Skocz do zawartości

Zdrawko

Members
  • Liczba zawartości

    235
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    HOPSZTOS
  • Rok założenia
    2015
  • Liczba warek
    60
  • Miasto
    Wrocław

Kontakt

  • Imię
    Zdrawko

Ostatnie wizyty

1423 wyświetleń profilu
  1. #61 Natka Pietruszki 2 - APA 02.03 23L/13,1 Blg/IBU 47 Remake pierwszego piwa z zacieraniem, jakie popełniłem 3 lata temu. Sporo głupot wtedy wykonałem - spróbujemy to teraz poprawić(na przykład dałem wtedy dużo Citry na goryczkę 🙂). Kompletnie bez sensu wrzucałem chmiel na smak, kontrola temperatury fermentacji była raczej umowna, a i pamiętam, że aromat wtedy pozostawiał wiele, wiele do życzenia. Tak więc zamysł jest taki: zasyp mniej więcej zostawiam ten sam, na goryczkę garstka Marynki, a cały chmiel amerykański idzie na whirlpool i na zimno( w ilości ok 7g/L). Amerykańce do tego piwa przyjechały do browaru prosto z Yakima Valley, dzięki wrocławskiej akcji, więc spodziewam się, że będzie moc, bo to zeszłoroczny zbiór i bez pośredników. Udało mi się też dzięki forumowemu tipowi zakupić paczkę barbarianów od imperiala w esencjismaku(chyba mieli tylko jedną paczkę). W następnym pasażu grzybki pójdą do NEIPA. SKŁAD: Pils MEP 5 kg Monachijski 0,25kg Carapils 0,25kg Biscuit 0,25 Marynka 10g Citra 100g Cascade 100g Centenial 100g mech irlandzki sól epsom, soda oczyszczona - do profilu light&hoppy z BSmith Drożdże Imperial Barbarian ŚRUTOWANIE: ok 10'; łącznie 5,75kg - biowin z wiertarką, czas łączny z odważaniem, i rozstawieniem sprzętu ZACIERANIE: woda do zasypu -20l - podgrzane w nocy 66C - 40' 72C - 20' 78C - 10 WYSŁADZANIE: ok 14l do ok 29 L 11,7 blg/ ok 20' - w tym czasie brzeczka już dochodziła do wrzenia GOTOWANIE 45': 45' - Marynka 10g 10' - mech irlandzki 5g 0' - Citra/Cascade/Centenial po 50g - whirlpool od 85C do 70C -30 minut CHŁODZENIE: wymiennikiem płytowym, ok 3' do 85C potem whirlpool i do 16 stopni w 10 minut Drożdże: Imperial Barbarian - starter 1,7 litra kręcony 48h, brzeczka napowietrzona(mikser i końcówki do ubijania piany - ok 5'). /drożdże zadane w ok 10C Po gotowaniu(do fermentora): 23L o gęstości 13,1P, IBU 47 wydajność ok 73% Czas pracy ok 4h + 30' sprzątanie FERMENTACJA: burzliwa(planowana) 18C - 10 dni/wystartowało po ok 12h. Ruszyło z kopyta, zeszło na dzień dobry ok 2P. Szybkie są skubańce, po 60h od zadania, wg lekko przekłamanego wskazania szpindla, zjadły 10P(krzywa jak rów mariański). Prawie jak Kveiki jakieś. Być może jednak żywotność tych grzybów jest/była większa i zadałem więcej niż wyliczył Mr Malty, który radził przy tej dacie produkcji zrobienie startera ok 1,7L. Z drugiej strony na forach czytałem, że piwowarzy za wielką wodą walą te drożdże prosto z opakowania beż żadnych starterów. -->Zeszło do 3P cicha(planowana) - 5 dni Chmielenie na zimno 3 dni w 14C - po 50g Citra/Cascade/Centenial
