Jump to content
bart3q

Browar "U Koziołka"

Recommended Posts

Warka 12 Stout owsiany

 

Wg przepisu z wiki: http://www.wiki.piwo...j_Smyk_(anteks)

 

słód pilzneński 3,5kg

Słód Caraaroma 0,4kg

Słód karmelowy ciemny strzegom 400-800 0,1kg

Owies własny 0,8kg

Jęczmień palony Strzegom 1000 Ebc 0,2kg

Jęczmień palony Castlemalting 1200-1400 Ebc 0,1kg

 

Zacieranie:

kleikowanie owsa - dzięki bzium1986!

w 8l wody

25 minut w 60 stopniach

10 minut 100 stopni

 

dolanie zimnej wody do 74 stopni i dodanie słodów niepalonych

90 minut w opadającej temp do 68 stopni

dodanie jęczmienia palonego

mash out-78 stopni 10'

 

chmielenie

gotowanie 90 minut

40g marynki 90'

10g lubelskiego 10'

 

blg startowe 13

zadane połową paczki uwodnionych s-04

3.07.13 Uwarzone

5.11.13 Zabutelkowane. Wyszło 20.5l, zeszło do 4,5 blg. W smaku żadnych niepokojących nut, których się obawiałem po tak długim czasie stania nad drożdżami. Dodane 120g cukru do refermentacji, Nagazowanie ustawione na 2.4 v/v

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 13 Nowozelandzki Ejl Pszeniczny

Dyskusja nad przepisem tutaj: http://www.piwo.org/...orze-receptury/

 

Zasyp:

3 kg - słód pilzneński

3 kg - niesłodowana pszenica

0.45 - niesłodowany owies

 

Zacieranie (bez kleikowania pszenicy, temperatura kleikowania skrobi pszenicznej jest niższa niż jęczmiennej)

kleikowanie owsa:

w 3l wody

25 minut w 60 stopniach

10 minut 100 stopni

dolanie 19l wody i dodanie słodu i pszenicy

52°C - 20'

62°C - 30'

72°C - 80' (do negatywnej próby jodowej)

77-78°C - 15'

 

Chmielenie:

15g Pacific Gem - na 60'

15g Pacific Gem - na 20'

20g Pacific Gem - po wyłączeniu palnika

 

Wyszło ok 30l 12 blg

Podzielone na 2 części:

ok. 20l zadane brewferm go,

ok 10l zadane gęstwą po warce 9(danstar nottingham)

 

29.07 Zabutelkowane. Część 20l z brewferm go dodane 150g cukru, wyszło 19.5l. Fg 4 blg

 

25.09 Opinia od Kilusa:

Po nalaniu piana urosła do słusznych rozmiarów, jednak bardzo szybko się zredukowała pozostawiając mikry kożuszek. W aromacie rozczarowuje, ponieważ nazwa obiecywała pacyficzne doznania, a był jedynie zapach "pszenicy" z lekkimi, przyjemnymi estrowymi nutkami. Później doczytałem się specyfikacji chmielu, to poczułem po intensywnej inhalacji, może jakieś jagody, ale to może sugestia. Piwko ma bardzo przyjemną, ułożoną goryczkę, nie ściagającą. W połączeniu z fajnym wysyceniem daje bardzo, bardzo pijalny EJL :D. Ogólna ocena: dobre piwko.

 

14.11.Opinia od Undeatha:

Dziś wypiłem do obiadu Z browaru "u Koziołka" Nowozelandzki Ejl Pszniczny:

 

Kolor: Słomkowy, klarowny jak na pszenicę idealny

Piana: Piana szybko znika, drobna biała, zostaje parę krążków do końca piwa

Zapach: Na pierwszy rzut ładny banan, potem dochodzi gotowana kukurydza czyli DMS, nie czuć nic chmielu, typowa pszenica.

Smak: Typowo pszeniczny, z większą goryczką chmielową, dobrą nie zalegającą. Sam banan, lekka kwasowość, lekkie wysycenie. Średnia treściwość, dobrze balansuje goryczkę i kwaskowatość pszeniczną. Po paru łykach poczułem rozpuszczalnik, niski ale był zapach acetonu, trochę to utrudniło picie tego piwa później.

