Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/08/19 in all areas

  1. 10 points
    zasada

    Książki piwowarskie

    How to brew Palmera, czwarte wydanie. Mam wrażenie, że ta pozycja załatwiłaby właściwie wszystko na poziomie od początkujących do średnio zaawansowanych. Seria Brewing Elements natomiast od poziomu średnio zaawansowanego do końca skali.
  2. 7 points
    DanielN

    Pożywka dla drożdży

    @marek85 drożdże potrzebują dość niewiele cynku i jesteś w stanie zrobić tanio roztwór cynku, który Ci go zapewni. Ilości z jakimi się spotykałem w różnych źródłach wahały się od 0.1 do 0.5 mg/l brzeczki. Możesz kupić czysty chlorek cynku (ZnCl2) na popularnym serwisie aukcyjnym. Z kosztami przesyłki 12 zł za 100 gramów. Suplementacja jest prosta jeżeli zrobisz roztwór. Mała uwaga, pracuj w rękawiczkach i lepiej żeby to nie wpadło Ci do oczu. Również daleko od dzieci. Jest silnie higroskopijny, tak jak suchy ekstrakt słodowy lubi się przyklejać do wszystkiego co jest mokre. Rozpuszczasz 8 gramów ZnCl2 w 1 litrze wody demineralizowanej. Każdy mililitr roztworu będzie zawierał około 4 mg cynku. Dozowanie to 1 ml na każde 10 litrów brzeczki. Da Ci to wtedy niecałe 0.4 mg/l, czyli tyle ile trzeba wg podręczników. Dodaje najczęściej na koniec gotowania. Zwykle ograniczam się do poziomu poniżej 0.3 mg/l. Cynk przyśpiesza start drożdży i da się to odczuć. Roztwór możesz przechowywać bardzo długo w szczelnej butelce. Oczywiście jak masz precyzyjną wagę możesz zrobić roztworu 10 razy mniej odmierzając 0.8 grama w 100 ml wody. Dawkowanie większe aniżeli 0.5 mg/l może (nie musi) powodować zbyt dużą aktywność drożdży i niechciane posmaki. Cynk wyczuwalny jest od poziomu 5 mg/l (źródło: Water A Comprehensive Guide for Brewers). Jeżeli nie przykładasz się do natleniania, to warto jak podpowiada @Wajcha dodać trochę martwych drożdży. Albo w procesie gorącym od biedy trochę piekarniczych. Pozostałe związki jak magnez, fosfor, FAN w zupełności starczą ze słodu. Wapń dostarczysz w wystarczającej ilości z wody do wysładzania. Odnośnie pożywki jest fajny artykuł: What, Exactly, IS Yeast Nutrient? Edycja: Wprowadzam edycję na słuszną uwagę @Beier, dziękuję. Czysty chlorek cynku szybko chłonie wodę. Jednakże po rozpuszczeniu w wodzie demineralizowanej będzie widoczny jako rozpuszczone przezroczyste płatki. Jeżeli chcesz aby się całkowicie rozpuścił musisz obniżyć pH za pomocą kwasu. Brzeczka ma na tyle niskie pH, że się ładnie rozpuści. Więc jeżeli dodajesz roztwór wodny i nie obniżyłeś jego pH, to wymieszaj całość. Odbierz strzykawką ile trzeba i zadaj pod koniec gorącego procesu.
  3. 5 points
    INTseed

    Marzę o takim piwie....

    Nie uzyskasz. To nie tylko smak, ale twoja młodość i miejsce w którym piłeś.
  4. 5 points
    Kaniutek

    Sprzet dla Początkującego

    Kolego kup nastepujaco: - garnek emaliowany co najmniej 30l za cca 120 pln - im większy tym lepiej - 2 fermentory przezroczyste bez kranikow, z rurka fermentacyjna ( np. w alepiwo.pl za cca 25-27 pln/szt) = cca. 54 pln - 1 fermentor z kranikiem jako kadz filtracyjna i wiadro do rozlewu piwa = cca 40 pln. - sitko ikea do wysładzania w kadzi fermentacyjnej = cca. 14 pln - wezyk i rurke z zaworkiem grawitacyjnym do rozlewu - cca 15 pln - kapslownice Eterna za cca 40 pln. - elektroniczny termometr tablicowy 12 pln - chłodnicę wymontowana z wymienników ciepla - pojawiaja sie na forum co jakis czas w cenie 50-80 pln - weze i zlaczki ogrodowe do chlodnicy - cca 30 pln. - refraktometr z chin za cca 35 pln Masz zestaw do warzenia piwa za cca 425 pln. Z kuchni wez: - drewniana lyzke, albo cedzak, albo lopatke do miesa - cokolwiek do mieszania zacieru - rondel do przekladania zacieru z garnka do kadzi filtracyjnej - wage do odmierzania cukru do refermentacji. Uzbieraj butelek, kup kapsle, kilogram NaOH do dezynfekcji, kilogram Nadweglanu sodu do dezynfekcji, slody, chmiel, drożdże suche. I wystarczy na początek. W międzyczasie czytaj Wiki, i jeszcze raz, i jeszcze raz. A jak ci sie znudzi, to forum, i jeszcze raz, i jeszcze raz.
  5. 3 points
    zasada

    Słód owsiany, a płatki owsiane

    @Igorrodz: prawie 4 lata. Zdecydowanie:
  6. 3 points
    Najmniej przy pierwszej warce przejmowałbym się wydajnością. Dodanie kilograma słodu czy dwóch to koszt rzędu kilku złotych, a źle przeprowadzona fermentacja to w najlepszym przypadku długie godziny sączenia słabego piwa...
  7. 3 points
    punix

    Dark Saison - Partial Mash

    Owszem, ale w wysokich temperaturach (dalej pytanie, co to są "wysokie temperatury") nie otrzyma dobrego saisona. Wg mnie lepiej zrobić przyzwoite piwo, które nie będzie w stylu, niż męczyć się z kacem po 2 butelkach fuzlowego saisona
  8. 3 points
    Wuuu

    Pojemniki na słód do magazynu

    Te większe nabyłem bodajże w Castoramie. Szczelnie, można stawiać jeden na drugim. Nie tak praktyczne jak te, których szukasz, ale spełniają swoją rolę. Szufelka do słodu i wszystko [emoji4] W dużych akurat mieści się worek 25kg
  9. 3 points
    kantor

