Jump to content

Maciejeq

Members
  • Content Count

    240
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Maciejeq

  1. Pewnie masz rację - ja pobieram próbkę jak już kończę filtrację, a filtruję prosto do gara i od razu to podgrzewam. Może więc mieć +- 60°C, a zazwyczaj nie mam naczynia by pobrać większą ilość, wystudzić ją i zmierzyć już później (bo latam i robię tysiąc innych rzeczy ) i mimo tego ATC też nie rekompensuje tak dużej różnicy
  2. 4.02.2018 mierzyłem ekstrakt 040 BGSA. Fermentor A 23°C - 11,3*Brix co daje 5,6°Blg; Fermentor B 26°C - 10,8*Brix co daje 4,8°Blg. W przyszłym tyg zlewam. Wersja 26°C nie ma już (albo ma w dużo mniejszym stężeniu) tych akcentów acetonowych, jest "zwiewniejsze" w aromacie, wersja 23°C daje bardziej owocami które znam z warki 038 Belgian Pale Ale. 9.02.2018 odłączyłem zbiorniczek z drożdżami z warki 042 Westcoast IPAv2 - zmierzyłem odfermentowanie i trochę płytko zeszły - 3,8°Blg z 14,9°Blg, chociaż w sumie nie jest jakoś bardzo źle. Pachnie i smakuje ok, wytrawne z mocną goryczą i aromatem chmielowym. Jednak ten amarillo za udany nie był, spodziewałem się jakiegoś buchnięcia, a jest bardziej stonowanie. Dodałem 50g Vic Secret, 50g Citry, 50g Cascade PL. 10.02.2018 zlałem warkę 041 do kegów, 1x9l 1x18l oraz 2x0,5l z około 3g cukru na butelkę. Odfermentowało do 2,9°Blg, pachnie i smakuje bardzo ok - chmielowo-słodowo, z wyraźnym już aromatem pilsa Nie mogę się doczekać gdy go spróbuję. Była też mała muka, bo po wypchaniu powietrza z kegów skończył mi się co2 - mam drugą butlę w warszawie, w czwartek je dogazuję, póki co odpoczywają w lodówce 8°C.
  3. #045 Cascade Pils 13,1°Blg, 27l Receptura własna, gdzieś tam w zamrażarce gnieździło mi się 300g cascade us z 2016 roku, pachniał ok więc zdecydowałem się na mocniej chmielonego pilsa z amerykańskimi wpływami Tym razem bez dekokcji, miałem też dać 0,2 Caramunicha ale miałem 0,28 w torebce i zdecydowałem się że z 80g nie będę zostawał Zasyp: Malteurop Pils - 5,7kg Weyermann Caramunich I - 0,28kg Bestmalz Caramelpils - 0,1kg Gotowanie z chmieleniem 60min: 60' - 27g Magnum 2017, 12%ak 30' - 10g Cascade US 2016, 8%ak 10' - 40g Cascade US 2016 0' - 50g Cascade US 2016 Whirlpool - 30min w 78°C - 73°C, 50g Cascade US. Zacieranie w 22l wody: Zacieranie bez dodatków. 65°C - mash in 64°C - 20 min 72 - 68°C - 40 min 78°C - mash out Drożdże: Wyeast Czech Pils 2278, II pokolenie po 041 Pils, gęstwa zebrana tego samego dnia, 200ml gęstej. Zadana w 7°C. Wysładzanie: 29l wody z 7ml kwasu fosforowego 75%, do objętości 37l. Brzeczka po wysładzaniu: ? Brzeczka nastawna: 13,7*Brix = 13,1°Blg, 27l Fermentacja: 1. 10.02.2018 - 8°C 2. 11.02.2018 - 8°C [...] 14. 24.02.2018- 8°C 25. 7.03 - 10°C 27. 9.03 - 11°C 30. 12.03 - 16,5°C 38. 20.03 - 0°C - przelałem do drugiego fermentora i dodałem 100g Cascade, fermentor przedmuchany CO2. 42. 24.03 - rozlew Rozlew: Keg 18l do 2.5vol, keg 6l do 2.5vol. Odfermentował do 7,1*Brix co daje 3,2°Blg. Kilka słów komentarza: Ta warka jest przedostatnią na Czech Pilsach, następne piwo z dolniaków na ten czas jakie planuje to Porter Bałtycki. Tak jak piszą koledzy w wątku na forum - te drożdże faktycznie mocno podkreślają słodowość. Nie miałem wcześniej tak słodowych piw jak na tych drożdżach. 