Komentarz: Całkiem niezłe piwo gdyby nie ten zapach DMS-u i acetonu. Jak masz dużą ilość składników niesłodowanych warto dłużej pogotować piwo z chmielem nawet do 90 minut zapobiegnie to DMS-owi. Rozpuszczalnik natomiast podejrzewam z zbyt wysokiej temperatury fermentacji. Widziałem że tą pierwszą rzecz poprawiłeś już w nowej warce ;) Teraz dopilnuj temperatury fermentacji. Goryczka dobrze zrównoważona pełnią piwa. Choć spodziewałem się uderzającego aromatu owoców tropikalnych i jak doczytałem później jagody z Pacyfic gem, i tak wyszło niezłe piwo. Piło się w miarę przyjemnie :)

 

Etykieta:

post-5920-0-64664200-1382463312_thumb.jpg

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

72°C - 80' (do negatywnej próby jodowej)

To dlatego, że mniej więcej w tej temperaturze przenica zaczyna się kleikować. Wcześniejsze skleikowanie skróciłoby tę przerwę do 20 min. Wiem, bo przez to przeszedłem. Zasyp miałem bardzo podobny.

Edited by r2less

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrobia pszenicy kleikuje w temperaturze niższej niż skrobia jęczmienia. Efekt był raczej spowodowany większą dostępnością wstępnie skleikowanej skrobi na początku zacierania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrobia pszenicy kleikuje w temperaturze niższej niż skrobia jęczmienia.

Trzebaby wiedzieć w jakiej dokładnie, bo jeśli w około 70 C, to pewnie kleikowanie zachodzi dość powoli i to co się skleikuje na bierząco się scukrza.

Efekt był raczej spowodowany większą dostępnością wstępnie skleikowanej skrobi na początku zacierania.

Tego nie rozumiem.

 

Moja krótka historia warzenia witbiera jest jednak taka, że jak pszenicy nie skleikowałem (gotując przez 20 minut), do zacieranie trwało wieczność, a jak skleikowałem trwało standardowo. Z tym, że kleikowanie, a potem studzenie pszenicy też jest kosztem.

Edited by r2less

Share this post


Link to post
Share on other sites

Efekt był raczej spowodowany większą dostępnością wstępnie skleikowanej skrobi na początku zacierania.

Tego nie rozumiem.

Przy zacieraniu bez wstępnego kleikowania jednocześnie zachodzi kleikowanie i hydroliza skrobi, przy wstępnym skleikowaniu już tylko rozpad skrobi. Tak w ogóle to sugerując bert3qowi zacieranie bez kleikowania chciałem maksymalnie sprawę uprościć, on jednak i tak kleikował owies więc mógł razem z nim także pszenicę przygotować. Nie ulega wątpliwości, że zacieranie ze wstępnym skleikowaniem będzie szybsze.

Edited by JacekKocurek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak w ogóle to sugerując bert3qowi zacieranie bez kleikowania chciałem maksymalnie sprawę uprościć

No fakt, warto czasem poczekać kilkadziesiąt minut dłużej, niż dodatkowo machać garami, co i tak jakiś czas zabierze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o scukrzanie się, to tak do końca nie jestem tego pewny. Próba jodowa w moich warkach z surowcami niesłodowanymi (warki 9 i 13) wygląda tak, że brzeczka zostaje jasna, natomiast pływają w niej zabarwione przez wskaźnik na czarn0 drobinki jakby mąki. Tak samo ziarno po ściśnięciu np. łyżką robi dookoła siebie czarną obwódkę.

Natomiast przerwałem zacieranie po 80 minutach, ponieważ taki stan się nie zmieniał przez dłuższy czas a nie chciałem zacierania przeciągać w nieskończoność.

Dodatkowo w zasypach z ziarnami niesłodowanymi mam niższą wydajność - 55-58%, podczas gdy normalnie mam około 70-72%.

Wg mnie to wszystko świadczy o tym, że enzymy mają słaby dostęp do skrobii w ziarnie niesłodowanym, i jej nie przerabiają.

