Jump to content

darinho

Members
  • Content Count

    548
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

darinho last won the day on June 18

darinho had the most liked content!

2 Followers

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Szyszyna
  • Rok założenia
    2016
  • Liczba warek
    112
  • Miasto
    Bieniów

Kontakt

  • Imię
    Dariusz

Recent Profile Visitors

1866 profile views
  1. Warka 112 01,07,2020r. English Pale Ale 52l 10 blg 35IBU - pale ale 10kg + Apollo 10g + Northern Brewer 40g + Bullion 100g + Pioneer 100g * Gęstwa US - 05 po warce 110. Wiadro z warki 110 zlane do kega podczas whirpoola. Połowa została w wiadrze a drugą połowę przeniosłem do drugiego wiadra. Proste piwko do kegów. Trochę resztkowiec, końcówka chmieli Apollo i Northern Brewer i użycie trochę na siłę angielskich odmian, które kiedyś kupiłem w promocji. Wyszła mi niższa wydajność niż dawniej. To niepokojące, bo spodziewałem się wręcz jej poprawienia przy nowej kadzi. I dziś kolejne testy nowej kadzi zacierno - warzelnej (na razie będę używał do zacierania). Trzeci test stołu do warzenia własnej roboty. I trzeci test nowej kadzi z fałszywym dnem. Zacieranie - 35l wody 69°C wsypałem słód 62°C/ 50' 72°C/ 10' 78°C/ 10' i filtracja Filtracja - szybko, sprawnie. W 35' wysłodzone 50l brzeczki. Trzeba się przyzwyczaić do nowej filtracji jeszcze, ale już jest ok. Mam wrażenie, że trochę nieregularnie spływa brzeczka. Raz przyspiesza a raz zwalnia samoistnie. Ale generalnie w porządku. Do 50l brzeczki przedostało się tak z pół kieliszka śrutu. Czyli wartość dla mnie pomijalna, aczkolwiek wcześniej nic takiego nie było.. Pytanie jak będzie z klarownością gotowego wyrobu. W kotle 50l - 11blg. A właściwie to jakieś 4-5l poza kotłem, dolewałem po trochę podczas gotowania wraz z ubytkiem z odparowania. Wody do wysładzania buło po rączki w 35 litrowym kotle z nierdzewki. Po wysłodzeniu 50l, poleciały jeszcze ze 3 l, których już nie użyłem. Trzeba teraz z tego wyliczyć jakiś wzór mniej więcej żeby szykować odpowiednią ilość wody do wysładzania. (kopia z poprzedniej warki, bo wszystko przebiegło w zasadzie tak samo) Gotowanie - 60' średnio intensywnie. Dolewałem po trochę brzeczki, która pierwotnie nie zmieściła się w kotle + Apollo 10g w 10' + Northern Brewer 40g w 10' + Bullion 70g w 55' + Pioneer 70g w 55' + Bullion 30g w 59' + Pioneer 30g w 59' Chłodzenie do 21°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Pod koniec chłodzenia dolałem aż 5l wody, która stała od godziny w zamrażarce. Fermentacja - wiadro stoi w ok 18°C.
  2. Jestem dziś po drugim warzeniu na tym stole. Warka 40l, i dziś warka 50l, . Stół sprawuje się rewelacyjnie jak dla mnie, wszystko zgodnie z założeniami. Dodam tylko, że wcześniej warzyłem na podłodze. Jak zacząłem robić warki ponad 40l to do gotowania palnik przestawiałem wyżej, na stary kaflowy piec lub na skrzynki po piwie i deskę. Żeby chłodzić już na wysokości z której da radę zlać piwo po chłodzeniu. Jak zacierałem, to wodę do wysładzania musiałem szykować gdzie indziej, albo zaczynałem ją grzać dopiero po zakończeniu zacierania, przeniesieniu zacieru do wiadra z filtratorem. Także zdaję sobie sprawę, że jest to ciągle rozwiązanie do manualnego warzenia i daleko temu do hermsa, czy automatycznych kociołków ze sterownikiem. Ale dla mnie to bardzo duże usprawnienie. I chyba optymalny kompromis między udogodnieniami w warzeniu przy zachowaniu typowo ,,domowego" stylu, ale też nie pójścia w automaty, pompy itd, itp. Polecam tego typu rozwiązanie.
