Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 19.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    zasada

    Wieksza część slodu pale ale.

    Prawda! edit: zobacz to zdjęcie bazowe przykładowe zasypy do najpopularniejszych stylów. Chmiele wg uznania, drożdże według możliwości i jedziesz.
  2. 4 punkty
    Jest mi niezmiernie miło poinformować, że dziś uwarzyłem setną warkę
  3. 3 punkty
    rkkr

    Kategorie konkursów piw domowych 2019

    Lista kategorii na konkursy 2019 (kolejność alfabetyczna): 1. Albae cerevisiae - II Owidzki Konkurs Piw Domowych 2. American Barleywine - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 3. American Porter - Biela Vrana 2019 4. American Stout - IX Mikołajkowy Konkurs Piw Domowych 5. American Wheat- Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 6. American Wit z dodatkami - Kuźnia Piwowarów 2019 7. Belgian Dark Strong Ale - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 8. Belgian Dubbel - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 9. Best Bitter - IV Beergoski Konkurs Piw Domowych 10. Brett Cider - Konkurs Cydrów Domowych Pomona 2019 11. Black IPA - V Podlaski Konkurs Piw Domowych 12. Back IPA z dodatkami - Kuźnia Piwowarów 2019 13. Brett English Barleywine - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 14. Brett IPA - Biela Vrana 2019 15. Brett IPA - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 16. Bristish Golden Ale - Biela Vrana 2019 17. Brut IPA - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 18. Brut IPA - VIII Szczeciński Konkurs Piw Domowych 19. Brut IPA - V Konkurs Piw Domowych w Zielonej Górze 20. Brut IPA - Kuźnia Piwowarów 2019 21. Coffee American Pale Ale - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 22. Cydr wytrawny - Konkurs Cydrów Domowych Pomona 2019 23. Doppelbock - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 24. Double Dry Hopped New England -Kuźnia Piwowarów 2019 25. Earl Grey APA - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 26. Eisbock - V Podlaski Konkurs Piw Domowych 27. English Barley Wine - IX Mikołajkowy Konkurs Piw Domowych 28. Fruit Gose - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 29. German Wheat Beer - Biela Vrana 2019 30. Grodziskie - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 31. Grodziskie - Grodziski Konkurs Piw Domowych 2019 32. Grodziskie - Wariacja - Grodziski Konkurs Piw Domowych 2019 33. Jasne Pełne (Světlý Ležák) - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 34. Kellerbier - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 35. Lager Wiedeński - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 36. Munich Dunkel - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 37. Oud Bruin - XIV Konkurs Piw Domowych we Wrocławiu 38. Oud Bruin - Biela Vrana 2019 39. Owocowy Berliner Weisse - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 40. Owocowe Pszeniczne - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 41. Petite/Belgijskie Piwo Stołowe - V Podlaski Konkurs Piw Domowych 42. Piwo świąteczne - IX Mikołajkowy Konkurs Piw Domowych 43. Pils bohemski - XIV Konkurs Piw Domowych we Wrocławiu 44. Pils Niemiecki - III Krakowski Konkurs Piw Domowych 45. Porter Bałtycki - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 46. Red Flanders Ale - XIV Konkurs Piw Domowych we Wrocławiu 47. Red Flanders Ale - VIII Szczeciński Konkurs Piw Domowych 48. Roggenbier - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 49. Russian Imperial Stout - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 50. Saison - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 51. Schwarzbier - VIII Szczeciński Konkurs Piw Domowych 52. Smoked Stout - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 53. Sour Imperial IPA - IX Warszawski Konkurs Piw Domowych 2019 54. Sour Saison - XIV Konkurs Piw Domowych we Wrocławiu 55. Speciality IPA - Red IPA - Biela Vrana 2019 56. Speciality Smoked Beer - Biela Vrana 2019 57. Under Ten Sour Ale - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 58. Wędzony Foreign Extra Stout - Mistrzostwa Polski Piwowarów Domowych 2019 59. Weizen Stout - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 60. West Coast IPA - VI Łódzki Konkurs Piw Domowych 61. Wheat Wine - VIII Szczeciński Konkurs Piw Domowych 62. White IPA - IV Beergoski Konkurs Piw Domowych 63. Wild APA - III Krakowski Konkurs Piw Domowych 64. Wild Belgian Strong Ale - IX Mikołajkowy Konkurs Piw Domowych
  4. 3 punkty
    Malinowy

