Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Jako że jest to pierwszy moj post chcialem się przedstawić. Mam na imie Konrad i jestem ze Szczecina. Niedawno zaopatrzylem się w zestaw starowy (a dokladnie dwa takie zsetawy) do warzenia piwa z brewkitem.

Dziś warzylem moje drugie piwo (pierwsze jest nadal w fermentatorze) i miałem awarie kranika (byl zle dokrecony, przeciekał). Nie bylo czasu na zastanowienie wię obmyłem reke pirosiarczanem ktory mialem rozrobiony w miseczen poczym wlozylem reke do fermentatora i dokrecilem kranik.

1. Jaki jest prawdopodobienstwo ze zakaziłem brzeczkę?

2. Jezeli fermentacja bedzie przebiegac prawidlowo to jak przed rozlaniem do butelek sprawdzic czy doszlo do infekcji (chcialbym uniknąć pracy przy butelkowaniu jezeli piwo po 2 miesiacach lezakowania bedzie niezdatne do picia.)

 

Z góry dzieki za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zobaczysz już za 2 tygodnie kiedy otworzysz wiaderko i popróbujesz będzie kwach znaczy zakaziłeś,na razie spij spokojnie nie panikuj będzie pan zadowolony ))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanse na zakażenie 50/50. Niepotrzebnie wkładałeś rękę, przeważnie wystarczy z zewnątrz kręcić kranem, aż się uszczelni. W przyszłości daruj sobie wiadra z kranikiem, to zbędne ryzyko. Stosuj je tylko przy napełnianiu butelek.

Edytowane przez Jacenty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie panikuj. Jak za tydzień nic nie będzie widać i czuć BAAAAARDZO DZIWNIE to butelkuj. A za dwa miesiące to będziesz pewnie miał wypite, bo te pierwsze piwo to smakuje jak żadne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie panikuj. Jak za tydzień nic nie będzie widać i czuć BAAAAARDZO DZIWNIE to butelkuj.

 

Za tydzień, to przelej na cichą fermentację , a nie butelkuj. Spokój to podstawa w robieniu domowych wyrobów (WSZELKICH).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za pomocne odpowiedzi. Musze cos z tym kranikiem zrobic bo wiele stresu mnie on kosztuje.

Jezeli mialbym fermentator bez kranika to jest jakis dobry sposob na rozlewanie do butelek?

Edytowane przez Anginsan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zrobic zeby takim wezykiem nie zasysac osadu z dnia fermentora?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentor to po angielsku raczej, fermentator po polsku.

Sto tysięcy postów już było na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są takie rurki, co mają na końcu dziurkę umieszczoną z boku. Moim zdaniem też ważne jest, żeby przed przelewaniem nie zmącić płynu i nie poruszyć drożdży. Wydaje mi się, że większość osób działa w ten sposób, że fermentuje bez kranika, potem zaś ostrożnie - rurką właśnie - przelewa do wiadra z kranikiem, przy okazji dozując np. syrop cukrowy do refermentacji. Kranika nie ma co się bać, kwestia wprawy w montażu. Chociaż rzeczywiście to najsłabszy punkt zestawu, ja sobie na wsiakim pożarnyj słuczaj kupiłem od razu dwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że większość osób działa w ten sposób, że fermentuje bez kranika, potem zaś ostrożnie - rurką właśnie - przelewa do wiadra z kranikiem, przy okazji dozując np. syrop cukrowy do refermentacji.

Tak jest najłatwiej. Z tym, że nie rurką, a zwykłym wężem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zrobic zeby takim wezykiem nie zasysac osadu z dnia fermentora?

 

Jeżeli nie masz drugiego wiaderka z kranem to tak jak pisałem. Najlepiej gdyby ktoś Ci pomagał. Zasysasz piwo z wężykiem zanurzonym powiedzmy kilka cm. w piwie. Rurka do rozlewu ma to do siebie, że w niej ciągle działa grawitacja, Dociskając ją do dna butelki napełniasz ją.

 

Jak widzisz do tego najlepiej jak są 2 osoby.

Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie, będzie zakup fermentatora z kranikiem do którego dekantujesz piwo znad osadu drożdżowego i mieszasz ze syropem do refermentacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zrobic zeby takim wezykiem nie zasysac osadu z dnia fermentora?

 

Ja mam komplet takich rurek:

 

post-1912-0-85756500-1363469465_thumb.jpg

 

Stosuję do ściągania różnych trunków znad osadu z dobrym skutkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a więc dzis przelalem do butelek india pale ale. Dwukrotne wkladanie łapy do brzeczki skonczylo sie szczęsliwie. (na dzisiaj piwo smakuje dobrze, nie ma kwaskowatego posmaku, zadnych sladów infekcji na powierzchni brzeczki). Drugim razem przed włozeniem reki do fermentatora by dokrecic kranik umyłem dokladnie ręce i odkaziłem spirytusem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A skąd masz takie fajnie zakrzywione?

 

Zamówiłem u Producenta akcesorii do Laboratorium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×