Jump to content
zbynieks

Ocena pomysłu na niby - grodzisza

Recommended Posts

Kłaniam się Koleżeństwu. Przymierzam się do zrobienia jakiegoś dalekiego krewnego grodzisza. Pomysł jest taki: 2 kg jęczmiennego pilzneńskiego, 1 kg wędzonego pszenicznego weyermanna. Zamierzam lekko wspomóc się łuską owsianą przy filtracji. Celuję w 8 bailinga. Chmielone lublinem 30g - 60 min / 20g - 30 min/ 20g = 1 min., drożdże s33. Nagazowanie ok. 4g/ 05 litra. Czy oprócz rad co do składu ktoś mi coś podpowie o prowadzeniu fermentacji? Z góry dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na smak dałbym nie więcej niż 10 g Lubelskiego.

Nagazowanie ok. 4g/ 05 litra

Zacznij korzystać z kalkulatora RefRez.

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

korzystam z referm, przy nagazowaniu 3 na 20 litrową warkę zaleca 190 g.

Upraszczasz. Nie wiesz przecież ile naprawdę litrów uzyskasz, jak głęboko Ci odfermentuje, nie znasz nawet temperatury jaka panować będzie w czasie rozlewania. Jedno czego możesz być pewien, to chęć nagazowania na 3,0 v/v.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak, masz rację, ale jesteśmy na etapie planowanie. Podejmując decyzję o dodaniu ilości cukru do refermentacji będę wiedział już dokładnie ile i jak głęboko odfermentowanego piwa mam. A jak z fermentacją cichą? Długo to potem dojrzewa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jeszcze nie zrobiles zakupow to pomysl nad zamiana 1kg pilznenskiego na pszeniczny.

 

Jacenty ma racje ale mozna do sprawy podejsc prosciej na poczatek - 200g cukru na 20L, proporcjonalnie do ilosci jaka bedziesz mial rozlewajac.

Edited by yapko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może rzeczywiście zamiast robić niby-grodzisza, zamień pilzneński na pszeniczny i zrób prawdziwe Grodziskie.

A jak z fermentacją cichą?

Jeśli dasz mchu, to cicha nie musi być długa, 10 dni burzliwej i 4 cichej i będziesz miał pięknie sklarowane piwko. Najlepiej w temp max 18°.

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może rzeczywiście zamiast robić niby-grodzisza, zamień pilzneński na pszeniczny i zrób prawdziwe Grodziskie.

A jak z fermentacją cichą?

Jeśli dasz mchu, to cicha nie musi być długa, 10 dni burzliwej i 4 cichej i będziesz miał pięknie sklarowane piwko. Najlepiej w temp max 18°.

 

Cichą możesz zupełnie pominąć.

Jacenty po co przelewać na 4 dni do innego fermentatora? Moim zdaniem troszku bez sensu, nie prościej przetrzymać 14 dni w jednym fermentatorze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podpinając się pod temat, nigdy mi specjalnie nie smakowały piwa wędzone, ale niedawno piłem A'la Grodziskie Pinty i było bardzo przyjemne. Moje pytanie brzmi: Ile to ma wspólnego z prawdziwym Grodziskim? Bo to, że Grodziskie musi być klarowne, a A'la Grodziskie nie jest, to wiem. Są jeszcze jakieś konkretne różnice?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inny zasyp, inne drożdże.

 

A jak spojrzymy nie od strony czysto technicznej?

Chodzi mi o smak, aromat... A'la Grodziskie mi smakowało, a Grodziskiego nigdy nie piłem i to mnie najbardziej interesuje, jakie są różnice w smaku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podbijam powyższe pytanie. Dużo się te piwa różnią od siebie? Niedawno spróbowałem a'la grodziskie i bardzo mi smakowało, chciałbym uważyć coś podobnego na lato.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukając receptur znalazłem tą: http://www.wiki.piwo.org/Grodziskie,_Jan_Sza%C5%82a

i chciałbym to piwo uwarzyć. Jednak w piwie niezbyt lubię wędzonkę. Czy będzie ona dużo mocniejsza (lub w ogóle mocniejsza) od a'la Grodziskiego Pinty? W a'a Grodziskim jest dla mnie ok, nie chciałbym żeby była mocniejsza.

 

Chcę zrobić lekkie piwo na lato (żniwa), żeby dobrze gasiło pragnienie i fajnie smakowało, a nie dawało w głowę.

Natomiast nie chciałbym aby smakowało jak woda po boczku;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zalecam 100% pszenicznego wędzonego z Weyermanna i bez łuski.

Gdzieś na tym forum o oczy mi się obiło, że sam słód przeniczny jest nie do przefiltrowania, więc jak to? Bez łuski?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zalecam 100% pszenicznego wędzonego z Weyermanna i bez łuski.

Gdzieś na tym forum o oczy mi się obiło, że sam słód przeniczny jest nie do przefiltrowania, więc jak to? Bez łuski?

Spokojnie jest do przeflitrowania :) Co prawda jest troszkę kombinacji i mieszania, ale tragedii jakiejś wielkiej nie odnotowałem :)

Filtruję przez wężyk z oplotu. Troszkę cierpliwości i bez większych zawirowań się przefiltruje. Przedwczoraj spróbowałem pierwszą butelkę w celach kontrolnych. Nparawdę warto spędzić te kilka chwil dłużej przy filtracji i wysładxaniu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...