Jump to content

dirk gently

Members
  • Posts

    1285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by dirk gently

  1. ?? Na zdjęciu widać że jest zupełnie jasne. Chyba że to już opróżniona i ponownie zakapslowana butelka.
  2. "Cold Crush" to brzmi jakoś nekrofilsko
  3. Może teraz piwa wodniste i niezbalansowane są w modzie, albo po prostu te co wygrywają to nie są dziesiątki na 100% pilzneńskiego.
  4. Bo piwo wyjdzie wodniste i płaskie przy tym ballingu. Zastąpił bym oczywiście słodem Pale Ale, wtedy żadne carapilsy nie sa potrzebne.
  5. A ja bym zdecydowanie zostawił karmelowy (wiem, niepopularna opinia), z tym że trzymałbym się 5-10% zasypu. Przy samym słodzie bazowym i tak niskim ekstrakcie piwo będzie inaczej wodniste a nie sesyjne. Używanie natomiast słodu pilzneńskiego do górniaka to moim zdaniem nieporozumienie
  6. Obstawiam diacetyl. Mi się objawia najczęściej jako posmak rodzynek, takich zostawionych w foliowej torebce na słońcu przez kilka godzin Jeśli zniknie po tygodniu trzymania butelek w cieple to znaczy że miałem rację.
  7. dostales bardzo chmielowy, w dodatku cytrusowy zapach z 15g lubelskiego na 10 minut? no to sprzedawcy Amerykańców będą cię nienawidzić...
  8. mogę na bazie dość bogatego doświadczenia z tymi drozdzami powiedzieć ze to bzdura.
  9. No to zacytuj gdzie autor tematu napisał, że fermentował w temperaturze pokojowej. Bo jeśli w normalnej to nie można założyć że piwo jest na pewno dofermentowane. >> Mnie uczono, że po fermentacji burzliwej stosuje się tzw. fermentację cichą (do 14 dni), aby piwo ewentualnie dofermentowało, w przypadku brewkitów nie ma takiej potrzeby. Nie wiem kto cię tak uczył, to są bzdury. >> Jeżeli ktoś chce kupić puszkę za ok. 120 zł i dokupić do niej drożdże za 20 zł i fermentować w temperaturach lagerowych, to proszę bardzo, ale gdzie tutaj jest sens? Ogólnie dołożenie nawet 20zł może mieć ekonomiczne uzasadnienie jesli w wyniku takiego zabiegu dostaniemy piwo które da się wypić zamiast wylać, ale nawet na drożdżach z zestawu można fermentować w temperaturze 17 stopni zamiast 25, i to jak najbardziej ma sens. >> Przecież nawet kilka razy zachęcałem was do tego abyście kupili sobie puszkę, zrobili piwo zgodnie z instrukcją, a co za tym idzie zweryfikowali swoje ugruntowane poglądy. Ja zrobiłem kilka puszek Coopersa zgodnie z instrukcją i kilkadziesiąt warek z ekstraktów i mój ugruntowany na tej podstawie pogląd jest taki że po pierwsze żadnego piwa nie warto fermentować w zbyt wysokiej temperaturze (np. w temperaturze podawanej w instrukcji Coopersa) bo takie piwo potem się nadaje tylko do wylania do kibla, a po drugie, zakładając poprawną fermentację, nie ma różnicy w przebiegu fermentacji brzeczki samodzielnie zatartej i brzeczki z ekstraktu. >> Swojego piwa ze słodów nie odważyłbym się zlać do butelek bez 14 dniowej fermtancji cichej, ale to z brewkitu już tak i robiłem to wielokrotnie. Niestety, twoja odwaga to jedno, a fakty to drugie
  10. OK, czyli jeśli dobrze rozumiem, jak masz dokładny pomiar temperatury przy zacieraniu to dostajesz "zupkę wifon", a jak niedokładny to pyszne piwo, które warto potrzymać dłużej lub przefermentować we właściwej temperaturze?