    Sterownik zacierania WiFi

    Skopiuję trochę tekstu z tematu o sterowniku lodówki, gdzie zacząłem pisać o sterowniku zacierania ale jednak wolę aby to było w osobnym temacie. Sterownik będzie mógł pamiętać 8 programów mimo, że teoretycznie nic mnie nie blokuje żeby to było i 100 programów, myślę że to wystarczy. Sterowanie za pomocą PID. W pierwszym prototypie było sterowanie fazowe ale przy mocach jakie są potrzebne przy warzeniu trzeba było odprowadzić bardzo duże ilości ciepła więc w drugim prototypie jest już sterowanie grupowe za pomocą przekaźników. Jest wyjście na pompę/mieszadło. I teraz najlepsze: sterownik ma zegar RTC więc po utracie zasilania lub restarcie sterownik będzie kończył program. W przypadku dłuższej przerwy w zasilaniu i większym spadku temperatury trzeba będzie samemu zdecydować co robić dalej, czy sterownik będzie miał kończyć program czy ustawiamy coś awaryjnie. Reszta oparta o mój soft ze sterownika do lodówki, więc raczej sprawdzone rozwiązanie. Prototyp nr 3 sterownika zacierania poszedł do produkcji płytek więc mogę podać trochę więcej szczegółów. Dopiero po testach na prototypie nr 3 do produkcji pójdzie wersja finalna. Docelowo będą dwa wyjścia na grzałki i jedno na pompę/mieszadło. Wyjścia będą konfigurowalne, tzn albo 5V do wysterowania SSRa albo przekaźniki. Jakiś buzzer do sygnalizowania końca zacierania, końca warzenia jak i do sygnalizowania potrzeby dodania chmielu. Ciekawostką u mnie może być możliwość zainstalowania zintegrowanej przetwornicy 230V->5V. Wyświetlacz dalej będzie opcją chociaż będą dwa do wyboru czyli dwuliniowy jak i czteroliniowy wyświetlacz, podejrzewam że docelowo zostawię tylko 4 liniowe. Zegar RTC będzie odpowiedzialny za pilnowanie czasu procesu jak i podtrzymanie procesu w przypadku restartu. Zegarem jest dość drogi ale bardzo fajny układ DS3231SN. Aha i tak jak w przypadku sterownika lodówki tak i tutaj nie będzie żadnych fizycznych przycisków. Jak dla mnie to plus chociaż wiem, że są zwolennicy przycisków. No i obiecane screeny. Strona główna: Karta ustawień programu: Ubiegając pytanie po co temperatura gotowania. Nie zawsze wynosi ona 100°C dlatego można to konfigurować chociażby aby obniżyć moc potrzebną do utrzymania tej temperatury. Zgodnie z sugestią jednego z forumowiczów dodałem możliwość nazywania receptur aby prościej odnaleźć w spisie receptur. Ustawienia współczynników dla PID, nic specjalnego: Ustawienia ThingSpeaka powędrowały do ustawień systemowych (zakładka WiFi), dodane ustawienie zegara (można tylko pobrać aktualny czas z serwera NTP), cała reszta została zaimplementowana ze sterownika lodówki: Po naciśnięciu przycisku START rusza program zacierania, uruchamia się pompa/mieszadło i obserwujemy jak kolejno pojawiają się "ptaszki" przy aktualnie trwającym kroku. Ja temperaturę podnosiłem grzejąc czujnik ręką dlatego temperatura mi wyskoczyła trochę za wysoko. Przy gotowaniu na razie pokazuje czas do następnego wrzucenia chmielu ale pracuję już nad poprawieniem błędu. Teraz to co pewno większość interesuje czyli koszty: Sterownik będzie sprzedawany w podobnym modelu jak sterownik lodówki czyli cena będzie zależeć od wyposażenia, podstawowa wersja z wyjściami na SSRy będzie kosztować 200zł. Zmiana wyjść na przekaźnikowe to będzie koszt przekaźnika (10zł), czujniki dalej po 15zł (jeden w zestawie, max 3). Pozdrawiam: Grzesiek
  5. 3 punkty
    Cukier kandyzowany, czyli składnik bez którego dobre piwo belgijskie nie może się obejść. Poniższe opracowanie bazuje na artykule Candy Syrup the Right way [1] oraz Making Belgian Candi Sugar [2]. Nie jest to wierne tłumaczenie, raczej streszczenie przepisu z kilkoma wyjaśnieniami. Wartości odnośnie temperatur karmelizacji brałem z Inverted sugar syroup. Przeczytanie zajmie Ci około 25 minut. Dziękuję Jarzyn_Waleczny, Maciejeq, Pan Łyżwa i Undeath (kolejność alfabetyczna) za pomoc przy pisaniu oraz recenzowanie artykułu. Zanim przejdę dalej. Na forum znajdziesz świetny post o innej metodzie wytwarzania cukru kandyzowanego. Używam tej metody do produkcji cukru do moich ciemnych piw jak FES czy RiS. Według artykułów [1] oraz [2] nie jest to do końca cukier kandyzowany, sam proces nazwany jest ‘candy-making method’, czyli metodą wytwarzania słodyczy/cukierków. Kwasek cytrynowy użyty w metodzie obniża pH przez co spowalnia procesy Maillarda, pożywka DAP jest źródłem związków amonowych co podkręca karmelizację. Zajrzyj do [1] jest tam to wyjaśnione o wiele lepiej. Osobiście zachęcam do zrobienia cukru tym sposobem, bo daje bardzo dobry i przewidywalny efekt końcowy. Z kolei piwa belgijskie warzę z udziałem cukru kandyzowanego w oparciu o metodę opisaną poniżej. Metodę przedstawił mi BretBeerman, za co serdecznie dziękuję. Na zachętę, na poniższym zdjęciu pokruszony ciemny cukier kandyzowany zrobiony wg poniższego przepisu. Zacznę od odpowiedzi na pytanie, po co robić w ogóle ten cukier? Oczywiście, aby uwarzyć aromatyczne, często mocne piwa belgijskie. Podłych cichych asasynów skrywających się pod płaszczem lekkości. Jednym słowem pysznych piw, które świetnie maskują swoją moc. Cukier kandyzowany służy do podbicia ekstraktu. Nie byle jak, bo prawie całkowicie drożdże go zjedzą. Podbije ABV i piwo nabierze wytrawnego charakteru. Alkohol ukryje się w estrach i fenolach pochodzących od drożdży. Dobrze zrobione piwo belgijskie ma ABV często powyżej 8%. Wytrawne zakończenie będzie wręcz zachęcało do kolejnego łyka. Druga rola cukru kandyzowanego to dostarczenie bodźców smakowych i wzrokowych. Za to odpowiadają właśnie reakcje Maillarda i karmelizacja. W zależności jak długo i w jakiej temperaturze będziesz gotował cukier to otrzymasz coś z przedziału od lekkich delikatnych nut owocowych poprzez toffi kończąc na gorzkiej czekoladzie ocierającej się o nuty palone. Pod tymi przyjemnymi aromatami alkohol bardzo dobrze się ukrywa. Samego cukru możesz użyć zarówno podczas gotowania jak i do refermentacji. Lub już po rozpoczęciu fermentacji, to opiszę później. Ubiegnę jeszcze pytanie. Po co robić to samemu skoro można kupić? Cóż, pół kilograma cukru kandyzowanego w supermarkecie kosztuje od 16 nawet do 30 zł. Do mocnego piwa będziesz potrzebował często powyżej jednego kilograma. Jeżeli jesteś w stanie poświęcić do dwóch godziny pracy i kilogram cukru białego, to odpowiedzią są pieniądze. Równie ważne jest poznanie czegoś nowego, właśnie o to chodzi w hobby. Zacznę od ostrzeżenia. Podczas kandyzacji będziesz dolewał silną zasadę do gotującego się cukru. Cukier będzie miał temperaturę powyżej 120°C, roztwór zasady temperaturę pokojową. Jeżeli będziesz dolewał za szybko będzie pryskać. Zatem robisz to na własną odpowiedzialność. Jak już zdecydujesz się proszę obowiązkowo załóż rękawice i chroń