  3. Warka 111 29,06,2020r. APA 50l 10,5 blg 36IBU - pale ale 10kg + Apollo 30g + Citra 100g * Gęstwa US - 05 po warce 110. Wiadro z warki 110 zlane do kega podczas whirpoola. Połowa została w wiadrze a drugą połowę przeniosłem do drugiego wiadra. Proste piwko do kegów i dziś kolejne testy nowej kadzi zacierno - warzelnej (na razie będę używał do zacierania). Drugi test stołu do warzenia własnej roboty. A to wszystko w nowym pomieszczeniu do warzenia. Trochę dużo tych nowości i trzeba się do tych zmian przyzwyczaić, ale powinno być dobrze. Zacieranie - 35l wody 69°C wsypałem słód 62°C/ 1h 72°C/ 10' 78°C/ 10' i filtracja Filtracja - szybko, sprawnie. W 35' wysłodzone 50l brzeczki. Trzeba się przyzwyczaić do nowej filtracji jeszcze, ale już jest ok. Mam wrażenie, że trochę nieregularnie spływa brzeczka. Raz przyspiesza a raz zwalnia samoistnie. Ale generalnie w porządku. Do 50l brzeczki przedostało się tak z pół kieliszka śrutu. Czyli wartość dla mnie pomijalna, aczkolwiek wcześniej nic takiego nie było.. Pytanie jak będzie z klarownością gotowego wyrobu. Pod koniec leciało 2 blg. W kotle 50l - 11blg. A właściwie to jakieś 4-5l poza kotłem, dolewałem po trochę podczas gotowania wraz z ubytkiem z odparowania. Wody do wysładzania buło po rączki w 35 litrowym kotle z nierdzewki. Po wysłodzeniu 50l, poleciały jeszcze ze 3 l, których już nie użyłem. Trzeba teraz z tego wyliczyć jakiś wzór mniej więcej żeby szykować odpowiednią ilość wody do wysładzania. Gotowanie - 60' średnio intensywnie. Tu już w starym sprawdzonym kotle. Za to na nowym stole. Grzało się normalnie, wszystko gra. Kocioł stoi na boku stołu bliżej kranu z wodą czyli blisko do chłodzenia. Bardzo dobrze. + Apollo 30g w 10' + Citra 70g w 55' + Citra 30g w 59' Chłodzenie do 21°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Pod koniec chłodzenia dolałem aż 5l wody, która stała od godziny w zamrażarce. Fermentacja - wiadro stoi w ok 18°C. Zostawiłem na noc uchylone drzwi i okno to może spadnie do 16 nawet.
  4. Akurat urządzałem ostatnio swój kąt do warzenia. Pomieszczenie 4x4m, ale pod warzelnie jest połowa też z kratką w środku i ze zlewem. Płytki pozbierałem po rodzinie, i połowę dokupiłem, meble i drzwi też z odzysku. Właśnie warzę tam drugą warkę (50 litrów) i jak dla mnie jest super, zwłaszcza stół do warzenia robi robotę. Nie mam nic do odprowadzania pary oprócz uchylenia drzwi i okienka. Wcześniej warzyłem w mniejszym pomieszczeniu, więc dla mnie jest i tak spoko. Nad stołem mam taki lufcik w który może wmontuję taki mały ścienny wentylatorek, ale to opcjonalnie. Nie wiem jak to u Ciebie dokładnie wygląda i jakie masz możliwości, ale polecam położyć płytki również na ścianę. Ja póki co dałem płytki tylko wokół zlewu, w razie gdyby się coś chlapało. Płytki są łatwe w myciu, trwałe no i łatwo do nich przyczepić takie kuchenne haczyki choćby na przyssawkę. Cokół z płytek to też dobra opcja, ale u siebie nie zrobiłem. Ale też polecam 🙂 Edit: i jeszcze hamak coby się móc położyć
  5. 97) AIPA 20l 16blg 57IBU 98) Belgian Pale Ale 24l 11,5blg 37IBU 99) Niemiecki Pils 48l 12blg 30IBU 100) RIS 28blg 21L 103IBU 101) Milk Stout (wysłodek) 13l 12blg 102) Czesko-niemiecki Pils 49l 11blg 30IBU 103) Witbier 47l 12blg 18 IBU 104) Belgian IPA 11l 18blg 46IBU 105) Amerykańskie Grodziskie 50l 9,0 blg 29IBU 106) Żytnie 24l 12 blg 18 IBU 107) Czesko-niemiecki pils 49l 11,5blg 28 IBU 108) Hefe weizen 46l 11,5blg 14 IBU 109) session IPA 21 l. 110) Apa 40l Razem 463 l. RAZEM 2126,5 L
  6. Wg mnie rzucasz się na zbyt głęboką wodę. Dopiero zaczynasz warzenie z brewkitu i od razu chciałbyś w beczki co oczywiście nie jest nie do ogarnięcia. Ale chyba lepiej zacząć od butelek (może nawet plastikowych 1l) zobaczyć jak wyjdzie piwko i czy będziesz w to dalej szedł. A potem brać się za beczki i rozlew z kranu jakby co. Może pomoże Ci poradnik mojego autorstwa nt rozlewu w darmowe kegi petainer.