Warka nr 9, pomimo rozlania prawie miesiąc temu ciągle jest mętna, co może świadczyć że trochę skrobii w niej pozostało...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zabutelkowałem warkę nr 12 - stouta owsianego. Od momentu zadania drożdży minęło ponad 4 miesiące, i od tego czasu nic przy tym piwie ni grzebałem (oprócz przewiezienia go 100km do domu przed wakacjami i z powrotem po wakacjach;) Obawiałem się infekcji lub ogólnie że piwo będzie niepijalne, a przy rozlewie nie wyczułem niepokojących smaków. Zobaczymy jak będzie się nagazowywać i układać. Gęstwa zebrana na jutro:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od momentu zadania drożdży minęło ponad 4 miesiące, i od tego czasu nic przy tym piwie ni grzebałem

to Ty miałeś to piwo 4 miesiące "na drożdżach"? :mad:

Ja bym się bał tak długo trzymać piwa z drożdżami.

Poza tym podziwiam Twoją cierpliwość, u mnie po tym czasie piwo by już było całe wypite ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem kilka innych piw do picia, a przez wakacje nie miałem kiedy go rozlać (ani warunków do zrobienia tego w miarę sterylnie). Zobaczymy co wyjdzie, na razie piwo nie wygląda źle:) Ciekawy jestem czy gęstwa z niego zebrana jeszcze do czegoś się nadaje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 14 NZPA & NZIPA

Dzisiaj warka będąca lekką modyfikacją warki 13

 

Zasyp

3.6 kg pszenicy niesłodowanej

0.25 owsa niesłodowanego

3.57 kg pilzneńskiego strzegom

300g karmelowy 150 strzegom

 

 

kleikowanie:

12,5l wody doprowadzone do 60 stopni C. Dodane surowce niesłodowane. 25 minut w 60 stopniach, później grzanie i 20 minut w 100 stopniach.

 

Dolanie wody aby obniżyć temperaturę i wsypanie reszty słodów

Zacieranie:

52°C - 20'

62°C - 30'

72°C - do negatywnej próby jodowej i jeszcze z pół godzinki (zobaczę jak będzie szło)

77-78°C - 15'

 

 

 

 

Chmielenie:

NZPA

22 litry 13 blg:

 

20g Pacific Gem - na 90'

15g Pacific Gem - na 20'

20g Pacific Gem - po wyłączeniu palnika i zostawione na fermentację

 

2.12.13 Zabutelkowano 22l z dodatkiem 140g cukru (2.5v/v). Zeszło do 3 blg.

 

 

NZIPA

9l 16,5blg:

10g Pacific Gem - na 90'

15g Pacific Gem - na 20'

20g Pacific Gem - po wyłączeniu palnika i zostawione na fermentację

 

 

15,5blg raczej nie, bo spławik miałem przestawiony o ok. 1-2 stopnie. Zeszło do 4 blg

 

 

Nie udało mi się podgrzać przy kleikowanieu do 100 stopni - gar się wyłączał. Faktyczna temp to było ok 90-95 stopni.

Po dodaniu wody temp spadło do 58. Poczekałem aż spadnie do 56 i dodałem słody. Chyba lekko przesadziłem, gar 29l mam czubaty i strasznie ciężko się miesza...

 

Przy chmieleniu z garnkiem katorga - nie nadaje się on do takich rzeczy....

 

 

23.11.13 Zabutelkowane 9l NZIPA, dodane 45g cukru.

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 15 Pszenica
Znów wg przepisu Anteksa

Zasyp:
2,75 kg - słód pszeniczny
1,2 kg - słód pilzneński

50°C - 45'
65°C - 45'
72°C - 40' (do negatywnej próby jodowej)
77-78°C - 0'

Chmielenie 90 minut:
25g Lubelski- na 80'

Schłodzone szybko (majtałem chłodnicą), dolane kilka l wody aby wyszło pi razy oko 12 blg (brzeczka miała 13, mierzyłem linijką poziom płynu w fermentorze i dodałem wody z świeżo otworzonej bańki 5l tak aby było 12, oraz dodałem 0.5l brzeczki uzyskanej z chmielin ( gotowanej 10 minut).

Zadane 6g drożdży BAVARIAN WHEAT M20 Mangrove Jack's, bezpośrednio na schłodzoną brzeczkę.

Zaizolowałem kociołek matą zagrzejnikową, spisywało się dobrze. Dopóki w połowie chmielenia nie ujrzałem strużki płynącej spod maty. Okazało się że dolna część kociołka wykonana z plastiku zaczęła odpływać... Usunąłem trochę izolacji, podmuchałem i jakoś kociołek przetrwał :D Jutro wrzucę jego fotki.