oczy. Okulary ochronne w sklepie budowlanym kosztują kilka złotych. Załóż najlepiej długie ubranie, by przypadkowy odprysk nie osiadł Ci na skórze. Będziesz gotował lepką bardzo gorącą substancję, której temperaturę będziesz korygował wodą. Woda w kontakcie z gorącym cukrem będzie szybko kipiała i parowała. Tak samo jak z zasadą, jeżeli wlejesz za szybko to będzie pryskać. Zatem dodając płyny rób to bardzo powoli i w małych ilościach. Stosuje się do tych zaleceń i nie przytrafiło mi się nic groźnego. Pamiętaj, że zasadę neutralizuje się kwasem po wcześniejszym przemyciu wodą. Kwasek cytrynowy, sok z cytrusów, środek dezynfekujący Star San. Wspominam o tym tak na wszelki wypadek. Czym jest cukier kandyzowany? Historycznie był to nierafinowany cukier. Podczas długiej. wielogodzinnej obróbki termicznej zachodziły reakcje Maillarda oraz karmelizacja. W wyniku tych procesów cukier ciemniał i nabierał aromatu. Proces był długi, energochłonny co przekładało się na cenę. Na szczęście nauka poczyniła postęp i dowiedziała się co nieco o reakcjach Maillarda. W warunkach domowych można je znacznie przyśpieszyć. Karmelizacja, cóż, mocno zależy od temperatury i czasu, trzeba pilnować. Cukier kandyzowany w domowych warunkach wytwarza się w zakresie temperatur pomiędzy 120° a 150°C. Im dłużej trzymany w górnej granicy tym bardziej ciemny. Kluczem do przyśpieszenia reakcji Maillarda jest kontrola pH. Wyższe pH czyli bardziej alkaliczne środowisko faworyzuje te reakcje. W wyniku reakcji Maillarda będzie następowało brązowienie (przyciemnianie koloru) oraz powstaną aromatyczne związki melanoidowe. Wysoka temperatura również je przyśpiesza. Chociaż zachodzą również powoli w domowej temperaturze. Z tego korzysta nowoczesna kuchnia molekularna. Sterując temperaturą i pH jesteś w stanie zrobić różne rodzaje cukru kandyzowanego. Od jasnych owocowych, aż po czekoladowe a wręcz palone. Kolor i aromat idą w parze. Jest jeszcze jeden warunek konieczny. Aby w ogóle wystąpiły to muszą mieć dostarczone źródło aminokwasów. Tym źródłem mogą być: suchy ekstrakt słodowy, trochę brzeczki, suche drożdże, gęstwa. Różne źródła aminokwasów dają trochę odmienne efekty. Sam używam ekstraktu słodowego. Do podniesienia pH służy mocna zasada jak NaOH czyli wodorotlenek sodu (soda kaustyczna), który ma pH 14. Możesz też użyć wodorotlenku wapnia, pH około 12. Nie będą to jakieś duże ilości. Na kilogram cukru nigdy nie przekroczyłem 3 gramów. Konkretna ilość też jest zależna od rezultatu, który chcesz osiągnąć. Jasne bardziej owocowe aromaty i smaki będą wymagały mniej zasady (zacznij od rozrobienia 0,5 grama i dodawaj dosłownie w kroplach). Drugi powód dla którego nie chcesz użyć dużej ilości zasady to reakcje z kwasami, które dadzą Ci w efekcie sole. Te mogą psuć smak w kierunku mineralnym. Już odpowiadam pytanie ile tego dodać - tyle na ile podpowiada Ci węch i wzrok. Zacznij od małych ilości i potem koryguj. Czego będziesz potrzebował: Cukier kryształ/stołowy. Będę podawał ilości na 1 kg, nie ma sensu robić mniej. Pamiętaj nawet jak nie będziesz używał całego, to zawsze możesz go pokruszyć i przechowywać długie miesiące. Też sprawdzi się jako dodatek do kawy, herbaty czy wypieków. Robi wrażenie jak podasz gościom pokruszony cukier kandyzowany zamiast zwykłego białego. Garnka. Najlepiej ze stali nierdzewnej o grubym dnie. Łatwo po gotowaniu go doczyścić, drugą zaletą jest to że się nie przebarwia. Podobno garnki emaliowane mogą się przebarwić. Nie zweryfikowałem. Pojemność przynajmniej dwukrotnie taka jak ilość gotowanego cukru. Cukier w tkracie gotowanie nie ma tendencji do przypalania (jest to zasługa podniesionego pH) Termometr. Używam takiego z sondą bagnetową na przewodzie. Ten z Ikea świetnie się nada. Termometr musi wytrzymać przynajmniej 180°C. Dla wygody najlepiej jakby sonda była ciągle w cukrze. Będziesz miał informację o temperaturze. Uwierz mi, że potem mierzenie będzie problematyczne. Najlepiej przymocować go do uszka garnka jakimś drutem. Jeszcze uwaga dla osób posiadających kuchenki indukcyjne. Jeżeli sonda będzie dotykała dna garnka to odczyt będzie większy jak faktyczna temperatura cukru. Mi działa położenie sondy na drewnianą łyżkę, lub przyciśnięcie jej pokrywką garnka, tak aby nie miała kontaktu z dnem. Źródła aminokwasów, używam do tego suchego ekstraktu słodowego. Wg artykułu [1] może to również być trochę gęstwy lub suchych drożdży. Na każdy kilogram cukru około 5 gramów. Autor artykułu [2] podaje we wnioskach, że łyżka stołowa na 1 kg cukru. Zważyłem (bo wiem, że byś się o to pytał, też jestem leniwy) ile gramów suchego ekstraktu słodowego mieści się w jednej płaskiej łyżce stołowej, wyszło mi, że 5 gramów. Możesz też użyć brzeczki. Zakładając, że ma 10°P to potrzebujesz jej około 50 ml. Wtedy pamiętaj aby odpowiednio mniej użyć wody. Ekstrakt jest potrzebny jako źródło aminokwasów dla reakcji Maillarda. Również będzie grał ważną rolę w inwersji cukru - obniża nieznacznie pH i przyśpieszy ten proces. Ilość ekstraktu słodowego to kolejna składowa wpływająca na gotowy produkt. Dla jasnych cukrów zacznij od 0.5 - 1 grama. Roztwór zasady do podnoszenia pH. Używałem w swoich nielicznych próbach od 0.1 do 3 gramów rozpuszczonego NaOH w 20 - 30 ml wody. Będzie to żrący roztwór więc uważaj. Po rozrobieniu trzymaj w bezpiecznym miejscu. Nie rób tego w szklance, bo ktoś przypadkiem może wypić. Sam używam do tego probówek typu falcon wykonanych z plastiku PE. Plastik PE według tej tabeli w temperaturze do 60°C ma zadowalającą odporność. Z praktycznego punktu widzenia 3 gramy sody kaustycznej zrobią bardzo ciemny cukier. Jak celujesz się w jaśniejszy zacznij od 0.1 - 0.5 grama. Jako dygresja. O sodzie kaustycznej i zastosowaniu w piwowarstwie jako środka myjącego, możesz poczytać w świetnym artykule o myciu i dezynfekcji autorstwa Undeath. Czystość to podstawa naszego hobby. Jak nie czytałeś i/lub jeszcze nie wcisnąłeś ‘serducha’, to jeżeli mogę mieć prośbę, proszę zrób to teraz. Dla mnie jest to jeden z najbardziej wartościowych wpisów na tym forum i takie treści warto promować. Forma silikonowa do wylania cukru. Po gotowaniu cukier trzeba przelać, bo jak zastygnie w garnku to będzie trzeba znowu grzać. Używam foremki silikonowej do pieczenia chleba. Może jednorazowa aluminiowa foremka też się nada, nie sprawdzałem jak się nadaje to daj znać. Cukier kandyzowany jak zasygnie to super odchodzi od silikonu. Woda demineralizowana. 