Skocz do zawartości
cml

Holy grail filtracji po chmieleniu na zimno

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Ponieważ nie wydaje mi się aby metoda wrzucania chmielu na zimno w jakichkolwiek woreczkach mogła zdać egzamin (za mało chmielu się uwalnia - tworzy się pulpa w worku) szukałem czegoś przez co możnaby filtrować osad chmielowy przy przelewaniu do rozlewu. Testowałem przelewanie z nad osadów - pozostaje zawiesina chmielowa. Testowałem gazę jałową ale nawet złożona na kilka razy przepuszcza chmieliny do piwa. Pomysł z pieluchami od początku mi się nie podobał (pranie czystość itd).

 

Dziś zastosowałem nowe podejście:

Zakupiłem t-sac rozmiar 4 - duże torebki do parzenia herbaty sypanej - 100 torebek za 18,5zł :okey:

 

W 100% zdają egzamin! :okey: Żadne drobinki nie przedostały się do butelek. Torebka wytrzymała cały proces przelewu, nie rozdarła się, nie blokowała przepływu jedyny efekt uboczny to fakt, że piwo lekko się pieniło w tej torebce.

 

Zapraszam do testowania wszystkich, którzy dąrzą do klaru w piwie domowymi metodami :cool:

 

EDIT: aby uniknąć napowietrzania piwa należy woreczek przymocować do końca węża i wrzucić wąż na dno fermentora docelowego

EDIT2: aby uniknąć rozerwania torebki zmniejsz różnicę poziomów pomiędzy fermentorami - zmniejszy się prędkość przelewania ale i ciśnienie napierające na torebkę - stół-krzesło wydaje się sprawdzać, stół-podłoga może być za wysoko

 

EDIT3: UŻYWAJCIE wygotowanej pończochy/stopki...

post-5458-0-73306200-1362836710_thumb.jpg

Edytowane przez cml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja dobrze rozumuję że zdekantowałeś z jednego fermentora do drugiego przez t-sac i to właśnie widzę na zdjęciu ? Bo jeśli tak to dość mocna piana się utworzyła = natlenienie warki co jeśli dobrze kojarzę jest niewskazane ?

Ale pomysł z torebkami do herbaty dobry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja dobrze rozumuję że zdekantowałeś z jednego fermentora do drugiego przez t-sac i to właśnie widzę na zdjęciu ? Bo jeśli tak to dość mocna piana się utworzyła = natlenienie warki co jeśli dobrze kojarzę jest niewskazane ?

 

następnym razem założę t-sac na drugi koniec węża do wyższego fermentora chociaż pewnie przepływ się bardziej przyblokuje

 

czemu napowietrzanie zimnej brzeczki jest niewskazane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo jeśli tak to dość mocna piana się utworzyła = natlenienie warki co jeśli dobrze kojarzę jest niewskazane ?

No chyba źle kojarzysz.

Jeśli filtrowanie chmielin nastepuje po ostudzeniu brzeczki i przelewaniu do fermentora (a tak powinno być) to, to jest jedyny moment, w którym wręcz wskazane jest dobrze napowietrzyć brzeczkę przed zadaniem drożdży. Drożdże "lubią" tlen i się wtedy lepiej (szybciej) rozmnażają.

Pomysł z torebkami jeśli sprawdzony to jest bardzo dobry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba dobrze kojarzę :

co możnaby filtrować osad chmielowy przy przelewaniu do rozlewu

więc ja jednoznacznie rozumiem że chodzi o filtracje młodego piwa i o zbieranie chmielin po chmieleniu na zimno a nie gotowaniu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo jeśli tak to dość mocna piana się utworzyła = natlenienie warki co jeśli dobrze kojarzę jest niewskazane ?

No chyba źle kojarzysz.

Jeśli filtrowanie chmielin nastepuje po ostudzeniu brzeczki i przelewaniu do fermentora (a tak powinno być) to, to jest jedyny moment, w którym wręcz wskazane jest dobrze napowietrzyć brzeczkę przed zadaniem drożdży. Drożdże "lubią" tlen i się wtedy lepiej (szybciej) rozmnażają.

Pomysł z torebkami jeśli sprawdzony to jest bardzo dobry.

