Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/19/22 in all areas

  1. przeczytaj ostatnią linijkę z posta:
    2 points
  2. Jeszcze tak sobie myślę, że dobrze jest przyjrzeć się klasykom. Jamil w BYO podaje taki zasyp: 5.67 kg British pale ale malt (3 °L) 340 g black roasted barley (500 °L) 284 g crystal malt (4°L) czyli ok.9EBC - najbliżej Twojego CaraBody, 1/3 tego co planujesz. 284 g crystal malt (80 °L) czyli ok.210 EBC, czyli najbliżej Twojej 300 227 g chocolate malt (420 °L) czyli ponad 1100EBC czyli ewidentnie ciemny czekoladowy. Dać więcej bazowego, obciąć jasny karmel, podmienić czekoladowy na ciemny i jak wyżej radzi @Łachimerozbujać drożdże na czymś rzędu 10-11 BLG. PS. Fajny wątek, przeniosą do receptur!
    2 points
  3. Witam Otwieram minibrowar w Krakowie Nowa-Huta wybicie 2hl, mam już sprzęt i załatwiłem wszystkie formalności. Szukam osoby która pomogła by mi zrobić dobre piwo. Jestem otwarty na różne formy współpracy.
    2 points
  4. @Emil_bdg Najlepszą metodą są testy organoleptyczne 😄. W teorii powinieneś poczekać z tydzień na nagazowanie (mówię o górniakach). Zwykle jednak drożdże górnej fermentacji szybko (czasem w kilka dni) nagazują piwo. Ipy najlepiej pić świeże, tak samo pszeniczne. Więc sprawdzaj sam i porównuj.
    1 point
  5. Na oko i bez obliczeń daje ok.4-5g na litr. Tutaj bardziej idę w walor estetyczny. Ciekawe ile faktycznie by trzeba, żeby pH wyrównać / zdezaktywować pozostałości nadwęglanu.
    1 point
  6. Myślę, że warto całą rurkę i korek wyciągnąc - w tym czasie folią zakryć wieko fermentora. Umyć, zdezynfekować i znów na swoje miejsce
    1 point
  7. Koora

    Piana wyłazi rurą :)

    Obmyj to na zewnątrz, i zostaw jak nie przeszkadza. Tylko żeby nie zassało do środka albo podmień na czystą.Poszukaj też "Blow off tube". To stosuje jak mam za dużo w fermentorze.
    1 point
  8. rkkr

    Browar RKKR

    Warka nr 98 - Foreign Extra Stout - 20.05.2022 Warka nietypowa, bo nie pójdzie do butelek tylko do zalania beczki drewnianej, do której po jakimś czasie trafi mocniejszy alkohol. Pierwszy w karierze Foreign Extra Stout - w końcu się doczekał 😀. Znowu zacieranie we warniku Royal - bez żadnych problemów z przypalaniem, filtracją etc... Słody: słód pale ale Viking Malt 3,6kg - 71% słód monachijski typ I Viking Malt 0,8kg - 15% słód czekoladowy ciemny Viking Malt 0,35kg - 7% jęczmień palony Viking Malt 0,35kg - 7% Chmiele: Magnum 50g, 13%, granulat Dodatki: brak Woda: do zacieru i wysładzania - z sieci wodociągowej dodatki do zacieru: 8g kredy piwowarskiej dodatki do wody do wysładzania: kwas mlekowy 80% 3ml dodatki do gotowania: brak Drożdże: FM13 Irlandzkie Ciemności - gęstwa 200ml - II pokolenie Zacieranie: 15L wody - 68°C - wrzucenie słodów -- pH=5,5 67°C - 60 min Wysładzanie i filtracja: Odebrano 22L brzeczki 14BLG. Dodano 3,5L wody -> zbicie do 12BLG Chmielenie: 60 min - Magnum 30g 10 min - Magnum 20g Czas gotowania 65 min. Parametry po gotowaniu: 22L brzeczki 15BLG Czas pracy: 5h Fermentacja: Gęstwę dodano do brzeczki o temp. 22°C. Zbicie temperatury do 18°C w ciągu 12h 18°C - 1 dzień (temp. brzeczki) 19°C - 1 dzień (temp. brzeczki) 21°C - 1 dzień (temp. brzeczki) 20°C - 2 dni (temp. brzeczki)
    1 point
  9. Wuuu