  7. Co to mieszadła to nie wiem. Ale skoro piszesz o dwóch palnikach i przenoszeniu garów to może rozważ TO (stół do warzenia) Wczoraj testowałem i sprawdził się bardzo dobrze. Gary ruszam dopiero przy myciu a tak to sobie stoją a przesuwam pod nimi palnik.
  8. Warka 110 22,06,2020r. APA 40l 12,5 blg 52 IBU - pilzneński 9,6 - pszenica swojska 0,4kg + Apollo 40g + Centennial 200g * Gęstwa US - 05 po warce 109. Po 3 duże łyżki na wiadro 20l. Dziś testy nowej kadzi zacierno - warzelnej (na razie będę używał do zacierania). Test stołu do warzenia własnej roboty. A to wszystko w nowym pomieszczeniu do warzenia. Trochę dużo tych nowości i trzeba się do tych zmian przyzwyczaić, ale powinno być dobrze. Zacieranie - 30l wody 68°C wsypałem słód 62°C/ 1h 30' 72°C/ 20' 78°C/ 10' i filtracja Zacieranie na nowym kotle. Jest to używany kocioł z OLX. 50l, zawór kulowy, fałszywe dno oraz zaślepka na ewentualne wciśnięcie termometru. Fajnie, że nie trzeba było przenosić zacieru do gara. Mogłem też zrobić rzadszy zacier, bo tak to musiałem brać pod uwagę objętość wiadra do filtracji. Do filtratu przedostawało się nieco młóta, ale to taka mała garstka na 45l. Niestety po wysłodzeniu ok 43l chciałem przechylić kadź, aby zleciała resztka brzeczki i zaczął po tym lecieć straszny muł. Chciałem to zawrócić, ale już po tym się chyba zawór zatkał i parę litrów się zmarnowało. Musiałem potem przy chłodzeniu dolać aż 5l wody. To wszystko sprawiło, że póki co wydajność niska. Filtracja - szybko, dość sprawnie. Trzeba się przyzwyczaić do nowej filtracji. W wiaderku fajne było to, że wszystko było widać, bo było przeźroczyste. A tutaj widać tylko wierzch. Za to stół jest pomocny. Podczas przerw zacierających przesuwam sobie palnik pod gar z wodą do wysładzania i podgrzewam. Gotowanie - 60' średnio intensywnie. Tu już w starym sprawdzonym kotle. Za to na nowym stole. Grzało się normalnie, wszystko gra. Kocioł stoi na boku stołu bliżej kranu z wodą czyli blisko do chłodzenia. Bardzo dobrze. + Apollo 40g w 10' + Centennial 80g w 55' + Centennial 20g w 59' + Centennial 100g pójdzie na zimno. Chłodzenie do 20°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Pod koniec chłodzenia dolałem aż 5l wody, która stała od godziny w zamrażarce. Fermentacja - wiadro stoi w ok 18°C. 29,06 Jedno wiadro zlane do kega podczas warzenia warki 111. Dobiłem do 1,4 bar, mieszałem przez minutę i wstawiłem odpięty keg do lodówki.
