Jump to content

Sur0wy

Members
  • Content Count

    27
  • Joined

  • Last visited

About Sur0wy

  • Birthday 11/03/1986

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar "Sowa na Strychu"
  • Rok założenia
    2019
  • Liczba warek
    5
  • Miasto
    Skawina

Recent Profile Visitors

522 profile views
  1. @elroy To jeszcze nie dawno musieliśmy być tym bardziej sąsiadami, bo wcześniej na Klinach mieszkałem Postaram się raportować o kolejnych sukcesach
  2. Z tego co widzę, to piwo już stoi 5 tydzień. Po takim czasie jeżeli nie zauważysz przez 2-3 dni zmiany Blg to ja bym spokojnie butelkował
  3. Siemanko Wszystkim! Zacząłem się udzielać na forum już jakiś czas temu, ale uświadomiłem sobie, że nie przywitałem się należycie i trzeba to sprostować. Pierwsze kroki w piwowarstwie stawiałem już ładną chwilę temu - pierwsze piwo z Kolegami uwarzyliśmy w trakcie wakacyjnej przerwy na studiach, a było to (według zdjęć z domowego archiwum) w 2008 roku! A wszystko dzięki bliskiemu sąsiedztwu mojego rodzinnego miasta a siedziby Browamatora - 15 minut jazdy autem i byliśmy z Kolegami zajawieni. Od tego czasu zdarzyło nam się popełniać 2-3 warki w trakcie przerwy od studiów,
  4. Sam ostatnio testowałem potrzebę robienia cichej i śmiało mogę powiedzieć - o ile nie planujesz odzyskiwać gęstwy drożdżowej to nie ma sensu. Nic na tym nie zyskasz, a ryzykujesz co najmniej zakażeniem, a w najlepszym przypadku dodatkowym natlenieniem piwa.
  5. Tak jak Ci Koledzy pisali - zmierz za 2-3 dni i zobacz, czy niżej nie zeszło, a jeszcze lepiej poczekaj kolejne 2-3 dni i ponów pomiar i dopiero wtedy butelkuj. Butelkowanie ciągle pracującego piwa + surowiec do refermentacji = potencjalne granaty Dla bezpieczeństwa własnego, a nie daj Boże kogoś obdarowanego butelką, lepiej mieć pewność, że krzywdy nie wyrządzisz
  6. @gr000by tak jak pisałem - piwo było kooooonkretnie nasycone, ale takie właśnie chciałem i tak jak planowałem zeszło bardzo szybko, ale nigdy mi nie uciekło z butelki. Co prawda zawsze zimne piłem (zgodnie ze stylem), a i zdarzało mi się lekko wstrząsnąć butelką 30 min przed otwarciem, żeby choć trochę zmętniało (bo WB zdecydowanie idealne do kristalweizenów, następne pszeniczne będzie na 100% na płynnych) to gushingu nigdy nie było
  7. U mnie poszło 259g cukru rozpuszczonego w 2,4 litra dla warki 23l w temp 18 stopni fermentowanej na WB-06 przez 23 dni. Pytanie czy Twoje drożdże wszystko przejadły? Ja pod sam koniec sprawdzałem codziennie czy Blg się nie ruszyło (chociaż u mnie w sumie WB-06 przejadły wszystko w 5 dni, a potem stało spokojnie), żeby mieć pewność, że fermentacja zakończona. Co prawda piwo rozeszło się w 8 tygodni, ale nie było ani granatów, ani nigdy mi piwo nie uciekło górą, choć nasycone było konkretnie, tyle, że otwierałem pierwsze najwcześniej po 2 tygodniach, więc pewnie musisz d
  8. @x1d ok, ogólnie zgadzam się z przydatnością kalkulatorów, ale 1. Ciągle robimy off-topa, bo temat dotyczy aktywności i odfermentowania S-04, a ja jedynie chciałem podzielić się z Kolegami moimi doświadczeniami z tymi drożdżami 2. Wiem o kalkulatorach, ale świadomie postanowiłem z nich tym razem nie korzystać, co napisałem już wcześniej 3. Nikogo nie zachęcam do takie postępowania z gęstwą, to jest mój eksperyment Uważam, że dalsze wałkowanie losów mojej gęstwy nie wnosi nic do tematu, który założyli koledzy
  9. Tak jak pisałem - doskonale zdaję sobie sprawę, że był to spory overpitch i wiem doskonale, że są mądre kalkulatory, ani też nie zachęcam nikogo, żeby dokładnie tak robił. Na pewno nie dodałbym tyle gęstwy do piwa, które wymaga bardzo czystego profilu. Z resztą tak jak pisałem - planowałem użyć jedynie warstwy żywych drożdży po rozwarstwieniu się gęstwy, ale skoro to się nie wydarzyło, a wielokrotnie czytałem, że zdecydowanie lepiej zadać więcej niż mniej, więc dodałem całość, chociażby z ciekawości efektu. Nie planowałem też warzyć trzeciego stouta / ale w najbliższym czasie, więc szkoda