    Wu's Brews

    #108. Fruit Gose #2 19l/ 5 IBU/ 12 Brix / ~% Alk. 23.05.2022 Wydajność: ok 70% Powtórka kwasa na FPD. Tym razem dobrze się zakwasiło i tu już pójdzie agres Surowce: Fermentowalne: - 2 kg - Pszeniczny (Souflett) - 2 kg - Pilsner (Viking) - 0,25 kg - Płatki pszeniczne błyskawiczne - 0,25 kg - Płatki owsiane - 0,075 kg - Laktoza Dodatki: - 8 g - sól himalajska - 8 g - kolendra indyjska Razem: 4,57 kg Chmiel: Iunga - 9,4% - 5g Woda: - kranówa Drożdże: - Wyeast #1098 British Ale gęstwa 150 ml. Bakterie: - Lactobacillus Plantarum - Bakterie kwasu mlekowego z Serowara, 8g. Zacieranie: pH 5,8 lekko zakwaszane - 68C - mash in - 17l wody - zamieszane, odczekane 10 min, zamieszane - 68C - 45' - 72C - 20' Wysładzanie: - ok 13l do 23l Zakwaszanie: (48h) - zagotowałem na 10 minut, zakwasiłem kwasem mlekowym do pH 4.5 i schłodziłem do 35C. Zadałem bakterie, zamieszałem. - dałem folię na lustro brzeczki - ustawiłem GF, żeby trzymał temp 33C - tu już zdrowe zakwaszenie pH 3,4 Gotowanie: 60' - przednia 23l i 9,5 Brix - 50' - 5g - Iunga - 40' - 0,075kg - laktoza - 10' - 8 g sól himalajska - 10' - 8 g kolendry indyjskiej Notatki: - zakwaszenie spoko, tylko okazało się, że skończyły mi się dodatki i stąd jednak zamiast Juicy Sour będzie Fruit Gose, bo laktozy to symbolicznie poszło - reszta standardowo Fermentacja: 23.05.2021 12 brix i 19l. Burzliwa: - 7 dni - 18C - 5 dni - 19C - 3 dni - 20C - 2 dni - 21C Cicha: Rozlew: Degustacja:
    1 point
  10. Ten czekoladowy jasny jest przyjemny, ale nie jest mocno palony. Ostatnio robiłem Oatmeal Stouta ok. 14,3 blg z 6% palonego jęczmienia, 6 % tego czekoladowego jasnego, 3% czekoladowego pszenicznego. W efekcie kojarzy się z espresso i czekoladkami z bombonierki, do popielniczki mu daleko. Nie ma co się bać tych słodów palonych, przy takim blg możesz dać spokojnie z 10-15%. Stout powinien mieć ten palony charakter. Te słody karmelowe w takiej ilości mogą sprawić, że piwo będzie mało pijalne, zbyt treściwe. Czasem do FESów dodaje się cukier lub melasę, dla odwrotnego efektu (wytrawność). Jeśli karmel, to dałbym jakiś z jaśniejszych, bardziej dających nuty toffi i karmelu niż suszonych owoców, ale i tak oszczędnie. Ten 1 kg nawet najjaśniejszego karmelowego wydaje mi się błędem. Problemem w mocnych piwach rzadko jest brak ciała, trzeba się natomiast skupić na poprawnej fermentacji. Jeśli to jakaś wczesna warka, zastanów się, czy nie lepiej zrobić na początek prostego dry stouta, np. 70% pale ale, 15-20% płatki jęczmienne, 10-15% palony jęczmień. Blg np.10-12, nie powinno wtedy być problemów z fermentacją, a będziesz mógł ocenić charakter piwa i cechy które chciałbyś wyeksponować w mocniejszej wersji. Na takiego FESa to już warto mieć gęstwę.
    1 point
  11. Zostaw PBW, szkoda kasy. Myj delikatną ściereczka i płynem do mycia garów, później starsan i będziesz pan zadowolony. Desprej stosuj wtedy kiedy chcesz szybko coś zdezynfekować.
    1 point
  12. Co do sterylności do do mycia myślę użyć PBW a do dezynfekcji star San hb i desprej doraźnie.
    1 point