    Odfermentowanie S-04

    A mojego doświadczenia odfermentowanie z 13°Blg do 5°Blg na S-04 to nic dziwnego (zwłaszcza jak zacierane w 68°C). Potrzymać jeszcze z tydzień w cieple żeby na pewno doszło do końca ale to spokojnie może być koniec fermentacji. A jak chcesz głębiej odfermentowane piwo to albo zacieranie niżej, albo inny szczep drożdży.
  10. 3 points
    U mnie własnie dziś Żona odebrała. Dodam tylko że kilka dorbnych rzeczy dobrałem i poszło to jedną darmową paczką. + dla Marxam
  11. 3 points
    @tibek, @Wajcha, @Kaniutek, @Mibor @bielok spiszę i zamieszczę, zacznę pisać w najbliższy weekend bo wcześniej nie wygospodaruję nawet chwili czasu. Wielkiej filozofii tam nie ma, ale chcę to zrobić porządnie.
  12. 2 points
    Przeszukiwanie forum nie przyniosło żadnego rezultatu na frazy "Lallemand Voss Kveik" i "Lallemand Voss". Ktoś miał okazję korzystać a się nie podzielił? edit 27.03: W ramach przygotowywania się do przeniesienia wątku do działu drożdżowego uzupełniam o opisy. Opis ze strony producenta (LINK) LalBrew® Voss Kveik Ale Yeast Kveik is a Norwegian word meaning yeast. In the Norwegian farmhouse tradition, kveik was preserved by drying and passed from generation to generation. Kveik is the original, traditional dried yeast! The LalBrew® Voss strain was obtained from Sigmund Gjernes (Voss, Norway), who has maintained this culture using traditional methods since the 1980s and generously shared it with the wider brewing community. LalBrew® Voss supports a wide range of fermentation temperatures between 25-40°C (77-104°F) with a very high optimal range of 35-40°C (95-104°F). Very fast fermentations are achieved within the optimal temperature range with full attenuation typically achieved within 2-3 days. The flavor profile is consistent across the entire temperature range: neutral with subtle fruity notes of orange and citrus. Flocculation is very high producing clear beers without filtration or use of process aids. Microbiological Properties Classified as Saccharomyces cerevisiae, a top fermenting yeast. Typical Analysis of LalBrew® Voss yeast: Percent solids 93% – 96% Viability 5 x 10 CFU per gram of dry yeast Wild Yeast < 1 per 106 yeast cells Diastaticus Undetectable Bacteria < 1 per 106 yeast cells Finished product is released to the market only after passing a rigorous series of tests *See specifications sheet for details Brewing Properties In Lallemand’s Standard Conditions Wort, LalBrew® Voss yeast exhibits: Fermentation that is completed in: 2 days at 40°C (104°F) 3-4 days at 30°C (86°F) 5-7 days at 25°C (77°F) Medium to high attenuation and very high flocculation. Neutral flavor profile across the temperature range with notes of orange and citrus. The optimal temperature range for LalBrew® Voss yeast when producing traditional styles is 35-40°C (95-104°F) Lag phase, total fermentation time, attenuation and flavor are dependent on pitch rate, yeast handling, fermentation temperature and nutritional quality of the wort. Our research suggests that pitching LalBrew® Voss directly into wort without prior rehydration will often result in better performance including shorter lag-phase and greater attenuation. If you have questions please do not hesitate to contact us at brewing@lallemand.com. Technical data sheet https://www.lallemandbrewing.com/wp-content/uploads/2019/12/TDS_LPS_BREWINGYEAST_VOSS_ENG_8.5x11.pdf Opis ze strony sklepu Marxam - mniej więcej tłumaczenie części powyższego: Według norweskiej tradycji piw zagrodowych (farmhouse ale), drożdże (norw. kveik) używane do warzenia tradycyjnego piwa domowego, były konserwowane poprzez suszenie i w tej formie przekazywane z pokolenia na pokolenie. Drożdże Lallemand Kveik to oryginalny szczep pozyskany od Sigmunda Gjernesa z miejscowości Voss, który zachował je używając tradycyjnych metod i dzieląc się nimi ze społecznością piwowarów. Szczep ten charakteryzuje bardzo szeroki zakres temperatur fermentacji (35-40°C). Szybki koniec fermentacji jest możliwy do osiągnięcia nawet w 2-3 dni. Neutralny profil z delikatnymi nutami owocowymi i cytrusowymi jest osiągany niezależnie od temperatury fermentacji (w podanym zakresie). Bardzo silna flokulacja pozwala uzyskać klarowne piwo bez potrzeby dodatkowej filtracji lub dodatków. Polecane do piw w stylu: norweskie farmhouse ale, piwa górnej fermentacji o szybkim czasie fermentacji. Fermentacja może być zakończona w: 2 dni w temperaturze 40°C 3-4 dni w temperaturze 30°C 5-7 dni w temperaturze 25°C Zakres temperatury fermentacji: 25°C (77°F) do 40°C (104°F) Tolerancja alkoholu: do 12% Flokulacja: silna Odfermentowanie: średnie/wysokie Profil: neutralny, możliwe lekkie owocowe estry Odfermentowanie i czas fermentacji są zależne od ilości komórek zadanych do brzeczki, jej wartości odżywczej oraz kondycji drożdży. Sklep Ale piwo dodaje: Optymalny zakres temperatur dla drożdży Voss przy produkcji tradycyjnych piw wynosi 35-40°C
  13. 2 points
    anatom

    Zbyt wysokie BLG po zacieraniu

    Nic tylko się cieszyć. Sklepy przygotowujące zestawy biorą pod uwagę jakąś tam wydajność podczas zacierania. Wynika z tego że masz ogarnięty proces i wydajność masz wyższą niż ta zakładana w zestawie.
  14. 2 points
    Sterownik PID steruję mocą grzania wyłączając ją i załączając w ramach "okna pracy". Zakładając, że to "okno" to 5s to moc 100% odpowiada grzałce załączonej przez całe 5s. Analogicznie moc 50% to 2.5s wyłączona, 2.5s załączona. Moc 20% to 1s załączona, 4s wyłączona. Przy dużej bezwładności grzałki i wogóle grzanego układu z zewnątrz wygląda to tak jakby cały czas grzała grzałka o odpowiedniej mocy. A sama regulacja wygląda tak: są trzy parametry P, I, D. Parametr I to prosta zależność - różnica między temperaturą zadaną a zmierzoną * współczynnik. Ten współczynnik to parametr którym regulujemy działanie pętli. Jeśli wynosi np. 10, temperatura zadana to 100stC, odczytana to 20stC, to moc grzania = (100-20)*10 czyli 800%. ponieważ 800% wynosić nie może to jest ograniczana do 100% czyli grzałka grzeje na full. W miarę ogrzewania gdy temperatura zadana wynosi nadal 100stC a odczytana 95stC to (100-95)*10=50 czyli moc grzania spada do 50%. Czyli im bardziej temperatura odczytana zbliża się do zadanej tym bardziej spada moc grzania. Na pierwszy rzut oka to powinno wystarczyć, ale niestety bezwładność układu powoduje, że temperatura będzie oscylować wkoło zadanej. I tu wchodzi drugi parametr: I. Działa on tak: I = I + (tempZADANA - tempODCZYTANA) //upraszam, nie czepiać się I jest dodawane do mocy grzania. Czyli - jeśli temperatura jest za niska, to cyk, zwiększamy moc, jeśli jest za dużą to cyk, zmniejszamy. CO, nadal za mało? No to jeszcze zwiększamy Ponieważ te obliczenia odbywają się w pętli to ten parametr może się "nakręcić" powodując jeszcze większe oscylacje dlatego zazwyczaj ogranicza mu się wartość minimalna i maksymalną. W większości wypadków przy dobrze dobranych parametrach działania P i I wystarczą do precyzyjnego stabilizowania temperatury. Parametry te dobierane są empirycznie, czyli na Macajewa albo automatycznie - sterownik przeprowadza testy sprawdzając jakie wielkości parametrów są optymalne i takich dalej używa. Przy dobrze działającej pętli PID temperatura stabilizuje się z dokładnością do ułamków stC bez oscylacji. Ostatni parametr D. Ten element pętli sprawdza jak szybko rośnie lub spada temperatura i odpowiednio reaguje zmieniając moc. Gdy temperatura rośnie coraz szybciej (mimo tego, że nie osiągnęła zadanej) parametr zmniejsza moc bo przewiduje to, że grzanie się rozbuja i przeleci temperaturę zadaną. Analogicznie gdy temperatura spada. W praktyce dobry sterownik działa od kopa Wystarczy połączyć kabelki i uruchomić. Ps. Upraszczałem oczywiście. Ps. No piękno tej regulacji polega na tym, że nie musisz w żaden sposób podawać bezwładności układu Samo się policzy W razie gdyby układ był wyjątkowo nietypowy to odpalasz sterownik w trybie auto-tuningu, zostawiasz na kilka godzin i sam dobierze odpowiednie parametry, potem będzie już działał idealnie... Jakub
  15. 2 points
    Nazywa się iSpindel. Podaje przez wifi. Z kolei Tilt raportuje przez bluetooth, ale jest trochę droższy. Używam iSpindla i bardzo sobie chwalę. Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka
  16. 2 points
    dziedzicpruski

