Jump to content

Recommended Posts

Witam Koleżanki i Kolegów,

po zrobieniu kilku warek z brew kitów postanowiłem pójść o krok dalej i samemu nachmielić ekstrakt słodowy. Wymyśliłem, że zrobię piwo o niezbyt mocnej goryczce ale o silnym chmielowym smaku i zapachu. Teraz jednak zastanawiam się czy nie przesadziłem. Zrobiłem tak:

-ekstrakt słodowy jasny Bruntal,

-glukoza,

-łączna objętość 20 litrów,

-Marynka 25g przez 60 minut,

-Lubelski 25g na ostatnie 20 minut,

-Lubelski 25g na ostatnie 7 minut,

-Safale US-05 (z racji braku chłodnego miejsca na fermentację).

Dodam jeszcze, że zastosowałem metodę HDB z braku wystarczającego gara. Gotowanie 9 litrów a następnie rozcieńczenie zimną wodą do 20 litrów (i jednoczesne szybkie schłodzenie).

 

Fermentacja ruszyła pięknie a zapach jest BARDZO chmielowy a nawet „trawiasto-ziołowy” (nie wiem jak lepiej to opisać) i dominuje nad zapachem słodu. Moje pytanie jest takie: czy z czasem zapach ma tendencję do słabnięcia i ułożenia się np. w trakcie fermentacji lub po zabutelkowaniu?

Wiem, że sam będę mógł to ocenić ale to dopiero za jakieś 4-6 tygodni a mam jeszcze do nachmielenia ekstrakt ciemny i nie chciałbym tak długo czekać ;)

Zastanawiam się czy chmielić go podobnie czy jednak jakoś to zmodyfikować. Z góry dzięki za podpowiedzi i opinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje pytanie jest takie: czy z czasem zapach ma tendencję do słabnięcia i ułożenia się np. w trakcie fermentacji lub po zabutelkowaniu?

 

Tak, nawet po czasie wyda Ci się że prawie zniknął... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na mój gust będzie całkiem porządnie nachmielone ;) Ja na Twoim miejscu na pierwszą próbę dałbym Marynki 20g na 60min , i po 10g Lubelskiego na 15 i 0 min - możesz spróbować tak z tym ciemnym ekstraktem - będziesz miał porównanie i wiedział na przyszłość co i jak Ci smakuje :) Ja całego chmielu z warki dla przykładu nie wyciągam w ogóle aż do końca burzliwej :D

 

Zauważyłem że piwowarzy to dzielą się mówiąc kolokwialnie na takich co to lubią chmielić porządnie i takich którzy uwielbiają np. IPA czyli chmielu nigdy za dużo! :D

 

Ogólnie to zapach i smak chmielu z czasem w butelce się zmniejsza/układa. Jak próbowałem swojej pierwszej mocno nachmielonej przefermentowanej warki to byłem przerażony goryczką - pomyślałem że będzie nie do wypicia... miesiąc później piłem z ukontentowaniem porządnie chmielone smaczne piwko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak "za dużo chmielu"

Po drugie tak, z czasem goryczka się układa, a aromat chmielu słabnie, mocno słabnie.

W moich zapiskach masz opis warki #3, w której chmieliłem ekstrakt Mister Sladka. Najlepsze było po 3-4 tygodniach od zabutelkowania, obecnie aromat chmielu jest słabo wyczuwalny, spokojnie mogłem sypnąć go więcej.

Po trzecie podanie zawartości alfa-kwasów i formy (szyszka, granulat) chmielu pomoże w ocenie czy to dużo, czy mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powyżej 120 IBU jest niewyczuwalne

 

Nie da się nachmielić powyżej 120 IBU, bo nie więcej alfa-kwasów już się nie rozpuści w brzeczce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem tak:

-ekstrakt słodowy jasny Bruntal,

-glukoza,

-łączna objętość 20 litrów,

-Marynka 25g przez 60 minut,

-Lubelski 25g na ostatnie 20 minut,

-Lubelski 25g na ostatnie 7 minut,

-Safale US-05 (z racji braku chłodnego miejsca na fermentację).

Praktycznie to samo planuję na dzień jutrzejszy, z tą różnicą, że mam ekstrakt WES. Ile dałeś tego ekstraktu i glukozy oraz jakie BLG Ci wyszło? To był ekstrakt suchy czy płynny?

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Praktycznie to samo planuję na dzień jutrzejszy, z tą różnicą, że mam ekstrakt WES. Ile dałeś tego ekstraktu i glukozy oraz jakie BLG Ci wyszło? To był ekstrakt suchy czy płynny?

