Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 21.12.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 6 punktów
    Szalas85

    Alderaan Brewery

    Przegląd szczepów Fermentum Mobile Już od jakiegoś czasu miałem to wszystko spisać w jednym miejscu, a że w końcu mam parę minut, postanowiłem zebrać to do kupy. Przerobiłem sporą część oferty Fermentum Mobile, poniżej moje wrażenia z efektów pracy drożdży FM. FM 10 (O czym szumią wierzby) FM 11 (Wichrowe Wzgórza) Używałem tych dwóch szczepów tylko w blendzie. Świetnie sprawdzają się jako tańsza opcja do New Englandów. Obydwa szczepy w temperaturach 18-21 stopni dają przyjemne estry wpadające w gruszki, brzoskwinie i delikatnie cytrusy. Fajnie podbijają aromaty odchmielowe, głównie te tropikalne. Zostawiają całkiem sporo ciała, przy użyciu razem z płatkami owsianymi zostawiają soczystą teksturę. Jeden ze szczepów jest średnio flokulujący, więc piwa wychodzą mętne na poziomie Weizena. Pracują średnio szybko, ale przy szybkim przeniesieniu w cieplejsze miejsce, w tydzień powinno być po sprawie. Zwycięskie piwo w Viking BrewMaster Challenge było fermentowane tylko szczepem FM11. FM21 (Odkrycie Saisonu) Zdecydowanie najlepszy szczep do piw belgijskich z oferty Fermentum. Daje sporo bardzo przyjemnych estrów typowych dla saisona, może nie tak intensywne jak np. w Saison Blend I (The Yeast Bay), ale na zadowalającym poziomie. Fenoli stosunkowo mało, szczególnie jeżeli szybko wystrzelimy z temperaturą w kierunku upałów Odfermentowanie trochę płytsze niż w innych drożdżach saisonowych, których używałem, zazwyczaj schodziły mi do 1,5-2blg. Zostawiają podczas fermentacji trochę siarki, która ulatuje po tygodniu cichej. Nie polecam tego szczepu do piw ciemnych, w połączeniu z ciemnymi słodami dały bardzo nieprzyjemne fenole. FM25 (Klasztorne Medytacje) Szczep, który stosowałem jakieś 100 warek wstecz i byłem z nich średnio zadowolony. Dobrze sprawdziły się w Dubblu, który jednak długo dojrzewał, na koniec zupełnie zmieniając swój charakter, nie zostawiając po drożdżach śladu. Używałem też do piwa świątecznego i efekt był bardzo zły ze względu na fenolowość tego szczepu. U mnie dały dość sporo fenoli podobnych do gałki muszkatałowej i dużo mniej estrów. Powiedziałbym, że to zdecydowanie najbardziej fenolowy szczep z oferty Fermentum. Odfermentowanie w okolicach 80%, więc jak na belgi dość płytkie. Z powodu ich fenolowości, średnio sprawdziły się też w Belgian IPAm choć przy tej warce zrobiłem sporo innych błędów. Są z pewnością lepsze szczepy na rynku. FM26 (Belgijskie Pagórki) Najmniej intensywny z belgijskich szczepów. Używałem do kilku warek i wydaje mi się, że najlepiej sprawdzą się w Belgian IPA, bo można wspomóc aromat chmielem. Przy typowo belgijskich Blondach czy Triplach, poziom aromatu jest zdecydowanie za niski i lepiej użyć szczepu konkurencji. Być może fajnie na nich wypadłby Witbier, gdzie do aromatu dochodzi kolendra i skórka pomarańczy. Można też użyć do piw, do których chcemy później dodać brettów, bo zostawiają sporo cukrów. Odfermentowanie najpłytsze z belgijskich szczepów od Fermentum, w okolicach 70%. FM30 (Bohemska Rapsodia) Nie udało mi się prawidłowo przefermentować piwa tym szczepem. Pomimo bardzo solidnego starteru, fermentacja nie ruszyła po 5 dobach. Do piwa dodałem drożdże suche i prawdopodobnie one odpowiadały za fermentację, bo nie było czuć czeskiego sznytu w gotowym piwie. FM31 (Bawarska Dolina) Używałem w 3 piwach, z efektów byłem zadowolony, choć nie osiągnąłem zamierzonego efektu. Po pierwsze, z pewnością te drożdże nie wytrzymują 11% alkoholu, jak deklaruje strona Fermentum. Porter Bałtycki 24 plato, był zdecydowanie niedofermentowany i zbyt słodki. Piwo było smaczne, ale zakładałem dużo głębsze odfermentowanie. RauchMarzen wyszedł przyzwoicie, choć ponownie zbyt płytko odfermentował. Pils chmielony ameryką wyszedł słabo, drożdże zostawiły sporo siarki, której nie byłem się w stanie pozbyć. Ogólnie szczep pozostawia przyjemną bazę słodową, daje piwa raczej słodsze. Do piw słodowych takich jak Marcowe jak najbardziej, natomiast do Pilsów wydaje mi się, że można znaleźć coś lepszego. FM41 (Gwoździe i Banany) Szczep, który zdążył już obrosnąć legendą. Chyba najlepsze drożdże z oferty Fermentum, świetnie sprawdziły się też u mnie. Dają bardzo dużo banana, nawet fermentowane w niższych temperaturach. Zostawiają więcej ciała niż wytrawne WB-06. Jeżeli chodzi o fenole goździkowe, to u mnie było ich całkiem sporo, wszystkie piwa fermentowałem w przedziale 17-19 stopni i taki schemat fermentacji na nich polecam. Bardzo dobrze też sprawdziły się w dwóch RauchWeizenach, które kiedyś robiłem, zarówno ze słodem wędzonym buczyną jak i tym torfowym. FM50 (Kłosy Kansas) Te drożdże znam z browaru domowego i z trochę większych garnków. W temperaturze 15-18 stopni dają dość czysty profil i sprawdzą się w American Wheat'ach, APA i pewnie IPA. W wyższych temperaturach, dają dużo siarki, której w większości da się pozbyć na cichej. W górnych rejestrach dodadzą też od siebie trochę estrów, więc jak uda nam się przykryć siarkę chmielem, to może na nich wyjść całkiem przyjemne chmielowe piwo. Odfermentowanie zgodne z deklarowanym na stronie w okolicach 75%. FM52 (Amerykański Sen) Gościł u mnie zdecydowanie najczęściej, głównie ze względu na jego uniwersalność. Daje bardzo czysty profil, choć trzeba je prowadzić nisko, nie wyżej niż 18 stopni, szczególnie na początku fermentacji. Wyżej dadzą sporo Heksanianu Etylu i zamiast piwa będziemy mieli Jabcola. Bardzo polecam do Stoutów, bo pomimo udziału słodów palonych i karmelowych, potrafią odfermentować dość głęboko, w przeciwieństwie do drożdży brytyjskich. Przerobiłem ten szczep od A do Z i raczej mnie nie zawiódł. FM54 (Gorączka Kalifornijska) Moje ostatnie odkrycie. Szczep, który fermentuje błyskawicznie w niskich temperaturach (2-3 dni i pozamiatane), daje czysty profil, a w temperaturach w okolicach 20 stopni, nie zostawia po sobie jabłek, jak FM52. Bardzo fajnie wyszedł mi na nich British Brown Ale i dwa Stouty, które fermentowałem tym szczepem. Balingomierz wskazywał dość dużo cukrów po fermentacji, natomiast organoleptycznie piwa wychodzą raczej pół-wytrawne. W jasnych piwach schodzą dość nisko w okolicach 82%. Z pewnością w tym roku, będą to moje podstawowe drożdże, którymi będę fermentował większość APA IPA itp. FM55 (Zielone Wzgórze) Byłem beta-testerem tych drożdży i przerobiłem je we wszystkich możliwych profilach fermentacji. Zarówno super nisko, super wysoko, pośrednio, skokowo, z underpitchingiem i bez. We wszystkich wariantach, piwo mniej lub bardziej przypominało profil drożdży Weizenowych. Dużo banana, jeszcze więcej goździka. Mam nadzieję, że Filip się nie obrazi, ale zdecydowanie nie polecam tego szczepu, zupełnie nie nadaje się do New England IPA, dużo lepiej wybrać któryś z brytyjskich szczepów z oferty Fermentum. Drożdże bardzo szybko rozpoczynają swoją pracę, po 3 dniach wydaje się, że jest po fermentacji, ale nic bardziej mylnego. Skurczybyki się chyba hibernują i nawet po 3 tygodniach w wiadrze, potrafią przegazować piwo. Podsumowując: Jest kilka szczepów wartych polecenia: FM10, FM11, FM21, FM41, FM52, FM54. Zdecydowanie omijać szerokim łukiem: FM55, chyba, że chcecie zrobić Weizena, choć w tym przypadku i tak lepszym wyborem będzie FM41. W reszcie przypadków, można znaleźć lepsze szczepy z Wyeast'a lub White Labs. Oczywiście wszystko co napisałem, opieram o własne doświadczenia. Bardzo możliwe, że na niektórych szczepach można zrobić lepsze piwo niż ja. Jak znajdę chwilę czasu, to spróbuje też opisać drożdże, których używałem z oferty Wyeast'a i White Labsa.
  2. 5 punktów
    Wojen

