Jump to content

DanielN

Members
  • Content Count

    732
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    46

DanielN last won the day on August 14

DanielN had the most liked content!

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Gruby Stefan
  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    80+
  • Miasto
    Warszawa

Kontakt

  • Imię
    Daniel

Recent Profile Visitors

3091 profile views
  1. Duża ilość chmielu na zimno może mieć wpływ na ekstrakt. Zerknij na poniższy ciekawy wpis. http://piwnygaraz.pl/hop-creep-czycha/ Jeżeli herbatka była przegotowana to enzymy i flora żyjąca na chmielu będzie martwa i wpływ będzie mniejszy. Jest to jeden z powodów dlaczego Vermonty są trudne w warunkach domowych. Wszystko co ma wpływ na refrakcję bezpośrednio lub pośrednio będzie miało wpływ również na wynik. Mocno metna próbka rozproszy Ci światło i rozmyje linie, co wpłynie na błąd odczytu. Piwa z dużą ilością płatków, gdzie jest duża zawiesina mają mało wyraźną linię. Też pamiętaj o tym, że odczyt po fermentacji musi być przeliczony, ponieważ pojawia się alkohol o innym współczynniku załamania. Algorytm z jakiego m przelicza też jest obarczony bledem. W moim przypadku Terril jest bliższy splawikowi. Zatem dobrze by było aby próbka była jak najbardziej klarowna i w dobrej temperaturze. Zerknij w wolnej chwili na ten artykuł, odpowie lepiej na Twoje pytanie: https://byo.com/article/refractometers/.
  2. @Ravage miodosytnik w Internecie jest całkiem sporo informacji na temat pożywki. Nawet są zebrane w jednym miejscu: https://web.archive.org/web/20150414113916/http://byo.com/stories/issue/item/1908-yeast-nutrients-techniques Jest to artykuł z https://byo.com (https://byo.com/article/yeast-nutrients-techniques/). BYO ma wiele wartościowych artykułów, ale od dłuższego czasu większość treści jest dostępna po opłaceniu rocznego dostępu. Koszt około 30 USD. Taki 'pro' tip. Jeżeli dysponujesz 'starym linkiem' do BYO, tzn. takim pod którym był artykuł jeszcze zanim BYO była płatna, to jesteś w stanie czytać treści z poziomu https://web.archive.org. Często duże fora jak https://www.homebrewtalk.com/ w starych postach mają linki do BYO. Wtedy za pomocą archiwum jesteś w stanie dotrzeć do treści. Za pomocą web.archive.org w wielu przypadkach jesteś również w stanie odczytać już niedziałające linki. Ze swojej strony polecam kupić roczny dostęp do BYO, w tym czasie będziesz w stanie przeczytać w zasadzie wszystko. Kompendium wiedzy na tet drożdży i zapotrzebowania na mikro/makro elementy są dwie książki: Yeast: The Practical Guide to Beer Fermentation, oraz Water: A Comprehensive Guide for Brewers (pozostałe książki z serii Brewing Elements są również warte przeczytania). Z mojej strony. Brzeczka dostarcza w zasadzie ma wszystko czego potrzebują drożdże. To czego może brakować to cynk oraz biotyna. W bardziej skrajnych przypadkach związków azotu i fosforu. Te skrajne przypadki mogą być w przypadku mocarzy albo zasypów gdzie jest mało jasnego słodu bazowego. Cynk oraz witaminy z grupy B są w składzie pożywek piwowarskich. Z moich obserwacji wynika, że dawkowanie samego już cynku do starterów daje więcej nowych komórek w tym samym czasie w porównaniu do startera bez cynku. Fermentacja rusza szybciej. Cynku w brzeczce są śladowe ilości. Używając świeżych drożdży od producenta, najczęściej komórki będą miały odpowiednią ilość tego metalu. Z czasem pasażowania zasoby są dzielony pomiędzy pączkujące drożdże. Wtedy dawkowanie pożywki może być bardzo korzystne. To co zauważyłem jeszcze, w piwach gdzie używałem pożywki miałem głębsze odfermentowanie, to było bardziej widoczne w ciemnych mocnych piwach. Z mojego punku widzenia, pożywka Activit którą opisałeś ma prawie wszystko czego drożdżom potrzeba, oprócz cynku (nie widzę go wymienionego w składzie). Sam cynk możesz dodawać w postaci chlorku albo siarczanu. Używam chlorku cynku. Jakiś czas temu opisałem jak się z tym obchodzić. Możesz też zerknąć tutaj, by zobaczyć na jakim poziomie powinien być wapń, magnez, sód, chlorki, siarczany by fermentacja była zdrowa. I na koniec, to nie jest tak, że jak się nie doda pożywki to będzie jakaś bieda. Jak już napisałem, w zdecydowanej większości przypadków brzeczka ma wszystko czego drożdżom potrzeba. Jeżeli używasz świeżych drożdży to producent drożdży zadbał o odpowiednią ilość makro i mikro elementów.
