Jump to content

Recommended Posts

b.dawid - pręt znalazłeś dużo za drogi. Można znaleźć 3mb za tyle.

nie zmienia to faktu że jest to w jednym sklepie, chodziło mi raczej o zaprezentowanie rozbieżności w cenowej między tymi produktami a nie cenie samej w sobie.

Dziedzic, chodzi raczej o jak najtwardszy materiał i w miarę zdatny do obróbki bez kosmicznej technologii :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomysł owszem ciekawy, jednak żeby nie było tak że cena będzie i tak wyższa od konkurencji, a tłumaczona będzie właśnie "wymyślną technologią wałka".

Proponowałbym zrobić gniotownik z gładkiej rury kwasówki tyle że odpowiedniej średnicy dającej spory klin(fi100?) i mechanizmem napędzającym obydwa wałki lub z przeniesieniem napędu z jednego wałka na drugi. Wszelkie dyskusje zarówno w przypadku Gabeja, czy innych samodziełek rozbijają się w większości o powierzchnię wałka i jej obróbkę.

Dla porównania tutaj jest 1mb takiej rury, a tutaj jest pręt zalecany np. w konstrukcji metalbeer. jak widzicie koszta są wstępnie na korzyść rury, w przypadku rury zamiast moletowania czy radełkowania potrzebne będzie spawanie i może drobna obróbka na tokarce. Może warto w teoretycznych dywagacjach przestać wydziwiać z powierzchnią a właśnie powalczyć z klinem?

 

Co chciałbyś z tak cienkościenną rurką zrobić?

Fakt, profesjonalne gniotowniki choćby John Deere mają walce z rur, ale nie tak cienkościennych. Przedział średnic też nie ten. Chcesz tanio, a przeczysz sobie z wymyślnym mechanizmem napędzającym obydwa wałki. Po co? Także średnica 100 mm dla naszych celów wydaje się przesadzona! Czym chciałbyś taki gniotownik napędzać? Ręcznie? Toż to hardcore. Już przy średnicach rzędu 40-50 mm kąt chwytu będzie wystarczający.

 

Tu nie problemem jest koszt materiałów użytych do wykonania gniotownika, lecz koszt robocizny. Materiał na walce nie musi być z drogiej kwasówki, wystarczy o odpowiedniej twardości ze stali jakościowej, narzędziowej, czy automatowej. Co do konstrukcji, to po co wyważać otwarte drzwi, przyjrzyj się gniotownikom zza oceanu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od roku użytkuję millarsmills'a. Napędzany wiertarką bo ręcznie to mijało się z celem.

Zmieliłem nim już ponad 150kg słodu, na razie spisuje się bez zarzutów.

post-4513-0-80381200-1422281905_thumb.jpg

post-4513-0-79727500-1422282153_thumb.jpg

Edited by Erikos

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pełni się z Tobą zgodzę. Przy średnicy walców 250-300 mm, nawet na gładkich walcach możliwe jest zgniatanie wszystkich rodzajów zbóż Tylko, że takie gładkie wałki o dużej średnicy wymagają napędu o odpowiedniej mocy oraz miejsca w urządzeniu. Kąt chwytu zależy od średnicy wałków. Natomiast między kątem chwytu, a tarciem istnieje również ścisła zależność. My zmniejszając średnicę walców, zwiększamy kąt chwytu i dla zwiększenia tarcia musimy się czymś wspomóc. Robimy moletę. Dochodzimy do wniosku, że zadaniem molety nie jest gniecenie ziarna, ale wspomaganie tarcia. Teraz tylko należy wybrać taką moletę, która wciągnie ziarno między walce, ale równocześnie nie uszkodzi zbytnio łuski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety znam przykład który radzi sobie nieźle właśnie na gładkiej kwasówce o średnicy około 100mm, fakt, obydwa wałki są napędzane dwoma wkrętarkami sieciowymi, mam nadzieję że konstruktor zechce się podzielić na forum, jednak nie będę za kogoś udostępniał konstrukcji. Sam mam gniotownik wykonany na podstawie konstrukcji metalbeer o średnicy wałka 45mm, płytka moleta nie wciąga zbyt dobrze ziarna, a głeboka się zapycha lub właśnie szarpie łuskę, przy płytkim moletowaniu zdarza się że jeśli pomocniczy wałek nie załapie to łuskę jedynie ściera. Póki co będę zajeżdżał to co mam, jednak jeśli już przyjdzie się zmieniać to co mam to będzie to właśnie rura co najmniej 100.

Sam napisałeś że robocizna jest najdroższa, wydaje mi się że w przypadku moletowania to tej roboty jest dużo więcej niż przy przycinaniu rury.

