Jump to content
Sign in to follow this  
szymin72

Coopers-gotowiec wheat beer

Recommended Posts

Własnie zakupiłem pierwszego w swoim życiu gotowca typu wheat beer. czy ktoś go robił? Jestem ciekawy co mi wyjdzie! Bardzo lubie pszeniczne piwa lecz mam obawy, że cos mi nie wyjdzie i zrobię jakiegoś sikacza. Proszę o porady?Czy dobrze wybrałem?Może jakieś sugestie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że Twoją pierwszą inwestycją powinien być zakup drożdży WB-06. Wtedy jest szansa na pszeniczniaka, bo na drożdżach z kitu raczej nie bardzo. Pomijam na ile ten kit jest na weizena, a na ile american wheat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takiego gotowca mi polecili sprzedawcy, a myslę ze w opakowaniu są odpowiednie drozdze. Myslisz że lepiej dokonać zamiany i uzyć tych które polecasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Własnie zakupiłem pierwszego w swoim życiu gotowca typu wheat beer.

Ja nie robiłem ale widzę że bsb robił i tutaj opisuje wrażenia.

Również polecam zmianę drożdży.

Napisz skąd jesteś, bo może jakiś sąsiad ma dobrą gęstwę do odstąpienia... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzięki właśnie przeczytałem,że z wheata coopersa nie wyjdzie mi przeniczniak.(szkoda) może rzeczywiście kupie inne drożdze? ale powiedzcie mi: czy te brewkity da się pić czy to jakas ściema.

Jestem z Katowic

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślałem o cukrze ale sam nie wiem. moze jakieś sugestie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast cukru niechmielony ekstrakt słodowy płynny lub suchy.

Albo co na początek jest IMO całkiem sensowne zrobienie mniejszej ilości piwa. Jak ma wyjść takie sobie, to po co ci 40 butelek, jak możesz mieć 20. Będzie taniej, ciut mniej roboty i szybciej motywacja do kolejnej warki.

 

Drożdże spokojnie możesz zużyć, tylko 1/2 saszetki, a resztę spiąć spinaczem i do lodówki. Coś tam zaoszczędzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzięki. Myślę że masz rację. na początek zrobię połówkę z cukrem, a później za drugim razem ekstrakt i sam sprawdzę jaka różnica!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie do końca Kopyr to miał na myśli.

Generalnie z góry mówię, że z cukrem nie uzyskasz wypijalnych efektów, ta kwestia została przetestowana przez wiele osób więc nie musisz już tego sprawdzać ;)

Edited by Makaron

Share this post


Link to post
Share on other sites
dzięki. Myślę że masz rację. na początek zrobię połówkę z cukrem, a później za drugim razem ekstrakt i sam sprawdzę jaka różnica!

Mnie chodziło o to, żeby zrobić z samego brewkita. O ile się nie mylę wyjdzie 10-12L, ale za to taniej, mniej roboty i nie będziesz się z tym męczył. A za zaoszczędzone pieniądze możesz kupić inny brewkit. W tym momencie będziesz miał 10L jednego piwa i 10L drugiego. Jest jedno niebezpieczeństwo, choć myślę, że raczej teoretyczne. Może być tak, że brewkit był solidniej chmielony, tak aby starczyło na 20L, więc w 10L będzie przechmielony. Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne. No ale z brewkita zrobiłem tylko 1 warkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@szymin72 jeśli planujesz dodać cukier to go najpierw zinwertuj (woda + cukier + kwasek cytrynowy + wysoka temperatura). Lepiej jako dodatek dać glukozę a najlepiej ekstrakt słodowy.

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

po próbujemy, zobaczymy. jakby co to pomożecie...!!;)

Edited by szymin72

Share this post


Link to post
Share on other sites
dzięki. Myślę że masz rację. na początek zrobię połówkę z cukrem' date=' a później za drugim razem ekstrakt i sam sprawdzę jaka różnica![/quote']

Mnie chodziło o to, żeby zrobić z samego brewkita. O ile się nie mylę wyjdzie 10-12L, ale za to taniej, mniej roboty i nie będziesz się z tym męczył. A za zaoszczędzone pieniądze możesz kupić inny brewkit. W tym momencie będziesz miał 10L jednego piwa i 10L drugiego. Jest jedno niebezpieczeństwo, choć myślę, że raczej teoretyczne. Może być tak, że brewkit był solidniej chmielony, tak aby starczyło na 20L, więc w 10L będzie przechmielony. Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne. No ale z brewkita zrobiłem tylko 1 warkę.

nie polecam robienia brewkita z polowa wody, bo bedzie maksymalnie przechmielony, ja tak raz zrobilem, piwo jest ledwo pijalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie polecam robienia brewkita z polowa wody, bo bedzie maksymalnie przechmielony, ja tak raz zrobilem, piwo jest ledwo pijalne.

Czyli jednak. Hmmm. a jaki to był brewkit?

Share this post


Link to post
Share on other sites

a teraz z innej beczki. na początek kupiłem kapslownicę młotkową-juz zdążyłem się naczytać że to szajs. ale właśnie ją mam i proszę mi doradzić drodzy fachowcy jak bić coby nie zbić flaszek, bo szkoda by było mojej pierwszej warki!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Działałem na młotkowej 3 lata ;) Podstawowa zasada to kapslować buteki w misce. Na pewno któraś trzaśnie, średnio 1 na 20 ;) Ale jest plus, nigdy granaty z przegazowania mi nie wybuchły, w końcu butelki już były sprawdzone na wytrzymałość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robilem Coopers Wheat - ni cholery nienprzypomina to pszeniczniaka jakiegolowiek (majac na mysli paulanerowato-franciszkanowato-primatorowate) - ale jest pijalne, smakuje fajnie - ale ja robilem dodajac coopers wheat malt extract - plynny ekstrakt slodowy zamiast cukru.

 

Co do kapslownicy mlotkowej mysle ze powinienes skolowac sobie drewniany mlotek...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy dodać drożdże odpowiednie do stylu ,czyli Danstar Munich ,albo Fermentis WB-06 i piwo powinno mieć odpowiedni profil smakowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Działałem na młotkowej 3 lata smile Podstawowa zasada to kapslować buteki w misce. Na pewno któraś trzaśnie, średnio 1 na 20 wink Ale jest plus, nigdy granaty z przegazowania mi nie wybuchły, w końcu butelki już były sprawdzone na wytrzymałość.

No to byłeś chyba mega sado-masochistą ;) Po zrobieniu jednej warki "Przy butelkowaniu mojej pierwszej warki z 38 butelek po rozlewie, potrzaskałem 9 butelek przy zachowaniu środków ostrożności typu: gumowa podkładka w gumowej miseczce, a cała operacja zajęła mi chyba 3 godziny, nie wspominając o totalnie usyfionej kuchni." . Tylko greta lub lepsza!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.