  11. Instrukcje Coopersa są pisane z założeniem że piwowar nie posiada areoemetru. Stąd fermentacja w temperaturze pokojowej - żeby się upewnić że nie będzie granatów przy butelkowaniu po 10 dniach, czy tam 7+7. Oczywiście jak postępujesz zgodnie z tymi instrukcjami to nic dziwnego że efekty sensoryczne przypominają zupkę wifon. >> Uff, dziwne środowisko - klasyczny mało kreatyny beton. Ja maczałem ręce w przeszło stu warkach, mniej więcej pół na pół zacieranych i z ekstraktów, więc sądzę że mam akurat spore doświadczenie. Jestem całkowicie spokojny że inni odpowiadający w tym temacie mają podobne lub większe doświadczenie i nie mówią tego co mówią dlatego że są betonem zaimpregnowanym na nowoczesną wiedzę. Może się pochwal ile sam zrobiłeś warek, w tym ile zgodnie ze sztuką piwowarską.
  12. Nie wiem czy to sarkazm czy nie, ale weź pod uwagę że jak wybierzesz drożdże do fermentacji poza ich widełkami rekomendowanej temperatury, to efekty ich pracy będą się różnić od typowych, więc może się okazać że twoje kryteria wyboru nie miały sensu.
  13. Pewnie lepiej jest dobierać drożdże do posiadanej temperatury niż na odwrót.
  14. A wysłałeś już komuś butelkę? Bo tak to trochę jałowa dyskusja.
  15. Aldehyd z fermantcji sam znika całkiem szybko, podobnie jak diacetyl. Jak potrzymasz piwo tydzień w cieple (20-25 stopni) to natężenie problemu się zmniejsza? Ewentualnie, jesteś pewien że to aldehyd octowy a nie po prostu ocet? Ja swój pierwszy aldehyd zinterpretowałem jako ocet i byłem zrozpaczony, ale po tygodniu nie było po nim śladu.
  16. No to żadnego pilsa z tego nie będzie. W ogóle, jeśli to są temperatury otoczenia, to chyba tylko belgijskie da się robić.
  17. Nie pęknie, tylko uważaj żeby nie było żadnych zanieczyszczeń między płytą a dnem garnka.
  18. Możesz gotować chmiel z jedną puszką ekstraktu w 6L wody (albo nawet pół puszki ekstraktu), a resztę ekstraktu dac prosto do fermentora. Dodatkowy ekstrakt możesz dodać jak fermentacja już ruszy, wtedy unikniesz konieczności dawania dwóch paczek drożdży. Garnki emaliowane są OK.
  19. Dam ci dobrą radę: zamiast pytać na forum piwowarskim zapytajcie waszego ginekologa/położnika.
  20. W takiej temperaturze możesz zrobić czystego górniaka - receptury podał Zasada, użyj Nottinghamów albo US-05. Niestety, obawiam się że jak teściowie piją Piasta i zerówki to nawet najbardziej konserwatywne piwo domowe w najlepszym przypadku zostanie niedocenione, a w gorszym im nie podejdzie.
  21. Leżakowanie to nie to samo co fermentacja, leżakuje się przefermentowane piwa. Na marginesie, te 2-4 tygodnie raczej dotyczą zwykłych koźlaków a nie dubeltowych. Jeśli fermentacja faktycznie nadal trwa to piwo należy zostawić w spokoju. Potwierdzić czy trwa można robiąc kolejny pomiar po tygodniu, sama obecność piany czy wysokie blg niczego nie przesądza. Warto zainwestować w porządny balingometr przy robieniu takich trudnych technicznie piw. Jeśli kolejny pomiar nadal pokaże 10Blg to wskazuje na zatrzymaną fermentację. Można pobujać fementorem i zobaczyć czy to coś pomoże. Przenoszenie do wyższej temperatury jest mocno dyskusyjne, raczej tylko w ostateczności. Robiłeś FFT?
  22. To poza widełkami stylu, a objętość warki poza założeniami brewkitu, stąd niska goryczka. Herbatka chmielowa wygląda na niezłe rozwiązanie, ale raczej trudno to dobrze skontrolować, można przedobrzyć.
  23. przy 5.1kg ekstraktu na 25L brzeczki dostajesz jakieś 15Blg. To było zamierzone? Bo typowy Weizen ma 11-12Blg. Nic dziwnego że goryczki brak.
  24. Ja już zacierałem w 4L/kg i 2.5L/kg i nie widziałem jakichś różnic w wydajności, co prawda nie robiłem tego w grainfatherze, ale trudno mi sobie wyobrazić żeby przez kilka litrów wody w tę czy tamtą wydajnośc spadła z 79 do 54%. Jakie było Blg brzeczki lecącej pod koniec wysładzania?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.