Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 15.05.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
    Jak już się czepiać, to podając parowanie w % początkowej objętości na godzinę, to tak naprawdę powinniśmy to całkować po czasie! A tak naprawdę naprawdę to przecież parowanie zależy od powierzchni a nie objętości, więc podawanie go w procentach tak czy siak nie będzie miało wiele sensu.
  2. 2 punkty
    pixel

    Zdalny pomiar BLG

    Hej, jakiś czas rozpoczęliśmy pracę nad miernikiem gęstości brzeczki. Miernik nazywa się Beer Bob. Postępy możecie śledzić na FB: https://www.facebook.com/OpenBrewer/ O BeerBobie opowiemy też na Warszawskim Festiwalu Piwa - w piątek o godzinie 16 na scenie głównej
  3. 2 punkty
    Undeath

    Drugie piętro

    Skomplikowana receptura, nie wiem czy da radę to zrobić w jakimkolwiek innym browarze
  4. 2 punkty
    Cukier kandyzowany, czyli składnik bez którego dobre piwo belgijskie nie może się obejść. Poniższe opracowanie bazuje na artykule Candy Syrup the Right way [1] oraz Making Belgian Candi Sugar [2]. Nie jest to wierne tłumaczenie, raczej streszczenie przepisu z kilkoma wyjaśnieniami. Wartości odnośnie temperatur karmelizacji brałem z Inverted sugar syroup. Przeczytanie zajmie Ci około 25 minut bo znowu się rozgadałem. Dziękuję Jarzyn_Waleczny, Maciejeq, Pan Łyżwa i Undeath (kolejność alfabetyczna) za pomoc przy pisaniu oraz recenzowanie artykułu. Zanim przejdę dalej. Na forum znajdziesz świetny post o innej metodzie wytwarzania cukru kandyzowanego. Używam tej metody do produkcji cukru do moich ciemnych piw jak FES czy RiS. Według artykułów [1] oraz [2] nie jest to do końca cukier kandyzowany, sam proces nazwany jest ‘candy-making method’, czyli metodą wytwarzania słodyczy/cukierków. Kwasek cytrynowy użyty w metodzie obniża pH przez co spowalnia procesy Maillarda, pożywka DAP jest źródłem związków amonowych co podkręca karmelizację. Zajrzyj do [1] jest tam to wyjaśnione o wiele lepiej. Osobiście zachęcam do zrobienia cukru tym sposobem, bo daje bardzo dobry i przewidywalny efekt końcowy. Piwa belgijskie warzę z udziałem cukru kandyzowanego w oparciu o metodę opisaną poniżej. Metodę przedstawił mi BretBeerman, za co serdecznie dziękuję. Na zachętę, na poniższym zdjęciu pokruszony ciemny cukier kandyzowany zrobiony wg poniższego przepisu. Zacznę od odpowiedzi na pytanie, po co robić w ogóle ten cukier? Oczywiście, aby uwarzyć aromatyczne, często mocne piwa belgijskie. Podłych cichych asasynów skrywających się pod płaszczem lekkości. Jednym słowem pysznych piw, które świetnie maskują swoją moc. Cukier kandyzowany służy do podbicia ekstraktu. Nie byle jak, bo dostarczy prawie całkowicie fermentowalny cukier. To podbije ABV i piwo nabierze wytrawnego charakteru. Alkohol ukryje się w estrach i fenolach pochodzących od drożdży. Dobrze zrobione piwo belgijskie ma ABV często powyżej 8%. Wytrawne zakończenie w smaku będzie wręcz zachęcało do kolejnego łyka. Druga rola cukru kandyzowanego to dostarczenie bodźców smakowych i wzrokowych. Za to odpowiadają właśnie reakcje Maillarda i karmelizacja. W zależności jak długo i w jakiej temperaturze będziesz gotował cukier to otrzymasz coś z przedziału od lekkich delikatnych nut owocowych poprzez toffi kończąc na gorzkiej czekoladzie ocierającej się o nuty palone. Pod tymi aromatami wysokie ABV również się będzie chowało. Samego cukru możesz użyć zarówno podczas gotowania jak i do refermentacji. Lub już po rozpoczęciu fermentacji, to opiszę później. Ubiegnę jeszcze pytanie. Po co robić to samemu skoro można kupić? Cóż, pół kilograma cukru kandyzowanego w supermarkecie kosztuje od 16 nawet do 30 zł. Do mocnego piwa będziesz potrzebował często powyżej jednego kilograma. Jeżeli jesteś w stanie poświęcić do dwóch godziny pracy i kilogram cukru białego, to odpowiedzią są pieniądze. Równie ważne jest poznanie czegoś nowego, właśnie o to chodzi w hobby. Zacznę od ostrzeżenia. Podczas gotowania cukru będziesz dolewał silną zasadę do gotującego się cukru. Cukier będzie miał temperaturę powyżej 120°C, roztwór zasady temperaturę pokojową. Jeżeli będziesz dolewał za szybko będzie pryskać. Zatem robisz to na własną odpowiedzialność. Jak już zdecydujesz się proszę obowiązkowo załóż rękawice i chroń oczy. Okulary ochronne w sklepie budowlanym kosztują kilka złotych. Autor bloga [2] zaleca ubrać rękawice kuchenne kosztem zwinności operowania. Załóż buty, bo cukier może prysnąć na stopę. Załóż długie ubranie. Chronić oczy i domowników. Czyli dzieci powinny już spać. Będziesz gotował lepką bardzo gorącą substancję. Temperaturę będziesz regulował wodą. Woda w kontakcie z gorącym cukrem będzie szybko kipiała, parowała i jak wlejesz za dużo to może pryskać. Co więcej, powtarzam się, będziesz dodawał żrący roztwór zasadowy. Nie chcesz aby Ci to prysło na odsłonięte części ciała. Zatem dodając płyn rób to bardzo powoli i małych ilościach. Stosuje się do tych zaleceń i nie przytrafiło mi się nic groźnego. Pamiętaj, że zasadę neutralizuje się kwasem po wcześniejszym przemyciu wodą. Kwasek cytrynowy, sok z cytrusów, środek dezynfekujący Star San. Wspominam o tym tak na wszelki wypadek. Czym jest cukier kandyzowany? Historycznie był to nierafinowany cukier. Podczas długiej. wielogodzinnej obróbki termicznej zachodziły reakcje Maillarda oraz karmelizacja. W wyniku tych procesów cukier ciemniał i nabierał aromatu. Proces był długi, energochłonny co przekładało się na cenę. Na szczęście nauka poczyniła postęp i dowiedziała się co nieco o reakcjach Maillarda. W warunkach domowych można je znacznie przyśpieszyć. Karmelizacja cóż, mocno zależy od temperatury, tej trzeba pilnować. Cukier kandyzowany w domowych warunkach wytwarza się w zakresie temperatur pomiędzy 120° a 150°C. Im dłużej trzymany w górnej granicy tym bardziej ciemny. Kluczem do przyśpieszenia reakcji Maillarda jest kontrola pH. Wyższe pH czyli bardziej alkaliczne środowisko faworyzuje te reakcje. W wyniku reakcji Maillarda będzie następowało brązowienie (przyciemnianie koloru) oraz powstaną związki melanoidowe. Wysoka temperatura również je przyśpiesza. Chociaż zachodzą również powoli w domowej temperaturze. Z tego korzysta nowoczesna kuchnia molekularna. Sterując