250 ml na 1 kg cukru. Jak użyłeś brzeczki zamiast suchego ekstraktu (DME) to daj jej odpowiednio mniej. Proporcje są 4:1, cztery części cukru, jedna wody. Woda demineralizowana nie jest konieczna, ale przyśpieszy trochę inwersję cukru, o tym za chwilę. Jak nie masz to możesz zagotować kranówkę. Gotuj ją przynajmniej 10 minut. Pozwól jej ostygnąć nie ruszając naczyniem i delikatnie przelej około połowy do naczynia. Ta odlana część będzie bardziej miękka od tej pozostawionej w garnku. Z drugiej strony 5 litrów wody demineralizowanej w hipermarkecie kosztuje 2-3 zł, nie wiem czy jest sens się bawić. Będziesz potrzebował raptem 250 ml na 1 kg cukru. Jeszcze słowo wyjaśnienia. Nasza woda w kranach najczęściej jest alkaiczna i ma dość mocne właściwości buforujące. Miękka woda ma mało soli, mały bufor. Zatem będzie bardzo szybko reagowała zmieniając pH zarówno po dodaniu ekstraktu słodowego jak i sody kaustycznej. Jak dodasz kranówkę to też wyjdzie, po prostu poczekaj na inwersję na pewności 30 minut zamiast 20. Łyżka/szpatułka drewniana do mieszania i jak masz to szpatułka silikonowa. Szpatułka nie jest konieczna ale ułatwia zeskrobywanie kryształków cukru ze ścianek. Drewnianą łyżka też sobie z tym poradzi. Mała uwaga do szpatułki silikonowej. Jeżeli jest osadzona na plastikowej rączce to użyj drewnianej szpatułki, bo prawdopodobnie się stopi. Poniżej przeklejona tabela pokazująca jak zmienia się punkt wrzenia gotującego syropu cukrowego w zależności od ilości pozostałej wody. Tabelę pobrałem z Wikipedi z artykułu o inwertowanym cukrze. Zmiana punktu wrzenia syropu cukrowego Cukier (%) Woda (%) Punkt wrzenia (°C) 30 70 100 40 60 101 50 50 102 60 40 103 70 30 106 80 20 112 90 10 123 95 5 140 97 3 151 98.2 1.8 160 99.5 0.5 166 99.6 0.4 171 Tablę przedstawiam po to by uzmysłowić jaki wpływ na temperaturę będzie miała niewielka ilość dodanej wody. Wodę będziesz dolewał w celu kontroli temperatury. Zauważ jak szybko przesuwa się punkt temperatury wrzenia gdy w syropie pozostaje 10% i mniej wody. Łyżka stołowa wody zmieni proporcje o okolo 0,5% - co spowoduje spadek punktu wrzenia o kilka stopni. Będzie kipieć i pienić. Zatem wodę wlewaj w niewielkich ilościach i powoli. Proponuję używać małej łyżeczki. Wlej łyżeczkę wody, wymieszaj i zmierz temperaturę. Jak za mało to dolej następną. Pamiętaj też, że taki sam wpływ na obniżenie temperatury będzie miała dolewana zasada. Zakresy temperatur mają ogromy wpływ na karmelizację. Dodawana zasada na prędkość reakcji Maillarda. Trochę za dużo i kolor szybko zmienia się na ciemniejszy. Ze skromnego doświadczenia powiem Ci, że jak wody będzie mało kontrola temperatury jest wyzwaniem. Po takim wywodzie przyszedł czas na przepis. Wzięty z wniosku z artykułu [2]. Jest prosty. Pozwoliłem sobie dodać kilka informacji. Krok pierwszy - inwersja cukru. Cukier biały jest w postaci sacharozy. Aby zaszły reakcje Maillarda potrzeba cukrów prostych. Dlatego sacharozę trzeba najpierw inwertować. W efekcie w garnku pojawi się glukoza i fruktoza. Inwertowanie zachodzi szybko w wyższej temperaturze i niskim pH. Co się kłóci z reakcjami Maillarda. Dlatego inwersja w naszym przypadku będzie przebiegała nieco wolniej, bo nie będziesz obniżał pH. Wystarczy to co jest w ekstrakcie słodowym i delikatny odczyn kwaśny samej sacharozy (cukru). Do garnka wsyp cukier i dolej 250 ml destylowanej lub miękkiej wody. Dodaj też ekstrakt słodowy. Podgrzej całość do 125-135°C i przetrzymuj w tej temperaturze 20 - 30 minut. Po tym czasie cukier jest już zinwertowany. Ekstraktu możesz dać mniej jak chcesz zrobić jaśniejszy cukier. Większa ilość ekstraktu będzie skutkowała mocnym pienieniem na początku. Pienienie ustępuje po kilku minutach. Zeskrobuj ze ścianek nierozpuszczony cukier, będzie widoczny w postaci kryształków. W ten sposób pozbywasz się ognisk krystalizacji i po zastygnięciu cukier będzie krystaliczny a nie matowy. Jak zastygnie CI matowy, nie martw się, nie ma to wpływu na smak i aromat. Dodaj powoli i stopniowo zasadę. Tutaj wszystko zależy od Ciebie. Sam na starcie dodaję małą część zamierzonej ilości i potem zaczynam korygować dodając kolejne małe porcje również w małych ilościach. W celu uzyskania szybciej karmelu podnieś temperaturę do 135-145°C. Im wyższa temperatura i dłuższy czas przetrzymywania tym więcej karmelizacji. Przetrzymuj do zakładanego koloru/aromatu. Kolor po dodaniu zasady zmieni się błyskawicznie, będzie to kilka sekund. Potem ciemnienie będzie następowało o wiele wolniej. Jeżeli uważasz, że nie odpowiada Ci aromat/kolor to koryguj zasadą i/lub temperaturą/czasem. Działa reguła: mniej zasady bardziej owocowe aromaty. Wraz ze zwiększaniem zasady pojawiają się owoce suszone, toffi, czekolada, kawa. Gotuj i czekaj na efekt, który Ci odpowiada. Nie przejmuj się jak za pierwszym razem coś nie wyjdzie cukier i tak będzie smaczny. Jak już osiągnąłeś zamierzony efekt, to trzeba zrobić tzw. ‘hard-break’ czyli podnieść temperaturę do 150°C. Odparuje większość wody i po zastygnięciu będziesz miał twardą taflę a nie gęstą/gumowatą ciecz. Jeżeli chcesz mieć mocniej palony charakter to gotuj w tej temperaturze przez jakiś czas. Ale ostrzegam, tutaj kontrolowanie temperatury jest bardzo trudne. Szybko ucieka i zaczyna się przypalać. Przelej gorący cukier do foremek. Pamiętaj, aby forma była odizolowana od blatu, bo cukier będzie miał ponad 150°C. Czekasz, aż zastygnie (im cieńsza warstwa tym będzie szybciej). Potem możesz pokruszyć, przesypać cukrem pudrem, zabieg spowoduje, że nie będzie się kleił. Możesz przechowywać w suchym miejscu kilka miesięcy. Ciężko jest ocenić kolor i smak cukru w garnku. Dlatego autorzy zalecają, aby przygotować szklankę z wodą i co jakiś czas brać próbkę. Próbkę za pomocą łyżeczki upuszczasz do zimnej wody. Szybko zastygnie i można ocenić kolor, smak i aromat. Przyjemne z pożytecznym. W praktyce wygląda to tak, że po dodaniu zasady kolor i aromat szybko się zmieni i ustabilizuje. Czas i temperatura zaczną wydobywać aromaty karmelowe. Zatem do jasnych/bursztynowych cukrów używaj małej ilości zasady. Przy dodawaniu zasady zobaczysz niemal natychmiastową reakcję. Kolor w miejscu wlania momentalnie zacznie ciemnieć i chwilę później poczujesz nowy aromat. Po rozmieszaniu nie będzie już taki ciemny. Pamiętaj też, że kolor który widzisz w garnku jest nieco ciemniejszy jak pobranej próbki. Zachęcam do przeczytania artykułów [1] oraz [2] w celu przeglądnięcia zdjęć i tabeli z wnioskami. Zobaczysz jak czas oraz ilość dodawanej zasady wpływa na budowanie koloru. Przy kandyzacji tą metodą kręcisz kilkoma gałkami: ilością aminokwasów, pH, temperaturą, czasem. Robiłem taki cukier tylko kilka razy. Nie ukrywam nie wszystko zawsze wyszło jak należy. Ale za każdym razem cukier był smaczny i aromatyczny. Za pierwszym razem wyszedł mi matowy przez niedokładne czyszczenie brzegów garnka. Za drugim razem był za ciemny i ponownie matowy. Za trzecim razem za jasny, prawdopodobnie nie zinwertował się zanim dodałem zasadę. Do czterech razy sztuka i się udało jak trzeba. Piąty