  13. Trzeba jeszcze dodać, że drożdże przy pracy podnoszą temperaturę, więc realnie w wiadrze miałbyś 23-26''C. Piwo wyszłoby pijalne, ale miałbyś dużo niepożądanych estrów i aromatów. Ja bym olał drożdże brewkitowe (które nawet w dolnej granicy temperatury są najprawdopodobniej kiepskie) i poszedł w kveiki.
    1 point
  14. 1 point
  15. Cytuję sam siebie, bo minął prawie rok. Ciekawa sprawa - ten blend wykorzystany do fermentacji wtórnej porteru bałtyckiego z wędzoną śliwką wytworzył fajne, klasycznie brettowe nuty, zwłaszcza wygarbowanej skóry, zupełnie inne niż typowe owocowe estry przy pierwotnej fermentacji. Nie dofermentował zbyt wiele, nie mam notatek, ale chyba ze 2-3 blg. Myślę, że to kwestia fenoli z wędzonych śliwek (przerobionych przez bretty), bo ze 2 butelki po piwie z tym blendem zakaziły mi Dunkela i od razu poznałem winowajcę po bardzo owocowym zapachu, przyjemnym, ale według mnie pasującym do jasnych piw. Tego zapachu w porterze w ogóle nie czuję, za to jest taki klasyczny brett. Myślę nad wykorzystaniem tego szczepu przy Old Ale, jednak chciałbym osiągnąć właśnie ten efekt fenoli z brettów, a nie estrów, przy czym nie chcę iść w inny szczep.
    1 point
  16. Co do śrutowania to śrutuj tak, aby tylko ziarno przełamać. Możesz ostatecznie, przynajmniej dla próby podczas najbliżej warki, przesiać słód aby pozbyć się mąki, bo ta potrafi zalepiac sito na dole. Jak chcę zwiększyć efektywność zacierania i chcę zamieszać w koszu, to nigdy nie robię tego do samego dna. Wody daję ok 4l na kg słodu przy zasypach do 5kg. Jak większy zasyp to mniej wody. Chodzi o to, aby finalnie przy zacieraniu był wysoki poziom w koszu (ale nie ma się przelewac) przy niskim poziomie na zewnątrz kosza (ale aby też pompa nie wciągała powietrza). Wtedy różnica poziomów robi cisnienie, które jest odpowiedzialne za cyrkulację. Wysoki poziom brzeczki w koszu napiera na młóto. Jeśli przy dużym zasypie dasz jednocześnie sporo wody to poziom w koszu będziesz miał wysoki i poza koszem też i wtedy dupa - będzie się przelewać góra kosza. I myślę, że to jest właśnie klucz tych kociołków.
    1 point
  17. #17 Multi-Grain IPA Data warzenia: 15.15.2022 Data rozlewu: - Objętość: 10l Technika: Partial Mash Parametry: alk. 6 % ekstr. 15,5° Plato IBU 45 Surowce fermentowalne: Słód żytni Viking Malt - 0.8 kg Ekstrakt słodowy jasny Bruntal - 0,6 kg Słód pszeniczny Bestmalz - 0,6 kg Słód pale ale Simpson - 0,55 kg Słód melanoidowy Castlemalting - 0,1 kg Płatki owsiane - 0,05 kg Chmielenie: Chmiel Citra ak. 12,9 % 10 g | 60' Chmiel Mosaic ak. 12,3 % 10 g | 15' Chmiel Mosaic ak. 12,3 % 10 g | hopstand Chmiel Citra ak. 12,9 % 15 g | hopstand Drożdże: Hornindal Kveik (suszone) - 2 g Zacieranie: Zacieranie w worku metodą BIAB przez 60 minut w garnku 12l. Temperatura w okolicach 67 stopni. Poszło bardzo sprawnie. Na koniec dodano ekstrakt słodowy. Gotowanie: Gotowanie w 12l garnku przez 60 minut. Dawka chmielu na goryczkę na 60 minut i druga na 15 minut. Chłodzenie: Chłodzenie przeprowadzane w zlewie. Ponownie skorzystano z sitka i gazy w celu oddzielenia syfów po gotowaniu. Dodatkowo zrealizowałem hopstand w 80 stopniach przez 15 minut 25g chmielu. Fermentacja: Drożdże zadane w postaci sucharów do wiadra z brzeczką o temperaturze ok. 40 stopni. Start fermentacji po 16 godzinach. Rozlew: - Degustacja: -
    1 point
  18. Krissus