Zresztą, widzę że ta dyskusja prowadzi nie do wypracowania jakiegokolwiek pomysłu tylko do udowodnienia swojej najmojszej racji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgoda, dla słodu gołe walce z przedziału 100-150 mm średnicy powinny wystarczyć. Nie chcę udowodnić jakiejś mojej racji. Ja wybrałem świadomie mniejsze o fi 55 mm i z moletą, dodatkowo w układzie 3 walców. Mogłem pozostać przy dwóch i byłoby taniej, a pewnie niewiele gorzej. Wybrałem jak wybrałem bo uważam, że instalacja herms oprócz zdrowej łuski do filtracji potrzebuje również dobrej łuski do zacierania. Zrobiłem próbę na garści słodu i jestem z wyglądu śruty zadowolony. Zrobię zasyp, zmontuję napęd i wtedy coś więcej powiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to chyba na tym myk polega żeby piwowar był zadowolony :D Ja z konstrukcji metalbeer także jestem zadowolony, a przynajmniej w stosunku do tego co do tej pory używałem... ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i tak jakoś chce się czegoś lepszego, tak jak kiedyś 5kg słodu na raz to był max w warce tak teraz 5kg to jeden z kilku rodzai słodu w zasypie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki kształt, wymiary i kąt mają rowki?

Rowki mają kształt łuków o promieniu R4,7 i głębokości 0,5mm i długości 3mm mam nadzieje ze wyraziłem sie zrozumiale bo jesli nie to jutro wrzucę zdjęcie pierscienia z wymiarami. Oczywiście wymiary rowków mogę zmienic ale to najpierw trzeba sprawdzic w praktyce

Pomysł owszem ciekawy, jednak żeby nie było tak że cena będzie i tak wyższa od konkurencji, a tłumaczona będzie właśnie "wymyślną technologią wałka".

Jeśli koszt mojego śrutownika wyniósłby około 500 czy 600zł to w ogóle nie zawracałbym sobie tym projektem głowy oraz nie fatygowałbym Państwa do testowania go przed sprzedażą. Cena będzie mieściła sie w przedziale 300-400zł. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie stwierdzić dokładniej ile wyniesie ale skłaniałbym sie do ceny niższej czyli bliżej 300zł więc wydaję mi się że to będzie bardzo rozsądna i atrakcyjna cena

uważam jedynie że im bardziej wydziwiona powierzchnia wałka tym bardziej łuska dostaje w d... nikomu nie bronię wydziwiać, więc powodzenia.

Ok rozumiem dlatego wykonałem prototyp którego trzeba sprawdzić i zobaczyć jak faktycznie ta łuska będzie wyglądać. Tak jak napisałem wcześniej budowę wałka mogę zmieniać rowki zmniejszyć lub zwiększyć zmienić promień czy głębokość. Wszystko to można modyfikować aby otrzymać jak najlepszy efekt śrutowania

 

Ciężko będzie stworzyć maszynkę która dogodzi każdemu piwowarowi , dlatego zalogowałem sie na tym forum aby posiąść wiedze i "wysłuchac" opini bardziej doświadczonych w tej branży ludzi ode mnie i postarać się zrobić produkt który będzie satysfakcjonował jak najwieksze grono ludzi. Z Państwa pomocą może to się udać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko będzie stworzyć maszynkę która dogodzi każdemu piwowarowi

Ale nikomu nie trzeba dogadzać tylko zrobić to co jest już przetestowane, sprawdzone i używane od przynajmniej 15 lat chociażby w stanach. Po co wymyślać znowu koło, jak te śrutowniki są już dopracowane od A-Z i pracują nie tylko w browarach domowych. Tam nic nie trzeba zmieniać tylko zrobić identyczne za 300zł.

Zmiana moletowania, łożysk czy obudowy skończy się tak samo źle jak dla innych tego typu wynalazków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno jest pewne to nie będzie działać jak należy. Moje wnioski dotyczące śrutowników/gniotowników walcowych są następujące:

1 Przy dwu-walcowym bez przełożenia napędu na drugi walec średnica powinna wynosić minimum 50mm. Chodzi o łatwe zaciąganiu słodu.

2 Moleta nie może być "gruba " tzn. ziarno nie może się "chować" w rowkach molety, bo wtedy nie jest śrutowane,a ledwo gniecione co powoduje o wiele mniejszą wydajność i brak pomimo ustawienia minimalnej szczeliny śrutownika drobnej grubości śruty.

3 Długość wałka dla naszych domowych potrzeb to 5-10 cm. Nie chodzi o to by w 30 sekund ześrutować 5kg słodu, ale żeby osiągnąć maksymalną sprawność mocy napędu czyli wiertarki/wkrętarki.

4 Łożyska ZZ w takim urządzeniu to podstawa! To jest Twój dobry wybór. Panewki w takim zapyleniu muszą się zatrzeć.

Edited by Jejski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno jest pewne to nie będzie działać jak należy. Moje wnioski dotyczące śrutowników/gniotowników walcowych są następujące:

1 Przy dwu-walcowym bez przełożenia napędu na drugi walec średnica powinna wynosić minimum 50mm. Chodzi o łatwe zaciąganiu słodu.

2 Moleta nie może być "gruba " tzn. ziarno nie może się "chować" w rowkach molety, bo wtedy nie jest śrutowane,a ledwo gniecione co powoduje o wiele mniejszą wydajność i brak pomimo ustawienia minimalnej szczeliny śrutownika drobnej grubości śruty.