  2. #60 Pilsxel Art - pils Oktawia 09.02 24L/10,7 Blg/IBU 42 SKŁAD: Pils MEP 3,5 kg Monachijski 0,6kg Carapils 0,4kg Junga 15g Oktawia 100g 17 litrów wody destylowanej Drożdże FM30 Bohemska Rapsodia - gęstwa po #60 ŚRUTOWANIE: ok 10'; łącznie 4,5kg - biowin z wiertarką, czas łączny z odważaniem, i rozstawieniem sprzętu ZACIERANIE: woda do zasypu -16l - podgrzanie 20'/ 10 litrów destylowanej+6 litrów kranówy, odrobina sody oczyszczonej 64C - 40' 72C - 20' 78C - 10 WYSŁADZANIE: ok 14l/7L destylowanej i 7 litrów kranówy do ok 28,5 L 9,5 blg/ ok 20' - w tym czasie brzeczka już dochodziła do wrzenia GOTOWANIE 60': 60' - Junga 15g 30' - Oktawia 20g 15' -Oktawia 20g 10' - mech irlandzki 5g 0' - Oktawia 60g - whirlpool od 75C do 65C - 25 minut CHŁODZENIE: wymiennikiem płytowym, ok 3' do 75C potem whirlpool i do 13 stopni w 10 minut Drożdże: FM30/gęstwa po #60 brzeczka napowietrzona(mikser i końcówki do ubijania piany - ok 5'). /drożdże zadane w ok 10C Po gotowaniu(do fermentora): 22L o gęstości 11,7P, IBU 42, rozcieńczone do 10,7P - dolane ok 2L wody, wyszło 24 wydajność ok 77% Czas pracy ok 4h + 30' sprzątanie FERMENTACJA: burzliwa(planowana) 9-10C - 14 dni/wystartowało po ok 24h., na początku jakoś tak powolutku, ale w temp 10C idzie ok. 0,7P/dzień +d-rest - (planowana) - kiedy piwo będzie w okolicach 4P Pomiar na ispindlu pokazuje 0,5P mniej na starcie, ale to tylko drobny szczegół 🙂 /na obrazku też resztki wykresu z ostatniego pilsa/ cicha(planowana) - 14 dni/balkon Chyba koniec fermentacji zbliża się wielkimi krokami. Teraz stopniowo podnoszę temperaturę, żeby zdjąć masełko, potem planuje tydzień w niskich temperaturach, butelkowanie i pseudolager na balkonie, bo temperatury średnie raczej zapowiadają się na lodówkowe+zebranie gęstwy i chyba koniec pasażu na tych drożdżach, bo w kolejce czekają chmiele z Yakima i drożdże Barbarian z Imperiala. Końcowy pomiar przekłamany o ok. 1P. Na refrakto po korekcie wyszło 3P Do butelek poszło 23 litry o 3 BLG , alkoholu 4,2% 90 g cukru(nagazowanie 2,1)+4g kwasu askorbinowego. Piwo dzień po rozlewie klarowne jak kryształ.
  3. #60 Trójziemie - pils prawie niemiecki 27.01 23L/10,5 Blg/IBU 41 SKŁAD: Pils MEP 3,5 kg Monachijski 0,6kg Carapils 0,3kg Junga 15g Hallertau Tradition 100g Tettnager 100g 17 litrów wody destylowanej Drożdże FM30 Bohemska Rapsodia - gęstwa po #59 ŚRUTOWANIE: ok 10'; łącznie 4,4kg - biowin z wiertarką, grubiej niż ostatnie kilka warek czas łączny z odważaniem, i rozstawieniem sprzętu ZACIERANIE: woda do zasypu -16l - podgrzanie 20'/ 10 litrów destylowanej+6 litrów kranówy 64C - 40' 72C - 20' WYSŁADZANIE: ok 14l/7L destylowanej i 7 litrów kranówy do ok 29 L 9 blg/ ok 20' - w tym czasie brzeczka już dochodziła do wrzenia GOTOWANIE 90': 60' - Junga 15g 20' - Hallertau, Tettnager po 15g 10' - Hallertau, Tettnager po 35g 10' - mech irlandzki 5g 0' - Hallertau, Tettnager po 25g - whirlpool od 75C do 65C - 20 minut CHŁODZENIE: wymiennikiem płytowym, ok 3' do 75C potem whirlpool i do 13 stopni w 10 minut Drożdże: FM30/cała gęstwa po #59 brzeczka napowietrzona(mikser i końcówki do ubijania piany - ok 5'). /drożdże zadane w ok 10C Po gotowaniu(do fermentora): 20L o gęstości 12 Brix, IBU 40, rozcieńczone do 10,5P - dolane ok 2,5L wody wydajność ok 76% Czas pracy ok 3h45' + 30' sprzątanie FERMENTACJA: burzliwa 9-10C - 13dni/wystartowało po ok 