  3. Kupić za granicą, ja tak zrobiłem dzięki uprzejmości kolegów. Teraz jest niestety zła pogoda, ugotują się w transporcie. Sklepy na terenie EU również wysyłają kurierem. Najczęściej wysyłka kosztuje około 15-20 euro. Słabe to ekonomicznie, ale tam gdzie zaczyna sie hobby to kończą sie pieniędze Na stronie producenta (Omega Labs) masz mapę gdzie są sprzedawane. Mam te drożdże w banku, ale nie wyślę Ci ich teraz, bo mała szansa by przetrwały takie upały. Widziałem, że w Polsce pojawiła się dystrybucja Imperial Yeast. Oni mają kveiki co zbierają dobre recenzje. Nazywają się Loki, może jakimś cudem są dostępne. Czasem pojawia się też na forum informacja, że ktoś oddaje gęstwę.
  4. @Marchelli Miałem garnek Stalgast przez kilka lat. Porównywałem go fizycznie z garnkiem kolegi marki Tadar. Oba są super jakości. Teraz mam garnek z firmy Szron. Szron ma zdecydowanie najgrubsza ściankę. Ten model https://www.szron.eu/garnki-wysokie/3592-garnek-nierdzewny-z-pokrywka-poj-50-l-sr-40-cm.html ma ściankę 1mm, (Stalgast miał 0.8mm) jest dobry do spawania. Ma też dobrą cenę.
  5. Ciągle działa. Miesza w kolbach od 50ml do 3l (od 30ml do 2l płynu). Używam go jako głównego mieszadła. Nie ma żadnych problemów ze spadaniem mieszadełka, oczywiście jak ustawisz rozsądne obroty. Trzyma mieszadełka od 7mm do 35mm (na innych nie sprawdzałem, bo nie mam). Zastanawiam się kiedy komutator w tym silniku padnie, bo już na liczniku ma już wiele dni kręcenia, najczęściej małe obroty przy popagacjach i zabawach szczepami. Widziałem jakie czas temu, że na Ali pojawił się nowe modele, tej samej marki, już ze wskaźnikiem obrotów z tego co pamiętam. Jak potrzebujesz małe obroty do małych pojemności to jest to dobry zakup. Jeżeli mieszasz większe objętości to i z wiatraka będzie dobre.
  6. @SynMojegoStarego zaglądaj do @Lasek, ma już doświadczenie z suszeniem kveikow. Z tego co pamiętam suszył HotHeady. Podesłał pierwszą próbkę do mnie w celu sprawdzenia kondycji i czystości. Proces suszenia w piekarniku przeżyło poniżej 10% komórek. Tutaj z tego co pamiętam problemem była histereza piekarnika, po prostu uciekła temperstura. To co zostało, ze względu na specyfikę szczepu w zupełności wystarczyło by wystartować drożdże. Suszona była gęstwa, o dziwo było bardzo czysta. Jeżeli chcesz suszyć, to musisz zapewnić ciepło i odprowadzanie wilgoci, inaczej. Pamiętaj też że nie wszystkie drożdże dają się wysuszyć. Dlatego jest taka różnica w ilości dostępnych szczepów w postaci płynnej w porównaniu do suszonej. Bez mikroskopu, hemocytometer i baewnikow nie sprawdzisz w szybki sposób czystości i ilości żywych komórek. Ale to też można obejść robiąc stopniowany starter. Drożdże same się namnozą do ilości na jakie pozwalają im warunki. Jeżeli szukasz sposobu na przechowywanie drożdży to założenie banku najczęściej jest lepszym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz sprawdzić swoje siły w suszeniu to się nie dowiesz jak sam nie sprawdzisz. Przy suszeniu wchodzi w rolę kilka czynników, jak czas suszenia w zależności od szczepu, temperatura, czym były karmione przed suszeniem, sama kondycja drożdży poddawanym suszeniu. Jak już napisałem, część szczepów po prostu nie podda się wysuszeniu, dlatego dobre belgi wychodzą najlepiej na płynnych. Może @Lasek ma gdzieś jeszcze zdjęcia mikroskopowe, bo chyba mu wysyłałem. Będzie można zobaczyć jak to wygląda.
  7. @mlodej42@gmail.com WLP002 silnie się zbijają. Prawdopodobnie były w dobrym stanie, szybko załatwiły sprawę, osiadły na dnie zanim się obejrzałeś. Spadł Ci ekstrakt czyli pracują. Osobiście zaszczepiłbym brzeczkę. WLP002 zrobi Ci bardzo klarowne piwo, w zasadzie zachowa się tak samo w butelkach jak w starterze. Przy większym ekstrakcie, przy górnej granicy ABV, lubi się rozleniwić i dość długo fermentować, taka dość częsta cecha bardzo silnie flokulacyjnych szczepów.
