Jump to content

zielony07

Members
  • Posts

    783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by zielony07

  1. Ja też mam gęstwę jednorodną. Zawsze. I dlatego ten elaborat przyjmuję z uśmiechem.
  2. No to masz czyściutką wannę. Kąpiel przyjemna.😋
  3. Prawie całe wiadro. Daję 10g na litr i nie szoruję, wystarcza namoczyć.
  4. Nie do mnie pytanie, więc odpowiem.🙃 Rozrabiam składniki w kotle albo fermentorze. Wystarczy wsypać i zamieszać, wszystkie składniki łatwo się rozpuszczają a naczynie samo się umyje. Wrzucam tam kraniki, hop stopery i inne szpeje. Potem przez wężyk (też się umyje) napełniam butelki i idę wypić piwo. Jak sobie przypomnę to wlewam zawartość butelek z powrotem do baniaka. Lekko płucze każą butelkę i wstawiam do kraty szyjką w dół. W wannie . I tak dalej. Leję sosu nieco więcej, to i powierzchnia butelek się umyje (odciski palców hihi !). Niewiele roboty a wszystko się świeci jak nie wiem co. Nawet butelki zasyfione drożdżami co stały w piwnicy rok od zabutelkowania. No i zrobiłem sobie arkusz coby łatwo zrobić stosowną ilość magicznego roztworu.
  5. Ja zacieram w kegu z mieszadłem i przeważnie celuję w 4l/kg. Ale robię głównie piwa do 14 Blg. Ale kiedyś wepchałem 12 kg słodu (keg 50L) i było ok. Póki mieszadło miesza nic nie ma prawa się przypalić. Kiedyś przejdę na automat ale na razie nie mam tyle determinacji. Nic mi się nie zapycha ani nie przypala...
  6. U mnie to 2x szybciej. Z uwadnianiem dałem sobie spokój. W Kopernika też.🙃
  7. Zastanawiam się co ma wspólnego sypnięcie drożdży na powierzchnię wody z uwadnianiem. Dalej są suche a mokrych jest niewiele, te od spodu. Potem zamieszać albo nie mieszać, różnie zapodają. I lat dłuugi. Od kilku warek stosuję ( nikogo nie zachęcam ) sypanie na pianę albo gęstwę. Czyli słucham się Doroty. I nieczytane drożdże startują jak trzeba.
  8. Nic się nie stało. Ale hopstoper się zablokował znienacka i 5 ~ 6 l brzeczki zostało w garze. Pierwszy raz.
  9. Kilka razy próbowałem pasków, zawsze dupa. PH metr 40 zł i działa.
  10. Niestety, saison nie przechodzi mi przez gardło🤕 . Dlatego szukam alternatywy.
  11. U mnie w garnku 50l, przy zacieraniu, z mieszadłem są takie nastawy : P=200 I=3 D=40 moc=80%. Temperatura przelatuje jakieś 0.1 stopnia.
  12. Łopata naostrzona, kopiemy. Chciałbym zrobić piwo z minimalną zawartością cukrów (piwo dla diabetyka) , ale nie znalazłem w sieci praktycznych wskazówek. Na razie nabyłem drożdże WD Jäst , poniżej tłumaczenie ze szwedzkiego . "Aktywne suche drożdże z amyloglukozydazą do bardzo wydajnej fermentacji. Za granicą są to drożdże whisky, ale w Szwecji używa się ich do fermentacji piwa dla diabetyków. Optymalny profil kongenerów. Temperatura drożdży: 20-33 C. Tolerancja alkoholu: do 15% ABV. Odpowiednie pH fermentacji: pH 3,5-6,0. Preparat ten składa się z komercyjnego szczepu drożdży gorzelniczych i amyloglukozydazy, enzymu używanego do rozkładu wszystkich niefermentujących cukrów na cukry fermentujące w kukurydzy i zbożach." Chciało by się aby piwo było do wypicia, ale jak zapewnić mu choć trochę ciała ? Może już ktoś przez to przechodził ? Receptura ?
  13. Ja tam się nie znam, ale jak rozsypię drożdże to jest Zawsze dobrze. Jeśli stosuję jeden z kilku znanych i opublikowanych sposobów rehydratyzacji, hm... długi lag gwarantowany. Pewnie zaraz mnie opierniczą.
  14. Konkretnie, dziękuję ! To uogólnienie.
  15. takich odpowiedzi się spodziewałem: albo fosforowy, albo mlekowy. Poczekam jeszcze, nadzieja umiera ostatnia.
  16. Zainteresowałem się wodą (pewnie późno). W szklanym czajniku pojawia się sporo osadów. Po zmierzeniu pH okazało się że jest 7.9, więc do 5.8 daleko. Do tej pory dodawałem słodu zakwaszającego, ot, tak sobie 100 g na warkę 40l. No więc do czytania. Sporo źródeł, nie ogarnąłem, sporo rozbieżności. Więc pytanie do praktyków którzy użyli jednego i drugiego kwasu : co wybrać ? Robię głównie piwa w okolicy 12 Blg, lagery, APA, Bitter, nic nadzwyczajnego. Do kwasu fosforowego lekko zniechęca mnie jego wpływ na nerki, orkan ważny dla piwosza😀. Dziękuję.
  17. Ja też używam SS jak Ty. Zero problemów. W słoiku czy też w fermentorze zawsze trochę środka zostaje. Jakich drożdży używasz ? Ja głównie W34/70 , transportowałem szereg razy gęstwę, było ok.
  18. Nie znam się, więc się wypowiem. Przepływ przez taką cienką i długą rureczkę musi pokonać duże tarcie i tyle. Do takiej maszynerii chyba jesteś skazany na pompę Iwaki lub jakiś odpowiednik. Spróbuj w tą rurkę dmuchnąć i utrzymać dmuch dłużej. Coś wiem na ten temat....
  19. Mediseptol to mediseptol. A popularny "Alkohol Etylowy 96% całkowicie skażony" to inna bajka.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.