    Budowa sprzętu

    Witam Robert a co potrzeba jak coś niedużego to ogarnę? Taka siatka będzie odpowiednia na fałszywe dno czy za drobna?
    1 point
  19. Gawron

    ROOK Browar Domowy

    Tydzień czasu na cichą. Jak ziarna świeżo z paczki wysypiesz, to nie trzeba odkażać. Ile, to zależy od kawy. Kiedy była palona, jaka odmiana (ja tu preferował bym Brazylię, lub Gwatemalę, zamiast Afryki). Tak pomiędzy 50, a 100 gram na 10 litrów będzie ok.
    1 point
  20. Gawron

    ROOK Browar Domowy

    Jeżeli chcesz dodać kawy to polecam Ci dodanie całych ziaren na cichą. IMHO dają one lepszy efekt. Napar z kawiarki wniósł takie nuty kawowe, ale w sensie takim jakbyś pił mocną gorzką kawę, natomiast ziarna dały wrażenie takiego kawowego deseru. Dodatek kawy z kawiarki dał dobre piwo, ale całe ziarna dały lepsze.
    1 point
  21. To skąd wiesz, że: ? to teraz zrób pomiar i jak słabo zeszły to podnieś do 23°C. Po tygodniu powtórz pomiar.
    1 point
  22. Da się w ciągu mniej niż doby (powiedzmy 12h) zorganizować warunki do pilnowania temperatury piwa praktycznie za bezcen! Mając 60+ piw na karku i tak doprowadziłem się do takiej sytuacji, więc proszę bardzo, moje rezultaty (tak, mam problemy z dyscypliną). Najważniejsza dla nas jest zielona linia. Czerwona to temperatura otoczenia (zakłócona pracą lodówki obok), dwie niebieskie i żółta, to ustawienia termostatu, pomiar temperatury powietrza w lodówce i piwa w lodówce. Zielona natomiast, to pomiar temperatury piwa, które w lodówce się nie zmieściło... i na nim się skupimy. W czerwonym "kółku" jest okres fermentacji burzliwej (chyba, nie zaglądałem, oceniam po temperaturze) Żółte pionowe kreski to momenty, gdy zmieniałem butelki z zamrożoną wodą. Wiadro z fermentującym piwem jest w kartonie zgarniętym za darmo z marketu meblowego! Jest za duże, zupełnie zaniedbane jeśli chodzi o szczelność... Miałem przygotowane 4 butelki 1l. Wkładałem po 2. Czyli 2 zamarzają, 2 chłodzą piwo. Byłbym zapomniał... sposób pomiaru. Sonda włożona w wiadro mniej więcej w 2/3 odległości między brzegiem a środkiem wiadra, czyli miejsce, gdzie wydaje mi się, że będzie wynik najbardziej uśredniony dla całej objętości. W najwyższym punkcie temperatura osiągnęła 19,06 °C (pierwszy szczyt). Wiedziałem, że jest to moment do mocniejszego pilnowania... ale akurat zapomniałem, że trzeba wymienić butelki przed snem. No i lepiej byłoby mieć ich 6 (szczególnie, że zapomniałem o opcji "super freeze" w zamrażarce...) To jest co najmniej szósty raz jak robię coś takiego, ale pierwszy raz mam wykresy, które da się pokazać. Początkowo wycinałem otwory w brzegu kartonu i oglądałem termometr ciekłokrystaliczny przyklejony do wiadra i też się dało. Przez jakieś 2 takie warki miałem jednocześnie czujkę i naklejkę... i pokazywały to samo z dokładnością do 1 °C. Oczywiście jak macie lodówkę turystyczną, pudło ze styropianem, torbę z Glovo czy Ubera, to będzie trzeba rzadziej zmieniać butelki, ale zasada zostaje ta sama... Od nie pamiętam jak dawna zawsze mam jakieś zamrożone butelki, czasem używane do schłodzenia piwa w środku lata, gdy lodówka jest za wolna.... ale mam... I serio... nic nie macie, to chociaż zwykły karton, serio! da się! Jakby ktoś pytał: tym razem było na US-05 Mając bardziej pro lodówkę z termostatem nie użyłbym płynnych drożdży, bo szkoda kasy na ewentualność, że zapomnę na 2-3 dni, że muszę pilnować... tak, serio mam problemy z samodyscypliną.
    1 point
  23. Paweł76

