dobrze ile. Jak będziesz miał chwilę to zerknij tutaj. Zapoznaj się też z komentarzami. Tak jak już @Henx zauważył, kilka stopni nie stanowi większej różnicy.
  4. DanielN

    Sklepy internetowe

    Obawiam się że nie. Tutaj wszystko listę sklepów gdzie można je kupić/przedstawicieli: https://www.theyeastbay.com/find-us.
  5. Optimum to około 4-6 stopni, tak jest w książkach. W praktyce domowe lodówki nie trzymają restrykcyjnie temperatury, zwłaszcza te no-frost. U mnie stoi to na dolnej półce gdzie jest około 6-7 stopni, w małym pudełku styropianowym, a wewnątrz szczelnie zgrzany woreczek moletowany z wodą, by zwiększyć pojemność cieplną i przeciwdziałać cyklom chłodzeń/rozmrożeń.
  6. Normalnie, biorę kolbę, wstawiam zamykam. Przy 17 litrowym szybkowarze jeszcze zupę mogę od razu gotować ;). Wybabcz suchy żart. Przy trzecim stopniu robisz normalny starter, jakbyś drożdże płynne startował. Jeżeli masz żaroodporną kolbę to możesz ją od razu na gazie gotować. Przy banku ważne są sterylne startery przy pierwszych dwóch poziomach, by mieć pewność, że to drożdże zdominują środowisko. Potem masz bardzo witalne drożdże, z drugiego poziomu najczęściej ruszają szybciej jak te z paczki.
  7. DanielN

    HotHead Ale OYL-057

    @Glowa osobiście uważam, że bardzo dobrze, że Profesja zaczęła pasteryzować, zwłaszcza, że chce coś wypuszczać na Saccharomyces Ludwigii, ale nie o tym. Sytuacja z dostępnością drożdży płynnych na naszym rynku jest po prostu słaba. Trzeba się uciekać do odzyskiwania z butelek ;). Ale jak tak przeanalizować sytuację, to chyba nie ma co się dziwić. Sami piwowarzy w większości i niestety ciągle, uznają drożdże płynne za trudne, mam też wrażenie, że trochę się ich boją. Z punktu widzenia sprzedawcy, są ryzykowne, bo każda niesprzedana paczka to strata, trzeba też sprzedać je szybko w porównaniu z suchymi. Kolejna sprawa to trendy, co roku można zauważyć modę i fascynację jakimś stylem. Jak sprzedawca nie trafi w szczepy to po prostu nie zejdą i traci na interesie. Drożdże płynne zajmują dużo miejsca, jeżeli chodzi o przechowywanie. Są trudne w transporcie. Nie można ich wysyłać w każdy dzień, bo muszą dojść szybko, nie mogą weekend leżeć w sortowni. Jest duże ryzyko w przypadku jak wysyłka odbywa się w gorące miesiące. Nikt o zdrowych zmysłach nie zamówi ich wysyłkowo w miesiące zimowe bo mogą zamarznąć. To tylko tak z grubsza. Zatem na przedstawicielstwo Omegi czy też Imperiala raczej nie ma co liczyć (aczkolwiek wiem, że próby rozmów były). A nóż, widelec, może się jeszcze uda. Tak sobie głośno myślę, że takie szczepy jak HotHead czy też Hornindial, albo Loki od Imperiala mogłyby sporo namieszać. Zero zabawy w startery, lejesz prosto z paczki, kontrola temperatury to w zasadzie owinięcie kocem fermentora. Nie mają też wyeksponowanego tego charakterystycznego smaku jak Voss kveik. Brzeczkę schłodzisz do tych 30 stopni nawet latem, raj dla wyżej wymienionych szczepów. Świetnie grają z chmielami nowofalowymi. Najbardziej w tej sytuacji jest poszkodowany @Lasek, bidulek musi tym samolotem te paczki targać ;). @Glowa prawdopodobnie HH miałeś właśnie z tej linii dystrybucji norwesko-lotniczo-polskiej. Wiem, że we Wrocławiu, lub okolicy ten szczep w swoich bankach powinny mieć przynajmniej dwie osoby. Jeżeli chcesz mogę zagadać i jak jeszcze je trzymają to pewnie uda się jakoś go dostać. Warunkiem jest ogarnięcie stopniowanego startera. Względnie poczekasz do początku lata, wtedy najczęściej odpalam go ze swoich mrożonek, wtedy mogę wysłać.
  8. DanielN

