Jump to content

sredstvom

Members
  • Posts

    343
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by sredstvom

  1. Nic dodac, nic ujac. Przy 23-24° otoczenia (czyli jakichs 25-26 fermentacji, lekko liczac) to po 3 dniach jest po ptokach. Ekstrakt poczatkowy, jak sie domyslam, przy red ale mogl byc w okolicach 12 BLG, wiec co mialo byc zjedzone, to juz jest zjedzone. Obawiam sie, ze mogles w ten sposob sporo stracic na smaku piwa, ale kto wie?
  2. W jakiej temperaturze otoczenia trzymasz wiaderko?
  3. Tego nie zaobserwowalem. Kapsle mam te same przy kilku innych warkach (duza partia sie trafila) i wszystko jest cacy. Zreszta, cudem przyrody by bylo gdyby wszystkie nagle zaczely na raz swirowac. Mimo wszystko cisnienie w butelce jest wyzsze niz na zewnatrz, przy otwieraniu jakotakie pssyyk jest, a przy braku szczelnosci to raczej juz dawno by wszystko w atmosfere poszlo. Wiec to raczej nie to, ale dzieki anyway!
  4. (Szukalem, nie znalazlem, w razie czego prosze o link zamiast bicza:) ). Pomocy dajcie rodacy. Mam grodzisza uwarzonego w 100% na wedzonym pszenicznym (BIAB, wiec dalo sie). Drozdze tym razem Nottinghamy, odfermentowalo elegancko. Do refermentacji poszlo po 4g bialego cukru na butelke. I zonk - mimo ze piwo stoi w butelkach juz grubo ponad pol roku, nagazowanie jest co najwyzej "takiese" - juz podle Tyskie ma wiecej gazu i piany. Cukier raczej zjedzony, bo slodkie nie jest, zreszta zrobilem test, zlalem pol butelki piwa do sloika i zadalem drozdze (temp. pokojowa). Praktycznie nie ruszyly, zmiany ekstraktu po 2 tygodniach nie bylo. Fakt, przed butelkowaniem byl konkretny cold crash, 4 czy 5 dni w okolicach 3-5°C, ale skoro cukier przejedzony i osad na dnie butelek, to raczej drozdzy nie wybilo... Co sie tutaj moglo wydarzyc? Czy to ja cos spapralem, czy moze struktura zasypu zawinila? Zdaje sobie sprawe, ze do pszeniczniakow sypie sie szczodrze surowca refermentacyjnego, ale zeby "wcielo" az 8g/L? No przeciez w kosmos ten cukier nie ulecial! Podpowie ktos? Pozdrawiam i zdrowko przy piontecku.
  5. Produktem koncowym sie podziel lepiej 😉
  6. A odnoszac sie do drugiej czesci wpisu autora watku: bierz smialo refra od majfrienda, 0-32° wystarczy Ci w zupelnosci, no chyba ze zamierzasz sie jednoczesnie bawic w destylaty, to moze sie przydac ciut wiekszy zakres. Ja za swoj dalem jakies 15 euro i hula jak marzenie.
  7. Mam dokladnie taka i upedzilem na niej kiedys 1 warke - i to w emaliowanym garze. Z tym ze jednak przy gotowaniu musialem sie posilkowac grzalka-nurkiem, bo wrzenie bylo "takiese". Ale moze byla to kwestia styku dno-plyta.
  8. A to ja juz w ogole len patentowany jestem. Lece na BIAB juz w garze warzelnym, wiec tylko wyciagam worek, odciskam i fajer. No, zeby nie miec az takiej straty to robie temu workowi goraca kapiel w wiadrze z jakimis 10L wody +- 70 stopni. Czyli potem tylko wiaderko musze przemyc, no ale bez przesady z tym lenistwem Jak to ktos kiedys zgrabnie ujal - liczy sie efekt koncowy, czyli smaczne piwo, a bylo co po drodze, to juz pies "wypil"
  9. Pytalem dlatego, ze sam czesto na lenia zacieram i uzywam do tego "lodowki" styropianowej, tej samej, w ktorej potem trzymam fermentacje. Gar wstawiony tam i dla pewnosci przykryty poducha, plus wieko pudla, oczywiscie, utrzymuje temperature przez caly czas zacierania na niesmienionym poziomie - drgnie moze o 0,5 stopnia przez godzine... Wiec moge tylko polecic!
  10. Na jakim etapie ta izolacja? Zacierania, przerw, warzenia?
  11. Mi sie nawet raz udalo uwarzyc 20-kilka litrow w emalii na przenosnej indukcji 1-palnikowej z Ikei. Przy czym, uczciwie przyznaje, posilkowalem sie tez grzalka zanurzeniowa, bo wrzenie bylo "takiese".
  12. Bo w wigilie jest post, nie ma takiego picia!
  13. Ano tak, stad ta grucha z betonem. W Polsce to by czlowiek ze szwagrem w wiadrze mieszal, przy odrobinie szczescia - w betoniarce Powinszowac!
  14. Cos pieknego! Nie boisz sie wlamu przez to okno?
  15. I taki to sobie pozyje! Jeszcze czerwony dywan sobie zarzucil 🙂 a niektorzy tutaj musza ze swoja Lepsza Polowa na pol dnia kuchnie negocjowac... Powinszowac koledze, powinszowac! 🙂
  16. Ale czy ta gliniasta kaluza utrzymuje sie tez po fermentacji?
  17. Krytyka jak krytyka, ale w 20-22 stopniach (fermentacji, nie otoczenia) wychodzil mi calkiem przyzwoity witek.
  18. Zapytam z ciekawosci, jako element dalszej samoedukacji - co nam wlasciwie daje klarownosc brzeczki? Kilka warek temu przeszedlem na BIAB. Nie zawracam brzeczki w ogole, po prostu wyciagam worek, wrzucam go na kapiel w goracej wodzie, wyciagam ponownie, odciskam, przelewam wyslodziny do glownego gara i fajer. Brzeczka jest metna jak zupa, po gotowaniu tez. 3 tygodnie w fermentorze plus konkretny cold crush - i z butelek do kufla leci plynny krysztal. Nawet zelatyny nie stosowalem. I dotyczy to nawet Grodzisza pedzonego w calosci na wedzonym pszenicznym slodzie - bez luski - a bialka mialem z tego ze hoho. Ostatnie piwo, ktore nastawialem z duza iloscia surowcow nieslodowanych (suchy chleb, za ktory dostalem od niektorych kolegow z tego forum po lbie 🙂 ) - tez czysciutkie jak destylat. Wiec o co tak naprawde kruszymy nasze kopie? I pytam na powaznie, bez cienia kpiny. Pozdrawiam, na zdrowie - mimo wczesnej godziny
  19. Nie powinno. Przy takiej stosunkowo znikomej roznicy temperatur (+5°C) piwo bedzie Ci sie dosc wolno podgrzewalo, wiec do 20° dobije po jakichs 3 dniach, tak mysle. I o to wlasnie w tym kaman
  20. A nawet i na trzecie tyle - na pewno nie zawadzi 🙂
  21. Nie no panie, przed punktem 6 nalezaloby butelke schlodzic
  22. Kozlak w 17-21 stopniach? W takim razie chyba obojetne, czy zlejesz czy nie... Jezeli nie zbierasz gestwy, to zostaw to tak jak jest. Nie ma najmniejszej potrzeby przelewania. Ewentualnie IPA mozesz zlac, jesli chcesz chmielic na zimno - przy czym absolutnie konieczne to to tez nie jest. Ale lepiej za tydzien, niz dzisiaj.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.