Jump to content

Wilczur

Members
  • Content Count

    137
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

166 profile views
  1. Wilczur

    Brown Porter

    Możesz się wzorować na tej recepturze: London Porter - 3,75 kg pale ale - 0,68 kg brown - 0,45 kg karmelowy 150 / crystal 160 ebc - 0,34 kg czekoladowy
  2. A myślisz, że czym się dzielę? No właśnie wrażeniami, nic się nie zbryla.
  3. Nie wiem skąd pomysł, że poprawnie przechowywany suchy ekstrakt ulegnie zbryleniu - wg mnie to bzdura. Jak będziemy trzymać w pojemniku z hermetycznym zamknięciem to nic się z nim złego nie stanie.
  4. Ogólne doświadczenia z płatkami: ilość płatków: - stosowałem: 25-50g / ok. 20L - mocno zależne od piwa i własnych preferencji czas maceracji: - najczęściej: 7-14 dni czas leżakowania z płatkami: - najczęściej: 7-14 dni - płatki nie muszą (a nawet nie powinny) długo leżakować z piwem - 2 miesiące to raczej spora przesada ilość alkoholu do maceracji: - najczęściej tylko tyle, żeby zalać płatki - zależnie od efektu jaki chcemy osiągnąć można dolać więcej - np. ostatnio przy RIS-ie dolałem trochę bardziej od serca, co w tym piwie pasowało Cała zaleta płatków to właśnie szybki efekt, więc nie ma sensu za długo trzymać, do dłuższego leżakowania są kostki. Natomiast trzeba sobie we własnym zakresie wypracować jakie ilości pasują do danego piwa, bo z płatkami też łatwiej przesadzić.
  5. Jak chcesz to odmierzaj chmiel pod mikroskopem, tylko nie nazywaj tego potem AIPA
  6. Co do płatków uważam, że zdecydowanie warto, polecam macerować w Laphroaig 10yo lub Laphroaig Quarter Cask - robi świetną robotę. Porównywałem wersję bez dodatków, z płatkami + szkocka i z płatkami + bourbon i właśnie wersja ze szkocką, torfową whisky jest dla mnie ewidentnie najlepszym połączeniem w tym stylu, później stosowałem taki dodatek do Whisky RIS-a i również jestem bardzo zadowolony z efektu.
  7. Zależy jaka pszenica prażona. Ta od Viking Malt jest palona. Jest jeszcze angielska pszenica prażona (torrified wheat) i ta nie jest palona.
  8. Celowałbym w 400-500g palonych (łącznie). Możesz to podzielić pomiędzy te słody które masz i dać np. 150g palonego jęczmienia, 150g prażonej pszenicy i 150g carafa II
  9. Jak kogoś interesuje to zjawisko, to się nazywa: przechłodzenie cieczy (z ang. supercooling).
  10. Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą. Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.
  11. Ogólne porady po moich ostatnich eksperymentach z tym stylem: 1.) w razie wątpliwości sypać więcej torfu rzecz gustu, ale jak ma być torfowe to lepiej sypnąć od serca niż się domyślać czy jest tam ten torf czy nie 2.) nie należy przesadzać z palonością to w młodym piwie może wydawać się nawet ciekawe, takie agresywne połączenie mocna paloność + torf, ale później to się ułoży, uśredni i efekt końcowy może nie jest zły, ale jednak wolałbym 2 osobne piwa, z których jedno idzie mocniej w paloność, a drugie mocniej w torf, niż taki miks 3.) polecam dodać płatki dębowe macerowane w szkockiej whisky np. Laphroaig 10yo można po prostu podzielić warkę na 2 części i przetestować sobie wersję z płatkami i bez
  12. Póki co mój faworyt na najgorszy post 2017 roku. W temacie: Daj po prostu tyle samo pilzneńskiego co płatków, czyli np. jak dasz 400g płatków to dodaj 400g pilzneńskiego.
  13. No to w takim razie wszystko jasne. Nie ma się czym przejmować. Prawdopodobnie po czasie sam się rozpuścił, a dla pewności możesz jeszcze delikatnie zamieszać.
  14. A czy przypadkiem to co się wytrąciło nie powstało niedługo po dodaniu ekstraktu chmielowego? Taki ekstrakt jest bardzo skoncentrowany i zaraz po dodaniu może zbić się w takie białe "farfocle", dlatego najlepiej lekko zamieszać piwem lub najpierw dodać go do małej ilości do wody, rozmieszać i wtedy wlać.
  15. Możesz wziąć przykład z browaru Wrężel, w piwie Tropical IPA dodawali owoce, wyglądało to tak: https://scontent.cdninstagram.com/t50.2886-16/16127094_382073975478856_8670408844469338112_n.mp4
×
×
  • Create New...