7.12.13 Blg 4
11.12.13 Blg 4, rozlane z dodatkiem 170 g cukru. Wyszło 20,5l.

Piwo się bardzo słabo nagazowało, albo drożdże padły albo ja coś zepsułem. Ogólnie nie ma czego opisywać za bardzo;)

3JHXBY6

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 16 Dunkelweizen

Wg przepisu z http://www.piwo.org/...e-dunkelweizen/

 

Zasyp:

  • słód pszeniczny 2.50kg
  • słód monachijski 1.50kg
  • słód karmelowy jasny (100-150 EBC) 0.35kg
  • słód karmelowy ciemny 0.15kg

Chmiele:

  • 25g Lubelskiego

Drożdże:

Zacieranie:

  • 47°C - 30'
  • 62°C - 20'
  • 72°C - 45' (po 15 min npj)
  • 76°C - 10'

Chmielenie 90 min

25g Lubelskiego 80'

 

Zadane 4g drożdży BAVARIAN WHEAT M20 Mangrove Jack's, bezpośrednio na schłodzoną brzeczkę.

 

Blg startowe 12 (ustaliłem na 12 przed wrzeniem przed chmieleniem, a po chmieleniu dopełniłem wrzątkiem do zaznaczonego poziomu).

 

7.12.13 Zabutelkowany z dodatkiem 150g cukru. Blg końcowe 6

 

 

Piwo wyszło świetne, wielu osobom smakowało. Słodkie, pełne, dużo banana. Ciemne, w smaku wyczuwalny karmel i inne takie ciemne smaki. Paloności nie stwierdzono;)

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 17 Ale Ale!

 

Zasyp:

  • słód pilzneński 5kg
  • słód carapils 0,5 kg

Chmiele:

  • Perle 27g-60'
  • Perle 27g-30'
  • Sazz 15g-15'
  • Lubelski 18g-15'
  • Sazz 15g-5'
  • Lubelski 17g-0'

Zacieranie:

  • 62°C - 40'
  • 72°C - 25' (po 15 min npj)
  • 78°C - 10'

Drożdże: Gęstwa Danstar Nottingham

 

Wyszło 25l 13 blg.

 

7.01.13 Zabutelkowane z dodatkiem 160g cukru. Wyszło 21l

 

Piwo wyszło strasznie bananowe, szybko przechodzące w sporą goryczkę, co się strasznie ze sobą gryzie i czyni piwo praktycznie niepijalnym. Chyba spieprzyłem coś z ilością drożdży, albo temperaturą - nie mam pojęcia co. Może z czasem banany znikną jak w pszeniczniakach, a goryczka złagodnieje;)

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zabutelkowałem dunkelweizena. Strasznie słabo odfermentował - po 20 dniach zszedł tylko do 6 (po dodaniu cukru do refermentacji). Nalałem pół litra w peta, zgniotłem. Jak będzie za twardy to wszystko pójdzie na balkon i do szybkiego wypicia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz zaczynam warzyć :)

 

Warka 18 Witbier

 

Zasyp:

  • słód pilzneński 2,2kg
  • słód carared 0,1 kg
  • pszenica niesłodowane 1,9kg
  • płatki owsiane 0,5 kg
  • cukier 130g
  • miód 200g (miało być 250 g cukru, ale mi go zabrakło to miód dorzuciłem)

Chmiele:

  • Tettnager 4,1% 14,5g - 60min
  • Challenger 5g + Marynka 2g + Lomik 10g + 5g kolendry + 10g curacao - 10min
  • Lomik 15g + 5g kolendry + 25g curacao - po wyłączeniu palnika

Zacieranie:

  • pszenica z wodą w stosunku 1:5 skleikowana 25 minut w 100 stopniach
  • dolanie 5,4l wody, ochłodzenie do 50 stopni, wsypanie słodu i płatków owsianych
  • 52°C - 30'
  • 66°C - 80'
  • 72°C - 25'
  • 78°C - 5'

Drożdże: S-33, 5l zadane pszenicznakami. , do 5l po fermentacji głównej dodany sok z aronii, pasteryzowany, 1l

 

Wyszło 22L 12 blg.