  9. Dobrze, że nie tydzień burzliwej i 7 dni cichej, bo by była lipa 😉 20* otoczenia wg mnie do przyjęcia w okresie letnim, jeśli już trzeba warzyć. Generalnie to trochę za dużo, wiadomo. Dzisiaj warzyłem, schłodzić udało się do 18, temperatura otoczenia po kilku chłodniejszych dniach to 18*, pewnie też zaraz podskoczy do 20.
  10. Witam. Chciałem się podzielić ,,moim" projektem na stół do warzenia piwa. Pomysł nie jest do końca mój, jest zaczerpnięty z internetu, tam wyglądało to nieco inaczej i bardziej profesjonalnie. Taboret był umieszczony chyba na jakiejś suwnicy na kółkach. Ja chciałem zrobić stojak podobny do Hermsa, ale podpatrzyłem to rozwiązanie i zrobiłem takie coś z tego co miałem pod ręką. Założenie jest takie, że trzy gary stoją w jednym miejscu, palnik jest umieszczony pod nimi na lekkich prętach. No i w zależności od tego czy zacieram, gotuję czy grzeję wodę do wysładzania to podsuwam palnik pod odpowiedni gar. Jeszcze tego nie testowałem. Jak przetestuję to opiszę. Do wykonania potrzeba kątowniki, pręty do stabilizacji i jakieś lekkie pręty na których będzie jeździł taboret. Ważne aby palnik ustawić tak, aby był tuż pod kątownikami, żeby nie tracić ciepła. Ja na początku zrobiłem sobie szybki projekt ze zbędnej sklejki. Pospawany z kątowników. Z naciętymi kątówką miejscami na suwnice. Zrobiłem możliwość regulacji wysokości, zawsze lepiej mieć opcję regulacji. Np w razie gdyby trzeba było zmienić taboret. Suwnice zrobiłem ze starego karnisza, fajny, bo lekki. Składa się ona z dwóch elementów także można je rozsuwać i zsuwać. W jednym boku jest wspawany dodatkowy kawałek płaskownika, żeby można było przykręcić śrutownik. Gotowy pomalowany z nową kadzią zacierną. Niedługo pierwsze testy w nowej warzelni. Będę edytował temat. W zasadzie pierwszy test już był. Gotowałem wodę z kwaskiem, aby wygotować chłodnicę. Woda zagotowała się normalnie. Garnek stoi może te 2-3 mm wyżej niż by stał na palniku. W razie czego można zawsze odkręcić nóżki od taboretu i podwiesić go wyżej.
  11. Teraz jest git potem pewnie zacznie Ci przeszkadzać. Możesz wziąć opcję nr 1, a jak będziesz potrzebował chłodzenia chłodnicą to możesz zawsze potem dokupić taką wkładaną do gara (chłodnica zanurzeniowa), np taką: https://twojbrowar.pl/pl/warzelnia-browaru/1466-chlodnica-zanurzeniowa.html Ale może być też z miedzi lub z rurki karbowanej. Czasem można kupić używaną w dobrych pieniądzach.
  12. Warka 109 19,05,2020r. Session IPA 21,5l 12blg 55 IBU - pale ale 4,7kg + Apollo 20g + Eureka 100g * świeża paczka US-05 uwodniona standardowo. Wygląda bardzo ładnie. Krótka seria piw na lato na US-05. Session IPA dziś, następnie pewnie będą: APA 46litrów, oraz AIPA. Zacieranie - 17l wody 69°C wsypałem słód 62°C/ 40' 72°C/ 10' 78°C i filtracja Filtracja - bardzo sprawnie poszło. W kotle 26l - 10blg Gotowanie - 60' intensywnie dla odparowania. + Apollo 20g w 10' + Eureka 40g w 55' + Eureka 60g pójdzie na zimno. Chłodzenie do 18°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Fermentacja - wiadro stoi w ok 16°C. 05.06 wsypałem 50g chmielu Eureka 07.06 Rozlew. Zeszło do 2.5 Blg. 130g cukru w 1.1l wody na 21.5l piwa do rozlewu. Refermentacja w 20°C. Zapowiada się dobrze. 13,06 Pierwsza próba, piwo wstawiłem na godzinkę do lodówki. Wysycenie średnio niskie choć na początku syczało (jeszcze się nie ustało), piana ładna, piwo złote opalizujące. Aromat - świeży, lekko słodki, czysty chmielowy. Bardzo dobry. Troszkę grejpfrut bardziej ananas, winogrono itp Ale jest rześko i to jest super. Smak - pełne, trochę biszkopt od słodu, no i posmak chmielu. To samo co w aromacie. Goryczka krótka średnia przyjemna. W ciemno to bym obstawił, że 30-40 IBU max. Jak na IPA to trochę jest jej za mało. Ogólnie - dla mnie bomba. Ostatnio pod piwami APA, AIPA pisałem, że były jedne z najlepszych jakie zrobiłem no i pod tą też to napiszę. Wg mnie jedno z najlepszych moich piw tego typu.