    Hefeweizen z Bananem

    Cześć. Ja też użylbym odpowiedniego szczepu do pszenic "produkującego" dużo banana. Ale czemu nie spróbować czegoś innego, może nawet na pierwszy rzut oka bez sensu. Na tym chyba to nasze hobby polega. Nic tak naprawdę nas nie ogranicza. Możemy uwarzyć wszystko, bo my to pijemy. Nawet np. Imperialne Pastry Grodziskie z tonką 😀. Nikt nie zabroni. Więc dodawaj śmiało tą pulpę, próbuj i podziel się efektami. Pozdrawiam, Paweł.
    1 point
  24. takijiro

    Dekokcja - komentarze

    Nie znalazłem przetłumaczonego (nie szukałem zbyt dokładnie), więc daję od siebie. Reszta wieczorem. Komentarze mile widziane. Tłumaczę z głowy i staram się dokładnie ale pewna ilość błędów może się pojawić. Nie psioczyć tylko pokazać błąd i powiedzieć co powinno być. Mam chwilę czasu więc jak ktoś, coś z ang na pl niech zapoda link jak mu moja translacja odpowiada. Zacieranie dekokcyjne Zacieranie dekokcyjne jest typem zacierania, w którym różne temperatury zacierania osiągane są poprzez usuwanie części zacieru, gotowanie go w osobnym naczyniu a następnie używaniu jak wody infuzyjnej do podgrzania pozostałości zacieru. Jest to tradycyjne w wielu kontynentalnych europejskich stylach piwa, szczególnie w Niemczech i Czechach. Zacieranie dekokcyjne nie jest powszechne wsród piwowarów domowych, jako czaso- i energochłonny proces. Z.D. jest w zasadzie krokowym zacieraniem infuzyjnym gdzie część śruty jest podgrzewana razem z wodą infuzyjną. Podczas gdy zabiera więcej czasu i wymaga dodatkowego mieszania jest procesem, który może być stosowany przez większość piwowarów domowych. Historia Z. D. odnosi się do usuwania części zacieru, gotowania jej i zawrócenia jej do głównego zacieru w celu podniesienia temperatury do następnej przerwy. Ten proces pochodzi z czasów gdy jakość słodu nie była stała i brak było możliwości pomiaru temperatury. Długie gotowanie ziarna w większym stopniu udostępnia skrobie enzymom. Jest to szczególnie istotne dla słodów niemodyfikowanych (modyfikowanych częściowo), których ściany komórkowe nie są osłabione (zniszczone) w takim stopniu jak w przypadku zmodyfikowanych lub "przemodyfikowanych" słodów. Gotowanie konkretnej porcji zacieru i zwracanie jej go zacieru głównego w celu podniesienia temperatury pomagało także ciągłości (konsystencji ?) temperatur zacierania zanim dostępne były termometry. Chemia DZiś większość słodów europejskich jest generalnie zmodyfikowana w znacznym stopniu i może być używana w krokowym zacieraniu infuzyjnym lub nawet pojedynczym zacieraniu infuzyjnym co usuwa potrzebę Z.D. Mimo tego Z.D. jest wciąż w szerokim użyciu, szczególnie w browarnictwie niemieckim. Wielu piwowarów wierzy, że gotowanie zacieru daje piwu profil smakowy niemożliwy do osiągnięcia w inny sposób. Szczególnie w społeczności piwowarów domowych ma miejsce debata na temat faktycznych dobrodziejstw zacierania wymagającego takiego nakładu pracy jak Z.D. Wielu twierdzi, że przy użyciu obecnie dostępnych piwowarowi domowemu słodów Z.D. nie czyni żadnej różnicy, a gdyby nawet to i tak można osiągnąć ten sam efekt przy użyciu słodów specjalnych. W końcu jednak każdy piwowar musi ocenić przydatność Z.D. dla niego lub niej samej. Procedura Podstawowa procedura Z.D. jest bardzo prosta. Woda dodawana jest do śruty do osiągnięcia początkowej temperatury zatarcia. Po zakończeniu pierwszej przerwy, porcja ziarna i wody jest zbierana z kotła zaciernego do innego naczynia, w którym doprowadzana jest do wrzenia. Porcja zbierana, która często może stanowić jedną trzecią całości zacieru nazywana jest dekoktem. Z.D. może wymagać mieszania