  10. Tak, zdaje sobie sprawę, że był to spory overpitching, ale dodałem niemal cały litrowy słój. Start w porównaniu do uwodnionych S-04 to rakieta, ale staram się kontrolować temperaturę, żeby nie uciekła (dedykowana lodówka fermentacyjna + sterownik), ale i tak po 12h uciekło górą. Dzisiaj zrobiłem test organoleptyczny próbki pomiarowej i w smaku jest super - łagodny, kawowo-czekoladowy, drożdżowy (ciężko się dziwić - specjalnie nie robiłem cichej, wiec próbka z kranika z pewnością jest bogata w osad), ale bez żadnych dziwnych posmaków. Ogólnie jestem mocno zaskoczony dynami
  11. Ja teraz właśnie testuję S-04 i mam zupełnie inne wrażenia z tymi drożdżami. Najpierw wstawiłem dry stout 12 Plato z planem odzyskania gęstwy po burzliwej i następnego dnia zadania do oatmeal stout 12 Plato. W dry stout drożdże ruszyły standardowo - ładna czapa drożdży pierwszych 12 godzinach w 18 stopniach. Fermentacja przebiegała bardzo ładnie, po 7 dniach zlałem na cichą (zjechało z 12 na 3), odzyskałem ok. 3/4 litrowego słoja (bez zbierania opadu z samego dna). Po 12 godzinach w lodówce drożdże nawet się nie rozwarstwiły, tylko wypełniły cały słój (pomimo 2 stopni
  12. To i ja podzielę się swoimi całkiem świeżymi doświadczeniami z pierwszego odzyskiwania gęstwy. W ramach wprawy przed warzeniem 3 pszeniczniaków na FM41 postanowiłem spróbować swoich sił z tańszymi S-04. Uwarzyłem dry stout i po tygodniu zebrałem całkiem sporo gęstwy (piwo było cały czas fermentowane w lodówce ustawionej na 18 stopni, a i tak osad był tak gruby, że wyszło tak około 3/4 litrowego słoika, a i tak nie zbierałem wszystkiego z dna, tylko delikatnie z góry). Słoik od razu poszedł do lodówki, bo za 12 godzin planowałem zadać do oatmeal stouta. Rano spodziewałem
  13. Mała ilość gazu może mieć kilka przyczyn: 1. Za mała ilość surowca do refermentacji 2. Za niska temperatura refermentacji i piwo się jeszcze nie nagazowało 3. Infekcja zabiła drożdże zanim zdążyły odfermentować surowiec dodany do butelek Musisz powiedzieć coś więcej o przebiegu fermentacji, surowcu do refementacji i temperatury. Ekstrakt od Brewkita różni się tym, że jest niechmielony. Nie podałeś ile macie tego ekstraktu, ale jeżeli wystarczy go do osiągnięcia zakładanych przez Was parametrów piwa, to brakuje Wam jeszcze chmielu i pewnie drożdży,
  14. Co zamierzasz dodać tego brew-kitu? Jeżeli byłby to niechmielony ekstrakt (tak jak widziałem robiłeś za pierwszym razem) to do podbicia goryczki możesz użyć metody, którą kiedyś zastosowałem z całkiem niezłym powodzeniem, czyli nachmielić czysty ektrakt W telegraficznym skrócie: rozpuścić niechmielony ekstrakt w min. 5-6 litrach wody (tylko użyj większego garnka, bo po dodaniu chmielu lubi piana uciec górą!), chmiel normalnie 60 minut (zarówno na goryczkę jak i aromat), a po gotowaniu dodaj brewkit, zgaś płomień, odczekaj 10 minut, żeby się uspokoiło i całość przelej do czystego
  15. @Wuuu American Hefeweizen też brzmi ciekawie, zdecydowanie trzeba spróbować Przepis na zacieranie też na pewno zachowam, bo to zdecydowanie kierunek, w którym chcę iść, ale moja Lepsza Połowa nie dopuszcza możliwości, żebym zajął kuchnię na czas potrzebny, żeby zrobić porządne zacieranie z wysładzaniem. Dlatego właśnie planuję zacząć od BIAB, żeby zamknąć się w 3 godzinach (to maksimum, które na razie wynegocjowałem ), a docelowo pewnie będę chciał iść w Klarsteina albo inny podobny system, który pozwoli mi warzyć w miejscu docelowym, czyli na strychu (mam tam wodę i kanalizację
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.