Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Oskaliber napisał:

A polskie burzliwa i cicha to odpowiedniki angielskich primary i secondary, które oznaczają właśnie pierwsze wiadro i przelew do drugiego.

 

Zgadzam się  z Oskaliber,  przeglądam sobie "Handbook of brewing" Priesta i tam jako definicja  jest:

Cytuj

Secondary fermentation: Fermentation subsequent to transfer of the
beer from primary fermentors with some yeast and fermentable
carbohydrates present, during which residual carbohydrates
are assimilated. This process is usually done at a reduced temperature.

 

Jak ktoś ma jakieś źródła, wg których możliwa jest "cicha" ("secondary") bez przelewanie piwa do innego fermentora, to niech zapoda.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem tylko jak to interpretować, by miało to ręce i nogi - w sumie to pokrywa się z czynnościami prowadzonymi przez Niektórych z Nas jak "Lagerowanie" czy "Cold Crashig (?)" lub z oddzieleniem piwa do prowadzenia dodatkowych czynności wzbogacających po dodaniu dodatkowych chmieli czy przypraw a usunięciu nadmiaru drożdży z młodego piwa.

Jeżeli tak - to chyba dość niezręcznie zostało to rozpropagowane określenie burzliwa i cicha, które odzwierciedlają zachowanie drożdży na początku fermentacji do czasu przerobienia cukrów fermentowalnych.

W tym momencie dzielenie na te magiczne fermentacje jest bez sensu i tylko wprowadza obrazowe przekłamanie do świadomości początkujących ;):D. Do mnie przemawia określenie, że po fermentacji początkowej przebiegającej w sposób gwałtowny trwa przetwarzanie związków powstałych w procesie fermentacji i pierwsze sprawdzenie co się dzieje w zbiorniku można przeprowadzić po 2 tyg. Należy dodać, że fermentacja powinna być przeprowadzana w sposób: od najniższej temperatury jaką się jest w stanie zapewnić do wyższej, która jest podnoszona co jakiś czas. Po osiągnięciu końca fermentacji (rozłożeniu cukrów fermentowalnych, należy obniżyć temperaturę w celu wymuszeniu opadnięcia drożdży na dno zbiornika do dekantacji i butelkowania.

No ale ja się nie znam - tylko próbuję zrozumieć i przyswoić pewne zasady.

Przy okazji - drożdżom z saszetki chyba warto dać czas na odbudowę swojej koloni i to że z gęstwy piwo jest lepsze - pokazuje, że faktycznie warto poświęcić się i zrobić starter na mieszadle z małą ilością słabej brzeczki - bo te drożdże będą mocniejsze i lepiej przerabiały cukry.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Oskaliber napisał:

Tylko na to czekałem... na tym forum już nic się nie da napisać o cichej żeby jakiś mądrala nie musiał tego wtrącić. 

 

Z chemicznego punktu widzenia nie ma czegoś takiego jak fermentacja burzliwa i cicha. Jest po prostu fermentacja. A polskie burzliwa i cicha to odpowiedniki angielskich primary i secondary, które oznaczają właśnie pierwsze wiadro i przelew do drugiego. Przez lata wszyscy doskonale rozumieli i co chodzi, po czym ktoś wymyślił jakąś swoją śmieszną definicję i nagle wszyscy podchwycili. 

 

To, że ktoś koślawo przetłumaczył angielską książkę, nie oznacza, że powinniśmy bezrefleksyjnie powtarzać błędne sformułowania. Z punktu widzenia języka polskiego słowa cichy i burzliwy są w kontekście fermentacji mylące. Równie dobrze moglibyśmy o fazie lag powiedzieć, że jest to fermentacja cicha i takie sformułowanie byłoby poprawne, gdyż odnosi się do braku widocznych objawów fermentacji. Dlatego wolę sformułowania typu: "przelewanie na cichą" czy "dekantacja znad drożdży", które nie pozostawiają miejsca na błędne zrozumienie procesu, przede wszystkim przez początkujących piwowarów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12/20/2017 o 15:58, Tombatold napisał:

Możesz wytłumaczyć w takim razie, co Browarnicy z Zachodu od Odry robią z tymi fermentorami i po co, czy za każdym razem traktują w ten sposób swoje piwo?

Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem pytanie. 

 

19 godzin temu, wizi napisał:

 

To, że ktoś koślawo przetłumaczył angielską książkę, nie oznacza, że powinniśmy bezrefleksyjnie powtarzać błędne sformułowania. Z punktu widzenia języka polskiego słowa cichy i burzliwy są w kontekście fermentacji mylące. Równie dobrze moglibyśmy o fazie lag powiedzieć, że jest to fermentacja cicha i takie sformułowanie byłoby poprawne, gdyż odnosi się do braku widocznych objawów fermentacji. Dlatego wolę sformułowania typu: "przelewanie na cichą" czy "dekantacja znad drożdży", które nie pozostawiają miejsca na błędne zrozumienie procesu, przede wszystkim przez początkujących piwowarów.