    Pierwsza warka garnek

    W kastorami są 15tki z atestem.
  17. 2 points
    elroy

    FES nie chce dofermentować

    To samo można napisać grzecznie i kulturalnie.
  18. 2 points
    c64club

    Woda gazowana

    Mała podowiedź - podgrzej 1l, wytrząchaj i zbadaj pH po odgazowaniu. Warzę na odgazowanej z butelek 1,5l bo takiej nam dostarczono x palet. Po przejściu przez równik pewnie część gazu przeszła w kwas węglowy. Jako alternatywę mam kompletnie pozbawioną składników mineralnych wodę lodowcową, więc jadę na tej, ale nie muszę korygować pH. Jak nie masz papierków lakmusowych to nabądź piwowarskie (zmniejszona skala, bez zasad) a wcześniej zrób sobie test. Sparz dwie herbaty po 2/3 kubka i po paru minutach uzupełnij do temperatury zdatnej do picia, do pełnego kubka. Jeden wodą niegazowaną, drugi odgazowaną. Różnicę opisz
  19. 2 points
    Słody słód pilzneński 4,0kg Chmiele Chmiel Magnum 9% (szyszki) - 27g (243GPH) Chmiel Lubelski 3.3% (szyszki) - 53g (175GPH) Drożdże Drożdże Fermentis Safale S-04 lub Danstar Windsor Zacieranie Całość zasypu wsypana do 13.5 l wody o temp. 40C - podgrzewanie do 61C - 10 minut - max.15 w temp. 60-62C - 45 minut w temp. 70-72C - podgrzanie do 75-76C ... 10 min przerwy Czas gotowania 90 minut Chmielenie - po zagotowaniu 27 gram szyszek chmielu goryczkowego Magnum / 9% alfa-kwasów (243GPH) - po 45 minutach 40 gram szyszek chmielu aromatycznego Lubelskiego / 3,3% alfa-kwasów (132GPH) - na 5/10 minut przed końcem jeszcze 13g w/w szyszek chmielu aromatycznego (43GPH) Fermentacja Cicha fermentacja od tygodnia do dwóch + chmielenie na zimno 13g szyszek aroma lub 1 sztuka Hop Aroma Tabs Rozlew Refermentacja: Przeliczając na 1 butelkę = od 4 do 5 gram (w zależności od planowanego terminu spozycia piwa (szybkie/5 gram - za kilka miesięcy/4 gramy) Komentarz Aby obliczyć ilość chmielu goryczkowego wystarczy podzielić 243GPH przez ilość alfa-kwasów jaki ma chmiel, któy chcemy użyć. Dla przykładu, jeśli chcemy użyć chmielu Marynka, który ma 6.5% alfa-kwasów dzielimy 243/6.5 = 37.4g Ilość chmieli aromatycznych nie trzeba przeliczać, gdyż nie mają istotnego wpływu na poziom goryczki.
  20. 2 points
    Jak zrobisz 25l weizena z przerwami ferulikowa, białkowa i później 64 i 72 stopnie to docenisz zapas mocy:) Wysłane z mojego Ektra przy użyciu Tapatalka
  21. 2 points
    Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele Opis jednego kolegi z Kveik Polska: Postanowiliśmy przetestować te nowe suche Vossy z Lallemanda na prostym Pale Ale. Nikt jeszcze ich nie opisywał na grupce, więc postanowiłem coś skrobnąć. Fermentacja będzie prowadzona w temp. pokojowej przy kaloryferze. Ostatecznych rezulatów spodziewajcie się pod tym postem za jakieś 2 tygodnie, ale może będę updejtował jeśli mnie coś zadziwi w międzyczasie. Podaję przepis żebyście załapali tło eksperymentu. Motueka Kveik Pale Ale (~13 Blg) 92% pilzneńskiego Soufflet 8% monachijskiego jasnego Soufflet Magnum PL 12,9%aa na ok. 25 IBU Motueka 5,3%aa na whirlpool (5 g/l) Lallemand LalBrew Voss Kveik Ale Yeast 11 g Piwo już się nagazowało, a więc można podsumować ten eksperyment. Polecam. Fermentacja przy kaloryferze przebiegła bardzo szybko, prawdopodobnie w ok. 3 dni (tu warto zaznaczyć, że zadałem całe 11g bez uwadniania). Przy butelkowaniu (6 dni od zadania drożdży) piwo było mocno i równomiernie zmętnione (pic rel). Drożdże uformowały na dnie fermentora zbitą masę i łatwo było je zebrać. Nie wyczuliśmy żadnych fenoli, siarki czy innych niepożądanych aromatów - co najwyżej piwo mogło być ciut młode w aromacie, ale po tygodniu w butelkach wszystko jest okej. Zdaje mi się, że drożdże podbiły słodowość w stronę słodkiego chlebka, ale nie jestem ekspertem (a w sumie to może być mój odbiór monachijskiego w zasypie). Jeśli ktoś się boi płynnych, to polecam - drożdże banalne w użyciu.
  22. 2 points
    Mam na fermentacji drugą już warkę na tych drożdżach. Obydwie puściłem temperaturowo luzem. Drożdże zadawane w 30+ C potem około 26C. Pierwsza warka która sobie już popijam, profil całkiem neutralny. Różnice i podobieństwa jakie dostrzegłem względem FM53 na których zrobiłem kilka warek. 1. Brak smrodu siarki podczas fermentacji. Na FMach miałem z tym mega problem bo nawet w butelkach długo się siarkowodór utrzymywał, a z kegów w ogóle nie szło się go pozbyć. 2. Wolniej opadają te drożdże, wolniej klaruje się piwo w butelkach. 3. Jak to KVEIKI nie ważne ile zadasz drożdży, i tak ruszą. 4. Mam wrażenie że te suche dłużej fermentują niż FM53. Odkąd lodówkę przerobiłem na kegerator, lecę tylko na kveikach. Mi te piwa odpowiadają więc puki co przy nich pozostanę. A no i taka zaleta że gęstwę można w zasadzie używać bez końca, a przechowywanie w lodówce może być znacznie dłuższe niż w przypadku zwykłych drożdży. Wysłane z mojego Mi MIX 2S przy użyciu Tapatalka
  23. 2 points
    Cześć, Edycja 2020 dostępna do pobrania: https://www.piwo.org/files/file/71-style-piwne-wg-brewers-association-2020/ Pozdrawiam Daniel
  24. 2 points
    Czeslaw