Trochę się boję przyznać :ble:

W związku z tym, że wcześniej działałem z tzw. puchą (brew kitem) i robiłem: pucha + 1kg cukru to teraz postanowilem pójść wg schematu i dałem: ekstrakt płynny 1,7kg + glukoza 1,5kg licząc na to, że da mi to czystszą formę tzn. bez bimbrowych posmaków itp.

A teraz najgorsze... nie mierzyłem BLG.

 

Wiem, że trzeba mierzyć na początku a potem pod koniec, żeby ocenić czy burzliwa się zakończyła itd. ale tego nie robię. Chyba dlatego, że na codzień z racji zawodu muszę wszystko przeliczać co do miligrama i przy robieniu piwa chcę się poczuć artystą - nie znajduje nic więcej na swoje usprawiedliwienie :P

Edited by spokojny

Share this post


Link to post
Share on other sites
Praktycznie to samo planuję na dzień jutrzejszy, z tą różnicą, że mam ekstrakt WES. Ile dałeś tego ekstraktu i glukozy oraz jakie BLG Ci wyszło? To był ekstrakt suchy czy płynny?

 

Jak masz możliwość możesz też użyć zamiast glukozy 2 ekstraktów jak Wes-owy to pewnie masz 1,7 kg więc w sam raz :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Praktycznie to samo planuję na dzień jutrzejszy, z tą różnicą, że mam ekstrakt WES. Ile dałeś tego ekstraktu i glukozy oraz jakie BLG Ci wyszło? To był ekstrakt suchy czy płynny?

 

Jak masz możliwość możesz też użyć zamiast glukozy 2 ekstraktów jak Wes-owy to pewnie masz 1,7 kg więc w sam raz :lol:

Mam nawet więcej, bo 12,5kg tego ekstraktu http://www.piwo.org/...ktow-slodowych/ ;). Dopytuję kolegę, bo mam też trochę ekstraktu w proszku i glukozy i chcę to gdzieś w przyszłości wykorzystać.

 

Przy okazji dopytam o chmielenie. spokojny, czy zakładając ilości chmielu brałeś pod uwagę mniejszą jego ektraktywność w zagęszczonej brzeczce? Piszą o tym w tym arcie http://pspd.org.pl/u...iosna-11-14.pdf i wspomina kolega kosimazaki w tym wątku http://www.piwo.org/...wes-chmielenie/ . Czy ktoś obeznany w temacie może wyjaśnić dlaczego tak się dzieje?

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to pole manewru masz dość spore jeżeli chodzi o ekstrakt, mógłbyś pokombinować z ekstraktami specjalnymi:)

Będę się bawił, ale ze słodami specjalnymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nawet więcej, bo 12,5kg tego słodu http://www.piwo.org/...ktow-slodowych/ ;).

1) nie słodu tylko ekstraktu słodowego

 

czy zakładając ilości chmielu brałeś pod uwagę mniejszą jego ektraktywność w zagęszczonej brzeczce?

2) ekstraktywność to cecha słodu, nie chmielu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nawet więcej, bo 12,5kg tego słodu http://www.piwo.org/...ktow-slodowych/ ;).

1) nie słodu tylko ekstraktu słodowego

Wiesz co, pisałem to dość późno, po kilku nadmiarowych godzinach pracy, stąd ten oczywisty błąd :(. Już poprawione.

 

czy zakładając ilości chmielu brałeś pod uwagę mniejszą jego ektraktywność w zagęszczonej brzeczce?

2) ekstraktywność to cecha słodu, nie chmielu

Tutaj prawdopodobnie się źle wyraziłem. Chodziło mi o fakt mniejszej wydajności chmielenia zagęszczonej brzeczki.

 

Za Piwowarem:

Na intensywność nachmielenia wpływa też objętość garnka, w którym gotujemy piwo. Jeśli planujemy 20l piwa, ale z powodu małego garnka gotujemy tylko 6-8 l roztworu, to powinniśmy zwiększyć dawkę chmielu o mniej więcej 10% lub liczyć się z mniej intensywną goryczką.