3 Długość wałka dla naszych domowych potrzeb to 5-10 cm. Nie chodzi o to by w 30 sekund ześrutować 5kg słodu, ale żeby osiągnąć maksymalną sprawność mocy napędu czyli wiertarki/wkrętarki.

4 Łożyska ZZ w takim urządzeniu to podstawa! To jest Twój dobry wybór. Panewki w takim zapyleniu muszą się zatrzeć.

Z góry Pan zakłada że młynek nie będzie działał jak należy, przecież on nawet jeszcze nie był przestestowany wydaję mi się więc że trochę za wcześnie na takie osądy.

Odnośnie punktu 1: Dużo jest profesionalnych śrutowników które mają średnicę wałka poniżej 50 mm i napędzane są bez przełożeń http://www.homebrewi...per_p_1607.html

http://www.crankandstein.net/index.php?main_page=product_info&cPath=7&products_id=11

http://www.browar.bi...nik_walcowy_pro

http://www.browar.bi...nik_walcowy_eko

...

Punkt 2: Zaczynam się powtarzać. Przetestuje młynek i zobaczymy czy faktycznie ziarno chowa się w rowkach molety ale wydaję mi się że tak nie będzie. Dajcie mi jeszcze trochę czasu na wypróbowanie śrutownika a wtedy wszystko będzie jasne.

Punkt 3: Czy o te 2 cm dłuższy wałek może mieć aż tak duży wpływ na sprawność mocy napędu bo jęśli tak to wałek skrócimy żaden problem

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy czasem te śrutowniki za oceanu nie kosztują 2 razy więcej?

89$ - crankandstein 2S.

109$ - crankandstein 2A.

129$ - crankandstein 2D.

Wydawało mi się się nadrzędnym celem jest zrobienie czegoś nie gorszego, a nie w podobnej cenie czegoś co niszczy ziarna i łuskę jak żarnowy.

Skoro tam się da zrobić za 300-400 zł prawie perfekcyjne śrutowniki to dlaczego u nas jest to niewykonalne?

 

Crankandstein to mała manufaktura, czeka się ze 3-4 tygodnie na zrobienie śrutownika. To nie fabryka. Da się?

Edited by kilis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że można zrobić powyższe w takich cenach, odpadają wtedy koszty transportu z usa.

 

Obecnie zaangażowałem się w konstrukcję 3. walcową. Taką przewidziałem dla siebie.

Na dzisiaj mam dokumentację i zrobiłem gniotownik z parametrami porównywalnymi do crankandstein 320D. Na dniach zrobię dodatkowo limitowaną serię 5 szt. Cena oczywiście będzie niższa niż 250usd i bez kosztów transportu z usa. Jedyna niedogodność w moim gniotowniku jest taka, że regulacja szczeliny między wałkiem napędzanym a regulowanym tylko za pomocą szczelinomierza. Na pokrętłach, ani na obudowie nie będzie znaczników. Jednak taką regulację w większości robi się raz. Szczelina regulowana w zakresie 0,65-1,90 mm. Na pierwszych wałkach stała 1,50-1,65 mm. Tu mały rozrzut z powodu braku kalibracji walców po radełkowaniu. Walce średnicy fi 55 mm i długości 130 mm. Obudowa z aluminium. Ułożyskowanie - tuleje z brązu. Wał wyjściowy napędowy fi 12 mm, długość części wystającej 50 mm.. Ciężar gniotownika ok. 8,5 kg. Zdjęcia tutaj. Jeśli są chętni proszę na priv. Zaznaczam, gniotownik tylko dla świadomych piwowarów z wybiciem jednorazowym min. 50 litrów (zasyp 12-20 kg). Dla piwowarów z warkami 20 litrowymi jest po prostu nieopłacalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że można zrobić powyższe w takich cenach, odpadają wtedy koszty transportu z usa.

 

Obecnie zaangażowałem się w konstrukcję 3. walcową. Taką przewidziałem dla siebie.

Na dzisiaj mam dokumentację i zrobiłem gniotownik z parametrami porównywalnymi do crankandstein 320D. Na dniach zrobię dodatkowo limitowaną serię 5 szt. Cena oczywiście będzie niższa niż 250usd i bez kosztów transportu z usa..

Wspomniane niedogodności są raczej mało uporczywe, konstrukcja obiecująca. Daj znać jak z łuską po takim maglowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PiwoLab możesz zrobić zdjęcia molety wałków twego nowego śrutownika i gabeja po moletowaniu. Tylko na wałki połóż monetę jedno groszową . Będzię lepiej widać moletę. Tylko zdjęcia zrób z bliska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że kolega Metalbeer zniknął z forum :/ dosyć dawno temu, chcę zapytać, czy nadal użytkuje ktoś gniotownik wykonany wg projektu z pierwszego postu? Jestem w trakcie realizacji tego projektu i ciekawi mnie jak po dłuższym użytkowaniu się sprzęt spisuje? Czy jest coś do poprawienia? Może zechce się ktoś z Was podzielić uwagami?

pozdrawiam :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...