    Kac po domowym piwie

    Generalnie masz rację, ale skąd ta informacja o takim progu wykrywalności aldehydu octowego? Próg wyczuwalności to 5-15 mg, źródło: https://warszawskifestiwalpiwa.pl/opis_cech_piwa.pdf Tak czy siak: alkohol jest metabolizowany w skali 1:1 (molowo) do aldehydu octowego. To jest największy problem związany z konsumpcją alkoholu. Każda cząsteczka alkoholu zmienia się prędzej czy później w cząsteczkę acetaldehydu, ponieważ jest to jedyna ścieżka metaboliczna. Oznacza to, że w przypadku konsumpcji 0,5l typowego piwa o zawartości alkoholu ok. 5% obj. wprowadzamy do organizmu około 20g acetaldehydu wyłącznie w związku z metabolizmem etanolu. Jakie znaczenie ma więc zawartość acetaldehydu w piwie nieprzekraczająca z pewnością 1g (bo w przypadku 1g/0,5l nie dałoby się tego pić)? Moim zdaniem żadne. Oczywiście prawdą pozostają niemal wszystkie stwierdzenia @DanielN, łącznie ze zdaniem "dobre piwo powinno mieć bardzo niski poziom aldehydu octowego". Ale zwiększona zawartość fuzli wydaje się argumentem zdecydowanie mocniejszym.
  25. 2 points
    Nie oto chodzi, że się polepszy. Tylko o to, że ma dofermentować spokojnie przed rozlewem. Ten tydzień dłużej o ile nie będziesz zaglądał do wiadra nic nie pogorszy a możesz zyskać pewniejsze odfermentowanie i klarowniejsze piwo. To, że nie bulka i ,,nie spada" blg po 7 dniach nie znaczy, że można lać w butelki. Sam margines błędu pomiaru ballingometrem jest na tyle duży, że możesz nie zauważyć spadku 0,25-0,5 blg. A pół blg to tak jakbyś miał 2,5g cukru / 0,5l. Dodasz do tego jeszcze 4g na refermentację i masz łącznie 6,5g i piwo co najmniej mocno przegazowane. Mi zdarzyło się kiedyś nawet butelkować po 7 dniach, i nic złego się nie działo, ale nie uważam tego za dobrą praktykę i te 2-3 tygodnie w wiadrze to minimum. Chcesz lagera po najmniejszej linii oporu? Zrób tak. - zacieranie jednotemperaturowe w 63°C, bez zabaw w przerwy białkowe, dekokcje itp. - schłodź brzeczkę do 20°C, potem wystaw ją w zamkniętym wiadrze na ganek/ do garażu gdzie tam możesz i schłodź do 8-12°C. Tak jak radzili Ci wyżej. - Wsyp prosto do brzeczki dwie paczki W34/70, powinno być ok, (lepiej uwodnić, ale jak ma być najmniejsza linia oporu. - Wstaw wiadro w 8-12°C i zapomnij o nim na minimum 3 tygodnie, nic nie rób, nie mierz blg, nie chmiel na zimno, nie zlewaj na cichą nic z tych rzeczy. Nic nie ruszaj. - po 3-4 tygodniach rozlej w butelki. Refermentacja - jak masz pomieszczenie w którym jest te ok 8-12°C to daj tam od razu butelki, nie będziesz musiał 2 razy ich nosić. Daj im tydzień i możesz zaczynać degustację, choć lepiej dać im więcej czasu.
  26. 2 points
    Przede wszystkim 2 tygodnie w 8°C to wg mnie (i wg sztuki) za mało. Co do butelkowania to właśnie tak robię jak piszesz. Gdzieś kiedyś wyczytałem, że lepiej aby refermentacja zaszła szybko (w lagerach też), żeby szybko drożdże zużyły tlen, który jest w butelce. Trzymam w tych 20°C tydzień i do piwnicy gdzie w zależności od pory roku jest 0-22°C 😊 . Co do drożdży to ja bym zrobił tak: Jeśli będziesz przez kilka godzin chłodził całe wiadro do tych powiedzmy 8°C to możesz po chłodzeniu do 20°C odebrać trochę brzeczki i w tym rozrobić 1 paczkę drożdży. Przez te parę godzin powoli ruszą i potem tez zaczyn wlać do brzeczki o temperaturze 8°C. Ale to tylko luźna sugestia, jak schłodzisz do 8°C i dasz 1-2 paczki uwodnionych to też będzie spoko.
  27. 2 points
    Od 24h do 48h. Zależy jak się starter zachowuje. Jak Ci ładnie zmętnieje po dobie i piana się zredukuje to znaczy, że jest gotowy. Przy drożdżach w słabej kondycji może to potrwać dłużej.
  28. 2 points
    Wypić piwo i mieć piwo, czyli jak odzyskać drożdże z butelki. Przeczytanie artykułu zajmie Ci około 15 minut. Artykuł powstał przy nieocenionej pomocy kolegów. Adresowany jest do początkujących piwowarów domowych. Po przeczytaniu dowiesz się, że warzenie dobrych piw latem jest łatwe. Sposób odzyskiwania zadziała dla drożdży Saccharomyces. Drożdże dzikie i blendy bakterii z drożdżami wymagają innego podejścia. Wielkie dzięki Undeath, Pan Łyżwa oraz Maciejeq za pomoc, uwagi i recenzję. Dziękuję również wrocławskiemu browarowi Profesja za zgodę na użycie w tym artykule ich piwa jak również za cenne uwagi dotyczące sterylizacji w domowych warunkach. Chcę nadmienić tylko, że nie jest to lokowanie produktu ani celowa reklama. Słowem wstępu. Mimo, że aura za oknem zdaje się temu przeczyć to jednak wysokie temperatury zbliżają się wielkimi krokami. Jeżeli nie masz możliwości kontrolowania temperatury fermentacji to w praktyce oznacza przerwę w warzeniu. Możesz zasłużenie zacząć uszczuplać nagromadzone zapasy. Najczęściej uszczuplanie zapasów przebiega szybciej niż było to zamierzone. Długi weekend z rodziną, koledzy z wizytą. Lato nie jest jeszcze w pełni i zapasy się skończyły. Woda w kranie ma około 20°C. Chłodnica efektywnie schłodzi brzczkę do 30°C. Koszmar dla drożdży. W takich warunkach drożdże zorganizują plebiscyt fuzli, te z kolei w kombinacji z tlenem i kwasami organicznymi dadzą potężne estry, do tego aldehyd. Finalny produkt będzie można rozważać już tylko jako przykład sensorycznych wad. Na szczęście z pomocą przychodzą nasi północni przyjaciele. Mówię tutaj o kveikach, drożdżach prosto ze Skandynawii. Są to drożdże, które w ‘tropikalnych’ warunkach czują się jak ryba w wodzie. Dostępne są od blisko dwóch lat w polskiej dystrybucji w dobrych sklepach piwowarskich. Firma Fermentum Mobile wypuściła szczep o nazwie FM53. Pochodzi z miejscowości Voss. Zdecydowanie warto go spróbować. Trochę odbiegam, już wracam do tematu. Drożdże można również odzyskać z butelki dobrego piwa. Prawdopodobnie większość z nas, piwowarów, zanim kupi butelkę piwa to czyta i analizuje etykietę. Estetyczna i przemyślana przyciąga wzrok. Tak było w przypadku piwa Bard z browaru Profesja, spodobała mi się rycina i wziąłem butelkę. Jakie było moje zdziwienie gdy w składzie piwa przeczytałem, że do fermentacji użyto szczepu HotHead. Są to drożdże wypuszczone na rynek przez Omega Labs oznaczone symbolem OLY-057 (tutaj masz wątek na naszym forum o tym szczepie). Z tego co sprawdziłem, oficjalnie niedostępne w polskiej dystrybucji. Producent określa je jako szczep ekskluzywny i ma na niego wyłączność. Trochę generalizując na temat charakterystyki kveików. Mają bardzo mocne podbicie słodowości