podczas ogrzewania w celu uniknięcia przegrzewania ziarna co stanowi dodatkową pracę podczas zacierania. Kolejne etapy dekokcji wydłużają czas zacierania ponieważ w przeciwieństwie do wody infuzyjnej w etapowym zacieraniu infuzyjnym, woda nie może być podgrzewana w trakcie przerwy. Po zagotowaniu, dekokt zwracany jest do kotła zaciernego w celu osiągnięcia temperatury odpowiedniej dla kolejnej przerwy. Przykładowe schematy Z.D. Ta sekcja zawiera omówienia przykładowych schematów Z.D., zawierających pojedyncze, podwójne, potrójne dekokcje. Piwowar powinien mieć na uwadze, że część schematów jest lepiej dopasowana do użytku ze wspólczesnymi, dobrze zmodyfikowanymi europejskimi słodami niż inne. Potrójna dekokcja Dekokcja potrójna jest przodkiem wszystkich dekokcji. W taki sposób warzone były pierwsze Pilsnery w Pilznie, i w taki sposób wiele tradycyjnych browarów niemieckich warzy swoje ciemne piwa takie jak Munich Dunkel, Bock, Doppelbock aż do dziś. Potrójna dekokcja składa się z 3 głównych przerw: zakwaszającej (kwaśnej), białkowej, scukrzającej. W każdej z tych przerw, dekokt używany jest do osiągnięcia następnej przerwy aż do wysłodzenia brzeczki. Przerwa zakwaszająca jest wygodnym sposobem do ustalenia pH zacieru. Służy ona nie tylko zmniejszeniu pH przez proste użycie fosfatazy i innych działań enzymatycznych, w wyniku których powstają kwasy, ale skoro nie ma tu miejsca żadna aktywność enzymatyczna mająca negatywny wpływ na rezultat końcowy, nie ma pośpiechu w przechodzeniu do następnej przerwy. Istnieje kilkanaście wzorów na obliczenie objętości dekoktu. Niektóre są proste, inne posługują się takimi wskaźnikami jak pojemność cieplna ziarna i kotła zaciernego. Jakkolwiek najprostszą metodą jest oszacowanie objętości dekoktu za pomocą wzoru takiego jak ten: objętość dekoktu = całkowita objętość zacieru * (docelowa temperatura - temp. początkowa) / (temp. wrzenia (gotowania ?) - temp. początkowa) i dodanie 15 - 20%. W zamyśle dekoktujemy więcej zacieru niż to konieczne. Kiedy dekokt jest zwracany do zacieru głównego, nie dodaje się go całego na raz. Zamiast tego dodaje się go porcjami, ciągle kontrolując temperaturę zacieru. Wymaga to dokładnego zamieszania zacieru po dodaniu każdej porcji. Po osiągnięciu docelowej temp. pozostały dekokt zostawia się celem ostudzenia i dodaje na raz, kiedy jego temp. osiągnie poziom możliwie bliski temp. zacieru. Poprzez takie działanie można uznać za dodatkowe czynniki mające wpływ na faktyczną potrzebną objętość dekoktu: parowanie podczas zagotowywania (dekoktu), nieoczekiwany spadek temp. zacieru (głównego) i inne. Gęstość dekoktu zależy od gęst. zacieru gł. Pomimo iż preferencją jest zostawienie sporej ilości płynu w kotle zaciernym, dekokt nie powinien być zbyt gęsty (ziarno powinno być wciąż zanurzone w cieczy) w celu łatwiejszego mieszania i niedopuszczania przegrzania. Jeśli zacier gł. może zachować preferowaną gęstość 3-4 kg/l, dekokt powinien mieć gęstość 2-2.5 kg/l czyli około gęstości standardowego zacieru jednoetapową metodą infuzyjną. Przy takiej gęstości i delikatnym ogrzewaniu tylko nieznaczne mieszanie jest konieczne aby zapobiec przegrzewaniu. W przypadku większych zasypów (high gravity beers, piw o dużym ekstrakcie (Blg) początkowym) gęstość zacieru może być ograniczana przez objętość kotła zaciernego. Wszystkie schematy znajdujące się tutaj zakładają wzrost temp. dekoktu w tempie 1-2 °C/min co jest zgodne z zaleceniami z literatury (fachowej) odnośnie ogrzewania zacieru. Podana jest także przerwa scukrzająca w temp 68 - 72 °C. Celem tej przerwy jest zutylizowanie siły enzymatycznej dekoktu