Jump to content

Wektor

Members
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Nazwa browaru
    Browar Domowy Wektor
  • Rok założenia
    2014
  • Liczba warek
    16
  • Miasto
    Lipno/Toruń

Kontakt

  • Strona www
    http://browarwektor.blogspot.com
  1. @Warszawiak dzięki za opinię. Z aromatu byłem generalnie zadowolony, nie spotkałem chyba intensywniej pachnącej IPA na chmielach z NZ i Australii, no może SH Galaxy, ale u mnie Galaxy było najmniej ze wszystkich. Wytrawność była zgodna z zamysłem, za to goryczka trochę wyższa niż celowałem i stąd może takie zaburzenie balansu. West Coast IPA od Johan&Jason 15 BLG Nalewa się z gęstą czapą piany, piwo ma już swój wiek (ponad 3,5 miesiąca) stąd może lekkie przegazowanie, ale nie ma żadnych gushingów ani takich historii. Barwa wzorcowa dla IPA wg moich standardów - lekko opalizujący bursz
  2. Zostawiłem dziś w depozycie trzy piwa: -Flanders Red Ale wzorowany na recepturze Grand Championa uwarzony latem, przy rozlewie robił fajne wrażenie, nie jestem pewny czy już się nagazował, ale powinno być ok; -White IPA na nowozelandzkich i australijskich chmielach, dosłownie 2 tyg. po rozlewie; -Christmas Ale w konwencji łagodnie palonego stoutu z szerokim mixem przypraw; Zabrałem: -West Coast IPA Johan&Jason; -Smoked Stout i Świąteczny Milk Stout (Browar Marcina) 16 BLG, który właśnie spożywam: Z kwestii formalnych tj. wygląd, nagazowanie w porządku. Czarne jak trzeba, pian
  3. Rye India Pale Ale z browaru Wykidajło Aromat Aromat jest głównie słodowy, dość charakterystyczny dla słodu pilzneńskiego - jakby kukurydziany (ale nie DMS). Ponadto trochę estrów górnofermentacyjnych, ale głównie czysty, niemal lagerowy charakter słodowy. Chmielu w aromacie raczej nie wyczuwam. Wygląd Piana jest bardzo obfita, biała, niezbyt dobrze zbudowana - średnie pęcherzyki, nie jest zwarta i kremowa. Opada zdobiąc szkło i utrzymuje się cienką warstwą. Barwa jest ładna, bardzo jasna - złocista, pod światło wręcz cytrynowa. Jak na piwo domowe jest dość klarowne - jedynie delikatnie
  4. Red Ale z browaru Santiago Chile http://browarwektor.blogspot.com/2015/04/degustacje-piw-domowych-red-ale-z.html Aromat Z butelki wyczuwam super świeży owocowy aromat, chyba od chmielu a nie z fermentacji. Po przelaniu do szkła, mam nieco inne odczucia, mocno wyczuwalny karmel, suszone owoce, estry - czerwone jabłko, trochę jak herbata czy kompot z suszu, raczej jednak nie chmielowy. Wygląd Barwa ciemnobursztynowa, wpadająca w czerwień, prawidłowa. Piwo dość mętne, piana buduje się obfita, drobnopęcherzykowa, fajnie oblepia szkło i utrzymuje się rozsądną warstwą na powierzchni bardzo
  5. Tak. Stwierdziłem że przy takim udziale żyta pójdzie łatwo, a przy tym zachowa się w brzeczce ta pożądana oleistość. Powinienem też jeszcze bardziej rozrzedzić zacier. Gdzieś w okolicach 1:4, 1:5, zamiast standardowego 1:3. Kiedyś robiłem Roggena 50% i stosując wszystkie triki poszło gładko. Tym razem zlekceważyłem przeciwnika. Stout z browaru Johan&JasonWygląd: Niespodzianka na minus to z pewnością całkowity brak piany, mimo że wysycenie jest wystarczające by mogła się ona utworzyć. Pianę udaje mi się wzbudzić poprzez kołysanie szkłem, ale opada ona niemal tak szybko jak na coca-coli
  6. Oczywiście było chmielenie na zimno. W tym przypadku Citrą. Oprócz tego cały miks amerykańców pod koniec gotowania i po wyłączeniu palnika. Żyta było ok. 17% częściowo ze słodu, częściowo z płatków. Mimo stosunkowo niedużego udziału żyta problemy przy filtracji były spore, ale myślę że w dużej mierze przez to że popełniłem parę błędów lekceważąc zalecenia dla żytnich zasypów.
