Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 21.09.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Daniel()

    Brettanomyces kontra środki dezynfekujące, kto wygra?

    Cześć. Przeczytanie wpisu zajmie Ci poniżej 10 minut. Jeżeli wymieniamy atrybuty piwowara domowego to czystość jest na pierwszym miejscu. Czystość browaru domowego jest w kontekście minimalizacji kontaminacji/zakażenia brzeczki. Czystość oznacza mycie, sanityzację, dezynfekcję czasem również sterylizację. Długo zbierałem się by zrobić to doświadczenie. Chciałem sprawdzić skuteczność najbardziej popularnych środków dezynfekujących używanych w naszych browarach domowych na drożdże Brettanomyces. @Maciejeq jakiś czas temu dostarczył mi gęstwę Lochristi Brettanomyces Blend THE YEAST BAY. Jest to blend kilku szczepów Brettanomyces, jeżeli środki są skuteczne to nic (wg. podręczników to 99.999%) w gęstwie nie ma prawa przeżyć. Podczas tego doświadczenia ucierpiały miliardy komórek drożdżowych i jedne szorty męskie, takie za kolano. Środki które sprawdziłem to: StarSan, miałem o to wiele pytań. Użyłem 2 mililitrów StarSanu rozpuszczonego w 1 litrze wody demineralizowanej. Kwas fosforowy (V), inaczej ortofosforowy. Ten który kupiłem ma wagowe stężenie 75%. Swój rozcieńczyłem do 5% wagowo ( @dziedzicpruski, w nawiązaniu do którejś z dyskusji, powtórzyłem eksperyment dwa razy z kwasem) Nadwęglan Sodu (Na2CO3·1.5H2O2), w naszym świecie to OXI. W jednym litrze wody demineralizowanej rozpuściłem 2 gramy, podobno tyle jest skuteczne. Soda Kaustyczna, NaOH, właściwości dezynfekcyjne wg podręczników posiada od stężenia 2 molowego. Mol NaOH waży około 40 gramów, zatem w 1 dm^3 roztworu powinno znajdować się 80 gramów NaOH. Odmierzyłem 80 gramów i dopełniłem do 1 litra wodą demineralizowaną. Wszystkie wyżej wymienione środki są kontaktowe. Zatem drożdże muszą mieć kontakt z samym środkiem a nie oparami. Materiałem wejściowym jest płynna gęstwa, która wpływa na stężenie środka dezynfekującego. Dodatkowo samej gęstwy nie da się podglądać pod mikroskopem, będzie to po prostu komórka na komórce i rozmyty obraz. Wszystko by pływało i obserwacja byłaby utrudniona. Zatem upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu. Aby zminimalizować rozcieńczenie środka dezynfekującego pobieram bardzo niewielką próbkę gęstwy i dużo środka dezynfekującego, w końcu to środek kontaktowy, niech drożdże w nim pływają. W ten sposób rozcieńczam samą próbkę, obserwacja jest możliwa i wygodna. Środek dezynfekujący traci swe właściwości w stopniu minimalnym. Po czasie kontaktu brałem małą próbkę, dodawałam barwnik i robiłem preparat mikroskopowy. Starałem się preparat robić w przeciągu dwóch minut, wtedy wpływ samego barwnika na wynik jest mały. Drożdże Brettanomyces używane są w piwowarstwie w sposób zamierzony i niezamierzony. Te niezamierzone obrosły w legendę jakoby miały nogi, były nieśmiertelne, przenikały przez ściany, miały lasery i pewnie znajdzie się jeszcze kilka innych opowieści. Drożdże Brettanomyces używane w przemyśle spożywczym na mój stan wiedzy nie tworzą zarodników. Te dzikie (inne gatunki Dekkera), które rzadko robią coś dobrego w brzeczce już mogą. Doświadczenie jest oparte o blend używany w piwowarstwie. Zatem pozostaje czas i miejsce na dalsze eksperymenty. Gęstwa spędziła u mnie w lodówce ponad 6 tygodni, nie