039 Polski Pils wyszedł wybitnie słodowy, chmiel jest tam jedynie akcentem, wiec następna warka była mocniej chmielona, ta też nie będzie ustępować. Zrezygnowałem też celowo z dekokcji, zastępując ją trochę większym dodatkiem caramunicha (żeby ta słodowość nie była aż tak mocna, ale jednak była), jednocześnie chmieląc piwo pod 47ibu. Celem jest piwo z wyraźnym aromatem cascade, chomikowałem je z zamiarem zrobienia klona sierra nevada pale ale, ale coś tak się złożyło że nie doszło do tego To była druga warka chłodzona wymiennikami, tu już sprawa poszła gładziutko - przygotowałem sobie naczynia na wodę i szło praktycznie bez problemu. Po whirlpoolu (czyli z +- 73/74°C) do 7°C w 20 minut, około 150l wody Muszę tylko poprawić ten odpływ i skrócić wężyki, żeby się nie załamywały i już nigdy nie wrócę do tradycyjnej chłodnicy. Samo czyszczenie jej to dodatkowe 10/15 minut, wykorzystuję do tego wodę zebraną w trakcie chłodzenia, puszczając jakieś 10l w obiegu odwrotnym niż szło to podczas chłodzenia. Dobry koncert, Niemen w tym wydaniu trafia do mnie najbardziej
  4. #044 Kölsch 12°Blg, 30l Receptura mocno wzorowana na recepturze Grand Prix autorstwa Janka Szały. Na kolesch'a zasadzałem się dość długo, piwa z tego gatunku są bardzo ciężko dostępne u nas w kraju, z pomocą przyszedł kolega klimek racząc mnie swoim domowym kolońskim. Zasyp: Malteurop Pils - 4,9kg Weyermann Pszeniczny - 0,5kg Bestmalz Caramelpils - 0,1kg Gotowanie z chmieleniem 60min: 60' - 23g Magnum 2017, 12%ak 15' - 13g Tradition 2017, 6%ak, ~5g mchu irlandzkiego Zacieranie w 16l wody: Zacieranie z 2g soli niejodowanej. 50°C - mash in, 5min podgrzewania 52°C - 10 min 64°C - 45 min 72°C - 10 min 78°C - mash out Drożdże: Starter Fermentum Mobile FM42, dwustopniowy, 0,8l + 1l. Zadany w temperaturze +- 10°C. Wysładzanie: 27l wody z 5ml kwasu fosforowego 75%, do objętości 35l. Brzeczka po wysładzaniu: 12,5°Brix (nie kumam czemu ostatnimi czasy przed gotowaniem mam odczyt taki jak po gotowaniu) Brzeczka nastawna: 12,5*Brix = 12°Blg, 30l Fermentacja: 1. 09.02.2018 - 14°C - drożdże zadane około godziny 18, rano już bulkały 2. 10.02.2018 - 14°C 3. 11.02.2018 - 14°C 4. 12.02.2018 - 14°C [...] 12. 20.02.2018 - 16°C Rozlew: - Kilka słów komentarza: Samo piwko raczej nieskomplikowane, ale to pite od kolegi klimek bardzo mi się spodobało, bo było czymś pomiędzy piwem dolnej a górnej fermentacji, z zaletami (i wadami) obu tych rodzin Wiem że ludzie mają problemy z klarownością na tym szczepie, zabezpieczę się przed tym użyciem żelatyny, tak gdyby nie chciało sobie opaść. Była to też pierwsza warka chłodzona z użyciem dwóch wymienników ciepła i jest to świetne rozwiązanie - o ile samo połączenie wymienników, źródła wody itd. przemyślałem dość dobrze, tak zapomniałem o najważniejszej rzeczy - odpływie wody... Niestety cała procedura chłodzenia musiała być przez to przeciągnięta aż do godziny. No ale pierwsze koty za płoty, następna warka była już pod tym względem lepsza Ostatnio eksploatuję wzdłuż i wszerz Czesława - kawał świetnej muzyki, a ten album jest bardzo dobrą, bigbitowo - soulową płytą
  5. To co napisał hynas + to, że jednak nagazowując CO2 z butli możesz całkowicie usunąć powietrze z kega. Zauważyłem dużą przewagę piwa z kega w stosunku do tego z butelki jeśli chodzi o aromat mocno chmielonych piw, podejrzewam że właśnie dzięki temu zabiegowi.