8-12h. Tym razem start szybki, ale drodzy dużo zadane, plato małe, dobrze napowietrzone. Spodziewam się, że fermentacja będzie krótsza niż przy #59/update po 5 dniach: żwawo idzie - schodzi ok 0,9-1P na dzień. +d-rest 4 dni - kiedy piwo zeszło do okolic 4,5P, po 2 dniach było po wszystkim zeszło do 2,2-2,3P - zostawiłem jeszcze na 2 dni w tej temperaturze, potem zebrana gęstwa i poszło na balkon na krótki leżak z chmielem na zimno cicha - 4 dni/balkon -ok 5-10C chmielenie na zimno Hallertau, Tettnager po 25g potem chyba po prostu butelki i tam się będzie klarować Do butelek poszło 20,5 litra o 2,3 BLG , alkoholu 4,4% 106 g cukru(nagazowanie 2,1)
  4. Małe podsumowanie 2018 Uwarzyłem 21 piw, pełnych warek było 16(statystycznie wychodzi 1,3 warki na miesiąc) 10 warek było dzielone na pół i modyfikowane chmieleniem na zimno, drożdżami, dodatkami Łącznie ok 330 litrów. Co wyszło? Smufi wersja owocowa, nie wiem jak to się zadziało, ale wersja z owocami po 3 miesiącach zaczęła zyskiwać i coraz więcej owoców się pojawiało w smaku i aromacie. Tajemniczy Don Pedro - eksperyment na Piwowarzone. Szafran niewyczuwalny, natomiast skórki i porto wraz z hotheadami zrobiły robotę, piwo było lekko rumowe w aromacie, co moja żona określiła jak "coś w kierunku desperadosa" w sumie takie to wypicia bez cmokania, a na lato byłoby idealne. Chmielburg - bardzo prawilny pils niemiecki, wszystko było na miejscu, aż żałowałem, że nie zrobiłem drugiej warki na gęstwie Małe Miki - zarówno wersja podstawowa jak i zakwaszana wchodziła jak złoto podczas tegorocznych upałów, nawet to nienachalne polskie chmielenie ładnie siedziało. Łagodne zaburzenia poznawcze - pijalność 10, lekkie aromaty kawy i czekolady, coś można jeszcze podkręcić, ale już było okej. Ogrodisco - pierwsze moje podejście do Grodziskiego, troche asekuracyjna receptura, ale wyszło zacnie. Wersja chmielona na zimno też wyszła fajnie, ale przy powtórce na pewno zmniejszył bym ilość chmielu, bo poza aromatem przeszła też sporo goryczki(mimo krótkiego chmielenia w niskiej temperaturze), na szczęście krótkiej i nie zalegającej. Przy tak niskim ekstrakcie nie ma po prostu kontry, ale goryczka ma to do siebie, że z czasem łagodnieje. Reign in blonde/Big belg theory - pasaż belgijski, przy pierwszym celowałem po prostu w belgijskie stołowe i jest to co chciałem. Drugie to mocniejsza wersja z kandyzowanym ciemnym cukrem. W obu alkohol dobrze ukryty, są przyprawy, są owoce. Jak na suchary, całkiem poprawnie. Wit Żywych Trupów i Białowies - ciągle w wiadrach, ale próbki zapowiadają się okej, szczególnie białowies. Poprzednią white ipe też wspominam dobrze, drożdże do wita z amerykańskimi chmielami to jest zawsze dobry pomysł. Co nie wyszło, albo wyszło nie do końca? Parawany - niby na gęstwie, niby dofermentowało, a porteru w tym brak - bardziej przypomina jakiegoś koźlaka z przewagą utlenionej śliwki, brakuje kawy i czekolady, być może dobór słodów nie był do końca trafiony. Wersja z suską przegięta na maksa i po roku w butelkach dalej tak jest. Hiszpańska inkwizycja - dodatek tonki zdecydowanie za duży więc jest dominacja migdałowo