  13. Trochę obok tematu, ale napiszę. Mi też chyba gdzieś gaz uciekał, nie mogłem znaleźć nieszczelności, a może jej nie ma. Raz podczas dużego grilla uciekła mi cała świeżo magia butla co2 1,5kg na rozlane 25l piwa. Nie wykluczone, że ktoś np podchodził do pustego kranu i zamiast piwa leciał gaz itp, a instalacja jest szczelna. Teraz na wszelki wypadek robię tak, że wpuszczam tak ok 0.8 bar, zakręcam butlę, starcza to na rozlanie kilku piw co najmniej. A potem wpuszczam kolejną porcję itd (im mniej piwa zostaje tym mniejsze ciśnienie wpuszczam) . Oczywiście lepiej mieć w 100% pewną instalację, ale na codzień, w kegeratorze gdzie rozlewam piwo od czasu do czasu (więcej w weekend) sprawdza mi się to bardzo fajnie. Nie ma potrzeby, by utrzymać butlę cały czas odkręconą.
  14. Warka 108 25,04,2020r. Hefe weizen 46l 11,5blg 14 IBU - pale ale 4,0 - pszeniczny 3,0 kg - jęczmienny Heidelberg 1,8 - pszenica swojska 1,0 - Biscuit 0,3 + Northern Brewer (7,6% alfa) 60g * gęstwa WB-06 z warki 106. Całą z jednego wiadra podzieliłem na 2 słoiki. Dziś zadałem 1 słoik (czyli ok 200ml) na 1 wiadro. Zacieranie - 24l wody 55°C wsypałem słody. 50°C/ 10' 63°C/ 1h 20' 72°C/ 20' Filtracja - sprawnie ok. 1l/min. W kotle w 20 minucie gotowania ok 46l - 12blg Gotowanie - 60' średnio intensywnie. + Northern Brewer 30g w 10' + Northern Brewer 50g w 40' Chłodzenie do 19°C dolałem 4,5 litra wody ze świeżych butelek. Fermentacja - Zadałem drożdże (po ok 200ml gęstwy na wiadro) Wiadra stoją w ok 20°C. Piwo na 99% powędruje do kegów 07,05,20r. Zlałem oba wiadra do kegów pet. Dobiłem 1,6 bar mieszałem ok minuty z jednoczesnym ciągłym wpuszczaniem gazu. 08,05,20r. jeden keg już rozpity na grillu. Wysycenie było delikatne, czasem zachowywało się jak wysycane azotem, bąbelki były bardzo małe. Samo piwo dobre, WB-06 to jednak nie płynne i wyszedł taki mniej wyrazisty weizen. W sumie jak na piwo na grilla to dobrze. No i był mocno mętny. Raz, że teki był, a dwa, że nie zdążył się chociaż trochę ustać w tym kegu (plus przewożenie go). Drugi keg zostawiam tak jak stoi, nie będę dogazowywał. 01.06.2020r. Zdjęcia z dzisiaj. Drugi keg podpięty dwa dni temu. Piwo leje się bardzo ładnie (tylko pierwsze dwa się pieniły, wysycenie średnio niskie. Piwo już się trochę sklarowało do poziomu typowego dla weizena. Poprzedni keg był dużo mętniejszy. Aromat - pszenica, biszkopt, goździk i taki niedojrzały banan. Mało go jest, goździk zresztą też niemrawy. To jednak nie płynne drożdże, ale w pewnym sensie jest to zaletą. Weizeny bywają wg mnie zbyt bananowe czasem i jest to nieco mdłe. Tu przydało by się go ko nieco więcej. Smak - tu już banan jest, goździka mniej. I tu już bym w ciemno poznał, że to weizen, bo oo aromacie to nie koniecznie. Lekka słodycz na początku, podbita bananem. Potem dochodzi lekka goździkowa kwaśność i goryczka. Generalnie bardzo dobrze się to pije. Ogólnie - taki weizen "entry lewel" Dla mnie jako piwo 8/10, jako weizen w stylu 7/10.