  6. #043 Saison (& Brett Saison) 14,8°Blg, 46l Receptura mocno wzorowana na warce 188 Undeatha: Dostałem od Daniela/Grubego Kota WLP590 i grzechem byłoby nie wykorzystać okazji przetestowania ich Jednocześnie nie wypiłem jeszcze jakiegoś zatrważająco dobrego Saisona z komercyjnych przykładów, dlatego wspomogłem się sprawdzoną recepturą Undeath'a. Część tej warki zbrecę z użyciem The Yeast Bay Saison Brettanomyces Blend. Zasyp: Malteurop Pale - 6kg Strzegom Pszeniczny - 3kg Błyskawiczne płatki owsiane - 0,4kg Colorado Crystal 10*L - 0,2kg Strzegom Karmelowy 30 EBC - 0,1kg Gotowanie z chmieleniem 60min: 57' - 48g Iunga 2017, 9,5%ak 7;' - 20g Lubelski 2016 4%ak, ~250g skórek pomarańczowych kandyzowanych w cukrze demarara 2' - skórka kandyzowana z 1 cytryny i 1 limonki w białym cukrze 0' - 30g Lubelski Zacieranie w 26l wody: Zacieranie bez dodatków w postaci soli i gipsu. 62°C - mash in, 5min podgrzewania 64°C - 35 min 73°C - 180min (obsuwka przez zatkany hopstopper przy spuszczaniu do fermentora poprzedniej warki) 78°C - mash out Drożdże: Starter WLP590 French Saison zadany w 16°C, ok 400ml najgęstszego towarku z dna kolby (po 200ml na każdy fermentor). Starter dwustopniowy, wybudzony skos. 4l. Wysładzanie: 30l wody z 7,5ml kwasu fosforowego 75%, do objętości 44l. Brzeczka po wysładzaniu: 15,7°Brix Brzeczka nastawna: 17,5*Brix, do 2x20l brzeczki dolałem 3l wody Primavera. Finałowo wyszło 46l, 14,8°Blg. Fermentacja: 1. 27.01.2018 - 16°C oba fermentory (rano) | wieczorem fermentor A - 16°C, fermentor B - 17°C. 2. 28.01.2018 - 18°C oba fermentory 3. 29.01.2018 - 19°C oba fermentory 4. 30.01.2018 - 21°C oba fermentory 5. 31.01.2018 - 21°C oba fermentory 6. 1.02.2018 - fermentor A - 22°C, fermentor B - 23°C 7. 2.02.2018 - fermentor A - 22°C, fermentor B - 25°C [...] 24.02.2018 - Obie grzałki odłączone, fermentory stoją w piwnicy o temp ok. 9°C. Rozlew: - Kilka słów komentarza: W odróżnieniu do 042 ta warka przeszła nader fajnie. Chyba muszę odejść od robienia dwóch warek jednocześnie - za dużo biegania, latania, stresu i łatwo o błąd. Filtracja hopstopperem przebiegła spoko, chociaż pomyliłem się o kilka minut w trakcie gotowania - skórki pomarańczy dałem za wcześnie i zreflektowałem się o tym dopiero przy wrzucaniu skórek z limonki i cytryny. Stąd skróciłem gotowanie (chociaż brzeczka gotowała się trochę dłużej niż 60 minut by dobrze zawrzała, więc +- odjąć te 3 minutki i będzie się równało 60 ). Drożdże po 9 godzinach od zadania już bulkały, fantastycznie to pachnie, chociaż zastanawia mnie różnica temperatur między fermentorami (jeden z nich samoistnie podniósł temperaturę o 1°C, drugi został w 16°C tak jak nastawiłem w sterowniku). No nic, pewnie zadałem do jednego z fermentorów trochę mniej niż do drugiego, albo coś innego. Zobaczymy I jeszcze więcej Gabora!