temperaturą i pH jesteś w stanie zrobić różne rodzaje cukru kandyzowanego. Od jasnych owocowych, aż po czekoladowe a wręcz palone. Kolor i aromat idą w parze. Jest jeszcze jeden warunek konieczny. Aby w ogóle wystąpiły to muszą mieć dostarczone źródło aminokwasów. Tym źródłem będzie suchy ekstrakt słodowy, lub trochę brzeczki. Do podniesienia pH będziesz używał mocnej zasady, sody kaustycznej (NaOH ) inaczej wodorotlenku sodu, który ma pH 14. Możesz też użyć wodorotlenku wapnia, pH około 12. Nie będą to jakieś duże ilości. Na kilogram cukru nigdy nie przekroczyłem 3 gramów. Konkretna ilość też jest zależna od rezultatu, który chcesz osiągnąć. Jasne bardziej owocowe aromaty i smaki będą wymagały mniej zasady (zacznij od 0,5 grama). Drugi powód dla którego nie chcesz użyć dużej ilości zasady to reakcje z kwasami, które dadzą Ci w efekcie sole. Te mogą psuć smak w kierunku mineralnym. Zatem już odpowiadam pytanie ile tego dodać - tyle na ile podpowiada Ci węch i wzrok. Zacznij od małych ilości i potem koryguj. Czego będziesz potrzebował: Cukier kryształ/stołowy. Będę podawał ilości na 1 kg, nie ma sensu robić mniej. Pamiętaj nawet jak nie będziesz używał całego, to zawsze możesz go pokruszyć i przechowywać długie miesiące. Też sprawdzi się jako dodatek do kawy, herbaty czy wypieków. Robi wrażenie jak podasz gościom pokruszony cukier kandyzowany zamiast zwykłego białego. Garnka. Najlepiej ze stali nierdzewnej o grubym dnie. Łatwo po gotowaniu go doczyścić, drugą zaletą jest to że się nie przebarwia. Podobno garnki emaliowane mogą się przebarwić. Nie zweryfikowałem. Pojemność przynajmniej dwukrotnie taka jak ilość gotowanego cukru. Termometr. Używam takiego z sondą bagnetową na przewodzie. Ten z Ikea świetnie się nada. Termometr musi wytrzymać przynajmniej 180°C. Dla wygody najlepiej jakby sonda była ciągle w cukrze. Będziesz miał informację o temperaturze. Uwierz mi, że potem mierzenie będzie problematyczne. Najlepiej przymocować go do uszka garnka jakimś drutem. Jeszcze uwaga dla osób posiadających kuchenki indukcyjne. Jak sonda będzie dotykała dna garnka to odczyt będzie większy jak faktyczna temperatura cukru. Mi działa położenie sondy na drewnianą łyżkę, lub przyciśnięcie jej pokrywką garnka, tak aby nie dotykała dna. Źródła aminokwasów, używam do tego suchego ekstraktu słodowego. Na każdy kilogram cukru około 5 gramów. Autor artykułu [2] podaje we wnioskach, że łyżka stołowa na 1 kg cukru. Zważyłem (bo wiem, żę byś się o to pytał, też jestem leniwy) ile gramów suchego ekstraktu słodowego mieści się w jednej płaskiej łyżce stołowej, wyszło mi, że 5 gramów. Możesz też użyć brzeczki. Zakładając, że ma 10°P to potrzebujesz jej około 50ml. Wtedy pamiętaj aby odpowiednio mniej użyć wody. Ekstrakt jest potrzebny jako źródło aminokwasów dla reakcji Maillarda. Również będzie grał ważną rolę w inwersji cukru - obniża nieznacznie pH i przyśpieszy ten proces. Ilość ekstraktu słodowego to kolejna składowa wpływająca na gotowy produkt. Dla jasnych cukrów zacznij od 1 grama. Roztwór zasady do podnoszenia pH. Używałem w swoich nielicznych próbach od 0.5 do 3 gramów rozpuszczonego NaOH w 20 - 30 ml wody. Będzie to żrący roztwór więc uważaj. Po rozrobieniu trzymaj w bezpiecznym miejscu. Nie rób tego w szklance, bo ktoś przypadkiem może wypić. Sam używam do tego probówek typu falcon wykonanych z plastiku PE. Plastik PE według tej tabeli w temperaturze do 60°C ma zadowalającą odporność. Z praktycznego punktu widzenia 3 gramy sody kaustycznej zrobią bardzo ciemny cukier. Jak celujesz się w jasny użyj zacznij od 1 grama. Jako dygresja. O sodzie kaustycznej i zastosowaniu w piwowarstwie jako środka myjącego, możesz poczytać w świetnym artykule o myciu i dezynfekcji autorstwa Undeath. Czystość to podstawa naszego hobby. Jak nie czytałeś i/lub jeszcze nie wcisnąłeś ‘serducha’, to jeżeli mogę mieć prośbę, proszę zrób to teraz. Dla mnie jest to jeden z najbardziej wartościowych wpisów na tym forum i takie treści warto promować. Forma silikonowa do wylania cukru. Po gotowaniu cukier trzeba przelać, bo jak zastygnie w garnku to będzie trzeba znowu grzać. Używam foremki silikonowej do pieczenia chleba. Może jednorazowa aluminiowa foremka też się nada, nie sprawdzałem jak się nadaje to daj znać. Cukier kandyzowany jak zasygnie to super odchodzi od silikonu. Woda demineralizowana. 250 ml na 1 kg cukru. Jak użyłeś brzeczki zamiast suchego ekstraktu (DME) to daj jej odpowiednio mniej. Proporcje są 4:1, cztery części cukru, jedna wody. Woda demineralizowana nie jest konieczna, ale przyśpieszy trochę inwersję cukru, o tym za chwilę. Jak nie masz to możesz zagotować kranówkę. Gotuj ją przynajmniej 10 minut. Pozwól jej ostygnąć nie ruszając naczyniem i delikatnie przelej około połowy do naczynia. Ta odlana część będzie bardziej miękka od tej pozostawionej w garnku. Z drugiej strony 5 litrów wody demineralizowanej w hipermarkecie kosztuje 2-3 zł, nie wiem czy jest sens się bawić. Będziesz potrzebował raptem 250 ml na 1 kg cukru. Jeszcze słowo wyjaśnienia. Nasza woda w kranach najczęściej jest alkaiczna i ma dość mocne właściwości buforujące. Miękka woda ma mało soli, mały bufor. Zatem będzie bardzo szybko reagowała zmieniając pH zarówno po dodaniu ekstraktu słodowego jak i sody kaustycznej. Jak dodasz kranówkę to też wyjdzie, po prostu poczekaj na inwersję na pewności 30 minut zamiast 20. Łyżka/szpatułka drewniana do mieszania i jak masz to szpatułka silikonowa. Szpatułka nie jest konieczna ale ułatwia zeskrobywanie kryształków cukru ze ścianek. Drewnianą łyżka też sobie z tym poradzi. Poniżej przeklejona tabela pokazująca jak zmienia się punkt wrzenia gotującego syropu cukrowego w zależności od ilości pozostałej wody. Tabelę pobrałem z Wikipedi z artykułu o inwertowanym cukrze. Zmiana punktu wrzenia syropu cukrowego Cukier (%) Woda (%) Punkt wrzenia (°C) 30 70 100 40 60 101 50 50 102 60 40 103 70 30 106 80 20 112 90 10 123 95 5 140 97 3 151 98.2 1.8 160 99.5 0.5 166 99.6 0.4 171 Tablę przedstawiam po to by uzmysłowić jaki wpływ na temperaturę będzie miała niewielka ilość dodanej wody. Wodę będziesz dolewał w celu kontroli temperatury. Zauważ jak szybko przesuwa się punkt temperatury wrzenia gdy w syropie pozostaje 10% i