oraz produkują szeroki wachlarz estrów. Do tego stopnia, że sprawiają wrażenie wręcz mdłych. Trudno tę charakterystykę przekuć w dobre sesyjne piwo. Wyjątkowośc HotHeadów polega na tym, że nie eksponują ‘kveikowości’ tak mocno. Estry, które wytwarzają pachną tropikalnymi owocami. Aromatycznie grają w jednej lidze z chmielami nowej fali. Z tym szczepem spotkałem się prawie dwa lata temu. Nie miałem jeszcze wtedy pojęcia o banku drożdży i po dwóch pasażach straciłem gęstwę. Dopiero kilka miesięcy później, dzięki uprzejmości kolegów, udało mi się sprowadzić opakowanie. HotHead według producenta to drożdże, które nie wymagają kontroli temperatury. Świetnie pracują w chłodniejsze jak i te gorące dni. Rozpiętość pracy jest potężna od 16°C do 37°C. Gdy zaczynają pracować, to robią to bez podchodów. Wrażenie z pierwszej fermentacji miałem takie: zaraz zeżrą fermentor. W fermentorze wyglądają jak pływający serek wiejski, tak dziwacznie flokulują. Burzliwą fermentację kończą najczęściej po trzech dniach. Momentalnie osiadają na dnie, robiąc tak klarowne piwo, że wielkie koncerny nie miałyby się czego wstydzić. Silna flokulacja i szybka praca niesie za sobą wadę. Taką, że drożdże potrzebują więcej czasu aby zjeść odpady metaboliczne. W domowych warunkach lekkie piwa fermentuję na nich przynajmniej 20 dni. Bazując na niewielkim doświadczeniu nie polecam ich do mocnych piw. Wraz ze wzrostem ABV bardzo zwalniają i tworzą mocno słodki profil, ciężko Ci będzie o balans w smaku. Za to lekkie piwa sesyjne - to jest to! Jeżeli Cię zaciekawiłem, to zapraszam do poradnika jak odzyskać ten szczep prosto z butelki. Poniższa procedura zadziała dla dowolnego piwa. Większa szansa na odzyskanie drożdży jest w piwach o małym ABV. Aby odzyskać drożdże z butelki muszą być spełnione pewne warunki. Po pierwsze, piwo nie może być pasteryzowane, bo ten proces zabił wszystkie drożdże. Po drugie, piwo nie może być refermentowane innym szczepem. O tym dowiesz od producenta lub co bardziej prawdopodobne sam sprawdzisz. Odlej dwa litry brzeczki przy okazji najbliższego warzenia. Jako mini fermentora użyj butelki po wodzie - 5 litrowej. Najwyżej stwierdzisz, że to nie to. Piwo Bard spełnia oba warunki. To czego będziesz potrzebował przedstawiam na poniższym zdjęciu: Piwa z którego będziesz chciał odzyskać drożdże. W tym przypadku Bard. Jest zakryty ręcznikiem papierowym nasączonym StarSanem. Jeśli nie masz StarSanu, nie przejmuj się, zdezynfekujesz środkiem takim jakim masz na stanie. Jako uwaga. Piwo po zakupie i transporcie będzie wzburzone. Odstaw je do lodówki przynajmniej na dwa dni. Wszystko ładnie osiądzie na dnie. Właśnie tego osadu będziesz potrzebował. Słoik z zakrętką o pojemności przynajmniej 250 ml. Słoik nie może być po żadnych kiszonkach. Powód jest prosty, nie chcesz zakażenia lactobacillusem. Garnek z przykrywką. Do garnka musi zmieścić się słoik. Tak to u mnie wyglądało podczas gdy tyndalizowałem brzeczkę, o tym za chwilkę. Brzeczka około 100 ml, ekstrakt 5-7°P. Najlepiej gdyby brzeczka była niechmielona. Jeżeli masz pożywkę to dodaj tyle ile producent zaleca. Brzeczkę najprościej przygotować z suchego ekstraktu słodowego. Rozpuść 5-7 gram suchego ekstraktu słodowego w około 100ml wody. Jeżeli masz płynny ekstrakt to użyj go 20% więcej jak suchego. Środek dezynfekujący z atomizerem. Najlepiej jakby był oparty na alkoholu. StarSan też może być. Jałowy wacik albo mała gaza. Do nabycia w każdej aptece za kilkanaście groszy. Otwieracz do butelek. Wiem, że umiesz otworzyć piwo wszystkim i wszędzie ale w tym poradniku użyjesz otwieracza. Przyznaj, że siekiera wyglądałaby dość groteskowo. Para rękawiczek jednorazowych (opcjonalnie). Kupisz w aptece. Lampa spirytusowa (opcjonalnie). Minimalizuje ryzyko infekcji. Jeśli chcesz wiedzieć na czym polega jej rola to zapraszam tutaj. Procedura Jeżeli masz lampę spirytusową, to rób wszystkie czynności w promieniu kilkunastu centymetrów od płomienia. Jeśli nie masz, to się nie martw, wszystko i tak będzie dobrze. Na początku musisz wysterylizować brzeczkę. Proces sterylizacji opisałem w części drugiej poradnika o banku drożdży piwowarskich. Nie ukrywam, że najlepiej by było gdybyś brzeczkę wysterylizował w szybkowarze. Na potrzeby tego artykułu zakładam, że nie masz garnka ciśnieniowego i opiszę Ci metodę tyndalizacji. Tyndalizacja, upraszczając, to codzienne pasteryzowanie przez 3 kolejne dni. Tyndalizacja brzeczki: Wlej brzeczkę i zakręć słoik. Gotuj słoik pod przykryciem przez godzinę. W garnku powinno być tyle wody aby sięgała ponad lustro brzeczki. Po tym czasie wyjmij słoik. Ten proces zabija formy wegetatywne mikrobów. Po 24 godzinach powtórz gotowanie, tak samo jak w pierwszym punkcie. Tego dnia zabijasz formy przetrwalnikowe. Ponownie wyjmij słoik. Po kolejnych 24 godzinach powtórz ostatni raz proces. Tego dnia pasteryzujesz tak na wszelki wypadek. Zwykła jednorazowa pasteryzacja może być za słaba. Formy przetrwalnikowe mikrobów mogą wzbudzić się podczas pracy drożdży i finalnie zepsuć piwo, które zamierzasz uwarzyć. Gdy już masz brzeczkę, to czas na odzyskiwanie: Zdezynfekuj blat stołu, na którym będziesz pracował. Wytrzyj go do sucha jeżeli środek tego wymaga. Środek oparty na alkoholu odparuje w kilka minut. Jeżeli masz, to podpal knot lampy spirytusowej. Wszystkie operacje rób powoli w promieniu kilkunastu centymetrów od płomienia. Zmniejszy to ryzyko kontaminacji. Jeśli nie masz lampy to pomiń ten krok, też się uda. Wyjmij butelkę z lodówki tak aby naruszając osadu (mi się prawie udało, niestety słabo złapałem i delikatnie wzburzyłem, ale finalnie wyszło jak trzeba). Jeśli masz to załóż rękawiczki i zdezynfekuj dłonie. Zdezynfekuj dokładnie z zewnątrz słoik z brzeczką, nie zapomnij zdezynfekować pod zakrętką. Po czasie działania/aktywacji środka zluzuj delikatnie nakrętkę, tak aby można było ją zdjąć jedną ręką. Zdezynfekuj otwieracz oraz butelkę. Zwróć uwagę aby środek dostał się pod kapsel. Wyjmij jałowy wacik/gazę. Potraktuj go środkiem dezynfekującym. Otwórz butelkę piwa i dokładnie przetrzyj wacikiem wlot. Przelej piwo do szklanki, powoli, po ściance, tak aby nie było ‘bulgotania’ i ‘cofek’ do wnętrza, chodzi o to by nie zruszyć osadu. Gdy zauważysz, że osad zaczyna zbliżać się do szyjki to odstaw szklankę, zakręć butelką w celu wzburzenia osadu. Jeżeli drożdże mocno osiadły i nie