    Kwas mlekowy

    Szybka odpowiedź to: nie wiem. Kolejny raz się powtórzę, nie wiem jakie masz parametry wody. Dlatego napisałem, że rozcieńczanie 'może' być błędem. Aby coś policzyć musisz mieć dane wejściowe. Tylko w takim wypadku cały proces zachowa się deterministycznie. Po opublikowaniu artykułu o wodzie miałem na skrzynce raporty wody chyba z połowy Polski. Skrajne z nich to takie, że jedna woda była bliska demineralizowanej. Rozcieńczanie takiej wody nie ma sensu i też niewiele wnosi. Forumowicz, który nadesłał raport narzekał, że wszystkie jego ciemne piwa są cierpkie. A z drugiej strony kolejny skrajny raport pokazywał alkaliczność 320 ppm/CaCO3 (twardość powyżej 400 ppm/CaCO3, wg normy maksymalnie może być 500 ppm/CaCO3). W tym przypadku forumowiczowi wychodziły dobrze ciemne piwa, w jasnych zawsze słaba wydajność. Nawet mimo takich skrajności piwa się zatarły, z gorszą wydajnością, ale zatarły. Obstawiam również, że kończyły w szklankach a nie w rurze kanalizacyjnej. Zatem przeczytaj artykuł o wodzie. Tam również wyjaśniam jak sobie poradzić z parametrami wody nie mając w ogóle raportu. Wtedy podejmij decyzję, czy trzeba, czy też nie cokolwiek z nią robić.
  9. DanielN

    Cześć i czołem ! (kluski z rosołem)

    Cześć @Symonides
  10. DanielN

    Kwas mlekowy

    Dzięki @sihox za podlinkowanie artykułu, widać, że jednak ktoś to czyta :). @nogmot jestem tego samego zdania co @sihox, nie grzeb w tej wodzie, bo 'leczenie' może okazać się gorsze od 'zarazy'. Po pierwsze rozcieńczasz 1:1, co za tym idzie cała mineralizacja utnie Ci się o połowę. Nie wiesz jaka jest mineralizacja przed rozcieńczeniem, zatem już rozcieńczenie może okazać się złym pomysłem. Współczynnik pH który podałeś, bez reszty parametrów wody, mówi Ci jedynie w jakiej postaci jest układ węglanowy w Twojej wodzie. Nie można tylko na podstawie pH obliczyć ilości kwasu, który musisz dodać, nie znając alkaliczności wody. Dodatkowo zamierzasz dodać jeszcze gips piwowarski, siarczan wapnia. Wapno z tej soli dodatkowo obniży Ci pH. Nie chcę Cię zniechęcać do modyfikacji wody od samego początku. Jednakże, lepiej na początku poczytać i zrozumieć na czym to polega. A następnie świadomie i bezbłędnie uzyskać profil wody jaki jest odpowiedni dla stylu czy też Twojego zamiaru. Jeżeli do tej pory wychodziły Ci dobre piwa na wodzie którą masz, to i w tym przypadku trzymaj się tej samej wody. Potem jak znajdziesz chwilę, poczytasz i zrozumiesz na czym cała zabawa polega to zaczniesz dostosowywać profil wody. Zatem nie zrażaj się, uzbrój się w cierpliwość, w końcu to atrybut domowego piwowara i podejdź na luzie do warzenia. To tylko hobby a nie koniec świata
  11. #1 Seria artykułów o banku drożdży piwowarskich. Czyli o tym jak przechowywać drożdże płynne przez długie miesiące. #2 Woda w piwowarstwie domowym. Zrozumiesz co oznacza alkaliczność, twardość, pH. Jakie minerały są używane do modyfikacji wody. #3 Prosty sposób na odzyskanie drożdży z niepasteryzowanego piwa. #4 Wysycenie piwa, zarówno w butelce jak i w kegu. Wyjaśniam jak to działa, jak wyliczyć ilość cukru do refermentacji, jakie ciśnienie ustawić na reduktorze. #5 Jak działa próba jodowa i kiedy jest sens ją wykonywać. #6 Piwa belgijskie bez cukru kandyzowanego sporo tracą, dlatego przedstawiam przepis jak taki cukier wykonać. #7 Jakie enzymy scukrzające działają podczas zacierania. #8 Rehydracja drożdży, temperatura ma znaczenie. #9 Mały test środków dezynfekujących na Brettanomyces #10 DIY: Mieszadło magnetyczne dla majsterkowiczów niedzielnych. #11 DIY: Tanie i dość wydajne chłodzenie brzeczki latem #12 Kilka ciekawostek #13 Nie samym piwem człowiek żyje, chmieloniada na gorące dni. #14 Spontaniczny wpis o namnażaniu drożdży. #15 Kilka słów o przechowywaniu gęstwy
  12. DanielN

