Skocz do zawartości

rafple

Members
  • Zawartość

    60
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O rafple

  • Urodziny 05.02.1976

Piwowarstwo

  • Rok założenia
    2015
  • Liczba warek
    ponad 80 i rośnie
  • Miasto
    Longford/Ireland

Kontakt

  • Imię
    Rafał

Ostatnie wizyty

434 wyświetleń profilu
  1. Możesz też przejść z fermentorów na szklany balon czy plastikowy i wszystkie trzy operacje wykonywać pod ciśnieniem CO2. Zapewne część tych zabawek jest niedostępna w Polsce, ale można spreparować podobne rozwiązanie z dostępnych zabawek. Pozostanie jedynie przeniesienie na piętro już gotowego do butelkowania piwa i tam zrobienie rozlewu. Pozdrawiam Rafał
  2. rafple

    Starter niemal bez zmian po 24 godzinach

    Jak masz możliwość to podnieś temperaturę o 2C i za kilka godzin zacznie się zachowywać jak powinno. Pozdrawiam Rafał
  3. rafple

    prezent od żony pod choinkę

    Albo mi się wydaje, albo trochę delikatny ten roztwór dezynfekcyjny. Może warto zainwestować w starsan.
  4. rafple

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    Bez przesady... nie do końca (a nawet od początku) widzę, gdzie znajdujesz problemy. Nie wiem po co kompot i macerowanie. Oczywiście dodatki dodane (a masło maślane... durnowato to brzmi) na różnych etapach i w różnych formach dadzą inne efekty, ale o ile faktycznie jest podejrzenie kompotowego posmaku (w którym w przypadku śliwek nie widzę nic złego) to nie wiem, jaka różnica miałaby być gdybyś zamiast razem, zagotował to wcześniej. To, że dałeś je potem na cichą nie powinno spowodować infekcji, a co najwyżej słabszy aromat niż ze świeżych (którymi pewnie, jeśli byś nie użył jakiegoś pirosiarczynu do dezynfekcji, to zakaziłbyś już na 100%). Tak więc na spokojnie poczekałbym na efekt i nie dramatyzował. Odnośnie zaglądania do brzeczki na zewnątrz, również nie ma co panikować. Ludzie warzą na zewnątrz, chłodzą, napowietrzają i żyją. A Ty nie dość, że miałeś temperaturę brzeczki w okolicach temperatury pasteryzacji to jeszcze na dworze było zimno mocno ograniczające transport drobnoustrojów. Piwo jest z założenia jest kwaśne, śliwki dołożyły swoje, a panika dodatkowo pobudza wyobraźnię. Osad jest z fermentacji (zgaduję, bo nikt tego nie widział oprócz Ciebie). Infekcja może i jest, ale nic z tego co napisałeś póki co na to nie wskazuje. Pozdrawiam Rafał
  5. rafple

    grainfather

    To chyba najprostsze rozwiązanie. Pozdrawiam Rafał
  6. rafple

    Przemieszczanie fermentorów, czyli piwowar z dyskopatią.

    Na youtube masz od groma filmów gdzie piwa są warzone, chłodzone, napowietrzane i przelewane wręcz na podwórku przed domem i zdaje się jakoś im się udaje skoro tyle tego. Spokojnie podziel sobie na porcje po 5l i powoli przetransportuj tam gdzie potrzebujesz. Niekoniecznie używaj odkrytego wiadra czy zostawionego bez przykrywki fermentora w trakcie donoszenia kolejnych porcji, ale jak zrobisz to z głową nie powinno być problemu. Pozdrawiam Rafał
  7. Cześć Daniel.

    Zapewne oglądałeś już to, bo dość stary kawałek, ale ciekaw jestem co o tym sądzisz?

     

     

    Pozdrawiam

    Rafał

     

    1. DanielN

      DanielN

      @rafple sam nie suszyłem. Ale brałem po części udział w takim eksperymencie. W zeszłym roku dostałem wysuszony szczep HotHead przez kolegę @Lasek. W końcu suszenie kveików to normalna sprawa, zwłaszcza w kraju gdzie teraz @Lasek pracuje i żyje. Dostałem próbkę, bo byliśmy ciekawi, jak to jest z czystością, drugim pytaniem było jak to jest z ilością żywych komórek. Na sam koniec, czy wyjdzie z tego piwo. Wygląda to tak: https://drive.google.com/open?id=1FbYErzk66u07iHBrMQouKN04bYifK4_R

       

      Na zdjęciu może tego nie widzać, ale próbka była bardzo czysta. Bakterie pod mikroskopem dało się gdzie niegdzie zauwazyć, jednakże nie było ich więcej jak w gotowym piwie domowym. Ilość żywych komorek (to te kremowe, niebieskie są martwe) trochę pozostawia do życzenia, jednak jest to kwestia dopracowania procesu i poznania własnego piekarnika ;). Z tego co pamiętam @Lasek mówił, że mogło być o drobinę za gorąco. Zrobiłem również miniwarkę w butelce po wodzie 5 litrowej, smakowały jak rasowe HotHeady. Zatem działa.

