Jump to content
Slonx

Pszenica na WB-06 - Wysokie BLG końcowe

Recommended Posts

W zeszłym tygodniu uwarzyłem Hefe-Weizena, pomiar BLG przed zadaniem drożdży teoretycznie pokazywał 13. Po tygodniu test odfermentowania skończył pracę, a cukromierz pokazał mi 5 BLG. Dużo, zważywszy na to, iż ponoć WB-06 to niezłe żarłoki. Liczyłem na nieco głębsze odfermentowanie, a tu dostaje mocno treściwe. Być może świruje mi cukromierz, ale prawdopodobnie to ja pomyliłem się w obliczeniach, gdy mierzyłem dość ciepłą brzeczkę. Byłem wtedy bardzo zmęczony i na pewno nie byłem zbyt dokładny. Schemat zacierania również pewnie jest nie bez znaczenia, wyglądał tak:

Dekokt odebrany z temp 44

(dekokt) 15 min - 63C

45 min - 72C

Doprowadzony do wrzenia na 20 min i dodany do całości.

Całość:

63C - 30 min

72C - 60 min (musiałem przedłużyć tę przerwę, gdyż próba jodowa po 30 minutach była wciąż pozytywna).

Tylko czy mogło się wytworzyć aż tak dużo cukrów niepodlegających fermentacji, że zeszło tylko do 5BLG?

Skłaniam się ku temu, że pomyliłem się w obliczeniach podczas pomiaru, bo gdy spróbowałem testu (oczywiście zaczął się już psuć) to mogłem wyczuć nieco wyraźniejszy smak alkoholu, niż w sklepowych Hefe-Weizenach, a to mi już nie do końca odpowiada.

 

Teraz się zastanawiam, czy zostawić to tak jak jest (w fermentorze drożdże po tygodniu jeszcze pracują, więc zostawię jeszcze to piwo w spokoju) czy może przy butelkowaniu dolać trochę wody i mieć nieco więcej piwa, o słabszej mocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem lepiej zostawić to piwo do odfermentowania jeszcze przez kilka dni (w jakiej temp. fermentujesz?), jeden tydz. może być im po prostu za mało.

Rozcieńczona pszenica może być b. słabo smaczna ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz się zastanawiam, czy zostawić to tak jak jest (w fermentorze drożdże po tygodniu jeszcze pracują, więc zostawię jeszcze to piwo w spokoju)

Sam sobie odpowiedziałeś. Czekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz się zastanawiam, czy zostawić to tak jak jest (w fermentorze drożdże po tygodniu jeszcze pracują, więc zostawię jeszcze to piwo w spokoju)

Sam sobie odpowiedziałeś. Czekać.

 

Nie o to chodzi. Piwo fermentuje, dobrze o tym wiem, na razie nie myślę o butelkowaniu.

Zastanawiam się nad tym co zrobić, jak skończy pracę.

 

Jak napisałem, zmierzyłem BLG testu odfermentowania. Drożdże w nim na pewno skończyły pracę, nie wydzielał się już dwutlenek węgla, w smaku całkowicie odgazowany. Pomiar wskazał 5 BLG a to chyba sporo, jak na pszenicę.

Zdziwię się, jeżeli po fermentacji BLG będzie inne. Wiem, że drożdże jeszcze pracują i na razie nie zamierzam im przeszkadzać, jednakże jak skończą pracę, a BLG będzie takie samo jak w teście, to właśnie nie wiem, czy dolać trochę wody, czy zostawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak skończą to skończą i nic nie możesz na to poradzić, a rozcieńczanie wodą przypomina mi słynne instytucje z czasów PRL tzw "PRWI - Państwowe Rozcieńczalnie Win Importowanych" :P - złe wspomnienia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie o to chodzi. Piwo fermentuje, dobrze o tym wiem, na razie nie myślę o butelkowaniu.

Zdziwię się, jeżeli po fermentacji BLG będzie inne. Wiem, że drożdże jeszcze pracują i na razie nie zamierzam im przeszkadzać, jednakże jak skończą pracę, a BLG będzie takie samo jak w teście, to właśnie nie wiem, czy dolać trochę wody, czy zostawić.

Taa.. ciekawy sposób myślenia. Wiesz, że wciąż fermentuje, a jednocześnie jesteś pewny, że nic nie odfermentuje.

Oczywiście nie lać wody, HGB to nie jest sposób na dobre piwo, to sposób na większe zyski koncernów.

Wyższe odfermentowanie daje więcej alkoholu, ale mniej ekstraktu, nie rzadko piwa słabiej odfermentowane są lepsze w smaku.

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taa.. ciekawy sposób myślenia. Wiesz, że wciąż fermentuje, a jednocześnie jesteś pewny, że nic nie odfermentuje.

 

Oczywiście nie lać wody, HGB to nie jest sposób na dobre piwo, to sposób na większe zyski koncernów.

 

Wyższe odfermentowanie daje więcej alkoholu, ale mniej ekstraktu, nie rzadko piwa słabiej odfermentowane są lepsze w smaku.

 

 

 

Po prostu myślałem, że wynik testu odfermentowania powinien się pokrywać z pomiarem BLG piwa z fermentora.