    Browar Wojen

    Po krótkiej przerwie wracamy do warzenia. Duże zmiany bo browar zmienił lokalizację. Inicjatywą pięciu piwowarów wynajęliśmy pomieszczenie, które po kilku miesiącach remontu w wolnych chwilach udało się doskonale przystosować do warzenia piwa. Wczoraj odbył się chrzest nowego lokalu i wraz z młodym piwowarem, który dopiero rozpoczyna przygodę z warzeniem powstały dwie warki. Receptury i kilka zdjęć poniżej. Warka #87 03/17/18 - American Brown Ale BLG 14 IBU 32 Barwa EBC 46 Warzenie 23.12.2017 Docelowa ilość warki 67 L Zasyp: Pale Ale - 10 kg 72,9 % Coffe 500 - 1,0 kg 7,3 % Carapils - 1,0 kg 7,3 % Coffie Light - 1,0 kg 7,3% Płatki owsiane - 0,47 kg 3,4 % Jęczmień palony - 0,25 kg 1,8 % Zacieranie: 64 oC - 30 min 67 oC - 30 min 72 oC - 15 min 76 - filtracja Wysładzanie wodą 80 oC Chmielenie: Gotowanie 70 min Citra - 45 g - 60 min Amarillo - 50 g - 20 min Simcoe - 50 g - 0 min Amarillo - 50 g - 0 min Citra - 70 g - 0 min Brzeczka schłodzona chłodnicą zanurzeniową do 17oC. Wyszło 67L 14,0 blg, Fermentor I 31L - US 05 Fermentor II 22L - WLP 090 (gęstwa) Fermentor III 10L - WLP 060 (1,6 L starter) Reszta została w osadach Fermentacja : po 24h ok 17stC w każdym fermentorze. Warka #88 04/17/18 - 100% Wędzone BLG 12 IBU 33 Barwa EBC 6,5 Warzenie 23.12.2017 Piwo na III Karpackie Bitwy Piwowarów Domowych Docelowa ilość warki 18 L Zasyp: Pszeniczny grodziski - 3 kg 100 % Zacieranie: 68 oC - 80 min 72 oC - filtracja Wysładzanie wodą 80 oC Chmielenie: Gotowanie 60 min Vic Secret - 13 g - 40 min Citra - 25 g - 5 min +chmiele na hop stand do uzupełnienia Brzeczka schłodzona chłodnicą zanurzeniową do 17oC. Wyszło 18L 12,0 blg, Fermentor I 16L - US 05
  3. 4 punkty
    anteks

    Jak można zobaczyc ile % ma moje piwo?

    Znając ekstrakt początkowy to każdy głupi potrafi
  4. 4 punkty
    zasada

    Alepiwo - promocje i nowości.

