Jump to content

Hopman

Members
  • Content Count

    56
  • Joined

  • Last visited

About Hopman

  • Birthday 04/24/1997

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Uwarzony Gad
  • Rok założenia
    2016

Recent Profile Visitors

361 profile views
  1. Browar Korzenny - Brett IPA Wygląd jak na zdjęciu. Klarowne, złociste z obfitą drobno i średniopęcherzykową białą pianą. W aromacie wyraźnie czuć amerykański chmiel i bretty. W tle lekka słodowość. W smaku to samo tylko mocniej czuć bretty. Goryczka intensywna ale przyjemna. Bardzo dobra brett AIPA bardzo stylowa i przyjemna zarówno zimna jak i po ogrzaniu.
  2. Browar Korzenny- wiśniowe fruit brett ale. Wygląd ładny, równe zmętnienie, wiśniowy kolor, biała ale słaba piana co w kwasach jest normalne. Zapach jest zdominowany przez gorzkie migdały (pestki wiśni jak sądzę). Dopiero po tym są wiśnie, a na koniec bretty. W smaku kwaśno słodkie. Bardziej wiśniowe niż w zapachu. Lekka gorycz na końcu. Średnia pełnia i słabe nagazowanie. Generalnie to piwo było by bardzo dobre gdyby nie ten zapach migdałów. Nagazowanie też mogło być mocniejsze. Poza tym reszta cech jest ok.
  3. Wziąłem: Browar Korzenny - Fruit Brett Ale - wiśniowy. Data butelkowania 03.08.2018 Browar Korzenny - Brett IPA. Data butelkowania 09.09.2018 Zostawiłem: Browar Uwarzony Gad- Black IPA Single Hop African Queen (RPA)- wrzesień 2018 Browar Uwarzony Gad- Sweet Stout- lipiec 2018 Stan depozytu: Browary Przepona & Pixie i Dixie - Sweet IPA - lipiec 2018 Browary Przepona & Pixie i Dixie - Lichtenhainer - maj 2018 Browary Przepona & Pixie i Dixie - Prawie Polska IPA - lipiec 2018 Browar Prokrastynacja - Singiel (Single hop z simcoe) x2 - 22.09.2018 Browar Uwarzony Gad- Black IPA Single Hop African Queen (RPA)- wrzesień 2018 Browar Uwarzony Gad- Sweet Stout- lipiec 2018
  4. Cześć, czy jak kleikuje ziarno (nie płatki) pszenicy to musze je ześrutować czy nie?
  5. Stała temperatura pomieszczenia 22 stopnie.
  6. Obie zaszczepiłem do 100ml brzeczki i robiłem z nich startery. Po trzech dniach zadałem do 5l brzeczki 11blg lekko chmielonej. Czekam na start fermentacji. Szczerze to małe kolonie są bardziej obiecujące. Szybko ruszyły w starterze i dawały wyraźne oznaki fermentacji (piana na powierzchni i CO2), a duże kolonie wyraźnie się też namnożyły ale dając tylko zmętnienie... Na agarze rosną mniej więcej w tym samym tempie.
  7. Tutaj mam przesiane już na agar z brzeczki moje drożdże. Agat to brzeczka 11Blg z jasnego ekstraktu słodowego i 2% agaru. To są duże kolonie. Tu są małe kolonie.
  8. Tak wyglądają dwa wyizolowane szczepy na podłożu sabourauda. Nazwałem je małe i duże kolonie bo musze się w tym jakoś połapać.
  9. Kolejny ważny element eksperymentu za mną! Posiałem gęstwę drożdżową na agarze tryptozowo sojowym oraz na podłożu Sabourauda z chloramfenikolem. Na agarze poza drożdżami wyrosły kolonie bakteryjne zidentyfikowane po badaniu mikroskopowym jako Micrococcus (wg angielskiej wikipedii zostały wyizolowane także z piwa, więc ich obecność nie oznacza niczego złego). Inne bakterie, pomimo obecności w gęstwie, nie wyrosły na agarze. Na podłożu Sabourauda wyrosły liczne kolonie drożdżowe. Po wyglądzie kolonii oraz obrazie mikroskopowym można wyróżnić conajmniej 3 rodzaje drożdży, których na tym etapie nie da się przypisać do konkretnych rodzajów. Niestety nie wstawie zdjęć płytek i obrazów z mikroskopu bo mój telefon postanowił się zbuntować i zdjęcia mi z niego zniknęły. Następny etap to separacja tych różnych rodzajów drożdży i posiew na oddzielne płytki, a następnie identyfikacja (prawdopodobie molekularna). Jak wszystko dobrze pójdzie to w niedalekiej przyszłości przefermentuję małe partje brzeczki na każdym z wyizolowanych szczepów i opiszę ich właściwości Trzymajcie Kciuki!
  10. Dziś zakończyłem kolejny eksperyment. Brzeczka po session ipie robionej w listopadzie 2017. 0,5 l, 12.5Blg mocno chmielona. Tym razeodfermentowaniebyło na poziomie 80% bo spadło do 2.5blg. Brzeczka tak jakpoprzednio klarowna a drożdże mocno flokulujące. Profil aromatyczny bardzo podobny tylko nieco delikatniejszy ze względu na niższą temp. Fermentacji bo ok 22 stopnie. Przezmocne chmielenie nie doszło też do rozwoju bakterii, które by to piwo zakwasiły. Poprzednie piwo było nisko chmielone i wyczuwalna była kwasowość wyższa niż w normalnym piwie, a teraz brak kwasowości- to też mogło lekko wpłynąć na profil aromatyczny. generalnie to co udaje mi się złapać jest dość obiecujące. Gęstwę po tym piwie dałem do fiolki i podejmę próbę izolacji drożdży w wolnym czasie.