  7. Masz rację, ja te recepturki uzupełniam na kilka razy, a słowo wstępu przychodzi mi zawsze najtrudniej
  8. #042 Westcoast IPA v2 14,9°Blg, 21,5l Chciałem zrobić taką dry-to-the-bone ipkę i wykorzystać końcówki chmieli 2016 W tym amarillo którego ostatnio nigdzie nie upychałem, bo była takiej sobie jakości. Zobaczymy czy nie wyjdzie trawa i inne takie cuda Zasyp: Malteurop Pilsner - 7kg Bestmalz Caramelpils - 0,2kg Gotowanie z chmieleniem 80min: 60' - 50g Chinook PL 10%ak 15' - 7g mchu irlandzkiego 5' - 100g Amarillo 9,6%ak 0' - 100g Amarillo Whirlpool - 30 min w 77°C, 60g Equinox, 50g Cascade PL, 50g Citra. Na zimno - 50g Citra, 50g Vic Secret, 50g Cascade PL. Zacieranie w 22l wody: Zacieranie z dodatkiem 4g soli kuchennej niejodowanej, 9g gipsu piwowarskiego. 62°C - mash in, 5min podgrzewania 64°C - 120 min (bo musiałem wyjść z domu) 78°C - mash out Drożdże: Starter WLP090 San Diego Super zadany w 16°C, ok 300ml najgęstszego towarku z dna kolby. Starter dwustopniowy, wybudzony skos. 1,6l + 1,3l. Wysładzanie: 23l wody z dodatkiem 3g soli kuchennej niejodowanej, 7g gipsu piwowarskiego i 5ml kwasu fosforowego 75%, do objętości ~34l. Brzeczka po wysładzaniu: ?°Brix (miałem dokładnie ten sam odczyt co po gotowaniu) Brzeczka nastawna: 16,6*Brix, do 20l brzeczki dolałem 1,5l wody z biedronki. Finałowo wyszło 21,5l, 14,9°Blg. Fermentacja: 1. 26.01.2018 - 17°C 2. 27.01.2018 - 17°C 3. 28.01.2018 - 18°C 4. 29.01.2018 - 18°C 5. 30.01.2018 - 18°C 6. 31.01.2018 - 18°C 7. 01.02.2018 - 18°C [...] 14. 08.02.2018 - 19°C 15. 09.02.2018 - 19°C i wieczorem odłączyłem grzałkę, spadło sobie do +- 10°C 21.15.02.2018 - dałem wtedy po 50g Citry, Vic Secret i Cascade PL na zimno. Rozlew: 24.02.2018r. - 1 keg 18l, nagazowanie 2 strzały 2,5vol. 3x 0,5l, 2g cukru białego / 0,5l. Kilka słów komentarza: Chciałem spożytkować ostatnie pozostałe chmiele z roku 2016, a ten amarillo zalegał mi dość długo. Niestety znowu przytkał mi się hopstopper - teraz już chyba wiem czemu. Warzyłem z użyciem nowego taboretu gazowego (swoją drogą super inwestycja, bo przy grzaniu ~45l brzeczki mam spory zapas mocy by zwiększyć intensywność gotowania), przełom miałem bardzo fajny, chociaż drobny (w sumie taki jak zawsze mam na słodzie ME). Przełomu było na tyle dużo, że przytkał on od spodu hopstopper zbytnio umieszczony "do spodu garnka", stąd jedna płaszczyzna miała jedynie kontakt z brzeczką i była w stanie filtrować, ale i to finałowo się zatykało. 2 razy spuściłem to do wiadra mieszając całość (przelało się z przełomem), finałowo dałem czas by odstało to sobie i zdekantowałem znad przełomów pozostałą część brzeczki. Niestety, zostało z 6l strat które nie dały się przefiltrować nawet przy użyciu płóciennego worka do filtracji moszczu. Pogodziłem się z porażką i stratami i tłumaczę sobie to tym, że często te nieudane warki w trakcie warzenia potem odwdzięczają się smakiem W trakcie chłodzenia pachniało nader fajnie, ciekawe czy coś z tego zostanie w piwie. Jednocześnie jest to też pierwsza warka fermentowana w Fastfermencie. Póki co jakoś mnie on nie przekonuje, zobaczymy po fermentacji. Moje ostatnie odkrycie, węgierski gitarzysta który uciekł w latach 50 do USA. Świetny i niebanalny klimat, chociaż nie jest to muzyka stricte bujająca, to ma jakiś taki mantryczny flow
