Jump to content

ceemte

Members
  • Content Count

    170
  • Joined

  • Last visited

Piwowarstwo

  • Miasto
    Brno, Republika Czeska

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Reaktywacja browaru! Długo się zbierałem, aby rozpocząć przygodę na nowo. Jednak ciągle mi czegoś brakowało i tym podobne wymówki. Ale w końcu od przyjaciela ze Stanów dostałem w prezencie dwie paczki jego ulubionych chmieli: Citra i Mosaic. Fakt, że wiózł to dla mnie w bagażu z drugiego końca świata nie był bez znaczenia i po prostu nie wypadało już dłużej zwlekać. Postanowiłem zacząć delikatnie i uwarzyć coś prostego, co jednocześnie ustawi użyty chmiel na pierwszym planie. A zatem: American Ale Składniki: 5kg słodu pilzeńskiego (Záhlinice) 2oz (56g) Citra Safale US-05 Zacier
  2. 1. Chmieliny filtruję przez pieluchę i do chłodzenia już idzie czysta brzeczka: 2. Na rurkę miedzianą naciągnąłem przy końcach 2cm grubej igielitowej i dopiero na to wąż ogrodowy, więc po ściśnięciu jest szczelne. Jak coś, zawsze można przed złożeniem wysmarować silikonem. Tutaj jest cała foto-historia: http://ceemte.rajce.idnes.cz/Brewing_01#IMG_2127.jpg
  3. Owszem, ale można regulować przepływem wody. Ja tak ustawiłem, żeby nie marnować zbyt dużo. Przed zadaniem drożdży (czyli zakończenie chłodzenia) temperatura brzeczki wynosiła 25°C i do wychłodzenia 23l brzeczki zużyłem 31l wody z kranu (która poszła do recyklingu ). Nie lubię probukować zbędnych odpadów. A co do większej liczby zwojów to jak najbardziej jestem za! Niestety, tylko tyle rurki znalazłem w garażu P.S. temat zmieniony. Oczywiście, to chłodnica przeciwbieżna (inspiracją było bimbrownictwo). Po prostu jak pisałem pierwszego posta to ta nazwa mi wyleciała z głowy. Dzięki za prz
  4. ceemte

    Reduktor CO2 do butli

    Co chwila ktoś zadaje to pytanie od paru lat. Nie, nie będzie pasował. To reduktor typu spawalniczego z regulacją przepływu. Ty potrzebujesz z regulacją ciśnienia.
  5. Ze względu na nieodpartą chęć warzenia ale i brak chłodnicy zanurzeniowej (moja stara gdzieś przepadła...), zaszyłem się w garażu i ze znalezionych tu i ówdzie szpargałów zmontowałem tanią, prostą i poręczną chłodniczkę. Nie zamierzam piać peanów na jej cześć ale w moim subiektywnym odczuciu jest wydajniejsza (a na pewno poręczniejsza) od typowej zanurzeniówki. Nie mówiąc już o kwestii kosztów. Ja zrobiłem ją sobie "za darmo" ale jakby podliczyć koszt materiałów to myślę, że zamknie się w 30zł. Może już gdzieś taki patent na forum się przewinął ale nawet jeśli, to tak dla odświeżenia pamięci.
  6. Moje uszanowanie! Po prawie trzyletniej przerwie spowodowanej róznymi falami losu w końcu udało mi się tego dokonać: ponownie uwarzyłem piwo! Jeszcze w pełni partyzancko ze względu na brak sprzętowe ale na skompletowanie mojego poprzedniego zestawu mógłbym czekać kolejne trzy lata. Zajrzałem też na forum... a tu się tyle zmieniło, że ledwo poznaję i nie wiem, gdzie klikać. Kupa czasu minęła, więc to tak jakbym zaczynał od początku. Starsi bywalcy może mnie kojarzą, nowszym się przedstawiam, a wszystkich was pozdrawiam tradycyjnym czeskim przysłowiem: "Daj Bóg szczęście i dobre piwo!" Chmi
  7. Polecam suszony boczek, krojony w cieniutkie plastry. Poza tym szpek z Austrii - jak ktoś tamtędy przejeżdża to dobrze jest się zaopatrzyć. Ostatnio w Lidlu był tydzień skandynawski i sprzedawali... prażone świńskie skórki. Coś na modłę czipsów. Dość egzotyczne i strasznie słone, bardziej jako ciekawostka niż do regularnego spożywania. Poza tym obowiązkowo SUSZONE RYBKI! Czyli tradycyjna zakąska na wschód od Polski.
  8. Zgodnie z deklaracją na ostatnim spotkaniu piwowarów w Katowicach: po ponad roku przerwy wracam do warzenia A oto dowód!
  9. Ja bym chętnie przyswoił jakąś gęstwę, bo zabieram się do wznowienia produkcji ale drożdży brak... Możesz mi wziąć po jednym THG i Witbier?
  10. Ahoj! Dawno mnie tu nie było z tego i owego powodu ale powracam! Jejski, dzięki za info i motywację, oczywiście będę!!
  11. Gawędząc z Jejskim a'propos tego nagłego zniknięcia pleśni doszliśy do wniosku, że mogło to być rezultatem średnio sprawnej wentylacji. Z kratki w kuchni czasem mi dmuchało do wewnątrz, a strach pomyśleć co tam może żyć w przewodach kominowych bloku z początku lat '80. Cokolwiek tam żyło, widocznie lubiło moje piwo
  12. Wybaczcie, że odgrzebuję takiego suchara sprzed roku ale ostatnio znalazłem rozwiązanie tego problemu i chciałbym się nim podzielić - może komuś pomoże. Otóż próbowałem wszystkiego, czyli piro, kret, ClO2, OXI, wrzątek, brakowało jeszcze tylko naświetlania promieniami gamma. Infekcja co rusz powracała. Odkąd przeprowadziłem się do innego mieszkania - jak ręką odjął! Oczywiście przed pierwszą warką na nowym mieszkaniu potraktowałem cały sprzęt sutą dawką ClO2 ale wniosek taki, że coś w powietrzu musiało wisieć na starym miejscu. Wykonałem już w nowej siedzibie browaru 5 warek i (tfu, tfu) ani
  13. Jakiś czas temu mieliśmy okazję poznać dziwoląga o nazwie "beermachine" (http://www.beermachine.com/), który uwalniał nas wreszcie od obrzydliwych i zawiesistych piw domowych produkowanych własnoręcznie (cyt. za informacją marketingową). Widzę, że ktoś poszedł krok dalej i stworzył półautomat do warzenia z ekstraktów lub brzeczki (którą i tak trzeba samemu przygotować). No, wszystko OK tylko za tą cenę to bym wystrugał jakiegoś RIMSa full-auto, kegerator i zapas surowców na parę lat Ale obejrzeć moża: http://www.williamswarn.com
  14. @elroy: Wlasnie, tak poza tematem to czy obecnosc pomidorow szkodzi innym roslinom? Z botaniki to kiepski jestem raczej Slyszalem kiedys ze nie powinno sie trzymac ogorkow i pomidorow w jednej szklarni ale nie znalazlem wytlumaczenia dlaczego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.