    Jakąś godzinę temu na FB sklepu:
  5. 3 punkty
    namfuae

    Kegerator

    ostatnio był podobny temat, ale myślę że dla budujących w przyszłości każdy post wniesie nieco wiedzy Ostatnie ulepszenia w moim domowym browarze miały na celu zmniejszenie czasu potrzebnego na moje hobby. Dlatego jakiś czas temu pojawił się Grainfather, a teraz gdy urodziło mi się drugie dziecko postanowiłem zawalczyć z drugim "wąskim gardłem" czyli butelkowaniem. Przeszedłem na Kegi i oczywiście do nich potrzebny jest kegerator. Poniżej opis moje małego "projektu" cześci i koszty butla co2 3litry - 130 zł reduktor podwójny - 100 zł 2x KEG Pepsi - 300 zł Lodówka Electrolux AOW1400 (nowa, powystawowa) 515 zł Kolumna + 2xKran + Przewody do gazu i piwa - 400zł (https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/qhFR/) polecam tego sprzedawce płyta meblowa+blat - 180 zł śrubki, wkręty itp ok 20 zł Szybkozlaczki do kegow - 124 zl suma - 1769 zł, mam nadzieje ze o niczym nie zapomniałem Najważniejsze przy budowie kegeratora jest znalezienie odpowiedniej lodówki. Ciężko znaleźć lodówki polecane na forum, czasami się pojawiają ale nie miałem czasu na czekanie. Znalazłem w necie fajnie wyglądającą lodówkę MPM, fajna szara, nawet nie trzeba było by zabudowywać tylko przewiercić kolumnę i przykręcić kółka. Podjechałem do sklepu MPM z kegami i niestety okazała się o ok 1 cm za wąską. Po tej przygodzie postanowiłem jednak poszukać lodówek polecanych na forum. Na allegro trafiłem aukcje outletu OleOle i za 515 zł trafiła do mnie nówka sztuka Electroluxa AOW1400, nie nosiła żadnych śladów, wgnieceń itp. Lodówkę oczywiście trzeba było przerobić tj wyciąć nożykiem takie plastikowe wypustki na których leżą półki wewnętrzne (na forum można znaleźć zdjęcia innych użytkowników pokazujące co dokładnie chodzi). Po przeróbce do lodówki wchodzą dwa kegi+butla. Dlaczego nowa lodówka a nie używany sprzęt z Niemiec, którego pełno na allegro? częściowo dla ciszy i elektro oszczędności, a dwa tak będzie chyba mniej awaryjnie. Resztę sprzętu znalazłem na OLX, szczególnie polecam śledzić profil człowieka od którego kupiłem kolumnę i krany ciągle ma coś w ofercie Cały sprzęt już miałem gotowy do złożenia, brakowało tylko obudowy. Kupienie płyty meblowej i wycinanie w domu odpada bo do stolarki mam raczej dwie lewe ręce i poprostu nie umiem prosto wyciąć blatu czy płyty. Mam lokalnie stolarza ale podał taką cenę, że mu podziękowałem. Na szczęści w OBI wycinają płyty i blaty pod wymiar z dokładnością do 1 mm i płaci się tylko za faktycznie kupiony materiał (nie trzeba płacić za całą płytę meblową z której wycinamy tylko kilka fragmentów). Co do blatów podobno można trafić skrawki za grosze, ja jednak szukałem ciemnego blatu żeby pasował do mebli w domu. Płyty były wycięte idealnie, poskręcałem wszystko na konfirmaty (nawet taki antytalent jak ja dał radę zrobić to w miarę prosto), jedyny zgrzyt to zbyt słabe zawiasy na front i przez nie front wyraźnie opada, ale to zmienię w wolnej chwili. Najwięcej zabawy było z wycięciem otworu pod kolumne, tutaj trzeba naprawdę mocnej wiertarki, moja akumulatorowa nie dała rady ale na szczęście sąsiad poratował swoim sprzętem. Całej zabawy ze skręcaniem i wycinaniem było na 2-3 godzinki. Kolumna ma rurki na chłodzenie wodą ale na razie zobaczę czy chłodzenie będzie potrzebne, Lodówka na najniższym stopniu schładza do 8 stopni i tak na razie ją zostawię, ale w razie czego jest miejsce na sct1000 z tyłu. Mam nadzieje, że post pomoże komuś przy budowie kegeratora (te cięcie płyty w OBI super sprawa a dowiedziałem się o tym przypadkiem) Ja już powoli planuje kolejne ulepszenie mojego browaru, to jest przejście na stalowe fermentory (brew bucket lub stożkowy) i zrobienie do nich lodówki glikolowej, ale to pewnie okolice marca-kwietnia [emoji4]
  6. 3 punkty
    Gawron

    O co chodzi z tym zacieraniem?

    Voilà WIKI PIWO.ORG Nie dziękuj.
  7. 3 punkty
    anteks

    Jak można zobaczyc ile % ma moje piwo?

    Piwo ma 8%
  8. 2 punkty
  9. 2 punkty
    Wystarczyło użyć szukajki, było już wielokrotnie opisywane. Zajrzyj tu http://www.beerfreak.pl/utlenianie-i-starzenie-piwa-czesc-2-sensoryka/ poczytaj, znajdziesz odpowiedz na zadane pytanie.
  10. 2 punkty
    WiHuRa

    Karpackie Warsztaty Piwowarskie - warzenie na youtube

    Hej, Jak wiadomo różnej maści filmików z warzenia na YT jest wiele, każdy wkład z szerzenie piwowarstwa domowego jest istotny i ważny, na pewno każdy z tych filmów ma swoją wartość. My chcemy wnieść kolejną cegiełkę. Z grupą piwowarów podejmiemy próbę pokazu na youtube na żywo - pokazu, który złapie w jednym filmie całe podstawy warzenia domowego. Pokazu nastawionego w głównej mierze na merytoryczny przekaz, sporo teorii z dozą "domowego" rozsądku i masą własnych praktycznych doświadczeń. Film po wydarzeniu będzie dostępny na kanale - Karpackie Warsztaty Piwowarskie. Pokaż na żywo zaplanowany został na piątek 5 stycznia 2018, start około 18:00 Zostało utworzone już wydarzenie więc link jest dostępny - https://youtu.be/-UYcHNfNTGs Kto poprowadzi wydarzenie? Wojciech Szczepański, piwowar domowy od 2011, ponad 120 warek na koncie, certyfikowany sędzia PSPD, zapiski na tym forum to Browar Czarny Ryś Artur Wojnarowski, piwowar domowy od 2010, ponad 80 warek na koncie, sporo o dużym wybiciu (50-60l), zapisy na tym forum to Browar Wojen Piotr Kowalski, piwowar domowy od 2010, właściciel znanego i lubianego sklep dla piwowarów Zapraszam do oglądania i aktywności na chacie, jeśli macie jakieś istotne kwestie, które Was gnębią, możecie już w tym wątku je zadać - postaramy się uwzględnić je w naszym pokazie!
  11. 2 punkty
    KHOT