raz jest to efekt który widziałeś na pierwszym zdjęciu. Powiem jeszcze jak takiego cukru używam w swoich piwach. Do mocnych piw trzeba często powyżej jednego kilograma. Kilogram cukru rozpuszczonego w 20 litrach to ponad 3,7°P. Dodatkowo taka ilość cukru niemal całkowicie jadalnego przez drożdże może je rozleniwić. W skrajnym przypadku doprowadzając do efektu Crabtree. Zatem cukier kandyzowany dodaję po kilku godzinach od zadania drożdży. Jak go wrzucisz w postaci stałej a nawet pokruszonej, to nie ma szans aby się cały rozpuścił. Opadnie na dno i zrobi gęste piekło drożdżom na dole fermentora. Cukier kandyzowany jest najwygodniejszy w postaci syropu. Fajnie by było znać parametry tego syropu, aby wiedzieć jaki ostatecznie masz ekstrakt. Dochodzi drugi problem. Po kilku godzinach fermentacja się już zaczęła, pomiar ekstraktu będzie obarczony sporym błędem. Jak teraz dolejesz syrop kandyzowany to już w ogóle nie wiadomo jak do tego się zabać. Ano wiadomo. Cały trik polega na tym, że liczysz a nie mierzysz. Syrop kandyzowany. Kilogram suchego cukru to objętość około 0.62 litra. Czyli jak rozpuścisz go w 20 litrach fermentującego piwa to będziesz miał 20,6 litra. Dla obliczeń, aby było łatwiej zrozumieć będę używał 1 kilograma. Zatem do kilograma cukru kandyzowanego dolewasz 380 - 400 ml wody. To Ci da dokładnie 1 litr syropu. Podgrzewasz i czekasz aż cukier się rozpuści. Po rozpuszczeniu masz 1 litr syropu o ekstrakcie około 72°P (1000 gramów cukru + 380 gramów wody = 1380 gramów roztworu, skala Plato jest wagowa, 1000 gramów cukru /1380 gramów roztworu = 0.72, zatem 72°P). Gorący syrop przelewasz do zdezynfekowania słoika. Nie może być za gorący bo słoik pęknie. Przez kilka godzin zdąży ostygnąć i będzie miał na tyle rzadką konsystencję, że łatwo będzie go przelać do już fermentującego piwa. Tak grzebię się w wiadrze z fermentującym piwem, co więcej w trakcie wlewania cukru używam blendera z trzepaczką (zdezynfekowaną) aby go rozprowadzać i dodatkowo dotleniać brzeczkę. W początkowej fazie fermentacji natlenienie mocnego piwa jest wręcz wskazane. Tlen jest potrzebny drożdżom do wzmocnienia membran i jest bodźcem do namnażania, co w efekcie daje szybką dominację w środowisku. Podsumowując, ekstrakt podbity, tlen dostarczony. Pozostała matematyka. Jak wyliczyć ekstrakt po dodaniu takiego syropu? Załóżmy masz brzeczkę 21 litrów o ekstrakcie 18°P. Dolałeś 1 litr syropu kandyzowanego o ekstrakcie 72°P. W efekcie otrzymałeś 22 litry o nieznanym ekstrakcie. Zwykła proporcja 21 l * 18°P + 1 l * 72°P = 22 l * X Zatem X = (387 + 72 ) / 22 =~ 21°P Mała uwaga. Jeżeli drożdże ruszyły wyjątkowo szybko (widzę początek piany, pierwsze bąbelki), to nie czekam dłużej, tylko dodaję cukier. Najczęściej cukier jest już w fermentorze w czasie poniżej 12 godzin. Używam drożdży płynnych lub gęstwy. Drożdże w tej postaci mają najczęściej o wiele krótszy lag aniżeli suche. Dodanie cukru po czasie ma też jeszcze jedną zaletę. Drożdże zaczynają fermentować słabsze piwo, nie mają takiego stresu. Minus to jednak grzebanie w wiadrze, ryzyko infekcji. Ale przy mocnych piwach jak drożdże szybko wystartują i wytworzą odpowiednie ABV to infekcją bym się nie martwił. Poniżej mała fotorelacja z kandyzacji Chcę uwarzyć w najbliższym czasie Belgian Dark Strong Ale, potrzebuję cukru kandyzowanego o tostowym i może chlebowym aromacie. Kolor ciemny bo do ciemnego piwa. Bazując na poprzednich doświadczeniach użyję 2,5 g NaOH. Jak ostatnio użyłem 3 gramów to miałem aromat bardziej kawowy/czekoladowy. Zmniejszam też ilość ekstraktu słodowego, liczę, że będzie nieco mniej reakcji Maillarda i aromat mi nie pójdzie w mocno ‘ciemną’ stronę. Poniżej obrazkowe przedstawienie sprzętu i składników użytego do kandyzacji. Termometr z sondą. Garnek o pojemności 2,5 l, w garnku jest już 250ml wody demineralizowanej. Do dzbanka wsypałem kilogram cukru, na górze widać lekko brązową plamę jest to około 4 gramów suchego ekstraktu słodowego. Łyżka drewniana i silikonowa szpatułka, głównie do zdzierania kryształków cukru ze ścianek garnka. Podczas kandyzacji nie trzeba wiele mieszać. Mieszasz tylko na początku zanim cukier się nie rozpuści oraz po wlaniu zasady, by ją równo rozprowadzić. Jak kontrolujesz temperaturę to nic się nie przypali. W zlewce stoją dwie probówki z NaOH. W jednej 1,5 grama a w drugiej 1 gram. Obie probówki zalane około 10 ml wody demineralizowanej. Po prawej rękawice kuchenne. Rękawice kuchenne dają -10 do zwinności ale za to +20 do ochrony. Okulary ochronne -10 do widoczności, ale wolę dmuchać na zimne. Używam ich tylko jak dodaję zasadę. . Do 250 ml wody wsypałem cukier oraz suchy ekstrakt słodowy. Ekstrakt jest widoczny jako brązowa plama. Pod wpływem temperatury wszystko ładnie się rozpuści. Jak cukier osiągnie temperaturę wrzenia to za sprawą ekstraktu będzie pienił kilka minut. Piana porwie ze sobą jeszcze nie rozpuszczony cukier, który osadzi się na ściankach. Trzeba będzie te kryształki zeskrobać, aby również się zinwertowały . Temperatura osiągnęła około 125°, będę trzymał tak 20 minut. W tym czasie zachodzi proces inwersji. Przykrywka pozwala ograniczyć parowanie i temperatura zbyt szybko się nie podnosi. Na tym etapie łatwo ją kontrolować. W międzyczasie zeskrobuje widoczne kryształki cukru ze ścianek. Przy odrobinie szczęścia cukier zastygnie mi w krystalicznej tafli. Nie chodzi o to by mieć krystalicznie czyste brzegi garnka. Chodzi by nie było na nim widocznych dużych kryształków cukru. Wg artykułów mogą stać się przyczyną tego, że cukier zastygnie na matowo. Jak tak się stanie i koniecznie chcesz kryształowy to musisz ponownie go podgrzać do 150°C i jeszcze raz przestudzić. Rękawice na dłonie, okulary na oczy. Dolewam roztwór NaOH (1,5 grama w 10 ml). Teraz zobaczysz i poczujesz co to są procesy Maillarda. Zaczyna się. Minęły 2 sekundy. W miejscu wlania zasady widać plamę. To dopiero początek. Od dodania minęły 4 sekundy. W tym momencie aromat dociera do nosa, wyraźnie czuć domowe ciasto. Po 6 sekundach od momentu wlania zasady. Zapach staje się bardziej piernikowy, może chlebowy. Po rozmieszaniu kolor stał się delikatnie rozjaśnił. Od teraz procesy Maillarda będą zachodziły o wiele wolniej. Wraz z gotowaniem karmelizacja będzie coraz mocniejsza. Gotowałem kilka minut i podniosłem temperaturę do 150°C. Kolor był dla mnie jeszcze za jasny i aromat za mało chlebowy, więc dodałem kolejną probówkę tym razem z 1 gramem rozpuszczonego NaOH. Nie było już tak spektakularnego ciemnienia ale osiągnąłem to co mniej więcej chciałem. Podsumowując łącznie dodałem 2,5 g NaOH w dwóch partiach. Aromat przypieczonej skórki od chleba. Gotowałem jeszcze kilka minut i uznałem, że to już koniec kandyzacji. Po przelaniu do formy silikonowej. Na