mniej wody. Łyżka stołowa wody zmieni proporcje o okolo 0,5% - co spowoduje spadek punktu wrzenia o kilka stopni. Będzie kipieć i pienić. Zatem wodę wlewaj w niewielkich ilościach i powoli. Proponuję używać małej łyżeczki. Wlej łyżeczkę wody, wymieszaj i zmierz temperaturę. Jak za mało to dolej następną. Pamiętaj też, że taki sam wpływ na obniżenie temperatury będzie miała dolewana zasada. Zakresy temperatur mają ogromy wpływ na karmelizację. Dodawana zasada na prędkość reakcji Maillarda. Trochę za dużo i kolor szybko zmienia się na ciemniejszy. Ze skromnego doświadczenia powiem Ci, że jak wody będzie mało kontrola temperatury jest wyzwaniem. Po takim wywodzie przyszedł czas na przepis. Wzięty z wniosku z artykułu [2]. Jest prosty. Pozwoliłem sobie dodać kilka informacji. Krok pierwszy - inwersja cukru. Cukier biały jest w postaci sacharozy. Aby zaszły reakcje Maillarda potrzeba cukrów prostych. Dlatego sacharozę trzeba najpierw inwertować. W efekcie w garnku pojawi się glukoza i fruktoza. Inwertowanie zachodzi szybko w wyższej temperaturze i niskim pH. Co się kłóci z reakcjami Maillarda. Dlatego inwersja w naszym przypadku będzie przebiegała nieco wolniej, bo nie będziesz obniżał pH. Wystarczy to co jest w ekstrakcie słodowym. Do garnka wsyp cukier i dolej 250 ml destylowanej lub miękkiej wody. Dodaj też ekstrakt słodowy. Podgrzej całość do 125-135°C i przetrzymuj w tej temperaturze 20 - 30 minut. Po tym czasie cukier jest już zinwertowany. Ekstraktu możesz dać mniej jak chcesz zrobić jaśniejszy cukier. Większa ilość ekstraktu będzie skutkowała mocnym pienieniem na początku. Pienienie ustępuje po kilku minutach. Zeskrobuj ze ścianek nierozpuszczony cukier, będzie widoczny w postaci kryształków. W ten sposób pozbywasz się ognisk krystalizacji i po zastygnięciu cukier będzie krystaliczny a nie matowy. Jak zastygnie CI matowy, nie martw się nie ma to wpływu na smak i aromat. Dodaj powoli i stopniowo zasadę. Tutaj wszystko zależy od Ciebie. Sam na starcie dodaję połowę zmierzonej ilości i potem zaczynam dodawać w małych ilościach w celu korekcji. Podnieś temperaturę do 135-145°C. Im wyższa tym więcej karmelizacji. Przetrzymuj do zakładanego koloru/aromatu. Kolor po dodaniu zasady zmieni się błyskawicznie, będzie to kilka sekund. Potem ciemnienie będzie następowało o wiele wolniej. Jeżeli uważasz, że nie odpowiada Ci aromat/kolor to koryguj zasadą i/lub temperaturą/czasem. Działa reguła: mniej zasady bardziej owocowe aromaty. Wraz ze zwiększaniem zasady pojawiają się owoce suszone, toffi, czekolada, kawa. Gotuj i czekaj na efekt, który Ci odpowiada. Jak już osiągnąłeś zamierzony efekt to trzeba zrobić tzw. ‘hard-break’ czyli podnieść temperaturę do 150°C. Odparuje większość wody i po zastygnięciu będziesz miał twardą taflę a nie gęstą/gumowatą ciecz. Jak chcesz mieć mocniej palony charakter to gotuj w tej temperaturze przez jakiś czas. Ale ostrzegam, tutaj kontrolowanie temperatury jest bardzo trudne. Szybko ucieka i zaczyna się przypalać. Przelej jeszcze gorący cukier do foremek. Pamiętaj, aby forma była odizolowana od blatu, bo cukier będzie miał ponad 150°C. Czekasz, aż zastygnie (im cieńsza warstwa tym będzie szybciej). Potem możesz pokruszyć, posypać cukrem pudrem, nie będzie się kleił. Możesz trzymać w suchym miejscu kilka miesięcy. Ciężko jest ocenić kolor i smak cukru w garnku. Dlatego autorzy zalecają aby przygotować szklankę z wodą i co jakiś czas brać próbkę. Próbkę za pomocą łyżeczki upuszczasz do zimnej wody. Szybko zastygnie i można ocenić kolor, smak i aromat. Przyjemne z pożytecznym. W praktyce wygląda to tak, że po dodaniu zasady kolor i aromat szybko się zmieni i ustabilizuje. Czas i temperatura zaczną wydobywać aromaty karmelowe. Zatem do jasnych/bursztynowych cukrów używaj małej ilości zasady. Przy dodawaniu zasady zobaczysz niemal natychmiastową reakcję. Kolor w miejscu wlania momentalnie zacznie ciemnieć i chwilę później poczujesz nowy aromat. Po rozmieszaniu nie będzie już taki ciemny. Pamiętaj też, że kolor który widzisz w garnku jest nieco ciemniejszy jak pobranej próbki. Zachęcam do przeczytania artykułów [1] oraz [2] w celu przeglądnięcia zdjęć. Zobaczysz jak czas oraz ilość dodawanej zasady wpływa na budowanie koloru. Przy kandyzacji tą metodą kręcisz kilkoma gałkami: ekstraktem, zasadą, temperaturą, czasem. Robiłem taki cukier tylko 4 razy. Nie ukrywam nie wszystko zawsze wyszło jak należy. Ale za każdym razem cukier był smaczny i aromatyczny. Za pierwszym razem wyszedł mi matowy przez niedokładne czyszczenie brzegów garnka. Za drugim razem był za ciemny i ponownie matowy. Za trzecim razem za jasny. Do czterech razy sztuka i się udało jak trzeba. Piąty raz będę robił go dzisiaj wieczorem, zrobię wtedy też kilka zdjęć. Opowiem jeszcze jak takiego cukru używam w swoich piwach. Do mocnych piw trzeba go często powyżej jednego kilograma. Kilogram cukru rozpuszczonego w 20 litrach to ponad 3,7°P. Dodatkowo taka ilość cukru niemal całkowicie jadalnego przez drożdże może je rozleniwić. W skrajnym przypadku doprowadzając do efektu Crabtree. Zatem cukier kandyzowany dodaję po 12-16 godzinach od zadania drożdży. Jak go wrzucisz w postaci stałej to nie ma szans aby się cały rozpuścił. Opadnie na dno i z czasem zrobi gęste piekło drożdżom na dole fermentora. Cukier kandyzowany jest najwygodniejszy w postaci syropu. Fajnie by było znać parametry tego syropu, aby wiedzieć jaki ostatecznie masz ekstrakt. Dochodzi drugi problem. Po 12 godzinach fermentacja się już zaczęła, pomiar ekstraktu będzie obarczony sporym błędem. Jak teraz dolejesz syrop kandyzowany to już w ogóle nie wiadomo. Ano wiadomo. Cały trik polega na tym, że liczysz a nie mierzysz. Najpierw syrop kandyzowany. Kilogram suchego cukru to objętość około 0.62 litra. Czyli jak rozpuścisz go w 20 litrach fermentującego piwa to będziesz miał 20,6 litra. Dla obliczeń, aby było łatwiej zrozumieć będę używał 1 kilograma. Zatem do kilograma cukru kandyzowanego dolewasz 380 - 400 ml wody. To Ci da dokładnie 1 litr syropu. Podgrzewasz i czekasz aż cukier się rozpuści. Po rozpuszczeniu masz 1 litr syropu o ekstrakcie około 62°P. Gorący syrop przelewasz do zdezynfekowania słoika. Nie może być za gorący bo słoik pęknie. Przez 