Chciałem się dowiedzieć z czego to wynika.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

2) ekstraktywność to cecha słodu, nie chmielu

To jak się otrzymuje ekstrakt chmielowy? ;)

Wydaje mi się, że ekstraktywność faktycznie ma szersze znaczenie i odnosić się może także do chmielu (i innych składników, z których robi się ekstrakt - choćby pomidorów :) ), ale nie chciałem polemizować.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

snapback.pngUżytkownik stachu68 dnia 22 marzec 2013 - 08:08 napisał

 

 

2) ekstraktywność to cecha słodu, nie chmielu

 

To jak się otrzymuje ekstrakt chmielowy? ;)

podobno poprzez ekstrakcję nadkrytyczną za pomocą CO2

 

cokolwiek to znaczy ;) bo się nie znam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy okazji dopytam o chmielenie. spokojny, czy zakładając ilości chmielu brałeś pod uwagę mniejszą jego ektraktywność w zagęszczonej brzeczce? Piszą o tym w tym arcie http://pspd.org.pl/u...iosna-11-14.pdf i wspomina kolega kosimazaki w tym wątku http://www.piwo.org/...wes-chmielenie/ . Czy ktoś obeznany w temacie może wyjaśnić dlaczego tak się dzieje?

Mniejsza ilość wody, tyle samo cukru, więc większa gęstość.

W sumie to nie liczyłem czy akurat 10% więcej ale wziąłem to pod uwagę. Tzn. jak wspominałem na mocnej goryczce zależało mi mniej niż na smaku i zapachu chmielowym i stąd ten mój pomysł na 2 x większą ilość aromatycznego niż Marynki. Jeśli chodzi o glukozę to dodałem ją po nachmieleniu rozpuszczonego w 9 litrach ekstraktu. Wyglądało to tak, że zakończyłem gotowanie, odłowiłem woreczki z chmielem, i dopiero wtedy wsypalem glukozę a następnie dodałem zimnej wody.

 

Zaciekawił mnie opis chmielenia, że ostatnie 20min-0min daje smak a 10-0 zapach i tym postanowilem się pobawić i na tym skoncentrować. Natrafiłem też na wzmiankę o ostatnim etapie chmielenia w tzw. punkcie 0 i że daje to bardziej chmielowo trawiasty zapach - może następnym razem to wypróbuję. Nie mogę się teraz wypowiadać co do efektów bo to moje pierwsze chmielenie i sam bardziej się czuję w roli przyjmującego porady niż wydajacego opinie. I w ogóle to sam jestem ciekaw czy to co zrobiłem to kwalifikuje się jako jakiś konkretny styl piwny :P

Edited by spokojny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie nastawiłem kolejne piwo. Tym razem, tak jak Ty, nachmieliłem ekstrakt. Ja obrałem inną strategię, tzn. nachmieliłem nazwijmy to bazowo, czyli 30gr./30gr. w czasie 60min./15min. i to będę traktował jako punkt wyjścia przy następnych warkach. Jak filtrowałeś po chmieleniu? Ja założyłem siatkę muślinową na zwykłe sitko (takie, jak w załączniku) i przelałem przez nie nachmieloną brzeczkę. Sposób muszę uznać za skuteczny, gdyż większość pozostałości po chmieleniu została na jednej z dwóch warstw siatki.

 

Mam jednak pytanie, bo nie wiem, czy zrobiłem dobrze, źle, czy neutralnie. Odfiltrowane chmieliny miały bardzo ładny zapach. Zrobiło mi się ich szkoda (tzn. szkoda wyrzucać), a że przy pracy spożyłem po sztuce obu swoich piwek z brewkitów, które wyszły jednak dosyć mocne, to wpadłem na szatański pomysł :beer: . Zagotowałem sobie wodę w czajniku i przelałem ten wrzątek przez odfiltrowane chmieliny wprost do fermentora, w którym znajdowała się przefiltrowana brzeczka. Zrobiłem to tuż po filtrowaniu, a przed chłodzeniem. Czy ten pomysł może wpłynąć negatywnie na efekt końcowy?

post-5875-0-13505500-1365076506_thumb.jpg

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak filtrowałeś po chmieleniu?

Ja gotowałem granulat chmielowy właśnie w woreczkach muślinowych. Z braku kulek szklanych czy kamieni obciążyłem zwykłą łyżką o gładkich brzegach, żeby nie podziurawić worka. Wydawało mi się, że po takim chmieleniu w brzeczce było niezbyt dużo farfocli więc nie filtrowałem wcale. Licze też na to, że to co się przedostało osiądzie na dnie fermentatora razem z drożdżami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja filtruję w fermentatorze z oplotem, szybko i sprawnie. Końcówkę z "Wirphulem" przelewam przez sito z ręcznikiem papierowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...