    Fartuch piwowara

    Ok, wszystko się do kupy złożyło. Przyszedł fartuszek z allegro, bardzo fajny, bo nie jest włochaty i ma płytką fakturę tkaniny. Byłem w L&M i mi polecono farbę Fevicryl, do tego dwa wałeczki piankowe i wydatek się zamknął w jakichś 13 złotych. Do kompletu niezawodna Olfa AK-3 (w nieoryginalnej obsadce, bo połamałem ). Akurat się złożyło wycinanie i malowanie z livestreamem, więc było czego słuchać przy delikatnej robótce. I wyszło. Generalnie jestem bardzo zadowolony. Trochę podciekło mimo starania się malowania delikatnie prawie suchym wałkiem. Na przyszłość bym robił to spokojniej, przez kilka godzin wałkował, ale i tak mi się podoba efekt.
  12. 2 punkty
    darinho

    Ile litrów piwa wypiliśmy w 2017 roku

    Widać temat coś się specjalnie nie przyjął, ale mnie skłonił do regularnego podliczania i sprawdzenia ile tego u mnie jest? Zapisywałem sobie na kalendarzu a oto wyniki: Styczeń - 38 piw Luty - 45 Marzec - 48 Kwiecień - 39 Maj - 49 Czerwiec - 75 Lipiec - 69 Sierpień - 92 Wrzesień - 54 Październik - 44 Listopad - 43 Grudzień - 46 Razem 642, czyli 1,75 piwa dziennie. (A dla porównania uwarzyłem ok 1100 butelek czyli ok 3 butelki dziennie.) RAZEM - 350 l
  13. 2 punkty
    Stefkowy Dzwoniec

    Piwny depozyt - Wrocław

    Browar Domowy Hoppy Pony - Sour Milk Forest Fruit Saison Wygląd: czerwone, rubinowe, przezroczyste, piana znikoma, wysycenie niskie Aromat: sok porzeczkowy Smak: soczek, alkoholu nie czuć w ogóle, Odczucie: wysycenie średniowysokie. Goryczka dość długa. Ogólne wrażenie: Pijalność wysoka, odczucie łączące słodkość i kwaśność, które bardzo podbija pijalnośc i chce się brać kolejny łyk. Wszyscy byli zachwyceni.
  14. 2 punkty
    Wiemy i nie jest to temat na ostry dyżur...
  15. 2 punkty
    Oskaliber

    Fermentis Safale US-05

    Dokładnie tak jak mówi kantor. Nie ma czegoś takiego jak fermentacja cicha w kontekście biologicznym/chemicznym. Jest po prostu fermentacja, która odbywa się nieliniowo i pierwszą fazę ma intensywniejszą od końcowej, ale ta końcówka to też jest wciąż po prostu fermentacja. Zwroty burzliwa i cicha zostały wprowadzone po to, aby odróżnić trzymanie piwa w pierwszym wiadrze i dekantację do drugiego. A jak ktoś nie zna takich podstaw jak wiki, to nie wiem czego szuka na forum.
  16. 2 punkty
    lewatywa8

    Domowa produkcja sera.

    Rozkroiłem dziś ser a' la gouda. Ser ma cztery tygodnie a tydzień temu zauważyłem, że spuchł. Obawiałem się, że to bakterie coli lub jakieś inne. Gospodarz karmi krowy kiszonkami, a takie mleko jest nie wskazane do produkcji serów. A, że nastawiam się na sery dojrzewające kilka miesięcy , to postanowiłem go rozkroić i sprawdzić czy nie jest gorzki. Wcześniej pod nóż szły sery dwutygodniowe oraz kilku dniowe koryciny, więc wszystko z nimi grało. Ser ma bardzo mocny zapach sera... Niestety nie jadałem w przeszłości serów innych niż za 15 czy 16 zł/ kg, więc poszedłem po konsultację do bratowej w sprawie zapachu, bo w smaku ser jest kremowy, bardzo delikatny, jak dla mnie najlepszy mój ser. Z racji tej, że ser jest jak najbardziej w porządku, to jutro robię grojera. W tle, dwa wczorajsze camemberty obsychają do jutra.
  17. 1 punkt
    kamilg20

    Receptura Blonde Ale (Nie Belgian)

    Z wysładzaniem to ostrożnie. Lepiej dolać bezpośrednio niż przesadzić z wysładzaniem. Do APA/AIPA chmiel na zimno niemal obowiązkowo, a infekcji się nie obawiaj. Kto nie ryzykuje ten nie pije... piwa
  18. 1 punkt
    buber

    Amerykańska pszenica - proszę o weryfikację

    Chmiel generalnie na 60' - na goryczkę, na 15' - na smak, na wyłączenie palnika - na aromat. Na goryczkę proponuję Citrę (albo w ogóle np. Marynkę), szkoda chmieli na 40 i 45 min. Możesz, ale nie musisz nachmielić na cichą.
  19. 1 punkt
    wizi

    Fermentacja

    A co ma piernik do wiatraka? Aromat bananów nie pochodzi od słodu, lecz drożdży.
  20. 1 punkt
    WujekStaszek