widać osadu to po prostu pozostaw kilka mililitrów piwa w butelce. Jeżeli masz lampę spirytusową to możesz dla pewności opalić wlot butelki nad płomieniem. Teraz jedną ręką podnieś zakrętkę słoika z brzeczką i przelej cały osad z butelki i zakryj ponownie (robiłem zdjęcie, uruchom wyobraźnię, że podnoszę zakrętkę drugą ręką). Zakręć mocno słoik, bujaj lub delikatnie kręć przez minutę w celu natlenienia. Zobacz jaka jest różnica w klarowności między piwem w tle a zaszczepionym starterem. Pozostaje test organoleptyczny. Musisz sprawdzić czy piwo nie było zepsute i cała praca nie poszła na marne. Napełniona w kroku dziewiątym szklanka należy do Ciebie! Po kilku godzinach poluzuj zakrętkę. Jeśli drożdże były w dobrym stanie to będziesz miał już oznaki pracy. Po 24-48 godzinach będziesz gotowy do zaszczepienia docelowego startera. Po 20 godzinach, jeszcze pracują, w starterze widać dużo unoszących się kępek drożdży Po 40 godzinach, wygląda na koniec pracy, starter jest bardzo klarowny. Drożdże osiadły na dnie. Teraz nie pozostaje nic innego jak przygotować starter docelowy i zaszczepić go odzyskanymi drożdżami. Jest to proces do złudzenia podobny jak opisany powyżej, różnica to większa skala. Jak to zrobić opisałem w części drugiej poradnika traktującego o własnym banku drożdży piwowarskich. Receptura, a w zasadzie garść wskazówek, jak uwarzyć sesyjne piwo w stylu APA. Celuj w 11-12°P. Zacieranie infuzyjne bliżej pełnego ciała, czyli około 67°C. Zasyp: Jako baza pilzneński lub pale ale. Crystal do 3%. Używając ciemniejszego możesz zagrać kolorem. Cukier około 5%. Cukier jest to całkowicie fermentowalny. Podbije o stały próg poziom alkoholu. To spowoduje, że piwo będzie bardziej wytrawne i da lekką kontrę dla słodyczy kveików. Cukier wrzucam na 10 minut przed końcem gotowania, wtedy w kwaśnym środowisku jakim jest brzeczka zdąży zajść proces inwersji. Czyli sacharoza rozłoży się na na glukozę i fruktozę. Drożdże będą miały trochę łatwiej. Najlepiej sprawdzają się chmiele nowofalowe. W moim odczuciu bardziej cytrusowe, bo owoce dostaniesz z estrów. Celuję w 30-40 IBU, daje to całkiem niezłą kontrę goryczkową. Fajne efekty miałem na chmielu Chinook PL i Cascade PL. Tutaj mała uwaga. Latem chmiel dodany na zimno często nie chce opaść. Zatem jeśli nie masz warunków na cold-crash to po prostu pomiń chmielenie na zimno. Też wyjdzie Ci smaczne piwo. Najfajniejsze i najważniejsze czyli fermentacja. Chłodzę brzeczkę do 30°C. Nawet latem, gdy jest ciepła woda w kranie, nie zajmuje to więcej jak 20 minut. Natleniam, zadaję drożdże i wstawiam fermentor do pudła styropianowego. Ruszają z rozmachem już po kilku godzinach. Fermentacja burzliwa, można nawet powiedzieć sztorm w fermentorze, utrzyma temperaturę w pudle. W takiej temperaturze burzliwa będzie trwała około dwóch dni. Po 2-3 tygodniach piwo będzie gotowe do rozlewu. Jeśli nie masz pudła, to owiń fermentor kocem. Zdjęcie piwa na odzyskanych drożdżach HotHead. Zdjęcie wykonał i przesłał Maciejeq. Mętność oraz porządna czapa piany wynika z obecności 10% płatków owsianych w zasypie. Powyżej również piwo zrobione na odzyskanych HotHeadach. Jest wg zasypu, który podałem wyżej. Wybacz, ale nie robię tak ładnych zdjęć jak Maciek. Książka w tle jest po to by pokazać klarowność. Zbliżając się do końca. Warto poczytać etykiety innych piw z browaru Profesja. Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz przynajmniej jedną perełkę jeżeli chodzi o ciekawy i już niedostępny w sprzedaży szczep. Zdarzają się też niepasteryzowane piwa z innych browarów rzemieślniczych również z bardzo ciekawymi drożdżami. Czy nie chciałbyś zrobić grodziskiego na oryginalnych drożdżach? Myślę, że warto czytać etykiety. Artykuł ten napisałem wraz z ogromną pomocą kolegów, by pokazać, że nasze hobby można uprawiać przez cały rok. Na początku przygody nie musisz mieć drogiego sprzętu. Wystarczy dobrać odpowiednie drożdże i styl do którego pasują. Możesz kupić opakowanie FM53 lub spróbować nauczyć się czegoś nowego jak odzyskiwanie drożdży z butelki. Dziękuję. Mam nadzieję, że Ci się podobało. Zachęcam również do dyskusji i zadawania pytań. @Undeath oraz @Pan Łyżwa mają spore doświadczenie ze szczepem i odpowiedzą na wszystkie pytania.
  29. 2 points
    Wymienione związki to nie wszystko. Na aromat składa się mnóstwo innych substancji m.in tiole (istota chmieli pacyficznych) czy alkohole alifatyczne (linalol, cytronelol). Smaki i aromaty opisywane przez producentów również często mijają się z odczuciami pijących (jak dla mnie Puławski to ewidentna poziomka), ale to może wynikać tak z bełkotu marketingowego jak i uwarunkowań nosa wąchającego. Co człowiek, to opinia, ale klasyczny przestarzały podział na goryczkę/smak/aromat również nie jest poparty badaniami, a osobiste doświadczenia pokazują coś zupełnie przeciwnego. Smak po odcięciu bodźców aromatycznych jest bardzo ograniczony - czuć słodki, gorzki, słony, kwaśny i tyle. Dlatego podczas infekcji grypowej czy nawet zwykłego kataru słabo czujemy smak potraw, albo wszystko smakuje chemiczne w pomieszczeniu, w którym unosi się zapach farb i rozcieńczalników. Wrażenia smakowe są więc silnie zależne od wyczuwanych podczas spożycia aromatów (smakosze nazwali to aromatami retronosowymi). Stąd też, w przypadku typowo chmielowych piw, gdzie aromaty chmielowe mają grać pierszwe skrzypce, sypanie chmielu pomiędzy 60 a 5 minutą uważam za jego marnotrawstwo; znacznie więcej wniesie jeśli dodany zostanie na zimno lub podczas chłodzenia. Z tym ostatnim też jest psikus, bo whirpool jest kompletnie źle rozumiany (zakręcenie łygą w garze to nie whirpool) i w domowych warunkach w znakomitej większości przypadków nie ma zastosowania. W zamian, jeśli nie stosujemy wymiennika, a chłodzimy stopniowo całą objętość np. przy użyciu chłodnicy zanurzeniowej możemy zastosować hop stand, który pełni podobną funkcję i pozwala na znakomitą ekstrakcję aromatu. Wracając do wymienionych chmieli: Oktawia - albo trafiałem na słabe partie, albo mam niewrażliwy nos na ten chmiel i po za jabłkiem nic ciekawego nie czułem. Iunga - to wg mnie taki polski Chinook, tzn. super na goryczkę, ale ma też przyzwoity żywiczny aromat. Puławski - słodka poziomka, trochę landrynka, nie jakaś super intensywna, ale przyjemna, zdecydowanie na koniec gotowania, hop stand, na zimno.
  30. 2 points
    anatom

