Skocz do zawartości
Scoff

Początki - Pierwsze piwo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, Na dniach otrzymałem zestawik do robienia piwa i odrazu zabrałem się do przygotowania pierwszej warki :)

Pierwsza warka jest przygotowana z brewkita (WES chmielony 1,7kg + niechmielony 1,2kg)

Wyszło coś ok. 10,5-11° Blg. Po 2 godzinach od zadania drożdzy, zaczęło powoli bulgotać. Wygląda na to, że wszystko jest ok.

Przez okres tych kilku dni mam czas na domycie butelek (jak narazie moczą się w wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń) i ich dezynfekcję.

 

Mam pytanie odnośnie rozlewu do butelek czekającego mnie za kilka dni.

Fermentację przeprowadzam w fermentatorze z kranikiem. I tu chyba popełniłem błąd? Powinienem użyć zwykłego fermentatora, a dopiero po fermentacji zdekantować młode piwo do pojemnika z kranikiem gdzie dodałbym wcześniej przyrządzony syrop(woda+glukoza) do refermentacji?

 

Powoli myślę również o kolejnej warce, tym razem z procesem zacierania. Z uwagi na to, że jestem raczkującym amatorem, prosiłbym o propozycję prostego piwa. Dodam, że raczej nie mam możliwości przechowywania fermentatora w temperaturze poniżej 18 stopni. Myślałem coś o takim piwie: http://www.wiki.piwo...Hops_,_Carlberg ,ale powiem szczerze, że przyciągnęła mnie szybka przydatność do spożycia :)

 

Jeszcze jedne małe pytanie. Czy do zacierania jest potrzeba użycia termometru elektornicznego? Zdaje mi się, że jest do bardzo wygodne, ale czy konieczne? Dla jasności napiszę, że kupiłem zestaw HB-PRO z www.homebrewing.pl Do swojego zestawu musze jeszcze dorobić filtrator z rurki z oplotu (to raczej nie będzie problemem, hydraulikę mam we krwi). Prócz garnka (posiadam ze stali nierdzewnej średnicy ok. 60cm wysokości również ok 60cm) potrzebuję jeszcze czegoś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam na pierwszy raz zestawy składników z browamatora : Pale ale lub Dry stout.

Termometr elektroniczny jest wygodniejszy i łatwiejszy w używaniu, cena nie jest dużo wyższa, polecam zrobić układ samemu, wczoraj taki wykonałem całość wyniosła mnie 6zł, teraz tylko izolację zrobić mi zostało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dasz cukier bezposrednio do butelek i tez bedzie dobrze ;)

 

P.S. Garnek 60x60? :o to jakis straszny gigant :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie odnośnie rozlewu do butelek czekającego mnie za kilka dni.

 

Fermentację przeprowadzam w fermentatorze z kranikiem. I tu chyba popełniłem błąd? Powinienem użyć zwykłego fermentatora, a dopiero po fermentacji zdekantować młode piwo do pojemnika z kranikiem gdzie dodałbym wcześniej przyrządzony syrop(woda+glukoza) do refermentacji?

Ja pierwszą warkę fermentowałem z pojemniku z kranikiem, a cukru dodawałem łyżeczką do butelek. Drugą robiłem już w fermentorze bez kranika, którego używałem tylko do rozlewu. Zamiast cukru do butelek, piwo przelałem na wcześniej przygotowany syrop. Opcja nr 2 jest dużo wygodniejsza oraz ma wiele zalet, które znajdziesz w tym temacie: http://www.piwo.org/...e-fermentorow/. Aczkolwiek i tak i tak się da :). Do rozlewu zaopatrz się w rurkę z zaworkiem grawitacyjnym. Rozlew przez kranik jest dużo mniej sprawny i wygodny, a u mnie poskutkował ubabraną piwem podłogą w kuchni.

 

Jeśli chodzi o termometr, to ja mam ten: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20103016/ i jest całkiem spoko, trzeba tylko zaizolować górną końcówkę rurki.

Edytowane przez santa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kranik w fermentatorze to kolejne zakamarki, w których może czaić się infekcja, więc i tak już po ptakach - jeśli było porządnie zdezynfekowane to nie powinno być problemu - większość moich piw było fermentowanych w wiadrach z kranikiem. Co do samego rozlewu - im mniej przelewania tym lepiej, więc jeśli nie masz drugiego z kranikiem proponowałbym jego zakup - przyda się tak czy siak w przyszłości.

 

W sprawie drugiej warki - wydaje mi się że każde lekkie piwo górnej fermentacji będzie dość szybko zdatne do spożycia, o pszenicach nie wspominając. Jeśli chmiel w szyszkach to warto dokupić siateczki do gotowania chmielu (2PLN sztuka?).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jaras

Dziękuję za sugestię. Posiadam 2 takowe siateczki.

@santa

Posiadam wspomianą rurkę z zaworkiem grawitacyjnym. Chodziło mi o to czy przy przelewaniu bezpośrednio z fermentatora nie będę spuszczać do butelek niechcianych osadów z dna?

