Jump to content

Młody

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

  1. ojjj..:rolleyes: ale to nie o tym ten wątek, zrobiłem to w słusznym celu:)
  2. To mnie aż wstyd pisać, taki ze mnie gówniarz pierwsze piwo jakoś w marcu zeszłego roku, czyli 3 miesiące przed 18.
  3. Z taka pogodą to chętnie bym się na chłodniejsze miejsce zamienił
  4. To ja chyba dostałem jakieś mutanty Tegoroczne sztobry wsadzone do gleby w maju, a mój Lubelski ma już ponad 3 metry a co ciekawe Marynka rosnąca obok ma niecały metr..
  5. Zagłosowałem na szyszki, ponieważ mam lodóweczkę z zamrażalnikiem przeznaczoną całkowicie na moje hobby. I nie lubię tego bałaganu w garze po użyciu granulatu, zawsze jest go wszędzie pełno. A do tego szyszki maja w sobie to coś
  6. Młody

    Forum

    1 kwietnia? chyba daliśmy się nabrać
  7. "Jak warzyć Piwo" czy choć by zacieranie jest proste na stronie BA. Jutro kupie saszetkę drożdży i nowy słód. jak nie rusza to zrobię kolejna warkę. No cóż przynajmniej ta warka mnie trochę nauczyła i następnym razem już nie popełnię takiego błędu
  8. tak niestety myślałem. no ale co z tym teraz zrobić? nie da się uratować w żaden sposób? Ale zaraz zaraz. niech mi to ktoś wytłumaczy bo nie bardzo rozumiem. we wszystkich "poradnikach" o zacieraniu jest napisane ze ześrutowany słód dodajemy do tych magicznych 73*
  9. godzina zacierania potem w około 74* przez 10 min. termometr jest dokładny czyli ze wrząca woda ma 100 a woda z lodem prawie 0 elektroniczny mi tak samo wskazuje. Zastanawiam się czy przypadkiem nie wsypałem słodu do zbyt cieplej wody. Według wskazówek z książki która dostałem gratis było ze trzeba zagrzać wodę do 73* i powinno spaść po dodaniu słodu do 67*. Wydaje mi się ze to mógł być błąd bo zamiast do 67 spadło o jakieś 2* i musiałem jakieś 10min czekać aż samo się ochłodzi i dopiero zacząłem mierzyć czas. Aczkolwiek próba jodowa wypadła negatywnie wiec niby jakieś tam enzymy przetrwały.
  10. Możesz mi to wytłumaczyć bo nie wiem jak mam to rozumieć
  11. kilka razy ja przelałem z gara do fermentatora i na odwrót wiec chyba tak. jak nic nie ruszy to jutro kupie nowa saszetkę drożdży dosypie do czystej wody, wymieszam z brzeczka i będę czekał.
  12. drożdże dosypałem do wody z wysładzania która została schłodzona do ok 20* już w szklance zaczęło bulgotać. I dodałem do brzeczki o podobnej temp. tez mi się wydaje ze trochę za dużo jak na butelkowanie bo nie chce żeby mi coś eksplodowało. Na razie nie mam żadnych drożdży, ale jutro podjadę do sklepu.
  13. Pozwolicie że podłącze się do tematu. Prawdopodobnie panikuje, ale to moja pierwsza warka i cały czas pojawiają się nowe wątpliwości na które nie zawsze jest odpowiedz na forum. Ale zacznijmy od początku. Mój wybór padł na Stouta z BA. Zacieranie infuzyjne w ok 67*, po wszystkim gęstość wynosiła 12Blg. Zacząłem zabawę w czwartek rano wiec drożdże S-04(po hydratacji) dodałem tego samego dnia po południo czyli około godziny 15. Nastepnego dnia rano moim oczom ukazała się piana. Ale zaraz, zaraz. Na zdjęciach zawsze wyglądała jak jakaś poduszeczka, taka wysoka a u mnie takie byle co. No tru
  14. Młody

    Gar emaliowany

    Hejka Czy ktoś mógł by mi podpowiedzieć gdzie w Warszawie mogę znaleźć garnek emaliowany o pojemności 30-40l. Żeby nie było tak łatwo, bylem już w kilku sklepach z agd i takich pokroju tesco no i niestety nie posiadają takich pojemności. Również makro odpada bo nie posiadam działalności gospodarczej. Wielkie dzięki za pomoc
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.