zanim enzymy w nim zawarte zostaną zniszczone poprzez dalsze ogrzewanie. Jest to szczególnie ważne podczas warzenia piw z dużym procentem słabszych enzymatycznie ciemnych słodów podstawowych. Przerwa ta nie musi być utrzymywana w głównej temp. scukrzania. Jest wystarczające przeprowadzenie jej w zakresie alfa amylazy gdzie konwersja zachodzi także znacznie szybciej. Gdy dekokt jest przekonwertowany lub niemal przekonwertowany (test jodowy) podgrzewanie zacieru (głównego) jest wznawiane. W celu przeprowadzenia tej przerwy można naczynie zdjąć z palnika i owinąć w koce dla izolacji. Dekokt jest następnie gotowany przez 10 - 40 minut. Krócej w przypadku jasnych piw, dłużej w przypadku ciemnych. Jeśli podgrzewa się delikatnie w trakcie gotowania, mieszanie konieczne jest tylko okazjonalnie. Podobnie jak w przypadku gotowania brzeczki, nadmierne ilości ciepła dostarczane dekoktowi mogą powodować pojawienie się smaków "przypalenia" w piwie. Jeśli dekokt gotowany jest przez wydłużony okres czasu, straty wynikające z parowania mogą być zrekompensowane dodatkiem wody ( ? która może być także dodana po odebraniu dekoktu z zacieru gł. , co pomaga w rozcieńczeniu i czyni dekokt wygodniejszym w uzyciu ?). Zaraz potem dekokt dodawany jest do zacieru gł. do osiągnięcia przerwy białkowej. Temperatura przerwy i czas przed odebraniem następnego dekoktu powinny zależeć od użytego słodu. Mniej zmodyfikowane słody zyskują na przerwie w temp. bliskiej 50 °C gdzie produkowanych jest więcej aminokwasów - stanowiących główne składniki odżywcze drożdży. W niezbyt zmodyfikowanym słodzie konwersja białka nie została przeprowadzona na tyle by umożliwić wystarczające wypłukanie do brzeczki FAN (free amino nitrogen, wolnego amino azotu ?) bez zastosowania intensywniejszej przerwy białkowej. Jeśli słód jest współczesnym dobrze zmodyfikowanym słodem kontynentalnym, przerwa białkowa powinna zachodzić w temp. zbliżonej do 55 °C a następny dekokt pobrany powinnien zostać 5 - 10 minut po osiągnięciu temp. tejże przerwy. Służy to ochronie większości, średniocząsteczkowych białek, odpowiedzialnych za kształt piwa i formowanie piany (body and head retention). Dekokt pozwalający na krótszą przerwę białkową został opisany dalej. Dekokt pobrany jest raz jeszcze, zatarty podczas kolejnej przerwy i zagotowany, tym razem do osiągnięcia temp. przerwy scukrzającej. Temperatura ta jest zbliżona do temp. przerwy scukrzającej w przypadku jednoetapowego zacierania infuzyjnego lecz ta sama temp., która została użyta w przypadku j.z.i. może nie dać takiego samego stopnia odfermentowania w przypadku Z.D.. Gotowanie zniszczyło większość enzymów ale także uczyniło skrobię łatwiej dostępną. Pierwsze prowadzić będzie do mniej fermentowalnej brzeczki, z kolei drugie przesunie fermentowalność w stronę lepiej fermentowalnej brzeczki. Ma to jedynie na celu zilustrowanie, że eksperymentowanie z temp. przerwy scukrzającej może być konieczne dla osiągnięcia optymalnych rezultatów. Jednak temp. przerwy scukrzającej stosowanej w przypadku jednoetapowego zacierania infuzyjnego jest dobrym początkiem. Po przerwie scukrzającej trwającej około 45 minut lub dłuższej jeśli konwersja skrobii nie jest ukończona w tym czasie pobierany jest końcowy dekokt. Może być on także rzadszy i nie musi przechodzić już żadnych przerw w celu zatarcia skrobii, która została już zatarta i jakiekolwiek pozostałe w zacierze głównym enzymy zostaną zdenaturowane przez wyższe temperatury końcowego etapu.
    1 point
  25. Jeśli piwo ma być podobne do wymienionych koncerniakow, to akurat DMS chyba porządny.
    0 points
  26. Zdrawko