  7. Przy pierwszych warkach miałem trochę problemów z przegazowaniem piwa i dlatego teraz preferuję niższe nasycenie. Przynajmniej jestem pewny że wszystko będzie ok. Co do alkoholu to trudno coś na to zaradzić. Belgijskie drożdże do najłagodniejszych pod tym względem nie należą, a piwo jest dość młode - 1 miesiąc od butelkowania. Pewnie się trochę ułoży, ale też straci na aromacie - taki dylemat przy bardziej alkoholowych IPA. Recepturą mogę się podzielić. Zasyp: 5kg pils, 1kg żytni, 0,5kg pszeniczny 0,5kg monachijski, 0,3kg Cara Gold i 0,3kg płatków żytnich Chmielenie: Chinook i Galaxy po 20g
  8. Belgian Blond Ale z browaru Endrju Zaraz po otwarciu piękny aromat wyłania się z butelki. Przy nalewaniu tworzy się wysoka, dobrze zbudowana piana, która opadając oblepia szkło i utrzymuje się cienką warstwą na powierzchni dłuższy czas. Barwa głębokiego bursztynu, opalizujące, pięknie się prezentuje. Sfera wizualna bez zarzutu. Aromat jest bardzo przyjemny. Nie ulega wątpliwości, że zastosowano belgijskie drożdże. Wyczuwam głównie belgijskie estry, pomieszane z ziołowo-przyprawowym aromatem chmielowym i trochę przyprawowych fenoli pochodzących od drożdży ale bardzo subtelnie. W smaku najpierw
  9. AIPA Single Hop Chinook z browaru Feelon Barwa głębokiego bursztynu z czerwonym odcieniem, opalizujące. Po wyglądzie wnioskuję filozofię jaka przyświecała twórcom Ataku Chmielu. Spodziewam się trochę ponadstandardowej podbudowy słodowej. Piana obfita i trwała, ale dość szybko zaczyna się dziurawić i zapadać, pozostawia jednak dużo śladów na szkle. Wygląd zachęca do spróbowania. Aromat średniointensywny i bardzo przyjemny, typowo amerykański owocowo-cytrusowy nie spodziewałem się po samym Chinooku takiego fajnego aromatu, dość bogatego jak na SH. Smak. Bardzo dobre, wyraźnie chmielowe, rześkie
  10. Dziękuję bardzo za rzeczową opinię Co do chmielenia to wykorzystywałem wszystkie popularne polskie odmiany, bo akurat takie posiadałem z własnego zbioru. Generalnie zrobiłem dwa piwa z jednego "kociołka", gdzie różnica była tylko w zadanych drożdżach. Okazało się, że chmiel nie był najwyższej jakości, nie wiem czy kwestia złego przechowywania, suszenia czy taki po prostu był. W każdym razie z 50 IBU na papierze wyszło dużo mniej, aromat też taki średni, no i w wyniku wyszła bardzo przeciętna Polska IPA z niską goryczką i całkiem stylowy Saison. No coś za coś. Odfermentowanie na tych belg
  11. Polish India Pale Ale z Browaru Johan&Jason Mocne syknięcie przy otwieraniu zdradza wysokie nasycenie piwa, muszę się śpieszyć z nalewaniem, bo pęcherzyki zaczynają podrywać osad drożdżowy z dna. Udaje mi się nalać większość piwa do szkła względnie bez osadu, za to z bujną i całkiem ładną pianą. Z czasem piana opada do rozsądnej centymetrowej warstwy, pozostawiając dookoła ślady na szkle. Aromat to głównie nuty pochodzenia słodowego. Daje się wyczuć obecność karmelu, pieczywa. Przez tą słodowość stara się przebijać ziołowy aromat polskiego chmielu. Biorąc pierwszy ł
  12. Recenzja - Czekoladowy Stout z Browaru Marcina Aromat z butelki wydaje się niezbyt intensywny, za to przy nalewaniu do szkła piwo sprawia bardzo przyjemne wrażenia wizualne. Mimo niskiego nagazowania buduje się beżowa, gęsta, dobrze zbudowana piana. Barwa oczywiście jak przystało na stout czarna i nieprzejrzysta. Aromat mimo że nie powala intensywnością jest bardzo przyjemny, czysty - czekoladowy i kojarzący mi się trochę z kawą z mlekiem. W smaku dość łagodne i gładkie, paloność dość niska, ułożona, fajna czekolada. Jeśli chodzi o stronę słodową to pasuje mi to na "bazę" do Black IPA ze
  13. Witam. Dzisiaj po raz pierwszy do depozytu dotarły moje piwka: -klasyczny Weizenbock (butelkowanie 12.14) -Saison oraz Polish IPA (butelkowane 27.02.15) Saison i PIPA pochodzą z tej samej warki, różnią je tylko drożdże użyte do fermentacji. Polecam spróbować porównawczo, żeby przekonać się jak diametralnie różne efekty można uzyskać na etapie fermentacji. Chmieliłem szyszką z własnego chmielnika - ot kolejny eksperyment. Pierwsze recenzje wrzucę niestety dopiero w weekend. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.