    Amerykańska pszenica - proszę o weryfikację

    Co do samych ekstraktów to nie mogę pomóc, bo nigdy nie używałem tych pszenicznych. Jedna uwaga do chmielenia - po co chmiel na 45 i 40 minut? Praktycznie cały aromat zniknie, pozostanie tylko goryczka. Jeżeli chcesz zachować goryczkę na tym samym poziomie to daj nieco więcej chmielu na 60 minut, a to co zostanie sypnij na 10 minut przed wyłączeniem palnika. I jeżeli możesz obniż o dwa stopnie temperaturę fermentacji.
  21. 1 punkt
    Versaar

    Kolońskie - drożdze

    OGA9 z gozdawy mogę polecić, ale musisz m porządnie natlenić żeby drożdże dobrze się namnożyły, pilnować temperatury i wyjdzie dobry koelsch.
  22. 1 punkt
    misiek4251

    Piwny depozyt - Wrocław

    Degustacja Browar Korzenny- Milk stout Skład: woda, słody: pale ale, wiedeński, płatki owsiane, kawowy 250, caraaroma, czekoladowy 900, palone ziarno jęczmienia(na wysłodzinach z RISa). Chmiel admiral, target, east kent goldings. Drożdże scottish ale wyestlabs #1728 ekstrakt 12% alk 3,5% 30 IBU Aromat: w aromacie palone słody oraz delikatny karmel oraz delikatna słodowość Wygląd: bardzo ciemny brąz przechodzący w czerń, drobnopęcherzykowa piana szybko znikająca. Smak: na pierwszym planie palone słody, dość wytrawne, cienkie. po chwili zostaje jedynie smak chmielu. Goryczka: dość intensywna, długo utrzymująca się. Ogólne wrażenie: piwo pijalne, jak na styl płytkie, cienkie. jak na styl odrobinę zbyt mocna i długa goryczka. Po milk stoucie spodziewałem się większej słodkości. Jako że lubię mocną goryczkę to piwo mi bardzo smakowało i wypiłem całe z przyjemnością. Pozdrawiam!
  23. 1 punkt
    Stefkowy Dzwoniec

    Piwny depozyt - Wrocław

    Degustacja Browar Przepona & Browar Pixie i DIxie - Roggenbier Aromat: Pierwsze skojarzenie: Paulaner. Goździki w spirytusie. Wygląd: Klarowne, piana znikoma, kolor "koniakowy brąz". Smak: Przyjemnie lekko kwaskowe, pełne, śliskie/gładkie, nagazowanie średnie w stronę wysokiego, lekko alkoholowe. Ogólne wrażenie: Fajne piwo. Gdyby nie było tak alkoholowe, to byłoby super. edit: piwo zabutelkowane 2.9.2017
  24. 1 punkt
    Hopman

    Piwny depozyt - Wrocław

    Degustacja Browar Tauruss- Imperial Coffee Stout Na początku wspomne, że fajne logo i etykieta. Super pomysł z QR code. Czarny kapsel bardzo pasuje do całości. Aromat: Na pierwszym planie kawa zaraz za nią czekolada, słodkie nuty karmelowe i zapach słodu. Na dalszym planie trochę estrów, w tle przeszkadza lekki alkohol i aldehyd octowy (zielone jabłko). Wygląd: Piwo nieprzejrzyście czarne ale przy nalewaniu widać, że klarowne. Obfita średnio pęcherzykowa, jasno brązowa piana, niezbyt trwała. Smak: Gorzka czekolada, czarna kawa, tu już się pojawiają lekkie suszone owoce. Do tego nuta karmelowa w tle wraz z alkoholem i aldehydem octowym. Goryczka: Chmielowo palona wyraźna gorycz dobrze balansująca słodowość. Średnio długi finisz. Odczucie w ustach: Na początku przegazowane, piwo nie wyszło z butelki ale nasycenie było bardzo wysokie. Po mocnym odgazowaniu było przyjemnie oleiste, oblepiające, ewidentne rozgrzewanie alkoholu co w risie jest ok. Ogólne wrażenie: Piwo jest niezłe ale jest jeszcze za młode. Potrzebuje kilka miesięcy i zniknie alkohol i aldehyd. I tak fajnie ułożone jak na niecałe 4 miesiące. Poza tym przegazowane, z czasem nasycenie może jeszcze wzrosnąć. Jakby odgazować butelki i dać mu więcej czasu to będzie bardzo dobre!
  25. 1 punkt
    Hopman

    Piwny depozyt - Wrocław

    Degustacja Alison- Stout imbirowy Skład: woda, słody: pale ale, pilzneński, monachijski, wędzony, pszeniczny, caraaroma, pszenica prażona, czekoladowy, chmiele: Marynka, Lubelski, drożdże US-05, dodatki: świeży imbir 14Blg, 6%alc. Aromat: Intensywny aromat kawy i czekolady z wyraźną ale nie nachalną nutą imbiru. Na dalszym planie nuty karmelowe. W tle lekkie estry owocowe i delikatny rozpuszczalnik. Wygląd: Nieprzejrzyście czarne z obfitą, beżową, trwałą, drobnopęcherzykową pianą. Smak: Słodkie, czekolada i kawa na pierwszym planie, dalej słodowość i karmelowość. W całość dobrze wkomponowany imbir. Goryczka: Średnia, głównie palona z średnio długim finiszem. Odczucie w ustach: Jednocześnie słodkie ale z małym ciałem (jak w sweet stoucie tylko tu brak laktozy w składzie), wysycenie średnie, po nalaniu z wysoka średnio-niskie co bardzo pasuje do tego piwa, lekko ostre przez imbir. Ogólne wrażenie: Bardzo dobre piwo! Dobrze ułożone, aromat i smak imbiru na idealnym poziomie, mocno przypomina ze stylu sweet stouta, prawie bez wad. Jedyne co to polecam fermentować w nieco niższej temperaturze i refermentować też (mniej niż 20 stopni bo niestesty US-05 lubią produkować rozpuszczalnik już w temp. pokojowej szczególnie przy wyższych ekstraktach).
  26. 1 punkt
    Gawron

    Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

    Fermentis ma jeszcze drożdże przeznaczone do refermentacji. Wg opisu mają neutralny profil, dobrą flokulację, mały apetyt na bardziej złożone cukry i sporą odporność na wyższe stężenia alkoholu. Nazywają się safbrew F2. Sam nie stosowałem.
  27. 1 punkt
    Gawron

    chłodnica zanurzeniowa

    Chętnie poduskutuję pod warunkiem, że wskażesz mi gdzie napisałem, że zastosowanie wymienników ciepła, czy chłodnicy zanurzeniowej w przemyśle jest bezsensem. Że w ogóle gdziekolwiek napisałem, że wymienniki są bezsensem, albo wspomniałem coś o przemyśle piwowarskim. Mówię o praktyce domowej. Zapytałem, czy użycie wymiennika nie powoduje, że chmiel (a przynajmniej ta część która jeszcze nie przeszła przez wymiennik) pozostaje w brzeczce w temperaturze powyżej 80 stopni przez dłuższy czas niż przy chłodzeniu chłodnicą zanurzeniową. Zaznaczam, że, mówię o warkach rzędu 20-50 litrów a nie hekto. Chodzi mi o to, że dobra chłodnica zanurzeniowa zbije temperaturę poniżej 80 stopni w całej objętości brzeczki szybciej niż wymiennik zakładając, że spuszczamy brzeczkę do fermentora, a nie recyrkulujemy z powrotem do kadzi warzelnej. Zaznaczam, że jest to pytanie, a nie stwierdzenie. Nie używam wymiennika i na razie nie mam w planie, ale jak czegoś nie wiem to staram się szukać na ten temat informacji.
  28. 1 punkt
    Undeath

    Lambic - fermentacja po 9 miesiącach

    Cześć, sam warzę lambiki i piwa na dzikusach to czasem jest mega zagadka W zależności od partii blendu i rodzaju jego różne cuda wianki u siebie w lambiorach widziałem AD.1. Zdjęcia i film są nie dokładne ale moim zdaniem to nic złego - to nie jest pleśń nie masz co się bać. Wygląda to na pozostałości po dzikich drożdżach albo sacharomyces, jakby Ci normalnie czapa drożdżowa zalegała na powierzchni jak po US-05. Ja bym to jeszcze ewentualnie do klarowania zlał bo raczej nie da rady tego na czysto zlać do butelek. Ad.2. Są to piwa dzikie - w jednym bardziej zagrał jakiś szczep drożdży dzikich albo bakterii i stąd różnica w odfermentowaniu. Ad.3. Tlen ma wpływ na rozwój pleśni jeżeli w drugiej warce był jego większy dostęp to nie dziwne że piwo zbudowało sobie zabezpieczenie w postaci błony. Poczytaj na Milk the Funk co potrafią zrobić dzikie drożdże. Ad.4. Nie koniecznie każda fermentacja spontanicznie może przebiegać w różny sposób. Sam mam teraz takiego lambika gdzie przez cały okres fermentacji nie było ani błony ani zbytnio oznak jej. Brzeczka się zrobiła mętna po paru miesiącach jest super klarowna W drugim balonie natomiast najpierw 2-3 cm piana drożdży, potem z miesiąc bez na koniec zbudowała się błona i piwo zmętniło. Teraz po 7 miesiacach zaczyna się to klarować powoli. Więc widzisz fermentacja fermentacji dzikiej nie równa. Co bym zrobił zlał to piwo do klarowania na kilka godzin do pojemnika do rozlewu i schłodził. Osad powinien w tym czasie opaść - następnie zabutelkować i tyle
  29. 1 punkt
    Undeath

    8 blg po fermentacji ...

    WUT? 2 dni burzliwej!!! Ludzie mamy rekordzistę Tylko czekałem na to. Skąd taki pomysł?
  30. 1 punkt
    Zarobić nie zarobi. Ale jak dużo warzysz, bo lubisz, a masz jakiegoś znajomego konesera domowych piw, to zbijasz sobie koszty do minimum.
  31. 1 punkt
    zasada

    Chmiel - goryczka

    Vintage_Beer_ss.26-31.pdf Trochę o chmielu i jego własnościach.
  32. 1 punkt
    Dodam ze najlepiej nie brać lagera bo zazwyczaj na początku kiepsko idzie utrzymywanie niskiej temperatury, a lager w wysokiej to średnia sprawa. Jakis Ale czy stout. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  33. 1 punkt
    Decocsis

    Pomysly na AIPA

    Przy zadawaniu drożdży to trochę głupota...
  34. 1 punkt
    A ja polecam zasyp i chmielenie jak na koźlaka (bez dekokcji) + US-05, albo jakiegoś English Barleywina, ewentualnie jak coś lżejszego to zasyp i chmielenie jak na Vienna Lager + US-05.
  35. 1 punkt
    dziedzicpruski

    KWAS CHLEBOWY MODERN

    Pora na aktualizację; Zrezygnowałem z wszelkich dodatków,typu cukier, słód jęczmienny który miałby scukrzać ewentualne niescukrzone,można użyć enzymów jakby co, prościej. Czyli, 2 kg słodu (jaki tam się chce),ostatnio preferuję pszenny i ten moim zdaniem daje najlepsze wyniki, zalewam wrzątkiem (żadnych termometrów, jest zbędny kompletnie), ma się zrobić gęsta masa (jeżeli chce się upiec chleb jak z pierwszego postu) lub nie nie, jeżeli będzie zapiekana w brytfannie czy innym garnku ,jak w garnku to można zalać słód bezpośrednio w nim. Pieczenie chleba jak z pierwszego posta, z zapiekaniem w garnku, pakuje to w piekarnik czy piec (tak koło 200-180sC) i piekę ile tam trzeba żeby lekko zmieniło kolor na brzegach,środek powinien być bez zmian, ostatni mi wyszedł b.jasny i jest gut, Chleb lub zapiekankę rozczyniamy duża ilością wody (szczególnie żytni), pszenny można normalnie przez sraczwężyk przefiltrować ,żytni zlewanie od góry, gotową brzeczkę pogotować przez 20-30 min, można i 15 i zostawić do wystygnięcia naturalnie,na drugi dzień do tego gara bakterie i zakwaszanie w garnku, jak skiśnie przelać do wiadra i dodać drożdże w dużej ilości najlepiej, pare dni fermentacji i gotowe,możnachmielić na zimno lub nie
  36. 1 punkt
    Autor tematu pyta o piwo górnej fermentacji Podlinkowany przez Ciebie koźlak to piwo dolnej fermentacji. Ale można uwarzyć np. koźlaka holenderskiego:
  37. 1 punkt
    anteks

    party keg 5L

    Wszelkiego rodzaju beczki metalowe to popierdółki, party keg wygląda tak
  38. 1 punkt
    Nie wiem jakie piwo, ale jak nie AIPA to bym to olał i zostawił jak jest. Będzie dobrze.
  39. 1 punkt
    Oglądaj od 7 minuty jak widać niektórzy tak robią celowo
  40. 1 punkt
    RapTom