    APA - prośba o weryfikację

    50g na 10min da Ci ok 25-30 IBU. Zapytaj siebie czy Ci taka goryczka wystarczy. Możesz dać 10g na 60min i 40 na 10 otrzymasz ok 50 IBU. To z kolei może za wysoko. Ja bym tam zacierał jedną przerwą plus wygrzew. 28% monacha to sporo może być wyraźną słodowość. Chyba że masz to przemyślane. Wolałbym dać 20% pszenicznego i max 3% jakiegoś karmelu. Ewentualnie 3% karmelu i reszta pale.
  31. 2 points
    wena

    Biela Vrana 2020

    Przez lata zbierałem piwa na Białą Vranę i do Budapesztu i osobiście zawoziłem do Koszyc. Robiłem to dla dobra piwowarstwa domowego. Czasami jeszcze musiałem wykładać za wpisowe bo ktoś zapomniał zapłacić.. Byli koledzy, którzy to doceniali, ale w większości byli tacy co jeszcze mieli o wszystko pretensje. W tym roku niestety czas mi nie pozwala na organizację przesyłki.
  32. 2 points
    tangomagic

    Kosz filtracyjny

    Tu masz ten sam kosz co na Ali tylko już ściągnięty do PL: https://www.olx.pl/oferta/hop-spider-31x30cm-kosz-zacierany-piwo-wino-brzeczka-sitko-sito-filtr-CID767-IDCvYWo.html#d4e3a298be
  33. 2 points
    Zdrawko

    black lebovsky.jpg

    From the album: HOPSZTOS

  34. 2 points
    No zabawa z plynnym przy odmierzaniu jest sroga. Szczególnie jak trzymasz w lodówce. Polecam dobry zwyczaj odbierania 1.5l wysłodków 7-10 Blg po zacieraniu. Przegotowuję, chłodzę i trzymam w zamrażalniku. Zawsze mam przynajmniej jedną butelkę w zapasie. Jeden minus, że zajmuje więcej miejsca. Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  35. 2 points
    ja tam uważam że trzeba męczyć ekipę Fermentum Mobile żeby wprowadzili do oferty jakiś taki odpowiednik, pewnie tam mają zaplecze naukowe na tyle mocne żeby opracowali jakiś skład. a ten specyfik z UK to polecam ze stronki https://www.themaltmiller.co.uk/product/chemsan-no-rinse-foaming-sanitiser-500ml/ z przesyłką tyle co tam sam produkt kosztuje.
  36. 2 points
    @ireneuszj69 Ja chętnie poznam recepturę zwycięskiego portera.
  37. 2 points
    Myślę dokładnie tak samo. Działam podobnie. Przez pierwsze trzydzieści warek, w ogóle nie myślałem o wysyłaniu swojego piwa na jakiekolwiek konkursy, swego czasu działały wymiany depozytowe i wysyłkowe, to można było poczytać o swoich piwach. W tym sezonie spróbuję coś wysłać i liczę przede wszystkim na jakąś ocenę i wytknięciem błędów oraz wad, bo to pozwoli na wyeliminowanie ich przy kolejnych warzeniach. Jeśli dostałbym się do rundy finałowej, to postrzegam to raczej jako szczęście początkującego, a nie wypracowaną pozycję piwowara z mocnym warsztatem i umiejętnościami. Myślę że do poziomu konkursowego dochodzi się w ciągu kilku lat z bagażem kilkudziesięciu samodzielnych warek na koncie - mam na myśli umiejętności, które pozwalają uwarzyć piwo mniej więcej w stylu, nadające się do oceny, na pewno w wadami, ale nie tragiczne. Nie bardzo rozumiem , skąd takie larum o te pilsy - tu musi wszystko pójść tak jak trzeba, nie wystarczy 30 litrowy gar i lodówa ze sterowaniem. Takie piwa nie wybaczają nawet najmniejszych błędów. Trzeba być perfekcyjnym na każdym etapie warzenie, bo nie ma ty kilograma chmieli do przykrycia potencjalnych wad. Skoro przeszły tylko dwa, to pewnie tylko te dwa spełniały warunki brzegowe stylu.
  38. 2 points
    Nie wierzę w to, że tylko 2 piwa były stylowe. Reszta out, do niczego. Nie dało się z tego 2-3 wybrać. Dla mnie to przesada, żeby w konkursie dla piwowarów amatorów był taki przesiew, że z 15 piw do finału nie wchodzi chociaż 4-5. Ba, nawet podium nie udało się obstawić. W tym dążeniu do maksymalnego profesjonalizmu, gdzieś zapomniano, że to tylko zabawa. Po raz kolejny napisze, że to zniechęca. Powinno być zupełnie odwrotnie. Jeśli takie będą wszystkie konkursy, piwa będzie wysyłać tylko grupa ciągle tych samych osób z większymi ambicjami, plus kilku nawicjuszy, reszta to oleje. Tak ma to wyglądać? Takie jest moje zdanie i nie zamierzam go zmieniać. Pozdro
  39. 2 points
    Glowa