miałem wcześniej czasu aby do nich przysiąść. Rozcieńczyłem ją jedynie na początku solą fizjologiczną aby lepiej zniosły czekanie. Zniosły to całkiem nieźle, patrząc całokształtem ponad połowa jest żywa. Tutaj małe wyjaśnienie jak patrzeć na obrazy mikroskopowe. Komórki wybarwione na niebiesko są martwe. Testem, który sprawdza czy komórka drożdżowa jest żywa jest próba jej wybarwienia, np.: za pomocą błękitu metylenowego. Jeżeli jest żywa, to silna membrana nie przepuści barwnika i sama komórka pozostanie kremowo biała. Błękit metylenowy, którego używam jest toksyczny dla komórek i po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach przenika i zabiją komórkę, dlatego trzeba się śpieszyć i wiele rzeczy zgrywać w czasie. Materiałem jest gęstwa po piwie APA, oprócz samych drożdży będzie również widać wiele różnych drobin, np chmielu, osadów białkowych itp itd. Te będą barwić się na niebiesko. Gęstwa wygląda tak. Powtarzam, że żywych komórek drożdżowych jest trochę więcej jak martwych. Pojedynek pierwszy: Brettanomyces kontra StarSan Rozpuściłem 2 ml Star Sanu w 1 litrze wody demineralizowanej. Środek działa kontaktowo. Jako pojemnik służy mi strzykawka 2 ml. Odebrałem 0.2 ml gęstwy i dopełniłem do 2 mililitrów roztworem Star Stanu. Star San w składzie zawiera kwas ortofosforowy, alkohol izopropylowy, który wg mnie działa tutaj jako rozpuszczalnik, środki powierzchniowo czynne, odpowiedzialne za pienienie i jakiś składnik patentowy. Czas kontaktu 5 minut. Potem szybko do wybarwienia, na preparat i pod mikroskop. Powiększenie 100x, latałem, szukałem nie znalazłem ocalałych. Star San z tej walki wychodzi z tarczą, Brettanomyces poległy. Pojedynek drugi: Brettanomyces kontra Nadwęglan Sodu (Na2CO3·1.5H2O2), aka OXI. Sprawił mi trochę problemów, ze względu na to że wydziela H202, pod preparatem miałem bąbelki i utrudnioną obserwację. Rozcieńczyłem 2 gramy Nadwęglanu Sodu w 1 lirze wody demineralizowanej. Zostawiłem na mieszadle i w kilka minut się rozpuścił. Ponownie pobrałem 0.2 ml gęstwy i dopełniłem do 2 mililitrów środkiem dezynfekującym. Czas kontaktu 10 minut. Barwienie, potem preparat i pod mikroskop: Powiększenie 400x, udało mi się znaleźć żywe komórki w skupiskach/zbitkach drożdży. Po czasie kontaktu, 15 minutowym nadal były żywe komórki, ale było ich zdecydowanie mniej. Zatem trzeba by było albo zwiększyć dawkowanie, ale wtedy mamy ten niefajny osad lub wydłużyć czas. Tym razem z tarczą wracają Brettanomyces. Pojedynek trzeci: Brettanomyces kontra Kwas fosforowy (V), ortofosforowy, 5% wag. Tak samo jak poprzednio. Odebrałem 0.2 ml gęstwy, dopełniłem strzykawkę do 2 mililitrów. Czas kontaktu podobnie jak w przypadku StarSanu, 5 minut. W końcu kwas fosforowy (V) to jego główny składnik. Powiększenie 100x, jeżeli przyjrzysz się uważnie to zauważysz żywe pojedyncze komórki. Również wiele komórek jest blado niebieskich, barwnik zaczyna w nie wnikać. Z samym kwasem trzeba by było przeprowadzić dalsze eksperymenty. Może wydłużyć czas ekspozycji, albo zwiększyć stężenie. Jako, że sprawdzam blend, to może któryś typ, pewnie mylę taksonomie, drożdży się opiera. Ciekawostka, w zbitkach drożdżowych, nie znalazłem, żadnych żywych, przeżyły tylko pojedyncze sztuki. W tym pojedynku kolejny raz z tarczą wychodzą Brettanomyces. Pojedynek czwarty: Brettanomyces kontra Soda