górze jest mnóstwo bąbelków powietrza. Cukier przelałem zbyt szybko. Jeżeli przed przelaniem poczekasz kilka minut będzie zdecydowanie mniej piany. Pianę podobno można rozbić palnikiem kuchennym, o ile taki posiadasz. Nie przejmuje się pianą, bo cukier i tak będę przerabiał na syrop. Kolor wręcz wygląda na czarny ale w rzeczywistości jest jaśniejszy. Będzie to widać na następnym zdjęciu. Garnek prawdę Ci powie, taki jest faktyczny kolor. Bardzo głęboki bursztyn z refleksami czerwieni. Gorąca woda lub zmywarka ustawiona na program o wysokiej temperaturze bez problemu sobie poradzi. A tak wygląda gotowy cukier, pachnie suszonymi owocami i przypaloną skórką od chleba. Tym samym zapachem wypełniony jest pokój w którym cukier kandyzowany stygł przez noc. Zdjęcie robiłem z włączonym flashem, widać jak światło załamało się w bąbelkach powietrza uwięzionego w cukrze. Zastygł bardzo klarownie. Jeżeli znalazłeś błędy, to proszę poinformuj mnie o tym. Najlepiej wiadomość prywatna, poprawię i oznaczę edycję. Chyba, że błąd wymaga dyskusji, to nie wahaj się o tym napisać. Mam nadzieję, że powyższy artykuł będzie Ci przydatny. Dziękuje za poświęcony czas. Jak zdecydujesz się na kandyzację, to proszę wklej zdjęcie gotowego produktu w komentarzu. Może zachęcisz innych piwowarów. --- Z perspektywy czasu, kilka uwag: Podgrzewaj bardzo powoli, zwłaszcza na początku i mieszaj. Mieszanie przyśpiesza rozpuszczanie. Cukier musi rozpuścić się w małej ilości wody. Zatem bardzo mały gaz i mieszaj do momentu uzyskania przezroczystej cieczy. Inaczej sporo wody odparuje, będzie jej zbyt mało i siłą rzeczy się skrystalizuje. Początek krystalizacji będziesz widział po tworzeniu się skorupy an górze. Wtedy trzeba to rozmieszać i dodać łyżeczkę, dwie wody. Czyszczenie brzegów garnka jest ważne. Cukier w miarę inwersji będzie tworzył na brzegu coś w rodzaju lukrowej powłoki. Najważniejsze jest aby pozbywać się z brzegów widocznych kryształków. Trzeba te brzegi skrobać. Po osiągnięciu 150°C wody w cukrze jest bardzo mało. Jeżeli temperatura Ci ucieknie, to odparuje jej resztka i znowu zacznie się krystalizacja. Zatem jak osiągnąłeś efekt to zdejmij z palnika. Jest to reakcja nieliniowa. Jeżeli chcesz zrobić ciemny cukier to śmiał dodaj całą zasadę na początku. Jeżeli natomiast celujesz w cukier jasny lub bursztynowy to wkraplaj zasadę. Każdorazowo po kilku kroplach odczekaj kilkanaście sekund. Na początku nie widać efektu wizualnego, ale już czuć zmianę zapachu. Potem w miarę wkraplania cukier szybko zmienia kolor. Kilka/kilkanaście kropli za dużo i kolor Ci ucieknie. Do celów piwowarskich cukier w postaci zastygniętej jest słaby. Bo potem trzeba i tak to łamać/podgrzewać rozpuszczać i studzić. Ostatnio robię tylko syrop w międzyczasie warzenia. Jest tak gęsty, że i tak żadna bakteria go nie ruszy. Stoi i czeka pod przykryciem kilka godzin. Do kilograma cukru już po osiągnięciu 150 stopni dolewam około 400 ml (syczy i pryska) wody destylowanej. Temperatura szybko spada i czasem się robią kryształki. One się z czasem rozpuszczą na małym ogniu. Dolewanie kranówki to zły pomysł, tych kryształków się robi o wiele więcej. Kilogram cukru i 400 ml wody daje Ci litr syropu o ekstrakcie około 72°P. Pamiętaj, mimo tego że syrop wygląda na ciemny w garnku, to będzie on rozcieńczał docelowe 20-30 razy większą objętość jak sam zajmuje. Jeżeli nie jest bardzo ciemny to też nie będzie miał bardzo dużego wpływu na kolor.
  6. 3 punkty
    Tak jak mówi @Daniel(), sparzenie nic nie daje. Dobrze zrobiłeś, nawet jak coś wyrośnie (co się na piwach z owocami zdarza) to pewnie nie wpłynie na smak.
  7. 3 punkty
    Też dziś miałem warzyc, ale wybrałem w końcu leżenie. Powodzenia
  8. 3 punkty
    Po co tak arogancko? Zwracam uwagę na to, że opis jest nieprecyzyjny i pozostawia zbyt duże pole do interpretacji. Możesz to zignorować, wierząc w to, że jest idealny, albo spróbować go poprawić, z korzyścią dla wszystkich, zarówno sędziów jak i piwowarów. Kwaśność o której piszesz, w poście powyżej i opisie, w ogóle nie jest aromatem, a smakiem. Używa się tego określenia w opisach stylu jako aromaty przywodzące na myśl kwaśność, ale może ona być różnoraka: mlekowa, octowa (tę wykluczasz), ale i np. owocowa, która z kolei może pochodzić od dodatku owoców, jak i niektórych ziół. Fajnie jakby ta kwaśność była doprycyzowana, jak ma pachnieć i z jaką intensywnością występować w piwie. Słowo "intensywna" odczytuje tutaj jako wysoka, ale nie wiem czy słusznie, bo dalej sugerujesz, że "intensywna" znaczy na średnim poziomie (wyboldowałem ten fragment powyżej). Sformułowanie "Kwaśność o wysokiej intensywności, o charakterze bla bla bla" nie pozostawiałaby wątpliwości, a tak to interpretacja może być różna. Pisze powyżej, że dodatek ma być maksymalnie na średnim poziomie, natomiast w opisie stylu cytuje: "Niskie, w kierunku intensywnych, aromaty użytych dodatków". Tutaj również słowo "intensywnych" odczytuje jako wysokich, a nie średnich jak sugerujesz. Jeżeli autor miał na myśli co innego, to warto byłoby to doprecyzować. Dalej w skórcie w opisie występują aromaty: słodowy - na niskim poziomie, chmielowe - brak do niskiego, estrowe - niskie, dzikie - brak do średnich. Prawie żadne z wymienionych nie są doprecyzowane (oprócz słodowości). Żadne z wymienionych, nie są intensywniejsze od aromatów od dodatków. Dobry opis stylu charakteryzuje się precyzyjnością i bogactwem deksryptorów. Tutaj jest zarówno nieprecyzyjnie jak i bez deskryptorów, co otwiera szeroko drzwi do wolnej interpretacji sędziów, co z kolei zamienia konkurs sędziowski, w konsumencki.
  9. 2 punkty
    Pierwsze dwie warki okleiłem etykietami. Jako kleju użyłem mleka. Odchodziły łatwo ale niepotrzebna z tym robota. Poza tym piwo trzeba wyjąć ze skrzynki by zobaczyć etykietę. W tym wariancie już nie! Gdzieś na tym forum znalazłem zdjęcie z sprytną etykietą którą umieszcza się na kapslu. Ale nie było opisu jak ją zrobić. Stwierdziłem że bardzo mi się ta opcja podoba i opisuję poniżej jak szybko i tanio osiągnąć taki efekt. Potrzebne będą: 1. Stempel wycinarka (wzór okręgu - średnica 22mm) - koszt około 17pln. 2. Kartka A4 do drukowania etykiet - 50-70gr. Jeden arkusz to 64 'etykiety' i 2 naklejki na skrzynkę. 3. Załączony przeze mnie arkusz kalkulacyjny. 4. Drukarka Do Dzieła. 1. Otwieramy przygotowany przeze mnie plik (załączam wersję dla Excela oraz Open Offica) 2. Wpisujemy parametry naszego piwa w PRAWEJ kwadratowej tabelce na dole pliku. 3. Drukujemy na papierze samoprzylepnym 4. Wycinamy: 5. Oklejamy: Have FUN! EDIT 26.04.2018: Jeden z forumowiczów poprosił o szablon dla 2 różnych warek na 1 stornę A4. Podpinam. KAPSEL.XLSX KAPSEL.ods KAPSEL_2WARKI.XLSX KAPSEL_2WARKI.ods
  10. 2 punkty
    zasada