  15. Degustacje piw od Browar Miodka z kolejnej wymiany. Warka 97-AIPA wyglad- Ciemny bursztynowy, piana buduje się slabo, szybko redukuje się do obrączki ale zostaje do końca. Klarowne delikatna opalizacja, wygląd wzorcowy. Koronka delikatnie spływa po ściance kufla ładnie to wygląda. Aromat- slodko owocowy bardzo przyjemny, słodowy, rześkie o orzeźwiające. Smak jakby malina, melon, sok ze śliwki, tropiki naprawdę bardzo przyjemny (żona wąchała była bardzo zaskoczona i zachwycona). smak- na początku atakuje zdecydowana goryczka, mocna długa taka jakby ziolowa, albedo cytrusowe, jakby przytłaczała resztę aromatu. Potem wychodzą owoce, owoce, owoce na pierwszy rzut grejpfrut lekko gorzki, melon, słodki smak, lekko słodowe karmelowe. Alkoholu nie czuć wcale. ogólne- Bardzo przyjemne piwko dobrze zbilansowane, może przez to że lubię takie slodziaki-karmelowe ipy. Doświadczenie robi swoje piwo wzorcowe jak dla mnie 8/10. Warka 98-BPA wyglad- Ciemny złoty taki bardziej rudy, piana buduje się slabo, szybko redukuje się do obrączki po pewnym czasie znika. Klarowne słabo delikatnie mętne. Aromat- W nozdrza atakuje taka przyprawowosc od razu czuć że to belgia. Nuty pieprzu, ziolowosc delikatna slodowosc. Jest coś takiego nie potrafię tego nazwać. smak- Na początku wydaje się wodniste po chwili czuć drapanie po gardle delikatna goryczka, subtelna slodowosc, przyprawowosc, po pewnym czasie wychodzi taka jakby kwiatowość. Niby wszystko ok ale Brakuje czegoś ogólne- Fanem belgów nie jestem, piwo jakby wodniste czegoś mu brakuje, ale za to nie jest ciężkie (kilka takich już piłem) bardzo lekko wchodzi jak dla mnie jest ok, to moja opinia znawcom nie jestem 7/10. Warka 96- wyglad- Jasna słomka bardzo ładnie wygląda, piana buduje się na jeden palec , szybko redukuje się gaz delikatny. Klarowne na lało się do samego końca. Aromat- Pierwszy moich i od razu czuć mocno slodowe, delikatne nuty chmielowe typowe dla pilsa bardzo przyjemne. klasyka trochę zielska, kwiatki dla mnie super smak- Pierwszy łyk mocno slodowe po chwili czuć smak brzeczki (chyba to wada) taka zborzowosc. Goryczka mocna ale krótka dobrą kontra do słodyczy słodowej, aromat chmielu wychodzi po przełknięciu fajnie rozchodzi się po podniebieniu ziolowo kwiatowe aromaty. Bardzo dobry balans. ogólne- Bardzo dobre piwo troszkę przeszkadza ta brzeczkowosc, bardzo dobre do codziennego delektowania się w domu i dla kogoś co piję tylko tyskie (może dostać szoku).. Solidne piwo dla mnie 8/10. Warka 99- pils wyglad- Jasne, klarowne bardzo ładnie wygląda, pianka ładna na dwa palce szybko się redukuje do obrączki. Aromat- Słodowe bardzo przyjemne, po chwili czuć fajny chmielowy aromat ziołowy fajnie się zgrywa to razem smak- Słodowe delikatnie zborzowe, delikatny karmel, przebija się lekka słodycz, goryczka krótka nie zalega delikatnie drapie w gardło. Smak chmieli wychodzi z czasem ziołowy idealny do pilsa rześki i orzeźwiający. ogólne- Bardzo przyjemne piwo, ułożone wszystko tak jak powinno być, jak najbardziej w stylu dla mnie 9/10. Mam wzorzec do naśladowania Warka 104 belgian IPA wyglad- Ładne ciemno złote, klarowne bardzo ładnie wygląda, pianka ładna na dwa palce