Termometr elektroniczny jest wygodniejszy i łatwiejszy w używaniu, cena nie jest dużo wyższa, polecam zrobić układ samemu, wczoraj taki wykonałem całość wyniosła mnie 6zł

Widziałem gdzieć temat o takim rozwiązaniu i potrzebnych częściach, poszukam i spróbuje coś takiego stworzyć.

P.S. Garnek 60x60? :o to jakis straszny gigant :o

Hehe może rzeczywiście troszkę przesadziłem. Ale jest spory, służy w moim domu do parzenia wędlin własnego wyrobu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up czytałem ten temat przed zakupem sprzętu, wybrałem tak jak napisałem wcześniej zestaw z HB-PRO... więc razem ze standardowym wyposarzeniem kuchennym mam wszystko póki co ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, witam Kolegę z niedalekiej okolicy :beer: Jakby jakiegoś sprzętu zabrakło, zawsze mogę wypożyczyć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@santa

 

Posiadam wspomianą rurkę z zaworkiem grawitacyjnym. Chodziło mi o to czy przy przelewaniu bezpośrednio z fermentatora nie będę spuszczać do butelek niechcianych osadów z dna?

Ja tak przelewałem tylko jednego brewkita i żadne osady mi się nie zassały. Kranik był odpowiednio wysoko, a i warstwa drożdzy na dnie mocno zbita. Pierwszą szklaneczkę zlałem do pomiaru BLG, a ostatnią butelkę, do której wpadło trochę osadów oznaczyłem jako "skażoną", choć i tak mi się potem ładnie wyklarowała :). Piwa dawno już nie ma :beer: .

Edytowane przez santa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracając do mojej pierwszej warki - chyba wszystko idzie zgodnie z planem. Po 48 godzinach fermentacji BLG spadło z 11° do ok 3-3,5°. Fermentator stoi w dosyć ciepłym miejscu ok 22-24°C więc zapewne i sama fermentacja przebiega szybciej. Na powierzchni piwa piana prawie całkowicie znikła, bulgotanie ustało, jak domniemam fermentacja dobiega końca. Cud fermentacji sprawił, że piwko zmieniło kolor z brunatno brązowego na piękny słomkowy odcień. Jutro wieczorem zrobię kolejny pomiar, jeśli w poniedziałek się powtórzy, będę mógł przejść do kolejnego etapu - rozlewu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysoka temperatura - 24 stopnie, ja bym starał się zejść do 18stu, ale skoro już za 3 dni rozlew, to nie ma sensu prawdopodobnie. Właśnie wstawiam notatkę na bloga z przebiegiem budowy termometru, zaraz wstawię link, więc będziesz mógł obczaić czy warto ;)

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentator stoi w dosyć ciepłym miejscu ok 22-24°C

Taka temperatura jest w pomieszczeniu, czy na termometrze na fermentorze? Jeżeli w pomieszczeniu, to znaczy że temperatura fermentacji wynosi 24-26C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temperatura w pomieszczeniu to ok 22-23 stopnie, na fermentatorze mam mały termometr lcd - wskazuje 24 stopnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja się może dopisze do tematu bo też warzę pierwszego brew kita Muntons IPA Gold. Wyszło mi początkowo 11blg na 21litrach. Po tygodniu spadło do 2.5-3 blg i tak zostało przez następne dwa dni wiec zlałem na cichą w celu chmielnia na zimno. Mam dwa pytania, to czy to przypadkiem nie za mało odfermentowalo? Gdzieś chyba wyczytałem, że z brew-kita do 1blg raczej schodzi. I drugie pytanie: czy na tej cichej blg jeszcze powinno zejść niżej czy raczej nie drgnie?

 

Wysyłane z mojego GT-N7100 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może odfermentować niżej, ale to nie znaczy, że powinno. To samo z cichą, zdarza się, że jeszcze zejdzie, ale wcale nie musi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze... mieszkam w akademiku, za bardzo na elektronice się nie znam, lecz mieszkam z kumplem po technikum elektrycznym, który podjął się wykonania tego termometru, rzeczywiście częsci wyniosą pare złotych, choć jeśli miałbym dać ok. 40zł z przesyłką za termometr do pieczenia z allegro to nie jestaś mega kwota.

 

Wracając po raz kolejny do pierwszego piwa... dziś odczyt blg wskazał ok. 2,5 stropnia. A temperatura na pojemniku fermentacynym spadła do 22 stopni i jest porównywalna do temperatury pomieszczenia ;)

 

Jeśli jutro pomiar się powtórzy, będę mógł rozlewać piwo do butelek. Butelki wymyte czekają już na dezynfekcję piro i ewentualnie potraktowanie wysoką temperaturą w piekarniku. ;)

Edytowane przez Scoff

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i z pewnym opóźnieniem moje piwo w końcu poszło do butelek. Nie obyło się oczywiście bez problemów, aczkolwiek jakoś dałem radę. Głównym problemem była dezynfekcja. Butelki, po wcześniejszym umyciu, potraktowałem ok. 100ml wrzątku, wypłukałem i spryskałem roztworem piro - następnie odstawiłem do suszenia. Wszystkie elementy biorące udział przy rozlewie również były wyparzone.