    Wieksza część slodu pale ale.

    Tak, pozostałe przypadki też to potwierdzają. Wszystko liczone w qbrew, zasypy wg. How to brew - Johna J. Palmera - czwarta edycja ss.428. Odnośnie stylów założyłem wersje american i robust bez sugestii książkowej.
  11. 2 punkty
    PiwoLab

    Budowa domowego browaru

    1,5-2,0 mm
  12. 2 punkty
    c64club

    Grzałka elektryczna do kega - różne zagadnienia

    To nie to samo. Prostownik polowkowy przy rezystancyjnym obciążeniu z grzalki 1 kW zrobi 500 W. Druga grzalke 1 kW zasilasz drugą połówką i masz dwie grzalki w sumie 1 kW. Jesli polaczysz je szeregoowo, zrobisz 2x250 W.
  13. 2 punkty
    Hobbysta

    lol :)

    to lepsze moim zdaniem Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  14. 2 punkty
    Zawsze zaciągam ustami i nigdy nie miałem zakażenia. Zaciągam i kładę wężyk na dnie żeby był zanurzony w piwie i się nie natleniało.
  15. 2 punkty
    Też byłem tego zdania i wsypałem mrożonki bezpośrednio. Jak to piwo się nie zakaziło do tej pory, mimo tego co przeszło, to już niczym się nie zakazi Ładny kolorek od razu złapało. Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  16. 2 punkty
    Nie, zostawiłem raz zawór do kega w roztworze 3% NaOH na tydzień i nic mu się nie stało.
  17. 2 punkty
    Slawmir

    CraftBeerPi - sieciowy sterownik browaru

    Tak wyglada moj brewmaniac Wysłane z mojego Metal przy użyciu Tapatalka
  18. 2 punkty
    burymichu

