Skocz do zawartości

kamilg20

Members
  • Zawartość

    397
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Zagórz
  • Rok założenia
    2015
  • Liczba warek
    34
  • Miasto
    Zagórz

Kontakt

  • Imię
    Kamil

Ostatnie wizyty

297 wyświetleń profilu
  1. Cicha fermentacja

    Nie będzie za mało. Chyba, że lubisz mocno nagazowane piwa. Moje lagery po 3 tygodniach w 18-20°C były już w pełni nagazowane. Zaznaczając, że je wcześniej lagerowałem w niskiej temperaturze.
  2. Receptura Blonde Ale (Nie Belgian)

    Wtedy to już nie będzie Blonde Ale. Jeśli nie chcesz się trzymać stylu to daj między 50 a 80 gram, jeśli chcesz dobrze poczuć chmiel i jednocześnie nie przesadzić.
  3. Brak zakwaszenia

    Zakwaszałem już dwa razy brzeczkę w kotle i mam taką drobną radę - używaj na przyszłość dwóch szczepów bakterii lub jednego, ale z dwóch różnych probiotyków. Ciężko jest wtedy trafić na jednocześnie dwa trefne opakowania (o ile oczywiście to było przyczyną w Twoim przypadku) A przy okazji tematu zareklamuję swoją recepturę, wg mnie bardzo udaną, na mocnego kwacha chmielonego po amerykańsku https://www.piwo.org/forums/topic/23197-browar-zagórz/?page=2&tab=comments#comment-463255 Jeśli uprzeć się ratować brzeczkę na ten sam styl piwa to bym ją ponownie zagotował, wystudził i rozpoczął zakwaszanie od nowa.
  4. Trudny początek piwowara

    Niczego jeszcze nie przelewaj. Jest zdecydowanie za wcześnie.
  5. Receptura Blonde Ale (Nie Belgian)

    Z tego co wiem, to pisze się "Blond", a w przypadku amerykańskiego stylu "Blonde". To tak na marginesie
  6. Długi lag na bretach

    Dały. Ruszyły po kilku godzinach teraz jedzą aż miło. Dzikusy też chyba przerabiają bo czuć ten zapaszek z rurki.
  7. Receptura Blonde Ale (Nie Belgian)

    Wygląda ok. Blonde Ale to styl amerykański więc nie ma potrzeby dodawania literki "A"
  8. Pierwszy lager - receptura

    Nic z tego nie rozumiem. Zmień translator na inny, bo ten jest kiepski P.S. ja pisałem o REfermentacji, a nie fermentacji.
  9. Pierwszy lager - receptura

    Nie podawaj nigdy z góry widełek czasowych dla fermentacji burzliwej (i to tak zaniżonych) niedoświadczonemu piwowarowi, bo zbytnio zaufa i potem będzie miał skrzynkę z granatami zamiast piwami Przy uwarzonych już czterech jasnych lagerach, w tym dwóch bez lagerowania, nigdy nie udało mi się dokończyć refermentacji wcześniej jak po dwóch tygodniach.
  10. Pierwszy lager - receptura

    Podałem tylko czas lagerowania wg dawnych i oryginalnych praktyk. Ja się też do tego nie stosowałem. Przy lagerowaniu dwunastki piwo trzymałem w specjalnie do tego przeznaczonej lodówce w temp. 0°C przez jakieś 6 tygodni. Z efektów byłem zadowolony.
  11. Pierwszy lager - receptura

    Lagerowanie polega na leżakowaniu piwa bezpośrednio po zakończonej fermentacji w temp. jak najbliższej 0°C, najlepiej w całej objętości. Książkowo czas lagerowania to jeden tydzień na 1°Blg. Tyle teoria. A reszta to już Twoja decyzja Co do chmielenia ameryką... Ja bym odpuścił. Co prawda taki chmiel może przykryć wady, ale jeśli piwo wyjdzie ok to czysty lagerowy charakter i subtelne nuty słodowe będą zdominowane przez cytrusy. Jak chcesz poczuć typowe lagerowe jasne piwo to nie przykrywaj go takim chmielem, przynajmniej w pierwszym piwie tego typu. Bez ameryki takie piwo dla Twoich znajomych, którzy porównywać będą Twoje do Tyskiego itp., to będzie ambrozja - o ile będzie bez wad. Dobrze napisałeś w jednym poście, żeby użyć Hallertau. Używałem go (Tradition i Blanc) w dwóch pilsach i byłem zadowolony. Fajny, nienachalny ziołowy aromat. P.S. Żatecki i Saaz to dwie nazwy tego samego chmielu. Używałem go raz na aromat w FAH. Jak dla mnie idzie trochę w stronę kwiatów i z tego co zauważyłem, niektórzy go lubią, a inni wręcz przeciwnie
  12. Pierwszy lager - receptura

    Zależy czego oczekujesz od tego piwa. Z planowanych słodów wnioskuję, że będzie to dość wyraźnie słodowy lager. Jeśli to Twój pierwszy lager to proponowałbym klasykę z podstawowym zasypem bez mocno aromatycznych chmieli. Biorąc to pod uwagę, z własnego doświadczenia zasugerowałbym wyrzucenie carapilsa. Wiedeński wniesie wystarczająco dużo słodowości. Poza tym zrezygnowałbym z przerwy w 50°C. Jak masz problem z wysokim pH wody to taniej będzie kupić kwas mlekowy/fosforowy i robić korekty. Też kiedyś kupowałem Żywca i też lałem go do lagera - nie czułem różnicy w porównaniu z wodą ze studni. Z tych chmieli użyłbym Willamette/Fuggles/EKG na goryczkę i trochę na aromat. Nie wiem, czy to zauważyłeś, ale z takim ballingiem i litrażem 2 saszetki drożdży to będzie minimum przy porządnie napowietrzonej brzeczce.
  13. Trudny początek piwowara

    Co do zacierania na słodko lub na wytrawnie - wszystko zależy od stylu. Belgi powinny być ultra wytrawne, pilsy i portery bałtyckie także raczej wytrawne, modne ostatnio milkshake IPA słodkie, podobnie jak i milk stouty. I tak można by analizować w nieskończoność. Ja np. preferuję piwa z pogranicza słodkości i wytrawności i tę zasadę stosuję do bezstylowców i do IPA/APA, których najwięcej uwarzyłem. Przerwę maltozową robię wtedy w okolicach 65°C. Jeśli masz problem z szybkim podgrzaniem zacieru, to jeśli przechodzisz z przerwy białkowej, to przy zbliżaniu się do 62°C możesz ostrożnie dolać do zacieru kilka litrów wrzątku. Swoją drogą przerwa białkowa przy obecnych słodach i ich parametrach jest w znacznej większości przypadków zbędna.
  14. Długi lag na bretach

    Ależ ja mam pecha z tą warką... Zapomniałem o drożdżach i wlałem je po ponad godzinie od rozpoczęcia uwadniania... Idę spać żeby jeszcze czegoś nie spieprzyć.
  15. Długi lag na bretach

    Uwadniam właśnie US-05 także tym się poratuję. Mam też te płynne belgijskie, ale chciałem użyć ich bez blendowania do mocnego belga. No nic, zobaczymy co wyjdzie.
×