waniliowej nuty, a kakaowiec i kawa chowają się, na początku w wersji z papryczkami do tonki dochodziło jeszcze palenie w gardle, ale i to zeszło. Lech z Czech - Miał być prosty dolniak na sucharach. Sybilla natomiast zepsuła smak i aromat tego piwa, szczególnie, że zauważalne było to dopiero po drobnym chmieleniu na zimno. Nie wylałem, ale ciężko się to pije. Lekkie obyczaje - drugie piwo dotknięte "Sybillą". Tutaj ten chmiel poszedł już do gotowania i był plan dawać go na zimno, ale jak przy przelewaniu na cichą poczułem znów ten smak, to zrezygnowałem zwiększyłem dawkę innych chmieli na zimno, ale nie udało się zakryć. Aromat jest nawet na wyższym poziomie i poważnie się zastanawiam na utylizacją tej warki, bo zajmuje tylko miejsce na półce. Dawać innym nie mam serca, a sam nie mam ochoty tego pić. Wziąłem udział w Piwowarzone, dobrnąłem do drugiej rundy, utwierdzając się w przekonaniu, że wygrywa najlepiej chmielone na zimno, jak pisał gdzieś Undeath. W pierwszej rundzie american stouta nachmieliłem w opór na zimno(i była to bardziej black ipa) ale pyknęło. W drugiej postawiłem na pijalność i zrezygnowałem z warki przegiętej tonką i chipotle na rzecz lekkiego pomarańczowego ale'a i przepadłem z kretesem 🙂 Ale dzięki temu miałem trochę drożdży, słodów do dalszych eksperymentów, a i walor poznawczy był nie do przecenienia. Na konkursy w tym roku nie wysyłałem, poza jednym wyjątkiem - wysłałem porter po to aby tylko utwierdzić się w przekonaniu, że jest do dupy; odpadł w eliminacjach. Pierwsze miejsce w kategorii fuckup roku: pęknięcie fermentora podczas napowietrzania i 23 litry brzeczki 15P na podłodze w salonie. Zaszczytne drugie miejsce:filtracja Białowiesa - musiałem wrócić do sraczwężyka, bo płatki zabetonowały sita. To był też pełny rok warzenia na Coobrze, bywało lepiej i gorzej. Walczę z powtarzalną wydajnością i odpowiednim śrutowaniem, ale chyba już się powoli docieramy ze sprzętem. Potrafię już względnie nie nabałaganić przy warzeniu i ogarnąć temat w około 4h(nawet z chmieleniem na whirlpool). Dużo pomaga w tym wymiennik, bo chłodzenie i zlewanie leci jednocześnie, a samo chłodzenie jest bardziej efektywne. Przesiadka na pompę brewferma było dobrą decyzją, bo jest przede wszystkim niezawodna i mocniejsza, w garze przy zlewaniu zostaje mi gdzieś koło 1,5 litra - czyli to co pod hopstopperem. No i mam pierwsze IoT w browarze czyli ispindle'a do monitorowania fermentacji.
  5. Zrobiłem witbiera na paczce sucharów i white ipe. Witbier po burzliwej zszedł z 12 do 3,6P i został przelany na cichą.(temp od 18 do 21), a gęstwa poszła do white ipa(ten sam schemat temperatur fermentacji). No i na witbierze po 7 dniach cichej pojawiła się znowu piana i fermentacja ruszyła ponownie. White ipa po bardzo burzliwej 3 dniowej fermentacji ustabilizowało się w okoliach 3,5P i stanęło. Ruszyło po 7 dniach ponownie(czyli powtarzalne zachowanie). Gdybym miał czas, to po drugim pomiarze gęstości, która była stabilna przez 6 dni, to bym tego witbiera zabutelkował i byłaby katastrofa w butelkach. Należy więc im dać więcej czasu niż normalnie.
  6. Zdrawko