12-16 godzin zdąży ostygnąć i będzie miał na tyle rzadką konsystencję że łatwo będzie go przelać do już fermentującego piwa.Tak grzebię się w wiadrze z fermentującym piwem, co więcej w trakcie wlewania cukru wlaniu używam blendera z trzepaczką (zdezynfekowaną) aby go rozprowadzać i dodatkowo dotleniać brzeczkę. W początkowej fazie fermentacji natlenienie mocnego piwa jest wręcz wskazane. Tlen jest potrzebny drożdżom do namnażania co w efekcie daje szybka dominację w środowisku. Podsumowując, ekstrakt podbity, tlen dostarczony. Można zacząć liczyć. Pozostała matematyka. Jak wyliczyć ekstrakt po dodaniu takiego syropu. Załóżmy masz brzeczkę 21 litrów o ekstrakcie 18°P. Dolałeś 1 litrt syropu kandyzowanego o ekstrakcie 62°P. W efekcie otrzymałeś 22 litry o nieznanym ekstrakcie. Zwykła proporcja 21 l * 18°P + 1 l * 62°P = 22 l * X Zatem X = (387 + 62 ) / 22 =~ 20°P Mała uwaga. Jeżeli drożdże ruszyły wyjątkowo szybko (widzę początek piany, pierwsze bąbelki), to nie czekam 12 godzin, tylko dodaję cukier szybciej. Dodanie cukru po czasie ma też jeszcze jedną zaletę. Drożdże zaczynają fermentować słabsze piwo, nie mają takiego stresu. Minus to jednak grzebanie w wiadrze, ryzyko infekcji. Ale przy mocnych piwach jak drożdże szybko wystartują i wytworzą odpowiednie ABV to infekcją bym się nie martwił. Poniżej mała fotorelacja z kandyzacji Chcę uważyć w najbliższym czasie Belgian Dark Strong Ale, potrzebuję cukru kandyzowanego o tostowym i może chlebowym aromacie. Kolor ciemny bo do ciemnego piwa. Bazując na poprzednich doświadczeniach użyję 2,5 g NaOH. Jak ostatnio użyłem 3 gramów to miałem aromat bardziej kawowy/czekoladowy. Zmniejszam też ilość ekstraktu słodowego, liczę, że będzie nieco mniej reakcji Maillarda i aromat mi nie pójdzie w mocno ‘ciemną’ stronę. Poniżej obrazkowe przedstawienie sprzętu i składników użytego do kandyzacji. Termometr z sondą. Garnek o pojemności 2,5 l, w garnku jest już 250ml wody demineralizowanej. Do dzbanka wsypałem kilogram cukru, na górze widać lekko brązową plamę jest to 4 gramy suchego ekstraktu słodowego. Łyżka drewniana do mieszania i silikonowa szpatułka do zdzierania kryształków cukru ze ścianek garnka. Nie mówiłem jeszcze o tym ale podczas kandyzacji nie trzeba mieszać. Mieszasz tylko na początku zanim cukier się nie rozpuści oraz jak już wlejesz zasadę aby ją równo rozprowadzić. Jak kontrolujesz temperaturę to nic się nie przypali. W zlewce stoją dwie probówki z NaOH. W jednej 1,5 grama a w drugiej 1 gram. Obie probówki zalane około 10 ml wody demineralizowanej. Po prawej rękawice kuchenne. Rękawice kuchenne dają -10 do zwinności ale za to +20 do ochrony. Okulary ochronne -10 do widoczności, ale wolę dmuchać na zimne. Używam ich tylko jak dodaję zasadę. . Do 250 ml wody wsypałem cukier oraz suchy ekstrakt słodowy. Ekstrakt jest widoczny jako brązowa plama. Pod wpływem temperatury wszystko ładnie się rozpuści. Jak cukier osiągnie temperaturę wrzenia to za sprawą ekstraktu będzie pienił kilka minut. Piana porwie ze sobą jeszcze nie rozpuszczony cukier który osadzi się na ściankach. Trzeba będzie te kryształki zeskrobać, aby również się zinwertowały . Temperatura osiągnęła około 125°, będę trzymał tak 20 minut. W tym czasie zachodzi proces inwersji. Przykrywka pozwala ograniczyć parowanie i temperatura zbyt szybko się nie podnosi. Na tym etapie łatwo ją kontrolować. W międzyczasie zeskrobuje widoczne kryształki cukru ze ścianek. Przy odrobinie szczęścia cukier zastygnie mi w krystalicznej tafli. Nie chodzi o to by mieć krystalicznie czyste brzegi garnka. Chodzi by nie było na nim widocznych dużych kryształków cukru. Wg artykułów mogą stać się przyczyną tego, że cukier zastygnie na matowo. Jak tak się stanie i koniecznie chcesz kryształowy to musisz ponownie go podgrzać do 150°C i jeszcze raz przestudzić. Rękawice na dłonie, okulary na oczy. Dolewam roztwór NaOH (1,5 grama w 10 ml). Teraz zobaczysz i poczujesz co to są procesy Maillarda. Zaczyna się. Minęły 2 sekundy. W miejscu wlania zasady widać plamę. To dopiero początek. Od dodania minęły 4 sekundy. W tym momencie aromat dociera do nosa, wyraźnie czuć domowe ciasto. Po 6 sekundach od momentu wlania zasady. Zapach staje się bardziej piernikowy, może chlebowy. Po rozmieszaniu kolor stał się delikatnie rozjaśnił. Od teraz procesy Maillarda będą zachodziły o wiele wolniej. Wraz z gotowaniem karmelizacja będzie coraz mocniejsza. Gotowałem kilka minut i podniosłem temperaturę do 150°C. Kolor był dla mnie jeszcze za jasny i aromat za mało chlebowy, więc dodałem kolejną probówkę tym razem z 1 gramem rozpuszczonego NaOH. Nie było już tak spektakularnego ciemnienia ale osiągnąłem to co mniej więcej chciałem. Podsumowując łącznie dodałem 2,5 g NaOH w dwóch partiach. Aromat przypieczonej skórki od chleba. Gotowałem jeszcze kilka minut i uznałem, że to już koniec kandyzacji. Po przelaniu do formy silikonowej. Na górze jest mnóstwo bąbelków powietrza. Cukier przelałem zbyt szybko. Jeżeli przed przelaniem poczekasz kilka minut będzie zdecydowanie mniej piany. Pianę podobno można rozbić palnikiem kuchennym, o ile taki posiadasz. Nie przejmuje się pianą, bo cukier i tak będę przerabiał na syrop. Kolor wręcz wygląda na czarny ale w rzeczywistości jest jaśniejszy. Będzie to widać na następnym zdjęciu. Garnek prawdę Ci powie, taki jest faktyczny kolor. Bardzo głęboki bursztyn z refleksami czerwieni. Gorąca woda lub zmywarka ustawiona na program o wysokiej temperaturze bez problemu sobie poradzi. A tak wygląda gotowy cukier, pachnie suszonymi owocami i przypaloną skórką od chleba. Tym samym zapachem wypełniony jest pokój w którym cukier kandyzowany stygł przez noc. Zdjęcie robiłem z włączonym flashem, widać jak światło załamało się w bąbelkach powietrza uwięzionego w cukrze. Zastygł bardzo klarownie. To już koniec. Jeżeli znalazłeś błędy, to proszę poinformuj mnie o tym. Najlepiej wiadomość prywatna, poprawię i oznaczę edycję. Chyba, że błąd wymaga dyskusji, to nie wahaj się o tym napisać. Mam nadzieję, że powyższy artykuł będzie Ci przydatny. Dziękuje za poświęcony czas. Jak zdecydujesz się na kandyzację, to proszę wklej zdjęcie gotowego produktu w komentarzu. Może zachęcisz innych piwowarów.
  5. 1 punkt
    darekvideo