szybko się redukuje do obrączki. Wysycenie delikatne. Aromat- Od razu czuć estry drożdżowe przyprawy, kwiatki, delikatnie pieprzem, jest jeszcze taki lekko słodki aromat gumy balonowej nie wiem czy to to ale taki subtelny jest. smakk Na początku jest gładko po chwili uderza goryczka która jak szybko pojawia się tak znika i zostaje posmak słodowo karmelowy naprawdę przyjemny. Gdzieś pomiędzy przebijają się estry kwiatki, przyprawy i ta guma balonowa ogólne- Bardzo przyjemne piwo, ułożone wszystko gra nie jestem fanem balgow ale ten przypadl mi do gustu wypiłem ze smakiem. Warka 105 A. Grodzisz wyglad- Ładne jasna słomka , klarowne bardzo ładnie wygląda, pianka znikoma szybko się redukuje do obrączki. Wysycenie słabe, w stylu było chyba mocne wysyscenie. Aromat- Od razu atakuje mocny aromat cytrusów pomieszanych z dymem.jest tak delikatnie słodko dymnie, zastanawiam się który chmiel mógł dać taka słodką nutę. smakk Piwo dosyć wodniste, na początku czuć dymny aromat po chwili wychodzą cytrusy takie trochę dziwne to połączenie ale odziwo smaczne. Goryczka znikoma. Zostają takie fajne posmaki na języku nie wiem jak to nazwać. Lekko się piję ogólne- Piwo zaskakujące, tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać niby do siebie to nie pasuje ale smaczne. Ciekaw jestem jakby to grało z Zulą..... Warka 102 pils wyglad- Jasne, klarowne bardzo ładnie wygląda, pianka ładna wymuszona bo było lekkie syknięcie, ładnie się utrzyuje, lakcing oblepia szkło. Aromat- Od razu po otwarciu mocne uderzenie chmielu, aromat ze szkła to jest to Chlebowo zbożowo bardzo wyraźny aromat ziołowy chmielu. Jest potencjał. smak- Na początku uderza słodycz po chwili dochodzi zbozowosc, słodowosc to jest to. Smak chmieli wychodzi z czasem ziołowy idealny do pilsa rześki i orzeźwiający. Jednakże na końcu jest mocna goryczka trochę drapiąc gardło ale jest ok. Bardzo dobry Pils ogólne- Bardzo przyjemne piwo, takie jak już mnie przyzwyczaiłeś muszę popracować nad swoimi aby też takie były. 8,5/10 Warka milk stout wyglad- Czarne, klarowne na brzegach szkła rubinowe, nagazowanie znikome, piana drobna szybko redukuje sie. Aromat- Aromaty palone delikatna kwasowość taka subtelna, czekolada kawa tak jak powinno być. smak- Palone, kawa, czekolada słodko słodowe, fajnie zbalansowane a na końcu słodycz, goryczka fajna taka palona. Bardzo przyjemne ogólne- Piwo w stylu jak najbardziej dla mnie mocne 8/10. Warka quintupel wyglad- Po otwarciu praktycznie brak gazu, piany zero. Kolor rubinowy ładny taki głęboki odcień. Aromat- Od razu uderza owocowy aromat suszona sliwka, figi, daktyle bardzo przyjemny aromat. Mocna słodycz słodowa. Jak się wącha od razu wiadomo, że to mocne piwo smak- Mocno słodkie słodowe, po chwili wychodzą owoce figi, daktyle, śliwka suszona, później mocna krótka goryczka na końcu gardło rozgrzewa alkohol. Dużo daje ta goryczka inaczej byłby słodki ulep. Rozgrzewa alkohol ale to nie jest jakis ordynarny spiryt a fajna "sliwka w alkoholu" Po ogrzaniu wychodzą fenole od drożdży trochę kwiatka, gumy balonowej. Czyli w stylu. ogólne- Bardzo przyjemne, minus za gaz. Dla mnie 8/10
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.