    Browar Hopsztos

    #19 Żytenfaker -Żytnia IPA 11.19 Miałem kilogram żytniego słodu i gęstwe zeropiątkową po reinbeerach. Ma być rdzawo, czerwono, gęsto i treściwie choć wytrawnie, chmielenie mam nadzieje, że będzie trafione, bo mieszanka nietypowa - Nowa Zelandia i niemieckie eksperymenty podwodne SKŁAD: Pale Strzegom - 5kg Żytni Strzegom 1kg Carapils- 0,3kg Biscuit - 0,3kg Midnight Wheat- 0,2kg Columbus 30g Dr.Rudi 50g Yellow Sub 100g mech irlandzki 4g gips piwowarski 6g łuska orkiszowa ok.500g - do filtracji Drożdże US-05 gęstwa ZACIERANIE: woda do zasypu - 20l/2,5 ml kwasu mlekowego 80% 65C - 45' 75C - 10' mash out WYSŁADZANIE: 5+5+5+2 = około 17 litrów/3ml kwasu mlekowego 80% brzeczka przednia 15,5 brix wysładzanie do 28 litrow, przed gotowaniem 12 brix. Filtracja gładka, żadnych problemów ze słodem żytnim nie było, być może łuska zrobiła swoje GOTOWANIE 60': 60' Columbus 30g 20' Dr.Rudi 25g 20' Yellow Sub 15g 10' Yellow Sub 15g 10' mech irlandzki 4g 0' Dr. Rudi 25g - whirlpool przy 72-67C 0' Yellow Sub 20g - whirlpool przy 72-67C Po gotowaniu: 23,5l o gęstości 13 Blg, IBU 69 CHŁODZENIE: chłodnicą zanurzeniową 20 minut do 20C drożdże: gęstwa US-05 po warce #18, około 180ml Czas pracy ok 5h, wydajność 63,4% - mogło być więcej ale 3 lub 4 litry stracone z chmielinami - tym razem nie odzyskiwałem / wyjściowo było 21 litrów z gara, ale rozcieńczyłem wodą do 23 litrów, niechaj będzie sesyjne FERMENTACJA: burzliwa :15 dni 17-19C cicha: 8 dni(ostatnie 2 dni cold crush) 16-18C 50g Yellow sub na zimno, na cichą zlane 23 litry, zebrane 0,8 litra gęstwy po US-05, pomiar: 4BLG Do butelek poszło 21 litrów o BLG 3,5-4.(ok. 5% alk/odfermentowanie 71% ) - zapakowano do 40x0,5+ Pet 1l 105g cukru(nagazowanie 2.3) Filtrowanie chmielin przez "pończochę" nie poszło zupełnie. Przepływ był bardzo słaby i ostatnie 2-3 litry poszły już bez filtracji. Po coldcrushu osad drożdzowy ładnie się osadził na dnie więc dużo tego chyba się do butelek nie dostało. Zielone piwo w smaku ma dość srogą goryczykę i ładny tropikalny aromat. W barwie jest bardziej brązowe/brunatne niż czerwone(a w taki kolor celowałem i chyba przesadziłem o połowę ze słodem barwiącym).
    0 points
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.