kaustyczna NaOH, zasady ponad wszystko! ;). Roztwór 80 gramów sody kaustycznej dopełniony do jednego litra wodą demineralizowaną. Czas ekspozycji 10 minut. Nie udało mi się znaleźć żywej komórki. Nie wiem czy to zasługa sody kaustycznej ale wszytko barwiło się bardziej na niebiesko w połączeniu z NaOH. Zwycięża i wychodzi z tarczą NaOH. Mały bonus. Do mycia fermentorów używam roztworu ~1 molowego, czyli 40 gramów NaOH w litrze wody. Już takie stężenie powodowało, że nie mogłem znaleźć żywych komórek drożdżowych. W podręcznikach podawany jest roztwór 2 molowy, ponieważ oprócz drożdży są również bakterie, przetrwalniki i zarodniki. Sprawdzałem również mój środek oparty na alkoholu medycznym oraz izopropanolu. Roztwór 70% robiony chałupniczo gdzie litr takiego środka kosztuje +/- 10zł za litr, bretty również nie miały żadnych szans. Uwaga. Powyższe doświadczenie nie może być traktowane jako wyrocznia, kolejny raz powtarzam, że nie jestem ani chemikiem ani biologiem, mogłem i zapewne coś zrobiłem źle, a już na pewno nie do końca metodologicznie. Doświadczenie jest subiektywne w kontekście mojego browaru domowego. Nie wiem jak Ty, ale ja zostaje przy NaOH + Star San. No chyba, że PBW będzie kiedyś w rozsądnej cenie. Kilka słów na koniec. Powyższe doświadczenie chciałem oprzeć na większej ilości szczepów, zwłaszcza na mikroflorze która jest w naszych piwach. W tym celu @Undeath przesłał mi kilka zakażonych piw. Zebrał je podczas sędziowania na różnego rodzaju konkursach. Niestety okazało się, że we wszystkich przypadkach ilość żywych komórek drożdżowych nie przekracza 10%. Nie było sensu robić doświadczeń. Żywotność była w bardzo słaba. Z drugiej strony, tak sobie głośno myślę, że nawet dobrze się stało, bo bym z tymi wszystkimi osadami z piw musiałbym siedzieć kilaka dni, tyle czasu to nie mam. Poniżej wybrałem jeden egzemplarz zakażonego piwa, ze względu na dobrze widoczne mikroby. Powiększenie 100 krotne, zwróć uwagę na tło. W każdym naszym piwie można znaleźć bakterie, jednakże są to pojedyncze przypadki w porównaniu do ilości drożdży. Tutaj jest zdecydowanie odwrotnie. Piwo miało być stylem American Pale Ale, ale bakterie postanowiły inaczej. Piwo pachniało kapustą kiszoną i cebulą, na bank Citra , do tego w tle estry brettowe i spacer po stajni. Próbka nie była traktowana żadnymi środkami dezynfekującymi, po prostu piwo się tak zakwasiło, że zginęło w nim prawie wszystko. Bakterie mają to do siebie, że wytwarzają wiele związków blokujących inne formy życia. W tym małym świecie jest również wyścig zbrojeń i każdy chce wygrać. Będę szczery, po praz pierwszy miałem do czynienia z tak wadliwym piwem, musiałem się zmusić do spróbowania. W smaku kwas w kierunku octu, apteczna goryczka. Przełączyłem rewolwer mikroskopu na obiektyw 40x uzyskując powiększenie 400x. Tak wygląda zakażone piwo. Bakterii jest zapewne o rząd wielkości więcej aniżeli drożdży. Długie pałeczki to prawdopodobnie lactobacillus, krótsze pałeczki i kropki mogą być pediococcusem. To tylko domniemania. Nie można tego jednoznacznie stwierdzić, przynajmniej na moim zabawkowym mikroskopie. Do identyfikacji, trzeba użyć bardziej zaawansowanych metod jak posiewy na selektywnych/filtrujących podłożach. Względnie drogiego sprzętu i innych metod wizualizacji. Mam nadzieję, że post Ci się podobał.
  2. 2 punkty
    Maryh

    Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 - 30.05-2.06

    Świetna decyzja, dzięki. Oby sędziowie podołali takiemu wyzwaniu.
  3. 2 punkty
    Szalas85

    Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 - 30.05-2.06

    Przy okazji warto pochwalić zarząd, jak w końcu zrobił jakiś sensowny ruch w sprawie konkursu Jechać jak jest źle, ale i chwalić jak jest dobrze. Kategorie dobrane tak, że nie powinno być większych problemów z dobrym ich sędziowaniem, oby opisy były spójne, precyzyjne i równie przejrzyste. Trzymam kciuki
  4. 2 punkty
    W sobotnie południe zarząd PSPD zaprezentuje style, formułę i ogłosi datę konkursu Mistrzostw Polski Piwowarów Domowych 2019. Zapraszamy do śledzenia relacji live na naszym kanale YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=jEBJD_qV_lEData wydarzenia jest nieprzypadkowa. To symboliczne rozpoczęcie sezonu piwowarskiego związane z Reinheitsgebot - bawarskim prawem czystości.Po prezentacji odpowiemy na Wasze wszelakie pytania dotyczące przyszłorocznego konkursu.MPPD to największy w Polsce profesjonalny konkurs piw domowych. W 2019 roku odbędzie się XVII edycja konkursu, który swoją tradycją wywodzi się z Konkursu Piw Domowych odbywającego się najpierw w Żywcu, a potem w Cieszynie. Zwycięzca konkursu otrzyma tytuł Mistrza Polski Piwowarów Domowych, a jego piwo Grand Championem 2019 i zostanie uwarzone wg domowej receptury w Browarze Zamkowym w Cieszynie.Zapraszamy!Sobota 29.09 o godzinie 12:00 https://www.youtube.com/watch?v=jEBJD_qV_lEZarząd PSPD
  5. 2 punkty
    darinho

    Zbieram kapsle na ,,elewację" piwnicy.

    Jak w temacie. W 2016 zbudowałem sobie piwniczkę (opis TU) ale w sumie to jej nie wykończyłem, bo jakoś nie było to niezbędne. Ogólnie odkąd warzę i kupuję różnorodne piwa to zbieram też kapsle tak trochę kolekcjonersko. Ostatnio byłem w sklepie Kapsel w Zielonej Górze, brałem jedno piwo na miejscu (jest tam ogródek :-) ) i poprosiłem sprzedawcę o kapsel z mojego piwa. W efekcie dostałem cały karton kapsli . I tak wpadłem na pomysł, że w końcu otynkuję wejściową ścianę a następnie wykleję ją kapslami. Przed: Po tynkowaniu i dzisiejszym wyklejaniu: Póki co wykleiłem na próbę tylko te kapsle które mi się powtarzają. I stąd moja prośba i pytanie. Czy może ktoś z Was ma na zbyciu jakieś większe ilości kapsli? Albo przy okazji zakupów w sklepie specjalistycznym/ zwykłym może by tak jak ja dostał/ poprosił o te kapsle? Itp?. Trochę mi głupio tak żebrać, ale skoro można duże ich ilości dostać w sklepie za friko to nie zaszkodzi mi Was spytać. Jak ktoś może pomóc to proszę pisać na priv. W zamian mogę oczywiście opłacić przesyłkę, podesłać moje piwo, lub kapsle na wymianę. Mam duże ilości następujących modeli: (te trzy w lewym górnym rogu to unikaty z mojego Browaru ,,Szyszyna" ;-)
  6. 2 punkty
    garot

    etykiety piw domowych - uzupełniamy galerię

    Fajny dział i ładne prace, też pokażę swoją pierwszą oraz najnowszą:
  7. 2 punkty
    elroy