 

7.01.14 Zabutelkowane 10l z dodatkiem 60g cukru. W smaku ok, przyprawowe;)

15.01.14 Zabutelkowane 5l z aronią.

21.02.14 Zabutelkowane 5,5l na pszenicznych.

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka 19 Grodziskie

 

Zasyp:

  • słód pszeniczny 2,6kg
  • słód pszeniczny grodziski 1kg

Chmiele:

  • Sybilla 6,2% - 25g na 80 minut
  • Magnum 15,2% - 5g na 80 minut
  • Lomik 4% - 5g na 40 min
  • Lomik 4% - 10g na 20 min
  • Lomik 4% - 10g na 5 min

Zacieranie:

  • 40°C - 80 min
  • dolanie 2l wody, podgrzanie do 66°C
  • 66°C - 40'
  • 75°C - 30'
  • 78°C - 0'

Drożdże: Grodziskie, starter 0,5l

 

Wyszło ok.25L 8 blg. Wysładzałem do 2,5 blg.

 

 

Oczywiście musiałem mieć sporo przygód i problemów podczas warzenia, to już chyba standard...

 

Chmieliłem w łazience - postanowiłem że opary trochę ubiją to co lata w powietrzu, a chłodnica jak zostanie w garze, i będę przelewał zimną brzeczkę to się od razu natleni. Do tej pory przelewałem gorącą brzeczkę wężem do fermentora i dopiero w nim chłodziłem, przekładając chłodnicę z gara i niosąc całość do łazienki.

 

Podczas przelewania pończocha założona na koniec węża pękła, i sporo chmielin i osadu poszło do fermentora. Na dodatek próbując ratować sytuację i szybko zabierając wąż pół łazienki ozdobiłem chmielinami...

 

Później miałem problem z ustaleniem blg. Brzeczka w garze, po ustaleniu poziomu i schłodzeniu próbki, miała 8 blg. Resztki przefiltrowane z chmielin za to miały 12, oczywiście ostudzone. W desperacji zmierzyłem w fermentorze - 9. Dolałem wrzątku i przegotowanej brzeczki z chmielin, ostatecznie wyszło około 8 blg...

 

Mam nadzieję że to koniec przygód, i że drożdże ładnie ruszą. Jeśli nie to... Oby ruszyły.

 

19.01 Przelane na cichą i zebrana gęstwa.

31.01.14 Zabutelkowane 6,5l z dodatkiem 4g cukru/butelkę (ostatnie 2 butelki mniej, bo były mocno nagazowane).

21.02.14 Zabutelkowane 18l z dodatkiem 140g cukru (2.9v/v, miało być 2,7 ale balon 20l miał w rzeczywistości 18l...). Elegancko klarowne, jak koncerniak. Zeszło do 1.5blg.

 

Piwo wyszło dość specyficzne, ale nie dawałem go nikomu do oceny, ani sam nie potrafię tego dobrze opisać. Na pewno ma wyraźną goryczkę, i lekkie ale wyczuwalne nuty dymne.

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grodziskie wczoraj w nocy przelane na cichą do balonów, największy z nich (20l) będę klarował żelatyną. Pierwszy raz profesjonalnie gęstwa zebrana do słoika, i powoli klaruje się w lodówce.

 

Witbier wyszedł nawet ok, czuć przyprawowość, ciekawe piwko ale raczej na razie nie będzie powtórek.

Warka 17 Ale ale pomimo początkowych obaw o kwasa powoli się układa. Na początku było kwaskowe i bardzo nieprzyjemny posmak zostawał, i co ciekawe bardzo silne banany w zapachu i smaku. Teraz banany powoli zanikają, goryczka zaczyna być lżejsza i przyjemniejsza. Ale i tak połączenie bananów z solidną goryczką jest mocno nieprzyjemne. Do tego piwo przegazowane...

 

 

Część wita z dodatkiem aronii też zabutelkowana już kilka dni, w smaku nie wykazywała objawów zakażenia (pomimo pływających w piwie dwóch igieł z choinki :roll: ) ale smak i zapach był dość specyficzny... Trudno, może się ułoży, a jak będzie kwas to może za rok niezły lambik z tego wyjdzie :D

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...