Jump to content
Zderzaq

Browar domowy "BrewIT"

Recommended Posts

Zupełnie "świeżutki" browar domowy: początek działalności 16.03.2013 (pierwsze warzenie bo plany były wcześniej oczywiście :cool: ).

Na pierwszy raz poszło piwo w stylu "dry stout" - szczegóły wkrótce dopiszemy (na razie z krucho z czasem).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostałem zmuszony do napisania czegoś o pierwszej warce "Dry Stout".

 

Zestaw sprzętu i surowców zakupiliśmy w centrumpiwowarstwa i po pierwszych doświadczeniach chyba byśmy go trochę zmienili.

 

Zacieranie:

Nie byliśmy zadowoleni z działania termometru. Mieliśmy wrażenie, że temperatura którą pokazywał odbiegała od rzeczywistości. Do gotowania używaliśmy porzyczonego garnka ze stali nierdzewnej (mamy własny alumionowy ale nie mieliśmy przekonania), taboretu (z alledrogo) oraz butli 11kg. Bardzo ciężko przychodziło nam ustalenie i utrzymanie zadanej temperatury. Przy próbie jodowej nie byliśmy do końca przekonani jak kolor powinien się zmienić - i chyba nadal nie jesteśmy pewni.

 

Filtrowanie:

Byłoby wszystko ok gdyby nie to, że chyba w młucie zostało jeszcze sporo brzeczki która została w kadzi filtracyjnej.

 

Chmielenie:

Nie wiem czy to miało duży wpływ ale chyba zbyt mocno gotowaliśmy brzeczkę aż chmiel osadzł się na sciankach bocznych i kilkakrotnie go zeskrobywalem.Przy filtrowaniu pozostało sporo ok. 1l brzeczki w kadzi filtracyjnej i (o zgrozo!) zamiast coś z tym zrobić to wylaliśmy. Ekstrakt po chmieleniu wyszedł nam 13BLG (przy zakładanym 12BLG) i dodaliśmy litr wody. Później doczytałem, że ze względu na temperaturę w której mierzyliśmy (ok 80C) rzeczywisty ekstrakt byl znacząco wyższy.

 

Fermentacja:

Brzeczkę chłodziliśmy w śniegu ale trwało to ok.2-3 godzin. Następnie dosypałem drożdzy (omyłkowo US-05 zamiast U-04). W następnych dniach drożdże się wzieły mocno do roboty i co chwilę było słychać bulgotanie. W między czasie przyjrzałem się, że poziom brzeczki jest dość niski i na oko nie było to zakładane 20l a raczej ok 15l (co się później potwierdziło). Nadal nie jesteśmy w stanie do końca ustalić z czego to wynika. Ze strat przy wysładzaniu? Ze zbyt szybkiego gotowania? No a po cześci ze względu na wylany litr brzeczki po chmieleniu. Po tygodniu BLG utrzymywało się przez dwa kolejne dni na poziomie 5BLG więc przelaliśmy na fermentacje cichą a ok. 0,5l drożdzy przelaliśmy do PET-a i stoi w lodówce - może się przyda.

 

Butelkowanie:

Właściwie butelkować moglibyśmy już w poniedziałek ale ze względu na wszyskich w rozjazdach rozlejemy dopiero 6 kwietnia dodając ok. 100g glukozy.

Będziemy chyba musieli zrezygnować z części butelek bo mają "niską" szyjkę i kapslownica Emily chyba nie da sobie z nimi rady.

 

Prace nad etykietą trwają...

 

Wnoski:

1. Odcisnąć młuto przy filtrowaniu

2. Wykorzystać brzeczkę pozostałą po filtrowaniu chmielu

3. Zakupilismy lepszy (mamy nadzieję) termometr

 

Otwarte pytania:

1. Czemu trzeba uważać na zapowietrzenie brzeczki skoro przed zadaniem drożdży i tak trzeba ją napowietrzyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam że następne piwo jakie planujemy warzyć to będzie AIPA - prawdopodobnie warzyć będziemy 6.04.