 

Reynevan ma rację - w temacie jest o filtrowaniu po chmieleniu na zimno, a więc po zakończonej fermentacji, a nie przed zadaniem drożdży. Natlenianie niewskazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dodaje żelatyny i wstawiam do zera stopni... wszystko się klaruje, resztki chmielin po chmieleniu na zimno też opadają na dno, naprawdę nie jest konieczne filtrowanie piwa, tylko wprowadzasz groźbę infekcji i natelniasz piwo

...także jestem maniakiem doprowadzenia piwa do jak największej klarowności, ale żelatyna i temperatura są dużo skuteczniejsze i bezpieczniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dodaje żelatyny i wstawiam do zera stopni... wszystko się klaruje, resztki chmielin po chmieleniu na zimno też opadają na dno, naprawdę nie jest konieczne filtrowanie piwa, tylko wprowadzasz groźbę infekcji i natelniasz piwo

...także jestem maniakiem doprowadzenia piwa do jak największej klarowności, ale żelatyna i temperatura są dużo skuteczniejsze i bezpieczniejsze

 

chętnie bym skorzystał z żelatyny ale nie mam zera stopni dla 20l piwa na zawołanie

 

Reynevan ma rację - w temacie jest o filtrowaniu po chmieleniu na zimno, a więc po zakończonej fermentacji, a nie przed zadaniem drożdży. Natlenianie niewskazane.

 

czemu to jest niewskazane? przecież nawet nalewając bezpośrednio z fermentora z cichej przy użyciu węża i zaworka grawitacyjnego to piwo i tak dostanie gigantyczną ilość tlenu

napowietrzanie z drugiej strony na pewno byłoby niewskazane przy rozlewie/przelewaniu do kega ale to inna bajka w którą ja narazie się nie bawię :)

Edytowane przez cml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chętnie bym skorzystał z żelatyny ale nie mam zera stopni dla 20l piwa na zawołanie

a nie masz lodówki w domu? ja też nie posiadam specjalnego sprzętu w domu, mam za to normalną niedużą lodówkę indesita z górnym zamrażalnikiem, po wyjęciu 2 półek wchodzi 30l fermentator i zostają jeszcze 2 półki i szuflada na jedzenie, do tego na klar wsadza się piwo tylko na 2 -3 dni, regulator daje na maksa wtedy lodówka wyciąga mi do zera, ani to problem logistyczny, ani żona nie narzeka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czemu to jest niewskazane? przecież nawet nalewając bezpośrednio z fermentora z cichej przy użyciu węża i zaworka grawitacyjnego to piwo i tak dostanie gigantyczną ilość tlenu

Po to używa się zaworka żeby natlenienie zmniejszyć do minimum. Skąd ta gigantyczna ilość tlenu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napowietrzanie z drugiej strony na pewno byłoby niewskazane przy rozlewie/przelewaniu do kega ale to inna bajka w którą ja narazie się nie bawię :)

To chyba ta sama strona co przy rozlewie z fermentora z cichej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czemu to jest niewskazane? przecież nawet nalewając bezpośrednio z fermentora z cichej przy użyciu węża i zaworka grawitacyjnego to piwo i tak dostanie gigantyczną ilość tlenu

napowietrzanie z drugiej strony na pewno byłoby niewskazane przy rozlewie/przelewaniu do kega ale to inna bajka w którą ja narazie się nie bawię :)

 

Przy rozlewie powinno się ograniczać napowietrzanie do minimum celem uniknięcia problemów z jełczeniem piwa. Wiadomym jest, że się nie uniknie tego w 100%, ale tą małą ilość tlenu "zjedzą" drożdże w trakcie refermentacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy rozlewie powinno się ograniczać napowietrzanie do minimum celem uniknięcia problemów z jełczeniem piwa. Wiadomym jest, że się nie uniknie tego w 100%, ale tą małą ilość tlenu "zjedzą" drożdże w trakcie refermentacji.

 

skąd zjełczenie w piwie? z tego co czytam jełczenie dotyczy tłuszczów

 

To chyba ta sama strona co przy rozlewie z fermentora z cichej?

 

nie do końca - w kegu sam dobijasz CO2 i nie chcesz aby drożdze pracowały i zaburzały nagazowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie do końca - w kegu sam dobijasz CO2 i nie chcesz aby drożdze pracowały i zaburzały nagazowanie

W kegach, z tego co wiem, to refermentuje się tak samo jak w butelkach, a CO2 służy tylko wypchnięciu piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się z twierdzeniem

nalewając bezpośrednio z fermentora z cichej przy użyciu węża i zaworka grawitacyjnego to piwo i tak dostanie gigantyczną ilość tlenu

- w ten sposób można przelać z jednego fermentora do drugiego naprawdę minimalnie natleniając młode piwo. Jeśli nie utworzyła się piana to jest dobrze :)

Przy rozlewie powinno się ograniczać napowietrzanie do minimum celem uniknięcia problemów z jełczeniem piwa.

