Jump to content

Kraftman

Members
  • Content Count

    3
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

73 profile views
  1. Np. w instrukcjach, poradnikach warzenia dołączanych do zestawów startowych w popularnych polskich sklepach internetowych dla amatorów. Kraftman, na przyszłość... Jeśli czujesz, że wdychasz jakieś opary, które Cię duszą, podrażniają drogi oddechowe, tracisz świadomość itd. to po prostu reaguj!!! W tym wypadku należało zamknąć pojemnik i napisać na forum lub poczytać instrukcje piro. W innych przypadkach wzywaj pomoc, straż pożarną etc. Jest wiele gazów, które zabijają za nim w ogóle zdążysz się zorientować. Zareagowałem w porę. Od teraz jednak do pirosiarczynu będę pochodził z dużo większą ostrożnością.
  2. Wczoraj przeprowadzałem dezynfekcję butelek tuż przed butelkowaniem swojej pierwszej warki. Całość przebiegała dosyć topornie. Za każdym razem jak zbliżałem się do pojemnika z wodą z rozpuszczonym pirosiarczynem, czułem się gorzej i gorzej. W pewnym momencie pojawiły się duszności, podwyższenie temperatury i zawroty głowy. Już wcześniej podczas dezynfekcji fermentatorów czułem podrażnienie dróg oddechowych, ale to zignorowałem. Tym razem skończyło się wizytą w toalecie i wymiotami. Ostatecznie opróżniłem i wypłukałem pojemnik dezynfekcyjny, przewietrzyłem kuchnię, siebie sam też przewietrzyłem i doszedłem do siebie i ostatecznie butelkowanie doprowadziłem do końca. Jednak to na co chciałem zwrócić uwagę to toksyczność pirosiarczynu. Wcześniej nie miałem o tym bladego pojęcia. Może więc warto byłoby w jakiś sposób ostrzec początkujących adeptów sztuki piwowarstwa o jego działaniu i skutkach te mogą być naprawdę nieprzyjemne, a jakichkolwiek ostrzeżeń w żadnego typu przewodnikach czy instrukcjach nie widziałem.
×
×
  • Create New...