    Brewcrafter/Coobra/Bulldog 25

    No metodą prób i błędów właśnie, to i tak się lekko rozjeżdża jak demontujesz, więc trzeba poświęcić pierwsze 200-300g na ustawienie szczeliny i tyle, na początek dobrze mieć garść dobrze ześrutowanego słodu "na wzór". Przy ostatniej warce odczułem co to lepiej ześrutowany słód bo wydajność skoczyła o 15%(liczona wg BS)
  7. #59 Jesaaz - pils bohemski 28.12 25L/12 Blg/IBU 30 Ostatnia warka w tym roku - potem już tylko pora na podsumowania. Miała być desitka i tak miałem przygotowane słody, biorąc pod uwagę moją ostatnio słabą wydajność - czyli 66% wg. BS. Zmieniłem trochę śrutowanie na grubsze i warka poszła gładziutko bez fakapów, ale z gara dostałem po gotowaniu 23L i gęstości 13P(czyli ok BH efficiency ok 82%!), gdybym to chciał rozcieńczyć do dziesiątki, to wyszło by 29,5litra -więc by się nie zmieściło(minus jest też taki, że 12tke nachmielił bym więcej na goryczkę). Życzę więc sobie na 2019 więcej powtarzalności i to właśnie takiej 🙂 SKŁAD: Pils MEP 4 kg Monachijski 0,8kg Carapils 0,3kg Junga 10g Saaz 100g 0,4g sody 20 litrów wody destylowanej Drożdże FM30 Bohemska Rapsodia ŚRUTOWANIE: ok 10'; łącznie 4,3kg - biowin z wiertarką, grubiej niż ostatnie kilka warek czas łączny z odważaniem, i rozstawieniem sprzętu ZACIERANIE: woda do zasypu -18,5l - podgrzanie 20'/ 10 litrów destylowanej+8 litrów kranówy i szczypta sody 64C - 40' 72C - 20' 78C - 10' WYSŁADZANIE: ok 18l/10L destylowanej i 8 litrów kranówy, faktycznie zeszło ok 13-14 litrów, resztka leciała już w okolicach 2P do ok 29 L 11blg/ ok 35' - w tym czasie brzeczka już dochodziła do wrzenia GOTOWANIE 60': 60' - Junga 10g 30' - Saaz 20g 15' - Saaz 30g 10' - mech irlandzki 5g 0' - Saaz 50g - whirlpool od 85C do 75C CHŁODZENIE: wymiennikiem płytowym, ok 2' do 85C potem whirlpool i do 14 stopni w 15 minut Drożdże: FM30/starter ok 1.7L kręcony ok 60h, brzeczka napowietrzona(mikser i końcówki do ubijania piany - ok 5'). /drożdże zadane w ok 10C Po gotowaniu(do fermentora): 25 L o gęstości 12 Brix, IBU 30 wydajność ok 82% Czas pracy 4h + 30' sprzątanie FERMENTACJA: burzliwa 9-10C - 24dni/wystartowało po 38h cicha(planowana) - 21 dni/balkon po zejściu w okolice 6P(schodziło dość powoli - jakieś 0,5P na dzień), zacząłem powoli podnosić temperaturę. Cel: przyspieszenie fermentacji ostatnich 30%, które zostały do FG, d-rest+ sprzątanie zapaszków. po ok. 3 dniach zeszło do 3P i poszło na balkon na mały coldcrash, będą zebrane drożdże i pójdą do następnego pilsa Do butelek poszło 24,5 litrów o 3 BLG , alkoholu 5% 110g cukru(nagazowanie 2,3)
  8. Zdrawko