    "100% peated ale" czyli 100% torfu w piwie

    Też pokusiłem się o 100 % torfu w piwie na podstawie receptury kolegi WiHuRa. po 6 tygodniach od butelkowania wygląda tak : A smakuje super, kable palone i świeży asfalt. Piwo, które jest tylko dla mnie, nikomu w domu nie smakuje
  6. 1 punkt
    Jankasper

    Chmielenie problem

    Problem może być też w tym, jak dodajesz chmiel. Jak sypiesz cały na raz, to chłodzi się brzeczka. To trzeba powoli, jak pierogi, nie przerywając wrzenia
  7. 1 punkt
    Malinowy

    Lodówka do fermentacji sterowana przez WiFi

    Pyrsk Ludkowie! Długo nie pisałem nic o zmianach w sterowniku bo nie bardzo było co pisać. Zmiany były kosmetyczne i zwykle albo obejmowały naprawę błędów albo ułatwiały konfigurację. Miałem też kupę problemów z napisanym przeze mnie sterownikiem radia wifi, między innymi dlatego nie było nigdy możliwości ustawienia ręcznie adresu IP urządzenia. Ale to się zmieniło wraz z nową wersja softu. Dodatkowo zmiana o której pisałem, że będzie można podłączać czujniki nie zważając na polaryzację okazała się kompletną klapą, czujniki nie chciały się komunikować ze sterownikiem. I każdy kto ma problemy z odczytem czujników a ma tą wadliwą wersję może ją do mnie wysłać i będę naprawiał lub wymieniał. Zamówiłem jak głupi płytek i od jakiegoś czasu sterowniki są sprzedawane z drobną modyfikacją w postaci dolutowanego drucika przy czujnikach Wkurza mnie to niemiłosiernie ale stok tych płytek mi się na szczęście kończy i niedługo zamówię poprawione No właśnie zmiana softu o której pisałem na początku daje użytkownikowi kilka ciekawych możliwości. Przepisałem od nowa (korzystając z kupy bibliotek z espressifa) sterownik do radia i klient DHCP już nie robi problemów w przypadku wpisania statycznego adresu IP. Czyli: - W końcu można ustawić statyczny adres IP ! Oczywiście w razie błędnego ustawienia musiałem coś wymyślić aby nie łatać softu urządzenia przy każdym błędnym skonfigurowaniu sterownika. No i wymyśliłem, że jak się zewrze środkową nóżkę czujnika nr 1 z masą w ciągu pierwszych 20 sekund od uruchomienia to ustawienia, które są na karcie WIFI (podłączenie do routera, ustawienia AP, hasło, port, adresacja IP) zostaną usunięte, natomiast ustawienia związane ze sterowaniem urządzeniami nie będą usuwane. Czyli: - Można przywrócić ustawienia do fabrycznych ! Dodatkowo w końcu naniosłem zmiany na instrukcję obsługi sterownika, i w ciągu kilku godzin ją opublikuję. Będzie pod tym samym adresem czyli: https://www.malinowy.eu/Sterownik/instrukcja.pdf Przy okazji drobna informacja, że do końca miesiąca nie będę wysyłać nowych sterowników. Wszystkie zamówienia do wczoraj zostaną zrealizowane w terminie. Aha każdy kto będzie chciał aktualizację z wersji niższej niż 1.8.7 musi sterownik wysłać do mnie na aktualizację ze względu na kolejną zmianę map pamięci. Aktualizacja z wyższych wersji może się odbyć zdalnie, potrzebuję jedynie dostępu do sterownika przez internet. Oczywiście aktualizacja przez rok od zakupu jest gratis. Jeszcze może napiszę tutaj od razu: Termin realizacji to na chwilę obecną 4 dni od otrzymania przelewu. Pozdrawiam: Grzesiek EDIT: instrukcja jest już poprawiona
  8. 1 punkt
    WiHuRa

    Browar Czarny Ryś

    Z ciężkich belgów nic nie robię - nie znam tych stylów, warzę tylko te bardziej neutralne belgi. WLP400 są właśnie dość neutralne, jak przefermentują czysto to trzeba się domyślać, że to belgijskie drożdże. Poziom fenoli niski (przy fermentacji w poniżej 20°C), estrów też nie wiele nawet w wyższych temperaturach.
  9. 1 punkt
    Igorrodz

    BREWNESS.com - startup dla piwowarów domowych

    @brewness 1) Proszę o dodanie w kryteriach wyszukiwania przepisu na piwo (z puli przepisów publicznych jak i prywatnych) również po objętości warki. 2) W dalszym ciągu brakuje pełnego sortowania wg wszystkich kolumn, jest tylko według niektórych. Kiedy się to zmieni? 3) Dodawanie cukru podczas gotowania (nie podczas zacierania!) w waszym programie nie powoduje zmiany ani BLG (powinno się podnieść) ani koloru gotowego piwa (powinno przyciemnieć, karmelizacja), co jest błędem (brakiem). Poprawcie to. 4) Dodajcie opcję "zapamiętywania" przepisu nie swojego. Jest - moje przepisy, publiczne przepisy, dodajcie - zapamiętane przepisy. Bardzo ułatwi to piwowarstwo gdyż są takie które chciałbym zapamiętać i wykorzystać w przyszłości. Z góry dzięki
  10. 1 punkt
    8. Przedłużana nakrętka jest ok. Mam tak, jest ok. Podparcie od dołu niepotrzebne, ale jak musisz mieć, to też przedłużana nakrętka czy tulejka będzie spoko. Gdzieś kupowałem takie z nierdzewki (pewnie po złotówce). Może nachodzić na kawałek pręta zamocowanego sztywno np. do fałszywego dna. 9. Filtrowanie sensowniejsze siatką stalową (hopstoper, hopspider). Ale prędzej czy później zrobisz osobną kadź do warzenia. Połowa udręki odpada.
  11. 1 punkt
    porman

    Pierwsze chmielenie - prosba o podpowiedz...

    A tam czasochłonne Dzisiaj własnie znalazłem da filmiki, gdzie sympatyczni panowie warzą piwo poniżej 30 minut: Więc jak sie trcohe postarać to wychodzi sympatyczne piwko w chwilę
  12. 1 punkt
    coder

    lol :)

    Przychodzi gej do lekarza: - Panie doktorze mam HIV. - Proszę zjeść 2 kg suszonych śliwek, popić to 2 l. surowego mleka i 1 l. kompotu z suszonych śliwek. - mówi lekarz. - I to mi pomoże? - Nie ale dowie się pan w końcu do czego na prawdę służy tyłek.
  13. 1 punkt
    brewness

    BREWNESS.com - startup dla piwowarów domowych

    Jasne, dodamy
  14. 1 punkt
    Też zaczynałem od robienia podpiwku. O chmielu z apteki zapomnij jest stary i zwietrzały. Jeśli ma być prosto i szybko proponuję zrobić kwas chlebowy. Tutaj przepis zabawny ale prosty i tani : Warzenie piwa nie jest takie skomplikowane, ale faktycznie jest czasochłonne. Zapisuj sobie wszystkie receptury, które robisz, będzie łatwiej je ewentualnie skorygować jeśli czegoś będzie za dużo lub za mało, lub powtórzyć jeśli będą dobre .
  15. 1 punkt
    Niestety przynajmniej do konca roku mam na glowie remont domu, wiec nie mam czasu na pelnowymiarowe piwo - ma byc prosto i szybko Drozdze bulgotaja w baniaku... Wsypalem 10g Targetu do zimnej wody (3l) i zagotowalem, teraz delikatnie bulgota przez 20min. Zauwazylem, ze gdy temp wody wynosila okolo 70stC to po podniesieniu pokrywki buchal bardzo przyjemny cytrusowy zapach. Gdy chmiel juz sie zagotowal cytrusy zniknely i zapach jest raczej kiepski, no ale to ma byc na goryczke wiec sie nie martwie... Gdy skonczy sie gotowac wsypie 50g yerby i 30g kawy zbozowej, zamieszam i zostawie do rana do wystygniecia. Rano przefiltruje i do baniaka z drozdzami... Do tego 150g cukru i 150g suchego slodu jasnego rozpuszczone w 2l goracej wody, przestudzone... Po kilku dniach wsypie 5g Mandarynki. No i potem wiadomo. Ciekawe co wyjdzie Rolnik
  16. 1 punkt
    rob7320

    Pierwsze chmielenie - prosba o podpowiedz...

