Skocz do zawartości
PawelG

spleśniałe butelki i ich mycie,dezynfekcja

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Pewnie nie jeden z Was skupuje bądź dostaje butelki ze sklepów aby je w późniejszym czasie użyć we własnym browarze.

Często zawierają one w środku pleśń i grzyby które są problematyczne w usuwaniu...

osobiście nie bawię się w mycie takich butelek bo używamy ze znajomymi tylko tych sprawdzonych szybko przemytych po opróżnieniu (uzbierało się ich już dość dużo ale niestety zaczyna brakować i będziemy mieć problem z ich ilością), Są one czyste ,bez pleśni i grzybów ... są pewne. Znajomy kiedyś próbował domyć takie spleśniałe butelczyny i podobno mu się to nie udało ,nie chciało schodzić...co dokładnie używacie do mycia takich cholerstw?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

soda kaustyczna (NaOH) wyżre wszystko - ale należy przygotować na gorąco roztwór min 2%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Wsadzić do wiadra 2. Zalać roztworem wybielacza/domestosa/kreta lub w dużym stężeniu pirosiarczynu sodu 3. Zapomnieć na kilka dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam - chlorowe wybielacze dają naprawdę radę - jeśli masz Tesco w pobliżu to kup najtańszy jaki znalazłem na rynku : Daisy 1,5L za mniej niż 3 zł - Ace w porównaniu kosztuje około 5zł za 1L ;) Tylko nie kupuj 'zapachowych' ;) Ja stosuję w rozcieńczeniu 1/10 lub 1/6 jeśli mocno zabrudzone ;)

 

Zapomniałem dodać - każdy środek potrzebuje czasu - zalać i poczekać 1 -2 dni najlepiej w piwnicy bo w domu z tymi oparami długo nie wytrzymasz :P

Edytowane przez Reynevan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roztwór sody kaustycznej (może być "Kret") na gorąco - w ciągu kilku do 15 minut rozpuszczają większość pleśni.

Przez lejek do kilku butelek a z nich potem do następnych.

Uważać na skórę, oczy - może trochę miejscowo poparzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kocham tematy o butelkach :D

a ja wolę to co w środku :P

 

W sensie grzybki ? :)

Edytowane przez pepek84

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kocham tematy o butelkach :D

a ja wolę to co w środku :P

 

Czyli w tym wypadku pleśń? :P

 

Ja tam miałem pełno takich butelek, zapleśniałych itp. Wsadziłem je do wanny (w liczbie ponad 40), wlałem trochę płynu do mycia naczyń, zalałem ciepłą wodą, zostawiłem na noc.

Następnego dnia wszystko elegancko się wypłukało, nie trzeba było szorować.

Potem tylko dezynfekcja piro i lejemy piwko.

Tak zrobiłem przy butelkowaniu swej pierwszej warki, nie było żadnego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzybki są niezłe, ale jest już po sezonie - zapraszam w przyszłym roku w góry w okolicach września to znowu będą :P

Edytowane przez korzen16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grzybki są niezłe, ale jest już po sezonie - zapraszam w przyszłym roku w góry w okolicach września to znowu będą

 

Ciekawe rzeczy Kolega tu nam prawi...:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe rzeczy Kolega tu nam prawi

zależy kto co ma na myśli (ale to było tak poza tematem) :smilies:

Ja wszystkie otrzymane butelki bez wyjątku do wanny + proszek do prania na jedną dobę, później wybielacz z Tesco (200ml na wiadro 5litrowe) też na dobę; płukanie i do kratek. Odpukać żadnych niespodzianek.

Edytowane przez korzen16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba trzeba stworzyć osobne działy do mycia butelek, środków do dezynfekcji i mycia, oraz mycie fermentatorów! Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku! No ludzie używajcie wyszukiwarki temat powtarzany co 3-4 dni, albo trzeba stworzyć ogromny artykuł do wiki o sposobie mycia butelek tylko nie wiem czy się uda bo co piwowar to metoda. Zrób jak ci wygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku!

To mistrzostwo świata!!!!! Ja miałem już kilka razy mysz w butelce - oczywiście martwe i do dzisiaj nie wiem jak one tam wlazły, bo z wyjściem miały już problem - były chyba tak naprane że nie wiedziały gdzie wyjście. :lol:

Oczywiście nawet nie próbowałem ich przecisnąć przez szyjkę - niech spoczywają w pokoju.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było nawet raz jak myć butelki z martwym nietoperzem w środku!

To mistrzostwo świata!!!!! Ja miałem już kilka razy mysz w butelce - oczywiście martwe i do dzisiaj nie wiem jak one tam wlazły, bo z wyjściem miały już problem - były chyba tak naprane że nie wiedziały gdzie wyjście. :lol:

Oczywiście nawet nie próbowałem ich przecisnąć przez szyjkę - niech spoczywają w pokoju.....

 

HAHAHAHAHAHaaa :D

 

A na poważnie, to ja wlewam wrzątek do butelki z magiczna ropelką pur lub fairy, zostawiam na 10-15min. Wszystko elegancko odchodzi od dna :D potem tylko dezynfekcja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie o samym nadwęglanie sodu i wrzątku (tudzież bardzo ciepłej wodzie) przy walce z pleśnią? Zrobiłem tak teraz przy partii otrzymanych butelek i wygląda, że są czyste. Nie myłem ich jednak w żaden mechaniczny sposób, ot pokręciłem wodą przed wylaniem. Pleśń sama uniosła się na powierzchnię po 15-30 minutach.

Mam pewne obawy by lać i pić z nich piwo, biorąc pod uwagę co jeszcze przed godziną w nich siedziało. Na pozór jednak rozwiązanie wydaje się szybkie i banalne. Nawet nie myłem ich z zewnątrz :)

Edytowane przez Posulus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pij z nich. Jak nie je***sz, znaczy że działa.

 

Ja nadwęglanu używam od zawsze i jeszcze żyję.

Edytowane przez elroy
edytowano wulgaryzm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbieram po woli butelki pod moje pierwsze piwko i co nie które to prawie dywanik mają na dnie. Czytam o wymywaniu (wyżeraniu) wybielaczem, domestosem, kretem. Ale przecież butelka ma gładką powierzchnię i po namoczeniu taka pleśń powinna się odkleić. Tak właśnie zrobiłem nalałem kilka kropel płynu do mycia naczyń zalałem ciepłą wodą i po godzinie pleśń pływała. Po wstrząśnięciu ładnie wszyściutko się wypłukuje. Potem ewentualnie mycie szczotką aby wszystko już było pewne, potem piro, wrzątek co kto woli. Więc czy uzasadniona jest zabawa z domestosem czy wyżeranie kretem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie sądzisz, że bawimy sie nadwęglanem jak można coś umyć za pomocą płynu do naczyń. A poza tym ile tych butelek tą szczotką możesz umyć dziennie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile umyję ale 40 na pewno. No to poco bawić się kretem jeśli pleśń odchodzi od namoczenia ciepłą wodą z płynem ? Chyba, że ja mam jakąś delikatniejszą pleśń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jak u Ciebie schodzi to się nie baw ;)

Jak umyjesz 150 zasyfionych butelek w jeden dzień nie poświęcając go tylko na kręcenie szczotką to pogadamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są takie pleśnie, co schodzą dopiero po 48mio godzinnej kąpieli w wodzie z kretem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×