    Podłączenie pompy

    Przed, gar-kran-pompa-wymiennik-fermentor Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  9. odezwij się do @Michał W jest ogłoszenie na giełdzie chyba jeszcze
  10. Dzięki 🙂 Odpisywałem już na takie pytanie. Generalnie photoshop i duże kompendium darmowych ikonek a noun project pzdr
  11. dubbel - 22l witbier - 21l white ipa - 21l Razem: 7878 litrów
  12. #58 Białowies - white oat ipa 01.12 22L/13,5 Blg/IBU 50 SKŁAD: Pils MEP 3 kg Pale ale bestmalz 1kg Pszeniczny 1kg Płatki owsiane 1kg Chinook pl 13g Mosaic 100g Ahtanum 85g Simcoe 65g kolendra 10g curacao 20g Drożdże M21 Belgian Wit ŚRUTOWANIE: dzień wcześniej, ok 10'; łącznie 5kg - biowin z wiertarką, drobno, czas łączny z odważaniem, i rozstawieniem sprzętu ZACIERANIE: woda do zasypu - 21,5l - podgrzanie 15' 64C - 60' 72C - 10' 78C - 10' WYSŁADZANIE: ok 15l do ok 28,5L 11blg Wysładzanie na pewno przejdzie do historii 🙂 Samo zacieranie szło jak krew z nosa i szło górną rurką coobry(nie filtrowało się przez złoże), także wiedziałem, że coś jest nie tak. Powody widzę dwa: drobno ześrutowany słód(choć łuska była i na normalny zasyp byłoby spoko), a drugi, główny, to płatki. Płatki do gara poszły jako pierwsze i potem dopiero słód, tym samym zabetonowały sita na dole. Pół kilo z tych płatków to były błyskawiczne i pewnie zrobił się niezły kisiel. Przez pierwsze 20 minut po podniesieniu kosza zleciało ok 10L i tylko dlatego, że szorowałem łychą(przez to filtrat był mega mętny). Przełożyłem wszystko do wiadra ze starym, poczciwym sraczwężykiem i przez 30 minut wysłodziłem następne 18L. Tutaj też szło opornie, ale przynajmniej leciało. Także technika mieszana, czas warzenia przedłużająca. Kilograma płatków, bez łuski do coobry nie polecam. GOTOWANIE 60': 60' - Chinook pl 13g 5' - curacao 20g/kolendra 10g 5' Simcoe/Ahtanum/Mosaic - po 20g każdego CHŁODZENIE: wymiennikiem płytowym, ok 1 minuta do 80C potem whirlpool - Simcoe/Ahtanum/Mosaic - po 20g każdego, ok 20' - z włączoną pompą przez wymiennik potem do 15 stopni w 10 minut Drożdże: MJ M21/gęstwa po #57, brzeczka napowietrzona(mikser i końcówki do ubijania piany - ok 5'). /drożdże zadane w ok 15C Po gotowaniu(do fermentora): 22 L o gęstości 13,5 Brix, IBU 50 wydajność ok 68% Czas pracy 4,5h + 20' sprzątanie FERMENTACJA: burzliwa: 18-22C - dni/wystartowało po 10h tutaj drożdże też po tygodniu burzliwej(jak w poprzedniej warce) kiedy zeszły w okolice 3-4P opadły i przestały pracować, a po tygodniu pojawiła się znowu piana i wg Ispindla zeszły jeszcze ze 1,5P. Chociaż tyle, że to potwarzalne zachowanie 🙂 Próbka mega owocowa i soczysta jak jakieś NEIPA a nie white ... cicha - 4 dni chmielenie na zimno - 60g Mosaic/45g Ahtanum/25g Simcoe - 2 dni+24h coldcrash Nowy gadżet na salonach to ispindel od kolegi @Michał W Polecam 🙂 Mega support w sprawach technicznych. Na razie spięte z Ubidots. Dzięki temu mogę zdalnie kontrolować temperaturę i sprawdzać postępy fermentacji Do butelek poszło 19 litrów o 2,1 BLG , alkoholu 5,7% 63g cukru(nagazowanie 2,4) - po uwzględnieniu coldcrash/fermentacja w jednym wiadrze bez zbierania gęstwy.
  13. ja do wymiennika używam najtańszych szybkozłączek ogrodowych z leroya...takie żółte, uniwersalne na 1/2 i 3/4 cala. Po robocie i czyszczeniu szybki demontaż wężyków i pozamiatane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...