  9. Zlałem w kegi warkę 039 Polski Pils. Do tej pory lagerował w 10°C, zszedł z 10,4°Blg do 1,2°Blg. W smaku krótka, średnia gorycz, mocna słodowość i lekki aromat chmielu. Podoba mi się Keg 9l 2.0vol, keg 16,5l 2.0vol. Tydzień temu sprawdzałem odfermentowanie 040 BGSA i trochę się przestraszyłem że drożdże odmówiły współpracy. Dziś sprawdziłem - spało +- 1°Blg. Po miesiącu co prawda powinno być po sprawie, ale już po pierwszym piwie na tym szczepie wiedziałem że nie będzie to "typowa" fermentacja... Fermentor prowadzony w 23°C daje bliżej nieokreślonymi owocami + słodem, zaś ten w 26°C pięknym acetonem Będzie się miało co układać, ale narazie niech skończy fermentować... Stan odfermentowania z dziś - fermentor A 23°C - 12,2*Brix = 7,8°Blg; fermentor B 26°C - 11,6*Brix = 6,9°Blg. Oba fermentory zostały dziś przestawione do pokoju o temperaturze +- 21°C i tak postoją aż do ustania fermentacji.
  10. Autor tematu pyta o piwo górnej fermentacji Podlinkowany przez Ciebie koźlak to piwo dolnej fermentacji. Ale można uwarzyć np. koźlaka holenderskiego:
  11. #041 Pils 12,6°Blg, 30l Początkowym zamysłem przy projektowaniu tej receptury był pils użytkownika bart3q który wygrał wrocławski konkurs w swojej kategorii, ale tyle się pozmieniało składników że punktem wspólnym jest tylko użycie jednego słodu Zasyp: Bestmalz Heidelberg - 6kg Gotowanie z chmieleniem 90min: 60' - 15g Marynka 8,8%ak, 19g Oktawia 7,8%ak 15' - 37g Sybilla 7%ak, 10g Oktawia, 10g mchu irlandzkiego 0' - 88g Sybilla, 19g Oktawia Zacieranie w 16l wody: Zacieranie z dodatkiem 3g soli kuchennej niejodowanej. 64°C - 20 min Odbiór 1/3 zacieru, dekokcja: 72-74°C - 20' 100°C - 20' Zawrót do głównego garnka 72°C - 40°C (w czasie dekokcji) 78°C - mashout Drożdże: 230ml średniorzadkiej gęstwy I pokolenie Wyeast 2278 po 038 Polskim Pilsie, zebrane tego samego dnia. Zadane do brzeczki o temp. 11°C. Wysładzanie: 28l wody z dodatkiem 2g soli kuchennej niejodowanej i 5ml kwasu fosforowego 75%, do objętości ~34l, dolałem do całości 3l kranówki. Brzeczka po wysładzaniu: 13,3°Brix Brzeczka nastawna: 12,9°Blg, 29,3l brzeczki, dodałem 0,7l wody z butelki, jakiś żywiec zdrój. Finałowo wyszło 12,6°Blg, 30l. Ekstrakt końcowy: ?°Blg Fermentacja: 1. 22.12.2017 - 8°C Rozlew: - Kilka słów komentarza: Ostatnia warka w tym roku, mam zamiar po nowym roku jak już będę przelewać tego do lagerowania pozyskać drożdże raz jeszcze i zrobić kolejnego pilsa, tym razem mocno chmielonego Cascade US (taki powiedzmy hoppy pils). Heidelberg bardzo fajny - łatwy w obróbce, ześrutowałem go tak jak każdy inny słód bazowy (czyli bardzo drobno, krok przed mąką) i wyszło mi 1Blg więcej niźli zakładałem. Początkowo chciałem nachmielić to piwo w całości sybillą tak jak zrobił to Bartek, ale rypsnąłem się w kalkulacjach ile mam chmieli i rzeczywiście, o ile miałem 200g Sybilli, to zapomniałem że 100g jest z roku 2014 Więc siłą rzeczy i rozsądku z niego zrezygnowałem, uzupełniając braki tym co miałem czyli Oktawią i Marynką, Pierwszy raz używam tego chmielu (oktawii) i w sumie nie mam jakichś konkretnych przemyśleń - pachnie nie jakoś rewelacyjnie, właściwie nie mam żadnego konkretnego skojarzenia z nim, bardziej podoba mi się Marynka i Sybilla w aromacie suchego pelletu. Zobaczymy w produkcie finalnym - jedni polecają go na goryczkę, inni nie, trochę się cykam, ale kto nie ryzykuje... Budos \m/
  12. W moim piwie nie było widać tłuszczu - założeniem operacji z papierowymi ręcznikami i podgrzewaniem wiórków była maksymalna redukcja tłuszczu bez nadmiernego przypalenia, jeśli tłuszcz byłby w nich nadal to nadal próbowałbym go "wygrzać" i odsączyć poprzez całe to cudowanie z ręcznikami, nie trzymając się specjalnie jakiejś określonej ilości powtórzeń tej operacji. Robiłbym to tak długo aż bym odcisnął całość i jednocześnie nie przypalił ich zanadto - jeśli udałoby się za pierwszym razem to pewnie po nim wrzuciłbym je już do piwa