    Jeżeli chcesz napój orzeźwiający , niskoalkoholowy , o dobrej pianie , do prac w ogrodzie i lekko chmielony to zrób piwo grodziskie.
  17. 1 punkt
    radekw

    Cichy Browar

    wybacz że dopiero teraz ale serdeczne gratulacje z okazji zmiany stanu cywilnego. kolejnych udanych darek i żeby przynajmniej jeden z potomków przejął hobby taty 😁😁 pozdrowienia.
  18. 1 punkt
    premislav, dzięki wielkie na recenzję. Niedługo postaram się przynieść kilka innych moich lambików do depozytu
  19. 1 punkt
    mutombo

    Jak rozpoznać czy to ekstrakt czy brewkit?

    Dość przypadkowo stałem się posiadaczem 2 puszek z ekstraktem/brewkitem, lecz nie mają one etykiet i dlatego mam pytanie jak rozpoznać czy w środku jest brewkit czy ekstrakt słodowy? Czy mogę założyć, że po otwarciu i spróbowaniu ekstrakt będzie słodki, a brewkit będzie mieć goryczkę?
  20. 1 punkt
    b.dawid

    19-20.05.2018 IV Podlaski Konkurs Piw Domowych

    Już dziś w Browarze Stary Rynek sędziowie rozpoczynają przygotowanie merytoryczne do oceny. Zanim zostaną zaprezentowane składy sędziowskie, zapraszamy do zapoznania się z listą zawodników. Kolejność alfabetyczna. American Wheat, zgłoszeń elektronicznych 76, nadesłanych piw 69 Adamczyk Grzegorz Antolik Piotr Bocheński Radosław Bonikowski Mateusz Brzeziński Piotr Bułat Krzysztof Cekała Eryk Chilmon Mariusz Chmielewski Igor Cieślik Michał Czupryński Krystian Fiedoruk Maksymilian Fior Marcin Gasek Wojciech Gierasimiuk Dariusz Grefka Maciej Grzebisz Sławomir Grzywa Marek Gumieniak Robert Halwa Adam Jarosiński Michał Jeruć Michał Kamiński Robert Kawecki Marek Kaźmierczak Łukasz Kołaczek Adam Komorowski Łukasz Korzeniewski Damian Kowalczyk Aleksander Kowalewski Paweł Krzywicki Rafał Kubuj Emil Lempke Daniel Leszczyński Adam Makowski Sebastian Małż Mateusz Markiewicz Wojciech Matysiak Michał Milczarczyk Artur Miotk Radosław Misiak Ireneusz Młodziński Jonatan Nitschke Leszek Osiński Maciej Pająk Marcin Pieksza Michał Połeć Dominik Przymusiak Piotr Przystupa Michał Reczek Jarosław Rosenbaum Piotr Rudnik Łukasz Sitko Jakub Sklarek Łukasz SOJKA DAWID Švach Janusz Sztuk Piotr Śledzikowski Daniel Śledziński Łukasz Trapla Michał Trybułowski Adam Ulatowski Łukasz Urban Jacek Wesołowski Arkadiusz Wielgo Krzysztof Wiśniewski Michał Wójciak Andrzej Ząbczyk A/ndrzej Zwoliński Rafał Rauchbier, zgłoszeń elektronicznych 28, nadesłanych piw 27 Cekała Eryk Chmielewski Igor Czarny Piotr Czechanowski Krzysztof Ćwikliński Piotr Drzazga Karol Gadomski Jan Gumieniak Robert Jagiełło Paweł Kamiński Robert Kapturski Adam Kawecki Marek Kielanowski Damian Komorowski Łukasz Krzywicki Rafał Niesłańczyk Jan Pawlak Łukasz Reczek Jarosław Ruda Tomasz Sklarek Łukasz Spławski Adam Švach Janusz Sztuk Piotr Śledziński Łukasz Wojciuk Dawid Wojdat Michał Zach Krzysztof Brett Imperial Stout, zgłoszeń elektronicznych 17, nadesłanych piw 15 Brzeziński Piotr Czarny Piotr Czechanowski Krzysztof Filipiuk Bartek Gadomski Jan Gasek Wojciech Iskierka Dawid Komorowski Łukasz Kordek Michał Kowalewski Paweł Pasierbik Kamil Senderski Marcin Spławski Adam Wojciuk Dawid Wójciak Andrzej
  21. 1 punkt
    Jankasper

    Pierwsze warzenie - pytanie o butelkowanie

    Te 2 blg to cukry niegmfermentowalne. Daj 2-5 g cukru do refermentacji. Ale piwo jeszcze przetrzymaj. Temp. Za wysoka dla.większości drożdży. Polecam znaleźć karton spory, że styropianem i dołożyć butelek z lodem. ewentualnie wiadro większe od fermentora z zimną wodą i wymieniać wodę przez pierwsze 3 dni.
  22. 1 punkt
    Gawron

    Pierwsze warzenie - pytanie o butelkowanie

    Jeżeli zostało ci 2 blg i fermentacja się zakończyła, to to co zostało to są cukry które nie zostaną zjedzone przez szczep drożdży które użyłeś, więc musisz dodać surowca do refermentacji. Piwo rzadko kiedy schodzi do 0 blg.
  23. 1 punkt
    mrmrooz

    Pierwsze warzenie - pytanie o butelkowanie

    1. Lepiej poczekaj, choć już wiele nie zmienisz. Temp była za wysoka na początku, teraz już ma mniejsze znaczenie. Co prawda jak blg nie spada, to niby można butelkować, ale lepiej dać drożdżom czas na posprzątanie. Miałem dopisać, ale Gawron już odpowiedzial na dwa, więc nie będę się powtarzał. Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
  24. 1 punkt
    Zgadzam się z Tobą @morfitru75. Przy odczycie przy butelkowaniu @tomitomi13 musi albo mieć inne warunki pomiaru albo popełnia ciągle ten sam błąd. Nie zmienia to faktu, że jak zauważył @tibek ma źle skalibrowany refraktometr. Współczynnik korekcji w moim przypadku wynosi 1,038 (bliski 1,04). Program BS2 przy kalibracji prosi o wprowadzenie trzech odczytów. Odczyt z refraktometru na wodzie destylowanej. Odczyt z brzeczki w Brix z refraktometru oraz odczyt z tej samej brzeczki z areometru w Blg. Na podstawie tego wylicza współczynnik korekcji. Mogę się mylić (bo nie znalazłem takiej informacji), ale taki zabieg również pozwala delikatnie przesunąć współczynnik korekcji ze względu na temperaturę. Ze względu na więcej punktów pomiarowych. Ale ciągle to powinno być w granicach 1.04. Jeszcze na koniec. Część refraktometrów nie ma możliwości korekcji. Zatem woda destylowana może pokazać odczyt różny od 0. Sąd prośba programu o wpisanie wartości dla wody destylowanej. Wtedy uwzględnia to również we współczynniku korekcji. @tomitomi13 polecałbym Ci tak jak już @tibek powiedział zrobić brzeczkę a nie wodę z cukrem. Najlepiej celuj się na wadze w 10 Blg (możesz uwzględnić około 4% wilgotności suchego ekstraktu słodowego jak chcesz być bardziej dokładny). Wtedy będziesz również wiedział ile Ci powinien wskazać refraktometr (trochę więcej jak 10 Brix) oraz aerometr - dokładnie 10 Blg. Jak będą inne wskazania to znaczy, że coś jest nie tak z urządzeniem. Temperatura powinna wynosić około 20°C
  25. 1 punkt
    Tylko że problem nie dotyczy wyskalowania refraktometru a wzrostu poziomu cukru po fermentacji Refraktometr jakkolwiek nie był by wyskalowany (skaluje się na wodzie destylowaniej) (nie ważne co mierzysz cukier brzeczkę czy płyn hamulcowy) nie powinien pokazać więcej przed butelkowaniem niż po fermentacji
  26. 1 punkt
    Jak chcesz zebrać to nie wrzucaj (chmiel jest średnio sterylny i nie wiadomo co z nim robili ), zresztą to i tak bez większego sensu, lepiej to wrzucić na cichą.
  27. 1 punkt
    I tu jest pies pogrzebany. I sacharoza i maltoza mają ten sam wzór sumaryczny, a więc i masę, ergo gęstość roztworu. Refraktometry zazwyczaj wyskalowane są w Brix. Skala ta bazuje na wodnym roztworze sacharozy (1Brix = 1g sacharozy w 100g roztworu), ale tak naprawdę refraktometr mierzy współczynnik refrakcji, który przelicza (przez swoją konstrukcję) na Brix. Tylko czy brzeczka jest wodnym roztworem sacharozy? Sprawdźcie tak swoje refraktometry zanim stwierdzicie, że "cukier to cukier", a producent Beermistha to debil skoro jakiśtam współczynnik korekcji ze względu na maltozę w brzeczce bez sensu wprowadza http://braukaiser.com/blog/blog/2012/03/23/dont-trust-your-refractometer-blindly/ Tu też warto zerknąć, żeby zrozumieć jak refraktometr ma się do piwa http://beersmith.com/blog/2016/10/09/using-a-refractometer-with-beersmith-brewing-software/ http://beersmith.com/blog/2010/11/02/how-to-use-a-refractometer-brix-and-beer-brewing/
  28. 1 punkt
    Też mam za 2 dychy. Porównywałem do stacji pogodowej, którą mam w kuchni. Różnica między nimi, to 0,5 stopnia, więc wartości są zbliżone. Ja zamiast podkładu użyłem kawałka styroduru.
  29. 1 punkt
    Henx

    Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

    Ja używam takiego sposobu: Jest to kawałek podkładu pod panele przyklejony do fermentora taśmą.
  30. 1 punkt
    Sprzedam książki Radical Brewing R. Mosher'a (80 zł) i Brew like a Monk S. Hieronymusa (70 zł). Książki są nowiutkie, stan niczym z księgarni. Jeśli ktoś chciałby zakupić obie cena wynosi 130 zł. Wysyłka paczkomatem, ewentualnie odbiór we Wrocławiu. Mogę również rozważyć wymianę na inne ciekawe książki o piwowarstwie.
  31. 1 punkt
    Jankasper

    Single Hop Chinook Black IPA

    Zabutelkuj jedną sztukę przed cichą. ... tylko nie z dna, bo za dużo drożdży.
  32. 1 punkt
    fotohobby

    Nieudane zakwaszanie?

    http://www.dietaeliminacyjna.pl/szokujace-wyniki-kontroli-89-przebadanych-probiotykow-spelnialo-wymagan/ W czesci probiotyków nie ma żywych kultur bakterii, a w czesci sa, ale inne, niż deklaruje producent. Chyba tylko Osłonka kanadyjskiego producenta przeszla test. Dodatkowo część tych produktow ma otoczkowanie - barierę, ktora rozpada sie w zasadowym Ph, zblizonym do Ph jelit. Wsypanie zawartosci kapsulki do obojetnego roztworu nie aktywuje komórek.
  33. 1 punkt
    dziedzicpruski

    Single Hop Chinook Black IPA

    To czy przejdzie czy nie zależy od odmiany ,chmiele na zimno dużo niechmielonych kwasów i różnie jest, nie zależy to na pewno od ilości AA
  34. 1 punkt
    Daniel()

    Single Hop Chinook Black IPA

    @Wuuu zerknij na ten wpis. Chmielenie na zimno ma wpływ na gorycz. Gorycz to nie tyko izometryzowane alfakwasy ale też polifenole, humulininy powstające w wyniku utleniania. Pośrednio również zapach ma wpływ na odbiór smaku, np, aromat grapefruita. Pozostają jeszcze beta kwasy i produkty ich utlenienia.
  35. 1 punkt
    Gawron

    Single Hop Chinook Black IPA

    Goryczka ta nie powstaje z izomeryzacji AA, tylko wypłukiwania innych składników chmielu, np. olejków eterecznych, tanin itp. Wrzuć chmiel do zimnej wody na kilka dni, a potem spróbuj tej wody. Będzie gorzkie bez gotowania. Gdzieś był wątek na forum o tym.
  36. 1 punkt
    Gawron

    Single Hop Chinook Black IPA

    Ja bym ten zasyp mocno uprościł. Pale ale, crystal, pszenica i tak jak kolega na pisał Carafa special. I przerwą białkową wywalił. Edit. Chyba, że czyścisz magazyn.
  37. 1 punkt
    studzin

    Zdalny pomiar BLG

    No i mamy odpowiedź na iSpindla Nic więcej przed festiwalem nie powiecie? Czy jest wsparcie dla CraftBeerPi, jakie koszta? Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
  38. 1 punkt
    Jankasper

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    To rób Jedno co, to to piwko bedzie do picia jakieś 3 miesiące po uwarzeniu. Wczesniej bedzie pijalne. Nie fermentowałbym tego w temp. otoczenia powyżej 14C przez pierwszy tydzień , bo s4 wnoszą sporo od siebie do piwa. Przy tym Plato mogą Ci nawet w cieple przykryć wedzonke z torfu. Zadbaj też, żeby gestwa miała ta samą temperature szacunkowo co brzeczka. No i napowietrz brzeczke tak, zeby piana sięgała wieka fermentora. S04 to dosyć wymagajace drożdże, osobiscie sypnałbym paczkę Danstar Nottingam, ale skoro masz już gestwe...
  39. 1 punkt
    Gawron

    pierwsza warka - wygląd i smak piwa

    Jak gęstwa, to genialnie. Nie rób takich mocnych piw na sucharach i nie dodawaj tej dodatkowej paczki, bo to strata kasy, a także staraj się używać jak najświeższej gęstwy. Trzy tygodnie to już trochę jest. Na pierwsze zacieranie jednak namawiam na lżejsze piwko, a i gęstwę będziesz miał w lepszej kondycji. Przy wysokim ekstrakcie szczególnie pilnuj temperatury, bo drożdże, a zwłaszcza s04 potrafią gwałtownie wystartować. Przed zadaniem schłodź brzeczkę nawet do tych 14 stopni. Olej info na opakowaniu. Szukaj na forum optymalnych temperatur.
  40. 1 punkt
    Jankasper

    Single Hop Chinook Black IPA

    Carafa special III fajnie barwi bez dodawania paloności, mozesz zamienić ten palony. W zeszłym roku bawiłem się w ciemne mocno chmielone, bo spodobał mnie się Lost Weekend z Radugi. Z doświadczeń i ostatnich konsumpcji rocznych piw poleciłbym dodanie płatków owsianych podpieczonych w piekarniku zamiast kukurydzianych. Chocolate i najciemniejszy dodałbym na mashout, wczesniej podgrzane do 75' w 0.5 litra wody. Palonosci przykrywającej chmiel nie wniesie. Co do chmielenia, to sążne ilości, ale wygląda smakowicie.
  41. 1 punkt
    sloniu_1

    [Oddam] Słód Monachijski jasny, 14-18EBC, 5kg

    Cześć, Oddam Słód monachijski jasny 5kg Strzegom , słód jest nie śrutowany. Odbiór osobisty w Sosnowcu Chętnie przyjmę jakieś piwo domowe w ramach podziękowania i chęci porównania z innymi piwowarami. Pozdrawiam Sławek
  42. 1 punkt
    Pakakuna

    Browar Domowy Pakakuna

    W celach bezpieczeństwa, przed infekcją, wolałem jednak gotować Grunt, że piwo wyszło b.dobre
  43. 1 punkt
    Ski-ba

    Browar Kotłownia

    Witam moje obawy rozwiały się z piwem wszystko ok Przelano na cichą i wyniosłem na strych 5 stopni lecz przełam wcześniej do butelek bo obawiam się znowu o re-fermentacje. Ponieważ jak opadną na dno to braknie ich na przerobienie glukozy dodanej do gazowania.
  44. 1 punkt
    aldorn

    Piwo o smaku chleba.

