Skocz do zawartości
Biniu

Czas się przywitać

Rekomendowane odpowiedzi

Jakiś czas konto na forum posiadam (wcześniej wertowałem bez konta, ale z jest wygodniej), napisałem nawet parę postów. Jest dział z przywitaniami, więc nie wypadało go pominąć.

 

Tak więc witam serdecznie, piszę z Łodzi. Z technologią fermentacji jestem dość mocno obyty, od dłuższego czasu z powodzeniem bawię się w domową produkcję win i cydrów, za tworzenie piwa chciałem się zebrać już przeszło rok temu, ale że nie rajcuje mnie w ogóle warzenie z brewkitów (choć nie twierdzę, że nie wyjdzie z tego coś pijalnego) i nie znałem innych piw poza dolniakami to całą zabawę sobie odpuściłem na wstępie. Z braku warunków temperaturowych. Olśnienie przyszło w zeszłe wakacje gdy przy okazji Euro postanowiłem wypić inne piwo niż Perła Chmielowa (zbiegło się to z tym, że osiedlowy sklepik monopolowy zaczął sprzedawać piwa z mniejszych browarów), w końcu natknąłem się na Corneliusa Pszenicznego i to było to. Potem poszły różne PINTY itd. Dotarło do mnie, że piwo górnej fermentacji może być bardzo dobre! Dalej to już się potoczyło.

 

Mam jakiś gar 40 litrowy, zamówiłem fermentory, słody, chmiel i jakieś pierdoły typu termometr i czekam, aż przyjdą. Obawy przed ważeniem są, zwłaszcza przed regulacją temperatury procesu zacierania na gazowej kuchence, na to że podczas doprowadzania brzeczki do wrzenia, będę mógł skoczyć 2 razy po piwo do osiedlowego sklepiku i wypić je bez zbędnego pośpiechu, jestem przygotowany.

 

No i infekcja oczywiście. Przeglądając piaskownicę piwowarską (przeszedłem przez około 20 stron) doszedłem do wniosku, że jak nic infekcję złapać muszę. Cóż mam nadzieję jednak oprzeć się tym paskudnym mikrobom i nie dać im nazbyt nacieszyć się brzeczką! ( ;) ).

 

Prawdopodobnie po weekendzie majowym pierwsze warzenie i zobaczymy jaki ten diabeł straszny. Pewnie relację zdam w piaskownicy, bo podczas opracowywania całej koncepcji właśnie te tematy z pierwszego warzenia okazywały się najbardziej pomocne.

 

Pozdrawiam serdecznie.

 

P.S. Chciałem jeszcze dopisać kilka słów o forum. Mianowicie bardzo podoba mi się atmosfera tutaj panująca, podejście piwowarskich guru do żółtodziobów. Również wartość merytoryczna jest ogromna i czuję, że za 10 miesięcy lektury moja wiedza bardzo mocno się poszerzy. (chyba, że mnie te infekcje pokonają i sprzęt pójdzie na śmietnik, a fermentory na wino)

Edytowane przez Biniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wagę mam z dokładnością do 0,1 g więc rzeczywiście dam radę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Ryzyko infekcji zawsze istnieje, ale jeśli zachowasz podstawową higienę to nie ma co się martwic. Ja używam CLO2, mam roztwór w spryskiwaczu i psikam tym wszystko co ma mieć kontakt z brzeczką. Rozwiązanie jest tanie i wygodne, na 40 kilka warek infekcję miałem jedną i na własną prośbę ale że było to "babskie" piwo malinowe to z infekcją smakowało lepiej niż bez niej. Także nie taki diabeł straszny. Powodzenia! :okey:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :) Będzie dobrze, tylko szoruj wszystkie sprzęty.

 

Ja używam CLO2, mam roztwór w spryskiwaczu i psikam tym wszystko co ma mieć kontakt z brzeczką.

Długo potem płukasz, żeby pozbyć się zapachu chloru?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :) Będzie dobrze, tylko szoruj wszystkie sprzęty.

 

Ja używam CLO2, mam roztwór w spryskiwaczu i psikam tym wszystko co ma mieć kontakt z brzeczką.

Długo potem płukasz, żeby pozbyć się zapachu chloru?

Nie, Clo2 szybko się ulatnia. Przy słabym roztworze nawet nie płuczę tylko pozostawiam do wyschnięcia ewentualnie tylko lekkie przepłukanie. Tu jest cały watek o tym http://www.piwo.org/topic/3906-clo2/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie . To mój pierwszy post . Przyznam szczerze , że wchodzę dość nieśmiało zrażony atmosferą innego browarniczego forum którego nazwa zapewne jest wielu znana .

Uważam piwo za wyjątkowy trunek sprzyjający nawiązywaniu kontaktów i zbliżający ludzi . Tam ta formuła nie obowiązywała - jedno wielkie szczekanie JEDYNYCH SŁUSZNYCH ZNAWCÓW na żółtodzioba . Dla mnie piwo , szczególnie rzemieślnicze oraz możliwość poznawania nowych stałą się swego rodzaju pasją . I dzięki tej pasji poznałem wielu fajnych ludzi . Tu mam nadzieję poznać następnych .

Dzień dobry wszystkim zatem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj :-)

 

Nie wiem jakie forum masz na myśli, ale na tym czegoś takiego nie uświadczysz. Przynajmniej ja do takich wniosków dochodzę po 20-30 godzinach lektury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oby . Będę się pomału wgryzał na ile czas pozwoli . Pozdrowienia dla całej EKIPY !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×