    Forum zauważone błędy

    Tak, znam temat. Wstępnie wygląda na to, że wtyczka tapatalk ma problemy z najnowszą wersją IPS (albo odwrotnie). Napisałem już do supportu Tapatalk, bo skończyły mi się pomysły. Dam znać oczywiście, jak coś się dowiem
  8. 1 punkt
    nike21

    grainfather

    ja mam śrutownik od Patryka ustawiony szczelinomierzem na 1,1mm i poprzednie warki podczas zacierania 60 min nie były klarowne jak pierwsza na ustawieniu gniotownika na 1,3mm. tak myślę że zostawię to 1,1 ale nie będę montował siatki na dolnym sicie i zobaczę jak wyjdzie. spróbuję też odpompowac brzeczkę przed gotowaniem i zobaczę co tam na dnie słychać. hop stopera tez mam więc wrzucę przed gotowaniem. dam znać jak poszło. dzięki za odpowiedź
  9. 1 punkt
    Glowa

    Piwny depozyt - Wrocław

    Browary Przepona & Pixie i Dixie - APA SH Citra 13.4 Blg, 6.5 alk zasyp: pilzneński, pale ale, pszeniczny chmiel Citra drożdże HotHead Byłem bardzo ciekawy tego piwa, bo też ostatnio trochę warzyłem na kveikach. Piwo słomkowe, lekko mętne, z obfitą pianą, która szybko znika. W aromacie po prawie 3 miesiącach od zabutelkowania bardzo cytrusowo, cytryna, grejpfrut, pomarańcza, trochę owoce tropikalne, jakaś papaja. Bardzo intensywnie. Nasycenie dość wysokie, ok. Goryczka fajna, krótka, nie za intensywna. Z drożdży troszkę estrów czuć, nie umiem nazwać, ale jest ta hotheadowa nuta. Dziewczyna w tle wyczuwa jakby lekką nutę jajka, ja nie jestem pewien. Może odrobinę, ale nie przeszkadza, bo jest gdzieś tam lekko w tle. Ogólnie super i bardzo orzeźwiające. Duży plus za zero chmielin w butelce.
  10. 1 punkt
    Fradio

    INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

    To w takim razie zapomnij co pisałem o drożdżach. Myślałem ze może za szybko przelałeś na cichą. Wylać zdążysz.
  11. 1 punkt
    hophead

    Tropical Yerba Mate IPA

    Sypałem bezpośrednio z torebki. Dezynfekowałem jedynie opakowanie przed otwarciem herbaty.
  12. 1 punkt
    Hobbysta

    Double Stout Porter

    No nieźle pogmatwane dzięki za informacje, ciekawa sprawa. W takim razie edytuje zaraz temat.
  13. 1 punkt
    Marxam Brewing

    Sklep Marxam Brewing- Kraków

    @Daniel() - 3864PC dopisane do listy, jeśli nie będzie problemów z dostępnością to ściągniemy. Więcej będziemy wiedzieć na początku przyszłego tygodnia, wtedy się odezwiemy! Dzięki za komplementy, dobrze mieć kolejne potwierdzenie że wkłady spełniają swoją funkcję. Do następnego! Pozdrawiamy, zespół Marxam
  14. 1 punkt
    Bogi

    Double Stout Porter

    Miedzy 18 a 19 blg jest Double Stout Porter, do Imperial jeszcze trochę brakuje, zaś między Dry Stout'em a Imperial'em jest przepaść:D To ile w końcu blg ma to piwo?
  15. 1 punkt
    kantor

