Jump to content
Sign in to follow this  
MajoZZ

Hmm witam? :P

Recommended Posts

Witam od 6 lat (w tym 2 lata na lewo) jestem piwolubem :) - kurde tekst jak z filmow z motywem AA :)

Zeswatalem z tym napojem ladne pare osobek, ktore to dzielnie towarzyszyly mi i towarzyszyc mam nadzieje beda w pelni pasji degustacjach :)

 

Pare slow o sobie hmmm biorac pod uwage, ze zony nie szukam (jeszcze hi hi) ogranicze sie do paru taki liznietych danych :)

 

Student - jak sam wyraz wskazuje osobnik, ktorego sila napedowa jest pospolicie nazywany "browarek"

Student na Politechnice Wroclawskiej - z tego wynika juz o niebo wiecej. Chyba nie musze mowic co dokladnie :)

Student na Pwr na wydziale Elektrycznym - HA! tu was pewnie zagiolem troszke. Wniosek nasuwa sie jeden. Panienek jest tak ograniczona liczba, ze po prostu wychodzenie do knajp (przed, w trakcie, badz po) zajeciach stalo sie wrecz rytualem :)

 

Zapewne nasuwa wam sie pytanie JAK TU TRAFILEM - pytanie dosyc glupie szczegolnie, ze zadaje je sam sobie, wiec moglaby pasc prosta i jak, ze banalna odp. , ze z INtERNETU :) ,ale zeby nie podpadac poopowiadam sobie :)

 

Wiec dawno dawno temu kiedy to Wojtus byl jeszcze hmmm no mial mniej sprawna nerke :) otrzymaj niesamowity dar od przyjaciela przyjaciela. Historie gloszone przes starodawne piwne ksiegi glosily, iz kto sie napije zlocistego napoju Bogów wyrabianego przez wtajemniczonych najwyzszych kaplanow ten uzyska niezliczone umiejetnosci lewitacji i opanowania swej rownowagi. Jako , ze Wojtuś byl nader odwazny i dzielny przyjal prezent i zamoczyl delikatnie w nim wargi. Po chwili jego oczy nabraly blasku, jasnosci i w momencie ,gdy nie jeden kaplan by powiedzial "przeszedl piwna probe" on nagle sie odwrocil blask zaniknal z jego oczu i powiedzial jedno jakze nie zapomniane zdanie "Bruner to jakies perfumy sa czy co!" Tak tak to wlasnie bylo cos ala pierwszy podpity zdeczko kwas :)

 

Od tego momentu nie zawierzył zadnemu kaplanowi i staral sie uzyskac owe efekty poprzez wyroby gildii piwowarów. Niestety brakowalo tym wyroba pasji jakies nutki magii. Nadszedl wlasnie czas kiedy to ten owy Wojtuś niczym Gustaw w swojej celi po PL (bo nawet z ang jest nie co problemow :)) wyskrobal kapzlem na scianie swej piwnicy slowo piwo znaczece po tlumaczeniu bedziesz mial kacora!

 

Jako, ze w momencie gdy slonce znajduje sie najdluzej w ciagu dni. Wlasciciele gildii liczyli pokazne zyski ze sprzedarzy swych wyrobow. Tak wiec Wojtek nie mial juz pieniedzy na nauki w najswietszej swiatyni i pozostawalo mu znalezc jakies zajecie by juz za miesiac, moze mniej wchlaniac tajemnicza wiedze i tworzyc swe pierwsze wyroby alchemiczne.

 

Jako, ze Wojtek (juz badzmy powazni bo mi sie piosenka z iskiereczka mroga przypomniala :)) byl w pewnych kwestiach zyciowych bardzo odpowiedzialny i zorganizowany postanowil w miedzy czasie podgladac innych nowicjuszy w ich procesie osiagniecia I poziomu kaplana piwnego.

 

To natomiast jego nieoficialne oswiadczenie z dnia 28.08.2007

 

Ja Wojtek XXX oswiadczam ,ze:

Obiecuje jak najlepiej angazowac sie w piwna spolecznosc po ukonczeniu kursu nowicjusza. (zamiatac podworza nie bede!)

Obiecuje, ze nie bede zagladal kaplanka pod tuniki

Obiecuje, ze nie bede podpijac i podkradac z wywarow innych kolegow po fachu, ani kaplanow.

Obiecuje wierzyc i przestrzegac zasady "piwo to piwo wypic trzeba"

Nie obiecuje byc abstynentem przez dluzej czas niz tego wymaga sytuacja zalezna od moj sakiewki.

Nie jestem z samoobrony, a to ze czasem nosze bialo-czerwony stroj sportowy o niczym nie swiadczy!

 

Jeszcze pare slow od przyszlego ojca prowadzacego (wozek - kiedys tam oczywiscie)

Zastanawiam sie nad procesem nalizywania magicznego rysunku na butelke. Odbywa sie to po przez specjalne plyny ustrojowe jakis zwierzat czy jak? Sama koncepcje juz powoli mam, ale ten element mnie nurtuje. Slyszalem, ze najwyzsi kaplani robia to za pomoca czerwonego swiatla pochodzacego z dziwacznie wygladajacego urzadzenia zwanego "drukarka laserowa" bo naszym atramentem niestety nie sadze, zeby cos dalo sie konkretnego stworzyc - i ile owocow trzeba wycisnac.