    Brekwit z dodatkiem owoców

    Nie warzyłem piw z owocami, co najwyżej z dodatkiem soku, ale napiszę jak mi się wydaje. 1. Użyłbym jakiegoś "zwykłego", z tych tańszych, coś w stylu finlandia lager albo jakiś traditionel. W sumie podsunąłeś mi pomysł, żeby zrobić na ekstrakcie słodowym niechmielonym piwo zakwaszane bakteriami, ale to raczej dla średnio-zaawansowanych. 2. Raczej na cichą. Tak długo aż cały cukier zostanie zjedzony, nie wiem ile dokładnie. 3. Od biedy brewkitowe, ale jakieś inne popularne neutralne pewnie będą lepsze (np. s-04 lub us-05) 4. Będzie ok 5. Cierpliwość i staranność w utrzymaniu czystości/dezynfekcji, jak przy każdym innym piwie. P.S. Nie brekwit, tylko brewkit (brew - warzyć, kit - zestaw). Nie ważyć, tylko warzyć. Jak piwowar albo warka.
  40. 2 points
    Tu nie o to chodzi ze drozdze przestana jesc najprostsze cukry bo nie przestana. Chodzi o to ze trup nie je nic. Na kacu tez sie ma maly apetyt - czytaj dofermentowanie bedzie trwalo dlugo- lub zostanie przerwane. Dodajac cynku powodujesz w poczatkowej fazie fermentacji w ktorej drozdze sie rozmnazaja ze beda to robic efektywniej - czytaj cynk jest jak 500+. Dodatkowo Daniel wspomnial ze chodzi mu o piwa mocne. Jak wiadomo alkohol szkodzi drozdza, a kazdy szczep ma inny zakres jesli chodzi o tolerancje na alkohol - czytaj 5 skacowanych chlopow zje wiecej niz 2 skacowanych. Podsumowanie - dodajac cynku powstaje w wyniku lepszego namnozenia wiecej drozdzy zdolnych do szybkiej i prawidlowej fermentacji.
  41. 2 points
    Jancewicz

    Natlenienie brzeczki

    Zrób kolejny krok i "pobaw" się w ekstrakty niechmielone z własnym chmieleniem. Z czasem możesz również zastosować minizacieranie. Zabawa przednia no i taniej niż typowe brewkity. A efekty dużo lepsze.
  42. 2 points
    Rafał z Łodzi

    Sprzet dla Początkującego

    Ja juz wszystko mam zamowione tylko gar musze kupic w tym tygodniu i w weekend pierwsze gotowanie Dziekuje wszystkim za pomoc w tym pierwszym etapie. Na pewno jeszcze nie o jedna głupote zapytam hehe Pozdrawiam
  43. 2 points
    buk0

    Sprzet dla Początkującego

    Ale to jest bardzo dobra rada, sam bym ją dał z głębi serca Dodatkowo na youtube jest kilka kanałów, gdzie znajdziesz informacje i przebieg samego zacierania od A do Z: Browar Gdynia, Bartek Filipiuk, Piwna Planeta, Jakub Gryz, Tomasz Kopyra z blogu Blog Kopyra Kom . Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "warzenie piwa dla początkujących". Materiałów jest cała masa, a trzeba sobie przyswoić proces przed podjęciem decyzji wydania tych kilkuset zł na podstawowy zestaw, żeby później mieć jakieś pojęcie co robić podczas zacierania tej pierwszej warki. A uwierz mi te 400-500 zł które zdecydujesz się wydać na początek będzie tylko wierzchołkiem góry lodowej
  44. 2 points
    DanielN

    Gęstwa drożdżowa

    @Wuuu zdaje się, że jakiś czas temu było bardzo podobne pytanie. Ale nie mogę znaleźć. W książce Brewing Engineering autor badał warstwy gęstwy drożdżowej w celu określenia ilości żywych do martwych komórek na poszczególnych warstwach. Z eksperymentu wynikało, że w każdej warstwie proporcja była podobna. Zatem w każdej warstwie są drożdże martwe jak i żywe. Jednakże warstwy układają się głównie ze względu na fizykę i na dole będziesz miał mniej wyporne i większe cząsteczki/zlepki (drobinki chmielin, białka pozlepiane garbnikami, lipidy też będą raczej bliżej dna). Drożdży w tej warstwie będzie mniej, ze względu na to, że dużo tam 'farfocli'. Im wyżej w górę tym więcej komórek drożdżowych, bo mają trochę większą wyporność. Z tego co pamiętam autor zauważył jeszcze, że w płynie nad drożdżami było więcej bakterii aniżeli w niższych warstwach.
  45. 1 point
    Ad 1. Jak wyszła próba jodowa pozytywnie to mozesz mieć problem. Napisz dokładnie jak zacierales. Ad 2. Wysladza się do momentu, gdy to co odbierasz ma 2Blg, jak będziesz wysladzal za długo, można wypłukać z zacieru garbniki i inne związki niekorzystnie wpływające na gotowe piwo. Wysłane z mojego Ektra przy użyciu Tapatalka
  46. 1 point
    Npt to gwint wg normy amerykańskiej, bsp to europejski. Npt ma inny skok i kąt nachylenia. Podobno jest szczelniejszy niż bsp ale rzadko spotykany w Polsce (poza ali expresem). Jak są kiepsko wykonane to wkręcisz jeden w drugi ale to loteria. Edit: zawory kupione w Polsce na 99% będą z gwintem bsp.
  47. 1 point
    Suchejroo

    Banalne pytanie... A męczy.

    najbardziej wpływa temperatura zacierania, im wyższa temperatura (okolice 72stC) tym więcej cukrów resztkowych bo w przerwie tej powstają cukry zlożone, których drożdże nie przefermentują - tak z grubsza.
  48. 1 point
    Zamaczam w zlewie i zostawiam na noc. Rano same odchodzą 😀😀
  49. 1 point
    anteks

    Czy juz rozlewac? Zeszlo tylko do 5 Blg

    Powinno sie wprowadzić jakieś egzaminy/pozwolenia dla osób chcących uzywać ten sprzęt
  50. 1 point
    czeburaszka710

    Nie lubię wytrawnego...

    Dla rolników . Lepsze babuni z lidla . Te dopiero mają kopa P.s. co do nazwy tematu .... minie kilka lat i polubisz wytrawne , to sprawa zagłębienia się w temat a nie ........
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.