Jump to content

franek_1986

Members
  • Content Count

    34
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

142 profile views
  1. Mniejsza o metodę, w każdym razie w drugiej warce stanowczo za mało:)
  2. 26 litrów 12 BLG z 5 kg pilzneńskiego - czyli coś kolo 65 %.
  3. Mój kociołek nie ma pompy, ale cyrkulowałem cały czas ręcznie. Miałem umieszczone dwie sondy na górze i na dole gara i pod względem temperatury wszystko było w miarę ok. A co do stosunku wody do słodu, to jaki jest powód niskiej wydajności? Rozumiem, że enzymy może są bardziej rozcieńczone i działają wolniej, niemniej jednak po 60 minutach próba jodowa była negatywna. To co w takim razie stało się ze skrobią skoro nie uległa ona scukrzeniu? Na logikę, przy zbyt dużym rozcieńczeniu trzeba by ewentualnie dłużej czekać na negatywną próbę - ale dlaczego miałoby to powodować niższą wydajność?
  4. Tak tez zrobiłem - w przepisie było 2.5 kg do 8 litrów, ja dałem 3 kg do 17 litrów. Nawet nie myślałem wtedy o wysładzaniu, tylko o utrzymaniu odpowiedniego poziomu cieczy w garze. W innym wątku, ktoś odpowiedział mi, że słaba wydajność mogła być spowodowana zbyt wysokim rozcieńczeniem przy zacieraniu. Co o tym sądzicie? Mierzyłem zwykłym areometrem. Pobrałem brzeczkę po zadaniu drożdży do szklanki, w której uwadniałem drożdże. Tak, FFT na tych samych drożdżach (Safale S-33). Fermentuję w 17-18.5 C, FFT w 22C. Ja tym razem zrobi
  5. Niestety nie doczekałem się odpowiedzi na powyższe, szkoda. Będę próbował dalej - pojawiły się kolejne zagwozdki. Mianowicie piwo po zadaniu drożdży zafermentowało ładnie po kilku godzinach. Dziś mija 5 dni od zadania drożdży i od dwóch dni po fermentacji burzliwej nie ma śladu. Dziwi mnie jednak słabe odfermentowanie - FFT pokazuje 4 BLG a piwo w fermentorze ma 3.5 (z 8 na początku) - daje to 2.3% alkoholu. W przepisie nie jest podane do ilu powinno zejść, ale np grodziskie z Grodziska ma 3.1% alkoholu a ekstraktu 7.7. Co o tym sądzicie, czy to nie za mało? Wiadomo, coś tam może jeszcze spadn
  6. Czyli według Ciebie dałem za dużo łuski, co spowodowało zbyt szybki przepływ przy wysładzaniu? Zacierałem 3 kg słodu w 17 litrach wody. A mam jeszcze takie pytanie, czy zbyt duże rozcieńczenie przy zacieraniu może spowodować małą wydajność? Jeszcze zapomniałem dodać, że brzeczka przednia miała ok 10-11 BLG, co na 17 litrów wody do zacierania dałoby ok 22 litry brzeczki o BLG=8 (tak jak planowałem), zakładając, że wysłodzę wszystko. Czy to w takim razie wina złego wysładzania, czy zacieranie było mało wydajne?
  7. Mam kocioł Klarstein Maischfest 35l. Kocioł skonstruowany jest tak, że do wysładzania wyjmuje się wewnętrzny pojemnik z dnem perforowanym i kładzie na pierścieniu na kotle do ocieknięcia i w takim położeniu wysładza się młóto - coś takiego jak na tym zdjęciu: Mam za sobą dwa zacierania przy użyciu tego sprzętu (i w ogóle dwa zacierania w mojej karierze piwowarskiej). Przy pierwszym, kadź filtracyjna mi się prawie zatkała (przy zacieraniu miałem dużą różnice poziomów w głównym garze i kadzi filtracyjnej), więc wysładzanie trwało dość długo. Robiłem zacier tylko na słodzie pilzneński