Początkujący nie mieli nigdy problemu z rozumieniem tych pojęć dopóki nie pojawiła się teoria o cichej w pierwszym wiadrze. To są określenia umowne. Równie dobrze zamiast burzliwa i cicha możemy mówić pierwsza i druga, ale przyjęło się tak jak się przyjęło. Zobacz sobie chociażby definicję cichej z tutejszej wiki, na której się wychowały całe pokolenia piwowarów. 

 

"W praktyce browarniczej często fermentacje dzieli się na dwie: fermentację burzliwą - do momentu opadnięcia piany, ok. 5-10 dni po której dekantujemy piwo do innego zbiornika, pozostawiając na dnie osady i większość drożdży; i fermentację cichą (ok. 2 tygodni) w czasie której piwo jeszcze nieco dofermentowuje i klaruje się."

 

Ogólnie polecam przejrzeć forum od powstania gdzieś pewnie do 2012-2013 (z datą strzelam, nie pamiętam dokładnie, kiedy problem się pojawił). Wszyscy używali pojęć burzliwa/cicha w rozumieniu primary/secondary i wszyscy się doskonale rozumieli. A teraz zawsze ktoś chcący uchodzić za mądrego musi wtrącić swoje trzy grosze o cichej w pierwszym wiadrze, byle tylko się przyczepić, nawet jeśli z kontekstu doskonale wiadomo o co chodzi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Oskaliber napisał:

Początkujący nie mieli nigdy problemu z rozumieniem tych pojęć dopóki nie pojawiła się teoria o cichej w pierwszym wiadrze. To są określenia umowne. Równie dobrze zamiast burzliwa i cicha możemy mówić pierwsza i druga, ale przyjęło się tak jak się przyjęło. Zobacz sobie chociażby definicję cichej z tutejszej wiki, na której się wychowały całe pokolenia piwowarów. 

Dokładnie tak, robi się druga elektroda z wielkimi teoriami niczego i dyskusją czy trzonek łopaty należy nazwać dźwignią kinetyczną, czy może drzewcem ładowniczym. Wszyscy wiedzieli o co chodzi z cichą i doskonale rozumieli że mowa jest o przelewaniu, a tymczasem święte oburzenie jak po nazwaniu ciągnika siodłowego TIR-em w grupie motoryzacyjnej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Oskaliber napisał:

Początkujący nie mieli nigdy problemu z rozumieniem tych pojęć dopóki nie pojawiła się teoria o cichej w pierwszym wiadrze. To są określenia umowne. Równie dobrze zamiast burzliwa i cicha możemy mówić pierwsza i druga, ale przyjęło się tak jak się przyjęło. Zobacz sobie chociażby definicję cichej z tutejszej wiki, na której się wychowały całe pokolenia piwowarów.

Teoria się pojawiła, bo i praktyka zaczęła się zmieniać. Kiedyś browar.biz i piwo.org to były jedne z nielicznych źródeł informacji o piwowarstwie domowym. Stąd ludzie takie pojęcia rozumieli bez dodatkowych tłumaczeń.

Teraz mamy więcej kanałów informacji, szerszą dostępność zestawów surowców i brewkitów, więcej piwowarów i więcej pytań. Kiedyś postów o cichej, butelkowaniu i rurce fermentacyjnej było jak na lekarstwo. Teraz jest ich zatrzęsienie. Stąd moja uwaga o precyzyjne sformułowania, które będą zrozumiałe dla poczatkujacych, którzy nie znają takich podstaw jak Wiki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tu nawet nie chodzi o rozdmuchaną jakąś teorię tylko o prawdziwość rożnych twierdzeń.

 

Wg mojej wiedzy, twierdzenia takie jak: "przelewanie na cichą", "robienie cichej" itp są poprawne, natomiast takie jak: "że drożdże i tak zrobią sobie cichą" już nie, bo fermentacja cicha (fermentacja wtórna, secondary fermentation) nie jest fazą fermentacji tylko procesem technologicznym (polegającym na przelaniu niedofermentowanego piwa do innego fermentora i dokończeniu w nim fermentacji).

 

Jak się mylę, to jak wyżej, proszę o źródła.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak jak mówi kantor. Nie ma czegoś takiego jak fermentacja cicha w kontekście biologicznym/chemicznym. Jest po prostu fermentacja, która odbywa się nieliniowo i pierwszą fazę ma intensywniejszą od końcowej, ale ta końcówka to też jest wciąż po prostu fermentacja. Zwroty burzliwa i cicha zostały wprowadzone po to, aby odróżnić trzymanie piwa w pierwszym wiadrze i dekantację do drugiego. 

 

A jak ktoś nie zna takich podstaw jak wiki, to nie wiem czego szuka na forum. 