 

Jeśli chodzi o sam rozlew to mam wrażenie, że poszlo mi bardzo sprawnie. Rozlew, dodanie glukozy i kapslowanie zajęło mi ok. 30 minut, nie licząc oczywiście przygotowania i sprzątania po całej operacji. Jak wcześniej wspomniałem użyłem tylko jednego fermentatora z kranikiem. Pierwsza butelka zlana z fermentatora to zapewne odrzut - przypominała mleko. Kolejne, aż do ostatniej, miały już normalny odcień i były bardziej klarowne.

Wcześniej sprawdziłem ile mniej-więcej mieści się glukozy na łyżeczce. Po wykończeniu pierwszej torebki miałem rozeznanie ile dokładnie dodaje glukozy i wyszło ok. 4,3g na butelkę.

 

Czy piwko przez pierwsze parę dni po zakapslowaniu należy co jakiś czas poruszyć i wymieszać? Bo gdzieś taką radę widziałem.

 

Kolejnym moim krokiem będzie zrobienie pierwszego piwka z zacierania. Myślę, że jak większość domowych browarników znajdę czas w majówkę. Trzeba powoli zamówić surowce ;)

 

Mam jeszcze wątpliwość: wszystkie recepty są podawane na obiętość ok. 20l gotowego wyrobu. Czy posiadając garnek ok. 35 litrów i fermentator ok. 31L pojemności jest jakieś przeciwwskazanie do zrobienia warki 28-30 litrów (oczywiście zwiększając proporcjonalnie zasyp i ilość chmielu)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fermentator ok. 31L pojemności jest jakieś przeciwwskazanie do zrobienia warki 28-30 litrów

 

Weź pod uwagę pianę drożdży. Jeśli nie chcesz by uciekły z wiadra bezpieczniej chyba będzie lać nie więcej niż 25l.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musisz nic robić z zakapslowanym piwem. Niech sobie stoi w pokoju przez ok tydzień. Jeśli po tygodniu otworzysz jedną i przy otwieraniu usłyszysz syknięcie, to będzie znak, że jest wszystko dobrze, wtedy możesz przenieść butelki do niższej temperatury.

Jesteś początkującym piwowarem (jak każdy początkujący chciałbyś szybko spróbować swojego dzieła ;) ), więc radzę zamówić zestaw na pszeniczne. To piwo już po dwóch tygodniach potrafi być bardzo dobre.

U Dori możesz zamówić zestaw na 25 litrów.

Edytowane przez Jacenty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dori? czyli homebrewing ?

 

Hefe-Weizen? Ale tam tylko zestaw na 20l, trzeba poprosić mailowo i dopłacić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no jasne. Zamówię na dniach surowce, dokupie lub zrobię termometr, kupie (zapewne w aptecę dostanę) wskaźnik skrobii i bo będzie wszystko jeśli chodzi o sprzęt.

Jeśli znajdę chwilę to zrobię sobie małą chłodnicę do brzeczki. Użyję rury miękkiej miedzianej fi 12-15 do tego 2 nypelki redukcujne na 1/2", do tego dwie końcówki do węża ogrodowego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mając odrobinę czasu wolnego postanowiłem przeprowadzić pierwsze zacieranie. Na ogień poszedł Hefe-Weizen z homebrewing, który docelowo miał osiągnąć 12° BLG. Z całym procesem zacierania raczej nie miałem problemu, choć nie obyło się również bez problemów. Przy wysładzaniu stwierdziłem awarię termometru (ten z ikei) i nie wiem czy wszystkie temperatury określone przy jego pomocy podczas zacierania odzwierciedlały prawdę. Przed chmieleniem otrzymałem 23 litry roztworu o gęstości 10° BLG. W czasie chmielenia ubyło 3 litry i pozostałość przelałem do fermentatora na noc. Skoro świt zrobiłem odczyt blg, napowietrzyłem brzeczkę i dodałem drożdże. Tu moje pytanie: przed poborem próbki nie mieszałem fermentatorem i zebrałem chochelką z wierzchu kilkadziesiąt mililitrów do menzurki. Czy pomiar jest poprawny? Czy możliwe jest, że słodsze frakcje opadły na dno? Aerometr wskazał bowiem wynik 8,5 BLG. (Dodam, że temperatury pomierzanych próbek wynosiły ok. 20 stopni.)

 

Czy można określić zawartość cukru w oparciu o wynik przed chmieleniem? I przeliczyć z proporcji tj. BLGkońcowe = BLGpoczątkowe * Vpoczątkowa / Vkońcowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×