 

 

Tym jakze milym akcentem pozdrawiam, macham ,a nawet chyle czola choc nie za nisko bo w koncu obiecalem... ah te tuniki hmmm :)

Edited by MajoZZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!!!!!:)

hehehe jeszcze takiego przywitania nie czytałem, najlepsze jakie kiedykolwiek ukazało się w necie :)

 

PS. Połowy o co chodzi nie zrozumiałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj serdecznie na forum :)

Powitanie, bez dwóch zdań - oryginalne, czego gratuluję. :) a i profil uzupełniony, co też się bardzo chwali :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ło matko :) Ale się uśmiałam :) :):)

 

ale faktycznie chyba muszę wypić ze dwa piwa i przeczytać jeszcze raz :)

 

Tak czy inaczej witaj na forum :) i cóż oświadczenie uważam za wiążące, więc chyba trzeba wymyślić Ci od razu jakieś kary za ewentualne nie wywiązywanie się :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

witaj :)

 

moderator (uklony w kierunku dori) :) powinien rozwazyc czy aby jakiegos

blogowego dzialu nie uwarzyc na phorum:)

kolega mialby duze szanse na permanentne podium :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ufff wlaczylem na forum pare h temu, ale dopiero teraz jestem wstanie cos napisac :) ah ten kacor :)

 

Co do blogow to ja podziekuje. Kojarza mi sie z nastolatkami z wybujala wyobraznia i spaczonym podejsciem do zycia :)

 

Jeszcze pare slow od przyszlego ojca prowadzacego (wozek - kiedys tam oczywiscie)

Zastanawiam sie nad procesem nalizywania magicznego rysunku na butelke. Odbywa sie to po przez specjalne plyny ustrojowe jakis zwierzat czy jak? Sama koncepcje juz powoli mam, ale ten element mnie nurtuje. Slyszalem, ze najwyzsi kaplani robia to za pomoca czerwonego swiatla pochodzacego z dziwacznie wygladajacego urzadzenia zwanego "drukarka laserowa" bo naszym atramentem niestety nie sadze, zeby cos dalo sie konkretnego stworzyc - i ile owocow trzeba wycisnac.

Translate : Pytalem o sposob naklejania etykiet bo jakos mi to umknelo przegladajac forum. Laserowka je drukujecie?

 

witaj :)

 

moderator (uklony w kierunku dori) :)

Widze, ze kolega tez lubi tuniki damskie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
witaj :)

 

moderator (uklony w kierunku dori) :)

Widze' date=' ze kolega tez lubi tuniki damskie :)[/quote']

Kto nie lubi :)

 

Co do etykiet to osobiście drukowałem na atramentowych w kolorze i rzecz jasna, jest w porządku, dopóki butelek nie trzymasz w lodówce a później wystawisz do ciepłego miejsca. :)

Na laserach jest fajniej , zwłaszcza jak posiadasz kolorowy :)

 

A właśnie, kolega to tylko spożywa napoje piwne, czy zamierza pomyśleć o samodzielnym warzeniu ?:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak wiec Wojtek nie mial juz pieniedzy na nauki w najswietszej swiatyni i pozostawalo mu znalezc jakies zajecie by juz za miesiac, moze mniej wchlaniac tajemnicza wiedze i tworzyc swe pierwsze wyroby alchemiczne.

Za miesiac mam zamiar ruszyc z koksem :)

 

A klej? Zwyklym to lipnie to widze, a jakims "glutowatym" (czyt. mocniejszym) butelki pojda w pizdziet.

Ponad to jestem dosc kombinatorskim stworzeniem lubiacym czasem nie co zaoszczedzic. Tu zrodzil sie pomysl wykorzystania zakrecanych butelek carlsberga. Nie wiem czy to nie wystrzeli. Szkoda by bylo zeby cala praca poszla w pizdziet... Oczywiscie jak all wyjdzie i mnie to wciagnie to butelki beda same z korkiem bodajze ceramicznym - czy jak to tam sie zwie :) - uwielbiam je!

 

P.S Mam etykiety do nadrukow na kartony, ale na tym sie tusz z atramentowki rozmywa nader czesto. Zreszta klei sie to jakos lipnie bleee

Edited by MajoZZ

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widze, ze kolega tez lubi tuniki damskie :)

bingo :)

pewnie po IP-iku poznales

 

a tak na marginesie, co sa te hmm ... 'tuniki damskie' :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak wiec Wojtek nie mial juz pieniedzy na nauki w najswietszej swiatyni i pozostawalo mu znalezc jakies zajecie by juz za miesiac, moze mniej wchlaniac tajemnicza wiedze i tworzyc swe pierwsze wyroby alchemiczne.

Za miesiac mam zamiar ruszyc z koksem :)

 

A klej? Zwyklym to lipnie to widze, a jakims "glutowatym" (czyt. mocniejszym) butelki pojda w pizdziet.

Ponad to jestem dosc kombinatorskim stworzeniem lubiacym czasem nie co zaoszczedzic. Tu zrodzil sie pomysl wykorzystania zakrecanych butelek carlsberga. Nie wiem czy to nie wystrzeli. Szkoda by bylo zeby cala praca poszla w pizdziet... Oczywiscie jak all wyjdzie i mnie to wciagnie to butelki beda same z korkiem bodajze ceramicznym - czy jak to tam sie zwie :) - uwielbiam je!

pizdziet - użyj swego "translate" na przyszłość i pisz normalnie.

 

Żadne butelki po carlsbergach Ci sprawy nie ułatwią. Tylko normalne butelki, kapsle i kapslownica.

Bądź pewny, że nie będziesz etykietował swoich warek. Jedna może dwie. Zwykle się to robi wtedy, gdy wystawiasz piwo do konkursu, tudzież komuś dajesz do degustacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.