Jump to content

Hardmir

Members
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

  1. Witam, mam zamiar robić IPA z chmielem palisade. Jakie są wasze doświadczenia z tym chmielem, czego można się po nim spodziewać?
  2. Myślę że mogłeś napowietrzyć brzeczkę przy przelewaniu na cichą i mogłeś też zassać drożdże. ,,Obudzone" drożdże po prostu zaczęły dojadać cukry, często tak bywa. Drożdże nie wniosą w tak krótkim czasie do piwa niepożądanych cech, po zjedzeniu większości cukrów nie mają z czego ich stworzyć, a autoliza powstaje dopiero po kilku tygodniach.
  3. Nie musisz rozbijać ilości dodanego chmielu. Jeśli to zrobisz np dasz 15 g citry na 30 minut a nie na ostatnie 3 minuty to wzrośnie ci goryczka, a będziesz miał mniej citrowego aromatu. Im dużej gotujesz chmiel tym wyższe IBU, oczywiście do pewnego stopnia. Ogólnie receptura jest OK.
  4. Tutaj coś jest http://www.wiki.piwo.org/Dostosowywanie_pH_i_sk%C5%82adu_wody
  5. Doszedłem do wniosku że to dosyć wytrawne piwo w wyższej temperaturze spożywania jest zdecydowanie mniej kwaskowate. Przedtem piłem praktycznie zaraz po wyjęciu z lodówki, dzisiaj otworzyłem piwo o temperaturze pokojowej i jest różnica. Najwidoczniej tak zachowuje się to co powstało z ciemnego słodu. Prawdopodobnie niektóre butelki niebyły idealnie doczyszczone. Następnym razem muszę o to bardziej zadbać. Dzięki wielkie za wspaniałe wnioski z których można się wiele dowiedzieć i pomocną dłoń.
  6. Nie dodawałem kawy, Oatmeal Staut a nie Coffie Staut. Ale racja to może być wina przechowywania, mam dość ciepłą piwnicę i pewnie jest też utlenienie. Dzięki za rady.
  7. To chyba będzie to, jak mogę to zmienić przy następnej warce? Słodu palonego chyba nie jest za dużo? Może zatrę bardziej na słodko?
  8. Rozumiem, że infekcja powoduje kwaśność, ale czy też zjada aromat i smak kawy? Aromat praktycznie znikł, a kwaskowatość jest nieco popiołowa. Chyba, że infekcja zjadła jakieś związki które powodowały kawowość
  9. Ale dlaczego nie robi się coraz mocniej nagazowane?
  10. Witam, warzyłem w maju piwo w stylu Oatmeal Stout według receptury: Słód Pale Ale, 2 kg -69% zasypu Płatki owsiane błyskawiczne, 400 g - 14% Karmelowy 300, 300 g - 10% Czekoladowy ciemny, 100 g - 3% Barwiący, 100 g - 3% Drożdże US-05 Ekstrakt z 12 blg do 2 blg, warka około 15l, IBU 26 Piwo jest intensywnie kwaskowate i nawet nieco cierpkie w smaku oraz dosyć nijakie w zapachu. Po tygodniu od zabutelkowania gdy otworzyłem jedno piwo aby sprawdzić nagazowanie i uniósł się piękny kawowy aromat, w smaku też było kawowe ale już wtedy było delikatnie kwaskowate. Zastanawiam się co się stało. Piwo nie wychodzi z butelki, nagazowanie nie wzrasta więc to chyba nie jest infekcja. Może to jest utlenienie, bo przy rozlewie zaworkiem grawitacyjnym, przynajmniej u mnie dość mocno się pieni. Słody ciemne wrzucałem na mash out. Może 6 % słodów ciemnych to za dużo, przy dość wytrawnym wykonaniu piwa? Może coś z wodą? A może US-05 nie pasują zupełnie do tego stylu? Napiszcie co o tym sądzicie, z góry dziękuję za rady.
  11. A jak w takiej sytuacji chmielisz na zimno?
  12. Ważne pytanie, w jakiej temperaturze brzeczki mierzyłeś blg?
  13. Myślę, że koledze chodziło o cechy aromatycze chmielu, które po 45 minutach gotowania mogą być mniej efektowne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.