Jump to content

kamilg20

Members
  • Content Count

    401
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Zagórz
  • Rok założenia
    2015
  • Liczba warek
    35
  • Miasto
    Zagórz

Kontakt

  • Imię
    Kamil

Recent Profile Visitors

504 profile views
  1. Największe powody do zmartwień możesz mieć na podstawie samego faktu otwierania fermentora. U mnie przy porterze to samo miałem na powierzchni. Także bez paniki. Daj mu czas, a bezpośrednio przed rozlewem test organoleptyczny, czy wszystko jest ok
  2. Tyle że taki sposób ma zasadniczą wadę. 20 litrów piwa musisz wypić na cztery razy ;) Jak już komuś na prawdę wybitnie się nie chce babrać ze szklanymi butelkami i kapslowaniem, to najprostszym wyjściem jest zebranie pustych petów (0,5-1,5 litra) i rozlew. Przy czym takiego piwa bym dłużej jak dwa miesiące nie trzymał.
  3. Czy ja dobrze rozumiem? Stwierdzasz, że czas burzliwej fermentacji determinuje wytrawność piwa? A autoliza po dwóch tygodniach... NIGDY nie doświadczyłem autolizy nawet po 3 tygodniach burzliwej. Dzisiaj butelkowałem jasnego ejla, który równo 2 tygodnie fermentował (oczywiście właściwa fermentacja została zakończona nieco wcześniej), w tym samym wiadrze cold crash i zero autolizy. Mój rekord - imperialny bałtyk 4,5 tygodnia na burzliwej - zero autolizy. Mam wrażenie, że ta nieszczęsna autoliza, szczególnie wśród niedoświadczonych piwowarów, jest niczym yeti - wszyscy słyszeli, robią w portki z tego powodu, a i tak jeszcze nikt nie widział
  4. Może ksylitol? Używałem kiedyś do skontrowania kwaśności w malinowym kwachu. Ale ja bym nic przy tym nie kombinował. Ewentualnie dodałbym na leżak płatki dębowe po bourbonie - wanilina trochę podbije odczucie słodkości.
  5. Nie będzie za mało. Chyba, że lubisz mocno nagazowane piwa. Moje lagery po 3 tygodniach w 18-20°C były już w pełni nagazowane. Zaznaczając, że je wcześniej lagerowałem w niskiej temperaturze.
  6. Wtedy to już nie będzie Blonde Ale. Jeśli nie chcesz się trzymać stylu to daj między 50 a 80 gram, jeśli chcesz dobrze poczuć chmiel i jednocześnie nie przesadzić.
  7. Zakwaszałem już dwa razy brzeczkę w kotle i mam taką drobną radę - używaj na przyszłość dwóch szczepów bakterii lub jednego, ale z dwóch różnych probiotyków. Ciężko jest wtedy trafić na jednocześnie dwa trefne opakowania (o ile oczywiście to było przyczyną w Twoim przypadku) A przy okazji tematu zareklamuję swoją recepturę, wg mnie bardzo udaną, na mocnego kwacha chmielonego po amerykańsku https://www.piwo.org/forums/topic/23197-browar-zagórz/?page=2&tab=comments#comment-463255 Jeśli uprzeć się ratować brzeczkę na ten sam styl piwa to bym ją ponownie zagotował, wystudził i rozpoczął zakwaszanie od nowa.
  8. Niczego jeszcze nie przelewaj. Jest zdecydowanie za wcześnie.
  9. Z tego co wiem, to pisze się "Blond", a w przypadku amerykańskiego stylu "Blonde". To tak na marginesie
  10. Dały. Ruszyły po kilku godzinach teraz jedzą aż miło. Dzikusy też chyba przerabiają bo czuć ten zapaszek z rurki.
  11. Wygląda ok. Blonde Ale to styl amerykański więc nie ma potrzeby dodawania literki "A"
  12. Nic z tego nie rozumiem. Zmień translator na inny, bo ten jest kiepski P.S. ja pisałem o REfermentacji, a nie fermentacji.
  13. Nie podawaj nigdy z góry widełek czasowych dla fermentacji burzliwej (i to tak zaniżonych) niedoświadczonemu piwowarowi, bo zbytnio zaufa i potem będzie miał skrzynkę z granatami zamiast piwami Przy uwarzonych już czterech jasnych lagerach, w tym dwóch bez lagerowania, nigdy nie udało mi się dokończyć refermentacji wcześniej jak po dwóch tygodniach.
  14. Podałem tylko czas lagerowania wg dawnych i oryginalnych praktyk. Ja się też do tego nie stosowałem. Przy lagerowaniu dwunastki piwo trzymałem w specjalnie do tego przeznaczonej lodówce w temp. 0°C przez jakieś 6 tygodni. Z efektów byłem zadowolony.
  15. Lagerowanie polega na leżakowaniu piwa bezpośrednio po zakończonej fermentacji w temp. jak najbliższej 0°C, najlepiej w całej objętości. Książkowo czas lagerowania to jeden tydzień na 1°Blg. Tyle teoria. A reszta to już Twoja decyzja Co do chmielenia ameryką... Ja bym odpuścił. Co prawda taki chmiel może przykryć wady, ale jeśli piwo wyjdzie ok to czysty lagerowy charakter i subtelne nuty słodowe będą zdominowane przez cytrusy. Jak chcesz poczuć typowe lagerowe jasne piwo to nie przykrywaj go takim chmielem, przynajmniej w pierwszym piwie tego typu. Bez ameryki takie piwo dla Twoich znajomych, którzy porównywać będą Twoje do Tyskiego itp., to będzie ambrozja - o ile będzie bez wad. Dobrze napisałeś w jednym poście, żeby użyć Hallertau. Używałem go (Tradition i Blanc) w dwóch pilsach i byłem zadowolony. Fajny, nienachalny ziołowy aromat. P.S. Żatecki i Saaz to dwie nazwy tego samego chmielu. Używałem go raz na aromat w FAH. Jak dla mnie idzie trochę w stronę kwiatów i z tego co zauważyłem, niektórzy go lubią, a inni wręcz przeciwnie
×
×
  • Create New...