Jump to content
Sign in to follow this  
maciek1221

Chłodzić w garze, czy wiadrze?

Recommended Posts

Witam!

Ostatnio pękł mi balon szklany i dzisiaj warzę w wiadrze z browamatora. W przypadku balona, wiadomo, że musiałem chłodzić brzeczkę w garze, a później przelewać wężykiem do balona. Teraz nie ma ryzyka, że wiadro pęknie. Dlatego mam pytanie, czy brzeczkę dalej chłodzić w garze, a później zlewać wężem do wiadra, czy od razu wrzącą brzeczkę przelewać po chmieleniu do wiadra i w nim chłodzić?

Nie wiem jak ten plastik zachowa się w przypadku wrzątku itd, proszę o odpowiedź, bo właśnie chmielę ;) Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plastik nijak się nie zachowa, będzie cierpiał w milczeniu. Ja osobiście z obawy przed infekcjami przelewam do wiadra wrzącą brzeczkę, w zasadzie to nawet nie wyłączam w trakcie palnika. Chłodzę na balkonie zamknięte szczelnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chłodzę w fermentorze chłodnicą.

Dekantując gorącą brzeczkę zaciągam bardzo ostrożnie ustami.

Na końcu wężyka w fermentorze mam założoną podwójną skarpetkę pończochopodobną aby filtrować ewentualne chmieliny.

Robię whirpool i jak się ustoi to dekantuję.

Wężyk mam długi aby gorąca brzeczka się nie napowietrzała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

masz jakiś patent?

Mój patent to dwa wężyki - jeden (dłuższy) do spuszczania brzeczki a drugi (krótszy) do wytworzenia podciśnienia - jeden koniec przytykam do ust drugi do wolnego końca pierwszej rurki i "jadziem z koksem"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam 2 rurki o różnych średnicach, wkładam jedną w drugą , zaciągam płyn ustami, rurkę odłączam, a cieńszą płynie płyn bez żadnego kontaktu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok.

Chłodzę w garze, a z racji tego, że mam 2 rurki, to zaciągnę tak, ;) Generalnie to jutro mam zamiar skonstruować patent z pompką z gruszki do nosa ;) Gdzieś o tym czytałem.

Temat wyczerpany. Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plastik nijak się nie zachowa, będzie cierpiał w milczeniu. Ja osobiście z obawy przed infekcjami przelewam do wiadra wrzącą brzeczkę, w zasadzie to nawet nie wyłączam w trakcie palnika. Chłodzę na balkonie zamknięte szczelnie.

U mnie chłodzenie identycznie, dopóki jeszcze zima wiosna trwa. Potem będzie ciężko chłodzić, bo mam tylko brodzik. ;)

Co do dekantowania gorącej brzeczki do wiadra, to rozumiem że koledzy boją się o poparzenie jamy ustnej? Bo raczej kwestia zakażenia przez ślinę odpada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaciągasz ustami, czy może masz jakiś patent?

 

Idziesz do Apteki, kupujesz największą strzykawkę ( byle nie tą do pomp infuzyjnych) jeden koniec w brzeczce, w drugi koniec wkładasz strzykawkę i... zasysaj babka zasysaj :]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wężyk mam długi aby gorąca brzeczka się nie napowietrzała.

 

Gorąca brzeczka się napowietrzy podczas przelania ? Jeśli nawet to chyba nie znacznie, jednak i tak ją będziesz napowietrzał po schłodzeniu. Więc napowietrzenie ciepłej to coś złego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopy - ale kombinujecie.

Strzykawki, odkażanie ust, dwa wężyki ... :D

 

Ja zanurzam prawie cały wężyk w garze (trzymam go w ręce - zostaje ok 5 cm nad lustrem brzeczki), zatykam palcem otwór i wyciągam kierując zatkany koniec do fermentora. Fizyka działa, nigdy się nie poparzyłem. Polecam ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nic nie odkażam :P, zaciągam ustami. Brzeczka zaraz po gotowaniu i odstaniu po karuzeli ma te 80-90 i taką zlewam do fermentora -> balkon, jest cacy.

Kerni, Twój sposób stestuje w sobotę. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wężyk mam długi aby gorąca brzeczka się nie napowietrzała.

 

Gorąca brzeczka się napowietrzy podczas przelania ? Jeśli nawet to chyba nie znacznie, jednak i tak ją będziesz napowietrzał po schłodzeniu. Więc napowietrzenie ciepłej to coś złego ?

 

Napowietrzenie gorącej brzeczki oraz zielonego piwa jest szkodliwe.

Napowietrzanie zimnej brzeczki przed fermentacją jest wskazane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy to dobrze czy źle, czy szkodliwe czy nie, ale robię tak:

Po zakończeniu warzenia wkładam do gara chłodniczkę wykonaną samodzielnie z rurki miedzianej i przepuszczam przez nią zimną wodę. Żeby szybciej schłodzić brzeczkę poruszam chłodnicą w garze nawet dość energicznie przez co brzeczka z początku jeszcze gorąca się napowietrza.Po 15 minutach temperatura brzeczki ma około 28 st. C. Przelewam do fermentora bezpośrednio z gara bez ostatniego litra gdzie jest trochę chmielin, zadaję drożdże i basta. Fermentacja rusza bez problemu, a piwo jest smakowite!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaciągasz ustami, czy może masz jakiś patent?

 

ja np. robię tak jak na rysunku.post-4899-0-83321000-1365071102_thumb.jpg

 

edit:poprawiony rys.

Edited by lopusy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...