    chłodnica

    @gobilab zainteresuj się tym wątkiem: Wcześniej miałem bardzo podobną do tej Inox-215. Teraz mam z rurki karbowanej. Swoją zamawiałem z https://www.karbowane.pl/dowolna-chlodnica-p-67.html. Cenowo wychodzi korzystniej ta z wątku forumowego, który wkleiłem. Chłodnica z rurki karbowanej chłodzi zdecydowanie szybciej, przy takiej samej długości rurki, zużywa też mniej wody. Ma po prostu większą powierzchnię wymiany. Bardzo dobrze myje się ją w zmywarce. Na minus, jest lekka i bez wody wewnątrz pływa po powierzchni. Jak nie ma wody w środku to można zblokować ją łygą. Można też nalać wody, wtedy taką chłodnicę wkładaj już podłączoną zarówno do źródła wody (zakręconego by nie było niedomówień) jak i odpływu, bo gorąca brzeczka szybko podgrzeje Ci wnętrze i trochę wody wychlapie. Mało to przyjemne być pochlapanym gorącą wodą.
  13. @Czeslaw kwestia drożdży. WLP590 zacirane w 72 stopniach kończyły mi pracę po około miesiącu z wynikiem 0.6P. Drożdże produkujące dużo fenoli, w tym saisonowe mają dość często na pokładzie enzymy zdolne do rozkładania bardziej skomplikowanych dekstryn, przez co odfermentowanie jest większe. Problem jest w drugą stronę, zrobienie piwa niskoalkoholowego :), bo bardzo trudno zejść z odfermentowaniem poniżej 40%, mialem już dwa podejścia do wyizolowania Sacacharomyces Ludwigii, klapa, zobaczymy czy do trzech razy sztuka
  14. DanielN

    Cześć wszystkim

    Cześć @Przemo.K, Tobie również życzę udanych warek.
  15. @Kassmar za jakiś czas pewnie ruszą. Jednak te opakowania pure pitch raczej powinny najpierw przejść przez starter, mimo tego, że producent mówi, że drożdży wystarczy. Nie wiem, kiedy zamawiałeś i skąd. Ale jeżeli wysyłkowo i jakoś niedawno, to mogło je przemrozić. Wtedy dość sporo ich ginie. Przy tak długim lagu i zadaniu prosto z opakowania możesz spodziewać się w najlepszym przypadku mocno podbitych estrów. One Ci się teraz zapewne ostro mnożą.
×