    Browar Wojen

    Fajna lodówka [emoji6] Wysłane z mojego GT-I9515 przy użyciu Tapatalka
  41. 1 punkt
    Gawron

    ROOK Browar Domowy

    Smakoszy coraz więcej dookoła, więc lekkich piw na pewno. "Big beer" raczej mniejsze, no i mam zamiar także dzielić warki, aby mieć większe pole do popisu.
  42. 1 punkt
    hophead

    Brak nagazowania po refermentacji

    Nie ryzykujesz zbyt wiele 3 butelkami. Doświadczenie zdobyte w tej kwestii na pewno zaowocuje w przyszłości.
  43. 1 punkt
    Jasiu

    Cukier w piwie

    Czyli powinno się ważyć cukier do dziesiątych części grama? Tak czułem, że robię coś źle.
  44. 1 punkt
    Oskaliber

    Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

    Rehydratuje się po to, żeby wysuszone drożdże mogły odbudować błonę komórkową i "decydować" co przez nią przepuszczają, a czego nie. W momencie gdy wrzucasz je od razu do brzeczki, wszystkie substancje przechodzą przez nieaktywną błonę, w tym te, które są dla komórek szkodliwe i zabijają je. Jeśli to wszystko jedno czy brzeczka czy woda, to czym rehydracja w brzeczce miała by się różnić od wrzucenia drożdży bezpośrednio do brzeczki? Przecież to to samo tylko w innej objętości. Tu masz przykładowe badanie: http://seanterrill.com/2011/04/01/dry-yeast-viability/ . Po rehydracji w brzeczce przeżyło 43% komórek, a w wodzie 75-79%.
  45. 1 punkt
    Ogłaszamy wszystkie kategorie konkursowe na Warszawski Konkurs Piw Domowych, który odbędzie się jesienią 2018. A oto one: 1. Wood Aged Imperial Stout - krótki opis https://wkpd.waw.pl/wkdp-2018, 2. Flanders z owocami w rozumieniu potocznym (piwowar musi podać jakich owoców użył) - krótki opis https://wkpd.waw.pl/wkdp-2018, 3. Munich Helles, 4. Black IPA Single Hop – piwowar musi podać jakiego chmielu użył, 5. Hoppy Grodziskie, 6. Belgian Golden Strong Ale, 7. Dry Stout. Pełne opisy stylu będziemy ogłaszali sukcesywnie na naszym fan pageu oraz na www.wkpd.waw.pl Także możecie już planować swoje warki! Tymczasem życzymy Wam Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2018! :-)
  46. 1 punkt
    super! w końcu jakieś warsztaty z prawdziwego zdarzenia
  47. 1 punkt
    Cidrax

    najlepszy termometr ?

    Lecąc po taniości, podam taki model: link Bardzo dokładnie mierzące temperaturę sondy, można oczywiście kupić taniej, np. bez 'obudowy' z gwintem lub ciekawsze modele jak np: link
  48. 1 punkt
    Undeath

    Dezynfekcja owoców na cichą

    I to mnie mocno dziwi Lacto się boją, a dzikusów już nie? jak to działa? Wiesz większość drożdży na owocach używanych przez nas jest szlachetna patrz wiśnie, maliny i porzeczki - zrobisz na nich spokojnie wina bez dodatku drożdży. Fakt, że też się czasem zdarza, że wino nie wyjdzie i zoctowieje ale to bardzo mały odsetek jest- po to się też siarkuje wina by częściowo ograniczyć udział nieszlachetnych drożdży i bakterii. Dzikusy z owoców jeżeli brzeczka jest przefermentowana to sumie będą tylko fermentować glukozę i fruktozę z owoców ( bo większość owoców dodaje się na cichą) środowisko jest już opanowane przez drożdże piwne i ciężej się przebić dzikim drożdżom. Kolejna sprawa fermentacja burzliwa już obniża pH piwa i produkuje alkohol co zabezpiecza nam piwo przed 90% mikrobów - w tym właśnie bakterii Lacto i pedicocus. Są też przypadki których nie przewidzisz (joncherry z alebrowaru) i czasem tak jest że dzikusy ruszą. W dobrze przefermentowanym piwie nie powinno być takiego kłopotu. Ale pierwsze słysze by browary bały się lacto - bardziej właśnie boją sie dzikusów, które mogą iść w stronę kloaczaną i chlorofenolową jak im zakażą tanki. Lacto nie przeżywa zbytnio w piwach które mają już alkohol, a dobry start drożdży wystarczająco zabezpiecza piwo przed rozwinięciem jego. Powszechnie to co powoduje infekcje w browarach domowych przyjęło się, że głownie robią bakterie - a nie jest to prawdą bo większość robią jednak dzikie drożdże albo spieprzona totalnie fermentacja. http://www.beerfreak.pl/infekcje-piwa-czyli-mityczny-tlenowiec/ Zobacz, że browary też sypią owoce najchętniej do piw dzikich, albo kwaśnych - niskie pH dodatkowo zabezpiecza nam brzeczkę przed bakteriami i dzikimi drożdżami Ad.1. I jedno i drugie daje dobre efekty, mrożenie nie zabija aromatu, gotowanie owoców trochę go niszczy. Jednak przy robieniu kilku wiśniowych piw zauważyłem, że jednak świeże wiśnie od rolnika lub samemu zebrane z drzewa są o wiele lepsze niż mrożone przetrzymywane miesiącami (a czasem nawet latami) w zamrażarkach. świeże jest zawsze lepsze jak w przypadku chmielu Ad.2. Nie wiem nie używałem nigdy liofilizowanego produktu owocowego. Tadzik niech się wypowie w końcu GCh jego był na liofilizowanych truskawkach ja nie miałem okazji go pić.
  49. 1 punkt
    darinho