  8. Jeżeli kogoś ciekawi jak produkowane są drożdże na masową skalę, to w tym filmiku można wyłapać kilka ciekawostek: Ze swojej strony dodam, że nie jest to takie trywialne jak mogłoby się wydawać. Należy zmaksymalizować przyrost biomasy w stosunku do dostarczanej pożywki. Kontrolować ciągły poziom cukrów, mikro i makro elementów. A przy tym minimalizować ryzyko kontaminacji. Miłego oglądania.
  9. Wybrałbym starsze piwo. Głównie ze względu na czystość. Drożdże mutują zawsze. Jest to miara prawdopodobieństwa, bardzo niskiego ale zawsze. Potem taki mutant musi jakoś przetrwać, pokonać resztę populacji, warunki fermentora, mała szansa by Ci się coś takiego przytrafiło. Tak tylko dygresyjnie, odnośnie pszenic. Jeżeli znajdziesz czas to zerknij: https://braumagazin.de/article/brewing-bavarian-weissbier-all-you-ever-wanted-to-know/, artykuł już trochę czasu ma ale dopiero niedawno go znalazłem. Najstarsze piwo z którego odzyskiwałem drożdże miało grubo ponad rok, ruszyły bez problemów.
  10. @szymonaszek chmielenie na zimno najczęściej podniesie Ci również odczucie goryczy. Zerknij w wolnej chwili: https://scottjanish.com/dry-hopping-effect-bitterness-ibu-testing/, https://scottjanish.com/increasing-bitterness-dry-hopping/. Co gorsze, jeżeli dobrze nie odfiltrujesz chmielin, to będziesz miał bardzo zalegającą, nieprzyjemną goryczkę pochodzącą od zawieszonych drobinek chmielu. Wywar z chmielu, często nazywany 'herbatką' chmielową zadziała tak jak napisałeś. Warto sięgnąć po jakiś kalkulator, by dobrać czas gotowania i ilość posiadanego chmielu.
  11. Cześć @Oleynick
  12. Fakt, dobrze że wybrał pety. Ale wg mnie nieporozrywa. Licząc pesymistycznie. Jak na litr trafiło 10g cukru, bo pewnie trochę jest tam jeszcze do przejedzenia, po tak krotkim czasie fermentacji daje to okolo 3.5-4 bar, trochę zależy od temperatury w jakim piwo będzie stało. A objętościowo bliżej 6-7vol. Taki trochę bieda mentos i cola może być. Trochę zgrubnie szacuje, więc może się gdzieś delikatnie walnąłem. Pet powinien wytrzymać, nie zmienia to faktu, że z butelką szklaną może być gorzej. Trącisz, stukniesz i bieda gotowa.
  13. @vmario potrzebowałem mieszadła, które jest w stanie mieszać w kolbie 50ml, gdzie jest 20ml płynu. Tam muszą być małe obroty. Nie udało mi się znaleźć takiego wentylatora, który by miał odpowiedni moment na niskich obrotach. Dlatego użyłem silniczka. Jeżeli chcesz mieć silny chwyt mieszadełka, to kup magnesy okrągłe 20mm x 3mm oraz dwie oprawki do kolimatorów soczewek LED (1zl sztuka). Magnesy fajnie wchodzą w te oprawki. A podniesienie ich powoduje kulturalną pracę wentylatora. Oprawki lepiłem na klej dwuskładnikowy do rotora. Warto też kupić wentylator łożyskowany (ball) ma bardzo małe 'bicia', łatwiej wycentrować i posłuży lata. Obroty jakich potrzebujemy to kilkaset RPM, doliczając opory najczęściej wystarcza wentylator 1200-1800rpm, ale taki większej mocy. Mi te tanie wentylatory na niskich obrotach przepalały się. Pewnie temu że lepiłem duże magnesy na rotor A z innej mańki, przy obecnych cenach elektroniki i cenach gotowych mieszadeł na Ali, własne mieszadło opłaca się robić pod warunkiem, że Ci to sprawia radość, lub już masz dużo gotowych części :). Też nie ukrywam, że moje mieszadło radzi sobie o wiele lepiej na bardzo małych obrotach w porównaniu do tego z Ali. A jakbym miał drukarkę 3D, to bym sobie wydrukował i oparł na przekładni łożyskowej. Czasem się zastanawiam czemu posiadacze takich drukarek jeszcze nie oferują wydruków 'kadłubów'. Pewnie koszt wydruku jest duży, względnie czasochłonny. Chociaż można, by było to ograć na zasadzie trzpienia, łoża silniczka i oprawek na łożyska, skróciłoby to pewnie czas druku i ilość materiału. Pomysł trochę 'pożyczony' ze starszego typu mieszadeł profesjonalnych. Dygresja, jak już się chwalimy to wczoraj skręciłem to: O krok bliżej do odpalenia nowej zabawki.
×
×
  • Create New...