    O piwie przy piwie

    Dzięki i za wczorajsze spotkanie Tym razem frekwencja i ilość piw jak ostatnio Spory przekrój stylów, od Grodziskiego po Risa, przez jakieś Belgi, Wood-Aged i dzikusy. A mi najbardziej smakowały NEIPA (mało NE ale konkretna bomba chmielowa) i Wild APA (chyba nieplanowane zdziczenie ale wyszło super), ciekawe też były Polish Rye IPA (dużo owoców leśnych wyszło) i Ris z francuskimi płatkami (płatki fajnie podniosły pełnie). Do następnego
  16. 1 punkt
    Poziom organizacyjny tego konkursu jest bardzo niski niestety
  17. 1 punkt
    A moim zdanie warto podgrzać do tych 80'C
  18. 1 punkt
    radek.b

    Warzymy z kawą

    Dzięki ogromnej wiedzy zgromadzonej na tym forum warzę coraz lepsze piwa. Pomyślałem, że coś do tej skarbnicy dorzucę. Mam nadzieję, że moje “trzy grosze” na temat kawy Wam pomogą. Trochę piw z kawą uwarzyłem, miałem okazję popełnić przy tym większość możliwych błędów. Praca w palarni pozwala mi zajrzeć trochę głębiej w temat i uniknąć kolejnych. A tak zupełnie prywatnie, to ja kawę po prostu lubię. Większość potrzebnych, podstawowych informacji zawarł w poprzednich postach kolega Profik. Skupię się na kilku aspektach, które nadal się przewijają we wpisach. Sterylność Z mojego doświadczenia wynika, że kawa przechowywana w opakowaniu od producenta, nie wymaga dodatkowej dezynfekcji. Dodawałem na cichą ziarna jak i cold brew. Nigdy nie miałem z tego powodu infekcji. Wydaje mi się, że zawartość alkoholu w piwie, skutecznie hamuje rozwój zakażenia. W przypadku wrzucania w trakcie gotowania, temperatura sterylizuje nam wszystko. Wypalona kawa (ziarno pod koniec palenia osiąga nawet 200°C) jako produkt ma bardzo długi okres przydatności do spożycia. Jeżeli nie zostało naruszone oryginalne opakowanie, to nic nie powinno się stać. Unikać należy natomiast wilgoci. Każdy z nas na pewno zna przypadek, kiedy w zapomnianym kubku po kawie, rodzą się nowe cywilizacje Prawdą jest, że w małych palarniach kawę przechowuje się w pojemnikach, które nie są hermetycznie zamknięte. Natomiast wszystko odbywa się zgodnie z zasadami produkcji żywności. W dużych zakładach, gdzie jest większa automatyzacja procesu, po rozcięciu worka, kolejny kontakt z człowiekiem kawa ma dopiero, kiedy jest wsypana w paczkę. Forma Najlepiej kupować kawę w ziarnach i mielić bezpośrednio przed użyciem. Zmielona kawa dosyć szybko wietrzeje. Takiej zapakowanej w twarde kostki (vacuum, pakowanie próżniowe) polecam unikać, ponieważ mnóstwo aromatu jest usuwane w trakcie pakowania. Jest to jedna z wad tej metody pakowania. Mnie najlepiej smakowały piwa, w których kawa była dodawana na zimno. Dodatek na jakimkolwiek etape gotowania dawał nuty popiołowe i bardzo charakterystyczny posmak zimnej kawy / fusów. Jakie ziarna Najłatwiej byłoby powiedzieć, że trzeba kupować tylko jasno palone ziarna Arabici, najlepiej speciality, z małych palarni. Nie zgadzam się z tym. Próbowałem dobrej jakości Robusty w stoutach i robust porterach. Już niewielki jej dodatek (ok. 20-30g) dawał delikatny posmak kawowy, bez wprowadzania dodatkowej ziemistości czy goryczy. W tej roli sprawdzą się także kawy brazylijskie. Są one w miarę neutralne w smaku. Jasne palenie ziaren może wprowadzać aromaty/smaki trawiaste, słomiane czy wreszcie niechcianą kwasowość. Optymalne wydaje się palenie średnie (City - Full City). Kawy ciemno palone (Italian Roast, French Roast) mogą dawać smaki popiołowe, drewniane, tytoniowe, a także gorycz i kwaśność. Przy wyborze ziaren warto zwrócić uwagę na oznaczenia przy nazwach kaw. Skróty SHB, SHG, AA informują nas, że surowiec był wstępnie selekcjonowany. Kaw z segmentu speciality nie polecam używać. Większość smaków i aromatów, często zaskakujących i znakomitych, które w nich występują nie jest na tyle trwałe, żeby utrzymać się w piwie przez kilka miesięcy. Przy rozlewie będzie smakować super, a w ułożonym piwie nie zostanie po nich ślad. Dodatkowo ceny kaw speciality potrafią uderzyć po kieszeni. Zakupy bezpośrednio