A potem hefeweizen - surowce już czekają (zakupione w Centrum Piwowarstwa - tak jak i te do AIPy i stouta).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lekka zmiana planów. Dziś zamiast RISa było rozlewanie Dry Stout a to dlatego, że filtrator nie pasuje do kranika bialego a czerwony akurat był na fermentacji cichej.

 

Warki #1 Dry Stout vel "Buka" wyszło 29x butelka 0,5l i 1x "bączek"

Teraz czas na refermentacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Końcowa ilość brzeczki wynika ze źle planowanego wysładzania.

Co do próby jodowej, jeżeli koloru nie zmieni wtedy jest już ok. Nie patrzysz na kolor, albo ciemnieje, i dalej zacierasz, albo nie ciemnieje i kończysz zacieranie.

Osad na ściankach przy chmieleniu jest normalny. Czasem zamieszaj. Ale i tak coś osiądzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warzenie zakończone, AIPA właśnie fermentuje na "głośnej". Co ciekawe fermentacja nie ruszyła od razu po dodaniu drożdży w sobotę wieczorem tylko dopiero w poniedziałek (więc trochę ponad 24h od warzenia) - mieliśmy już obawy że nic z tego nie będzie ...

Tym razem brzeczki wyszło więcej niż stouta, jednak "odzysk" przez wyciskanie młóta przy pierwszym filtrowaniu dużo pomógł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To normalne, że drożdże potrzebują czasu żeby się namnożyć i zacząć fermentować. Odciskania młóta nie polecają ani piwowarzy ani wiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak je odciskasz, ale ładujesz mnóstwo dodatkowego badziewia do piwa. Zresztą, przy prawidłowym wysładzaniu osiągniesz odpowiednią ilość brzeczki i określonej gęstości, a w młócie zostanie minimalna ilość cukrów - a więc wyciskanie nie będzie miało sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Końcowa ilość brzeczki wynika ze źle planowanego wysładzania.

Co do próby jodowej, jeżeli koloru nie zmieni wtedy jest już ok. Nie patrzysz na kolor, albo ciemnieje, i dalej zacierasz, albo nie ciemnieje i kończysz zacieranie.

Osad na ściankach przy chmieleniu jest normalny. Czasem zamieszaj. Ale i tak coś osiądzie.

tiaa.. tez tak sadzilem i dlatego zacieralem 2h zamiast przestac po godzinie

wszystko zalezy od tego jak zdefiniujemy 'ciemnieje' ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witbier poszedł dość gładko. Trochę doświadczenia robi swoje. Co do wysładzania to tym razem już nie bawiliśmy się w pokrywki, laliśmy wodę aż do momentu uzyskania właściwego BLG. Chyba najwięcej zabawy było z filtrowaniem ale czegoż ineego można spodziewać się po piwie przenicznym?

Straty: W menzurce od areometru poszło dno mimo delikatnego wkładania, musiałem na szybko coś kupić w Piwodzeju. Kupiłem plastikową ale ze względu na swoje rozmiary mieści się w niej 2x płynu a to mi się średnio podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego samego dnia zlaliśmy również AIPA na cichą. Wcześniej mieliśmy trochę problemów przy zaciąganiu na cichą ze względu na krótką rurkę. Kombinacja z wlewaniem wody była mało skuteczna. Teraz się wyposażyłem w dłuższą a jednocześnie zaworek. Zaciągnąłem ustami a gdy tylko zaczęło lecieć zamknąłem zaworkiem a następnie odkaziłem we wrzątku dotykany ustami fragment rurki. Zadziało wyśmienicie.

 

Co do AIPA to dziwne było to, że właściwie całą fermentacje nie było prawie wcale bąbelków w rurce. Czyżby jakaś nieszczelność? Chyba jedyne co mogę podejrzewać to pomiędzy uszczelką od rurki fermentacyjnej a pokrywą - sam nie wiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze, że chyba dochodzimy do wprawy. Poszło naprawdę łatwo mimo zabawy w dekokt.

Troche zabawy było z odfiltrowanie chmielin poniewaz białka się posklejały z chmielem i zapychały filtrator.

Końcowe BLG wyszło ok. 12,5BLG wzlędem zakładanego 12BLG.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...