  13. Ja zrobiłem to poprzez trzykrotne podgrzanie na patelni (ale podgrzanie - nie smażenie - bardzo mały ogień, patelnia z cienkim dnem i sprawdzanie co chwila czy już są wystarczająco ciepłe i nie przypalają się) wiórków i trzykrotne odsączenie na tą tzw. "lasagne" z ręczników papierowych, cienkie warstwy kokosa ściśnięte między ręcznikami i dociśnięte czymś płaskim i ciężkim (przy trzecim odsączaniu praktycznie nie było już tłuszczu, jakieś pojedyncze plamki). Po 3cim odciśnięciu tłuszczu podgrzałem wiórki raz jeszcze, tym razem pozwalając im się zarumienić (tak żeby były lekko brązowe) i w takiej formie dodałem do fermentora. Stworzyła się jakaś 1cm warstwa na powierzchni, ale znakomita większość opadła na dno fermentora. Tak wyglądał ręcznik po pierwszym odsączaniu, następny był już duuużo mniej otłuszczony, trzeci praktycznie w ogóle. To była piana tego piwa jakoś krótko po nagazowaniu, potem była jeszcze większa: Kokos to fajny dodatek, mi w tym piwie bardzo podpasował jednakże upływ czasu wpływa na niego mocno osłabiająco i przechodzi w takie dziwne utlenienie, coś jakby trochę beczkowe nuty, ale mniej przyjemne. A co to wnosi do tematu?
  14. 8.12 przeniosłem warkę 039 Polski Pils na diacetylową, fermentor opleciony kablem grzewczym i zostawiony w temperaturze 16,5°C. Piwo zaczęło się już ładnie klarować. Postoi kilka dni i do lagerowania Tego samego dnia zlałem warkę 038 Belgian Pale Ale do butelek i kega. Keg 9l, nagazowanie do 1,8vol, 22x0,5l nagazowanie do 2,2vol, 48g cukru w 100ml wody. W aromacie owoce, mocno w stronę takich estrów jakie są znane mi z duvela + lekko fenolowe, biały pieprz itd. W smaku czuć wyraźnie monacha + lekki słód, gorycz chyba ok, smakowało nieźle. Zobaczymy jak się nagazuje. Jest opalizujące, w butelkach i kegu pewnie się uleży, ale niestety nie miałem czasu na klarowanie żelatyną Odlałem 10l do oddzielnego fermentora i zadałem starterem 1l TYB Saison Brettanomyces Blend. Zapowiada się spoko, ot taka dwunasteczka do spicia. A, no i 1388 pokazały kły - zjadły to piwo z 12,5 do 0,7 [EDIT] Jednak nie jest tak różowo - z racji wysokiego odfermentowania piwo ma wytrawny finisz a monach w smaku zalega. Za dużo go dałem, do takiego ekstraktu i takich drożdży powinno go być 0,5 / 0,7kg max. Za bardzo sugerowałem się odfermentowaniem podawanym przez producenta, teraz wiem że te drożdże to żarłoczne demony, chociaż zobaczymy jak przefermentują BGSA. Estry dają bardzo fajne, jak dla mnie bardzo podobne do takich które znam z innych belgijskich szczepów z jakby lekkim siarkowym aromatem, takim przypominającym trochę nieczystego lagera. Taki ananas w syropie z puszki + chyba jakaś fenolowa nuta, dająca tej właśnie "szczypliwości" w całości aromatu. Zobaczymy czy się to jakoś uleży, piwo niestety wg mnie traci na pijalności przez intensywność tego monacha - lubię ten słód ale tutaj zdecydowanie za bardzo się wybija przykrywając to co fajne od drożdży. Plus jeszcze taki że gorycz na tym Cascade PL wyszła ziołowa - jak do +- belgijskiego piwa to działa nawet fajnie, tym bardziej nastrajając dobrze na BGSA które powinno być chmielone kontynentalnymi odmianami (a przynajmniej to wyraźnie czuć w reprezentantach komercyjnych typu Duvel, Delirium itd.).