w palarnii lub w sklepie specjalistycznym są dobrym pomysłem. Obsługa na pewno pomoże nam dobrać gatunek do naszych potrzeb. Warto także wybierać kawy świeżo palone (do 8 tygodni od daty palenia), ale takie które miały czas “ułożyć się” w paczce przez 2-3 tygodnie. Najlepiej kierować się jednak swoim smakiem. Jeżeli coś nam smakuje, choćby to była najtańsza marketówka, to śmiało można dodać. Co prowadzi nas do pytania... Jak testować kawę? Jeżeli ktoś z Was miał trochę więcej do czynienia z kawą, to hasło cupping wyjaśnia wszystko. Pozostali czytają dalej Opiszę tutaj moją metodę, której używam na potrzeby warzenia. Staram się tak postępować z każdym surowcem, który stosuję w browarze. Procedura testowania kawy w palarni jest trochę inna, ale podobna co do zasady. Zanim zaczniesz, przygotuj sobie kartkę i długopis. Zaufaj mi, za 15 minut nie będziesz pamiętał, co było 5 filiżanek wcześniej. Kawę zmiel grubo. Poproś o to sprzedawcę (mielenie dla praski francuskiej / cold brew) lub użyj młynka żarnowego. Tak, może być taki ręczny z korbką. Młynek z ostrzami się generalnie nie nadaje, ale jak się nie ma co się lubi… Wystarczy ok. 10g kawy. Zagotuj wodę i pozwól jej lekko ostygnąć. Potrzebujesz wody o temp. ok 90-93°C. Najlepiej użyj takiej wody na jakiej będziesz później warzył, Zalej filiżankę (lub filiżanki jeśli testujesz kilka kaw) 180ml wody. Nie mieszaj. Zaparzaj ok 3-4 minuty. Po tym czasie delikatnie zbierz łyżką fusy, które nie opadły na dno. W tym momencie staraj się wyłapać aromat danej kawy. Śmiało można wisieć nosem kilka centymetrów od filiżanki. Kiedy już zebrałeś pływające fusy, nabierz łyżką kawę i siorb. Poważnie. Trzeba siorbać, tak jest lepiej. Kawa zmienia się kiedy stygnie. Daj jej 15 minut i spróbuj znowu. Cały czas notuj smaki i aromaty jakie poczułeś. Te nieprzyjemne i te miłe. Połowa roboty za nami. Teraz trzeba spróbować tej samej kawy na zimno. Tak samo zmieloną kawę zalewamy chłodną wodą (ja używam niegazowanej, butelkowanej) w proporcji 100g/1L. Skalować wg potrzeb. Taką mieszaninę trzymamy w chłodnym miejscu (można też w lodówce), pod przykryciem (np. dzbanek zakryty folią aluminiową) około 8-12 godzin. Im drobniej zmielona kawa tym krócej. Można co jakiś czas zamieszać dzbankiem, aby fusy opadły. Po tym czasie filtrujemy przez papierowy filtr lub zlewamy znad fusów. Próbujemy. Notujemy wyniki. Gratulacje! Właśnie zrobiłeś cold brew Tak to wygląda w dużym skrócie. Jeżeli jakiś smaki nam bardzo pasują, to jest duża szansa, że przejdą do piwa. Jeżeli znaleźliśmy wady, to możemy być pewni, że przejdą Jeżeli planujesz użyć ekspresu automatycznego do zaparzania, to spróbuj jak kawa smakuje, z tego właśnie ekspresu. Optymalne ustawienia ekspresu to mielenie średnie-drobne, moc ⅔, woda ok 100-120ml, temperatura niska. I bez mleka czy cukru. Mała uwaga. Jak kawa smakuje nam “na zimno” to tak należy ją dodać do piwa - czyli ziarna na cichą lub cold brew. Jeżeli bardziej podchodzi nam na ciepło, to dodajemy np. w formie espresso. Jeszcze raz zaznaczę, że nie polecam dodawania do kotła - zbyt długi kontakt z wodą skutkuje smakiem popiołu i fusów. To, w końcu, jakie te ziarna Na początek polecam spróbować kaw z Ameryki Południowej i Środkowej. Brazylia, Honduras, Kolumbia, Gwatemala to pewne kierunki do poszukiwań. Warto zapytać w sklepie/palarni o blendy. Często miesza się kilka gatunków, które solo nie są jakieś szczególne, ale właśnie w mieszance grają razem świetnie. Jeżeli komuś mało, to polecam zawitać do Afryki: Kenia, Etiopia, Rwanda. Tylko ostrzegam! Stamtąd nie ma już powrotu do żółtego Tscheśka z dyskontu Na koniec Temat przedstawiłem bardzo skrótowo i pobieżnie. Mam jednak nadzieję, że pomogłem oraz zachęciłem do eksperymentów. W najbliższym czasie chcę zrobić próbę i porównać dodanie kawy w ziarnach do zaparzonej do cold brew. Efektami podzielę się z Wami. Oby tylko wiader nie brakło. Za wszelkie błędy winę ponoszę wyłącznie ja sam i najmocniej przepraszam.
  19. 1 punkt
    Fenris

