Jump to content

gittom

Members
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

  1. Zrobiłem tak jak radziliście. Wykonałem test FFT trzy dni temu. Do jednego słoika dodałem suche drożdże a do drugiego zwykłe (w kostce). Zabezpieczyłem gazą. Wynik to około 5,5 BLG. Burzliwa to 11 dni, cicha 9 dni. W sumie 20. W fermentorze dalej bez zmian 6 BLG, może 5,5. Poczekam jeszcze trochę i po niedzieli będę rozlewał chyba, że radzicie inaczej.
  2. Pierwszy dzień fermentacji na tych drożdżach był bardzo burzliwy. Pojawiła się wysoka piana a rurka fermentacyjna non stop pracowała. Z czasem wszystko ucichło, piana znikła, bulgotanie nie było takie częste. (Wygląd brzeczki jest taki jak na zdjęciu). Po zaobserwowaniu, że BLG z dnia 6 jest takie samo jak w dniu 9 czyli 6 stopni, postanowiłem poszperać po forum. W podobnych przypadkach doradzano by kołysać fermentorem i przenieść go w cieplejsze miejsce. Początkowo miałem 19 stopni C a zmieniłem na 22 i co jakiś czas kołysanie. 11 dnia czyli po 3 dniach tych operacji zero efektów. Tylko rurka zwiększała swoją aktywność ale na krótko. Zrobię dzisiaj ten test i poczekam na rezultat. Myślałem, że będzię dużo postów typu "poczytaj więcej" albo "już było, znajdź na forum" ale miło się zaskoczyłem. Takie odpowiedzi dopasowane do określonej sytuacji jednak dają więcej niż czytanie o tym jak to ogólnie ma wyglądać. Zatem dzięki.
  3. Dzięki za tak szybką odpowiedź. Zastosuje się do wskazówek przy następnej warce. Cukier mierzyłem areometrem, który wcześniej sprawdziłem przy temp. 20 stopni z czystą wodą. Wg instrukcji mam podać 6g glukozy na 1l piwa. Czy przy takim wysokim BLG jest to dalej wskazane?
  4. Witam wszystkich serdecznie. To jest mój pierwszy post na tym forum i nie ukrywam trochę mi głupio, że tak od razu zaczynam przywitanie od opisu swojego problemu. Mam nadzieję, że zostanie mi to zapomniane ze względu na bycie świeżakiem w temacie piwowarstwa domowego. Z racji, że wszyscy odpowiadający piszą o małej ilości danych potrzebnych do odpowiedzi, wyjdę na przeciw i trochę więcej postukam w klawiaturę. Moja pierwsza warka to: Polskie Jasne 12o BLG 20l Słody - Pilznieński 3,7kg i Karmelowy 0,3kg Chmiele - Lubelski 40g i Marynka 25g Drożdże - M10 Workhorse ZACIERANIE: Na 12 l przefiltrowanej wody o temp. 70o C wrzuciłem cały słód. 63o C przez 20 min - faktycznie miałem około 67-69o C. 72o C przez 40 min do negatywnej próby jodowej. Chociaż wykonałem ją już po 40 min. od początku zacierania i nie zaobserwowałem żadnego zmiany koloru wskaźnika. 78o C przez 10 min. Przed zacieraniem zdezynfekowałem słoik i wlałem do niego szklankę przegotowanej wody o temp. 20 stopni C do której wsypałem i rozmieszałem drożdże. Niestety przez zabieganie nie przykryłem słoika przez 2h. Wysładzałem następnie 15 l wody o temp.78 stopni. Dobiłem zatem do 20 litrów. Pierwsze mierzenie poziomu cukru wyszło na poziomie 11 BLG. GOTOWANIE: Czas do wrzenia to około 1 godzina na gazie. Trochę długo, choć Żona uspokajała, że od razu tyle litrów się nie zagotuje. No i tu pewnie straciłem trochę brzeczki bo nie wiedziałem wtedy o zrobieniu zapasu przy wysładzaniu. Chmiel Marynka po 10 min od początku gotowania. Chmiel Lubelski połowa po 50 min i druga połowa po 60 ( w domyśle od początku gotowania). Tu miałem mały zgryz bo tak było napisane w instrukcji tj. "od początku gotowania". Czy gotowanie to postawienie garnka na palnik czy początek wrzenia brzeczki. Ale doczytałem, że to początek wrzenia. Po gotowaniu zostało około 18l brzeczki. Studzenie u mnie trwało około 3h w zamkniętym fermentorze w wannie. Wszystko oczywiście wcześniej zdezynfekowane. FERMENTACJA: Brzeczkę wystudziłem do temp. 25 stopni i wtedy dodałem drożdże. Na burzliwej piwo było 11 dni. Od dnia 6-tego BLG nie spadało poniżej 6 stopni. Po 11 dniu powziąłem dezycję o przelewaniu na cichą z nadzieją, że może tak dojdzie trochę w dół poziom BLG. Ale bez zmian. Dziś mija 11 dni burzliwej i 4 dzień cichej a BLG dalej 6 tj. razem 15. Stąd moja prośba o poradę co mógłbym zrobić by nie mieć granatów w butelkach? Piwo jest dość mętne choć 4 dnia na cichej już jakby zaczynało się robić klarowne. P.S. nie piszcie, że trzeba wylać do zlewu i nic z tego nie będzie, bo Żona mnie zabije Jeszcze raz witam wszystkich.
×
×
  • Create New...