  15. #040 Belgian Golden Strong Ale18,5°Blg, 40l Warzę proste BGSA z zamiarem przefermentowania go dwoma różnymi sposobami, tj. jeden fermentor trochę wyżej, drugi niżej. Zasyp: Malteurop Pilsner - 12kg Bestmalz Caramelpils - 0,6kg Gotowanie z chmieleniem 90min: 60' - 80g Cascade PL 8,8%ak 15' - 40g Cascade PL, 10g mchu irlandzkiego 5' - 35g Cascade PL, 1,4kg cukru białego Zacieranie w 24l wody: Zacieranie z dodatkiem 4g soli kuchennej niejodowanej. 63-64°C - 90 min 78°C - mashout Drożdże: 200ml rzadkiej gęstwy I pokolenie Wyeast 1388 po Belgian Pale Ale do obu fermentorów, gęstwa zebrana tego samego dnia. Zadane do brzeczki o temp. 16°C. Wysładzanie: 32l wody z dodatkiem 4g soli kuchennej niejodowanej i 7,5ml kwasu fosforowego 75%, do objętości 47l. Brzeczka po wysładzaniu: 18,3°Brix Brzeczka nastawna: 18,5°Blg, 40l brzeczki. Ekstrakt końcowy: Wersja A 23°C - Odfermentowało do 10,8*brix czyli 5,5°Blg, 7,3abv. Wersja B 26°C - Odfermentowało do 10,3*Brix czyli 4,7°Blg, 7,8abv. Fermentacja: 1. 9.12.2017 - 16°C 2. 10.12.2017 - 16°C/ wieczorem 18°C 3. 11.12.2017 - 18°C/ wieczorem 20°C 4. 12.12.2017 - 20°C/ wieczorem 22°C 5. 13.12.2017 - 22°C/ wieczorem fermentor A 23°C, fermentor B 24°C 6. 14.12.2017 - fermentor A 23°C, fermentor B 26°C W tych temperaturach stały do 7.01 - potem w +- 20°C aż do 15.02, potem stały w piwnicy o temperaturze +- 10°C aż do rozlewu. Rozlew: 24.02.2018 Wersja A 23°C - 36x 0,5l, 1x0,33l, 4g curku białego / 0,5l, nasycenie +- 2,4vol. Wersja B 26°C - 35x 0,5l, 1x0,33l, 4g cukru białego / 0,5l, nasycenie +- 2,4vol. Kilka słów komentarza: Warkę chcę puścić w dwóch różnych schematach fermentacji, tj. jedną wyżej a drugą niżej Oceniając to co wyszło w BPA może być spoko, estry z tych drożdży są iście duvelowe. Mi się to podoba, bo lubię to piwo, grunt byleby nie poszły w żadne niechciane i przykre aromaty a samo piwo wyszło wystarczająco wytrawne i nie walące alkoholem po nozdrzach. BPA odfermentowało mocno, nawet pomimo zacierania w 67°C. Eksperymentalnie zamontowałem hopstopper odwrotnie niż wykle i się przytkało Cudowałem z workiem płóciennym, mam nadzieję że nie złapie przez to żadnego syfu. Drożdże podjęły już pierwsze kroki ku robocie +- 12/13h po zadaniu, zaczynała się formować wyraźna czapa drożdżowa. Zobaczymy co z tego będzie. Mega dobry numer, Panowie z Dap Kings mają taki power jak niejeden zespół punkrockowy a Sharon, chociaż już słychać że nie w pełni sił, nadal trzymała fason. Generalnie świetna płyta, szkoda że to już ostatnia
  16. Cześć! Do jakiej postaci zbijają Ci się drożdże po zadaniu żelatyny? U mnie zawsze wygląda to jak trochę gęstsza, niepyląca warstwa drożdży, tak też zachowują się przy przelewaniu. Wydaje mi się że żelatyna nie powinna mieć negatywnego wpływu na smak, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak wyglądałaby aktywność tych związanych drożdży podczas fermentacji. Ja na Twoim miejscu zebrałbym gęstwę i spróbował ją przemyć - warstwa z żelatyną powinna się widocznie oddzielić od reszty drożdży, pozwalając na łatwe oddzielenie od "niezagęszczonej" warstwy. Nie przeprowadzałem takiego zabiegu, ale tak właśnie bym to zrobił, bo to w sumie chyba jedyna opcja Daj znać jak sobie z tym poradziłeś.