       

      Drobna uwaga. Nie każde drożdże piwowarskie poddadzą się hydracji. Nawet na powyższym przykładzie, trzeba się liczyć, że sporo ich padnie. Dlatego po wysuszeniu robiłbym startery stopniowe, by mieć pewność, że zadam odpowiednią ilość. HotHeady to strasznie szalone drożdże. Nie czytały też co to underpinning. Jeżeli fermentowałeś kiedyś coś na kveikach to wiesz jaki jest ich charakter pracy. Jak wysuszysz z sukcesem szczep, powiedzmy do lageria, to nie bedziesz wiedział ile jest tam żywych komórek. Zadasz ich za mało to w lagezre ewidentnie wyjdą wady. Jest to wg mnie dość duży minus suszenia. Oczywiście starter stopniowy pozwoli pominąć tą niedogodność. Ale wtedy zaciera się już różnica między bankiem drożdży płynnych a suszeniem. Przy starterach stopniowych czasochłonność banku i suszenia przemawia na korzyść banku drożdży płnynnych ze wględu na kilka czynników, jak: bardziej deterministyczne zachowanie, większa czystość procesu. Za suszeniem ekonomiczność (po warunkimem, że szczep poda się hydracji) i obstawiam też że czas przechowywania może być o wiele dłuższy jeżeli dopracuje sie proces. Myślę, że warto poznać każdą metodę i wybrać tą która Ci się najbarzdiej podoba/sprawdza.

       

    2. Lasek

      Lasek

      @rafple  tak jak @Daniel() napisal, zapewne przesadzilem z temperatura w czasie suszenia. 

      W przyszlym roku zrobie kolejne podejscie tym razem HH albo Hornindale. 

      Poprostu odpale sam termoobieg w piekarniku tak zeby suszyly sie w pokojowej temperaturze bez grzalki. 

      Efekty pewnie znowu trafia do Daniela zeby rzucil na nie okiem pod mikroskopem. 

    3. rafple

      rafple

      Dzięki serdeczne.

      Faktycznie zastrzeżenia słuszne, chociaż z drugiej strony niewiadomych jest niewiele więcej niż przy zadawaniu gęstwy drożdżowej, gdzie ma się jej różną gęstość i licho wie co przeżyło.

      Na kveikach nic jeszcze nie robiłem i póki co specjalnie się nie palę, bo i klimat u mnie naturalnie sprzyja robieniu Ale i pomysłów od licha, które ustawiają kveiki daleko na liście.

      Widzę że do Irlandii północnej zawitały już drożdże imperial, więc pewnie niedługo skuszę się na sprawdzenie jakiegoś ich blendu.

      https://www.geterbrewed.ie/yeast/

      Jeszcze raz dzięki za szybką odpowiedź.

      Pozdrawiam

  8. rafple

    anteks piwowarzy

    Anteks zauważasz dużą różnicę przy tak długiej przerwie ferulowej? Rafał
  9. rafple

    [EN] Brew Your Own i Grodziskie

    Październikowy numer
  10. Dzięki Daniel. Do szczęścia brakuje jeszcze jakiegoś wybielacza, które są chyba popularne na równi z soda kaustyczna i ewentualnie pirosiarczyn sodu bądź potasu i sprawdzenie jak opary działają na brety. Pozdrawiam Rafał
  11. rafple

    Woda destylowana w UK

    Skill popatrz w tesco na polkach gdzie maja artykuły dla samochodów. Znajdziesz tam deionized water do akumulatorów, uzupełniania żelazka itd. W Irlandii to jest 1e z groszami za 2,5L. Pozdrawiam Rafał
  12. rafple

    Gar 50 l. ala Braumeister czy Coobra

    Ta pompka, to brzeczkę pociągnie do do góry wężykiem, ale na to że przeciśnie przez młóto od dołu do góry jak to jest w braumeisterze to zapomnij. Pozdrawiam Rafal
  13. Wszystko jest jak najbardziej w porządku. Pozdrawiam Rafał
  14. rafple

    Absynthe

    Gratulacje Bogi.
  15. rafple

    Rozlew z kega Cornelius do butelek PET, 'carbonation cap'

    ... i słusznie . Dawaj zdjęcia.
×