- tu kolega ma chyba na myśli smaki które się mogą pojawić w piwie (a nie sam proces) - takie skisłe masło słowem - zjełczałe :P

 

nie do końca - w kegu sam dobijasz CO2 i nie chcesz aby drożdze pracowały i zaburzały nagazowanie

z tym twierdzeniem też ciężko mi się zgodzić - jak chcesz żeby drożdże przestały pracować to a) zabijasz je poprzez np mocne podwyższenie temp. lub b) schładzasz do temp. poniżej której drożdże hibernują - 'dobijanie' CO2 w kedze służy albo wypchnięciu piwa albo tlenu :P

 

cml - masz poczytaj sobie żeby nie było że wymyślamy tu sobie :Phttp://www.nutrilife.pl/index.php?art=13 oraz tutaj : http://pl.mt.com/pl/pl/home/supportive_content/specials/Optical_oxygen.html

i myślę że warto poczytać jeszcze o drożdżach - na wiki jest bardzo oględnie ale zawsze : http://pl.wikipedia.org/wiki/Dro%C5%BCd%C5%BCe_piwowarskie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cml - masz poczytaj sobie żeby nie było że wymyślamy tu sobie :Phttp://www.nutrilife...ndex.php?art=13 oraz tutaj : http://pl.mt.com/pl/...cal_oxygen.html

i myślę że warto poczytać jeszcze o drożdżach - na wiki jest bardzo oględnie ale zawsze : http://pl.wikipedia....dże_piwowarskie

 

dzięki za info :beer:

 

hm - skopiowałeś chyba te linki z innego postu i przez to skopiowały się skrócone z [...] w nazwie

Edytowane przez cml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie kopiowałem z innego postu - sam poszukałem na google ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aby uniknąć napowietrzenia można wrzucić wąż razem z torebka przywiązaną na końcu na dno i napełnić baniak od dołu - dam znać jak to wyjdzie

 

Nie, nie kopiowałem z innego postu - sam poszukałem na google ;)

 

ok ale linki nadal niepoprawione :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok ale linki nadal niepoprawione :P

To nie klikaj na linki w cytatach ani nie kopiuj skróconego adresu. Mi działają normalnie.

http://www.nutrilife.pl/index.php?art=13

http://pl.mt.com/pl/pl/home/supportive_content/specials/Optical_oxygen.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dro%C5%BCd%C5%BCe_piwowarskie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie klikaj na linki w cytatach ani nie kopiuj skróconego adresu. Mi działają normalnie.

 

dzięki za info - faktycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś zastosowałem nowe podejście:

W 100% zdają egzamin! :okey: Żadne drobinki nie przedostały się do butelek. Torebka wytrzymała cały proces przelewu, nie rozdarła się, nie blokowała przepływu - jedyny efekt uboczny to fakt, że piwo lekko się pieniło w tej torebce.

post-5458-0-73306200-1362836710_thumb.jpg

Wszystko dobrze tylko lepiej by było gdybyś zamiast trzymać torebkę w rękach przymocował ja do węża okręcając nitką i zanurzył po prostu tak przygotowane "ustrojstwo" w piwie.

Filtracja na wlocie to gorszy pomysł. Znacznie łatwiej się zatka.

Edytowane przez JacekKocurek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie klikaj na linki w cytatach ani nie kopiuj skróconego adresu. Mi działają normalnie.

 

dzięki za info - faktycznie

 

Zepsute linki w cytatach wynikają z nieoficjalnego dodatku do forum (cytowanie selektywne), które zmuszony jestem wyłączyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko dobrze tylko lepiej by było gdybyś zamiast trzymać torebkę w rękach przymocował ja do węża okręcając nitką i zanurzył po prostu tak przygotowane "ustrojstwo" w piwie.

Filtracja na wlocie to gorszy pomysł. Znacznie łatwiej się zatka.

 

tak zrobie następnym razem i wrzuce to do baniaka tak żeby nie napowietrzać młodego piwa - chociaż nie uświadczyłem nigdy zjełczałego piwa to jeśli jest możliwość wolę tego uniknąć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie cytatów - elroy szkoda że wyłączyłeś cytowanie selektywne - było bardzo przydatne i jak zauważyłem dużo osób z niego korzystało ;) Teraz trza będzie na piechotę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×