Jump to content

mig

Members
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

  1. To piękny gest. Przypomnę się jak będę w potrzebie.
  2. Nie wiem tylko czy te 16g CO2 wypcha całe piwo z kega. Ktoś pisał że sama refermentacja, a właściwie ciśnienie powstałe w kegu w jej wyniku, wypchnie około 1/4 piwa z kega. Pytanie kolejne: czy można jednym nabojem nagazować piwo w kegu?
  3. W BA widziałem keg charger ale cena w porównaniu z http://www.chicompany.net/keg-charger-injector-with-3-cartridges-566.html jest zaporowa. Istnieją pompki rowerowe na naboje CO2 http://www.allegro.pl/listing/search.php?string=co2&from_showcat=1&category=16428. Zastanawiam się czy nie można by użyć takiej pompki do wypchania piwa z kega. Co o tym sądzicie?
  4. Ekstrakt otworzyłem dużo wcześniej (tak z 2 godz). Potem pogotowałem z 5 min w 2l wody i wlałem do fermentatora w którym byo 10l zimnej wody. Dolałem jeszcze 3l zimnej wody i wystawiłem fermentator do zimnego pomieszczenia (+2st) i tam się chłodził przez 2h. Następnie zabrałem się za słód. A resztę już znasz.
  5. Nie No dobra. Filtr mam ale wtedy nie wziąłem go ze sobą bo warkę robiłem u mamy na szybko. Pisząc ten post, popijam piwo o którym tu mowa i jestem zdziwiony, bo po 4 dniach na cichej zapachu zepsutego mleka już prawie nie ma a piwo trochę się wyklarowało. Zlewając na cichą, napełniłem również jedną butelkę by obserwować jak się będzie klarować. Zauważyłem teraz że piwo z butelki jest dużo lepiej sklarowane niż z fermentatora. Czy ktoś mógłby to mi wyjaśnić? Dodam jeszcze że to nie pierwszy taki przypadek.
  6. 2kg pilzneński Weyermann i 1kg monachijski strzegom i 8l wody. Może kolor dlatego że taka gęsta. To jeszcze dopiszę grożdże dolnej fermentacji Saflager S-23, Piwo Domowe Jasne WES 1.7kg i cała warka.
  7. Leciała klarowna brzeczka ? Brzeczka była ciemna' date=' taka brązowata i nie klarowna. OK. Po godzinie zacierania w garnku 30l, zdjąłem pokrywkę, podstawiłem czysty gar 5l na którym położyłem sitko. Nachyliłem duży gar z brzeczką i przez sito przelewałem do tego mniejszego. Oczywiście część słodu (młóta) zatrzymywała się na sicie. Następnie wyciskałem lekko młóto łyżką na sicie. Po zapełnieniu się sitka odsypywałem jego zawartość (młóto) do trzeciego garna a przecedzoną brzeczkę wlewałem do fermentatora w którym była zimna woda. Taki cykl powtarzałem aż do opróżnienia 30l gara.
  8. Tego pytania się obawiałem. Hmm ... zlewałem delikatnie przez sitko. Co jakiś czas odkładałem młuto z sitka do innego garnka. W fermetratorze miałem 15l zimnej wody i efekcie otrzymałem temp 25st. Wystawiłem fermetator na 30min na zewnątrz (-5st) i temp obniżyła się do 18st. Wtedy dodałem drożdże.
  9. Anteks w 60 kilku stopniach to chyba kiepskie gotowanie Fakt ' date=' przeczytałem gotowanie . Nie przypuszczałem że mozna gotować w 65°C [/quote'] Celem sprostowania. Z całym szacunkiem, ale według słownika języka polskiego "gotować" ma dwa znaczenia: 1. doprowadzać daną potrawę do wrzenia; 2. zajmować się kuchnią, przygotowywać gorące posiłki Fakt, dla jasności powinno być "zacierałem". Moja pomyłka.
  10. OK. Dzięki za wyjaśnienia. Następnym razem tak zrobię, bo teraz udało mi się kupić puchę pilsenera i puchę jastego ekstraktu słodowego (ciągle Coopersa) za 65,9.
  11. Nie, wyszedłem z założenia że po 1 godz i tak wyjdzie pozytywnie. A żelatyna lub inne klarowanie?
  12. Czyli w 5l garnku można chmielić. Jak długo gotowałeś ekstrakty z granulatem?
  13. Ok . ale napisz w jakim celu to zrobiłeś ? zamiast 1 kg cukru. No, może trochę przesadziłem.
  14. Fakt, nie gotowałem po zacieraniu. Przyznam się jeszcze że użyłem źródlanej wody również nie gotowanej. Przyczyną zepsutej skrobii jest zepsuty słód? Coś z tym teraz można zrobić oprócz wylania?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.