    A chleba to się z pszenicy nie robi? Jakby użyć coś z pszenicznych ciemnych, podpiekany itp? (Nie wiem, nie znam się, nie ogarniam, tak tylko teoretyzuję.)
  45. 1 punkt
    rabbek

    lol :)

  46. 1 punkt
    darinho

    Browar Szyszyna

    Warka nr 9 31.03.2016r. Porter Bałtycki 21,5blg 20,5l 7,5% alk -słód wiedeński 4kg -słód monachijski 3,2kg -słód karmelowy 600 1kg -słód czekoladowy 0,4kg -słód karmelowy 150 0,35kg +lubelski 30g +marynka 25g +summie 10g *gęstwa s-23 z warki nr 6 Przed warzeniem spróbowałem porter z Okocimia. Niespecjalnie podchodzi mi ten styl. Postanowiłem jednak go uwarzyć aby przetestować robienie tak mocnego piwa, a samo piwo będzie sobie leżakować. Jak to mówią, jeść nie woła. W ogóle to jestem b.zadowolony z procesu. Ciężko był zrobić 20l piwa w 27 litrowym garnku. W niektórych etapach zacierania używałem dodatkowego mniejszego garnka (ok 8 litrowego) Zacieranie. 15l wody 71°C zacząłem wsypywać jasne słody. Zajęło mi to 15’ Po wsypaniu woda miała 63°C. Podgrzewałem przez 20’ do 68* 68°C/1,5h Po tej przerwie wsypałem ciemne słody i rozpocząłem podgrzewanie do wygrzewu. 74°C i filtracja Filtracja poszła sprawnie. Wysładzałem do ok. 12blg. Młóto wysładzałem dalej i zrobiłem ok. 10 litrów cienkusza. Gotowanie 75’ nie intensywne +marynka 25g w 1’ +summit 10g w 30’ +lubelski 30g w 60’ Fermentacja burzliwa, 24 dni w 11-13°C zeszło do 7blg Fermentacja cicha, 13 dni w ok. 13°C Refermentacja. 80g cukru w 400ml wody/20l czyli ok. 2g/0,5l 17,11,2017r. Jakoś totalnie zaniedbałem wpisy pod tym piwem. Piwo po refermentacji zostało przeniesione do piwniczki. Ogólnie na początku dawało trochę spirolem, ale potem było już tylko lepiej. 15,12,2016r. miałem w piwnicy już tylko 22 zalakowane butelki 0,3l (za dużo rozdałem na początku ) Dziś (17,11,2017r.) recenzja. Następną planuję jak najpóźniej się da. (Zdjęcia są z listopada 2016r.) Wygląd - Czarne, klarowne z rubinowymi przebłyskami. Ładna beżowa, drobno i średnio pęcherzykowa piana. Pod koniec nic z niej nie zostało. Aromat - Bardzo ładny aromat śliwek suszonych i popiołowej paloności. Na dalszym planie kawa, czekolada ogólnie nuty ciemnych słodów. Zero alkoholu. Zapach kojarzy się też trochę z cukierkami Kukułka. Smak - Dość niskie wysycenie. Piwo jest gładkie, dość gęste, wyklejające. Dobry balans między słodyczą i goryczką i do tego nuta kwaskowa od ciemnych słodów. Czuć w smaku lekką popiołowość, którą czułem do tej pory tylko w Porterze Podbitym Śliwką i w jakimś FESie. Jest też śliwka w czekoladzie trochę, smak kukułkowy i kawowo - palony ogólnie. Ogólnie - Jest świetne. Chyba póki co najlepsze moje piwo. Szkoda, że zostało chyba z 8 butelek 0,3l. Pewnie ma lekki handicap, bo to pierwsze mocne piwo, które robiłem (i to w bardzo trudnych warunkach) no i długo leżakowało. Ale było bardzo dobre już na początku. W międzyczasie wziąłem je na spotkanie piwowarów w Hauście w Zielonej Górze (marzec 2017r.). Zebrało tam bardzo dobre oceny. Z ciężkim sercem wysłałem je też na konkurs . Niestety nie weszło do finału. W metryczce napisano, że jest to bardzo dobre piwo, ale bardziej RIS/ FES niż Porter Bałtycki. W sumie to trochę się tego spodziewałem. Po pierwsze dlatego, że je piłem i jakieś rozeznanie już miałem a po drugie dlatego, że receptura wklepana w BT wskazywała zdecydowanie zbyt ciemną barwę jak na Porter. Ale liczyłem, że może jednak przejdzie. Mam nadzieję, że ostatnie butelki uda mi się przechować przez wiele lat.
  47. 1 punkt
    wena

    lol :)

    Siedzi sobie dwóch piwoszy zwolenników piw przemysłowych przed sklepem i piją jakieś tam piwko za 90 gr. Patrzą znudzeni, a do sklepu wchodzi para turystów. Turyści po chwili wychodzą ze sklepu z butelką wody mineralnej. Widząc to pierwszy piwosz mówi do drugiego " zobacz wodę piją jak zwierzęta"
  48. 1 punkt
    Sojer

    lol :)

    Namówiłam wczoraj męża na zakup żyrandola z kryształów. Bardzo drogiego - zbieraliśmy na niego pół roku. Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy żyrandol i szczęśliwi popędziliśmy do domu kupując po drodze butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ten tego..). W domu strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy i mówię do męża: - To co, wieszamy ? Mąż delikatnie mówiąc nie przepada za "pracami pod napięciem", ale albo pod wpływem koniaku albo mojej błagalnej miny zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mąż wspiął się na tę piramidę, a mi kazał się ubezpieczać. Stoję dumna i szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a był ubrany w luźne bokserki), Przenoszę wzrok nieco niżej i widzę że z tych sympatycznych bokserek wygląda jajeczko. Rozczulona widokiem leciutko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej samej sekundzie poleciał w dół wraz z żyrandolem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki. Wstał jednak szybko i z resztkami żyrandola w rękach podskoczył do mnie...myślałam, że mnie zabije ! A on mówi : - Kurde, ale mnie prądem pierdyknęło, aż do jąder doszło. Dobrze, że nie na śmierć!!!
  49. 1 punkt
    GaGacek

    lol :)

    Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakietę, stracili nad nią kontrolę no i niestety spadła ona na terytorium ZSRR. Rozpieprzyła całe miasto, 250 000 tysięcy ofiar, pożary, zniszczenia. Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza ZSRR: - Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę. Bardzo nam przykro, za wszystko zapłacimy - odszkodowanie, odbudowę i w ogóle wszystko na nasz koszt. I Sekretarz mówi: - OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty, no ale w sumie każdemu się to mogło trafić. Zgoda. Niestety inni członkowie biura politycznego ZSRR nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili I Sekretarza do odwetu. Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No ale honor honorem - odwet musi być. Jak zdecydowali, tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę. Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta USA: - Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy rakietę, bardzo nam przykro, zapłacimy - tylko nam wybaczcie.... Prezydent na to: - Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić, no ale tu u nas jest tragedia!!!! 15 miast w gruzach, miliony zabitych, straty trudne do oszacowania a rakieta dalej skacze i skacze...
  50. 0 punktów
    Gawron

    Dziwna barwa gotowego piwa

    Może dostałeś monachijski zamiast pale ale.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×