    Browar Szyszyna

    Jako, że sezon warzenia w zasadzie się skończył a robiłem ostatnio mały remont w piwnicy to postanowiłem sporządzić tu opóźnioną fotorelację z powstawania mojej piwniczki. Była ona robiona jakoś od lutego do kwietnia 2016r. a ostatni remont polegał na wyciągnięciu półek, odkręceniu i wyciągnięciu podbitki sufitu, wysuszenia i zaimpregnowania ich. Piwnica okazała się dobra jeśli chodzi o izolację cieplną (temperatura nie spadła poniżej zera, a latem jest max 22°C), ale niestety jest dość wilgotna i często zwłaszcza przy zmianie temperatur woda skrapla się na wszystkim a zwłaszcza na suficie. Na początku był opuszczony silos, który kiedyś służył do składowania w nim bodajże liści buraków, którymi później karmiło się zwierzęta. Potem stał opuszczony, powędrowało do niego trochę śmieci a w środku wyrosło całkiem spore drzewo czarnego bzu Pierwsze co to zatynkowałem murek od strony północnej i z tej samej strony dałem rurę drenacyjną, ponieważ wiedziałem, że to co zostanie wybrane z wnętrza silosu zostanie przerzucone właśnie tu aby obsypać ten murek dla izolacji cieplnej. Drenacja została wypuszczona w dół tam z lewej strony zdjęcia, w stronę podwórka. Potem trzeba było wybrać syfy z wnętrza silosu. Oraz z tzw. przedsionka. Po kopaniu cyklopem W jednym miejscu, w rogu kawałek murka się zawaliło po zahaczeniu łychą kopary. Ogólnie to ten murek i tak gdzieniegdzie był już bardzo słaby. W moim pierwotnym pomyśle, tego przedsionka miałem nie zadaszać, bo miałem bardzo ograniczony budżet. Potem ojciec stwierdził, że szkoda tak to zostawić, bo dodatkowe koszty + praca są niewielkie a efekt dużo lepszy. No i w sumie to okazało się prawdą. Potem dalsze kopanie, ale już szpadlem. Było ciężko, bo teren bardzo gliniasty, nieraz jak zassało gumowca to ciężko było wyjść Po korektach szpadlem wyglądało to tak. Ścianka północna już obsypana. Z przodu widać jakieś gumowe płytki, które dawno temu ktoś wyrzucił do silosu. Ogólnie to po wybraniu tego wszystkiego ze środka śmieci było kilka kubłów. Następnie dokończyłem układać rurę i obsypywać ją piaskiem oraz zacząłem wysypywać podłogę piaskiem aby nie chodzić już po glinie. Następnie wziąłem się za murowanie. Na ściance południowej trzeba było podwyższyć murek aby było wygodniej chodzić i żeby dach miał spad. Cegły z odzysku. Ogólnie w kilku miejscach trzeba było wzmocnić istniejący już murek silosu. Generalnie dopiero tu zaczęły się przyjemniejsze prace. Widać też już wstępnie obrobione miejsce na drzwi. Następnie przyszedł czas na drewno dachowe. Dwie murłaty wzdłuż dłuższych boków piwnicy przedłużyłem tak aby powstał dach nad przedsionkiem. Jedna z nich opiera się na słupie z szopy obok (na dospawanej części) druga na wkopanym, dębowym słupku. Na szczęście nie musiałem kupować żadnego drewna, bo w sumie gdybym musiał to bym się wtedy wstrzymał z budową. Potem od spodu zrobiłem podbitkę z desek, na to poszły takie papiery ścierne, potem wełna, potem znowu papiery, łaty i ondulina na wierzch. Potem dopiero wziąłem się za podłogę z cegieł od szwagra. Jak już była podłoga to wstawiłem drzwi i oblepiłem je dookoła aby były szczelne. Później aby załatać dziurę w przedsionku to wstawiłem tam okno i zrobiłem podłogę z kamieni polnych. Są one po prostu wbite w ziemię a właściwie to w glinę. Z tego efektu jestem chyba najbardziej zadowolony - proste, ładne i tanie. Ta pokrywka w podłodze to taka mini studzienka gdzie zbiegają się dwie rury drenacyjne. Piwniczka wygląda tak. Pomalowałem drzwi i blachę którą pozakrywałem dziury obok wstawionego okna. Uszczelniłem pianką ,,dziury" w dachu. Wewnątrz już po wstawieniu półek i lodówek. Zamrażarka jest nie sprawna, zielona lodówka ponoć jest sprawna, ale oba te agd robią tu jako półki. Nie wiedziałem też jakie będą temperatury w piwnicy zimą i latem, więc miały one służyć do tego aby np. na czas mrozów chować do nich przynajmniej część zapasów. Albo aby latem przy pomocy petów chłodzić fermentujące tam piwo. Przed zimą ociepliłem drzwi. Zrobiłem obicie z desek i do środka dałem 10cm styropian. Zdjęcia już po ostatnim impregnowaniu. Obecnie wygląda to tak. W pewnym momencie miałem mało skrzynek plastikowych i trochę odpadów z remontu innego dachu i zrobiłem sobie taką skrzynkę. Leżakownia. Alkohole inne niż piwo. W miniaturach chronologicznie ułożone zdjęcia z 2 różnych ujęć.
  50. 1 punkt
    WiHuRa

    Grodziskie fermentuje - kiedy klarować karukiem?

    Aha, to instrukacja jeśli karuk jest w formie proszku, stąd to mieszanie i zakwaszanie wody aby dobrze go rozpuścić. Oczywiście później dodaje się do piwa. W Polsce chyba takiego nie widziałem więc nie wiem jaki masz, karuk w płynie dozuje się poprostu do piwa, 2-5ml na 10l. Jeśli masz oryginalną buteleczką jest to napisane na opakowaniu.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×