    Fermentum Mobile - FM53 Kveik

    czy ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z tym "popełnić" ? jakaś głupia moda używania tego słowa zamiast zrobić czy w tym przypadku uwarzyć ?? A kveiki szybciutkie w 4 dni w 25 st pozamiatały 14 blg do 3. i bart3q pisał że nie dadzą profilu lagerowego, z tym sie akurat nie zgodzę bo piwo bez chmielenia na aromat przed cichą było iście lagerowe
  20. 1 punkt
    kantor

    Fermentum Mobile - FM30 Bohemska rapsodia

    Tak, jak wszystkie inne związki w piwie ale nie zachodzi to zbyt szybko (poza tym jak są wynikiem infekcji to ciągle tworzą się nowe), z merkaptanów też tworzą się tioestry.
  21. 1 punkt
    dorian1985

    Piwny depozyt - Zielonka - Świat Piwa

    Rozumiem że depozyt ma rotacje 1 za 1 lub 2 za 1. A co jeśli ktoś nie ma czego zdeponować? Nie napije się? Czy jakiś pomysł na to żeby waszego piwa mogły spróbować osoby nie warzące samemu?
  22. 1 punkt
    Makaron

    Styrian Goldings

    Styrian daje takie lekkie cytrusy, ale sa one inne niż te znane z amerykanskich odmian. Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalka
  23. 1 punkt
    gimp

    Co mogę zrobić z tych składników?

    Tak jak już kolega wyżej wspomniał. Tyle ile będą pracować drożdże. Choć w moim przypadku kilka razy zmuszony byłem przedłużyć burzliwą o dzień lub dwa i żadnych negatywnych efektów nie zauważyłem (zapewne jakieś wystąpiły, ale niezauważalne dla mojego podniebienia), cichej nigdy nie stosowałem przy pszeniczce.
  24. 1 punkt
    guma77

    Pierwsze rozlewanie i wątpliwości.

    powaliło mnie na kolana.
  25. 1 punkt
    Makaron

    Płytowy wymiennik ciepła

    Ja czekam 10-15 minut zanim zacznę chłodzenie. Jak zaczynałem od razu to nie uzyskiwałem takiego aromatu chmielowego jak chciałem. Jednak trzeba dać chwilkę by chmiel się zaparzył.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×