Dzięki za rady, już wiem, że tego nie rozcieńczę. Powąchałem sobie z ciekawości rurkę przy fermentorze i aromat bananów niemalże zwalił mnie z nóg :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo gdy spróbowałem testu (oczywiście zaczął się już psuć)

 

Psuć w sensie infekcji? W jakich warunkach trzymałeś?

U mnie jak na razie się nie zdarzyło mimo otwierania słoiczka, wąchania, mieszania, przelewania wte i wewte do niezdezynfekowanej menzurki na pomiary i ogólnie obchodzenia się z testami niezbyt profesjonalnie. Gdybym wyczuł jakieś podejrzane smaki w teście to trochę bym się bał o fermentujące piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo gdy spróbowałem testu (oczywiście zaczął się już psuć)

 

Psuć w sensie infekcji? W jakich warunkach trzymałeś?

U mnie jak na razie się nie zdarzyło mimo otwierania słoiczka, wąchania, mieszania, przelewania wte i wewte do niezdezynfekowanej menzurki na pomiary i ogólnie obchodzenia się z testami niezbyt profesjonalnie. Gdybym wyczuł jakieś podejrzane smaki w teście to trochę bym się bał o fermentujące piwo.

 

Tak, zakaził się. Temperatura pokojowa, bez przykrycia. Następnym razem może faktycznie będę robił test w słoiczku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chcesz mieć porównywalne wyniki i testu i faktycznego odfermentowania??? Rób test w podobnych warunkach w jakich stoi fermentator właściwy z zachowaniem czystości i sterylności dla testu. A tak... co chcesz porównywać? Zepsute piwo z testu i pracujące w fermentatorze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chcesz mieć porównywalne wyniki i testu i faktycznego odfermentowania??? Rób test w podobnych warunkach w jakich stoi fermentator właściwy z zachowaniem czystości i sterylności dla testu. A tak... co chcesz porównywać? Zepsute piwo z testu i pracujące w fermentatorze.

 

Zwyczajny błąd nowicjusza.

Przy poprzednich dwóch warkach robiłem test w szklance, nakrywałem folią, ściągałem to gumką recepturką (nie miałem akurat wolnych słoiczków, buteleczek itp) i po tygodniu mierzyłem, w smaku i zapachu było ok.

Teraz o tym zapomniałem, zwyczajne zagapienie, do samej fermentacji nie podchodzę tak nonszalancko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę rozpoczynać nowego wątku, ale skoro Panowie przy pszenicy ... robiłem ostatnio i mi się sklarowała jak żadne inne piwo. Kryształ normalnie. w smaku mocno wytrawne, następnym razem użyję 100 gram słodu karmelowego, albo zrobię dekokt 1 x.

50 procent pszenica

50 procent pilzneński

drożdże - 06

po fermentacji burzliwej ok. 10 dni butelkowałem. BLG zeszło do 2. Będę wdzięczny za pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiej pomocy oczekujesz? W temacie klarowności? To nie problem, odpowiednio nalewając, uzyskać można mętność z każdego piwa.

Dekokcja nie ma wpływu na klarowność. Ma na celu nieznaczne podniesienie smaku piwa, zwiększa tez wydajność, ale przy 20 litrowej warce to zysk nie zauważalny.

Karmelowy nie zaszkodzi, ale też wiele nie zmieni, odpowiednio przeprowadzane zacieranie i tak stworzy warunki dla pięknej piany w szklance.

Moje najlepsze pszenice wychodzą tylko na dwóch słodach, za to przy ok 60% udziale pszenicznego.

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę rozpoczynać nowego wątku, ale skoro Panowie przy pszenicy ... robiłem ostatnio i mi się sklarowała jak żadne inne piwo. Kryształ normalnie. w smaku mocno wytrawne, ... Będę wdzięczny za pomoc

 

Ale że co? Przyjść i Ci to wypić? Już biegnę, tylko czapeczkę założę:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzięki, ale jak widzę pszeniczniaki na półkach sklepowych. to raczej są mętne. Mój klarowny, no trudno wypiję i takie. Co do słodu palonego, to chcę go doddać ponieważ piwo jest zbyt wytrawne, dlatego myślałem też o dekokcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój hefe weizen był klarowny po miesącu w butelkach dłuzej nie trzymałem po już brakło :D Poczatkowe blg 11 końcowe 1 drżdże WB06 fermentacja dwa tygodnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do słodu palonego, to chcę go doddać ponieważ piwo jest zbyt wytrawne, dlatego myślałem też o dekokcie.

 

Słodu palonego do hefe-weizena?

Ja przyznam szczerze, że przy tej pszenicy to pokombinowałem jak cholera, wrzucając do gara chyba wszystko, co miałem pod ręką, ale o słodzie palonym nie pomyślałem :P

Może miałeś na myśli karmelowy? Ja dodałem, nie wiem, jaki będzie efekt, jutro dopiero planuję zrobić rozlew.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nikt nie wpadł na pomysł że Blg zawyża wyższa zawartość dekstryn spowodowana wydłużonym czasem zacierania powyżej 70 stopni?

Edited by Rysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...