  8. Właśnie zlałem brzeczkę do fermentora. Robiłem wszystko wg przepisu z podanego wcześniej linku, z tym że zwiększyłem ilość słodu do 3 kg bo zamierzałem uzyskać 24 litry brzeczki. To moja druga warka w karierze i druga z Klarsteinem. Tym razem zacieranie poszło gładko bez niespodzianek i filtracja za sprawą łuski ryżowej też super z tym, że otrzymałem ok. 27 litrów brzeczki o BLG=5,5. Postanowiłem przed chmieleniem wygotować ją do BLG ok. 7 co zajęło ok. 1.5 godziny. Potem rozpocząłem godzinne chmielenie i brzeczka po chmieleniu miała BLG=8 czyli takie jak zakłada receptura (czyli łącznie gotow
  9. Miałem na myśli, że odwiedliście mnie od pomysłu Grodzisza na S-04. W tej chwili robię pierwsze w mojej karierze piwo, chciałem do następnej warki wykorzystać gęstwę, ale w takim razie albo zrobię co innego, albo zrobię Grodziskie na S-33 a gęstwa najwyżej się zmarnuje.
  10. Nie używałem mchu. Czyli co, robić cold crasha i butelkować? Trochę szybko mi się wydaje - od zacierania minęły zaledwie dwa tygodnie... Czy poczekać jeszcze tydzień - dwa, może coś jeszcze zsedymentuje..?
  11. Cyrkulacja ręczna, bo mój kociołek jest bez pompy. Jeszcze się nie doposażyłem. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Skutecznie odwiedliście mnie od tego pomysłu
  12. Nie spieszy mi się, mogę dać im więcej czasu. Jutro przyjeżdża garażowa lodówka, więc będę mógł zrobić cold crash - ale czy to już ten moment? Czy bąbelki na powierzchni nie świadczą o tym, że coś tam jeszcze fermentuje i trzeba jeszcze poczekać? I jak z tym butelkowaniem - czy piwo powinno być przed nim klarowne (robię Full Aroma Hops z wiki)?
  13. Stwierdziłem, że jednak nie będę zlewał na cichą. Zleję piwo do fermentora bez kranika, dodam cukier i po umyciu i dezynfekcji przeleje z powrotem do tego z kranikiem na rozlew. Tylko nie wiem kiedy to zrobić... W tej chwili mijają dwa tygodnie od zadania drożdży, BLG nie spada od przynajmniej 4 dni, ale na powierzchni wciąż jest troszeczkę piany a pod sama powierzchnią coś pływa - proszę rzućcie okiem na zdjęcie - czy to resztki chmielu (nie chmieliłem na zimno, ale oczywiście coś mogło się przedostać przy zlewaniu), czy drożdże, czy coś innego? Na dnie jest około centymetra osadu.
  14. Z uwagi na to, że bardzo lubię Piwo z Grodziska, na moją drugą warkę wybrałem piwo Grodziskie. Chciałbym uzyskać efekt smakowy zbliżony do piwa z zielona etykietą. Myślę, żeby oprzeć się na tej recepturze: https://targipiwne.pl/jak-uwarzyc-piwo-grodziskie/ Tak więc: planowane BLG=8 planowana objętość = 20 l Zasyp: pszeniczny wędzony dębem Viking malt - 2,5 kg Zacieranie: 30 min 64 C 30 min 72 C Chmielenie: Marynka (6,7% AA) 20 g - 60 min Lubelski (3,7% AA) 20 g - 10 min Drożdże: gęstwa S-04 Mam następujące
  15. W zasadzie mogę jeszcze zrobić inaczej. Nie robić cichej, tylko zostawić w fermentorze z kranikiem na 1-2 tygodnie i później zlać do wiadra bez kranika, zebrać osad w celu odzysku drożdży, umyć i zdezynfekować fermentor z kranikiem i przelać piwo do niego z powrotem, dodać cukier na refermentację i rozlać do butelek. Czy to dobry pomysł? Czy gęstwa zebrana po tak długiej fermentacji będzie ok? Kiedy uznać, że można butelkować - czy piwo ma być już zupełnie klarowne?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.