Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich forumowiczów i przesyłam pozdrowienia z południowego Gdańska (i czasem Ostródy).

 

Za mną pierwsza warka z puszki, WES Pszeniczne i druga WES Bursztynowe jeszcze w trakcie produkcji, rozlana wczoraj. Pierwsza wyszła pijalna, co mnie bardzo cieszy, choć mam nadzieję, że o kolejnych będę mógł powiedzieć coś więcej niż tylko „pijalne”. Moja żona i przyjaciel sami się dopominają o kolejne butelki obecnego tworu, także rokowania na przyszłość są dobre :). Już po pierwszej procedurze doszedłem do pewnych wniosków, np. takich, że nie warto prowadzić fermentacji w pojemniku z kranikiem, rurka fermentacyjna nie jest niezbędna, a cukier do refermentacji wygodniej dozować w formie syropu. Jako, że wraz razem ze sprzętem zakupiłem dwie konserwy, przy drugiej mogłem zastosować uwagi, które nasunęły mi się w trakcie warzenia pierwszej. I tak pierwsze piwo warzyło się w fermentorze z kranikiem i rurką, rozlewane było wprost z kranika do butelek, do których wsypany został cukier za pomocą zwykłej łyżeczki. Druga fermentowała się w fermentorze bez kranika, przykrytego niedomkniętą klapą. Po fermentacji została przelana, za pomocą wężyka z fajnym zaciskiem, do pojemnika z kranikiem, w którym znalazł się syrop z cukru. Warka ta rozlewana była do butelek za pomocą bardzo wygodnej rurki z zaworkiem grawitacyjnym. Oczywiście bez lektury Piaskownicy, wielu z tych wniosków by nie było :). Przy drugim razie wszystkie etapy warzenia poszły już dużo sprawniej i mam nadzieję, że ten trend się utrzyma. Dwa słowa jeśli chodzi o najbliższą przyszłość. Udało mi się dostać dosyć tanio 12,5 kg. ekstraktu słodowego WES, którego w kolejnych krokach mam zamiar sam nachmielić i wykorzystać kilka patentów kolegi Scoobiego, m.in. użycie słodów specjalnych. Wszystkie potrzebne składniki, łącznie z trzecim fermentorem, zostały przed chwilą zamówione. Jestem pewien, że z czasem (bliżej określonym oczywiście, posiadane skłądniki pozwolą mi na uwarzenie 4 warek z ekstraktów, a potem "do dzieła"!) dojdę do zacierania, ale póki co mam frajdę ze stopniowego zwiększania stopnia skomplikowania i, co najważniejsze, ten schemat postępów mi (i mojej rodzinie, z żoną na czele :)) odpowiada.

 

Aha, skąd zainteresowanie tematem? Po prostu lubię spędzać czas przy piwie, czy to w towarzystwie żony, czy przyjaciół.

 

P.S. Myślę, że nie muszę tego głośno mówić, ale gorąco polecam sklep Pani Doroty, szczególnie za udzieloną mi pomoc merytoryczną.

 

Pozdrawiam,

Michał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W identyczny sposób zaczynałem rok temu, w chwili obecnej stawiam tylko na zacieranie. Jeśli skończą Ci się ekstrakty słodowe, to przy następnym zamówieniu zastanów się nad zestawem do zacierania. Następnym krokiem będzie zakup oddzielnie słodu i chmielu i tworzenie własnych receptor według standardów lub własnego upodobania. Powodzenia !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, witam! Ja też zaczynałem od konserw i uważam ten etap za dobre doświadczenie. Jednak piwowarstwo domowe zaczyna się doceniać od momentu decyzji o warzeniu z zacieraniem. Zyczę Ci, żebyś zaczął jak najwcześniej :)

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak pierwsze piwo warzyło się w fermentorze z kranikiem i rurką

 

Plastik Ci się nie stopił? :lol:

 

Witam i powodzenia życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za przywitanie :beer: .

 

Jeśli skończą Ci się ekstrakty słodowe, to przy następnym zamówieniu zastanów się nad zestawem do zacierania.

Właściwie przewidziałem to już przy pierwszych zakupach, skonsultowałem co nieco z Panią Dorotą i w tej chwili brakuje mi jedynie garnka oraz filtratora - a to właściwie da się zdobyć "od ręki". Pobawię się jeszcze chwilę ekstraktami i przejdę poziom wyżej.

 

Plastik Ci się nie stopił? :lol:

Zrozumiałem aluzję :). W swojej wypowiedzi przyjąłem tą szerszą definicję warzenia (była gdzieś o tym burzliwa dyskusja na forum). W przypadku tej węższej, faktycznie, plastik mógłby się stopić :).

Edytowane przez santa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam krajana i życzę samych udanych warek!

 

W najbliższy czwartek w Gdańsku będzie spotkanie, może wpadniesz?

Dzięki! O jakim konkretnie spotkaniu mówisz? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×