    CraftBeerPi - sieciowy sterownik browaru

    Szanowni. Postanowiłem podzielić się z Wami moim doświadczeniem z bezprzewodową komunikacją pomiędzy CrafbeerPi a modułami opartymi o ESP8266. Pytał o to w kwietniu @pan_czarny, ale nie dostał odpowiedzi i nie wiem czy ciągnął temat. Mi się udało, więc spisuję to dla potomnych - może ktoś będzie chciał zrobić to u siebie. Możecie zapytać - "po co" - na przykład po to, żeby podpiąć pod CBPi termostat do fermentora bez ciągania kabli po mieszkaniu (ja na przykład fermentuję na balkonie). Zatem od początku. Do komunikacji będziemy wykorzystywać protokół MQTT. Bardzo prosty i lekki protokół powszechnie wykorzystywany w IoT. Część CBPi 1. W sekcji Add-Ons instalujemy plugin MQTT 2. W informacjach o pluginie jest link do GitHuba i instrukcje instalacji Mosquitto - brokera MQTT oraz biblioteki MQTT do pythona. 3. W sekcji "Hardware Settings" Dodajemy MQTT_SENSOR. Trzeba zapamiętać jaki wpisaliśmy Topic. To będzie ważne na etapie oprogramowania ESP8266. 4. Dodajemy również MQTT_ACTOR z zastrzeżeniem z punktu powyżej. 5. Dodajemy fermentor 6. ESP8266. Wyjaśnienia zawarte są w komentarzach w samym kodzie. Pamiętajmy, żeby malinka i esp8266 były w tej samej sieci (ta sama klasa IP) #include <PubSubClient.h> #include <ESP8266WiFi.h> //////////////////////////Sterowanie wbudowaną GPIO (w tym wypadkudiodą LED za pomocą MQTT. Wysyłanie wartości zmiennej temp za pomocą MQTT (wartośią zmiennej temp może być odczyt temperatury z termometru///// const char* ssid = "*************"; //SSID twojej sieci WiFi const char* password = "*************"; //Hasło do twojej sieci WiFi char* topic_receive = "fermentor_heat"; // ustawiam wartość zmiennej "topic" - to jest nagłowek mqtt, którego wartość chcemy odczytywać z serwera char* topic_send = "fermentor"; // ustawiam wartość zmiennej "topic" - to jest nagłowek mqtt, do którego wartość chcemy przypisać wartość wysyłaną na serwer char* server = "*************"; // adres serwera mqtt, który jest uruchomiony w twojej sieci wewnętrznej. Na przykład na malince z CBPi char message_buff[100]; // inicjalizowanie bufora void callback(char* topic, byte* payload, unsigned int length); WiFiClient wifiClient; PubSubClient client(server, 1883, callback, wifiClient); //Ustawiania parametrów tablicy, w której będzie zapisana przychodząca wiadomość. Treść wiadomości to: {"state": "on"} lub {"state": "off"}. Wiadomość ma 15 lub 16 znaków, więc tablica musi być 16 bitowa. String macToStr(const uint16_t* mac) { String result; for (int i = 0; i <= 16; ++i) { result += String(mac[i], 16); } return result; } void setup() { Serial.begin(115200); delay(10); // przygotowuję GPIO2 *************************************************************************************** pinMode(2, OUTPUT); // Używam GPIO 2 aby sterowa wbudowaną diodą LED. Zmien wartość aby sterować innym GPIO digitalWrite(2, 0); //************************************************************************************** Serial.println(); Serial.println(); Serial.print("Connecting to "); Serial.println(ssid); WiFi.begin(ssid, password); while (WiFi.status() != WL_CONNECTED) { delay(500); Serial.print("."); } Serial.println(""); Serial.println("WiFi connected"); Serial.println("IP address: "); Serial.println(WiFi.localIP()); float temperatura = 23.45; // na potrzeby tego tutoriala nadajemy zmiennej float (dokładność 6 - 7 cyfr po przecinku) wartość, która może też pochodzić ze wskazania termometru char temp[8]; // tworzymy zmienną char o długości. Zmienna ma za zadanie przechować wartość miennej float po przekonwertowaniu na char. dtostrf(temperatura, 6, 2, temp); // konwerujemy zmienną float (temperatura) na zmienną char (temp). Musimy to zrobić, bo MQTT obsługuje wiadomości w stringach. // sprawdzamy połączenie z brokerem MQTT if (client.connect("arduinoClient")) { client.publish("fermentor", temp); // wysyłam naszą teperaturę do CBPi z nagłówkiem tematu "fermentor" client.subscribe("fermentor_heat"); // subskrybujemy się do tematu "fermentor_heater" i oczekujemy wiasomosci od CBPi } } void loop() { client.loop(); } void callback(char* topic, byte* payload, unsigned int length) { int i = 0; Serial.println("Message arrived: topic: " + String(topic)); Serial.println("Length: " + String(length, DEC)); for (i = 0; i < length; i++) { message_buff[i] = payload[i]; } message_buff[i] = '\0'; String msgString = String(message_buff); Serial.println("Payload: " + msgString); int state = 0; // ustawiam stan początkowy GPIO 2 na 0 Serial.println (state); if (msgString == "{\"state\": \"off\"}") { // jeżeli przyszła wiadomość o treści {"state": "on"} wyślij stan 1 na pin 2. Jak widać wiadomość jest otoczona backslashami i cudzysłowami. Musi tak zostać bo inaczjej jest traktowana jako polecenie. digitalWrite(2, 1); } if (msgString == "{\"state\": \"on\"}") { // jeżeli przyszła wiadomość o treści {"state": "on"} wyślij stan 0 na pin 2. Jak widać wiadomość jest otoczona backslashami i cudzysłowami. Musi tak zostać bo inaczjej jest traktowana jako polecenie. digitalWrite(2, 0); } } W razie pytań postaram się pomóc I na koniec demonstracja https://photos.app.goo.gl/iFX9mfrf9um4bpiYA
  19. 2 punkty
    sihox

    Breewtarget, konwersja Brix/BLG, błąd w programie?

    No właśnie widziałem ten kod ale jakoś konkretne liczby nic mi nie powiedziały Co do kalkulatorów to jednak zwykle korzystam z brewersfriend - elegancko opisują z jakich reguł / formuł korzystają i w jakim celu stosują pewne korekty / założenia / itp.
  20. 1 punkt

    Wersja - v1.1

    433 pobrań

    Cześć, w załączniku znajdują się pliki z PL tłumaczeniem do BS3. Z racji tego, że jestem nieco ograniczony czasem to tylko przygotowałem pliki pod tłumaczenie. Sukcesywnie będę tłumaczył to, co znajdę przy poruszaniu się po programie. Pozdrawiam Łukasz P.S. Uważajcie przy instalacji tej wersji. Jeżeli ktoś ma katalog użytkownika z PL znakami to będzie problem z uruchamianiem aplikacji. Zgłosiłem już to Bradowi więc trzeba będzie poczekać na aktualizację. Można sobie pomóc przenosząc katalog programu w inne miejsce.
  21. 1 punkt
    DonBeer

    Coppers draught

    @Woitas daj 5g na 1L piwa. Gdybym warzył po raz drugi pierwszą warkę z zacieraniem wybrałbym Stouta, prosty zasyp w którym nie można za duzo zepsuć. Chmielenie wyłącznie na goryczkę. Wszystko bez kombinacji
  22. 1 punkt
    olko

    grainfather

    Dzisiejsze odwiedziny Carrefour skończyły się modyfikacją GF.😊 Neoprenowa mata do jogi za jedyne 32.99 została wykorzystana jako materiał do płaszczu izolacyjnego. Czyli DIY Graincoat. Jak na zdjęciach Wysokość izolacji 42.5 cm Szerokość 110 cm Płaszcz nie będzie na rzepy. Wykorzystam stary pasek bagażowy, zaciskany po środku.
  23. 1 punkt
    lewatywa8

    Płynowskaz / sight glass

    W złączce są dwa pierścienie ze stożkiem, jeden wchodzi w drugi, rurkę wkładasz, skręcasz i po sprawie.
  24. 1 punkt
    anteks

    Wychłodzone piwo podczas fermentacji

    przez te 3 tyg to raczej wszystko przeżarły
  25. 1 punkt
    Ja tylko sprostuję, bo kolega podał link do dziurkacza 2,5 cm (a to może być za duże kółeczko na kapsle) - żeby się ktoś nie pomylił. Prawidłowy: https://www.dpcraft.pl/dziurkacze-ozdobne-2-5-cm/dziurkacz-ozdobny-25cm-kolo.html Dziękuję @tomitomi13 za świetny pomysł!
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×