  17. Myślę że w najprostszy możliwy sposób - umieszczając czujkę temperatury w środku skrzyni lub na ściance fermentora. Samej obsługi pudła zanadto nie zautomatyzujesz - nadal będziesz musiał biegać i zmieniać pety. Sterownik da Ci jedynie podgląd temperatury "z dala" od skrzyni, sprawdzisz ją z toalety, piwnicy, od sąsiada czy z drugiego końca globu. Żeby w pełni wykorzystać potencjał sterownika trzeba zaopatrzyć się w urządzenia elektryczne typu lodówka lub pas grzewczy. Ja sprawiłem sobie dwa sterowniki, jeden działa z lodówką a drugi z dwoma pasami grzewczymi (takimi jak do terrarium) w pomieszczeniu o temperaturze +- 12°C. Dodatkowe zabezpieczenie (okręcenie) fermentora karimatą lub kocem wspomaga skuteczność grzania i zmniejsza straty ciepła. Korzystałem już z takiego rozwiązania wcześniej, tylko z użyciem regulatorów temperatury RT-2C i fajnie to działa w piwach górnej fermentacji, tzn. pozwala na utrzymanie lub podnoszenie temperatury poprzez podgrzewanie fermentora i jego zawartości, jednakże wymaga pewnej ostrożności, zwłaszcza w fazie lag i początku fermentacji.
  18. A co jest "niegotowego" w rozwiązaniu kolegi Malinowego? Grzegorz robi każdy z sterowników pod indywidualne zamówienie, ja poprosiłem o wersję z trzema czujnikami temperatury i właśnie tyle dostałem. Nie będzie w takim razie problemem, jak przypuszczam, zrobienie wersji bez przekaźników a jedynie z modułem wifi + czujką temperatury.
  19. ASUS RT-AC51U. Wcześniej był TP-Link i teoretycznie powinien działać, ale pomimo poprawnej konfiguracji nie przepuszczał ruchu przez port który ustaliłem na sterowniku i routerze.
  20. Podpinam się i ja pod to pytanie. Przez pierwszych kilka dni było piekło i sajgon w fermentorze, zaś po 2 tygodniach piana opadła, prawie do zera (zostały placki), a rurka dalej sobie pyrka. 2 tyg w temperaturze 20°C, 12,5°Blg. Pomiaru blg nie robiłem, bo widzę że to jeszcze nie koniec fermentacji, ale zastanawia mnie to jak długo drożdże będą "dojadać", czy bardzo zwalniają na koniec.
  21. Używam takiej lodówki witrynowej do trzymania kegów i fermentacji. Spokojnie zbija do temperatur bliskich 0°C
  22. Mój maltol po 4h gotowania (100% pils) nie był tak ciemny jak to piwo ze zdjęcia, więc strzelam że jednak się pomylili i wysłali jakiś wiedeński lub monachijski. I mniejszy ekstrakt też by się przez to zgadzał. Z tego co piszą użytkownicy browamator miał kilka wpadek, ale to raczej odnosiło się do jakości śrutowania.
×
×
  • Create New...