Jump to content
PawelG

spleśniałe butelki i ich mycie,dezynfekcja

Recommended Posts

Witam,

Pewnie nie jeden z Was skupuje bądź dostaje butelki ze sklepów aby je w późniejszym czasie użyć we własnym browarze.

Często zawierają one w środku pleśń i grzyby które są problematyczne w usuwaniu...

osobiście nie bawię się w mycie takich butelek bo używamy ze znajomymi tylko tych sprawdzonych szybko przemytych po opróżnieniu (uzbierało się ich już dość dużo ale niestety zaczyna brakować i będziemy mieć problem z ich ilością), Są one czyste ,bez pleśni i grzybów ... są pewne. Znajomy kiedyś próbował domyć takie spleśniałe butelczyny i podobno mu się to nie udało ,nie chciało schodzić...co dokładnie używacie do mycia takich cholerstw?

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Wsadzić do wiadra 2. Zalać roztworem wybielacza/domestosa/kreta lub w dużym stężeniu pirosiarczynu sodu 3. Zapomnieć na kilka dni

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam - chlorowe wybielacze dają naprawdę radę - jeśli masz Tesco w pobliżu to kup najtańszy jaki znalazłem na rynku : Daisy 1,5L za mniej niż 3 zł - Ace w porównaniu kosztuje około 5zł za 1L ;) Tylko nie kupuj 'zapachowych' ;) Ja stosuję w rozcieńczeniu 1/10 lub 1/6 jeśli mocno zabrudzone ;)

 

Zapomniałem dodać - każdy środek potrzebuje czasu - zalać i poczekać 1 -2 dni najlepiej w piwnicy bo w domu z tymi oparami długo nie wytrzymasz :P

Edited by Reynevan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Roztwór sody kaustycznej (może być "Kret") na gorąco - w ciągu kilku do 15 minut rozpuszczają większość pleśni.

Przez lejek do kilku butelek a z nich potem do następnych.

Uważać na skórę, oczy - może trochę miejscowo poparzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kocham tematy o butelkach :D

a ja wolę to co w środku :P

 

Czyli w tym wypadku pleśń? :P

 

Ja tam miałem pełno takich butelek, zapleśniałych itp. Wsadziłem je do wanny (w liczbie ponad 40), wlałem trochę płynu do mycia naczyń, zalałem ciepłą wodą, zostawiłem na noc.

Następnego dnia wszystko elegancko się wypłukało, nie trzeba było szorować.

Potem tylko dezynfekcja piro i lejemy piwko.

Tak zrobiłem przy butelkowaniu swej pierwszej warki, nie było żadnego problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

grzybki są niezłe, ale jest już po sezonie - zapraszam w przyszłym roku w góry w okolicach września to znowu będą :P

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites

grzybki są niezłe, ale jest już po sezonie - zapraszam w przyszłym roku w góry w okolicach września to znowu będą

 

Ciekawe rzeczy Kolega tu nam prawi...:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe rzeczy Kolega tu nam prawi

zależy kto co ma na myśli (ale to było tak poza tematem) :smilies:

Ja wszystkie otrzymane butelki bez wyjątku do wanny + proszek do prania na jedną dobę, później wybielacz z Tesco (200ml na wiadro 5litrowe) też na dobę; płukanie i do kratek. Odpukać żadnych niespodzianek.

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba trzeba stworzyć osobne działy do mycia butelek, środków do dezynfekcji i mycia, oraz mycie fermentatorów! Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku! No ludzie używajcie wyszukiwarki temat powtarzany co 3-4 dni, albo trzeba stworzyć ogromny artykuł do wiki o sposobie mycia butelek tylko nie wiem czy się uda bo co piwowar to metoda. Zrób jak ci wygodnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku!

To mistrzostwo świata!!!!! Ja miałem już kilka razy mysz w butelce - oczywiście martwe i do dzisiaj nie wiem jak one tam wlazły, bo z wyjściem miały już problem - były chyba tak naprane że nie wiedziały gdzie wyjście. :lol:

Oczywiście nawet nie próbowałem ich przecisnąć przez szyjkę - niech spoczywają w pokoju.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku!

To mistrzostwo świata!!!!! Ja miałem już kilka razy mysz w butelce - oczywiście martwe i do dzisiaj nie wiem jak one tam wlazły, bo z wyjściem miały już problem - były chyba tak naprane że nie wiedziały gdzie wyjście. :lol:

Oczywiście nawet nie próbowałem ich przecisnąć przez szyjkę - niech spoczywają w pokoju.....

 

HAHAHAHAHAHaaa :D

 

A na poważnie, to ja wlewam wrzątek do butelki z magiczna ropelką pur lub fairy, zostawiam na 10-15min. Wszystko elegancko odchodzi od dna :D potem tylko dezynfekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co sądzicie o samym nadwęglanie sodu i wrzątku (tudzież bardzo ciepłej wodzie) przy walce z pleśnią? Zrobiłem tak teraz przy partii otrzymanych butelek i wygląda, że są czyste. Nie myłem ich jednak w żaden mechaniczny sposób, ot pokręciłem wodą przed wylaniem. Pleśń sama uniosła się na powierzchnię po 15-30 minutach.

Mam pewne obawy by lać i pić z nich piwo, biorąc pod uwagę co jeszcze przed godziną w nich siedziało. Na pozór jednak rozwiązanie wydaje się szybkie i banalne. Nawet nie myłem ich z zewnątrz :)

Edited by Posulus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pij z nich. Jak nie je***sz, znaczy że działa.

 

Ja nadwęglanu używam od zawsze i jeszcze żyję.

Edited by elroy
edytowano wulgaryzm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbieram po woli butelki pod moje pierwsze piwko i co nie które to prawie dywanik mają na dnie. Czytam o wymywaniu (wyżeraniu) wybielaczem, domestosem, kretem. Ale przecież butelka ma gładką powierzchnię i po namoczeniu taka pleśń powinna się odkleić. Tak właśnie zrobiłem nalałem kilka kropel płynu do mycia naczyń zalałem ciepłą wodą i po godzinie pleśń pływała. Po wstrząśnięciu ładnie wszyściutko się wypłukuje. Potem ewentualnie mycie szczotką aby wszystko już było pewne, potem piro, wrzątek co kto woli. Więc czy uzasadniona jest zabawa z domestosem czy wyżeranie kretem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie sądzisz, że bawimy sie nadwęglanem jak można coś umyć za pomocą płynu do naczyń. A poza tym ile tych butelek tą szczotką możesz umyć dziennie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem ile umyję ale 40 na pewno. No to poco bawić się kretem jeśli pleśń odchodzi od namoczenia ciepłą wodą z płynem ? Chyba, że ja mam jakąś delikatniejszą pleśń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jak u Ciebie schodzi to się nie baw ;)

Jak umyjesz 150 zasyfionych butelek w jeden dzień nie poświęcając go tylko na kręcenie szczotką to pogadamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...