Edytowane przez Oskaliber

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zabieram się do AIPA 16 blg z Centrum Piwowarstwa na suchych US 05.

Robiłem już piwa o takiej treściwości, używałem jednak zawsze jednej saszetki, na stronie sklepu jest sugestia żeby dać dwie.

Tak zamierzam zrobić, ale mam pytanie, czy są w ogóle możliwe konsekwencje zadania zbyt dużej ilości suchych drożdży do brzeczki, w tym wypadku przede wszystkim US 05?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Informacyjnie podaję, że Sweet Stout zacierany w około 67 °C, fermentowany na gęstwie po poprzednim piwie w temperaturze otoczenia około 13-14 °C przez trzy dni odfermentował z 15 Blg ( 12 + 3 laktozy ) do 7 Blg ( 4 + 3 laktozy ). Temperatura potem podniesiona do 18 °C i potem do 20 °C. Przez następne 10 dni Blg bez zmian.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, rayavaldek napisał:

Informacyjnie podaję, że Sweet Stout zacierany w około 67 °C, fermentowany na gęstwie po poprzednim piwie w temperaturze otoczenia około 13-14 °C przez trzy dni odfermentował z 15 Blg ( 12 + 3 laktozy ) do 7 Blg ( 4 + 3 laktozy ). Temperatura potem podniesiona do 18 °C i potem do 20 °C. Przez następne 10 dni Blg bez zmian.

gratuluję, myślę że to będzie bardzo dobre piwerko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W niedzielę uwarzyłem IPA na US-05 i zastanawia mnie temperatura fermentacji. 

Drożdże zadane do brzeczki w temp. 18'C. Temp. otoczenia 18'C, Drożdże wystartowały i po 6h już hulały i podbiły temp. do 20 może nawet 21'C na chwilę. Teraz staram się utrzymać fermentację w 20'C; choć wolałbym w 18'C, ale chyba nie powinienem obniżać. 

W wątku większość osób fermentowała w 16-18'C. Pytanie jest takie, czy przy górnych temp. dla tych drożdży nie pojawią się jakieś niechciane nuty/aromaty?

 

 

Tak chodziło po 6h, teraz jeszcze intensywniej. 

IMG_0336[1].MOV

Edytowane przez żółtek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pojawiają się estry, ale w 20-21C w IPA powinno się obyć bez tragedii. O ile nie jesteś na tym punkcie przeczulony i nie zamierzasz tym piwem wygrywać konkursów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W konkursy nie celuje. Na razie nauka na własnych błędach.

Fermentacja mocno się rozkręciła, jak wróciłem z pracy było już 21’ przy temp otoczenia 17’. Chłodzę do 19’ i będę tej temp pilnował.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teraz to bym już raczej nie chłodził. Estry i tak będą, a możesz zrobić pod górę drożdżom z dofermentowywaniem i sprzątaniem. Chyba, że nadal jeszcze temperatura rośnie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Temperatura trochę szaleje, ciężko utrzymać jednolita temperaturę. Może to dlatego, że to 10l warka mniejsza pojemność cieplna i szybciej się zmienia temp. niż w 20L warkach. No i te drożdże lecą jak szalone :)
Zjechałem już do 19’ i będę trzymał 19-20. Drożdże nadal intensywnie pracują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

też miewacie laga z nimi?

zadane 48 godzin temu, do leciutkiej apy 10plato, zero oznak fermentacji 

rano pewnie zobacze piane, no ale

 

Edytowane przez PiotrekU

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, PiotrekU napisał:

też miewacie laga z nimi?

zadane 48 godzin temu, do leciutkiej apy 10plato, zero oznak fermentacji 

rano pewnie zobacze piane, no ale

 

Ja miałem ostatnio laga 40h, a zwukle było 12-18. Gdzieś na forum jest wątek o ostatnich problemach z us05.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W ostatnim APA parę dni temu miałem jakiegoś mini laga że tak powiem. Piana na drugi dzień rano jakąś tam była, ale bąblować zaczęło tak na serio trzeciego dnia. Może one tak mają...

Tapatalknięte z drogi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no i tak jak myślałem, po 60 godzinach od zadania pojawiła się 1 cm piana

Edytowane przez PiotrekU

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.03.2009 o 08:29, Makaron napisał:

Temperatura fermentacji: Zalecana temperatura fermentacji 15C-24C

Tak było w 2009.

 

Wersja instrukcji w wersji polskiej [chyba z 2013r]:

image.thumb.png.03fa99bcb90cabc76c3bba1f2cedeba4.png

Tu już jest 12-25C

 

A wersja aktualna ze strony producenta:

image.png.2c139449cef547d24b1056ee7c3d5813.png

 

A tu: 18-28C.

 

PYTANIE:

 

Co oni je mutują w zależności od tego jak im się podoba,  czy co?

Czy ktoś mi to wytłumaczy?

 

 

 

 

Edytowane przez tomitomi13

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×