  11. Przenoszę ten temat z działu surowce bo to chyba bardziej odpowiednie miejsce. post z 7.09.2017: Witam serdecznie! Właśnie degustuję mój nowy eksperyment czyli piwo fermentowane dzikimi drożdżami z powietrza w moim domu. Piwo było 100% ze słodu żytniego, niskoalkoholowe 6blg. Do słoika dałem ok 0,5l brzeczki piwnej bez drożdży. Słoik i nakrętka były wyparzone. Piwa nie zakręcałem tylko nakryłem nakrętką. Postępowałem jak ze zakwasem na chleb czyli mieszałem łyżką(wyparzoną) co jakiś czas (dwa razy dziennie?) by nałapały drożdży. Po 2 dniach pojawiły się oznaki fermentacji czyli piana na powierzchni brzeczki. Od tego momentu dałem piwu spokój. Piana wzrastała przez 2 dni a potem opadała. Po ok. tygodniu przelałem "na cichą" czyli do czystego słoika. W efekcie piwo sklarowało się nieoczekiwanie. Z błotniście mętnego stało się opalizujące, niemal klarowne. Zabutelkowałem ok. 250ml piwa z dodatkiem cukru na refermentacje. Kilka dni refermentacji i do lodówki. Dzisiaj piję i nie umiem wyjść z podziwu. Piwo jest prawie klarowne, Bardzo wytrawne, Ma fenomenalny aromat czarnej herbaty, moreli, brzoskwini, w tle lekki banan i lekkie cytrusy w stylu słodkiej pomaraćczy Brak jakichkolwiek nieprzyjemnych aromatów pomimo wysokiej temp. fermentacji czyli 25 stopni. Podsumowując moje drożdże są Mocno flokulujące Głęboko odfermentowujące (do 0blg) Fermentują w wysokich temperaturach nie dając nieprzyjemnych estrów Dają bogaty estrowy profil piwa (bardziej niż brytyjskie ale mniej niż belgijskie)
  12. Cieszę się, że smakowały moje piwka. Zmętnienie prawdopodobnie spowodowane niedługim odpoczynkiem od wzięcia z depozytu do degustacji (jak większość tutaj degustowanych). Uważam, że stout miał aromaty palone ale wiadomo każdy ma inną percepcję (zależy też od temp. degustacji). Zgodzę się jednak, że porzeczka zdominowała smak, było to moje pierwsze piwo z owocami i dałem chyba trochę za dużo porzeczki. Dzięki za fajny opis i opinie!
  13. Degustacja Browar Tauruss- Imperial Coffee Stout Na początku wspomne, że fajne logo i etykieta. Super pomysł z QR code. Czarny kapsel bardzo pasuje do całości. Aromat: Na pierwszym planie kawa zaraz za nią czekolada, słodkie nuty karmelowe i zapach słodu. Na dalszym planie trochę estrów, w tle przeszkadza lekki alkohol i aldehyd octowy (zielone jabłko). Wygląd: Piwo nieprzejrzyście czarne ale przy nalewaniu widać, że klarowne. Obfita średnio pęcherzykowa, jasno brązowa piana, niezbyt trwała. Smak: Gorzka czekolada, czarna kawa, tu już się pojawiają lekkie suszone owoce. Do tego nuta karmelowa w tle wraz z alkoholem i aldehydem octowym. Goryczka: Chmielowo palona wyraźna gorycz dobrze balansująca słodowość. Średnio długi finisz. Odczucie w ustach: Na początku przegazowane, piwo nie wyszło z butelki ale nasycenie było bardzo wysokie. Po mocnym odgazowaniu było przyjemnie oleiste, oblepiające, ewidentne rozgrzewanie alkoholu co w risie jest ok. Ogólne wrażenie: Piwo jest niezłe ale jest jeszcze za młode. Potrzebuje kilka miesięcy i zniknie alkohol i aldehyd. I tak fajnie ułożone jak na niecałe 4 miesiące. Poza tym przegazowane, z czasem nasycenie może jeszcze wzrosnąć. Jakby odgazować butelki i dać mu więcej czasu to będzie bardzo dobre!
  14. Degustacja Alison- Stout imbirowy Skład: woda, słody: pale ale, pilzneński, monachijski, wędzony, pszeniczny, caraaroma, pszenica prażona, czekoladowy, chmiele: Marynka, Lubelski, drożdże US-05, dodatki: świeży imbir 14Blg, 6%alc. Aromat: Intensywny aromat kawy i czekolady z wyraźną ale nie nachalną nutą imbiru. Na dalszym planie nuty karmelowe. W tle lekkie estry owocowe i delikatny rozpuszczalnik. Wygląd: Nieprzejrzyście czarne z obfitą, beżową, trwałą, drobnopęcherzykową pianą. Smak: Słodkie, czekolada i kawa na pierwszym planie, dalej słodowość i karmelowość. W całość dobrze wkomponowany imbir. Goryczka: Średnia, głównie palona z średnio długim finiszem. Odczucie w ustach: Jednocześnie słodkie ale z małym ciałem (jak w sweet stoucie tylko tu brak laktozy w składzie), wysycenie średnie, po nalaniu z wysoka średnio-niskie co bardzo pasuje do tego piwa, lekko ostre przez imbir. Ogólne wrażenie: Bardzo dobre piwo! Dobrze ułożone, aromat i smak imbiru na idealnym poziomie, mocno przypomina ze stylu sweet stouta, prawie bez wad. Jedyne co to polecam fermentować w nieco niższej temperaturze i refermentować też (mniej niż 20 stopni bo niestesty US-05 lubią produkować rozpuszczalnik już w temp. pokojowej szczególnie przy wyższych ekstraktach).
×
×
  • Create New...